macadamia Czekając na cud 25 marca 2014, 13:07

KILKA SŁÓW O WITAMINACH DLA STARCZEK

WITAMINA B6, B12
Często na forum przewijaja się pytania o sens zażywania witaminy B6, B12 , cynku oraz wielu innych. Tak więc: Witaminy z grupy B są zaangażowane w każdy aspekt płodności kobiety. Witamina B12 oraz witamina B6, razem z cynkiem uczestniczą w cyklu kwasu foliowego i mają bezpośredni wpływ na powstawanie prawidłowego materiału genetycznego, podział komórek oraz przemiany aminokwasów. Bez prawidłowego DNA nie ma mowy o zdrowym dziecku. Niedobór witaminy B12 poprzez zwiększenie poziomu homocysteiny w organizmie kobiety ma wpływ na częstsze poronienia oraz zwiększenie ryzyka powstawania wad cewy nerwowej płodu. Witamina B12 ma także wpływ na zwiększenie grubości endometrium, co zwiększa szansę na implantację zarodka i zmniejsza ryzyko poronienia. Witami¬na B6 ma wpływ na powstawanie progesteronu i regulację poziomu prolaktyny. Pełni także rolę w wydłużaniu fazy lutealnej.

WITAMINY C, E, SELEN I CYNK
Tak jak u mężczyzny, witaminy C i E oraz selen i cynk pełnią znaczącą rolę w utrzymaniu płodności kobiety. Zmniejszona ilość antyoksydantów jest powiązana ze zwiększonym ryzykiem poronień. Przykładowo, obniżony poziom witamin C i E w osoczu krwi występuje u kobiet z nawracającymi spontanicznymi poronieniami.
Witamina C wpływa na długość fazy lutealnej, jej suplementacja podwyższa poziom kwasu askorbowego w pęcherzyku Graffa. Zazwyczaj nie ma konieczności stosowania dawek rzędu kilku gramów witaminy C, zalecane dzienne spożycie to 60 mg. Megadawki mogą powodować wysychanie śluzu szyjkowego.
Poziom selenu jest z kolei często obniżony u kobiet cierpiących na niepłodność idiopatyczną, jest także po¬wiązany z poronieniami. Selen powinien być podawany razem z cynkiem ze względu na ich wzajemne powiązania metaboliczne.
Cynk bierze udział w regulacji cyklu menstruacyjnego i odpowiednim funkcjonowaniu endometrium, ponieważ buduje receptory dla hormonów płciowych. Jest odpowiedzialny za regulację replikacji DNA i niezbędny do prawidłowego rozwoju i wzrostu płodu. Suplementacja cynkiem wpływa na zmniejszenie ryzyka porodu przedwczesnego. U osób dorosłych zasoby cynku w całym organizmie szacuje się na 2-3.

MIEDŹ
Miedź, tak jak selen, jest powiązana z metabolizmem cynku. Jej zasoby w organizmie osób dorosłych sięgają 60-120 mg, z cze¬go 6 mg znajduje się we krwi. Niedobory cynku, miedzi i magnezu mogą prowadzić do niepłodności, straty ciąży oraz wad wrodzonych.

MAGNEZ
Jest składnikiem niedoborowym w polskiej diecie, tymczasem jest niezbędny dla prawidłowego podziału komórek i replikacji DNA. W ramach świadomego przygotowania do ciąży każda kobieta powinna zadbać o uzupełnienie niedoborów tego czwartego najbardziej powszechnego kationu. Niedobory magnezu, a także miedzi i cynku przed ciążą mogą prowadzić do niepłodności i poronień, a ich niedobory w ciąży mogą prowadzić do wystąpienia stanu przedrzucawkowego.
Suplementacja tych składników mineralnych może także zapobiegać wadom wrodzonym płodu oraz przedwczesnemu oderwaniu łożyska. Także suplementacja magnezu z selenem u kobiet niepłodnych z nieznanych powodów przyczyniła się do uzyskania ciąży w ciągu 8 miesięcy i urodzenia zdrowych dzieci.

ŻELAZO
Jest to składnik hemoglobiny odpowiedzialny za zapewnienie dowozu tlenu do tkanek. Jego niedobory powodują upośledzenie wzrostu i rozwoju umysłowe¬go, obniżenie produktywności w pracy, zwiększenie podatności na choroby, a także obniżoną samoocenę. Niedobory żelaza są szeroko rozpowszechnione na świecie. Suplementacja żelaza może mieć zatem znaczenie u kobiet niepłodnych, które mają niski poziom żelaza we krwi, a które często cierpią z powodu obniżonego nastroju.

Dane z badania Nurse’s Health Study pokazują, że spożycie żelaza z suplementów diety jest odwrotnie skorelowane z ryzykiem niepłodności.
Wysnuto hipotezę, że zbyt niski poziom tlenu w pęcherzyku jajowym może powodować nieprawidłowy podział materiału genetycznego i błędną segregację oocytów. Suplementacja żelaza oraz L-argininy może współdziałać w zapewnieniu odpowiedniego utlenowania narządów rodnych kobiety.

Warto zauważyć, że witaminy pozyskiwane z naturalnego źródła nie są lepsze od witamin syntetycznych. Niezależnie od pochodzenia, dana witamina pełni taką samą rolę i zazwyczaj z tą samą wydajnością.
Kobiety otrzymujące preparaty multiwitaminowe mają bardziej regularne cykle miesiączkowe i częściej zachodzą w ciążę. Także wyniki badania Nurse’s Health Study wskazują na zmniejszenie ryzyka powstawania niepłodności jajnikowej u kobiet przyjmujących preparaty multiwitaminowe.

Mam nadzieję, że informacje okażą się przydatne i rozwieją częściowo wątpliwości.

Naprawdę nie ma nikogo kto mógłby się wypowiedzieć ??

17dc

Test na covid - negatywny
Czekamy na transfer 27.05.2022 o 9:15 ❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Zuzana W głębi serca 25 marca 2014, 11:00

Już wszystko wiem - na zapisy na HSG mam się zgłosić 1 dnia @. Pielęgniarka pow, że znajdą termin do 10 dc. Mam pokazać skierowanie, posiew, badanie nasienia i badanie grupy krwi.
Badanie nasienia mam, posiew też ok. Zostało mi już tylko zrobić badanie grupy krwi i czekać na pierwszy dzień @.

W tym cyklu biorę progesteron - to chyba po nim mi tak smutno i depresyjnie.. bo jak tylko zaczynam go brać to po 2 dniach czuję się beznadziejnie i nic mi się nie chce, tylko spać ;-(


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 marca 2014, 10:59

macadamia Czekając na cud 25 marca 2014, 11:37

Emocje...
Jakie może mieć emocje kobieta która stara się o dziecko? Kobieta która była już ta blisko upragnionego macierzyństwa, która przez ta jakże krótką chwilę była matka? Otóż jest we mnie tak wiele emocji, że już sama nie wiem które z nich są najsilniejsze. Pragnę dziecka- to chyba najsilniejsze co we mnie tkwi, co daje mi wiarę, co pomaga jakoś żyć, daje mi siłę, aby walczyć o każdy kolejny dzień. Wiara- muszę wierzyć i chce wierzyć, że w końcu wezmę na ręce moje dziecko, że dam mu swoja miłość, że połączy nas ten malutki człowiek jeszcze silniej w naszym małżeństwie... Strach? Czy uda mi się zajść w ciążę, jeśli się uda czy nie skończy się jak za pierwszym razem? Macierzyństwo to chyba ciągły strach... Czy zajdę w ciążę, czy jej nie stracę? Czy urodzę zdrowe dziecko? Czy moje dziecko będzie zdrowe po porodzie i w dalszym życiu? W końcu czy podołam obowiązkom i odpowiedzialności bycia matką? Nie znam odpowiedzi na żadne z tych pytań, ale mimo to chcę zostać matką! Bardzo silnie czułam rozczarowanie, bunt, żal do siebie do bliskich do Boga nawet... Dlaczego zabrał moje dziecko? Tyle kobiet nie chce swoich dzieci mimo to są w ciąży, rodzą je potem wyrzucają, zabijają? Pijaczki, narkomanki? A gdzie ja w tym wszystkim? Jednak przeprosiłam Boga i wierzę mu, że ma dla mnie jakiś plan, że może potrzebowałam pewne rzeczy zrozumieć, docenić, nabrać pokory? Teraz mówię mu często JESTEM GOTOWA WYKONAŁO SIĘ czekam co mi Panie dasz. Cóż mogę więcej? Nic... Czekam na nasze dziecko pokornie...Zaczynam odczuwać też pozytywne emocje RADOŚĆ na sama myśl, że kiedyś utulę nasze dziecko, potrafię znowu się uśmiechać, potrafię znowu planować... Potrafię wziąć oddech, kiedyś nawet on sprawiał trudność i ból. potrafię spojrzeć przed siebie i pomyśleć, że na pewno coś dobrego jeszcze jest przede mną... Wiara, nadzieja i miłość- dziś żyję tylko tym ;)

jak by przykrości było mało koleżanka w 8 tyg. ciąży dowiedziała się że zarodek jest ale bez serduszka. Dziś jedzie na kolejne usg żeby sprawdzić czy stał się cud i serduszko bije. Zastanawiam się co się dzieje z tym światem. Życie zamiast cieszyć smuci. ;-(

macadamia Czekając na cud 25 marca 2014, 12:30

O DUPHASTONIE SÓW KILKA
Duphaston jest syntetycznym analogiem progesteronu, tzn. działa w cyklu kobiecym jak żeński hormon ciałka żółtego – progesteron. Dlatego najpierw przypomnijmy podstawowe dane o progesteronie.

A. PROGESTERON

1) Progesteron jest kluczowym hormonem dla ciąży: przygotowuje narząd rodny do zapłodnienia, a następnie implantacji zarodka, oraz nadzoruje powstanie warunków do rozwoju płodu, łożyska i błon płodowych.
2) W fazie przedowulacyjnej cyklu wydzielanie progesteronu jest śladowe. Jednak nieznaczny wzrost stężenia tuż przed owulacją jest niezbędny do wystąpienia piku LH (wyrzutu LH) i jajeczkowania, chociaż rola progesteronu w tym procesie jest niejasna.
3) Po jajeczkowaniu wydzielanie progesteronu znacznie się zwiększa, dochodząc do około 50 mg dziennie w połowie fazy poowulacyjnej (5-8 dnia fazy lutealnej). Podczas ciąży dochodzi do 250 mg dziennie.
4) Działanie progesteronu w obrębie narządu rodnego po jajeczkowaniu:
* Wywołuje przemiany wydzielnicze w błonie śluzowej macicy (endometrium) umożliwiając implantację zarodka (obniżony poziom progesteronu powoduje niewydolność wydzielniczą endometrium, która utrudnia zagnieżdżenie i prawidłowy rozwój zarodka, prowadząc do poronień nawykowych, samoistnych),
* Znosi działanie estrogenów na gruczoły szyjki macicy prowadząc do gęstnienia śluzu i zaczopowania szyjki macicy (co uniemożliwia wejście plemników)
* W jajowodach zwiększa czynność wydzielniczą nabłonka zapewniając odżywianie dzielącego się zarodka przed implantacją,
* Blokuje owulację (po owulacji wzrasta poziom progesteronu, by uniemożliwić kolejne jajeczkowanie; niski poziom sprzyja owulacji)- Tutaj moja uwaga z literatury medycznej wiem, że dawki powyżej 30 mg na dobę ( czyli więcej niż 3 tabletki po 10 mg ) wpływają na owulację i mogą ja blokować!
* Zwiększa stężenie wapnia na powierzchni komórki jajowej, co jest istotne w procesie zapłodnienia bo ułatwia plemnikom wnikanie do komórki jajowej.
5) Działania ogólnoustrojowe progesteronu po jajeczkowaniu:
* podwyższa temperaturę ciała,
* pobudza oddychanie,
* wzmaga wydzielanie moczu,
* obniża nastrój,
* wzmacnia pamięć wzrokową.
6) Biologiczną siłę progesteronu i jego pochodnych ocenia się dwoma parametrami:
* Zdolnością do wydzielniczego przekształcania endometrium (śluzówki macicy),
zdolnością do hamowania owulacji.
* Oznaczanie stężenia progesteronu w surowicy krwi wykonuje się w celu oceny czynności ciałka żółtego w cyklu miesiączkowym. Większość autorów przyjmuje, że stężenie to powinno przekraczać 10-12 µg/l w połowie fazy lutealnej. W ciąży, po przejęciu funkcji całka żółtego przez łożysko, stężenie progesteronu systematycznie wzrasta osiągając w terminie porodu wartość 150 µg/l.
7) Występują dwie podstawowe nieprawidłowości wynikające z niedoboru progesteronu najczęściej związanego z niewydolnością ciałka żółtego:
* niepłodność,
* poronienie nawykowe i zagrażające.
8 ) Leczenie niewydolności ciałka żółtego polega na podawaniu zastępczym progesteronu lub progestagenów (np. Duphastonu) w fazie lutealnej cyklu.

B. DUPHASTON

1) Duphaston to lek hormonalny, którego substancją czynną jest dydrogesteron, syntetyczny analog progesteronu (1 tabletka zawiera 10 mg dydrogesteronu). Charakteryzuje się mniejszą liczbą działań ubocznych niż inne leki hormonalne. Nie wpływa m.in. na masę ciała, ciśnienie tętnicze krwi.Podstawowe, wybiórcze działanie Duphastonu:
* wspomaga działanie progesteronu, jakby podnosi jego poziom,
* wywołuje przemianę wydzielniczą śluzówki macicy (endometrium). Ułatwia więc implantację zarodka w macicy.
2) UWAGA! Dwa działania typowe dla progesteronu nie zachodzą dla Duphastonu:
* Duphaston w małej dawce nie powoduje zahamowania owulacji, powinien być jednak podawany przy planowanej ciąży dopiero po stwierdzeniu jajeczkowania, aby nie utrudniać zapłodnienia. Ustalono jednak, że blokowanie owulacji następuje przy dawce przekraczającej 30 mg na dobę [patrz artykuł J. Tomaszewskiego i W. Baranowskiego].
* Duphaston nie ma działania termogennego (nie podwyższa temperatury ciała).
3) Mamy do czynienia z dwoma podstawowymi sytuacjami, w których stosuje się Duphaston:
* dochodzi do owulacji ale występuje niewydolność ciałka żółtego,
* nie dochodzi do owulacji.
Są to sytuacje wymagające właściwego zdiagnozowania przyczyn niepłodności (czyli ustalenia czy jest to niewydolność ciałka żółtego czy brak owulacji). Dopiero wówczas można stosować odpowiednie dawkowanie Duphastonu.
Na wykresie temperatury mamy skok temperatury a faza lutealna ma właściwą długość (10-16 dni), jednak pomiar stężenia progesteronu wykazywał w poprzednich cyklach niskie wartości w połowie fazy lutealnej; a temperatura narastała powoli. USG potwierdziło wystąpienie owulacji. Mamy więc do czynienia z niewydolnością ciałka żółtego.
Wówczas można wspomóc działanie ciałka żółtego przez dostarczenie dodatkowego analogu progesteronu (czyli Duphastonu) zaraz PO owulacji (przez okres 10 dni). Wspomaga to działanie naturalnego progesteronu wpisując się dobrze w naturalny przebieg cyklu miesiączkowego.
W praktyce (przy braku monitoringu USG), wobec niepewności czy owulacja nastąpiła w dniu skoku temperatury, zalecane jest podanie Duphastonu dwa dni po skoku (nawet w cyklu 28-dniowym nie musi to być dzień 16!).
Na wykresie temperatury mamy skok temperatury ale faza lutealna jest zbyt krótka (poniżej 10 dni); pomiar stężenia progesteronu wykazywał w poprzednich cyklach niskie wartości w połowie fazy lutealnej. USG potwierdziło wystąpienie owulacji. Mamy więc do czynienia z niewydolnością ciałka żółtego.
Wspomaganie lekiem – jak w poprzednim punkcie.
Mamy do czynienia ze skróconą fazą lutealną (poniżej 10 dni) i brakiem owulacji.
Można wówczas sprowokować wyrzut LH (uruchamiający owulację) poprzez podanie Duphastonu na trzy dni PRZED skokiem temperatury po kilkudniowym rozwoju objawu śluzu (w cyklach 28-dniowych owulacja wcale nie będzie 14 dnia cyklu, a więc podawanie leku 11 dnia jest zbyt wczesne!). Konieczna jest diagnostyka USG a nie automatyzm działania, nie rutynowe przepisanie leku. Przecież nie wiadomo, kiedy może nastąpić owulacja!
UWAGA – Ta terapia wymaga niestandardowego podejścia przy cyklach nietypowych lub długich. Podanie Duphastonu zbyt wcześnie, np. na dwa tygodnie przed owulacją może tylko zaszkodzić. Złe zastosowanie leku wprowadza dodatkowe zaburzenia cyklu (rozregulowuje naturalny cykl kobiecy), a więc nie ma żadnego działania leczniczego.
4) Rozsądne zasady postępowania przed zastosowaniem Duphastonu:
* przez 6 miesięcy prowadzić obserwacje temperatury,
* prowadzić monitoring USG,
* badać poziom progesteronu w połowie fazy lutealnej.
5) Należy pamiętać, że stosowanie Duphastonu jest leczeniem objawów a nie przyczyn. W ramach leczenia przyczyn można stosować magnez i witaminę B6. Należy pamiętać, że dawkowanie musi być dostosowane (zależeć) do faz w cyklu. Dane podane w ulotce reklamowej Duphastonu dotyczą standardowego cyklu 28-dniowego i nie mogą być stosowane rutynowo w każdym cyklu, a tym bardziej w cyklach nietypowych. Należy je „przeliczyć” dostosowując do danego cyklu według zasad:
* jeśli mowa o „11 dniu”, to należy przez to rozumieć „3 dni przed owulacją”, a praktycznie „przed dniem skoku po kilkudniowym rozwoju śluzu”,
* jeśli mowa o „14 dniu”, to należy przez to rozumieć „dzień owulacji” a praktycznie „dzień skoku”,
* jeśli mowa o „16 dniu”, to należy przez to rozumieć „2 dni po owulacji” a praktycznie „2 dni po dniu skoku”.
Rutynowe stosowanie leku od 16 dnia cyklu obserwowane u Pań w programie „28dni” jest właściwe TYLKO przy cyklach 28 dniowych, w których owulacja nastąpiła w 14 dniu cyklu (wówczas 16 dzień wypada dwa dni po owulacji!). A przecież nikt nie wie jak długi będzie dany cykl i kiedy rzeczywiście wystąpi owulacja. Wydaje się, że podawanie leku od 16 dnia cyklu wynika właśnie z chęci stosowania po owulacji (jak powinno być zrobione), ale przy braku dokładnej wiedzy o dniu owulacji, dla bezpieczeństwa podaje się dwa dni później (dwa dni po skoku temperatury).
UWAGA – błędem jest stosowanie leku arbitralnie od 16 dnia cyklu, a więc bez znajomości przypuszczalnego dnia owulacji!


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 marca 2014, 12:53

pomarancze89 uciekająca nadzieja... 25 marca 2014, 12:43

Zawsze bałam się pierwszych wpisów, bo kiedy po jakimś czasie wracam do nich uświadamiam sobie, że popełniłam wiele błędów i napisałam coś od rzeczy;) Dlatego też przeszłam wiele prób powstawania pamiętników, ale z różnym efektem. Z drugiej strony chyba każdy z nich zaczynałam od podobnego wstępu. To pewnie tak w ramach usprawiedliwienia;) Moją skróconą historię już znacie. Dlatego będę w miarę możliwości starać się pisać na bieżąco.
Dziś dzień jak co dzień. Praca, potem obiad dla rodziny i popołudnie pewnie w ogrodzie, bo wiosna już swoje pierwsze oznaki ukazała. Uwielbiam wiosnę. Jest tą najlepszą porą roku dla mnie, kiedy wszystko budzi się do życia, świeci słońce, ale jeszcze nie tak bardzo jak w upalne lato ani zbyt słabo jak w jesień. Ptaki śpiewają, a koty "umawiają" się na randki;)) To jest to czego mi potrzeba... harmonii i spokoju.. bo już wkrótce kolejny okres, kolejny zawód, kolejne rozczarowanie. Piersi bolą, brzuch też, chęć na czekoladę wróciła, nerwy na strzępku... tak to już niedługo.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2014, 11:15

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 26 marca 2014, 08:15

Ah to czekanie :/

macadamia Czekając na cud 25 marca 2014, 13:54

W ZGODZIE Z NATURĄ CZYLI NATURALNE WSPOMAGACZE PŁODNOŚCI ;)

Mam nadzieję, że artykuł się przyda ;)


"W staraniach o dziecko osób wierzących przychodzi taki moment, że nie można zrobić już nic więcej. To sytuacja kiedy zostały zrobione już wszystkie badania, wyleczone zostało to co wyleczone być mogło. Na adopcję jest jeszcze za wcześnie albo uznajemy, że nie jest to nasza droga. Z uwagi na niedopuszczalność metod wspomaganego rozrodu pozostaje nam modlitwa i ufność, że to przez co przechodzimy mimo wszystko ma jakiś sens i że jeszcze będziemy rodzicami. Ponieważ jednak chcemy zrobić także wszystko, co w naszej ludzkiej mocy możemy wykorzystywać właśnie naturalne sposoby poprawienia płodności.
W tym artykule zamieściliśmy kilka rad. Są one przeznaczone zarówno dla tych osób, które mają niewielkie odchylenia parametrów od normy, czego nie trzeba leczyć farmakologicznie jak i tych, u których nie znaleziono przyczyny niepłodności (wyniki są dobre, a mimo to ciąży nie ma). Mogą też być dodatkowym wsparciem dla osób z poważniejszymi problemami.
Od razu zastrzegamy, że nie jesteśmy lekarzami i niniejsze rozważania nie mają charakteru naukowego ani medycznego. Są to wnioski, do których doszliśmy na podstawie doświadczenia własnego (i nie tylko) podczas kilku lat starań. Wszystkie opisane tutaj metody i preparaty zostały przez nas przetestowane (z wyjątkiem wszystkich zestawów ziół, bo wypróbowaliśmy tylko niektóre).

NA ŚLUZ

Ponieważ śluz płodny jest niezbędny w procesie zapłodnienia (umożliwia przemieszczanie się plemników, odżywia je i powoduje końcowy etap ich dojrzewania tzw. kapacytację) bardzo ważne jest, by był on odpowiedniej jakości i ilości.
Niedobory śluzu występują też bardzo często jako efekt uboczny terapii hormonalnej. Zwłaszcza stosowany na wywołanie owluacji lek Clostilbegyt powoduje jego zanik, czasem na wiele miesięcy. W takich wypadkach (po i w trakcie kuracji) bardzo ważne jest wspomaganie się dodatkowymi preparatami.
Wprawdzie są kobiety, które śluzu szyjkowego nie obserwują na zewnątrz a jedynie na szyjce i jest on wystarczający do poczęcia to jednak w większości przypadków właśnie jego obecność stwierdzona na zewnątrz jest wymiernym objawem zbliżającej się owulacji.

Co zrobić by był lepszej jakości?

Na zwiększenie jego ilości polecane są kapsułki zawierające olej z wiesiołka. Najwięcej (ok. 510 mg) zawiera go preparat Oeparol. Należy go przyjmować (w zależności od reakcji organizmu) do 3 razy po 2 kapsułki na dobę od początku cyklu do owulacji. Jest to bardzo ważne gdyż wiesiołek może powodować mikroskurcze macicy a w związku z tym mógłby niekorzystnie działać w przypadku gdyby doszło do zagnieżdżenia.
Odczuwalne skurcze zatem podczas zażywania preparatu (oczywiście podczas I fazy cyklu) są wskazówką do zmniejszenia dawki lub zaprzestania zażywania przez kilka dni. Olejek z wiesiołka ma też dobroczynny wpływ w przypadku tworzenia się mastopatycznych zmian w piersiach.
Innym preparatami powodującymi zwiększenie ilości śluzu jest olej z siemienia lnianego w kapsułkach lub samo siemię lniane - rozgotowane i pite w formie galaretkowatego napoju. Ze względu na smak i uciążliwość przyrządzania raczej preferowane są kapsułki (no, chyba, że ktoś lubi siemię).
Dobrym środkiem wspomagającym jakość śluzu jest też magnez. Można go zażywać przez cały cykl. Aby był skuteczniejszy należy go przyjmować razem z vit. B6, która wzmaga jego wchłanianie w organizmie. Magnez ma poza tym dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie: polecany jest w przypadkach nocnego skurczu mięśni wywołanego jego niedoborem, na polepszenie koncentracji no i w przypadku picia kawy, która powoduje jego wypłukiwanie z organizmu. A, że kawki czasem ciężko sobie odmówić to trzeba pamiętać o magnezie.
Gdy mamy wrażenie, że śluz jest zbyt gęsty można go rozrzedzić za pomocą syropów przeciwkaszlowych - popularnego Guajazylu lub Flegaminy. Ilości raczej spore - spotkaliśmy się nawet z opinią, że należy wypić 2 butelki w ciągu 4 dni (oczywiście w okresie okołoowulacyjnym gdy zauważymy już występowanie śluzu). W mniejszych ilościach można popijać Mucosolwan.
Gdy nie obserwujemy w ogóle śluzu na zewnątrz należy go "poszukać" przy ujściu szyjki. Tak jak wspomnieliśmy bowiem na początku brak jego wypływania na zewnątrz u niektórych kobiet jest zjawiskiem naturalnym. Pamiętać jednak należy, że trzeba się zdecydować tylko na jeden sposób badania śluzu, czyli albo badamy go zawsze przy szyjce albo na zewnątrz.

NA PROLAKTYNĘ
Podwyższona prolaktyna to najczęstsza (ale i najłatwiejsza do leczenia) przyczyną braku ciąży. Jest to hormon odpowiedzialny za produkcję mleka. Jego nadmiar jednakże blokuję owulację (stąd w przypadku karmienia dziecka piersią trudno zajść w ciążę). Jej wysoki poziom często także obniża progesteron - hormon niezbędny w II fazie cyklu dla rozwoju zarodka. Prolaktyna zwana jest także "hormonem stresu" - jej poziom podnosi się w sytuacjach dla nas nieprzyjemnych. Jest to dodatkowy argument za tym, że starającym się potrzebny jest spokój i unikanie stresu (ech, łatwo powiedzieć...).
Stąd tak ważny jest jej prawidłowy poziom, zarówno podstawowy jak i z tzw. obciążenie - takie badania bowiem jako pierwsze należy zrobić w przypadku trudności z poczęciem. "Obciążenie" to właśnie obraz zachowania się prolaktyny w sytuacjach strsesowych. Badanie zatem prolaktyny z "obciążeniem" polega na:

- pobraniu krwi ww celu zbadania poziomu podstawowego
- podaniu badanej osobie tabletki metocloparamidu i ponownym zbadaniu poziomu prolaktyny po upływie jednej godziny.
W tym czasie jej poziom nie powinien wzrosnąć więcej niż 5 razy. Wzrost większy oznacza hiperprolaktynemię, całkowity brak wzrostu zaś może jednak wskazywać na obecność mikrogruczolaka przysadki. Leczenie zbyt wysokiej prolaktyny jest dość proste. Polega na podawaniu leków obniżających poziom tego hormonu. Doskonałym naturalnym lekiem jest tutaj Castagnus. Zawiera on wyciąg z niepokalanka mnisiego, a zatem jest lekiem ziołowym. Należy go zażywać przez okres 90 dni (codziennie), po czym zrobić 1-2 miesiące przerwy. Dostępny jest bez recepty, można zatem samemu go sobie zaaplikować. "Przy okazji" obniża napięcie przedmiesiączkowe i reguluje cykle.

W przypadku łagodnej hiperprolaktynemii powinien pomóc. Jednakże w cięższych przypadkach, zwłaszcza tam, gdzie nie występuje owulacja trzeba sięgnąć po cięższa artylerię. Wprawdzie w tym artykule jest mowa o naturalnych wspomagaczach płodności, tym niemniej wyjątkowo wtrącę kilka słów o lekach, bo są to dość istotne informacje. Zapewne lekarze zlecą przyjmowanie najpopularniejszych leków, do których należą: Bromocorn i Bromergon. Są one tanie i zbijają prolaktynę zazwyczaj w ciągu 2 miesięcy. Niestety mają też wady: u większości osób powodują skutki uboczne w postaci złego samopoczucia, mdłości, senności, bólu głowy. Można próbować je niwelować poprzez rozpoczęcie dawkowania w celu przyzwyczajenia się organizmu od dawek minimalnych: zaczynając od ? tabletki wieczorem poprzez stopniowe zwiększanie. Powinno się też zażywać je podczas posiłku a w pierwszym okresie stosowania tuż przed pójściem spać (aby przespać objawy). Jeśli bardzo źle reagujemy jednak na te leki (objawy nie zmniejszają się wcale po 2 tygodniach) warto poprosić lekarza o zmianę leku na Norprolac lub Dosinex. Są one droższe ale przeważnie nie powodują w ogóle skutków ubocznych. Dodatkowo ostatni z nich bierze się raz na tydzień a okres jego półtrwania w organizmie jest zdecydowanie dłuższy (po odstawieniu prolaktyna utrzymuje się na niższym poziomie i nie skacze nagle a górę jak w przypadku pozostałych).
Ważne: W przypadku podwyższonej prolaktyny należy (koniecznie!) informować o tym lekarzy przepisujących leki na inne schorzenia. Niektóre z nich bowiem podnoszą poziom prolaktyny i w przypadku ich przyjmowania w połączeniu z lekami obniżającymi może dojść do małej katastrofy hormonalnej.
Uwaga! Należy przestrzec przed przyjmowaniem zlecanego często przez lekarzy preparatu o nazwie Mastodynon N (krople). Działanie jego jest kiepskie, a co najważniejsze - jest on lekiem homeopatycznym!

NA ENDOMETRIUM
Gdy jest zbyt małe powoduje niemożność zagnieżdżenia się zarodka. Naturalnym wspomagaczem jego wzrostu są ryby, orzechy i migdały. Dobrze zatem w I fazie cyklu zafundować sobie takie "przegryzki"a na obiad usmażyć zdrową rybkę.

A może zioła?
Zioła bardzo różnie na nas działają. Jednym nie pomagają, innych doprowadzają do zdrowia nawet jak zawiodą środki konwencjonalne. Poniżej podajemy kilka zestawów ziół do picia w różnych problemach "poczęciowych":

ZIOŁA O. SROKI pobudzające pracę jajników, zalecane szczególnie w cyklach bezowulacyjnych.

Skład:
lebiodka - 50gr
koszyczek rumianku - 50gr
macierzanka - 50gr
pokrzywa - 50gr
dziurawiec - 50gr
rdest ptasi - 50gr
ruta - 20gr
nagietek - 20gr
nostrzyk - 20gr
Dawkowanie:
Małą łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, naparzać pół godziny, odcedzić, pić szklankę naparu przed snem.
Tekst pochodzi z: "Poradnika ziołowego" O. Sroki
2. ZIOŁA O. KLIMUSZKI - mieszanka antyzrostowa, likwidująca stany zapalne w jajowodach i jajnikach, pobudzająca pracę jajników, stabilizująca układ rozrodczy
Skład - wszystko po 50 gr:
szyszka chmielu
ziele przywrotnika
ziele krwawnika
liść ruty
ziele nostrzyka żółtego
kwiat lawendy
kłącze tataraku
kwiat nagietka
owoc róży
3. ZIOŁA O. KLIMUSZKI wszystko po 50gr:
kwiat jasnoty białej
liść mącznicy
liść rozmarynu
liiść pokrzywy
ziele rdestu ptasiego
ziele drapacza
ziele przywrotnika
kwiat kasztanowca
korzeń mniszka
owoc róży

Dawkowanie 2 i 3 mieszanki:

Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową mieszanki ziołowej, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić 3 razy dziennie po szklance przed posiłkiem."

Tekst pochodzi z: "Wróćmy do ziół leczniczych" O. Klimuszko

4. NA PIERWSZĄ FAZĘ CYKLU - pobudzająca organy odpowiedzialne za owulację oraz zawierająca roślinne estrogeny
Skład:
liść maliny - 40g,
rozmaryn - 40g,
kwiaty bzu czarnego - 40g
szałwia - 40g,
bylica pospolita - 40g

Dawkowanie:
Łyżkę zaparzyć szklanką wrzątku, pić 3 razy dziennie.

5. NA DRUGĄ FAZĘ CYKLU - wzmacniająca produkcję progesteronu

Skład:
przywrotnik - 40g
pokrzywa - 40g
krwawnik - 40g

Dawkowanie:
Łyżkę zaparzyć szklanką wrzątku, pić 3 razy dziennie.
Wszystkie te zioła kupuje się odrębnie w sklepie zielarskim i miesza samemu, nie ma gotowych mieszanek. Wszystkie mieszanki należy zacząć pić od początku cyklu i kontynuować cały cykl. Po wypiciu całego składu należy zrobić przerwę na 1-2 miesiące.

Pijąc zioła trzeba koniecznie mieć na względzie, że nie zawsze można je łączyć z lekami(informacje o tym są na ulotkach leków), bo można zrobić sobie czasem więcej szkody niż pożytku. Picie ziół wymaga też systematyczności - codziennie, w takich porcjach i proporcjach jak w przepisie. Nic bowiem nie da jeśli będziemy je pili "od przypadku do przyapdaku" albo niezgodnie z zaleceniami.

MĘSKIE SPRAWY

Generalnie na poprawę ilości i jakości plemników ma wpływ zdrowy styl życia. Panowie nie powinni przegrzewać narządów płciowych, nosić obcisłych spodni ani zażywać gorących kąpieli. Przy staraniu o dziecko trzeba też koniecznie przestać palić papierosy a także ograniczyć alkohol.
Pamiętać też należy, że proces tworzenia plemników trwa ok. 72 dni a ponadto na jakość spermy ma wpływ aktualny stan zdrowia, stres, zmęczenie, czas abstynencji płciowej. Jeśli zatem wyniki badania wyjdą nieciekawe należy je powtórzyć za ok. 2-3 miesiące.
Jeśli chodzi o wspomagacze to dla panów najskuteczniejsze są preparaty witaminowe typu Salfazin, Androwit i preparaty z cynkiem, selenem i witaminą E oraz żelazem. Ostatnim odkryciem w tej mierze jest też preparat Maca, zawierający sproszkowany korzeń maki, zwiększający w znacznym stopniu ilość plemników. Na poprawę ruchliwości można zażywać L-karnitynę, zaś na rozrzedzenie nasienia (zwłaszcza przy problemach z nadmierną aglutynacją) wspomniany już wcześniej Mucosolwan.
Aby nadać przyspieszenia plemnikom można też na godzinę przed stosunkiem wypić szklankę coli lub kawy (zawarta w nich kofeina działa jak "dopalacz") a codziennie przyjmować witaminę C, która jak się ostatnio okazała ma bardzo dobry wpływ na ich ruchliwość. Ponieważ nie zaszkodzi a może pomóc dobrze jest też razem z żoną łykać kwas foliowy (i tak jest go w naturalnym pożywieniu za mało), magnez (panowie też piją kawę), ewentualnie inne preparaty witaminowe.
Przykładowa kuracja na 3 miesiące, polecana zwłaszcza w przypadku kiepskich wyników badania plemników i konieczności ich powtórzenia za jakiś czas oraz w przypadku niepłodności idiopatycznej (niewiadomego pochodzenia) to następujący zestaw:

3 x 1 tabletka Macy
2 x 1 tabletka Salfazinu
2 x 1 tabletka vit. C
1 x 1 tabletka L-karnityny
1 x 1 tabletka kwasu foliowego
W przypadku braku konkretnych mikroelementów we krwi można niektóre z tych preparatów zastąpić innymi, zawierającymi te brakujące. Co jakiś czas można je zmieniać i robić przerwy w stosowaniu.Dobrze też pamiętać, że dobroczynny wpływ na plemniki mają pestki z dyni (zdrowa przegryzka zamiast słodyczy), szkodzi natomiast soja w zbyt dużych ilościach.
Dobrze jest też wstrzymać się ze współżyciem na kilka dni przed owulacją, aby plemników było więcej."

Owocnych starań!

no i tak wysiedziałam się jak to w państwowej służbie zdrowia ale..

po pierwsze lekarka jest zajebiaszcza i do niej będę chodzić, bo konkretna, bo nienabuzowana, wyjaśnia co trzeba suuper
po drugie jestem w szoku, że na nfz można tam zrobić wszystko od badań krwi i nasienia, przez monitoringi, hsg po iui i iv z dofinansowaniem

Doktoressa powiedziała, że jestem miszczu - hahah chodziło jej o moją księgę przeglądów podwozia.. wszystko poukładane i te wykresy .. powiedziała, że mam super wykresy i jeśli monitoringi to potewierdziły, że jest owu to trzeba się cieszyć.. iv na razie nie wchodzi w grę
dała mi skierowanie na badanie hsg i tu obowiązkowy stopień czystości pochwy
powiedziałam że lekarz nie chciał tego zrobić, bo nawet nie ma w cenniku
ona że można na posiew zrobić ale tu lipa bo zawsze coś tam wyjdzie
poradziła gdzie iść.. i już mam zrobione wynik w piątek poniedziałek :-)
a termin hsg mam na 04.04!!!!!!!! tego roku ale zła wiadomość jest taka, że jestem 3 w kolejce rezerwowej.. no i na wszelki wypadek zapisałam się na następny termin już normalnie na 30.05 bo drugiego nie pracują a badanie do 12 dc .. mam nadzieję, że się załapię na pierwszy termin

Hmmm od kilku dni mdłości wieczorne i popołudniowe :/ Kłucie jajnika raz jednego raz drugiego i ból w plecach czasem kręgosłup boli od tych jajników. Mniej więcej od 4 dni zawroty głowy a od wczoraj nie mogę zakładać kilku moich ciuchów bo za bardzo czuć je proszkiem i płynem do płukania trzeba będzie to przewietrzyć :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 marca 2014, 16:29

No wiec czekam na @. Za oknem leje, nie chce sie wychodzic z domu. Dobrze, ze dzis nie musze - ostatni dzien zwolnienia a jutro do pracy... z maluchami - Pracuje w przedszkolu i szkole podstawowej. Teraz ciezej mi przebywac w srodowisku dzieci, bo czasem nie potrafie pohamowac lez. Na poczatku jak sie staralismy, to nie bylo mi latwo, ale teraz po stracie Aniolka jest jeszcze ciezej.

I te pytania polaczone ze zdziwieniem: "to ty Ty nie masz jeszcze wlasnych dzieci??" Juz wielokrotnie slyszalam od ludzi w pracy albo od rodzicow dzieci. No bo przeciez 35 letnia mezatka, ktora uwielbia dzieci, pracuje z dziecmi i lubi sie nimi zajmowac a nie ma wlasnych, to cos nie gra. No nie gra!

Snulismy plany, ze w tym roku bedziemy juz na Wigilie Bozego Narodzenia w powiekszonym skladzie, a tu nic... Nadzieje prysnely kompletnie..




Hakuna.matata Bóg ma plan... 25 marca 2014, 17:48

Królewicz śpi, na czworaka z wypiętą dupką, wygląda jak mała żabka. Uwielbiam patrzeć jak śpi, taki spokojny, niewinny, nieświadomy, niezepsuty... Tabula Rasa - jest moją niezapisaną kartą, moją nadzieją, moją największą miłością.

W gimnazjum, czy liceum - nie pamiętam, analizowaliśmy Treny Kochanowskiego. Polonistka mówiła, że Kochanowski wyolbrzymia zachowania, zasługi i umiejętności jakie posiadała Urszulka. Wiadomo, że córka poety zmarła mając kilka miesięcy, wobec czego tak małe dziecko jeszcze nie potrafiło "szczebiotać" - jak pisał autor. Treny są więc rozpaczą ojca przelewaną na papier, ale nie mają wiele wspólnego z prawda - tak twierdziła moja nauczycielka. Wtedy wierzyłam w jej słowa, ale teraz wiem, że się myliła. Nawet miesięczne dziecko, które tylko leży i obserwuje, potrafi wypełniać dom niesamowita energią, radością, szczęściem, które ciężko jest opisać zwykłymi, prostymi, ludzkimi słowami.
Pamiętam kiedy mój synek pierwszy raz zaczął wyciągać rączki ku mej twarzy. Pamiętam jego pierwszy uśmiech - niemy i przelotny a jakże wymowny i wyryty w mej pamięci na zawsze. Pamiętam pierwsze dźwięki, piski a potem sylaby - dla jednych zwykłe gaworzenie a najpiękniejsza muzyka dla moich uszu. To wszystko co potrafi kilkumiesięczne dziecko. To wszystko, to tak niewiele dla postronnego obserwatora, a całe życie dla rodzica.
Dopiero teraz rozumiem Kochanowskiego i jego Treny. Dopiero będąc matką jestem w stanie analizować jego poezję. Rozumiem jego stratę, chociaż do końca nie rozumiem, ponieważ nie przeżyłam straty nikogo bliskiego - tym bardziej jest mi przykro, gdy myślę o zmarłej Urszulce.

Miłość do dziecka nie ma granic. Miłość do dziecka jest ślepa. Nie można o niej mówić, bo nie ma słów, które mogłyby ją wyrazić. To tak jak by malować tęczę w odcieniach szarości. Albo grać Bolero Ravela przy pomocy tylko jednego instrumentu.

Królewicz pospał półtorej godziny i cichutko daje znać, że się obudził. Czeka cierpliwie aż przyjdę. Zapukam sygnalizując, że wchodzę. Na dźwięk odsuwanych drzwi na jego buźce pojawi się wielki uśmiech. Tęskniłam za tym uśmiechem... całe półtorej godziny.

no niestety cudu brak . Usg pokazało ze serduszka nie ma i czeka ją wywołanie jeśli do poniedziałku organizm sam nie zacznie usuwać maluszka. Zycie jest strasznie niesprawiedliwe.

...Ciemna noc, otwieram oczy, wstaje z łóżka i po cichutku skradam się do kuchni :D
Zerkam na zegarek (pare minut po północy).
Zasiadam wygodnie w skórzanym kuchennym narożniku ze szklaneczką soku
i przysuwam do siebie dwa OSTATNIE kawałki ciasta ...
biorąc zadowolona duży kęs do ust patrze a mąż stoi zaspany w drzwiach z uśmiechem od ucha do ucha :D ...
... czuje się nakryta jak na jakiejś zbrodni :D mąż podchodzi całuje w czułko i wraca do sypialni, a ja kończąc ciasto czuje się winna że nie udało mi się zrobić tego po cichaczu będąc niezauważona ;)
cholercia no 386655hlgr4t2b8k.gif

13049284766844749698_thumb.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 maja 2014, 13:31

Opis z wczorajszej wizyty :D

Mam 12t4d
21436971750140326931.jpg

Diagnostyka USG macicy ciężarnej-pełna (88.789)
Ciąża 3, poród 1.
W jamie macicy widoczny pojedynczy pęcherzyk ciążowy. W obrębie pęcherzyka obecne pojedyncze echo żywego płodu o wymiarze ciemieniowo - siedzeniowym (CRL - Hadlock) = 61,1 mm, co odpowiada 12,4 hbd. Akcja serca płodu obecna, miarowa, o częstotliwości 155 uderzeń/min. Pęcherzyk żółciowy (YS) = 2,1 mm. Test przezierności karku (NT) = 1,5 mm. Kości nosowe widoczne. Cech ablacji trofoblastu nie stwierdzono. Okolica pierścienia pępkowego bez zmian patologicznych. Kanał szyjki macicy długość 41 mm, o zamkniętym ujściu wewnętrznym. Przydatki obustronne baz zmian patologicznych.

Zapytałam lekarza o receptę na leki bo mi się kończą zastrzyki clexane za dwa dni, duphaston za 5 dni i wiecie co powiedział żeby dobrać je do końca i już więcej nie ma potrzeby brać bo łożysko przejmuje role :) . Troszkę mieszane mam uczucia ale ufam lekarzowi, na każdej wizycie mi powtarza "obiecałem doprowadzić do końca i wszystko będzie dobrze" Mówiłam że czytałam o zastrzykach i dziewczyny biorą do końca ciąż a duphaston zmniejszają dawke stopniowo powoli odpowiedział "żeby nie czytać bzdur na internecie i forach" he he he no dobra jak by nie było 300zł w kieszeni więc więcej dla dzidzia :) a i jeszcze mam wybrać jedno opakowanie aspirin protect a nie cardio tak jak mi dała w aptece bo nie było tego co chce to powiedziała że cardio to to samo a gówno prawda to nie to samo powiedział lekarz że jakieś tam osłony nie ma czy coś

Pytałam czy możemy z mężem zacząć współżyć :D to odpowiedział "poradzi sobie, sąsiadki są" ja na to że "stare" :D i draże dalej czy mogę więc tak na poważnie odpowiedział "że można ale albo w kapturku albo zakończyć na zewnątrz , bo plemniki mają przeciwciała szkodliwe dla płodu"

Jestem taka przeszczęśliwa :) pogoda za oknem piękna i nawet energia mnie rozpiera że chętnie bym cały dom wysprzątała :D ale dobra wariatko uspokój się nie wolno się przemęczać :P
Przepraszam za mój chaotyczny wpis ale jestem taka podekscytowana :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2014, 09:16

coliberek Działania..działania... 25 marca 2014, 18:40

Aaaaach! dziewczyny!!! :)

Bylo wczoraj suuper, super na tej wizycie. :) Wszyscy czapki z głów, ze tyyyyle schudłam, aż się pozlatywaly różne obce pielęgniarki żeby zajrzeć w kartę i zobaczy, ze faktycznie schudłam 30 kilosów. hih

Tuż po skoku na wagę wrzucili mnie na helikopter i zaczęli oglądać jak się sprawy mają.

HAHA! Nikt, niekt nie wie, TYLKO WY że wciągnęłam to Clo :P

nawet się męzowi nie przyznałam hihi bo by jęczał, ze ciągle chcę się leczyć sama ;)
No ale ja już tak mam. Dorastałam z mamą lekarzem , teraz mąż lekarz, ja chciałam iśc na medycynę ale po dwóch razach na egzaminie wstępmnym odpuściłam, więc jakiś tam pierwiastek we mnie pozostał.

A pozatym...Kochane!!! My to już tyle, tyle wszystkie wiemy o tych staraniach, że niejeden początkujący ginekolog nie ma takiej praktycznej wiedzy jak my.

Wracając do tematu...

Wczoraj był sympatyczny starszy pan doktor, który nauczał przy okazji dwie studentki lub dwie rezydentki i dokładnie objaśniał im co widzi.

tak więc w końcu wiem jak się sprawy przedstawiają.

W prawym jajniku mam jakąs maleńką 'cysteczkę' , która zapewne się wchłonie przy ciotce a w lewym jajniku piękny zgrabny 23mm pęcherzyk owulacyjny.

Z okazji tego pęcherzyka mamy popróbować sami a tuż po następnej @ mam się zglosic na monitoring i stymulację do inseminacji. Z tego co zrozumiałam, jesli teraz samo się nie uda to w przyszłym cyklu będzie i-n-s-e-m-i-n-a-c-j-a !!!

Aż nie wierzę po prostu ..NIE WIERZĘ :) I do tego, wszystko zdążymy załatwić jeszcze przed wyjazdem na Ibizę.

Wiem..wiem...Za bardzo się nie podniecam, nie nakręcam, nie nastawiam. Bo duża część inseminacji nie wychodzi. No ale w końcu jakieś światło w tunelu!!

No i wiemy już że jest owulacja.

Hmm..nnoo jest, po tym Clo. Ale podejrzewam, ze też wszystko wraca do normy z okazji wracającej do normy wagi.

Więc jak się nie uda teraz - nnoo ok, przykro będzie ale ok. Zrozumiem.

W kwietniu będzie inseminacja. Jak się nie uda...to będzie megaprzykro..no ale ok. Tez zrozumiem. Może tak właśnie ma być i może "samo" się uda na Ibizie. Super by było.
Uwielbiam, kocham tą wyspę. fantastycznie by było mieć na pamiątkę wyczekiwane dziecko spłodzone właśnie na Ibizie.

No nic..tak tyko się tutaj pocieszam i nastawiam pozytywnie na wypadek gdyby się nie udało.

Ale czyż to nie wspaniała wiadomość!? Yuuppi

Wręcz to wszytsko jest akie niewiarygodne! W końcu starania nasze wychodzą na prostą.
Po 2 zmasakrowanych psychicznie latach. W końcu coś konkretnego zaczyna się dziać. uff

Aż mi tak lekko się zrobiło.

Trochę minęło od poronienia.. Funkcjonuję już w miarę normalnie, chociaż w sercu pustka..
Oby tym razem się udało.. obym nie zawiodła..
Temperatura poszła dziś lekko w górę, czyżby owulacja? Mam taką nadzieję! :)

Neyla Pokój z widokiem na morze. 25 marca 2014, 18:52

No i JEST, JEST moja owulacja! Nareszcie tempka skoczyła :) U endo. na wizycie było standardowo-co 6 m-cy USG tarczycy, na razie letrox do 50 zwiększony, a jak okaże się, że jestem w ciąży, to zrobić TSH i przyjść ponownie.

To będzie dobry miesiąc :)

Zapomniałabym, u endo. w trakcie wypisywania recepty na kompie wyskoczył komunikat...CIĄŻA POTWIERDZONA...lekarz zdziwiony, pielęgniarka też, a ja na to, że to pewnie jakiś znak od Boga. OBY.


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 marca 2014, 18:51

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)