chyba zaczely mi sie dni plodne, dzis musze zrobic test na owulacje, szkoda tylko, ze obecnosc meza w domu jest mocno ograniczona....no coz jakos bedziemy kombinowac :)

Katia drugie podejście 4 lutego 2013, 08:55

Postanowiłam, że ten cykl będę traktowała bardziej naukowo w celu dokładniejszego poznania reakcji mojego organizmu na zmieniający się cykl. Będę dokonywała obserwacji z ovu i obserwowała swój organizm, a kochać się będę dla przyjemności a nie ze ścisłym nastawieniem na zapłodnienie. Takie mam postanowienie ciekawa jestem tylko czy w nim wytrwam. Z uwagi na to również, że za tydzień zamieszka z nami mały szczeniaczek, zastanawiamy się czy nie powinniśmy troszkę wstrzymać się z planowaniem dzidzi, ponieważ ja nie jestem odporna na toksoplazmozę. No a wiadomo, że zarażenie się w ciąży może być fatalne w skutkach. Chociaż mówią, że najbardziej można się zarazić przez koty, a z psami wystarczy zachować odpowiednią ostrożność. Z drugiej strony jak się ma człowiek zarazić to się zarazi. Ja całe życie mieszkam na wsi obcuję od małego z różnymi zwierzakami. Uwielbiam prace ogrodowe, nie lubię pracować w rękawiczkach. Lubię surowe mięso i nie jestem nosicielem. To wszystko jest bardzo skomplikowane. Miłego dnia

Okres zawitał w czwartek, cykl 28 dni, cykl można by powiedzieć idealny..... od lat... Znam siebie znam swój organizm. Ale czemu nadal klapa..... Jejku, jak ja już bym chciała mieć maleńką istotkę.

Pracuje z dziećmi w przedszkolu, z trzylatkami. Mam ich 20, momentami gdy już naprawdę jestem zmęczona myślę sobie, że dobrze że w domu cisza, że nie muszę mieć oczu dookoła głowy i przewidywać różnych szalonych pomysłów maleńkiej istoty. A pomysły mają czasami ojjj mają...Ale w gruncie rzeczy chciałabym małego ,,tuptacza", już bym chciała... Tak traktuję moje przedszkolaki jak chciałabym, żeby w przyszłości ktoś traktował moje dziecko. Chyba zadrapałabym ,,zołzę", jakby się dowiedziała, że coś złego zrobiła mojemu dziecku. Dziś jeden z tatusiów przychodząc po córeczkę, miał kilka pytań odnośnie funkcjonowania dziecka w przedszkolu. W pewnym momencie jeden z chłopców podbiegł i się do mnie mocno przytulił, widząc co dziewczynka zrobiła to samo. (Zazdrośniki małe) Mężczyzna na to ,,nie tylko swoje dzieci potrzebują przytulenia, cudzym też trzeba okazać zainteresowanie", ja ma na to że nie mam dzieci, a on ,,jak osobą, którą tak lubią dzieci nie ma dzieci". Jejjjjjjjkuuuu jak mi się zrobiło przykro.......

zaba25 walka o 2-gi cud :) 4 lutego 2013, 11:55

owulacji jeszcze nie ma, ale pewie niedlugo bedzie. Dzis kluje mnie lewy jajnik, sluzu nie widze ale z badania szyjki wychodzi, ze owulka bliska. Kupilam dzis mikroskop owulacyjny bo te testy to jakies dziwne, w zeszlym cyklu 4 dni pod rzad wyszly pozytywne a pozniej sie okazalo, ze okres dostalam 3 dni wczesniej od planowanego.Zobaczymy, mam nadzieje, ze mikroskop szybko przyjdzie i bede mogla jeszcze w tym cyklu sie nim posluzyc.

Mialam dzis sen - snilo mi sie, ze urodzilam druga dziewczynke, porod byl przed terminem, poszlo szybko- chciala bym moj pierwszy trwal 48h- dziewczynka byla mala ale zdrowa, zabieralismy ja do dmu, bylismy nie przygotowani, wogole nie moglismy sie wyrobic ze wszystim- ciekawe co moze znaczyc ten sen.

Ja tam już nic nie rozumiem. Temperatura mi spada no i detektor ciągle zmienia zdanie. Czasami widzi dni płodna, czasami nie....
A temperatura może jest na początku mierzona ok 17 ale tylko dlatego, że miałam taki, a nie inny tydzień pracy tzn. spałam popołudniu, budziłam się i mierzyłam temperaturę.
Teraz już sama nic nie rozumiem.
Wdg detektora z dzisiejszego dnia mam(znowu) owulację. To jest niemożliwe, bo okres mam dostać ok 7 lutego... proszę o pomoc dziewczyny:(

Objawy: Potworny ból prawego jajnika! No i częstomocz. W nocy chodzę prawie 3 razy!!! Mam nadzieję, że nie dopadła mnie jakaś choroba!!!

dunia1287 Będzie co ma być. 1 marca 2013, 21:03

Chyba przestanę mierzyć temperaturę...Jakoś mi się wszystko w tej kwestii robi obojętne... :/ Nie wiem czy to dobrze,czy źle? :(

Dziś jest dziwny dzień. Rano bolące jajniki, ból głowy. Za oknem deszcz ze śniegiem pada. Nic tylko położyć sie pod kocyk i spać... Za 4 dni przyjedzie mąż ale tylko na 3 dni. Małe szanse aby utrafić... I jak tu starać się o baby jak nie ma drugiej połówki. :-((

Alice remont na arteriach mego życia, 4 lutego 2013, 15:08

jestem załamana .......
nie mam pracy , zapowiada sie że jeszcze długo jej nie bede mieć zważywszy na warunki w tym kraju..
Myślimy z moim o jakimś biznesie który nie wymaga kolosalnych nakładów finansowych..
Może macie jakieś pomysły pomocne w tym


Eh...... powoli załamuje się na całej linii :((

Witam!!!
Chętnie bym coś napisała, ale...klawiatura gniecie mnie w policzek;)))
Dosłownie padam z nóg...spać, spać i spać...
Więc, powrócę skąd przyszłam...czyli do łóżka:)

Pozdrawiam.

agniessia starania o dzidziusia 4 lutego 2013, 19:20

hey dawno nie pisałam. Jutro ide do innego niz zwykle chodze gin, prywatnie moze bedzie lepszy i cos poradzi, na jakies badania wysle. Staram sie z chlopakiem caly czas ale juz trace nadzieje i nawet nie robie testów bo i tak przeczuwam ze sie nie uda. Moze nie powinnam o tym caly czas myslec?? jak uwazacie??

coliberek Działania..działania... 4 lutego 2013, 20:03

23 dzień cyklu...

w samym środku cyklu musiałam wyjechać w związku z pracą na 7 dni, więc ten cykl nie jest/był obfity w starania. Natomiast diś byłam u gin, mam listę badań na pierwsza i drugą połowę cyklu, wszystko pod kątem ewentualnej inseminacji ale jeszcze zobaczymy.

Co najfajniejsze w wyniku badania kamerką pani gin stwierdziła że była niedawno owulacja, bo widzi miejsce z którego odczepił się pęcherzyk. haa, oczywiście, taki już mój urok i szczęście. Może jedna owu na kilka miesięcy a starań ZERO. A przed nami cały miesiąc badań, żeby w ogóle dojść do tego co i dlaczego może być nie tak. Ajajaj taki mi się włączył agresorek ze szok, no ale żeby mężusia nie obarczać humorami siedzę tutaj i warczę do komputera. Jeszcze na dziś zostało mi jakieś 2-3h pracy więc może agresor wyparuje w wyniku promieniowania komputerowego. Tak bym chciała mieć już wszystko poustawiane, ponaprawiane i gotowe a tu kolejny miesiąc i kolejny i kolejny... Fajnie, że 22.01 miałam tak szampanski humor, teraz choć 10% z tego by mi się przydalo. :)

kornelia W oczekiwaniu na spełnienie 4 lutego 2013, 20:24

...i przyszedł ból, niestety nie owulacyjny. Na kontroli pęcherzyków okazało się, że mam na lewym jajniku już 7cm-wą torbiel a na prawym dwie prawie 3cm, niestety są odczuwalne, bolą, jakby co chiwlę coś mi w środku pękało:( załamanie...chyba tak mogę nazwać ten stan, w którym się aktualnie znajduję:( Ale za Was trzymam mocno kciuki.

Dziewczyny proszę o informacje jak wygląda inseminacja, trochę się boję.

wkurza mnie ta cala owulacja i to cale mierzenie temperatury. Test na owulacje pokazal wczoraj wieczorem slaba kreske a temperatura dzis spadla...Caly czas mysle, kiedy i czy bedzie ta owulacjia i kiedy tu wspolzyc z mezem, zeby trafic. Jakas masakra, nie tak to sobie wyobrazalam. Poprzednie dwie ciaze byly wynikiem mega spontanicznych chwil , a teraz to praktycznie z wyprzedzeniem umawiamy sie na seks...
Czy to tak powinno wygladac? chyba musze troche odpuscic, wyluzowac...

Hehe ale zgagę to ja mam na 100% hahah. Dzięki Kochane za wsparcie:) Wy ze mną, ja z Wami i damy radę !!


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 marca 2013, 21:39

Antolka Marzenia się spełniają... 5 lutego 2013, 10:02

No i obiecaywałam sobie ,że bede pisać codziennie ,a kiedys pokaże to swojemu dziecku.
Niestety, pewne sprawy sprawiłay,że troszke straciłam nadzieje.
31.01 wyladowałam w szpitalu, poniewaz brudziłam-tak to lekarz ze szpitala nazwał, poniewaz to nie była krew.
Zrobił mi usg w 5 tyg-pecherzyk 12mm umiejscowiony w macicy,bez echa zarodka.Wielkośc pecherzyka wskazuje na 6t3d.
Nastepnego dnia wyladowałam u swojej gin i powiedziała to co powinna, czyli ze moze sie okazac puste jajo plodowe, ale nie musi. Ze weglug niej przy takiej wielkości zarodek powinien juz byc.
No nic, czekam 08.02 mam usg, zobaczymy co sie okaze.
Z jednej strony wierze,że bedzie dobrze, a z drugiej strony moje przeczucie mowi cos innego.
Mam nadziej,ze tym razem mnie zawiedzie.
Maż jest bardziej racjonalny.Weglug niego nie bedzie źle, niewazne co sie okaze.
Bo widocznie tak miało być!
A ja juz sam nie wiem co mam myslec.
tak bardzo sie cieszyłam.

Antolka Marzenia się spełniają... 5 lutego 2013, 10:46

mam tak nadzieje ...

Jak wczoraj miałam dużo checi i energii do zycia, tak dziś wręcz odwrotnie:-((
Powinnam dziś lub jutro mieć skok temp, dziś nie miałam wiec może jutro.. Szyjka ok tylko sluzu rozciągliwego jeszcze niema. Wieczorem miałam bol owulacyjny ale mniej odczuwalny niż miesiąc temu.
Mój M wczoraj mi powiedział ze jak tak dalej będzie to przestanie wracac do domu wieczorem- bo ja non stop chce się kochac(smialam się jak glupia i mu powiedziałam ze się ciesz bo nie którzy maja tylko raz w tyg z tym do czynienia) A z drugiej strony przykro mi bo ja uważam ze to facet powinien mieć zawsze smaki bardziej niż kobieta!!! Kiedys tak było..

agniessia starania o dzidziusia 5 lutego 2013, 10:51

Dokładnie skoro się tak długo wyczekuje na dzidziusia nie jest łatwo nie myślec...;/ a co do zdrowia. pare lat temu borykałam się z stanami zapalnymi dość często, torbielem i tarczycą. niby od maja wszystko u mnie wporzadku nie ma stanów zapalnych i tarczyca od 2 lat ok ale wydaje mi się że coś musi być na rzeczy ze mną. Również w wieku 14 lat odchudzałam się i nie miałam miesiączki którą trzeba było następnie wywołac. Więc możliwe jest że to moja wina poprzez to odchudzanie....;/ dzisiaj ide do lekarza może coś w końcu zaradzi ale strasznie się boję;/

agniessia starania o dzidziusia 5 lutego 2013, 10:51

Dokładnie skoro się tak długo wyczekuje na dzidziusia nie jest łatwo nie myślec...;/ a co do zdrowia. pare lat temu borykałam się z stanami zapalnymi dość często, torbielem i tarczycą. niby od maja wszystko u mnie wporzadku nie ma stanów zapalnych i tarczyca od 2 lat ok ale wydaje mi się że coś musi być na rzeczy ze mną. Również w wieku 14 lat odchudzałam się i nie miałam miesiączki którą trzeba było następnie wywołac. Więc możliwe jest że to moja wina poprzez to odchudzanie....;/ dzisiaj ide do lekarza może coś w końcu zaradzi ale strasznie się boję;/

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)