Bajka jak na karuzeli... : ) 15 lipca 2014, 14:24

według belly zaczął się 5 miesiąc bo 18 tydz. ale ja wole odczekać do końca tygodnia
bo już sama nie wiem jak to się liczy :)

czujemy się dobrze :) coraz częściej czuję maluszka ;) :)
no i oczywiście jest małym głodomorkiem :)
a u mnie już 4kg na plus ale mam wrażenie że tylko brzuch i biust mi rośnie :)choć potrafię się dobrze kamuflować i wtedy prawie nie widać :) ale kocham ten swój brzuszek zagłaskałabym :)

Miałyście rację szybko leci czas po 3 miesiącu :)
ale ja i tak nie mogę się doczekać mojego maleństwa :D
a już 5 sierpnia połówkowe :D jakoś mi ten czas ucieka


Dzięki za słowa wsparcia, to strasznie ważne :-) Jak mam doła to wchodzę tutaj i od razu mi się robi lepiej. Strasznie się nakręciłam pozytywnie po komentarzach i pogadance na forum IVF. Chyba aż za bardzo, bo dziś mierząc za dużą bluzkę w sklepie pomyślałam,że dobra będzie, na ciążę w sam raz. Nigdy w życiu mi się nie zdarzyło, żeby taka myśl mi przez głowę przeszła! Dziewczyny na forum mówią, że trzeba być ZEN, ja do tego czuję niesamowitego powera!!!

Dzięki za słowa wsparcia, to strasznie ważne :-) Jak mam doła to wchodzę tutaj i od razu mi się robi lepiej. Strasznie się nakręciłam pozytywnie po komentarzach i pogadance na forum IVF. Chyba aż za bardzo, bo dziś mierząc za dużą bluzkę w sklepie pomyślałam,że dobra będzie, na ciążę w sam raz. Nigdy w życiu mi się nie zdarzyło, żeby taka myśl mi przez głowę przeszła! Dziewczyny na forum mówią, że trzeba być ZEN, ja do tego czuję niesamowitego powera!!!

Blue Mam plan 15 lipca 2014, 16:16

TSH: 2,357 i nic więcej nie trzeba pisać :):):):):):):):)

Dziś był zabiegany dzień.
Praca, odebranie auta, po drodze zakupy, znowu praca...

Dziś był szczęśliwy dzień.
Jedna z rozmów w pracy poprowadziła do sugestii szkolenia, a cieszy mnie możliwość rozwoju.

Dziś jest smutny dzień.
To dziwne, jak jedno zdanie potrafi wszystko zmienić. W serialu ojciec do rodzącej córki powiedział "w takich momentach czas się zatrzymuje". ;(. Dla mnie zatrzymał się raz, gdy usłyszałam diagnozę...

Słoneczko
Nie proszę żebyś wróciła, bo wiem że to nie możliwe. Proszę wyproś o rodzeństwo dla siebie, tu przy mnie. Proszę. Nigdy Cię nie zapomnę, ale potrzebuję mieć dla kogo żyć. Nie, to nie prawda.... mam dla kogo żyć. Potrzebuję kogoś, komu będę mogła poświęcić resztę mojego życia. Proszę pomóż mi...

Dawno mnie tu nie było ale nie mam komu się wygadać więc tu wszystko z siebie wyrzucę.
Jestem 9-11 po ovu i mam głupie uczucie ze tym razem sie udalo. Zawsze byla nadzieja ze się uda ale w tym cyklu to inne uczucie. Moze i @ pojawi sie i bedzie rozczarowanie ale cholercia ta pewnosc nie daje mi spokoju

basia1614 wielkie nadzieje... 3 września 2014, 18:06

Ech...czemu ten czas tak wolno leci? :( chcialabym juz cokolwiek wiedzieć:( jak wyjde gdzieś na misto to cały czas widzę kobiety z wózkami... Może to tylko moja psychika tak szaleje :(? Wczoraj zakupiłam K suplement diety promen... Nie wiem czy dobrze robie ale to są witaminy wiec chyba mu nie zaszkodzą? Hmm...

Muszę znaleźć sobie nowy cel...myślałam o kupnie nowego mieszkania, ale zaraz potem pomyślałam, że pieniądze będą potrzebnena badania albo in vitro...to może chociaż kupię sobie kota. Potrzębuję jakiejś odmiany, żeby oderwać myśli od tematu, zająć głowę innym marzeniem. A moźe...wiem:-) nauczę się prowadzić samochód!! Oczywiście poproszę M, oby nie skończyło się rozwodem;-).
A tak w temacie starań, wczoraj byłam u koleżanki, jest równo pół roku młodsza ode mnie. Mężatka od dawna i świadomie odkładała macierzyństwo. I teraz mąż Jej powiedział, źe On dzieci nie chce, że są już za starzy, że nie chce zmieniać swojego życia...i dziewczyna jest w kropce. Pomyślałam jednak, rozważania ,,chce, nie chce'' rozważaniami, a pytanie zasadnicze jest ,,czy wogóle mogę''

mysiulek Małymi kroczkami:) 15 lipca 2014, 20:13

Czas strasznie szybko płynie......jutro wizyta w klinice, badanie zrobione zobaczymy co powie Pani doktor, mam nadzieję, że będzie OK, a jak nie no to co? przecież pewnych rzeczy nie przeskoczę:(Poza tym miesiączka powinna być na dniach i nie wiem czy doktorka mnie zbada:( Mój M widzi już jaka jestem padnięta i załatwił sobie wolny weekend i wyjeżdżamy przed siebie, pewnie w trójkę bo miesiączka przyjdzie....Poza tym piję sobie ziółka, podobno mam totalnie pomieszany układ hormonalny:(

Idę wypić koktajl i zjem lody na lepsze samopoczucie:)

Pozdrawiam

GDZIE SĄ MOJE DNI PŁODNE ja się pytam! O owulce nawet nie mówię bo nie mierzę tempki. No ale 15 dc i brak śluzu płodnego to u mnie co najmniej dziwne. Czyżby cykl bezowulacyjny? Dziwne rzeczy. A jeszcze lepsze że dziś jak wstałam rano to się tak beznadziejnie czułam, mdliło mnie.. Jak na kacu, tylko że wczoraj był jedyny wieczór od tygodnia bez alkoholu. Może to właśnie z braku? :D

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 15 lipca 2014, 20:57

37 dzien cyklu...czyzby znowu mial byc tasiemiec?? hmmmm albo to palmienie to byl okres ale jesli tak to strasznie skapy...nawet podpaski ni uzywalam tylko wkladke...pierwszy raz w zyciu...moze spowodowane wzmozona aktywnoscia fizyczna...w sumie od miesiaca chodze n kijki...nie wiem...mam kiepski dzien ale ze i tak staranka wstrzymane to az tak bardzo mi nie zalezy zeby bylo wszytkow w najlepszym porzadeczku ale martwi mnie ze w przyszlosci bede miala problemy, wtedy kiedy wznowimy starania to dojda problemy z moja miesiaczka...ah jak nie urok to sraczka...

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 15 lipca 2014, 21:05

Małe zwycięstwo! Luby zrobi test nasionek!!! A mnie boli prawy jajnik...rosnijcie bąbelki!!!

Dzięki dziewczyny , dużo mia daje Wasze wsparcie <3 ,pewnie ,że będę walczyć bo co innego ? przecież nie stanę w miejscu bo co wtedy zrobię ? cofnę się o krok do tyłu a tego przecież nie chcę .. Wszystkie hormony mam w normie ,muszę jeszcze zbadać progesteron po owulacji a tak to wszystko mam ok . Muszę jeszcze zrobić badania na AMH czyli rezerwa jajnikowa , koszt 200zł :( robiłyście może to badanie ?

Ewela0313 lottery ticket 15 lipca 2014, 22:23

Dzis juz troche lepszy dzien, troche irytacji oczywiscie tez bylo, ale jeszcze nie wybuchnelam.... Zrobilam wszystko co mialam na dzis zaplanowane i nawet mi sie nie sni tykac czegos wiecej. W koncu jestem beznadziejnym szefem ;)
Przypomnialo mi sie,ze moj moz zazucil mi wczoraj ,ze powiedzialam kobiecie z ktora wspolpracujemy o planach na sierpniowy wyjazd ( w sumie to nie plany , tylko zaplanowane wakacje- nastepne ) I podobno razem z inna klientka zapytaly sie ,ze kogo to stac teraz ,zeby jechac 2 razy na wakacje. o jak mnie wkurzyl tym!!! Ze niby on sie zle czuje jak ludzie wiedza,ze my znow wyjezdzamy. Powiedzialam mu tylko tyle,ze jak szanowna pani poruszy ten temat, to ma jej powiedziec,ze ludzie , ktorzy pracuja po kilkanascie godzin dziennie, 7 dni w tgodniu ,maja czas na podwojne wakacje !!!! Kurcze , ostatni raz 2 tygodnie wakacji mialam a chyba z 7 lat temu. Wiecznie pospiech, na nic nie ma czasu i taki babszyl mi bedzie sie wywnetrznial.I co ja to obchodzi??!! Mamy za co to jedziemy i tyle. Moj maz czasem nie ma jaj ,zeby odpowiedziec to co nalezy. Nie ,zebym nazekala na niego, nie, to bardzo przyzwoity czlowiek, ale czasem bym chciala,zeby byl bardziej stanowczy- oczywiscie nie w stosunku do mnie :)

Z naszym "podopiecznym " wyjasnilam chyba wszystko. Czasem opr.. dobrze wplywa na ludzi , inaczej chodza jak wolne elektrony :) ale wredna jestem :)Dziewczyny ,macie racje, nie ma co sobie pozwolic wejsc na glowe. nie bede dla zadnego faceta ( oprocz mojego meza ) praczka, sprzataczka , niania i nie wiadomo czym jeszcze.

Z moich staraniowych obserwacji , nie zaobserwowalam nic . Zadnych boli, zadnych wrazliwych piersi, zadnych nadwrazliwosci i tym podobnych rzeczy, po prostu nic!!! Dziwne to jest. No ale nic, zaczelam juz odliczanie do zabiegu, jeszcze niecale 2 tygodnie. Mam tylko nadzieje,ze moj organizm nie zrobi mi psikusa i @ bede miala najpozniej 22. Jesli nie- mam problem.
Czas najwyzszy wymyslec dos na urodzinowa niespodzianke dla mojej siostry. Jej maz jak zwykle nie mam do tego glowy, wiec... wszystko musze sama, ale to nic, dam rade, zawsze daje :) mam juz nawet pomysl na nia, tylko czas... musze dzis usiasc i podzwonic do znajomych.......


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2014, 22:26

Basia1771 Pierwsze starania za nami... 15 lipca 2014, 22:28

Bardzo nie lubię wstawać wtedy kiedy naprawdę mi się nie chcę. Dzisiaj był taki dzień. Wstałam z rana, żeby pojechać na działkę dokończyć koszenie(masakra w tą gorączkę).
Ogólnie cały dzień byłam strasznie rozdrażniona, ciągle się wkurzałam o coś. Popołudniu pojechałam do mamy do szpitala i na szczęście udało mi się opanować. Mam nadzieję, że tylko dzisiaj miałam taką nerwówkę.

Nowy cykl dziwnie, nawet bardzo...
kupiłam wiesiołka tylko nie wiem jak go brać. Budowa domu co raz dalej w piątek malują ściany. Czekamy za prądem do września a mój sprytny mąż wymyślił że będziemy ciągli prąd od teściowej na przedłużaczu... nie mam pytań. Z moim mężem to czasem gorzej niż z dzieckiem.

siostra86 UDAŁO SIĘ.... 16 lipca 2014, 07:42

no i przyszła @... właściwie do przewidzenia to było... Muszę zaraz jechać do BHP do mnie do pracy spisać okoliczności wypadku. Jechać do warszawy w taki upał razem z @ i kulawą nogą miodzio ;-) Mąż niestety nie mógł wziąść wolnego żeby mnie zawieźdź a szkoda

Kobitki moje kochane, wczoraj przeszłam załamanie. Najpierw wracam ze sklepu i widzę, że po drugiej stronie ulicy idzie koleżanka, z którą jeszcze za czasów studenckich pracowałam. 2 lata temu po 4 latach związku rozstała się z chłopakiem, wiem, że jeszcze w poprzednie wakacje była singielka kończącą studia - jest 2 lata młodsza niż ja. Rok temu nie marzyła nawet o dziecku. A wczoraj widzę ją z ogromnym brzuchem - poród w pierwszej połowie września. Mówi, że pod koniec wakacji zakochała się na maxa, po pewnym czasie doszli do wniosku, że chcą mieć dziecko i w 2 cyklu starań się udało. Już wtedy mi się smutno zrobiło, że mi to nie jest dane.
Po południu idę z M. na spacer. Jest lepiej, a tu nagle widzę koleżankę, którą widziałam ostatnio w maju 2013 na piwie. A ona idzie z wózkiem. Podchodzę i widzę piękną śpiącą małą kruszynkę i słyszę, że mała ma już 5 miesięcy. W marcu pracowała w kołchozie zwanym bankiem, w kwietiu ją zwolnili, po miesiącu siedzenia w domu zaciążyła - czyżby z nudów? Matko czy ja się kiedyś doczekam dzieciątka? dlaczego jednym się udaje innym nie? życie jest niesprawiedliwe! W chuj niesprawiedliwe!


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2014, 14:48

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 16 lipca 2014, 08:35

12dc
OWULACJO! GDZIE JESTEŚ??!!
tempka bez zmian, ciągle ZIMNO
wczorajszy test ovu negatywny
Nie nastawiam się na ten cykl (ta wysoka prolaktyna), ale dziennik obserwacji powoduje, że siłą rzeczy zaczynam mieć nadzieję :(

Z cyklu "eksploracja szyjki-wgłąb lądów nieznanych"...robię to od niedawna i wiem, że jestem w tym DO BANI, ale wczoraj wyczułam coś...szczelinkę, taką na długość 1,5 opuszka palca, hmmm mogę to przyrównać do szparki na 1zł w wózku na zakupy...:p myślałam, że mogę wymacać jakieś zagłębienie/lejek/ ale szparka na 1 zł ?? Jak poznać, że jest otwarta???
To mnie przerasta


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2014, 12:10

Metformina zdzialal u mnie cuda...owulacja wyznaczona przez ovu w 8dc, wg mnie 9dc...masakra jakas :D

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)