Ciąża zakończona 11 kwietnia 2014

Według wyliczeń okres powinien przyjść 47 dc czyli 19 kwietnia czyli w sobotę czyli przed jak dla mnie najważniejszym świętem w roku, Czy Zmartwychwstały pozwoli mi cieszyć się nowym życiem pod moim sercem? Cały czas się to modle. Brzuch boli mam wrażenie trochę inaczej niż zwykle, jajniki dają o sobie znać. Ale jak na mój gust trochę za wcześnie bo jeszcze dziewięć dni do miesiączki więc może ktoś się lokuje u mnie? sama nie wiem... jak na razie to mnie ciągnie na majonez, śledzia z octu i słodkie. Słodkie mnie nie dziwi bo na to mam ciągoty zawsze ale ten śledź i majonez. Za bardzo to przeżywam, jak przyjdzie okres w wielką sobotę to święta mamy zrypane:( wiem to już teraz

dziś spadek z 37,2 na 36,9 mam nadzieję, że to nie jest jednodniowy wybryk mojego organizmu i, że lada chwila pojawi się @ :) co by ten cykl w końcu się skończył....bo ile można..a jeśli testy się nie myliły to raczej @ powinna być...no nic poczekam do ndz jeśli się nie pojawi @ a temp. znowu mi poleci do góry w pn już na 100% pójdę na hCg żeby mieć jasność i św. spokój...
A dziś na rozluźnienie małe zakupy "ciuszkowe" :P
zakupy udane nawet bardzo :)
no i pojawiła się masa kremowego - brązowego troszkę śluzu więc chyba @ jest już u bram...uff tylko czemu piersi bolą bardziej :O i jest mi tak niedobrze blee...:( eh ten organizm..to już kosmos jest bardziej zrozumiały..no nic. Pora się ogarnąć i na Drogę Krzyżową :) <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2014, 15:39

Dzień 10. Do @@@ pozostały 2-3 dni.
Jestem zła na siebie bo zrobiłam test i to taki a allegro :/ na co ja liczyłam negatyw taki że nawet cienia cieniów cieni nie było!!!! grrrrrrr a temp ładnie skoczyła!
Mam nadzieję że nie na spadek przed @ !!!! Oby nie !
Czekam dalej. Nie czuję się teraz jak przed @@@. Nic nie boli dosłownie nic. Tylko ten śluz mokro-kremowy... i wczoraj kłucie w pochwie. A tak nawet PMS jakiś nie taki...i płaczliwość jakaś i rozchwianie dziwne. Tyle.

Czekam do niedzieli - jak nie przyjdzie i temp nie spadnie to pojde w pon na bete!!!!!
Chociaż pewnie sobie wkręcam to wszystko ...

Ooo tak.. dzisiejsza porada dnia jest bardzo wymowna i trafna: podczas starania o dziecko nie jesteś panią swojego losu.

I z tym miałam chyba największy problem, zawsze wszystko zaplanowane, zapięte na ostatni guzik, o odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu, nie mogło być inaczej niż tak jak ja chcę, niż tak jak mam ułożone w swojej głowie czy kajeciku.

Jestem cholerną perfekcjonistką, a do tego jestem obrzydliwie skrupulatna i gdy coś nie szło po mojej myśli strasznie się denerwowałam.

Podczas starań okazało się, że jest zupełnie inaczej niż bym chciała, nie mam wpływu na NIC, a już najmniej na to kiedy kropeczka zapragnie się pojawić, albo kiedy los zechce nam ją dać.

To chyba jest dla mnie szkoła. Co prawda bycie perfekcyjnym i skrupulatnym wypracowałam sobie przez lata i nie uważam tego za złe cechy, ale jednak czasem trzeba odpuścić. Los dał mi kopniaka i uświadomił, że jednak nie ja jestem panią swojego losu, a to los jest moim panem. I że nie zapanuję nad wszystkim lecz czasem muszę oddać się w jego ręce.

Oby pan los miał dla mnie w końcu dobre wieści.

Asitka staranka o pierwszy cud ♥♡♥ 11 kwietnia 2014, 20:16

pierwszy raz w życiu byłam badana podczas okresu i to jeszcze mocnego krwawienia, coś okropnego :/ mam nadzieje, że to był mój pierwszy i ostatni raz.
Wyniki z posiewu na bakterie tlenowe i beztlenowe ujemne, jajniki ok i macica również :)
Od 16 kwietnia startuje z gonalem 150 i 22 kwietnia na podglądanko i badania: estradiol, glukoza i jeszcze jakieś 2.
strasznie się boję czy się uda wyhodować mi odpowiednią ilość pęcherzyków no i czy się zapłodnią i podzielą.... wszystko okaże się po świętach...
Boże błagam niech wszystko pójdzie dobrze.

No i wreszcie koniec tych głupich niebieskich tabletek :) Już myślałam, że więcej z nimi nie wytrzymam - takie mdłości u mnie powodowały, że masakra (przedwczoraj nawet sprawiły, że pycha obiadek wylądował przedwcześnie w kiblu i nie tą drogą co powinien tam wylądować :( ).
Od dziś bierzemy inny zestaw + globułki tylko... Jak mi je lekarz zapisywał, to się pytał o okres, który miał planowo być 10 dni temu... Czyli miałam je zacząć brać już po okresie... A teraz nie wiem... Jak zacznę brać na wywołanie okresu to co z globułkami? Bo oczywiście okres nadejść nie chce :( A już mi tak ładnie zaczęła spadać i robić nadzieję, że okres przyjdzie a tu... nie. Stoi dzisiaj w miejscu temperatura, a i objawy okresowe minęły :( Masakra jakaś :(

Samopoczucie na dziś - spaaaaać!

EDIT:
Aktualne samopoczucie - rzygać... Jest mi tak niedobrze... co chwile mi się niedobrze odbija... ale przecież dziś już tych tabletek nie biorę... Chyba, że mają jeszcze takie opóźnione działanie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2014, 14:18

Karen Stwarzam Swój Mały Cud 11 kwietnia 2014, 09:06

TROCHĘ O DOLEGLIWOŚCIACH:
I trymestr:
w pierwszych dniach, czy nawet tygodniach ciąży męczyły mnie najbardziej: osłabienie, uczucie, że coś mnie wyżera od środka. Czułam, jakbym nie jadła przynajmniej dwa dni i w międzyczasie przebiegła maraton. W 10 dniu miałam lekkie plamienie (podejrzewam implantacyjne). Potem doszły bóle głowy, zawroty i mdłości...po których pojawiły się wymioty i utrata wagi. Całe dnie leżałam w łóżku, jadłam tylko drożdżówki z Biedronki i kisiel.
II trymestr:
dziecko uciskało zbyt mocno na szyjkę, więc miałam nakaz leżenia. Od leżenia dostałam zaparć, zaparcia pociągnęły za sobą hemoroidy...Pojawiły się też: bóle w pachwinach i przypadkowe nastroje: od skrajnie dobrych po fatalne. W 23 tygodniu macica zaczęła uciskać na nerkę i dostałam wodonercza. Pierwszy raz w życiu doświadczyłam, czym są problemy z sikaniem, kolkami i potwornym, nie do zniesienia bólem. Wylądowałam na urologii z wewnętrznym cewnikiem DJ, który wymieniono mi w 30 tygodniu ciąży.
III trymestr:
upływa pod znakiem walki z wynikami moczu i kontrolą wagi. Zdarzały się cudownie błogie dni, ale większość czasu pochłaniała walka o znalezienie wygodnej pozycji do spania i niepohamowanym apetytem na słodycze. Główna dolegliwość: koli nerki, ciężki brzuch, a od tygodnia opuchnięte palce u rąk i ciężkie nogi, brak snu i częstomocz.

Reasumując:
Każdy trymestr miał swoje dobre i złe strony, ale zdecydowanie najbardziej polecam II!
<3 II TRYMESTR <3
ZAJMUJE PIERWSZE MIEJSCE W RANKINGU!
Polecam Wam drogie ciężarówki na właśnie ten okres zaplanować: większe zakupy, remont, składanie wyprawki, bieganie po sklepach, uczelni, do pracy. Nie myślcie, jak ja, że macie czas, że wyprane ubranka nie przesiedzą tak długo świeże w szafie...etc. Bzdura! Przesiedzą, a jak wywietrzeje z nich proszek i płyn, to tym lepiej dla maluszka. Czytajcie książki, spotykajcie się z koleżankami, dbajcie o siebie, bo III trymestr pozbawi Was sił na większe inwestycje. Poza tym wówczas trzeba odpoczywać, chodzić na spacery, żyć na zwolnionych obrotach i cieszyć się przygotowanymi już wcześniej: wózkiem, łóżeczkiem, ubrankami, zabawkami itd...Ja właśnie wtedy nakupiłam najwięcej rzeczy do wyprawki, w tym:
wozidło:
2we9o49.jpg
leżaczek: bujaczek:
1xx93o.jpg
foteliszcze:
157kpd2.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2014, 09:18

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 11 kwietnia 2014, 09:54

Dawno nic nie pisałam.
Doszłam do wniosku,że musimy wziąć z mężem ogromny kredyt pod zastaw domu,przehulać wszystko,zacząć pić,palić,nie spłacać rat(zabiorą nam wtedy dom) przeprowadzimy się do bardzo gustownego kartonowego pudełka gdzieś pod jakimś mostem i wtedy będzie nam dane mieć dużo dzieci!
Z normalnej polskiej rodziny zmienimy się w typową patologię,wtedy Bóg da nam dzieci!
Ot,do takiego wniosku właśnie doszłam!

Taki czarny humor na dzisiejszy dzień.

Staraczka86 w zawieszeniu ..... 11 kwietnia 2014, 10:00

od rana mam dobry humor, pomimo tego, że ten cykl stracony bezpowrotnie. Za to resztę miesiąca będzie spokojna. pogoda piękna a ja mam całe przedpołudnie dla siebie. po chwili lenistwa przed komputerem wezmę się za świąteczne porządki ;D. Dzięki temu cały weekend będę miała dla siebie i mojego M. Jupi :)))))

witam, 27 dc......6 dpt....5 dni do sikanca......

bosz jak ten czas sie wlecze :(

mam takie przeczucie, ze nic z tego nie bedzie, no bo jakim cudem miało sie udac za 1 razem i z tylko 1 zarodkiem?
az takiego szczescia to nie mamy, z reszta widac to na tle 3- letnich staran. Własnie mijaja te długie i pełne bolu 3 lata...
oj, nie wiem co tu jeszcze napisac, czym sie pochwalic?

niby mam jakies objawy, ale czytałam ze w 2 fazie sa to objawy rowniez zblizajacej sie @ i zwiekszonej ilosci progesteronu...

mam od 4 dni wzdecia
od wczoraj daja o sobie znac jajniki
czasem mocno wali mi serce i czuje takie osłabienie
i ta tempka, ktora nie wie co robic... chyba wybierze doł :(

jeszcze 5 dni, moze do testu małpa nie przyjdzie? jak nie przyjdzie sikam na niego, wyjdzie negatywny zrobie bete, wyjdzie pozytywny zrobie bete i progesteron....

kochane bardzo mi pomagacie, przez ten rok, nigdzie nie dostałam tyle wsparcia co tutaj, zawsze moge na Was liczyc, ciesze sie z kolejnych ciąż, udanych porodow, a przezywam zagrozenia i straty...

oj ciezka jest rola kobiety...

18+1

No i mamy na 90% chłopaka tak wypatrzył Pan Doktor na wczorajszej wizycie mówił ze jeszcze potwierdza na prenatalnych jak nasz maluszek się do nas ładnie odwróci. A tak to wszystko ok badania też. Zapomniałam z tego wszystkiego zapytać jaki duży nasz maluszek (ale poczekam do 22 kwietnia i będę wszystko wiedzieć ). Wczoraj dostałam od koleżanki dwa kombinezoniki na jesień - zimę i śpiworek do spania. Nie umiem się doczekać zakupów.

Jutro na 15 zapisałam się na pedicure, mam darmową wizytę więc skorzystam :)
strasznie się cieszę bo zrelaksuje się przed @. To prawdziwy rarytas dla ciała i duszy, dziewzcyny zrobią mi pyszną kawę, wezmę dobrą książkę, dobrą muzykę na iPhone i oddam się rozkosznemu leżeniu w masującym fotelu... O jak ja tego potrzebuje!!!!!!!!!
Wczoraj byłam na zakupach na poprawę humoru...kupiłam piękny sweterk w kolorze fuksji, puder prasowany- rozświetlająco-wygładzający do twarzy od Estee Lauder i tusz do rzęs od Heleny Rubinstein :) powiem Wam że ten tusz to mistrzostwo świata!!!! idealnie podkręca pogrubia i wydłuża! do tego ma fantastyczną szczotkę która nie skleja i nie pozostawia nadmiaru tuszu na szczotce po wyjęciu z tubki - szczególnie kłopotliwe gdy tusz jest nowy! PS mam teraz zabójcze spojrzenie ;)

wybrane paznokcie, co myslicie?

http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fwww.mynailsart.com%2Fwp-content%2Fuploads%2F2010%2F01%2Fwhite-and-purple-nail.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.mynailsart.com%2F201001%2Fmore-about-nails-manicure-in-2010-for-beautiful-women.html&h=320&w=444&tbnid=TkiDAYnJ6yCuoM%3A&zoom=1&docid=OF8XBsx060AJbM&ei=dcVHU9msD6iU0AX9v4DYAQ&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CJkBEIQcMDA4kAM&iact=rc&dur=536&page=21&start=430&ndsp=23

bardzo mi sie podobaja, tylko dyzo krotsze maja byc.

Dzisiaj tylko 2hrs w pracy, pogoda piekna :D pojde na basen o ile jest dzisiaj otwarty..nie jestem pewna czy zamykaja dzisiaj czy jezscze dzisiaj jest ostatni dzien, dopiero otworza spowrotem 25ego.

Jak wrocimy z pracy, zrobie lekki obiadek i pojdziemy na dlugi space z psiakami, o ile sie pogoda nie zmieni.

___________________________________________________________________

Jednak nie dalam jej zrobic takich paznokci bo sie dziwnie za to zabierala...kiedys robila mi chinka i sprzet miala dobry...a moja znajoma...iezbyt mi pasilo, zeby zobila mi akryle i zmarnowala moje drowe paznokcie. Wiec pozwollam zrobic tylko french manicure, taki :

http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http%3A%2F%2F2.bp.blogspot.com%2F-mtdcYr8iE3c%2FUA0nfb_nLSI%2FAAAAAAAADRo%2FsjqcZ--HIxg%2Fs1600%2FImpress%252BNails%252BFrench%252BMani%252B1.png&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.lebeautygirl.com%2F2012%2F07%2Fnails-impress-nails-french-manicure.html&h=530&w=714&tbnid=0qQkEVd15lxGnM%3A&zoom=1&docid=TJKz7zKWbtSiPM&ei=pTdIU7T4DqbF7Aa4soDQCQ&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CL4BEIQcMBg&iact=rc&dur=455&page=2&start=10&ndsp=21

______________________________________________________________________________________

Dzisiaj bez silowni ( jeden dzien przerwy- musze robic przerwy), ale bylismy na spacerze z psiakami ok 2 godzin. Byla piekna pogoda.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2014, 20:45

dzisiejsza Porada dnia
Pamiętaj, że w przypadku zapłodnienia dużą role odgrywa szczęście – musisz pogodzić się z tym, że nie jesteś w stanie wszystkiego zaplanować. Oczywiście bardzo dobrym pomysłem jest maksymalizowanie swoich szans na zapłodnienie, ale świadomość tego, że w tym procesie nie jesteście do końca „panami swojego losu” może zaoszczędzić Wam niepotrzebnego stresu.

Panie pomoz!
Jezu ufam tobie

Mona :) Starania 11 kwietnia 2014, 14:07

mój synuś waży 816g zastanawiam się czy to nie za mało?

Coraz częściej odczuwam delikatne "smyrnięcia" w brzuchu-całkiem fajnie :) Tyję, przy najbliższej okazji wstawię fotę mojego brzucholsa :P
Jestem wredną zołzą-dziś udzieliłam reprymendę mojej teściowej na temat wychowania jej synalka-człowieka, który zrobił z niej służącą a ma ponad 30 lat-ma jeden pokój (! i chyba o jeden za dużo) i matka posprząta, umyje okna, wypierze i ugotuje a jeszcze dostanie opierdol, że coś źle zrobiła. Rzuca jej jakieś grosze na swoje utrzymanie-a zarabia dużo- ale ciągle kupuje nowe rzeczy (broń Boże żebym mu broniła-jego pieniądze, jednak dlaczego jak go na wszystko stać to musi go utrzymywać matka i ciągle jest wojna o pieniądze?) ma zajebistego rasowego psa-jest tak zajebisty, że już 2 razy ugryzł mojego chrześniaka (!!!) nie wspominając o szkodach jakie wyrządził nam gryząc wszystko co popadnie, m. in. wykładzinę którą niedawno kupiliśmy, do tej pory nie oddał nam pieniędzy. Wszyscy się z nim cackają jak z jajkiem-ba najlepsze to dzikus i jak mu mój mąż powiedział o ciąży to zero reakcji-chyba rzeczą normalną jest pogratulować bratu-ale po co?? Nie chcę się z nikim kłócić przez grzeczność ale i przez zasady bo po prostu tego nie lubię, ale nerwy mi puszczają. Najlepszy był motyw jak do teściowej przyjechała córka ze swoim synkiem więc była nimi zajęta a ten stary koń wpadł po pracy i dosłownie opierdolił swoją matkę, że mu obiadu nie odgrzała... :S Może jeszcze nakarmić ?!!! Zero szacunku a mamusia wszystko widzi i wie a dalej idzie na ustępstwa. To, że się kocha dziecko nie oznacza że można mu na wszystko pozwalać-czy tak ciężko to pojąć? Codziennie się wkurwiam o byle powody-teraz jeszcze gorzej bo mam wrażenie, że wszystko odczuwam podwójnie... No i to ja jestem ta zła i niedobra, bo jakże bym śmiała zrobić lub powiedzieć cokolwiek innego jak oni uważają. Chciałabym stąd uciec, być tylko we trójkę-ja mój mąż i nasze maleństwo... Muszę się jakoś odizolować tylko jak skoro oni wszystkie pieniądze wydają na pierdoły a łazienki sobie nie zrobią (no bo szkoda pieniążków, po co jak można przyjść na dół i tam nabrudzić). Teściowa by chciała ale wiecznie nie może odłożyć (może by mogła gdyby nie musiała synalka utrzymywać) a synalek ma wyjebane i na nią i na nas i ogólnie na wszystko. Prędko się nie doczekam... Sorki, że tak Wam przynudzam, ale komuś trzeba się wyżalić... Wiem, że nie jestem idealna i nigdy nie będę. Jednak staram się, żeby wszystko grało, żeby było czysto i jakoś wyglądało ale miej tu motywację jak ktoś to wszystko niszczy. Ja-w sumie obca osoba-pomagałam teściowej jak mogłam, finansowo nie bo nie pracowałam, ale sprzątałam, gotowałam u niej malowałam ściany, wszystko co się dało-szorowałam czarne szafki, tłuste meble, podłogi ze starego lakieru, nawet sprzątałam u tego jej synka. Jednak mam wrażenie, że nikt nie ma szacunku do mnie ani wdzięczności i najlepiej, żebym ja miała syf a u nich robić za murzyna... Jeszcze zostałam niejednokrotnie obgadana i skrytykowana o czym dowiedziałam się po fakcie. To nic, że ja czy mróz czy deszcz chodziłam po drzewo, żeby było ciepło w całej chacie i żeby mieli się w czym myć, ale zostałam skrytykowana, że już drzewa nie przynoszę odkąd jestem w ciąży... Taaaa bo powinnam zapierdalać jak wół, kosztem swojego dziecka. Tutaj jest taktyka wszystko dla nas-nic dla ciebie. A nie daj Boże mieć coś nowego-nawet jak kupiłam głupie radio to teściowa powiedziała, że ona ma lepsze (chyba z obrazkami!!!!). Nie lubię się chwalić niczym i nigdy nie lubiłam a wiem że tutaj nawet nie można. Wyobrażacie sobie będąc matkami zazdrościć wszystkiego swoim dzieciom i je za to krytykować? Że kupiło sobie telewizor, samochód zmieniło albo nawet głupie radio za 30 zł?? Taka jest moja teściowa... Gdzie będąc u moich rodziców (którzy mają mniej pieniążków niestety) dostajemy dużo za dużo. To chyba kwestia wychowania. No bo czego innego? Czy człowiek może urodzić się tak podłym? Wątpię. Po co się dogadać i wspierać jedno drugiego... No po co? Po gówno. Zamieszkałam tutaj jakoś inne miałam wyobrażenie. Chciałam się z każdym dogadać. Jednak nie da się. A jak może się dać jak tylko jedna strona chce?? Wkroczyłam na minę. Zły ruch i game over. Siedź cicho i nie komentuj jak domownicy srają we własne gniazdo. A teraz idą święta-Alleluja i do przodu. Boję się tylko wychowywać dziecko w takiej (jakby to ładnie ująć) patologicznej rodzinie. Rodzina to podstawa, a nie pieniądze! Jeszcze się na tym przejadą...

Mamax Walka o Bobo. 11 kwietnia 2014, 14:58

Czy to mozliwe ze dwa tygodnie temu mialam duzo wiecej objawiw ciazowch jak teraz ? Zniknely mdlosci, niesmak w ustach , cycki juz nie bola i nie jestem juz zmeczona. Jedynie co nadal mam to bol brzucha- choc nie zawsze, nadal sie poce i ciagle mi zimno. Dziwne z synkiem z tygodnia na tydzien objawy byly coraz bardziej wyrazne i dokuczliwe a teraz wszystko sie cofa....

Mona :) Starania 11 kwietnia 2014, 15:23

Czy któraś z Was miała problemy z ciśnieniem ? ja od dziś biorę Dopegyt 3x dziennie po pół tabletki i do tego 3 tabletki Magnezin 500mg

Kosmitka Oczekiwanie na mój mały cud 11 kwietnia 2014, 15:34

Byłam dzis na usg, naturalnie zarodka nie było ale był śliczny pęcherzyk 0,37cm :) Endometrium idealne, wszystko ok :) Oby tak dalej nastepna wizyta 25 kwietnia :) Maluszku rośnij żebym mogła Cie już zobaczyc :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)