Każda nowa próba pomaga , każda rzecz którą w życiu robimy pomaga i daje nadzieję . A podobno nadzieja czyni cuda jeszcze nie wszystko skreślone mam dobrą rezerwę jajników
AMH (Hormon anty – Mullerian ) 5,5 ng/ml Faza płodna 1,4 – 8 wiec zawsze jest szansa . Ale po 35 latach już jednak maleje z dnia na dzień . Zaczynam od dziś dietę przed in vitro bo jednak parę kilo miej a po hormonach mam wagę 99,6 przy wzroście 164 makabra. trzeba 15 kilo rzucić . Już 15 zuciłam tamtą zimą . Ale jeszcze za mało .Wiec do dzieła mam pół roku czasu dam radę
Może i w moim wypadku się to sprawdzi ... zobaczymy co przyniesie los
...widzisz i nie grzmisz...
Powinnam mieć nałożoną jakąś blokadę na strony związane z ciążą, dniami płodnymi itp...tak dla bezpieczeństwa mojego i bliskich. Dziś już przeszłam samą siebie. Tak z głupoty sprawdziłam sobie (UWAGA!!!) KALENDARZYK DNI PŁODNYCH. No i co się okazało, że szanowny kalendarzyk uznał, że być może miałam dni płodne wczoraj, a właśnie wczoraj się przytulaliśmy i to bez (tak tak...uległam). Heh spoko, znowu do @ będzie się we mnie tliła nadzieja, że a nóż to właśnie ten cykl. Jedyny ratunek dla mnie to chyba rozpędzić się....a ściana sama się znajdzie...
To czekanie mnie zabija... Wolałabym chyba mieć pewność, że nic z tego czy tak czekać. Objawy mam typowe jak przed okresem ale jak przeglądam strony to takie objawy mogą być też ciążowe... Sama już nie wiem. Jeszcze ta praca. Jak mam tam iść to jest mi niedobrze. Cokolwiek zrobię to źle. Zapytam... źle, nie zapytam... źle. Jak już wszystko się zrobi jak chcą to znajdą co innego... Po prostu jakaś masakra. Najgorsze, że jest martwy sezon i do wiosny nie tak łatwo będzie mi znaleźć nową pracę
Tak mi się wydaje, że mnie tak nie chcą. Mnie też jest tam ciężko... Nie fizycznie ale z ludźmi. Sam fałsz, każdy każdego by w łyżce wody utopił jakby mógł... Ale kiedyś będę miała pracę jaką pokocham, obiecuję...
No i jednak poszłam do pracy
Czuję się w miarę dobrze. Mam nawet wrażenie że plecy mniej bolą. Oby tylko nic się nie stało. Dzisiaj jeszcze zadzwonię do lekarza i zobaczymy co mi powie. Dobrze że chociaż pogoda dopisuje. Tylko mogłoby być cieplej 
Dzisiaj na wykresie zapalilo mi się swiatelko na zielono w detektorze płodności. poczekam do 22 zrobie test owulacyjny i zobaczymy co się okaze. dziwne co? jestem pierwszy dzień po @ a tu wyskakuje mi zielone swiatlo i dzień płodny. kurcze o co w tym wszystkim chodzi bo normalnie ie zaczynam gubić...jeszcze chyba za slabo rozumiem ten kalendarzyk żeby wpelni wiedzieć jak to wszystko poukładać! pomożecie!?
No i jak zwykle doświadczenie Michaeli i Endokobietki okazało się niezastąpione 
Dziś czuję się bardzo dobrze i mam dużo więcej energii 
No i udało się 55.4kg
Brzuch nadal ma 89cm. Już bardzo długo taki jest ale podobno teraz mała rośnie kosztem wód płodowych więc nie będę się przejmować.
Niestety pani od ćwiczeń zachorowała i przenieśli mi je na czwartek rano. Nawet dobrze bo od razu pójdę zrobić badania, bo to blisko. W czwartek wieczorem chciałabym pojechać do Wałbrzycha na warsztaty z Dorotą Zawadzką.
No i dawno nie raportowałam - muszę zrobić porządek ze zdjęciami ciążowymi bo mam chyba braki w dokumentacji. Ostanie mam pokatalogowane mam z 23 tc.
No więc My, 30+3 


Aaaa i przyszła koszulka z Alles - bardzo dobra gatunkowo, niestety to raczej M
i jest trochę za duża przez co traci fason.
Może któraś z Was chce? - nie oderwałam nawet metki. Do niej są śliczne "niedrapki" dla maleństwa też w kropki 
Przybyły też pozostałe koszulki - ta w czarne kropki idealna ale ta różowa to chyba M/L - co jest z tymi producentami i ich rozmiarówkami??? 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 stycznia 2014, 13:25
Hej Dziewczynki! No to tak - termometr kupiony - od jutra na powaznie biore sie za temperaturki! Ale jest cos jeszcze. Bo skoro juz zaszlam do apteki to zaopatrzylam sie w... kolejny test
Dieta przed In vitro
tą zaczynam stosować od dziś
Gdy zaczyna się wyciszacie- pić minimum 2l wody dziennie
Gdy zaczyna się stymulacje- pić nadal 2 l wody + 1l mleka , minimum 2%(nie wskazane odtłuszczone)((opcjonalnie możena pić maślanki, jogurty,budynie)) oraz je się lody robione z mleka + zaczyna się dietę:
Jeść każdego dnia :
garść orzechów brazylijskich(selen) bardzo ważne! Własnie ten rodzaj orzecha jest bardzo wskazany przy stymulacji. Wyglądają tak Bakalland , do dostania w bomi, auchan – na wagę, w sklepach ze zdrowa żywnością oraz można zamówić przez internet.
2 łyżki masła orzechowego (nie mylić z nutellą)
2-3 jajka
tłuste ryby /na przemian z kurczakiem(nienasycone kw. tłuszczowe+proteiny)
RYBY TŁUSTE
węgorz
łosoś
śledź świeży
śledź solony
makrela świeża
tuńczyk
pstrąg tęczowy świeży
sardynka świeża
wiadomo owoce i warzywa
wszelkiego rodzaju warzywa strączkowe (fasole,kukurydza)
sery/twarogi
kasze-najlepsza jaglana i gryczana
Nie pić alkoholu i kawy od pierwszego dnia stymulacji (lub szybciej,jak kto woli) . ( nie tyczy się czerwonego winka , które można pić jedna lampkę dziennie od zaczęcia stymulacji do dnia przed punkcja – wpływa super na ukrwienie i pogrubienie endometrium. Przeciwwskazania grube endometrium)
Dodatkowo brać witaminy, partner tez bierze. Bardzo ważne są nienasycone kw. tłuszczowe omega 3 i 6 , najlepszym źródłem oprócz tłustych ryb i orzechów jest wyciąg z lnu przed staraniami,w ciąży i podczas karmienia. Omegi są jednym z ważniejszych suplementów!
Sesja powoli dobiega końca - został w sumie jeden przedmiot, a to czysta formalność, w końcu moja sieć myśli i ładnie się uczy
I tak trochę się zastanawiam nad poprawą 4,5 z IP - mogłabym o stypendium powalczyć. I chyba tak zrobię bo nauka mi pomaga odgonić złe myśli. Albo jakiś mały projekt zacznę robić. Może gierkę napiszę, albo już coś pod pracę mgr zacznę pisać.
Bo ćwiczenia niestety teraz odpadają... Boję się trochę ćwiczyć, zwłaszcza po owulce - nie chcę przypadkiem zaszkodzić zbytnim wysiłkiem...
Właśnie to asekuranctwo mnie dobija czasami - odmawianie sobie potraw, czy napojów, brak ćwiczeń itp potrafią czasami do szału doprowadzić... Dawniej jak byłam zła czy sfrustrowana to się szło pobiegać, albo katowało się brzuch do bólu, a potem jeszcze dłużej aż przyszło odrętwienie i już praktycznie nic się nie czuło. No może poza bólem następnego dnia. Muszę sobie teraz znaleźć inny sposób - może właśnie skupie się na nauce. Zobaczymy 
pierwszy cykl bez luteiny i duphastonu. Dziś jest dzień @ a ja lekko plamie i czuje lekkie napięcie w podbrzuszu więc pewnie za około 4 dni @ przyjdzie. Mam nadzieję, że po odstawieniu nie rozreguluja mi się cykle ;/
już 10 tabl.anty za mną
niedługo stuknie mi 2/3 2 opakowania
HURRRRRRAAAA

i co najważniejsze czuję się cudownie
zero plamień, zero "wilczego" apetytu, zero odczucia "pełności" i "opuchnięcia"
nie wiem albo asequrella działa
albo organizm potrzebował tylko 1 cyklu na to by dobrze tolerować tab.anty
póki co jest dobrze 
Tylko dziś nadszedł dzień gdybania
nie lubię tego
ale od kilku dni męczy mnie to czy lekarz pozwoli Nam podjąć starania od razu po ostatniej tabletce czy raczej zaleci czekanie na wystąpienie @ z odstawienia i by zacząć po @ wraz z pomocą CLO jak wtedy kiedy się udało. Wówczas udało się w II cyklu z CLO.. co teraz będzie...eh jeszcze tyle czasu, tyle dni przed Nami
ale nie poddam się !!!!!
Musi być dobrze
Więc tak...od soboty czekam na @, dziwiłam się że aż tyle się spóźnia, tłumaczyłam się że to przez nową pracę, może od wysiłku.... no ale dla pewności zrobiłam test chociaż nie dopuszczałam do siebie myśli o ciąży
no i na teście widać niby 2 krechy ale druga jest troche jaśniejsza to nie wiem czy to wiarygodny wynik. Nie mogę uwierzyć że się chyba udało...Jestem Najszczęśliwsza..
bym wstawiła zdjęcie testu ale nie wiem jak bo zakręcony ten pamiętnik ;P
Ciąża rozpoczęta 28 grudnia 2013
Nie mogę uwierzyć nadal, siedzę i patrzę na ten test i nie wierzę że to dzieję się serio. Czuję taki delikatny ból brzucha jak na @ i chyba dlatego nie wierzę bo cały czas myśle że zaraz dostanę okres
Nie potrafię sobie wyobrazić siebie z brzuchem, z dzieckiem... o Boże...teraz tylko obawiam się tego wszystkiego. Jestem taka szczęśliwa ale również ogromnie się obawiam tego wszystkiego
Moje paznokcie wygladaja jak idz stad. Wszystko dlatego, ze sobie przy ostatniej wyplacie ciaze wmowilam (jak co miesiac zreszta i to urojona jak zwykle) i nie poszlam do kosmetyczki, bo opary akrylu szkodza zarodkowi. Tylko ze tego zarodka nie ma i nie bylo, kasiora sie rozeszla, a ja jak paznokci nie zrobilam, tak nie zrobilam i teraz z nerwow obgryzam! 
Za to wlosy pofarbowalam, bo mnie p.o. maz na farbe tuz po wyplacie namowil. Farba swoje odstala (no bo przeciez opary amoniaku, czy na czym tam jest to cholerstwo, szkodza zarodkowi!) i jak @ wpadla, to byla jak znalazl.
I tak chodze wymalowana do tej roboty, ale z pogryzionymi pazurami. Dobrze, ze zima jest, to sobie rekawiczki zakladam nawet w pracy, bo ze niby tak mi zimno! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 stycznia 2014, 15:57
10 dpo,koło południa straczny ból macicy ,już myślałam że coś chluśnie,ale cisza i spokój....za oknem szaro i deszczowo ,nie najlepszy stan ,senność mnie ogarnia , nudny poniedziałek 
28 dc 11dpo
ból brzucha nadal mi towarzyszy. nie cały czas ale np gdy wykonuje jakąś czynność. boli od trzech dni tak a do @ mam jeszcze 4 dni.
obiecałąm sobie, że żadnych testów nie robie chyba, że @ się spóźni kilka dni. zobaczymy czy wytrwam w tym postanowieniu ;p
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 stycznia 2014, 20:33
Kolejna nieprzespana noc budzilam sie co godzine, chyba sama sobie wkrecam obiawy ciazy.
Moj P. twierdzi ze teraz na pewno sie udalo .. zobacze co ten moj prorok wywrozyl.
Ogolnie czuje sie dobrze mam jeszcze kaszel no i te plecy bola z rana ale jak sie poruszam to jest nawet znosnie.
A wy jak sie czujecie i co u was?
Kupiłam właśnie selen, cynk i body max plus zaczynamy kuracje!!!
za wszystko zapłaciłam 33.33 więc czuje, że to bedzie dobry znak:D
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.