I co, 17 dc i nic: nie mam tak jak co miesiąc żadnych bólów brzucha i miednicy. Nie ma objawów ani ciążowych ani zbliżającej się miesiączki. Nie chcę robić sobie żadnych nadziei. Po wili zakręcam się w fakcie, że może jakieś lich się mnie ima i po tych wszystkich antybiotykach i pregnylu mój organizm sfiksował na maksa i teraz lipa. Rozregulowany całkowicie cykl. Zawsze jak w zegarku 29 lub 30 dc miesiączka a tu nic. Czekamy, zobaczymy co z tego będzie.

Joana91 Czekając na "Nasz" cud... 28 kwietnia 2014, 11:16

76616be9438d97848c5a28f5493dbd50.png

cukierek93 dzieciątko przybywaj ;D 28 kwietnia 2014, 14:38

Byłam dziś u gin. i widziałam moje dwa kochane maleństwa serduszka też słyszałam :D widziałam rączki i nóżki co prawda maleńkie ale już było je dobrze widać :D Maluszek 1 ma 2,6 mm a maluszek 2 ma 2,8 mm <3 <3 moje kruszynki :D

Tak sobie rośniemy :)
71fcc4159041fba3m.jpg
fe9ad32dbc352b4bm.jpg
62816291add7e08am.jpg

Od wczoraj płaczę jak małe dziecko :( wiem, że muszę wziąć się w garść, nie mogę się poddawać, muszę walczyć... Chyba najbardziej boli mnie to, że jutro nie mogę dać mojemu Ukochanemu wymarzonego prezentu na urodzinki... Chyba to mnie teraz najbardziej dołuje..
Boże daj mi siłę... Święty Janie Pawle, patronie rodzin... proszę Cię o dar jakim jest pełna rodzina....

Mamax Walka o Bobo. 16 sierpnia 2014, 13:14

Uwaga, uwaga przytylam 3 kg :-) Ale ze wczesniej te 3 kg stracilam to mozna powiedziec ze jestem na zerze ;-) A ze nie widac po mnie tych kilogramow to podejrzewam ze wszystko poszlo w synia. Tak ze niech sobie mlody tyje a wraz z tym rosnie moj brzusio a mamusia po powrocie szybko wroci do formy ;-) Ze starszakiem tez tak mialam i wychodzac z nim ze szpitala mialam juz taki plaski brzusio ze nie bylo widac ze rodzilam. O taka moja uroda :-)

Dzisiaj popoludniu musze zadzwonic do mojej poloznej ( bylam z nia tak umowiona) i umowic sie z nia na spotkanie, mam jednak nadzieje ze dojdzie do niego dopiero we wrzesniu bo teraz ze wzgledu na mojego przedszkolaka nie mam za wiele czasu na gosci gdyz musze byc pod telefonem i w razie gdyby w przedszkolu mlody sie rozchisteryzowal szybko tam do niego leciec...Co prawda jest bardzo dzielny i do tej pory nie poplynela ani jedna lza ale to jest jednak 2,5 letnie dziecko i nigdy nie wiadomo jak bedzie dalej szlo mu przystosowanie. Zwlaszcza ze po niedzieli zaczynamy lezakowanie a to juz moze nie pojsc tak latwo jak reszta ;-)

Prawdopodobnie tak na 98% bobo nasze kochane bedzie mialo na imie - Julian :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2014, 13:17

judith tylko bez paniki :) 28 kwietnia 2014, 16:13

Kupiłam dziś kapsułki z wiesiołka. Podobno dobrze działają na szyjkę macicy - wzmacniają mięśnie i przyśpieszają rozwarcie podczas skurczy. Chciałam też kupić herbatę z liści malin, ale nie było w pobliskiej aptece. Ogólnie pogoda dziś jest u mnie przecudna, a ponieważ dziś zostałam na cały dzień sama, sporo spacerowałam z psem rodziców i dotleniłam się a to poprawiło mi humor. Kryzys nieco zelżał :D

Mam już spakowane 2 torby do szpitala - jedną dla siebie, drugą dla dziecka. Oto lista rzeczy, które mam. Jeśli uważacie, że coś jest zbędne lub potrzebne, a tego nie mam, będę wdzięczna za wszelkie rady i podpowiedzi. Wiem, że sporo zależy od szpitala, ale i tak chcę rodzić we własnej koszuli i dziecko ubierać też we własne ubranka. Wiem tylko, że w tym szpitalu nie kąpie się dzieci aż do wypisania, nawet kilka dni. Jedynie przemywa.
Torba do szpitala - dla mnie:
3 koszule nocne
2 szlafroki
6 sztuk jednorazowych majtek poporodowych
4 sztuki wielorazowych(siatkowych) majtek
kapcie, klapki pod prysznic
podkłady poporodowe w formie podpasek(2 paczki)
podkłady poporodowe duże na łóżko 3 sztuki
podpaski always super chłonne na noc(1 paczka)
3 pary skarpetek(choć watpię czy będę nosić)
2 pary zwykłych bawełnianych majtek
2 ręczniki
1 ręcznik papierowy do osuszania krocza
płyn do higieny intymnej, żel pod prysznic, szampon, szczotka, szczoteczka, pasta, kosmetyki do pomalowania się na wyjście, oliwka
wilgotne chusteczki czyszcząco-odświeżające


Torba dla dziecka:
miękki kocyk
5 pieluch tetrowych
16 pampersów rozmiar 1
miękki rożek
5 kompletów ciuszków(3 pajace, 2 x body+śpiochy)
2 czapeczki cienkie, 1 ciut grubsza na wyjście
łapki niedrapki
3 pary skarpetek(nie wiem czy się przydadzą?)
octenisept
sterimar
smoczek
butelka 125ml(na wszelki wypadek)
sudocrem (mini pudełko)
waciki duże do przemywania dziecka
zasypka do pupy
chusteczki nawilżane do mycia dziecka/pupy(1 duża paczka)

A to my sprzed 3 dni. Na zdjęciu brzuch wydaje się mniejszy i wyżej niż w rzeczywistości, może przez to, że miałam ręce w górze.
6692fba22922e1e3med.jpg

fe09c2e8016cc90emed.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 kwietnia 2014, 16:26

mychowe W oczekiwaniu:) 28 kwietnia 2014, 16:48

Poszłam dziś do lekarza, bo znowu mi się infekcja przypałętała, dostałam krem dopochwowy.. cos nowego, wypróbuje go na noc.. no i w ciąży musiałam się zarazić od kogoś kurzajka, która sobie roznioslam z dloni na stopy.. też dostałam jakis płyn.. tylko leczenie podobno długo może potrwać.. tylko żeby malej nie zarazić jak się urodzi..

No i poł godziny temu dostałam biegunki.. może cos się rozkręca samoistnie?? :)

17.33 druga biegunka, aż pupa boli :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 kwietnia 2014, 18:34

29+2

Czytałam ostatnio swój pamiętnik i natknęłam się połówkowy post :)
Napisałam tam "to teraz byle do 30 tc". No i proszę kiedy to zleciało?

Powoli szykujemy się z N do zakupu łóżeczka.
Cały czas nie wiem czy zdecydować się na allegro czy pojeździć po sklepach.
Orientujecie się może, gdzie tak naprawdę jest taniej?

Czujemy się troszkę lepiej - rośniemy :)
od początku ciąży + 15 kg - wiem, że dużo ale jakoś przestałam się tym przejmować!
Przecież jestem w ciąży, urodzę i schudnę. Ba! :D

24wu81f.jpg

Dla porównania przedstawiam Wam moją kluskę:
zdjęcie nr 1 - 29+2
zdjęcie nr 2 - 19+2

Trzymajcie się cieplutko, to tylko 3 dni i majóweczka <3
Nasza pierwsza z N od 5 lat spędzona w domu.
Trochę mi przykro z tego powodu i wstyd mi, że w ogóle mam takie myśli.
Ale przecież przez 5 lat byliśmy tylko we dwójkę, teraz co prawda będziemy w domu ale już nie sami <3 :)

Kajtka Czekam na Ciebie... 16 sierpnia 2014, 13:18

Dzień 8 do 10

Estrogeny sprawiają, że błona śluzowa macicy grubnie przygotowując się na ewentualne przyjęcie zarodka. Błonę przerastają naczynia krwionośne. Poziom hormonów i temperatura bez zmian.

5cs
14dc
sobota

Drugi dzień test owulacyjny pozytywny. Przedwczoraj pęcherzyk miał 18 cm :) Jutro rano idę podejrzeć co się z nim stało... Pękaj dziecinko.

Ku pamięci: http://fotowrzut.pl/1IJP65HZCV

:) Ale radocha.

Dziś wesele kuzyna. Właśnie idę się szykować. Zostało 2 godziny do wyjścia. Winka skosztuję, a co? Niech endometrium będzie grubsze.

Bergo Bergo - nowa ja 28 kwietnia 2014, 17:19

Tak mnie natchnął komentarz Michaeli... Mam pewne przemyślenia z okresu starań o dziecko i teraz już podczas ciąży... Taka lista pytań i zachowań, które ranią, denerwują, stawiają w niezręcznej sytuacji, są żenujące...

1. A wy kiedy? A dzidziuś będzie? Na co czekacie? Nie wiecie jak się dzieci robi? itd. itp.
2. Kiedy ślub?
3. Jak to cywilny? A prawdziwy kiedy weźmiecie? Jak to TYLKO cywilny? Wpadka, tak?
4. Ile wy już macie lat? 30? To które nie może? Ty czy on? No bo chyba NORMALNI ludzie mieliby już dziecko!
5. Nie będzie wesela, znaczy nie stać was? Tak, tak- na pewno chciałabyś wesele tylko tak gadasz! Nie macie pewnie kasy!
6. Oooo jaka okrągła się zrobiłaś! Ale ciążę to się w brzuchu nosi, a nie w biodrach, wiesz? hahaha...
7. Pokaż brzuch!
8. Dotykanie brzucha bez pytania
9. Taki wielki a to dopiero początek! Ale będziesz wygadać! Szerokie drzwi macie w domu? hahahaha
10. No pokaż się! Ile kg utyłaś?

Może tylko mnie irytują te pytania/ zachowania...


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 kwietnia 2014, 17:43

Bajka jak na karuzeli... : ) 28 kwietnia 2014, 17:34

Dziś nas wypisali :D hurra
Na odchodne zrobili mi USG żeby sprawdzić czy wszystko ok i żebym była spokojna
troszkę się obawiam czy tyle usg jest bezpieczne dla Kropusia :/
Przepisal mi dupka 2 razy dziennie na wszelki i powiedział że jest piękny pęcherzyk żółtkowy czyli się rozwija :) Moje Kochane maleństwo :)
Następna wizyta tak w 8 tyg żeby było widać serdusio bo na razie nie było widoczne jeszcze.
No i muszę wybrać lekarza jakiegoś :/

Staraczka86 w zawieszeniu ..... 28 kwietnia 2014, 17:57

Nadal nie ma @, gdyby nie to, że lekarz stwierdził cykl bezowulacyjny i raczej nie widział szans na to myślałabym, że się udało a tak wredna @ robi mnie w konia. Gdy chcę, żeby się pojawiła to jej nie ma a gdy nie to zjawia się punktualnie. Czekam na @

kiti Po burzy zawsze wychodzi słońce... 28 kwietnia 2014, 21:01

Janie Pawle II, nasz święty orędowniku, wspomożycielu w trudnych sprawach. Ty, który swoim życiem świadczyłeś o wielkiej miłości do Boga i ludzi, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi, w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym. Przez miłość i wielkie cierpienie, ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości.
Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga.
Ufam w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję za Twoim przykładem zbliżać się do Boga.

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 28 kwietnia 2014, 21:02

Dziś byłam na wizycie u gin.
Po torbieli ani śladu :)
W prawym jajniku pęcherzyk 18 mm,ok czwartku pęknie i mamy dylemat.
Starać się czy nie? Boimy się powtórki :(
Czas pokarze :)

MoNa_2603 Walka o Cud 28 kwietnia 2014, 18:11

Właśnie się przekonałam jak to jest być od czegoś uzależnionym. Moja mama od lat pali papierosy, zawsze się dziwiłam jak można to lubić. Często słyszałam od niej, że chciałaby czasem to rzucić w cholerę, ale nie da rady. Wtedy nie rozumiałam, jak może być to trudne, skoro coś niszczy zdrowie, to jak można tego nie rzucić, co w tym trudnego?

Teraz wiem o czym ona mówiła...Zawsze się śmiałam, że nie mam żadnego uzależnienia prócz słodyczy...myślałam, że mam nad tym kontrolę...Niestety się myliłam! Jestem uzależniona od czekolady! To może być śmieszne i głupie, ale nie umiem bez niej żyć, nie umiem jej sobie odmówić, nie umiem z niej zrezygnować nawet teraz gdy wiem, że mam insuliooporność i nie wolno mi jeść słodyczy.

Boże od tego przecież zależy też zajście w ciążę...biorę Metformax na tą chorobę, a z drugiej strony gdy widzę czekoladę, to nie mogę się jej oprzeć i jem ją jakbym nigdy jej nie jadła! Jak ja mam to opanować? Nigdy nie wiedziałam, że to będzie miało nade mną kontrolę :( Jem to świństwo wiedząc, że to mi szkodzi, a za chwilę mam wyrzuty sumienia i czuję okropną złość na siebie samą, że nie kontroluję się i sama utrudniam sobie zajście w ciążę :(

Mika80 Kiedy wreszcie???? 12 września 2014, 17:53

Weekend, teraz zasłużony odpoczynek ;-/

Mam taką koleżankę, którą poznałam na studiach licencjackich. Złota dziewczyna, jednak trochę nieokrzesana, nie potrafi się zachować. Namówiła mnie, abyśmy wczoraj pojechały do Krakowa na spacer. A ja nieopacznie się zgodziłam. Pojechałyśmy i wróciłyśmy autobusem. W samym Krakowie miałyśmy być około 7 godzin. Plan był dobry: iść na Rynek, na Wawel, na Kazimierz... Niestety prawda okazała się gorsza niż plan. To ja byłam w Krakowie z 15 razy, a koleżanka raz, ale ona chciała prowadzić, wyprowadzała nas w jakieś dziwne miejsca, szła w przeciwnym kierunku niż mieliśmy iść... Potem szła po drugiej stronie ulicy i krzyczała do mnie, a ja szłam po drugiej stronie... Na Wawelu sążniście beknęła i to przelało czarę goryczy, bo konkretnie ja zjechałam. Potem zaprowadziła nas do baru mlecznego, w którym od razu mnie odrzuciło, bo był zaduch, smród jakiegoś stołówkowego jedzenia i kupa ludzi... A potem się rozdzieliliśmy, bo ja już nie dawałam rady, poszłam do Sukiennic, na Mały Rynek i na Planty, głowa mnie okropnie bolała... Już o 15 z minutami miałam ochotę wrócić. Było wieczne marudzenie i zwracanie na siebie uwagi. Moim zdaniem takie zachowanie (a najbardziej to bekanie) jest po prostu chamskie. Muszę mieć odpoczynek od niej.
Na szczęście dziś wróciłam już do pracy, bo już dostawałam w domu tzw. jobla. Pracy dużo i już jutro mam zamiar pojechać wcześniej do pracy i posiedzieć dłużej. I muszę to powiedzieć, że fantastycznie się czuję po wejściu w wir pracy. Znów całe mnóstwo e-maili na które trzeba odpisać, ciągle dzwoni telefon, trzeba coś z innymi ustalać, odpowiadać, rozwiewać wątpliwości... Super.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 kwietnia 2014, 19:51

Na wykresie program zaznaczył owulkę,temperatura swoje,ciało swoje - tylko pobolewają mnie trochę plecy...ale nie wiem od czego i czy to na to.
Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.. Szkoda że nie widzicie mojej miny!

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)