ołowiana wrona Wronie gniazdo... 29 grudnia 2014, 11:14

TSH 2,5744
FT4 1,O2
FT3 2,58
ANTY-TPO 0,68

Magic Niemożliwe 29 grudnia 2014, 11:19

A więc tak....(wiem, wiem...nie zaczyna się zdania od "a więc" ;))

Mamy końcówkę 22 tygodnia <3 <3
21+5
Waga 63,9kg :)

I mamy czas poświąteczny :) NAREEEEEESZCIE! Bo już bałam się o swoją wagę po tych obżarstwach, choć z mężem zgodnie stwierdziliśmy, żeeeee w te święta nie przejadaliśmy się. Ale niestety, zero ruchu, noo może w ostatni dzień udało mi się go wyciągnąć. W sobotę i niedzielę szał zakupów! :D ale ja kupiłam sobie stanik, bluzkę i sukienkę, która powinna być na Sylwestra, ale niestety wyglądam w niej jak w koszuli nocnej ;) oczywiście ciągnęło mnie niemiłosiernie do działów dziecięcych :) w sobotę zakupiłam w promocji zestaw do pielęgnacji noworodka :) za całe 27zł :) ostatnie dwie sztuki - ja bym nie wzięła?? ;)
db5d09a1484daba0med.jpg
Wiem, że wcześnie robie zakupy dla dziecka, ale przepraszam - na co czekać? :) z wózkiem wstrzymujemy się prawie do końca, bo odkładamy na niego :) wersja 3w1 :D cena koło 1600zł ;) ale pierw muszę obejrzeć, podjechać, pomacać,przetestować.

Święta minęły szybko, prawie bezboleśnie i praktycznie w gronie najbliższych - moi rodzice, teściowie, siostra z mężem, Eliza z Michałem, jego siostra z dziećmi i mężem oraz ich mama :) i tak od jednych do drugich, a to jedzenie a to picie ( %) oczywiście ja nie ;) piłam Piccolo :) nawet dobre :) z prezentami to była umowa, że nic nie kupujemy, ale moja mama postanowiła nas obdarować kasą( po 100zł na głowę!), więc i my im cos kupiliśmy :) oczywiście kosmetyki. Reszta prezentów skromna, słodycze, puzzle (pomysł mojego Konrada ;)) dla Elizy i Michała i dzieciaków jego siostry, a my dostaliśmy kosmetyki i czajnik :)

Nasza Kotka Fiona coś chyba nie lubi jak nas nie ma w domu, bo zsikała się nam na podłogę :/ nie było by problemu, gdyby nie zlała się na kable! Ależ byłam zła na nią. A kot teściów natomiast bardzo lubi święta, bo jest dużo ludzi i duuuża ilość kolan do grzania ;) takie wygibasy robił...ten kot mnie zadziwia ;)
766d34efc24736camed.jpg

Teraz, po poświątecznym szale zakupów...lecę dalej ;) idę zaraz do TESCO - mam całe 10 min w jedną stronę, więc spacer jak najbardziej :) może coś jeszcze upoluję ;)
Mąż prosił mnie bym poczekała z zakupami do wizyty aż się potwierdzi, że dziewczynka....ale jak tu się oprzeć? ;) Eliza stwierdziła, że dziwne, że dziewczynka, bo brzuch mam jak na chłopaka, nie zbrzydłam, i jej zdaniem idzie mi w brzuch sam...no zobaczymy. Ostatnio w nocy jak wstałam na siku coś mnie tknęło, że jednak może chłopak i się przeraziłam...Sama już nie wiem :( mam mętlik w głowie...a wizyta już w piątek. A ja wciąż myślałam, że ten 2 stycznia to jeszcze gdzieś tam daleko, ale przecież mamy już 29 grudnia :) nie mogę się doczekać!!!! :D <3

Pozostały 4 dni do naszego kolejnego spotkania Kochanie! :* rośnij zdrowo i kop mamusie coraz mocniej :* <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:25

Zuzana W głębi serca 23 maja 2014, 12:53

W pracy oczy same mi się zamykają.. i tak od rana - kompletnie nie mogę się dobudzić, nie panuję nad moim ciałem;-(

W nocy doświadczyłam nowego zjawiska - obudziłam się o 2 i nie mogłam zasnąć. Pomyślałam, że może mam pełny pęcherz i to mi uniemożliwia zaśnięcie.. Po skorzystaniu z toalety znowu nie mogłam zasnąć więc wstałam i napiłam się wody.. Nadal nic - nie mogłam zasnąć.. Wstałam, a na stoliku przy łóżku były paluszki więc zjadłam garstkę - przy okazji mój mąż też schrupał parę (czasami podejrzewam, że też jest w ciąży bo ma podobne objawy co ja..) Nadal sen nie przychodził. Po 5 stwierdziłam, że już nie zasnę i pójdę na śniadanie - wymarzył mi się hot-dog z mnóstwem świeżych warzyw i do tego herbatka miętowa... Po paru kęsach poczułam błogi spokój - położyłam się i momentalnie zasnęłam..

Niby taki mały dzidz - tylko 4 cm, a już tak potrafi rządzić moim życiem i wybudzać w środku nocy.. Do tej pory jestem w szoku;-)

Mąż stwierdził, że rośnie nam mały terrorysta i wymuszacz ;-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2014, 12:54

Marlena Szukając motyla. 23 maja 2014, 13:29

Mam wrażenie że teraz we wszystkim doszukuję się jakiś chorób czy złych rzeczy.
Wczoraj przypadkowo znalazłam forum dotyczące infekcji pochwy i co pomyślałam?
Ja nigdy nie miałam więc może mam!
Już umówiłam się do gina na wizytę.
Powiedziałam mężowi że chyba popadam w paranoje z tym wszystkim, a on na to że też tak pomyślał ale nie chciał mi mówić..
No nic, jako że staranka rozpoczęte to do gina nie zaszkodzi iść.
Mam nadzieje że ewentualna infekcja nie doprowadzi do poronienia..
Głupieje już!

Dzień 10.
uff jak gorąco :) ale wpis załatwiony i truskawki kupione mm <3 mam ochotę na kompocik owocowy w taki upał i zrobię babeczki :) a niedługo spacerek z T. :)

babeczki : http://kuchnia.wp.pl/id,7161,title,Babeczki-z-owocami,przepis.html

z niecierpliwosci czekam na ta mende ;dd z wyliczen wyjdzie pewnie jutro albo pojutrze bo dzis biore ostatnia tabletke luteiny ;) niech ta czerwona szybko wpada , juz mam mentlik w glowie ;dd

gosia89 udało się po 9 latach 23 maja 2014, 16:55

12 dpo i nie odbiła... czyli szykuje się na @

32+6

r2n5ah.jpg

To już naprawdę robi na mnie wrażenie :)
Do porodu pozostało 50 dni!!! :)

Co u Nas?
Po wyjściu ze szpitala postawiłyśmy zdecydowanie na intensywny odpoczynek.
Czyli leżymy, leżymy i jeszcze raz leżymy i co za tym idzie - tyjemy :D

Syndrom wicia gniazda już nie daje mi żyć.
Na szczęście wyprawka już prawie kompletna. Jutro N bierze się za skręcanie łóżeczka a ja za pierwsze pranie. Wybieramy się też na wstępny przegląd wózków - dziadki kupią ale wybrać możemy :) upiekło się Nam :)

Ubranka nie dają mi spokoju. Nie kupowaliśmy prawie nic - bo rodzina obiecała. Mieliśmy dostać tyle, że już nic miało Nam nie być potrzebne. Ale niestety zostaliśmy z niczym.
Więc utwierdzam się w przekonaniu, że przede wszystkim trzeba liczyć na siebie.
Dostaliśmy kilka ubranek od najbliższych, resztę będziemy musieli sobie zorganizować.
Wpadłam na pomysł kupienia mega wyprawki na allegro i teraz aukcje pochłaniają cały mój czas:) :D

Za to nie planowałam kupna laktatora (przynajmniej nie teraz) ale udało Nam się dostać prawie nówkę od kuzynki. Więc coś za coś! ;-)
PS. Mega śmieszne uczucie podczas użytkowania haha :D

Od wczoraj w Lidlu były też ubranka, staniczki dla mam i bodziaki dla dzieciaczków.
Wybraliśmy się z N po jego pracy ok.20.
Nie było zupełnie nic! Niesamowite, nie mogłam uwierzyć. Wszystko przebrane i rozpiżdżone :P
Na szczęście udało mi się coś zakupić w Lidlu nr dwa bo humor powoli upadał :)


Dobra! Idę pobuszować w lodówce może uda mi się znaleźć jakąś 12% śmietanę :)
Miłego weekendu!

niestety ... nie ma serduszka, ciąża rozwija się nieprawidłowo mam tydz leżeć i brać leki - 30 wizyta, albo wszystko się rozwinie albo poronię do tego czasu ...

Czułam się dzisiaj jak przed typową zołzowatą @ ale łyknęłam nospę zjadłam i ucięłam drzemkę z moim Mruczkiem u boku i wstałam pełna energii pozytywnie nastawiona :) Meliska dodatkowo na spokojność i jest super :)

Zjadła bym sobie śledzika w śmietanie :) albo kwaśne żelki :P

gosia89 udało się po 9 latach 23 maja 2014, 20:19

Godz 20.00 zaskoczyła mnie. spodziewałam sie jej w niedziele. wychodzi ze mialam fazę lutealną 11 dni czy to nie za krótko? chyba ze owu zle mi wyznaczylo owulację.

Sobota :) Dziś mija równo tydzień jak się dowiedziałam o moim skarbeńku :) Dzisiaj w pracy wszyscy się dowiedzą o tym :) żeby wiedzieli że nie będę się przemęczać i żeby wiedzieli czego się spodziewać :) dziś i jutro cały dzień w pracy na kuchni :P więc raczej mnie tutaj nie będzie :) w poniedziałek będę dzwoniła do lekarza żeby się zarejestrować mam złe przeczucia i chcę się troszkę uspokoić...
A dziś zdążyłam już namieszać zachciankami i zjadłam herbatniki z dżemem :D nie spodziewałam się że może to być takie dobre :P

Agi Radość.. 23 maja 2014, 21:40

1,39...nie znam się
Pani powiedziała ze mam powtórzyć..bo może być za wcześnie

Ewela0313 lottery ticket 23 maja 2014, 22:18

Czekam z pokora na nadejscie okresu. Samopoczucie , hmmmmmmmm...srednie na jeza, nie, nie ze fizycznie mi cos dolega. Calkiem niezle ze mna od tej strony, mimo, ze wszyscy wokolo chorzy.
Staram sie dzis walczyc z jednym nieprzyjemnym uczuciem jakim jest zazdrosc........ehhh
Wydaje mi sie,ze nie ma ludzi , ktorzy nie znaja tego uczucia, a jak mowia ,ze nie znaja , to mysle ,ze klamia.
Patrze z zazdroscia na wykresy ktore maja zielone punkciki........
Mysle o mojej bratanicy, ktora jest w ciazy mimo iz dla mnie to dziecko..........
Mysle o tych wszystkich kobietach, ktorym to wszystko tak latwo przychodzi..........
jestem tylko czlowiekiem i nie calkiem doskonalym.
staram sie ale czasem nie wychodzi............
No ale nic , koniec rozklejania sie !!!!!! Uzalanie nad soba do niczego nie prowadzi, no moze tylko do wiekszego dola...
Za 3 tygodnie do lekarza, ktory w koncu powraca z wojazy. Moze ona da mi jakies swiatlo na to co dzieje sie z organizmem, ze mimo wynikow w normie cos jest nie tak.
Czasem wydaje mi sie, ze lepiej wiedziec o jakis wadach czy cos, zeby chociaz wiadomo bylo dlaczego nie moge zostac mama. Tak? Nie wiem nic i snuje domysly albo sama probuje postawic diagnoze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2014, 22:18

Bylam u lekarza nie chcialam czekac 10 dni po szpitalu, dla swietego spokoju pojechalam dzidzia ma 13mm serduszko bije, od 1 dnia ostatniego okresu jest to 8smy tydzien ciazy. Plamienia mogly byc spowodowane dalszym zagniezdzeniem. Zadnego krwiaka nie mam, wszystko jest ok. Jak to lekarz mowi teraz tylko "pozytywne myslenie" zapisal dalej luteine.

Bergo Bergo - nowa ja 24 maja 2014, 00:31

Wróciliśmy :)
Podróż bardzo ciekawa i pełna przygód. Niestety powrót wiązał się z bardzo nieprzyjemnym ciążowym objawem- spuchnięte nogi, kostek praktycznie nie widziałam :( Nigdy nie doświadczyłam puchnięcia nóg. Jak sobie z tym radzić? Miałam specjalnie przygotowane miejsce do siedzenia i nogi miałam w górze, wyprostowane, położone wygodnie. A mimo to mnie dopadło :( Jeśli chodzi o relację z podróży, to napiszę na pewno, ale tutaj to chyba nie miejsce na to. Podam link. Potrzebuję kilku dni na ogarnięcie zdjęć, wspomnień i opisanie wszystkiego :)

Nie będzie wiarygodnej temperatury
Nie mogę spać
Nie mogę patrzeć jak komuś innemu spełniają się moje marzenia...
Po raz kolejny!
Czy nienawiść to dobre określenie na to, co teraz czuję?
Nie mam siły żyć...

Ciąża zakończona 13 kwietnia 2014


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2014, 22:58

Porada dnia
Nie ufaj wzrostowi temperatury, jeśli zażywasz progesteron (pamiętaj nigdy nie bierz żadnych lekarstw na własną rękę). Progesteron w lekarstwie zwiększa temperaturę ciała, przez co Twoja temperatura będzie „sztucznie” wysoka i wówczas ciężko stwierdzić czy temperatura jest wysoka z powodu owulacji, ciąży czy progesteronu który zażywasz.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)