la W oczekiwaniu na cud 19 lipca 2014, 23:21

Łał, odzyskałam możliwość pisania pamiętnika! Super!

renia825 czekanie na maluszka 19 lipca 2014, 23:25

I chyba znowu nic z tego tempka powoli spada a juz mialam nadzieje ze moze tym razem w poniedzialek ma przyjsc @ szkoda chcialabym zeby nie przyszla ale cos czuje ze to jest nie uniknione :-(

Ita Projekt Junior (napro) 20 lipca 2014, 00:02

20+0

Jesteśmy w połowie!!!

1zvo12.jpg


W związku z tym i zbliżającym się USG połówkowym konkurs:
Jak myślicie, nasze maleństwo okaże się Iskierką czy Iskierkiem? <3

Jako mała podpowiedź przesądy znalezione we wszechwiedzących internetach.
1. Ochota na słodkie (ojjjjj.. zdecydowanie) - DZIEWCZYNKA
2. Wyładniałam (to nie moja opinia, tylko całkiem obiektywne i pozbawione lizusostwa zdanie mojego M. i znajomych z pracy :D) - CHŁOPIEC
3. Spanie z głową na południe (bardziej południowy-wschód, ale co tam, że łóżka nie da się inaczej ustawić)- DZIEWCZYNKA
4. Zbędny tłuszcz na brzuchu, a nie na udach i pośladkach -CHŁOPIEC
5. Włosy nabrały rudego połysku - DZIEWCZYNKA
6. Piersi są wyjątkowo piękne lub lewa jest większa od prawej (Małż twierdzi, że najpiękniejsze. Patrz: dwa wpisy wyżej :D) - DZIEWCZYNKA
7. Poranne nudności - DZIEWCZYNKA
8. Brzuch nisko (ustalone przez cały zakład pracy podczas burzliwej dyskusji. W grę wchodziło również wyszukiwanie poglądowych zdjęć w internecie) - DZIEWCZYNKA
9. Wklęsły pępek (póki co, ale jeden z moich największych ciążowych lęków to to, że mi go jednak wywali na wierzch) - CHŁOPIEC
10. Pierwszy ruch dziecka z prawej strony - DZIEWCZYNKA
11. jasnożółty mocz (a jaki inny może mieć kolor?! poza przypadkiem nadmiernego spożywania buraczków) -CHŁOPIEC
12. Przed ciążą: unikanie mięsa, dieta uboga w magnez, za to pełna warzyw, owoców i słodyczy - DZIEWCZYNKA
13. Mój dentysta orzekł, że na podstawie odkładania się kamienia na zębach (ma to coś wspólnego z zagęszczeniem śliny w ciąży)jest w stanie określić płeć. W 8 a później 16 tc stwierdził, że będzie... - CHŁOPIEC
14. Babcia też odprawiała na mnie wróżby. Kiedy ktoś poprosi o pokazanie dłoni pokazujesz je – odwrócone do góry – urodzisz dziewczynkę, odwrócone w dół – chłopca. Zgodnie z tłumaczeniem babuszki dłoń w górę oznacza dziewczynkę, bo dziewczynki zawsze tylko biorą.035.gif Dłoń pokazałam grzbietem do góry, czyli... - CHŁOPIEC

8 do 6 dla dziewczynki czyli wynik bardzo wyrównany.
Obstawiajcie!
W ramach nagrody gwarantuję wewnętrzną satysfakcję oraz miano jasnowidza. 027.gif


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca 2014, 00:09

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 30 lipca 2014, 15:47

no więc nowy etap na ovu :) cóż za niesamowita radość :) ale i niepokój żeby wszystko się tam dobrze rozwijało i nie było żadnych problemów i komplikacji, trzeba być dobrej myśli :) super, będę mamą w końcu ! :D :*

teverde Starania pomimo... Uda się? Uda! 7 listopada 2020, 12:53

20+5
Składam meldunek po badaniach połówkowych :) Wszystko jest dobrze, noszę pod serduchem zdrową, wyczekaną dziewczynkę <3 Czułam się naprawdę porządnie zbadana i wreszcie oddycham pełną piersią. Zresztą mała już konkretnie mi szaleje w brzuchu także póki co jestem spokojna. Śmiać mi się tylko chce jak sobie przypomnę, że narzekałam, że tamta ciąża była taka szalona i że tak bardzo chciałam aby ta kolejna była spokojniejsza, no ale ja nie wiem jak to sobie wyobrażałam mając 1,5-roczne dziecko w domu :D Młody daje popalić także popołudniami baterię mam już rozładowaną do zera. Ale jestem przeszczęśliwa. Czuję się taka spełniona.. Tzn. wiem, że będę spełniona jak oboje będą już ze mną, bo pierwsza ciąża uświadomiła mi jak wiele zależy od organizmu kobiety, od samego porodu, od tego na jakich ludzi się trafi. Tak więc jak każda babka w ciąży mam masę obaw ale po kolei, krok po kroczku przez wszystko przejdziemy i nasza rodzina wreszcie będzie kompletna :)

Płeć tak naprawdę poznaliśmy 22.10. na wizycie u mojej lekarki, widziałam dokładnie wargi sromeowe, lekarka widziała nawet te mniejsze, ale i tak na koniec wizyty zapytałam czy mogę się już chwalić córcią, a ona odpowiedziała, że "myśli, że już na spokojnie mogę" :) Ja wcześniej nie umiałam się określić czy wolę córeczkę czy chłopca, ale myślę, że taki układ będzie dla nas idealny. Zresztą który nastolatek nie chciałby, żeby siostra sprowadzała do domu młodsze 2 lata koleżanki i która nastolatka nie podkochiwała się w jakimś koledze od starszego brata, hm? ;) Będzie pięknie. Tata z Brunem będzie latał na piłkę, a ja z Blanką (bądź Zoją) będziemy chodzić na jogę :D I na basenach każdy będzie brał jednego potworka ze sobą do szatni. Już się nie mogę doczekać tych wszystkich pięknych chwil!!! <3

Dziś ten dzień. Przewidywany termin porodu Naszego Aniołka♥♥♥a ja zamiast przytulić Cię mogłam jedynie zapalić znicz pod krzyżem na cmentarzu bo nawet nie masz grobu. Zbyt szybko od Nas odszedłeś :( a ja ciągle wierzę że do Nas wrócisz... Kochamy Cię♥♥♥

Skóra mnie boli. Tak właśnie... Nie noga, ząb, głowa czy brzuch. Skóra mnie rwie i to jak jasna cholera. Piecze, boli, ciągnie, grzeje, tak jakby ta mała flądra zapalniczką mnie od środka podpalała. Jak dotknę środka między piersiami i tak ze 4 cm w dół to i w lewo i w prawo mnie rwie. Ogólnie brzuch, albo ta skóra co się rozrosła do monstrualnych rozmiarów, jest wrażliwa na wszystko. Nie da się skłamać, ale czegokolwiek się dotknę to oczywiście brzuch jest pierwszy. I wtedy ocierając się o stół, drzwi w aucie, przechodząc między krzesłami, łapię to dziwne uczucie, że skóra mi zaraz pęknie jak balon.

Zabawne jak w ciąży brzuszysko rośnie z każdym dniem, że człowiek zapomina że kilka miesięcy wcześniej żadnego brzucha nie miał. Cipkę sobie golił bez problemów, jak mrówka go ugryzła to raz dwa ją złapał i zabił, jak na brzuch się przewracał to brzuch go nie kopał dopóki się człowiek nie odwrócił w inną pozycję. Po 6 miesiącach z brzuchem okazuje się, że ręka do podcierania pupy może okazać się za krótka, seks może stać się delikatnie obrzydliwy bo ptaszek męski w porównaniu z brzuchem okazuje się wyglądać jak rureczka z kremem wbijająca się w dynię która świeżo pobiła rekord Ginessa w rozmiarze, a jak człowiek chce sobie wspomóc i dogodzić tam na dole to też już kuźwa nie sięgnie za dobrze. Wczoraj chcieliśmy uczcić dzisiejszą 100dniówkę seksiurem a tu 1wszy raz w życiu nam nie wyszło! Nie wiem jak foki to robią, ale mój pańcio wczoraj nie wiedział zupełnie jak to ugryźć. A jak doszło w miare do kołysania łodzią to kokoszanel postawiła taki namiot, że wszelka ochota mi zupełnie odeszła. Hańba i obciach. Człowiek by sobie pobzykał a tu takie frustracje, eehh.

Dziś mój dzienniczek pokazuje 100 dni do porodu. Uczciłam to spaniem do 12tej. Skoro nie ma jak się bzykać to chociaż się pośpi. Na miasto już trochę obciach wyłazić bo zaczynam łapać równowagę szerzej rozstawiając nogi, a po 2h pingwinowego chodu z lewa na prawa łapie mnie nagły ból mięsnia plecowatego i muszę koniecznie się położyć albo usiąść w pozycji pół-leżącej. Wkurzam się znowu, bo planuje codziennie tyle rzeczy a jak ju z zacznę to zaraz muszę się kłaść. Gdybym wiedziała to pokój dla panienki już dawno bym przygotowała.

A tymczasem spełniam się hmm allegrowo. Szukam wózków i kolejnych frustracji dostaję. Nie wiem czego chcę a co tak naprawdę nam się przyda. Czy z Polski czy stąd? Czy rożek potrzebny? A na co mi termometr? Kiedy chustę będę nosić? Jaki kolor pościeli? Pieluchy już mam to chyba najważniejsze? Oglądam tysiące stron www i dochodzę do wniosku, że w sumie to i siamto mi się wcale nie przyda... A tu w sumie czas już rozmyślać o naszym weselu... Kurdę, za 100 dni będziemy mieli małego rozwrzeszczanego potwora, który nie da mi już tak leniwie posiedzieć przed kompem.
f430ed622ff5f1c6med.jpg
Czas się brać do konkretnej roboty. Aaaaaaaaaaaaaa




Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca 2014, 17:39

Basia1771 Pierwsze starania za nami... 20 lipca 2014, 19:55

Cudowny dzień nad jeziorem :) Rowerek wodny, piękna pogoda...i ta miejscowa spalenizna...bezcenna :P dzisiaj mija 6 po owu jestem ciekawa co dalej będzie. Mam jednak przeczucie, że nic z tego nie będzie bo jakoś nic na to nie wskazuje.

Nie daję rady. Jeszcze mi się detektor oznak ciąży nawet nie włączył a ja już szukam i myślę. A może? Czuję bóle miesiączkowe, jak wtedy, ale i jak przez poprzednie okresy po owu. Chyba tak już mam po zabiegu. Hmm a może są bardziej intensywne? Gamoń jestem i tyle. Pewnie nic tam nie ma. Nikogo nie ma... A ja już marzę i śnię... Gamoniu jeden wytrzymaj do piątku. Pozwalam świrować dopiero jak temp skoczy. W ciąży miałaś 36.7-36.9. Dzisiejszy pomiar się nie liczy bo noc była bardzo nie spokojna i nie miałam 5h snu przed pomiarem. Na dodatek to za szybko. Więc uzbrój się debilu w cierpliwość i czekaj. Co ma być to będzie.

biedronka_1982 Sen o Wiktorii 20 lipca 2014, 20:55

A dzis zamiast okresu, ktory teoretycznie zaczal sie wczoraj, straszny bol brzucha i plamienie z ciemnobordowymi skrzepami. W mozgu sieczka, bo przeciez beta w 14 dniu <5... Czytam sobie watek o IUI, a tam historia dziewczyny, ktora w 12 dniu miala bete 2, a po tygodniu okazalo sie, ze jednak jest w ciazy. Ech... Na szczescie glos rozsadku nakazuje mi jutro zadzwonic do kliniki i umowic sie na monitoring do IUI nr2. W razie czego, jesli to Wiktor(ia), bedzie przeciez widac na USG.

kasss Czekając na naszą kruszynkę;) 20 lipca 2014, 22:49

Pod moim sercem,inne bije serce...
Nieznane, a jakże bliskie i jakże kochane.
Pod moim sercem małe rączki dziecka,
cichutko pukają do mojego serca.
Myślę,sobie wtedy: może być wspanialej?
Noszę w sobie życie, które Bóg mi daje!

6+5 mdłości zaczeły sie na dobre cały czas coś muszę jeść bo ssie w żołądku mąż już interweniował u dzidzi "kochana kruszynko czemu jesteś taka niegrzeczna nie dokuczaj mamusi to kupie ci rowerek" i o to nasz okruszek ma obiecany rowerek za nim sie jeszcze urodził. Mąż kompletnie stracił głowe dla tej naszej dzidzi nie możemy sie doczekać aż będzie z nami ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca 2014, 22:55

Bylismy dzis na wyjatkowej mszy sw. Wybralismy sie na nia rowerami,gdyz odbywala sie w drewnianym Kosciolku w lesie. 16km w jedna strone w tym upale to nie lada wyczyn!!!! Na miejscu bylismy po ponad godz. Bylam zszokowana tym ilu ludzi sie tam zjechalo. Byli rodziny z dziecmi jak i osoby starsze. Siedzielismy na kocu na trawie miedzy drzewami. Wszedzie pelno robactwa i much a mimo to tylu nas tam bylo. Byl przemily i sypatyczny ksiadz,ktory przemowil takie kazanie ze ledwo sie nie poryczalam.. A bylo o Marii Magdalenie o kobiecie i matce. Jaka wazna role w zyciu pelni matka. Czulam jakby to kazanie bylo skierowane tylko dla mnie. Niesamowite,w ogole mnie nie nudzilo a zarazem fascynowalo. Po kazaniu dziewczyna grala na gitarze i cudnie zaspiewala nie znana,a zarazem piekna piesn. Nie wiem co sie ze mna dzialo ale ciagle staralam sie nie poplakac. Poczulam jakby ten ksiadz wiedzial ze mamy problemy z poczeciem dziecka. Podbudowal mnie tym ze nie wolno tracic wiary w Boga. I jesli cos sie tak wlasnie dzieje to jest jego wola. Poczulam jednosc z tymi wszystkimi pielgrzymami i z samym Panem Bogiem. I dziekuje mu za wszystko dobro ktore od niego otrzymuje. Za rodzicow, za zdrowie,za tesciow,za meza, i za wiele wiele innych rzeczy..

Lubie sloneczko, ale ze mam jasna karnacje to i tak sie filtruje, a o tym ze jestem "opalona" to wiem ja i moj J ;-)

Na razie siedze sobie w domku spokojnie, dzis po poludniu bylismy nad lokalanym jeziorkiem. Pojechalismy jakos przed 18 a i tak ledwo zaparkowalismy samochod; mozna sobie wyobrazic co tam sie dzialo wczesniej. Ja posiedzialam sobie grzecznie na lezaczku, pooddychalam powietrzem i tylko bylo mi troche "smutno", ze w koncu taka letnia prawdziwie pogoda, a ja nie moge byc aktywna. No ale sa priorytety wazniejsze, wiec szybko mi przeszlo i skupilam sie na wertowaniu katalogu Jula. Kurcze, nie wiem jak oni to robia, ale ma sie ochcote kupic wiele "potrzebnych" rzeczy, na juz; ale jest tez kilka gadzetow faktycznie przydatnych w najblizszym czasie - no i w planach wizyta na Szwedzkiej

A od strony potransferowej to zupełne zero jakichkolwiek objawow: cycolki detki totalne, brzuch normalny, tylko "cieplo" mi jest, ale to wina lutki i tempki ok.37. Warunki dobre, ale nic poza tym :-/

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 21 lipca 2014, 01:21

nooo i po @ :) starań ciąg dalszy... Do boju! Do boju! Do boju!!! Od jutra mój Kochany będzie miał bardzo bogate życie łóżkowe obiecuję :D

Mysza84 licze na cud 21 lipca 2014, 02:39

Maxi! Czekamy na relacje i wiadomosci!!!

renia825 czekanie na maluszka 21 lipca 2014, 12:39

Tempka dzis znowu spadla juz nie mam zludzen wszystko mnie boli @ zbliza sie wielkimi krokami :-(

z forum:

mizzelka wrote:
dla niskociśnieniowców :

Przyszła mama może próbować bronić się przed samopoczuciem "muchy w smole" (po konsultacji z lekarzem). Zalecane jest zwłaszcza:

picie przynajmniej 2-3 l płynów na dobę,
unikanie obfitych posiłków,
wysypianie się,
dużo ruchu na świeżym powietrzu, gimnastyka i pływanie.

Należy unikać dusznych, przegrzanych pomieszczeń. Krążenie krwi pobudzi masaż szorstką myjką pod letnim prysznicem, począwszy od stóp w kierunku serca. Porannym spadkom ciśnienia zapobiega spanie z lekko uniesioną górną częścią ciała. A ponieważ nie należy gwałtownie wstawać, warto wykorzystać okazję do... bezkarnego wylegiwania się w łóżku. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na małą czarną kawę.

inny artykuł:
Jak pod­nieść poziom ciśnienia krwi:

pij her­batę ciążową
pij her­baty ziołowe (unikaj her­baty z szałwi, ponie­waż hamuje prace nerek)
jedz 7–9 małych posił­ków w ciągu dnia
jedz dużo warzyw i owoców
pij sok z mar­chwi (dodaj 5 kropli oleju kukurydzianego, pij pół godziny przed jedzeniem)
pij sok z czereśni
dużo pij (2–3 litry dziennie)
nie zmieniaj gwał­tow­nie pozycji ciała
uprawiaj gim­nastykę (pływanie, rower)
spaceruj na świeżym powietrzu
zastosuj zimny prysz­nic po kąpieli (ewen­tual­nie zmocz same kończyny)
zastosuj ciepły i zimny prysz­nic na przemian
zastosuj kąpiel z roz­marynem (wyciąg z zioła albo olejek rozmarynowy)
zastosuj po kąpieli masaż z olej­kiem roz­marynowym (zawsze w kierunku serca i nie na żylakach)
jeżeli nic nie pomoże, wypij rano małą filiżankę czar­nej kawy albo 2 filiżanki czar­nej herbaty
jeżeli nic nie pomoże, skon­sul­tuj się z lekarzem homeopatą

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 21 lipca 2014, 07:56

17 dc, ile po ovu? nie mam pojęcia...
Jajnik od wczoraj mnie napiernicza, nawet przy chodzeniu czujłam ciężar w podbrzusza. Od rana trochę lepiej ale ciągle go czuję. Dodatni test ovu wyszedł jakoś po 14'tej, od rana jeszcze był negatywny. Zastanawiam się czy króliczkowanie po tej 14 wystarczy. Luby oznajmił wieczorem, że nie ma siły, w jajeczkach PUSTO! ;/ Zaczynam liczyc...6h na dopłynięcie żołnierzyków, owulacja wystąpi w jakim czasie od testu?? CZY NA PEWNO JAJO SPOTKA PLEMNIK??? ehhh dopadne go po pracy ale i tak mam stres, że ZA MAŁO, ZA PÓŹNO... Najgrosze, że teraz to dopiero się zacznie modlenie do wykresu! Temp stoi, niech rośnie bo KOTA DOSTANE!!!!!!!

upragnione złote jajeczko...
15gx9br.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2014, 12:50

Bergo Bergo - nowa ja 21 lipca 2014, 08:31

Tydzień 26/27 się kończy. Nie wiem już sama kiedy te tygodnie mijają. Czas już nie płynie w tempie "dzień za dniem", ale tydzień za tygodniem. Dopiero zaczynałam 6 miesiąc, a już go kończę! Coraz więcej czytam o porodach, przygotowuję się także z zakupami. Ja wiem, że to wcześnie, ale już tak mam zakodowane, żeby od 30 tygodnia być gotową, a lekarka mówi, że od 34 to już gotowość 100%. Nigdy nie wiadomo... Wczoraj zmierzyłam się ze swoim największym lękiem- chodzi o połóg. Porodu się nie boję, ale to co po nim przeraża mnie. Odchody poporodowe, tyle krwi, że zwykła podpaska nie da rady, bolące krocze, nie daj Boże cięte krocze (!), problemy z laktacją, zatory, zapalenia piersi... To mnie przeraża,a nie poród. Kupiłam majtki poporodowe wielorazowe Canopol 2 sztuki oraz paczkę podkładów. Dosłownie gigantyczna podpacha! Masakra! Strasznie się boję połogu...
Generalnie czuję się jak zwykle bardzo dobrze. Niestety znowu waga poszalała. Wystarczy, że sobie 2 dni pofolguję i tyyyyję na potęgę. Białe pieczywo z masełkiem oraz babeczki z ciasta francuskiego z kurkami i cukinią. Do tego jedzenie zbyt późno wieczorem, kolacja w restauracji po 22:00... No i moja dolna granica normy już stała się środkiem normy. A ja wolę jednak dół, bo zaczynałam ciążę nadważona solidnie. Z niemiłych aspektów ciąży doszła zgaga. Tak okropna jak nigdy. W życiu nie miałam takiego paskudztwa. Wczoraj nie dałam rady i ratowałam się Rennie. Dosłownie kwas wypala mi przełyk, rzygać się chce od tego! No a na dokładkę sikam po 7 razy w nocy! Wyspać się nie można, bo co oko zmrużę, to już muszę lecieć opróżniać pęcherz. Jak wrócę i się ułożę, to mój stworek zaczyna zabawę. Kopy dostaję solidne, okłada mnie też piąstkami zapewne. I tak mijają noce...
Zaraz szykuję ciuchy i siebie i o 16:00 mam zdjęcia. Jestem niesamowicie ciekawa jak wyjdą. Na pewno dziś nie zrobimy ich na strefie, bo wszyscy skoczkowie jadą do Rzeszowa pożegnać Kudłatego. Strefa dziś nieczynna... Ja Kudłatego żegnam od kilku dni w myślach. Mam wiele refleksji, przemyśleń i przede wszystkim wciąż niezgody na taki los... Ale nie zmienię tego. Nikt nie zmieni. Stało się. 11 skoczków nie żyje...


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2014, 08:49

Nutella Nutellkowe starania 21 lipca 2014, 08:46

26 + 1

65% ciąży za mną:) ale zleciało:)

Wczoraj spotkałam się z koleżanką, która jest już na mecie i lada chwila możne zacząć rodzić.
Powyciągała mi wszystkie ciuszki,k pokazała wózek łóżeczko i inne gadżety i doszło do mnie, że na obecną chwile nie jestem "w ciemnej dupie" mam zaledwie kilka par śpioszków i bodziaków. Chyba trzeba powoli myśleć o wyprawce:)

Kilka dni temu spotkałam również inną znajomą, której nie widziałam kilka tygodni i co mi powiedziała? Nie zapytała o samopoczucie, tylko z wielkim krzykiem oznajmiła " ale masz wielki brzuch MASAKRA!!!" zdążyła to powtórzyć jeszcze kilka razy - dzięki wiem jaki mam brzuch - patrze na niego codziennie O_o Hello jestem w 7 miesiącu ciąży! :)

Z dodatkowych atrakcji Ala nie daje mi ani chwili wytchnienia - brzuch faluje mi non stop:) Skopała już porządnie i to nie raz tatusia a i babci się dostało - a co!!:)
Córeczko ale daj mamusi pospać chociaż trochę:)

Postaram się wrzucić fotki mojego OGROMNEGO brzucha na pamiątkę ;p

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)