Dosiasta W oczekiwaniu na cud... 1 lutego 2014, 20:53

Wykończona, marzę o śnie... Ale wiecie byłam na zakupach i kupiłam sobie taki piękny kremowy sweterek - taki duży, teraz służy jako luźny sweterek do legginsów ale przyznał się kupiłam go na dziale z odzieżą ciążową w jednym z pobliskich niemieckich H&M <3 cudny :( i znów płakam :(
Kiedy wreszcie, kiedy ja zasłużę na maleństwo !? Dobranoc Dziewczynki :* Dziękuję że jesteście :)

Jenifer Aniston w reklamowce :)
dobre:) dobre:)


f39miw.jpg

JESLI CHCECIE OBEJRZEC REKLAMOWKE PODAJE LINK:


http://www.people-looks.com/4341/Jennifer-Aniston-enceinte-pour-Smartwater-une-publicite-d-eau-minerale/2012-09-19


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2014, 22:24

Ciąża zakończona 10 kwietnia 2014

Test o 20.00 wykazał dni płodne. Dwie ciemne krechy. Ciekawe jak długo tak będzie. Bo wczoraj nici były z <3 bo wróciłam po północy (grubo) czyli było już dzisiaj. Natomiast dzisiaj rano nic z tego nie wyszło. O 15 po powrocie męża z pracy też nie. O 21 także nic , chociaż wprosiłam mu się pod prysznic. Bo on źle się czuje, kaszle kicha, głowa go boli. Czemu tak się dzieje jak są TE dni!!!!! Już któryś raz z kolei tak się zdarzyło, Ręce mi opadają. :( Czasami myślę że chyba to jakiś znak......może nie czas na dziecko :(. A to przez te wszystkie lata mąż chciał dziecko, namawiał mnie, wręcz szantażował że nie chcę mu dać dziecka. Że zawsze chcieliśmy mieć dwójkę dzieci. I nie docierało do niego że może być różnie, że nie było go przy mnie jak córka nam się rodziła. Nie widział jak to wygląda i wyglądało. On nawet jak mu włączyłam film o porodzie to kazał mi wyłączyć, krzywił się i w ogóle. Teraz jak się przemogłam, to nic z tego nie wychodzi. :( tyle czasu bez zabezpieczania się i nic........
Ech.... kochane idę spać bo chyba na <3 nie mam co liczyć, a może????? Zobaczymy. Buziole kochane :)





Dbajmy o nawodnienie organizmu – szczególnie będąc w ciąży!



2ak0i09.jpg


Właściwe nawodnienie organizmu zawsze jest ważne gdyż jest warunkiem prawidłowego funkcjonowania wszystkich układów i narządów w każdym organiźmie.W czasie ciąży organizm jest szczególnie narażony na odwodnienie (ze względu na dodatkowe obciążenie) a ewentualne odwodnienie jest szczególnie niebezpieczne( ze względu na rozwijający się płód i jego rosnące z każdym dniem potrzeby). Ponadto odwodnienie w ciąży może być przyczyną niebezpiecznych zaparć i zbyt małej ilości wód płodowych( tzw.małowodzie).Pijmy więc w ciąży !Najlepiej wodę niskomineralizowaną niegazowaną,herbaty ziołowe i owocowe (nalepiej bez dodatku cukru ),soki warzywne i owocowe (naturalne,niesłodzone) ale może być to także woda kokosowa(szczególnie chętnie piją ja kobiety w krajach gdzie palmy kokosowe rosną naturalnie ale dostępna jest również w kartonach i butelkach.W Polsce dystrybuuje ją firma Vivalife).


2rnzlav.jpg



Ciekawostką może być to iż woda kokosowa naturalnie reguluje działanie przewodu pokarmowego i przeciwdziała zaparciom.Poprzez swój zasadowy odczyn nie tylko zwalcza zgagę (częsta przypadłość w ciąży), ale powoduje łatwiejsze wchłanianie mikroelementów i witamin. Szczególnie istotna jest obecność w niej potasu i magnezu. Potas działa antyzakrzepowo i antyobrzękowo(kolejna ciążowa zmora), przeciwdziała również skurczom mięśni( w ciąży szczególnie niebezpieczne). Magnez bierze udział w budowaniu układu nerwowego u płodu i jego prawidłowym funkcjonowaniu.Wapń buduje kości dziecka a mamę zabezpiecza przed niebezpiecznym odwapnieniem. Kwas askorbinowy i witaminy z grupy B mają kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju płodu w łonie matki. Woda kokosowa jest napojem izotonicznym, co oznacza, że zawiera ten sam poziom elektrolitów jaki stwierdza się w ludzkiej krwi. Znaczna zawartość w wodzie kwasu laurynowego(który występuje również naturalnie w mleku matki) sprawia że woda działa antywirusowo i antybakteryjnie więc wspomaga działanie układu immunologicznego.


o85sty.jpg


Kobiety, w pierwszych miesiącach ciąży, potrzebują więcej płynów – około 1,5 litra na dobę. W ostatnim trymestrze ciąży zaleca się pewne ograniczenie napojów w diecie, do ogólnej ilości około 1-1,2 litra na dobę. Chodzi jednak o sumaryczną ilość płynów czyli także wodę zawartą w zupach,koktajlach,napojach itd.

W czasie ciąży i karmienia piersią nie powinno się przyjmować żadnych napojów gazowanych, mocnej herbaty i kawy oraz wszelkich napojów alkoholowych.Oczywiście, nic nie będzie nam ani dziecku po wypiciu filiżanki kawy raz dziennie czy lampki czerwonego wina raz na jakiś czas ale zawsze trzeba zachować umiar.


4txbth.jpg


Podczas ciąży i karmienia piersią, polecane jest spożywanie mleka w ilości przynajmniej pół litra dziennie, ze względu na obecność w nim tak ważnych składników odżywczych jak wapń, białko i witaminy z grupy B. Jeśli bowiem nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, potwierdzonych badaniami lekarskimi(np. uczulenia na laktozę ), dieta kobiety w ciąży powinna zawierać optymalne ilości mleka szczególnie w postaci jogurtu, maślanki, mleka kwaśnego itp. Picie „bawarki”, która wg.naszych babć miała powodować lepsza laktację jest lekko przereklamowane ale z pewnością można ją pić byle herbata nie była zbyt mocna (ze względu na zawartą w niej teinę). Na wytwarzanie pokarmu mogą korzystnie wpływać ziołowe herbaty o właściwie dobranym składzie (koniecznie potwierdzone atestem bezpieczeństwa). Przykładem herbaty o właściwościach wspomagających laktację jest kompozycja owoców anyżu,rutwicy lekarskiej , kopru włoskiego, kminku oraz liści pokrzywy i melisy. Dobrze jednak zachować umiar przy piciu naparów i każdorazowo sprawdzać na opakowaniu brak przeciwwskazań dla kobiet w ciąży.Polecamy również produkty sprawdzonych, solidnych producentów np. Herbapol czy Vitax.


10romdi.png


Choć kobiety w ciąży potrzebują większej dawki energii, to jednak nie może ona pochodzić z napojów słodzonych , gdyż cukier powoduje wyrzut insuliny do krwi i podnosi ryzyko cukrzycy ciążowej. Przyszłe mamy nie mogą również pić żadnych napojów energetyzujących. Zawierają one znacznie więcej kofeiny niż kawa, a ponadto inne silnie pobudzające substancje, np. taurynę. Napoje nasycone CO2 podrażniają żołądek , powodują wzdęcia i zgagę . Często też zawierają konserwanty(przyczyniają się szczególnie do wzrostu zachorowań na uczulenia i alergie pokarmowe u dzieci), sztuczne barwniki oraz sorbitol (podrażniają jelita i wywołuje bóle brzucha). W puszkach z napojami znaleźć można też fosforany, które zaburzają przemianę witaminy D, odpowiedzialnej za przyswajanie wapnia(niebezpiecznie zwiększają ryzyko odwapnienia mamy i dziecka ).


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2014, 22:04

Kropka0206 Moja Fasolka:) 1 lutego 2014, 23:38

Dużo się działo. W czwartek poszłam jak co tydzień na terapię... Byłam w totalnej rozsypce... Moja lekarka wypisała mi zwolnienie lekarskie i powiedziała, że raczej jej się to nie zdarza ale nie pyta mnie o zgodę, po prostu mi je daje i mam odpoczywać. Mam nie myśleć o pracy ani o szukaniu pracy, po prostu odpoczywać. Drugi dzień leżę w łóżku i się zastanawiam co dalej. Ale na ten moment nie mam nawet tyle wewnętrznej siły żeby zanieść wypowiedzenie. W zasadzie teraz jak w zasadzie już nie mam pracy bo od jej utraty chroni mnie tylko zwolnienie lekarskie czuje się całkowicie bezwartościowa. Nie potrafię się pogodzić z tym, że sobie nie poradziłam. W poprzedniej pracy miałam świetne wyniki, byłam dobra, a teraz? Okazałam się bezwartościowa. To straszne.
W poniedziałek umówiłam się do Gina. Zrobię sobie badania. Chcę mieć pewność, że wszystko jest w porządku... Przynajmniej teraz będę miała na to czas...:(

Nowy dzień i nowe obowiązki :) ale czuje sie ok za kilka dni jade do rodziców i spedzimy razem troche czasu walentynki też juz zaplanowane prezencik kupiony myśle że będzie wszystko ok :)

Anutka A miesiące mijają 2 lutego 2014, 11:26

co mi się porobiło w tym wykresem... testy owu na "-" a pokazuje, że owu było w 10 dc :(

dziś 3 dzień po spodziewanej @ i 3 dzień plamień więc naiwnie zrobiłam test (wiedzac że spóźnienie @ jest spowodowane odstawieniem duphastonu i luteiny.....) no i jedna krecha jak byk... druga za nic nie chciała się pojawić... Na razie chyba zaprzestaniemy starań, skupie się na podciagnięciu na zdrowiu siebie i mężusia :) i być może oboje zrobimy badania.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego 2014, 09:00

lussy ♡100% bezpłodni♡ 2 lutego 2014, 09:35

Nie ogarniam siebie. Chyba mam za wysoki poziom tarczycowych hormonów bo jestem tak OKROPNA!!!!!!!!!
Wczoraj byłam istnym potworem dla M dzis powiedział, ze jak jeszcze raz sie to powtórzy to pójdzie sobie w dal.... ;/
Ku**a no nie radze sobie sama ze sobą, jestem jak tykająca bomba jedno słowo kogokolwiek doprowadza mnie do szału i wybucham. Najgorsze ze wszystko odbija sie na M, który już nie daje rady.
W pracy oskarżyli mnie o kradzież, w domu nerwówka bo mieszkamy z rodzicami i wiecznie cos, remontujemy mieszkanie na którym też wiecznie coś nie pasi i non stop wszystko na mojej głowie jest ;( Dzis M zadzwonił z pracy i powiedział,ze załatwił elektryka, który zrobi nam projekt i ma odpowiednie pieczątki :)
Mój przerywany sen od ponad tygodnia odbija sie na jakości życia codziennego, cycki tak strasznie mnie bolą, ze nie mogę leżeć na boku ;( Niech już ta @ przyjdzie to wszystko zejdzie i będzie mięciutkie i niebolące.
Nie chce juz sie starać, to wszystko tak nas stersuje i zakłoca normalne relacje. Nie wiem czy zdecyduje sie za 7 mc na cokolwiek, moze najpierw pójde na jakąś terapie radzenia sobie ze stresem i gniewem....

KOCHAM ICH TAK STRASZNIE, BOŻE DAJ MI SIŁ NA DALSZE DNI



:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

Vanilia Oczekiwanie na fasolkę.... 2 lutego 2014, 09:36

U mnie ovu zwariował wyznaczyl mo owulacje na 8 dzien cyklu czy to mozliwe?????

Jak tam dziewczyny u Was , ja dzisiaj czuje się fatalnie ... tak mnie mdli ze szok nie wiem z czego to , chyba się czymś zatrułam. Ogólnie jest dobrze , czekam na @@ i luty będzie dla mnie nową pustą kartką papieru , którą z moim P. na nowo zapiszemy.

Plecy bolą mniej - ćwiczenia pomagają niesamowicie ;)

mysiulek Małymi kroczkami:) 2 lutego 2014, 11:50

W końcu wolny dzień, jak zaplanowałam że odeśpię cały tydzień to niestety 6:30 oczy jak żarówki, więc pokrzątałam się w domku i pojechałam do Kościoła, jakaś taka wyłączona jestem:(w głowie totalna dziura....W Kościele dzisiaj modlili się za małżeństwa nie mogące mieć dzieci....hmmmmmmm....więc Ksiądz powiedział, żeby zastanowić się nad tymi dziećmi, które są biedne, same, itd....żeby małżeństwa "otworzyły się" na te dzieci....No to sobie pomyślałam, że dobrze mu się mówi....zgadzam się, że jest mnóstwo takich dzieci, którym trzeba dać dom.....ale czy jestem inna, dziwna, zacofana, że chciałabym swoje dziecko?????Czy to jest coś złego????? Jak skończył swoje wywody oczy mi się zaszkliły i na szczęście był koniec mszy.....Pojechałam do Rodziców na kawę i taka sobie pogawędka, że ta bliska koleżanka zaszła w ciążę...Mama tylko odparła, ach tak , z drugim jest w ciąży.....nie kontynuowała tematy bo widziała, że powiedziałam to szybko i szybko ucięłam temat.....Cholernie przykro....Dzisiaj do znajomych na urodziny, same bezdzietne pary, jedna starająca się, druga nie wiadomo, bo nigdy na ten temat nie mówią, 3 para, starająca się, no i koleżanka tydzień już czeka na miesiączkę...jest mega wytrwała, bo ja na jej miejscu już bym pobiegła po test.....znając życie wszystkim się uda tylko nie nam....Moja @ zbliża się wielkimi krokami, plecy mnie bolą, znowu upławy mnie dopadły.....wczoraj znowu totalny mix jedzenia- ogórki, a na to lody z bananem....W piątek wypiłam piwo i zagryzłam chipsami, wczoraj jak się rano obudziłam po masakrycznym tygodniu to nie wiedziałam jaki jest dzień tygodnia...Jestem totalnie zmęczona, dzisiaj na urodzinach będę chyba jak statystka, dobrze, że koleżanka dobrze gotuje przynajmniej moje smutki zajem.....I kolejny tydzień wyczekiwania, nerwów, smutku i totalnego doła.....Brakuje mi słońca, brakuje mi odpoczynku, zmiany otoczenia...ale już niedługo...chyba będę odliczała do wyjazdu...Chciałabym bardzo mieć znowu taka wiarę jaka "nawiedziła" mnie niedawno, żeby nie kalkulować i bardzo wierzyć......wczoraj wpadłam w wir zakupów,bo pomyślałam,że w zasadzie na co mam odkładać????Koleżanka odkupuje wózek za 200 PLN.....ja nie mam takich problemów, jaki wózek, gdzie kołyska itd....pokój w domu przeznaczony jak to mój M mówi na pokój dla dziecka chyba zagospodaruję.....
Udanej niedzieli....

Kropka0206 Moja Fasolka:) 2 lutego 2014, 12:18

Dziękuję Bridget :*

pysia88 Droga do szczęścia... 2 lutego 2014, 12:56

Daaaaawno mnie nie było... Ale tak to już ze mną jest. Mój zapał do pisania nie trwa wiecznie:p No,ale z początkiem nowego miesiąca postanowiłam się zmobilizować i napisać parę słów:) Otóż, luty jakoś pozytywnie mnie nastraja. Nie wiem czy przyniesie nam upragnione szczęście, ale mimo to jestem jakoś pozytywnie nastawiona do życia:) Mam nadzieje, że z czasem wszystkie nasze problemy i zmartwienia się rozwiążą i wszystko się ułoży. Bardzo mocno w to wierzę:) Obym jeszcze tylko do końca pozbyła się przeziębienia i przestała w końcu plamić i będzie można działać! :D

k@milk@ W drodze do szczęścia... 2 lutego 2014, 13:36

nie ukrywam ze trochę się podłamałam...myslalam ze dziś będzie owulacja a tu...kicha jakich mało. szyjka już średnio nie wysoko i co gorsza już twardsza nie jest miekka i nadal zamknieta. ani razu nie była otwarta. skok tempki niby oki i wczoraj był spadek co powinno dac w rezultacie ovulke a tu dupa blada. ani owulki ani sluzu a jak jest to bardzo bardo malutko ahhhhhh szlag mnie chyba trafi jakiś. a do tego wizyta u wstrętnej ciotki męża o matko bron mnie bo wybuchnę. testy za każdym razem negatywne nie wiem już co o tym wszystkim sadzic. może ja robie cos nie tak a o tym nie wiem. wariuje już na glowe bo tyle jest pytan a odpowiedzi wcale uuufffffffff szok.

ale za was dziewczynki trzymam mocno kciuki. może wam się uda bo mnie to już raczej nie. caluski trzymajcie się cieplutko

Dzis rano gdy usiadłam na łóżku miałam taki przeraźliwy ból w podbrzuszu że szok! wczoraj troszeczkę też ale nie tak mocno. Ogólnie dziś szyjka otwarta na FULL, śluz kremowo- lepki troszkę :P anomalia:P

Sponsorem dzisiejszego odcinka jest liczba 92 :)

Pas: 92cm
Biodra: 92cm (+2cm)
Uda: 92cm (+2cm)

Czyli stałam się "Walcem Idealnym Kopniętym" :P bo oczywiście poszczególne partie są względem siebie poprzesuwane :)

No i przyrosty ładnie widać - Kuba, który nie widział mnie 3 dni od razu wykrzyknął:
"Ooo!! Przytyłaś! Dobrze!" :)

A dzisiaj jednak lekkie tematy.

Zobaczcie jakie cudo dostałyśmy od Respondeki. DZIĘKUJEMY!!!

Podusia sensoryczna!!! Jest taka milusia i taka smakowita!!! Pożyczyłam sobie ją na razie :P

35ng.jpg
1hqm.jpg

Idealnie pasuje do chusty, którą udało mi się kupić w pięknym turkusowym kolorze i idealnym stanie, choć używaną Natibaby za 150zł :)

l4z8.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego 2014, 14:59

Jeszcze tylko jeden dzień i będzie wiadomo ;) już sie doczekać nie mogę czy. Oś z tego będzie czy nie ;)

Littlen Zona po raz drugi, matka ? 2 lutego 2014, 15:35

I szpital w domu... Niunia chora, juz od wczoraj wieczorem walczymy z wysoka goraczka... Jutro lekarz! Oczywiscie mne tez nie ominelo... Bole stawow, kaszel I goraczka... Nie moge sie ruszyc... Gdyby nie tabletki... Ach... Moje Kochanie tez chore... Masakra! Temperatura nie zmierzona, nie mialam mozliwosci, prawie nie spalam...Coz, I tak bywa, to w koncu nie koniec swiata. Oby do jutra:)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)