ZADBAJMY O NASZE PLEMNICZKI
"Witaminy poprawiające ruchliwość i liczbę plemników PDF Drukuj Email
Lepidium peruvianum – Maca
http://www.silanatury.pl
"Korzeń Lepidium meyenii Walpers zwany przez rdzennych mieszkańców Peru „macą” stanowił składnik podstawowego pożywienia Inków. [...] Liczne prace biologiczne, [...] dowodzą, że „maca” odżywia i jednocześnie działa na cały organizm człowieka, celem utrzymania lub przywrócenia jego równowagi. „Maca” stymuluje metabolizm, daje efekt energizujący, rewitalizujący, łagodzi stresy."
maca poprawia jakość i ruchliwość plemników
"Mieszkańcy Andów wierzą w skuteczność tej rośliny i stosują „macę” jako środek energetyzujący, poprawiający pamięć oraz podnoszący odporność organizmu. Ponadto stosuje się „macę” w zespole przewlekłego zmęczenia oraz jako środek wspomagający budowę i wytrzymałość masy mięśniowej.
Obecna w macy w znacznych ilościach arginina jest prekursorem kreatyny o właściwościach regulujących odporność organizmu. Mężczyźni aktywni seksualnie wymagają także odpowiednio zwiększonej podaży białka ogółem, a szczególnie argininy, która stanowi główny składnik (80%) białka płynu nasiennego.
Arginina odgrywa także bardzo ważną rolę w procesach z uczestnictwem neuroprzekaźników, które są nośnikami przekazu między komórkami mózgu. Tajemnica harmonijnej płciowości polega z jednej strony na odpowiedniej ilości neuroprzekaźników, a z drugiej strony na zrównoważonym układzie nerwowym. Również zaburzenia ukrwienia, zły przepływ krwi i niedostateczna elastyczność tkanek narządów płciowych (ciała jamiste) upośledzają w znacznym stopniu współżycie seksualne. Bez właściwego dopływu krwi dla wypełniania ciał jamistych i wsparcia tkanek niewyobrażalna jest dobra jakość życia płciowego. Arginina należy do wychwytywaczy wolnych rodników; utrzymuje normalną lepkość krwi, właściwe relacje między naczyniami krwionośnymi oraz dopływ krwi do męskich i żeńskich organów płciowych.
Arginina może podnosić ruchliwość i liczbę plemników przyczyniając się do zwalczania problemów bezpłodności.
Według doniesień zagranicznych maca stymuluje metabolizm, daje efekt energizujący i rewitalizujący, poprawia pamięć, reguluje wydzielanie hormonów, łagodzi stresy i depresje, znosi zaburzenia okresu przekwitania jak np. tzw. uderzenia gorąca, zmęczenie, labilność nastrojów, zwiększa popęd płciowy u mężczyzn i ułatwia erekcję.
Działanie afrodyzyjne może być przypisane obecności prostaglandyn i steroli w korzeniu, a także amidom wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które jak stwierdził Zeng polepszały funkcje seksualne u szczurów i myszy. Gonzales i wsp. w badaniach na szczurach stwierdzili, że wyciąg wodny z korzenia macy wzmacnia spermatogenezę poprzez działanie na jej początkowe stadium. Ostatnie badania tego samego autora przeprowadzone na dorosłych mężczyznach dały wyniki pozwalające wnioskować, że maca poprawia produkcję spermy i ruchliwość plemników poprzez mechanizmy nie związane z hormonami."
Stosowaliśmy z mężem macę przez kilka miesięcy. Braliśmy 1 kapsułkę dziennie. Rzeczywiście po kilku dniach stosowania podziałał na nas rewitalizująco oraz poprawił pamięć. Jeśli chodzi o poprawę jakości nasienia u męża poprawiła się po pół roku z 0,1mln/ml do o,9 mln/ml, po kolejnych 6 miesiącach do 1,2mln/ml. Równolegle z macą mąż brał również Androvit na przemian z Salfazinem, l-Karnitynę. Oprócz tego zjadał orzechy brazylijskie. Znacznie podniosła się ruchliwość plemników - z 0% ruchliwych do 25% w ruchu a+b, a po kolejnych 6 miesiącach spadła do 15% w ruchu a+b.
Androvit
1 kapsułka zawiera:
witamina A (Beta karoten 30%) 500 mcg 62,5%*
witamina E (octan DL-alfa-tokoferylu) 4,5 mg 37,5%*
witamina C (kwas L-askorbinowy) 30 mg 37,5%*
niacyna (witamina PP) 9 mg 56%*
tiamina (witamina B1) 0,7 mg 63,5%*
ryboflawina (witamina B2) 0,8 mg 57%*
pirydoksyna (witamina B6) 0,9 mg 64%*
witamina B12 0,5 mg 20%*
kwas pantotenowy (witamina B5) 3 mg 50%*
biotyna 50 mcg 100%*
cynk (glukonian) 6,38 mg 63,5%*
miedź 1 mg 100%*
selen (selenian IV sodu) 30 mcg 54,5%*
chrom (chlorek chromu III) 25 mcg 62,5%*
Salfazin
Uzupełnienie diety mężczyzn w celu poprawy funkcjonowania narządów rozrodczych oraz utrzymania prawidłowej funkcji gruczołu krokowego, w celu poprawy struktury tkanki mięśniowej (modelowanie sylwetki), w stanach obniżonej odporności organizmu, w problemach ze skórą (łojotok, trądzik) i paznokciami (białe plamki), w wypadaniu włosów.
Działanie preparatu:
Preparat jest bogatym żródłem cynku, który:
Jest niezbędny do prawidłowego rozwoju męskich narządów rozrodczych
Powoduje wzrost liczby plemników i poprawia ich ruchliwość
Wpływa korzystnie na poziom endogennego testosteronu
Jest potrzebny do produkcji keratyny – białka budulcowego włosów i paznokci
Bierze udział w produkcji limfocytów – ciał odpornościowych
Przyspiesza proces gojenia i działa przeciwzapalnie
Dodatkowo preparat zawiera witaminy:
Witamina C zwiększa aktywność cynku i poprawia odporność
Witamina A reguluje keratynizację i wspomaga działanie cynku w trądziku
Witamina B6 jest ważna dla skóry, zmniejsza aktywność gruczołów łojowych
Witamina E wspomaga zachowanie właściwego nawilżenia skóry, hamuje aktywność wolnych rodników
L-Karnityna
www.cyberbaba.pll
L-karnityna jest aminokwasem, którego najwyższy poziom w organizmie mężczyzny znajduje się w najądrzach. Pełni ona funkcję przeciwutleniacza spermy oraz odgrywa znaczącą rolę zarówno w dojrzewaniu plemników, jak i ich ruchliwości, jest źródłem energii dla plemników. W diecie dostarcza się różne formy L-karnityny w postaci soli (fumaran L-karnityny) lub es-trów (acetyl-L-karnityna). Do wnętrza plemników wnika tylko wolna L-karnityna, która jest przekształcana do formy estru i tak magazynowana.
Ważne jest, aby nie przyjmować DL-karnityny lub D-karnityny, gdyż są one nieskuteczne i szkodliwe dla mięśni. D-karnityna i L-karnityna konkurencyjnie wchłaniają się w jelicie, więc podawanie formy D osłabia działanie formy L11. Wchłanianie L-karnityny nie ulega zwiększeniu przy stosowaniu w jednej porcji ilości większej niż 2 g. Biodostępność L-karnityny po spożyciu ilości >2 g jest ok. 16%, a biodostępność <2 g waha się od 54% do 87%, w zależności od dawki.
Badania pokazują, że im niższe stężenie L-karnityny w spermie, tym mniejsza ruchliwość plemników. Suplementacja L-karnityny znacząco poprawia jakość nasienia, powoduje wzrost całkowitej ilości plemników oraz ich ruchliwości. Suplementacja 2 g L-karnityny poprawia parametry spermy u mężczyzn, u których stwierdzono niepłodność trwającą od co najmniej 2 lat. Poprawę zauważono także u mężczyzn cierpiących na ciężką oligoastenozoospermię. Podawanie 2 g L-karnityny poprawia żywotność plemników. Taka terapia przynosi tym lepsze skutki, im gorsze są parametry początkowe nasienia. Zarejestrowano osiem ciąż w czasie badania u partnerek 86 pacjentów, którzy ukończyli badanie. Poczęcie następowało tylko podczas podawania L-karnityny, a nie placebo, co wskazuje nie tylko na poprawę funkcji nasienia, ale także na poprawę zdolności plemników do zapłodnienia. Te spontaniczne zapłodnienia podczas terapii L-karnityną są wskazaniem do dalszych badań nad jej funkcją. U pacjentów w czasie reprodukcji wspomaganej podawanie L-karnityny może być jednym ze sposobów na rozwiązanie „męskiego” PROBLEMU."
Ze względu an konieczność przerwy postanowiłam trochę poszerzyć swoja wiedzę i będę się dokształcać w kwestii rozmnażania 
"Jeśli bezskutecznie staracie się o dziecko, pociesz się, że aż 20% kobiet zabiegało o nie minimum rok. Staraj się korzystać z naturalnych sposobów zwiększających szanse na potomstwo. Zobacz, co warto robić, a czego należy się wystrzegać.
Dowiedziono naukowo, że zbyt duża ilość seksu zmniejsza szanse na maluszka. Pamiętaj, że nasienie mężczyzny z każdym kolejnym wytryskiem ma mniej plemników. Dlatego nie powinniście kochać się zbyt często. Najlepiej wstrzymajcie się od uprawiania seksu przez 5 dni przed twoim okresem płodnym. Ważne również, abyś przy każdym zbliżeniu przeżywała orgazm. Szczytowanie powoduje skurcze w okolicach pochwy i macicy, co ułatwia plemnikom dotarcie do jajeczka. Zajściu w ciążę sprzyja zatem długa gra wstępna oraz twoje ulubione pieszczoty i pozycje.
W czasie starań o dzidziusia nie używaj żeli i płynów do higieny intymnej, ponieważ zakwaszają one środowisko pochwy. Plemniki najdłużej żyją w środowisku zasadowym. Abyś jednak czuła się czysto i świeżo, możesz stosować delikatne płyny dla niemowląt (np. Nivea, Johnson’s Baby). Lekarze zalecają również, abyście w tym czasie wybrali się na urlop. Statystyki dowodzą, że najwięcej dzieci rodzi się na wiosnę, a więc poczęte zostały w sezonie wakacyjnym.
Codzienne problemy i pośpiech sprawiają, że gwałtownie wzrasta poziom prolaktyny w organizmie, substancji wyraźnie obniżającej libido. Czasami zbyt duża ilość hormonów stresu i prolaktyny powoduje cykle bezowulacyjne. Zapomnij również o dietach – estrogeny, czyli hormony odpowiedzialne za płodność, produkowane są przez tkankę tłuszczową.
Na koniec, kup mężowi bokserki. Noszenie obcisłych slipek utrudnia krążenie powietrza wokół jąder, przez co podnosi się w nich temperatura (a zbyt wysoka jest zabójcza dla plemników).
Jak wiesz, owulacja przypada w połowie cyklu. Z pęcherzyka Graffa uwalnia się wtedy jedno jajeczko (albo więcej), gotowe do zapłodnienia. W pełni dojrzały pęcherzyk ma około 22 mm średnicy. Nie czekaj jednak, aż osiągnie taką wielkość – plemniki mogą mieć za mało czasu, aby dotrzeć do komórki jajowej. Najlepiej, abyście uprawiali seks jeden dzień przed owulacją, czyli wtedy, gdy pęcherzyk ma 18 - 19 mm. Wówczas plemniki znajdą się w jajeczku w odpowiednim momencie. Aby dokładnie określić, kiedy przypada owulacja, zrób specjalne badanie USG. Wykonany przez pochwę pomiar pozwala precyzyjnie ustalić wielkość pęcherzyka – nawet do pół milimetra.
Po każdym zbliżeniu, przez jakiś czas leż nieruchomo. Możesz wtulić się w ukochanego i zasnąć. Plemniki będą miały wtedy większą szansę powędrować do komórki jajowej. Unikaj również kolejnego stosunku, który mógłby przemieścić nasienie. Jak ognia wystrzegaj się też seksu pod koniec cyklu. Może on wywołać wczesne poronienie (jeśli udało ci się zajść w ciążę). Zapłodnione jajeczko zostanie wtedy wydalone z macicy przez skurcze.
Pamiętaj, że poczęciu dziecka sprzyjają pozycje, w których penis znajduje się głęboko w pochwie i nasienie trafia w okolice sklepienia pochwy. Głębokie pozycje, ułatwiające plemnikom drogę do jajeczka, to: na jeźdźca (1), misjonarska (2), siedząca na kanapie (3) i z uniesionymi nogami (4).
Jeżeli marzy wam się córeczka, syn albo bliźniaki, zawsze możecie spróbować dopomóc szczęściu. Poczęciu dziewczynki sprzyja seks 1 - 2 dni przed owulacją. Plemniki z chromosomem X są cięższe, poruszają się wolniej i potrzebują więcej czasu na dotarcie do komórki jajowej. W przypadku gdy staracie się o syna, kochajcie się w dniu, kiedy dojrzewa komórka jajowa. Plemniki Y szybciej się przemieszczają i istnieje duża szansa, że wyprzedzą X. Ciążom mnogim sprzyja branie tabletek antykoncepcyjnych. Po ich odstawieniu występuje zjawisko nadpłodności - hamowane przez długi czas jajniki produkują wtedy więcej jajeczek."
Dzień doberek,
Od wczoraj biorę luteinę 3x1 tabletka, w dalszym ciągu mam bóle jak na @ i strasznie wrażliwego, wręcz bolącego sutka prawego. Testu nie powtarzam, nie ma sensu. Weekend zapowiada się pracowicie, muszę powtórzyć materiały z pracy, ogarnąć mieszkanie, pranie prasowanie ... tak mi się nie chce, za oknem słońce cudownie świeci, koniecznie muszę zaliczyć spacer.
Miłego dnia Kochane
Bozeeee... niech ten @ przyjdzie jak ma przyjsc, a nie spoznia sie!!!
Karolcia no właśnie to był ostatni cykl bez clo od następnego miłam je brać dopiero a tu bach i się udało. Jestem taka szczęśliwa
No wiec wkroczyliśmy w trzeci trymestr z wielkim hukiem. Wczorajsza noc była najgorsza, trafiłam na izbę przyjęć i na odział polozniczy.. a zaczęło się od dziwnych boli, tak jakby na okres, ale gorszych, które były raz gorsze, raz mniejsze.. A że w Uk dzwoni się najpierw do lekarza, który udziela rady co zrobić, to zdziwiło mnie trochę, że kazał jechać do szpitala, bo byłam pewna, że mi powie, że tak właśnie ma być, że dzidzia rośnie i macica wciąż się rozciąga.
Na oddziale polozniczym sprawdzili mi ciśnienie, tętno, podlaczyli żeby słuchać tętno dzidzi cały czas i w jakim stopniu mam skurcze, które by świadczyły o porodzie. A później była ta nieprzyjemna cześć, czyli pobranie wymazu z szyjki macicy, aby w ciągu 10 minut sprawdzić czy wydziela się jakiś hormon, który świadczy o zbliżającym się porodzie w ciągu 24 godzin.. Byłam trochę przerażona, bo to przecież za wcześnie, dzidzi ładnie kopała i nie chciała wcale wyjść tak wcześnie. Na szczęście wynik był negatywny i o 3 nad ranem wróciliśmy z mężem do naszych pieleszy.. Ból przeszedł, ale wrocil nad ranem, ale na szczęście nie trwało to długo..
No wiec witaj trzeci trymestrze..
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2014, 14:12
Chrześniak mojej mamy wczoraj został ojcem.
Jego przeurocza narzeczona, dziewczyna 24 letnia niestety przeżyła traumę.
Ta delikatna istota - mającą 157cm i przed ciążą ważąca 43kg urodziła "naturalnie" syna - 3890g i 57cm. Trudno to jednak nazwać pięknym porodem. Jak to mówi ojciec dziecka, który na szczęście cały czas prawie przy niej był - "cierpiała strasznie". Mały nie chciał wyjść - po godzinach męczarni, wkładali jakieś balony rozszerzające szyjkę macicy, a potem skończyło się próżnociągiem i wyciskaniem przez naciskanie na brzuch...
A teraz pytam, kto wpadł na pomysł, aby tak delikatnej dziewczynie kazać rodzić naturalnie tak duże dziecko???
Słabo mi się robi jak o tym myślę... Spać nie mogłam, ze współczucia, z oburzenia, ze strachu...
A teraz coś z zupełnie innej beczki.
Dziś robimy małą parapetówę - a ja nadal opuchnięta
Zapewne pojawią się pytania: "co się stało z Twoją wargą?" istnieje tylko jedna słuszna odpowiedz:
- Okazało się, że dziecko będzie miało skośne oczy 
Śliski żarcik ale na szczęście jestem absolutnie pewna ojcostwa Kuby 
No i jest. Stworzony przez Roni (blog Roni w Sztokholmie) kokon dla Gajki. Zastępcza macica na trudne noworodkowe chwile jest już w drodze 
Pinapowe kropczki - no nie mogłam się powstrzymać i tropikalna limonka


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2014, 15:52
No i zaczynamy leczenie... Żeby nie uszkodzić jajnika musze brać tabletki anty przez 3 miesiące
jak to nie pomoże to laparoskopia... teraz 4 dni luteinka żeby wywołać okres....
i tak wlasnie minela mi sobota...sprzątanie od samego rana bo powierzchnia która nalezalo doprowadzić do orzadku wynosi jakies 120 m2. wiec jak same widzicie jest co robic. dziś obudziłam się o 6 na mierzenie temperatury i już nie mogłam zasnąć. jakas bezsenność mnie chyba dopadla. za jakies 8 dni powinna przyjść @. ciekawe czy nadciągnie czy to będzie kolejny cykl z serii ANI WIDU ANI SŁYCHU
mój organizm lubi takie cykle. w każdym razie mam nadzieje ze nie będzie to znow 100 dni. na dziś ovu wyznaczylo mi przypuszczalna date owulacji ale testow jak na razie nie robie zobaczymy jak wyjdzie to z samej tempki. teraz ostatni tydzień do pracy i .... tydzień urlopu. tak strasznie się ciesze. przyda się trochę odpoczynku po ciężkim styczniu, nudnym i zimnym lutym i przed nie wiadomo jakim marcem. ogarniemy badania i zobaczymy jak stoimy w sytuacji poczecia dziecka. z wróżby obraczka wychodzi ze powinnam mieć jeszcze 2 synow wiec jakiś tam cien nadzieji jest co nie? może to głupie ale ja jakos w to wierze. no wkoncu w cos wierzyc trzeba bo inaczej to zwariuje. mam tylko nadzieje ze to ze mna jest problem a nie z mezem. bo ja to nałykam się jakiś tabletek i uda się zajść za któryms cyklem a jak Piotrek będzie miał zle wyniki już nieodwracalnie to będzie totalna klapa po calosci ale nie wyprzedzajmy faktów zobaczymy co będzie dalej...caluje 
Dziś dowiedziałam sie ze moja przyjaciółka jest w ciąży. Ciesze sie jej szczesciem ale jak mi o tym powiedziala to myslalam ze sie porycze z zazdrosci. To było straszne ukłucie w serce. Owszem... nie staramy sie z narzeczonym, ale i tak poczułam zazdrośc. Jej wszystko sie tak pieknie uklada, wszystko idzie po jej mysli a ja?! stoje w miejscu! Nie mam pracy, mieszkam z rodzicami i przeeeokropnie sie z tym czuje:( Wszystko jest do dupy! Bo ja juz bym chciała wziac slub, miec dzieci a nie wiecznie zyc jak dziecko:(

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 stycznia 2015, 12:55
dziś kolejna wizyta u stomatologa leczenie reendo już 3 wizyta za mną i na każdej siedze wiecej niż godzinę ale dziś to już masakra 2,5 h i wiecie co najadłam się dziś strachu co nie miara mało brakowała a narzędzie do leczenia kanałowego by utkwiło mi w gardle otóż pani stomatolog która za przeproszeniem grzebała mi w zębie nie miała siły wiercić już ręką więc zaczęła robić to maszynowo i wymknęło się narzędzie które poleciało mi do gardła
czuję to na gardle pełno gazy w buzi a tu odruch połykania ! serce waliło jak szalone ale pani doktor na tyle rozważna i sprytna krzyknęła nie !i złapała mnie za gardło by zamknąć przełyk i język do gardła ale udało się złapała i wyjęła ale jak my się obie wystraszyłyśmy przepraszała mnie za to bo by naraziła mnie na perforację bądź utkwienie w krtani itp. i wizytą na dyżurze chirurgicznym . okropny był ten dzień tyle drogi tyle czasu i kolejna wizyta musiała się zakończyć i za miesiąc jeszcze raz już ostatnia z tym ząbkiem . Myśle cały czas o moich maleństwach ostatnio dużo mi się skomplikowało i nie mogę sobie pozwolić w najbliższym czasie na dziecko i jest mi z tego powodu bardzo przykro i smutno
mój M też zdaję sobie z tego sprawę i bardzo to przezywa bo ma już swoje lata i chciał by mieć to dziecko bo uważa że robi się "stary" jejku próbuje mu te myśli wybić z głowy. Ostatnio często wspomina o naszych aniołkach że już by miały około miesiąca a może ponad miesiąc i że byłby już tatusiem i tulił by swoje skarby . Smutno mi z tego powodu cierpimy oboje ... ale teraz boje się i jeszcze te cholerne problemy które pojawiły się ostatnio
Ciąża rozpoczęta 8 stycznia 2014
Dzisiaj dzień zaczął się leniwie, bo niedziela, bo 2 zmiana w pracy, bo mam lenia, bo nie mam siły, bo nic mi się nie chce, bo najchętniej nigdzie bym z łóżka nie wychodziła. Dzisiaj nie wytrzymałam i zrobiłam test ciążowy ale wyszedł - , wydaje mi się że był wadliwy bo zachowywał się dziwnie, zamiast zaróżowić się cały , pojawił się punkciki , a później jedna kreska, nigdy tak nie było, ale nie mam odwagi robić drugiego poczekam jeszcze. Poza tym dziwnie się czuję poza tym że jestem nieziemsko głodna (gdzie koło północy jadłam po powrocie z pracy) , to jeszcze zauważyłam niewielkie plamienie,wczoraj to zignorowałam, ale dziś znowu??? Nie wiem co o tym myśleć. Na @ mi to nie wygląda, ale jak przeglądnęłam poprzednie cykle i kalendarzyk to zdarzały mi się 22-23 dniowe cykle. Przestraszyłam się że może faktycznie byłam w ciąży i że coś niedobrego się dzieje???? Ale to chyba byłoby inaczej (tak myślę bo nie wiem) bolałby mnie nieziemsko brzuch, krzyże, pewnie jakieś skurcze czy coś w tym stylu, z resztą co ja mówię, wszystkie znaki na niebie i wykresie wskazują że raczej to nie możliwe , więc nie ma chyba o czym mówić i pewnie @@@@@ zbliża się szybciej, tak się francy śpieszy, a ma być za jakieś 7 dni. Poza tym nadźwigałam się ostatnio w pracy i wczoraj także, więc może to przez to
Totalnie zdezorientowana jestem 
Buziole kochane. Życzę miłej niedzielki, ja idę do pracy , wrócę późno, może jeszcze dziś tu zajrzę,a jak nie to jutro dopiero. Pa
No i już po zawodach... Dziś temperatura spada. A to oznacza tylko jedno... Jutro najdalej pojutrze będzie @... A możne nawet dziś sądząc po bólach podbrzusza...
Dzisiaj jedziemy na obiad do teściów, a mnie... mnie się chce tylko płakać... Bo już tak ładnie się zapowiadało, już tak pięknie z temperaturą było, objawy również zupełnie inne niż zazwyczaj... Do dupy to wszystko... Mam ochotę wziąć i coś p prostu rozwalić, rzucić czymś i roztrzaskać to w drobny mak... Mam już po prostu dość...............
Zauważyłam pod pachę mały czerwony punkt , przy dotyku boli a ból promieniuje do lewej łopatki. Nie wiem czym to jest spowodowane - pierś nie boli i nie wyczuwam w niej jakichś zmian ;/. Dodatkowo czasami zakuje mnie w klatce ale to chyba z nerwów. Ogólnie czuje się dobrze. We wtorek pójdę z tym do lekarza.
Stres coraz większy:( Według mnie @ we wtorek według ovu w @. Po spadku tempka troszeczkę poszła w górę, ale nic to nie mówi. Czekam cierpliwie do wtorku a później do środy. Ale to jest strasznie dużo czasu!!! Tak bardzo bym chciała, żeby @ nie było:(
Straszne mam dzisiaj mdłości. Już mam ochotę wywołać wymioty. Mdłości męczą mnie od 4 dni. Dzisiaj na dodatek strasznie bolą piersi. A po bromku przecież powinny nie boleć.
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2014, 20:32
Podczas starania się o dziecko nie zamieniaj wszystkich produktów mlecznych na wersje odtłuszczone (typu „light”). W tym czasie większość kobiet potrzebuje przynajmniej jednej porcji dziennie pełnowartościowego produktu mlecznego (np. szklanki nieodtłuszczonego mleka, jogurtu bądź sera). Badania pokazują, że u kobiet które spożywają pełnowartościowe produkty mleczne rzadziej występują problemy z owulacją, niż te które spożywają tylko wersję light.
Odniose sie do mojego poprzedniego wpisu z wczoraj... Ale ja jestem głupia! Czemu ja jej zazdroszcze?! Niech sobie bedzie w ciazy, nawet i mnogiej! Mam to gdzies! Ja tez przeciez bede w ciaży, na mnie tez przyjdzie pora! Nie moge byc zazdrosna o czyjes szczescie bo sama nigdy nie bede szczesliwa! Wszystko w swoim czasie Aga...spokojnie. Bedziesz jeszcze miała swoje 5 minut.
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 maja 2014, 15:21
Zapomniałam się ostatnio pochwalić, że od początku ciąży przytylam tylko 2,6kg. Tak się cieszę, bo z ta moja nadwagą, która miałam już przed ciąża, to będzie łatwiej zgubić po ciąży ta mniejsza ilosc.. Ale ostatnio ciągnie do słodkiego bardzo, muszę się hamować, bo w środę test na glukoze 
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2014, 14:17
Smutno mi dzisiaj, już od wczoraj coś ze mną nie tak.. łatwo mnie wkurzyć.. i do tego jeszcze te ? upławy? niby bezwonne i białe (choć chwilami wydaje mi się że są jasno żółte) bez żadnych podrażnień i swędzeń.. ale są.. kurcze coś jest nie tak???
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.