Dzisiaj jest pierwszy dzien kalendarzowej wiosny. Dzisiaj jest dzien w korym ujrzalam cien na tescie ciazowym. Tak nie wytrzymalam i zrobilam z rana dwa testy,. Na obydwoch widac cienie drugiej kreseczki. Wiem ze to jeszcze bardzo wczesnie, teoretycznie do @ mam jeszcze 4 dni i wszystko sie moze zdarzyc. Albo testy beda ladnie ciemniec albo przyjdzie @, czego oczywiscie bym nie chciala no ale ze temperatura spada to tak tez moze byc. Wczoraj martwilam sie ze po wykonaniu testu przezyje porazke a dzisiaj martwie sie czy te cienie nie sa jakas iluzja, ale maz tez je widzial ( przeslalam mu przez komorke fotke) wiec dwie osoby nie moga sie mylic. Boze, fasolko jesli tam jestes rosnij i zostan juz z nami. Tak bardzo cie chcemy i tak dlugo na ciebie czekamy...
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2014, 09:26
6 dzień spóźnienia i spadek temp. Nie wielki ale spadek... Nie wiem co będzie. Ta niepewność jest dobijająca...
Cały czas sprawdzam czy przyszła @ czy jednak nie. Zwariować można... W jeszcze wczoraj juz byłam taka radosna że jest spora szansa że się udało... Nigdy nie miałam takich spóźnień..
Wiec dziękuję kochane za miłe słowa i pomysły
ale ja już nie umiałam się powstrzymać i musiałam mu powiedzieć a było to tak : wręczyłam mu test iii mówi mi mój Kochany ooo jesteś zdrowa na dwie kreseczki
tylko się uśmiechnęłam a on mówi przecież wiem wiem będziemy mieć dzidziusia i ta ogromna jego radość
a później po chwili zastanowienia mówi mi że może coś zjadałam i dlatego na teście pojawiły się 2 kreseczki jeju ahh ci faceci
mówię mu że od jedzenia nie rąbią się 2 kreseczki na teście
i ta jego powtórna radość bezcenna
jeszcze pzeprosiłam go że kalafiorków nie kupiłam ale obiecałam się poprawić przy kolejnym maluszku 
jesteśmy tacy szczęśliwi

powiedzcie mi kiedy najlepiej iść na pierwszą wizytę do ginekologa? Pozdrawiam Kochane
Dzis jestem na zwolnieniu i znowu tu zagladam. Chyba sie uzaleznilam
Ale wlasciwie po raz pierwszy sie zarejestrowalam na OVU w grudniu 2013, a juz w styczniu zalszlam w ciaze:) chyba cos w tym jest. Mysle, ze to pewnego rodzaju wsparcie psychologiczne, mozliwosc wyrazenia emocji, tego co w nas siedzi i jest ukryte.
W tym roku skoncze 36 lat i jeszcze nie mam dzieci, a tak bardzo pragne... W moim najskrytszym marzeniu pragne 3 dzieci. Zawsze marzylam o trojce.
Czy jest to mozliwe???
Do tej pory doczekalam sie tylko jednego Aniolka a mowie o 3 dzieciach ... Ach... a latka leca,leca...
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2014, 11:58
No dziś już spokojniej. Chyba zostałam zaspokojona na kilka dni hehe 
Jutro rano do ginekologa, wszystkiego mam nadzieję się dowiem 
Miłej niedzieli kochane, ja czekam na mojego D. aż wróci ze swojej tradycyjnej niedzielnej wyprawy cross'owej
I mykamy na spacer :*
i po badaniu
( 1,2 
Moje życie czasami przypomina kabaret.
Tylko kto do niego pisze scenariusze? Czuję się niczym główna bohaterka trudnych spraw, albo dlaczego ja...
Bo jak to możliwe, że pytałam się męża co by zrobił jakbym gumki podziurawiła, a na drugi dzień ta gumka najzwyczajniej w świecie pęka? Najzwyczajniej, bo bez żadnej ingerencji z mojej strony, a do tego pierwszy raz nam się coś takiego przytrafiło. Ironia losu? Jak dla mnie to bardziej drwina losu.
Poza tym ktoś nas okradł....ale uwaga. Co najzabawniejsze w tej sytuacji, to ukradli nam mięso i mrożone warzywka z zamrażalnika ;] Jaja nie z tej ziemi
Zamrażalnik mam w innym budynku, bo u siebie w mieszkaniu nie mam miejsca na takie większe zapasy
(to tak dla nakreślenia mojej sytuacji). Pomysłowość ludzka nie zna granic!
6 dc, 5 dzien stymulacji...ostatni zastrzyk z tej serii za mna...jutro wizyta w klinice, jutro zobacze ile warte było kłucie sie 
a pozniej kolejne zastrzyki...i pewnie 29 marca punkcja, ale dokładny plan poznam jutro...
jajeczka mam nadzieje, ze ładnie rosniecie, prosze nie zawiedzcie mnie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2014, 14:15
No i 38tc za nami! 39tydzień. To niewiarygodne...
A że szczęśliwcom czas się zatrzymuje albo i cofa zostało nam 12 dni dwupaku 
Parametry:
Waga dziś: 57kg (Myślę, źe teraz mam duże wahania wodne bo nie odklejam się od butelki i cały czas odczuwam pragnienie silne)
Brzuch: 95cm
Pobolewa mnie gardło cholera. Ale idę dziś na wiosenny spacer z Kasią to dostanę specjalne leki i zapas Nospy i Manti.
Dziś dostałam informację, która mnie podłamała. W szpitalu w którym mam rodzić jest grypa i zakaz odwiedzin!
Sama po cc, bez Kuby? Oczywiście się poryczałam, że nie będzie Kuby i że dodatkowowo przez to dziecka długo nie zobaczę, chyba że wynajmę lub wybłagam położną.
No to zaciskam nogi i oby jak najdłużej, żeby to badziewie minęło.
Z frontu objawowego:
To co zwykle, choć bóle podbrzusza takie trochę bardziej skurczowe się zrobiły
, ale nadal są rzadko, nie bardzo silne i nie regularne. No i mam silny syndrom "wicia gniazda"
Wczoraj w nocy dostałam kompletnego szału sprzątaniowego!
Kuba wyszedł z kolegą, a ja pół domu poprzestawiałam. Dostałam takiego powera, że zasuwałam jak z motorkiem. Skończyłam o 2 w nocy. Odczułam ulgę jak odgruzowałam choć trochę ten syf. Już nie mogłam psychicznie wytrzymać w tym zamieszaniu. Myślę, że do poniedziałku będę w stanie dojść do stanu gdzie do domu można przynieść dziecko.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2014, 15:47
Jak myślicie, warto robić dziś test ciążowy ?
Ciężki dzień w pracy..
masakra 
Dobrze że już weekend.. Muszę odpocząć i myśleć o czymś innym.. 
Jutro czeka nas malowanie pokoju (a sciślej naszej przyszłej sypialni)
rano sprzątanie a potem malowanie !!
niedługo też przyjdą mebelki, kupiłam już co nie co do dekoracji 
A na owu już w ogóle nie liczę..
widocznie tak ma być.. więc nic nie mogę zrobić 
ściskam ! 
Długo mnie tu nie było.....czytałam i owszem, ale jakoś nie specjalnie miałam o czym pisać....poza tym obiecałam sobie, że nie będę się nakręcać
Wróciliśmy z urlopu niestety we dwoje póki co.....na 3 dni przed wylotem miałam odwiedziny cholernej i [email protected], ale to akurat przewidziałam więc jakoś wielkiej rozpaczy nie było, zamiast wielkiej rozpaczy był wielki drink:)no bo jakoś musiałam odreagować.....
Urlop miałam 2 tygodniowy więc dom totalnie odwrócony do góry nogami, każdy kąt wysprzątany, okna wymyte więc fajnie......z głowy na jakiś czas......no a później jak ogarnęłam wszystko to zaczęłam myśleć....umówiłam się do ginekologa, ale w końcu odwołałam wizytę, bo stwierdziłam, że po co mam iść jak ma mi powiedzieć, wszystko jest ok 120 PLN poproszę :)Ale za namową koleżanki pojechałam do kliniki niepłodności:)Pani doktor przeglądnęła badania i nie przyczepiła się do niczego, M tylko zrobi aktualne badanie nasienia mi zleciła troszkę szerszy zakres badań i kolejna wizyta.....Ale M przez najbliższe 2 miesiące będzie mężem weekendowym więc odpuszczam totalnie.....
I wiecie co? odpuściłam troszkę,kolega przepisał mi zioła na uspokojenie i jakoś sobie funkcjonuję...fakt, że mam momenty zwątpienia, doła cholernego, ale wierzę, że to się wszystko poukłada....mama mnie do pionu stawia często więc muszę się trzymać
Miłego weekendu
Dzisiaj na mikroskopie tylko kropki...jajniki mnie pobolewają, takki rozpierający ból. Torbiel na cycku znowu dokucza 
W szkole I Dzień Wiosny...oczywiście cała organizacja jak co roku była na mojej głowie. Wczoraj wiele godzin zajęło mi przygotowanie konkursów, zadań i innych atrakcji, ale warto było. Dzieciaki dały z siebie wszystko (ja zresztą też). Praktycznie wszyscy byli ubrani na zielono...na zdjęciach wygląda to rewelacyjnie. A na koniec Marzanny poszły z dymem (zwyczaj w naszej szkole-palimy, nie topimy).
A wieczorem spotkam się z dziewczynkami i opijemy mijający tydzień.
Długo nie pisałam ale dzien w dzien obserwuje wasze wpisy;*
A czemu nie pisalam hmmmm ??? Bardzo sie balam okazywać radość balam sie ze wszystko prysnie jak banka mydlana tak jak poprzednio jednak jestem tu nadal noszę dzIeciatko pod sercem moja fasolka moj ktosiek ma juz 2cm i 3mm;) tzn miał tyle 19 marca teraz pewnie pare mm wiecej moj lekarz nazywa go wielkoludem;)moje 2cm szczescia;* strach jednak nie mija boje sie nadal modle co dzień aby wszystko bylo dobrze;) jednak to juz 9 tydzień jeszcze 3 i beda 3 miesiace hmmm czss leci;)))
A objawy .... no tak cos sie pojawiło z tuch objawów
- piersi powiekszone (przynajmniej tak sie mi wydaje)nabrzmiałe
- delikatne mdłości wciagu dnia ale gdy cos zjem jest lepiej... mdlosci najbardziej wystepuja podczas jazdy samochodem
-niechec do mrozonych warzyw ktore wcześniej uwielbiałam
-zachcianki... brak pociagu do słodkosci a ja zawsze bylam łakomczuch
- no i od ostatniego wpisu puściłam moze z 3 pawie...; D
- no i co najdziwniejsze moj M i ja zauważyliśmy zaokraglony brzuszek co jest bardzo dziwne bo jest wczesnie no ale przytyłam ok 2kg heh to dziwne ciagle mam cos w buzi to chyba tyle z moich objawów;)
Na 16 kwietnia mam badania prenatalne ktorych sie obawiam ale chce je zrobic mam nadzieje ze teraz wszystko juz bedzie dobrze ze teraz w moim zyciu zaswieci slonce pojawi sie tecza w koncu ponad 1,5 roku padało grzmiało i bylo zle... a jak to mowia po deszczowych dniach zawsze wychodzi słońce;)
eh mam lekko podwyższone ciśnienie i duże tętno
z tarczyca wszystko dobrze 
No i @ spóźnia mi się juz 3 dni.. (a dodam że u mnie @ przychodzi jak w zegarku nieraz to nawet co do godziny:) )
Cholernie się boję, testować na razie nie testuje po prostu czekam..
CZEKAM..
Cierpliwie czekam na to co przyniesie los..
Prawdopodobieństwo jest dość duże bo serduszkowaliśmy w TE dni..
O mamo jak się boje..!!!
Dzis niby jest mój 4 dzień po owulacji. ja mysle ze wogole jej nie było no ale skoro system wyznaczył to niech jest. na początku była linia przerywana ale od wczoraj jest ciagła czyli jakby bardziej prawdopodobne ze jest owulacja. jednak zadnych objawow nie miałam wiec nie wiem. testy te ciężko z interpretacja wiec nie mam pojęcia. dziś miałam urlop jutro weekend i tak jakos czas leci ostatnio bardzo szybko mi leci. już zaplanowałam na jutro prace w ogródku z mezem ibedziemy roic wiosenne porządki. przygotowywać rabatki na kwiatki i dzialke na warzywka swoje na przetwory. pierwszy raz w zyciu będę robic takie przedsięwzięcie. no mam tylko 25 lat wiec nie było wcześniej okazji jakoś. nie długo swieta wielkiej nocy później maj i wakacje jak to szybko zleci mmmmmmmmmmm wyobrażam sobie
caluski i pozdrowienia kochane dziewczynki
no cóż...pęcherzyk do tej pory nie pękł...ma 23x 23 mm i najwyższa pora na owulację...lekarz stwierdził, ze skoro śluz płodny jest to nic mi nie będzie na pęknięcie dawał, mam się zgłosić w poniedziałek i zobaczymy czy pękł.....ehh mam nadzieję że pęknie
Dziewczyny pomozcie nie moge sie zdecydowac, chce kupic mezowi pasek na urodziny i nie wiem ktory wybrac:
https://www.sklep.wittchen.com/product/8701/pasek-meski.html
https://www.sklep.wittchen.com/product/8806/pasek-meski.html
Dziewczyny... pierwszy dzień wiosny przyniósł dobre wiadomości... dzisiejszy dzień był dłuuuugi, wyczerpujący i pozytywny!!!
Moja wizyta w Kriobanku była pełna obaw, do ostatniej chwili myślałam ze jakaś klapa będzie... A tu miłe zaskoczenie BETA SPADA i jest tylko 40... Także czekamy do przyszłego tygodnia i kończymy ten etap badania. Myślę że beta już powinna być zerowa... Jak się ciesze dziewczyny, że obeszło się bez ingerencji chirurgicznej. Że mój organizm był na tyle silny aby móc z tym wszystkim samemu sobie poradzić.
Po wizycie poszłam z siostrą i jej roczną córeczką na 3-godzinny spacer i obiad na mieście. Po powrocie do domu, mąż orzekł że zabiera mnie do kina... I takim oto sposobem spędziłam niesamowity pełen wrażeń i dobrych wiadomości dzień.
Kolejną dobrą wiadomością było to że moje jajniki i cała reszta tam na dole sa w super stanie i możemy teraz dać upust swojej wyobraźni bez ograniczeń. Bo ponoć cykle po stymulacji są MEGA PŁODNE. A ewentualnie majowy cykl też będzie pod nazwą in vitro.
Także dziewczynki zawsze trzeba trzymać głowę do góry!!!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.