wspólnie z mężem doszliśmy do wniosku ze na chwilę obecna kończymy z naturalnym poczęciem. Jesteśmy właśnie w trakcie składania dokumentów o adopcje. ośrodek mamy bardzo blisko wiec dlaczego nie spróbować stworzyć domu maluszkowi który nie ma w życiu szczęścia.
Dziś wizyta u psychiatry aby uzyskać zaświadczenie o tym, że nie ma przeciwwskazań do adopcji.
Pozdrawiam
Zastrzyk zrobiłam parę minut po 10, nie całe dwie godziny później zaczęły się mega mdłości. Leżę żeby nie zwrócić śniadania.
Aha! I muszę docenić to co mam. Jest tu wiele dziewczyn, które przeszły dużo więcej niż ja, walczą dużo dłużej. Więc wrzucamy na luz, nie martwimy się o jutro i nie przejmujemy się. Cierpliwie czekamy na dzidzię
. Jak się nie uda teraz, to za miesiąc znów będzie można iść na saunę!
Aaaa no i oczywiście, nie jestem w ciąży!
Ginio powiedział że @ zatrzymała się w pierwszej fazie i bolały mnie jajniki ale nic nie raczyło się ruszyć.
Zrobił USG. Pęcherzyków nie ma. Kazał zrobić badania które mi zapisał poprzednio. Brać CLO od jutra i Naltrexoni. Naltrexoni miałam kupić wcześniej ale przestraszyłam się ceny. Gin mnie ochrzanił i powiedział, że miałam iść do tej Apteki gdzie mówił bo tam jest dużo teniej i sama nie decydować i słuchać go. Ale fajnie ochrzaniał. Z uśmiechniętą miną 
Jutro z samego rana idę robić badania i od jutra biorę CLO i Naltrexoni 
19.45 wizyta u gin. Wyjaśni się wreszcie co się dzieje,dziś 33dc a @ ani śladu 
Ciąża zakończona 16 czerwca 2014
No i zaczynamy 9 miesiąc. To niesamowite, najpierw 8 miesięcy starań w końcu pozytywna beta i oczekiwanie. Pierwsze długie tygodnie ogromnych obaw. Czas wtedy okropnie się dłużył a ja ciągle czułam, że nic nie jest pewne. Mała istotka rosła w moim brzuszku ale była tak odległa i nierealna. Kiedy brzuszek zaczął rosnąć a mała istotka okazała się dziewczynką, stało się to bardziej realne. Spokój sprawił, że kolejne tygodnie zaczęły szybciej płynąć. Zaczęłam czuć ruchy a brzuszka nie dało się już przeoczyć. Kolejne tygodnie, badania, mała duża i zdrowa a teraz mamy wreszcie upragniony 9 miesiąc. Oliwka jest tak blisko, a jednak nadal nie potrafię sobie jej wyobrazić, jak wygląda. Jest taką zamazaną istotką, niemowlaczkiem z woskami lub bez, większym lub mniejszym. Moim małym nieznanym skarbem. Chciała bym już ją poznać. Zrobiło się ciężko i mniej przyjemnie, chociaż Oliwia jest łaskawa i nie kopie za mocno mamusi to dokucza mi wiele efektów ubocznych tak zaawansowanej ciąży. Opuchnięte wielkie stopy to mniejszy problem większy to gazowy problem. Co wieczór mam bardzo napięty brzuch i chyba gazy z całego dnia się w nim zbierają. Czasem brzuszek boli i nie daje spać czasem tylko męczy to napięcie. Zaczęłam wczoraj wieczorem pić jak małe dzieci herbatkę z kopru, może pomoże bo espumisan i nospa nie dają rady. Mam nadzieję, że Oliwka nie będzie miała problemów po mamusi. Na dokładkę pojawił się i mnie nie opuszcza mimo starań hemoroid. Chyba taki mój urok. Wiem, że bywają znacznie gorsze problemy pod koniec ciąży wiec się nad sobą nie umartwiam. Tylko niecierpliwie czekam na TEN dzień. Oliwka rośnij szybciutko i wyskakuj z brzuszka bo mamusia na Ciebie czeka 
Pije teraz dwa rodzaje ziol.
Efekt:
Bardzo ladny wykres. narazie brak plamien.
Posucha! Sluz plodny zaniknal kompletnie!
41 dzień cyklu. @ powinna być 10 dni temu, beta negatywna, objawów brak - o co więc chodzi? Mój organizm zwariował i zaczyna mnie to martwić. Temperatury różne wydaje mi się, ze owulka była, ale pewności nie mam. Bardzo mi się to nie podoba.
Niech lepiej zacznie się już nowy cykl...
Czy Wam tez mysl o porodzie spedza sen z powiek? od kilku dni szukam szpitala gdzie chcialabym rodzic, i w kazdym widze jakies "ale" gdyby to byl porod po porodzie sn to moge rodzic obojetnie gdzie ale po cc to jednak troche sie obawiam "rzeznikow" mam niemile wspomnienia z tego jak wybudzili mnie jeszcze na sali operacyjnej z rurka w gardle bez srodka przeciwbolowego, poprostu zaszyli i obudzili, i w dodatku musialam sama przechodzic z jednego lozka na drugie i jak dowiezli mnie do pokoju to tak samo. Bylam calkowicie pijana jeszcze. Zastanawiam sie na dzien dzisiejszy czy nie lepiej rodzic w prywatnej klinice, mam na mysli Medicover w Poznaniu. Wybralabym pakiet za 8390zl bo ten najdrozszy za 16tys to lekka przesada jak dla mnie, apartamentu nie potrzebuje. Potrzebuje tylko czuc sie bezpiecznie i dobrej opieki.
Kolejny dzień bóli. Boli od pepka po sam koniec... Bedzie strasznie mocna @ juz to w kosciach czuje i przyjdzie wcześniej jutro badź w środę. Pierwszy raz mam taki wykres śliczny jest wszystko takie delikatnie, wcześniej odkąd zaczełam mierzyć, temperatura skakała mi jak wariatka po owulacji
Takie dzikie wykresy miałam. Mocno obniżyłam sobie TSH moze dlatego teraz mam tak ładniuśko
Badałam się dzis i szyjkę mam nadal zamknieta ale pachnie juz krwią (jest czysta wydzielina , chodź mam nadżerkę ona tez moze taki zapach rdzy dawać).
Kochane moje wspierające SLONECZKA jestem w 100% przekonana, że to nie ten cykl. To sie czuje, ja oprócz złego samopoczucia nie przeczuwam jakis wspaniałych nowin. Dziekuje WAM za wsparcie i kciuki i wiruski wszystko to napewno przyda sie w kolejnym starciu, które zaczne juz nie długo (jeja juz nie moge sie doczekac
)

Dzis dopadly mnie troche wyrzuty sumienia. Wczoraj wypiam dwa drinki. Poprawiny i inne dobre wiadomosci , wprawily mnie w bardzo pozytywny nastroj. Stwierdzilam,ze nie ma co sie ludzic,zeby wyszlo cos w tym cyklu, bo
1. standardem jest, ze nic nie wychodzi....
2. myslenie ciagle o ciazy nie jest dobrym sprzymierzencem....
3. testy owulacyjne, nie wslazaly na skok LH
3. bo caly ten cykl jest jakis taki inny , a temperatura.... to kolejna zabawa w kotka i myszke
4. nie dajmy sie zwariowac, nie mozna sobie wszystkiego odmawiac, bo to w moim przypadku juz tyle lat, ze popadlabym w jakas depresje jakbym co miesiac myslala o sobie jako o zaciazonej.
5. POstanowilaam, ze nie bede zapisywala zadnych oznak ewentualnej ciazy, bo to nakreca sie czlowiek strasznie, 10% 20% a nawet i 45%-50% a pozniej obuchem w leb i spadek temperatury i krwawienie.... wiec po co . Poza tym , jakos jak narazie nie czuje nic co moglabym podciagnac po jakiekolwiek objawy. siusiu- w calkiem niezlej normie- nolmalnie juz zaczynalo sie latanie..... cycki- zadnych zmian, zero bolesci, wrazliwosci i kloc- w standardzie- na ogol, juz zaczynaly mi przeszkadzac. Cera- odpukac bardzo ladna, gladka, plamki na twarzy juz miimalne
Jajniki tez ok, 0 jakichkolwiek oznak
Obiadek zjedzony kawka wypita teraz odpoczynek
narazie bol sutka prawego sie rozkreca a zwykle odrazu bola dwa i to mocno a narazie leciutko .. ale i tak staram sie nie nakrecac staram sie zajmowac mysli czyms innym ale gdzies w podswiadomosci to wszystko siedzi 
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2014, 21:39
No trochę mnie tu nie było... ogólnie nic sie nie zmieniło. Czekam za tymi ostatnimi wynikami badań ANA2 w tym tygodniu mają być, a do lekarza dopiero niestety po urlopie idę w lipcu. No trudno poczekam. Odliczam już tygodnie do mojego urlopu, dalej niech ten czas leci, trochę odpoczynku Nam się przyda
Musze wrócić do herbaty melisowej, bo jestem non stop zestresowana. Naczytałam się dziś o klinikach leczenia niepłodności, zastanawiam się czy już powinniśmy się wybrać. Na razie umówiłam się do jednej gin, pod opieką której znajoma zaszła i urodziła zdrowego synka. Mam dziś dół.
Co się ze mną dzieje? Skąd nagle tyle uczuć? Skąd tyle miłości, wzruszenia i tęsknoty? Kocham tego człowieczka tak nagle i bezwarunkowo... Kocham, a jeszcze go nie znam...
Bardzo pozytywny test ovu i moje serce wariuje. Nie jestem w ciąży, dlaczego moje serce tego nie rozumie? Za dużo się wydarzyło. Nie boję się porażki, po prostu wypełnia mnie szczęście i nadzieja. Nie boję się rozczarowania gdy zobaczę negatywne testy ciążowe, nie boję się poronienia. Boję się że to że się nakręcę uniemożliwi zajście w ciąże. To jest najważniejszy moment. Dlatego walczę ze sobą ze wszystkich sił. Nie jestem w ciąży. Nie jestem w ciąży. Nie jestem w ciąży. To zdanie mnie uspakaja, zagłusza moje naiwne serce.
Postanowilam zucic palenie...od 10 rano nie zapalilam zadnego papierosa a jak na mnie to uwierzcie mi juz duzo...bo normalnie to tak co godzina lub 40 min to cigaret...juz jest 5 i jakos tam zyje...najgorzej to bedzie jutro z kawa, co prawda pije bezkofeinowa juz od 3 lat bo serce mi siada ale papieros zawsze byl, wiec najwieksza proba bedzie jutro, trzymajcie kciuki
Wczoraj wieczorem wraz z mężem postanowiliśmy ze zapiszemy się na wizytę w klinice niepłodności. I tak o 8 rano zadzwoniłam i umówilam nas na wizyte 7 lipca bo akurat to jest 1 dzień naszego urlopu w pracy i dzieki temu nie będziemy musieli się tłumaczyć dlaczego chcemy wolne. Do poznania mamy 140km wiec sporo drogi przed nami ale ja się cieszę i to strasznie. Może któryś z tamtych lekarzy ugryzie nasz problem i moze za rok o tej porze bede już w ciąży. Oby tak było. za 3 tygodnie bede wiedziala na czym mniej wiecej stoimy. Nie spodziewam sie wspaniałych wiadomości bo w koncu oboje z mezem mamy problem tak wiec licze na pomoc ze strony kliniki.
postanowilam takze ze zaczne brac provere aby wywolac okres. nie bede czekala kolejne 2 miesiace jak na zmilowanie. przed wizyta w klinice jeszcze chce zrobic badania poziomu prolaktyny bo zaden z 8 lekarzy ktorzy starali sie mnie podleczyc nie wpadli na ten wspanialy pomysl wiec sama na niego wpadne. Moze akurat cos wykaze nie dobrego.
44 dc nadal bez @. Temperatura od 9 dni utrzymuje się w granicach 37 C. Mialam dziś sobie zrobić betę, ale mieli awarię w laboratorium, do innego nie chciało mi się iść, bo jest daleko. Poczekam i tak jeśli jestem w ciąży czas działa na moją korzyść jeśli nie, to i tak miesiączka przyjdzie prędzej czy później. Bardzo chciałabym żeby się udało, tak długo już na to czekam, ale boję się nakręcić, a potem odczuwać żal.
Dziś miałam 2 sny. Najpierw śniło mi się, że jestem na porodówce i właśnie rodzę a potem, że idę na spacer z większym już (bo 3-4 letnim) synkiem.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.