Chyba nic z tego leci ze mnie a leze caly czas, duphaston biore a leci taki braz i strzepki jak by mi sie cos zluszczalo.
Była burza jak cholera.Jeszcze pies się nam zerwał po 4 nad ranem.
Dobrze że temperaturę zmierzyłam jak się przebudziłam o 4.30, bo nie wstałam na budzik o 6, ani na tabletkę na 7.30.
Ale zmierzyłam parę po 8 jak wstałam i było 36.7,
a o 4.30 było 36.4,więc wpisałam na wykres 36.5.
Przypuszczam że Closbergyt jakoś już zaczyna działać..lewy jajnik mnie niekiedy zakłuwa.
Widzę też po temperaturze,że nie jest już na początku cyklu w jednej linii.
Idziemy dziś po południu na deser do Śnieżki z okazji spędzonych 6ciu lat razem 
kocham Go.I nawet nie przyszłoby mi na myśl,że mogłabym być z kimś innym.
Zaraz jade, maz jechal na komunie swojego brata, ale urwal sie i pojedziemy. Zeby tylko mnie nie wyzwali, bo w tym szpitalu sa wredni ludzie. Rok temu pojechalam ze zlamanym palcem to mnie tylko wysmiali "ojeju i co teraz" czekalam dwie godziny zeby ktos chociaz zrobil zdjecie, musialam wyjsc bez, nikt nie przyjal mnie, sama usztywnialam w domu go az sie wyleczyl.
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 maja 2014, 12:49
Hmmm tak sobie myślę i wiem że nie chce znać płci
chce mieć niespodziankę na święta
jak na razie będę kupowała ciuszki które będą pasowały na chłopaka i dziewczynkę
a później po porodzie dokupię coś pod kolor 
Eh dzień się dopiero zaczął ja już wcisnęłam 2 czekolady
i zjadła bym kapuche zasmażaną 
Najcudowniejszy weekend ostatnich miesięcy
RAZEM, tylko we dwoje
! Kocham!
Byłam wczoraj u lekarza i naprawdę powiedziała, że zrobi wszystko żeby zajść w ciąże. Zbadała mnie i wszystko ok jajniki i macica dobrze, także nie widzi tu żadnych problemów. Dała mi skierowanie na różne badania jutro idę i posiew wzięła z pochwy i też jutro zanoszę do laboratorium bo mam stan zapalny i mówi, że jakaś bakteria i zapisała mi tabletki dopochwowe mam brać przez 12 dni to jak antybiotyk, zero
Trudno jak tak kazała
No i mój dostał też skierowanie na badanie nasienia i z wszystkimi badaniami kazała sie zgłosić i zobaczymy co dalej, co będzie trzeba leczyć itd żeby się udało. Lekarz naprawdę Super, poświeciła mi dużo czasu, a nie tak jak do tej pory chodziłam na 5 minut i koniec po badaniu i może sie Pani starać i tyle. Naprawdę dobry lekarz. Od razu inaczej się wychodzi po takiej wizycie, jak lekarz coś doradzi, coś powie. Także dała Nam trochę nadziei
Jestem zadowolona 
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 maja 2014, 15:36
ale ja jestem głupia ... za każdym razem jak widzę teraz jak ktoś ze znajomych wstawia zdjęcie z brzuszkiem, albo związane z ciążą płakać mi się chce ... no i co sobie powtarzam... dlaczego nie ja .. to już chyba weszło w krew.. ja chyba tak naprawdę uwierzę jak usłyszę za tydzień serduszko i lekarz powie że jest wszystko dobrze ... boje się panicznie tej wizyty ...boje się żeby ten piękny cud nie okazał się snem i abym się nie zbudziła ...
Przeciwciała przeciwjądrowe ANA1 + (wynik dodatni)
ziarnisty z dodatnimi strefami chromosomowymi (AC-2) 1:320
AOA (p/cp antygenom jajnika) - przynajmniej tu na szczęście wynik ujemny
Jak ja nie lubię takich dni jak ten 
Znowu zostałam bez męża na 3 miesiące 
Ach jak ciężko 
Już po. Pobyt w szpitalu był koszmarny. Nie wspominając, że w dzień przyjęcia szpital wstrzymał wykonywanie laparoskopii z powodu braku środków. No i gdyby nie znajomości to odesłaliby mnie do domu. Eh potem zaczął się koszmar. Ale chcę już zapomnieć o tym. Mam tylko nadzieję, że było warto. Dziś czuje się obolała, zmęczona i krwawiąca.
@ u progu...
brzuch pobolewa, plamienie się zaczęło, test wyszedł "-", temp. spadła już wczoraj. Wizytę u ginekologa planuję na 02.06. bo wcześniej nie dam rady z powodu natłoku pracy. A pierwszy poniedziałek czerwca mam już zaklepany - kończę o 14 i jadę do Szczecina do lekarza. Będzie to ok 12 dc, czyli HSG pewnie wypadnie na kolejny cykl, bo słyszałam, że wykonuje się je przed 12 dc.
Dawno tutaj nie pisałam.
Mniej więcej za tydzień rozpocznie się czwarty cykl po łyżeczkowaniu. Teoretycznie będziemy mogli rozpocząć ponowne starania o maleństwo.
Na pewno nigdy ciąża nie będzie dla mnie beztroskim czasem. To codzienny strach, najpierw o to, czy czasem znowu nie będzie pustego jaja, potem o to, czy na kolejnej wizycie usłyszę bijące serduszko, później o to, czy dzieciątko czasem nie owinie się pępowiną jak Kalinka.
Może tym razem odklei się łożysko albo poród rozpocznie się przedwcześnie?
Wiem, że takie myślenie do niczego dobrego nie prowadzi. Tylko, jak po dwóch porażkach myśleć pozytywnie? Chciałabym wierzyć w to, że zostanę ziemską mamą. To moje największe marzenie. Niestety, boję się marzyć.
Pierwsze małe zakupy zrobione.
Byłam w Ikea i kupiłam ręczniczek z kapturkiem i kilka małych ręczniczków. Niestety śpiworki są bardzo kiepskiej jakości.
Skorzystałam z 20% rabatu w Baby Ono i trochę zaszalałam. Kupuję na razie artykuły niezbędne - tak też skonstuowałam swoją listę. Niestety producenci żerują na dobrych sercach nas rodziców i wciskają nam wiele niepotrzebnych rzeczy. Gdybym miała nieograniczony budżet pewnie chętnie kupiłabym kocyki chociażby Lamillou ale ceny porażają. Wolę zainwestować w porządny wózek. Dobrze, że miłość dziecku można dać za darmo i to w nieograniczonej ilości 
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 maja 2014, 20:41
Wczoraj pierwszy raz wyszłam z mężem do znajomych na drinka,posiedzieć. Momentami zapomniałam że jestem smutna, gadaliśmy, śmiałam się nawet. Dzisiaj za to od rana ból brzucha i depresja, brałam kiedyś prozak... szkoda że go wycofali...
Zaczynam się zastanawiać czy nie iść do lekarza. Nie mogę przestać myśleć,zamykam oczy jestem na szpitalnym łóżku,to nie jest normalne. Mój chłop myśli że to może jego wina,nie jego, nikogo, nie wiem nawet czy moja? Wiem,że czuję się jakbym umierała,usychała nic mnie nie cieszy. Robie wszystko jak robot, pranie, zmywanie... nie cieszy mnie niebo kwiatki nic. Ale kiedyś tydzień temu poczułam chwilę szczęście, zniknęło ...
Cały ten tydzień to wielkie zawirowanie..
Wszystko się pochrzaniło ;(
Babcia w szpitalu podłączona pod respirator ;(
Mama miała 3 ataki padaczki tez lezy w szpitalu ;(
A ja ?? Dostałam @ wczesniej niz powinnam .. Wiec pierwszy cykl sie nie udal 
A więc to co pisałam, obróciło się w czyn - poszliśmy na deser i latte:) nawet zechciał podjechać do galerii zobaczyć za butami (śmiesznie brzmi), a skończyło się tak, że kupiłam dwie pary spodni, a on dwie koszulki.I jakoś było inaczej.. Sam zaproponował czy bym nie chciała coś kupić, pokazywał mi rzeczy , które mam przymierzyć.. Zazwyczaj odbywa się to tak,że jedziemy do miasta, on siedzi w samochodzie - a ja - mam godzinę . Hahahaha .
Fajnie było, na spokojnie.
Gadaliśmy troszkę dzisiaj o bubu i mówił,że będzie z nim spał (bo oczywiście przyjął że byłby chłopiec) i że jak będzie miał dwa latka, to zacznie z nim grać w piłkę..
no i że ja też będę mogła.
Ja pierdzielę, wierzę że się uda.
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 maja 2014, 23:50
Ciąża zakończona 11 lipca 2022
I poszłam
wynik wieczorkiem
czekam ...@
Nie wyspana,za bardzo do męża się przyzwyczaiłam 
Mam nadzieję,że szybko zleci ten czas i uda nam się wyrobić z rozpoczęciem biznesiku do sierpnia,jeśli nie to do grudnia na pewno i wtedy będę miała męża w domku 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.