Joana91 Czekając na "Nasz" cud... 22 lipca 2014, 12:14

No i urlop szybko minął niestety to co dobre szybko się kończy :) Ale warto było tyle jechać widoki piękne... ahhh :) Czekam teraz na okropną @ aż przyjdzie :/

surykatka moja droga do szczęścia :) 22 lipca 2014, 12:24

Oj dawno mnie tu nie było :) Dziś 8 dc i od 4 dni ovu twierdzi uparcie, że mam dni płodne o_O chyba mnie wkręca, nie wiem, czy wierzyć w to, co ovu wywróża ;P
wirus chyba sobie ode mnie poszedł a przynajmniej na to wygląda. Z P. działamy a jakże ale czy coś z tego wyjdzie w tym cyklu to się okaże ;) może ovu pokaże mi chociaż, czy miałam owulkę a jak jej nie wykryje i przyjdzie @ no to będzie pretekst żeby porobić konkretne badania :)

:) :) :) :) :) OTO MY I NASZ KOCHANY POMOCNIK :) :) :) :) :)

Kochany pomocnik wkleja foteczki :) <3
eba2a4a8e1a91afemed.jpg

A to my <3 :)
b8c74a6f2966aa3bmed.jpg
cbfebbbdb888acedmed.jpg
ebdbdcdd746db8camed.jpg
f56c0cf7105fb5d6med.jpg
0590a245409d15dcmed.jpg
e56e4dd9ca3e1600med.jpg
21a2f10d163b97a8med.jpg
5f13430bbbf3fe78med.jpg
106ef8c2d3d4e992med.jpg
7c2b0d7ce4599c37med.jpg

No i odebrałam wyniki z progesteronu:

88,09 nmol/l - robiony w 20 dniu cyklu, przy normie w fazie lutealnej 5,3-86,0 nmol/l

Jak to zobaczyłam to zdębiałam - DUŻY - pomyślałam ( w kwietniu był 44,64 nmol/l w tym samym dniu cyklu ) ale zważywszy na fakt że od 2 mc biorę luteinę pod język 2x2 tabletki to chyba nic szczególnego nie znaczy. Po 15 zadzwonię do mojego Gina z wynikami


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2014, 14:32

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 22 lipca 2014, 14:07

kurcze i ta tempka znowu spada, takie niestabilne te wykresy mam, raz w górę raz w dół, czemu cały czas temperatura nie rośnie jak na polu, niech będzie tak wysoko jak jest na zewnątrz - te upały tu w Anglii dają wycisk w pracy - jest masarnia
90d5de9cd900494f5f5de49d4fe9bd8d.png

agata86 Chcę mieć dzidziusia 22 lipca 2014, 14:20

Ciąża zakończona 22 lipca 2014

Nasze smileys-hearts-374568.gif sprowadza się do ciężkiej roboty. Dzień po dniu wcale nie mamy ochoty na przytulanie.

Bergo Bergo - nowa ja 22 lipca 2014, 16:01

Zdjęcia były, szału nie ma. Chyba jednak nie zaoszczędzę i muszę zamówić profesjonalną sesję.
11snxh5.jpg
2n9aj9h.jpg
mjxysl.jpg
2gvkmzm.jpg
2u460yf.jpg
33cojg2.jpg
1z5qa79.jpg
5zpnc9.jpg
15f6ux2.jpg
zyec6e.jpg
To co mi się podoba to miejsce, gdzie były zrobione zdjęcia. To moje dzieciństwo- moja łąka, las, miasteczko, stawy nad młynem. No i motocykl- oto właśnie moja Kawa :) Teraz jeździ nią mój brat, ale jesteśmy umówieni, że odkupuję ją znowu jak młody skończy rok :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2014, 19:06

11t3d

Jestem po. Maluch ok ma 48mm, serducho bije 167ud/min, NT 1,30mm, łożysko na ścianie tylnej wiec szybko poczuje ruchy. Wszystko ok, ryzyko wad wrodzonych 1/8500:-) następne prenatalne 23.09..
ufffffffffff..ale mi ulżyło...acha..ciekawe czy się sprawdzi bo lekarka mówiła że "miedzy nogami nic nie sterczy" wiec za jakiś czas okaże się czy miała rację.

termin porodu z badań na 7.02.

siostra86 UDAŁO SIĘ.... 23 lipca 2014, 09:05

Te skręcenie nogi ma też swoje dobre strony. Nie raz często wypadały dni płodne a my z mężem nie mogliśmy się spotkać albo było to utrudnione. Teraz przynajmniej będę na miejscu noga mi nie powina przeszkadzać w tych czynnościach. Nowy cykl nowa nadzieja jak zawsze.

staraczka24 brak 22 lipca 2014, 19:03



moje wyniki z 21 dc :

-->Prolaktyna : 21,16
norma 4,79 -23,3

--> progesteron : 0.577
normy :
folikularna : 0.2-1.5
owulacja 0.8-3.0
faza lutealna 1.7-27

--> testosteron : 0.573
normy :0.050-0.522


Badania z 3 dc :

--> Krzywa cukrowa (2pkt,75g)

Na czczo 93,6 mg/dl norma : 70-99
Po 2 h 135,3 mg/dl norma: 70-140

--> TSH 3-cia generacja 2,853 uIU/ml norma 0,55-4,78

--> FSH 5,09 mIU/ml

normy : Faza folikularna 3,85 - 8,78
Środek cyklu 4,54 - 22,5
Faza lutealna 1,79 - 5,12
Po menopauzie 16,7 - 114,0


-->LH 5,66 mIU/ml

normy : Faza folikularna 2,12 - 10,89
Środek cyklu 19,18 - 103
Faza lutealna 1,20 - 12,86
Po menopauzie 10,87 - 58,6

-->AMH - hormon antymillerowski
10.59 ng/ml norma : > 1,4


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2014, 19:54

Usg porządku cytologia tez w tym miesiacu maz idzie na badanie nasienia i zobaczę co dalej

helutka droga do zielonej kropki 22 lipca 2014, 19:41

Tak sobie dzisiaj pomyślałam, że dłuuuga droga przede mną.. Nie ogarniam szlaczków mojego wykresu, ani tego czemu mam ovu zaznaczoną wcześniej niż wskazały na to testy.. Dzisiaj nawet nie robię testu, pierniczę. Po cholerę się spinać, jak to i tak loteria :P

Pierwszy cykl po odstawieniu anty trwał 49 dni!! Drugi 26 dni. Rozrzut totalny. I tak naprawdę nie wiadomo co będzie teraz. To, że OF zaznacza mi tu swoje, to jeszcze nic nie znaczy przecież. Może w chwili desperacji zamówię testy ovu na allegro i będę w następnym cyklu testować codziennie, żeby zobaczyć cóż wyczynia moje ciało ;)

Bolą mnie piersi. Straszliwie, chociaż mam wrażenie, że dzisiaj już dużo mniej. Ała.. Pogoda też do bani - upał w pracy męczy, nic tylko spać po południu..

Miu95 Walka o bobasa (PCOS i inne) 22 lipca 2014, 19:45

Ugięłam sie i zmierzyłam dzisiaj temperaturę. Dość wysoka jak na mój cykl. J kby się okazało, że był skok w momencie, kiedy przestałam mierzyć to... :)).

Zrobiłam też test ciązowy, oczywiście negatywny a teraz żałuję, że nie zrobiłam owulacyjnego aby sprawdzić, czy ciągle hormony są podwyższone.

Trudno. Głowa do góry i jeszcze 3 tabletki cyclo-progynovy do połknięcia. Potem 7 dniowa przerwa w której ma się pojawić @.
Chociaż ciężko to nazwać przerwą, skoro lekarz nie przepisał mi następnego opakowania. A żeby były efekty, powinno się kontynuować terapię około 6 miesięcy :)

Mamax Walka o Bobo. 22 lipca 2014, 20:23

Komoda juz zlorzona.Wczoraj panowie razem w zgodzie ja rozlorzyli :-) Dzisiaj poukladalismy z mama do niej wszystkie ubranka dla malenstwa, narazie ich nie piore bo jeszcze sie zakurza wiec szkoda pracy. Popiore je jakos miesiac przed rozwiazaniem. Malenstwo rusza mi sie juz regularnie, co najmniej trzy razy dziennie i prawie przez cala noc. Przezylismy tez juz pierwsza czkawke a gdy sie zaczyna rozpychac widac wyrazne wybrzuszenie :-) Dzisiaj Tymoteusz juz mi sie tak nie podoba, teraz zastanawiam sie nad Christianem ;-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2014, 20:29

<3 DROGIE CIOCIE ! <3
Przedstawiam Wam naszego małego Dziubka <3 Ptysia <3 Kruszynkę <3 :D

u4kyh.jpg

<3 22.07.2014 <3 Ten dzień jest najcudowniejszy ! <3 <3 naprawdę to takie niesamowite uczucie :D no po prostu skaczę z radości, oglądam cały czas zdjęcie maleństwa <3 <3 <3 jest takie słodkie :D KOCHAM JE <3 już w telefonie też mam zdjęcie i w każdej chwili jak mam ochotę to oglądam, czyli co minutę :P :D
Ale wizyta była pełna niespodzianek :P a więc tak.. :) miałam na godzinę 10:10 ale oczywiście te godziny w ogóle się nie trzymają terminu i nie złe spóźnienie było :/ więc stanęłam w kolejce i już mi słabo było przez to stanie i zaduch no ale dałam radę. W końcu się doczekałam i pielęgniarka pobrała krew, ciśnienie zmierzyła (książkowe 120/80 :P ) wagę oczywiście i czekałam na swoją kolej ;) i znowu czekałam i czekaaaałam :P . Nadeszła moja chwila i weszłam, lekarz w ogóle od samego wejścia się cieszył i poznał mnie i z tekstem do mnie "Ooo widzę ciąża Pani służy" a ja sobie odrazu pomyślałam (no tak, ostatnio byłam w takim "brzydkim" stanie to teraz komplementy prawi :P bo ani umalowana nie była, włosy spięte i tylko jak najszybciej chciałam to załatwić i jechać do domu :P więc na pewno była dziś różnica no ale to tak na marginesie :P
Więc najpierw porozmawialiśmy, mówił mi o tym badaniu pierwszego i drugiego trymestru a potem przeszliśmy do badania, jednak uprzedził mnie że zobaczymy czy uda się zrobić :P a ja się zdenerwowałam bo przecież tak długo czekałam by zobaczyć moją kruszynkę i liczyłam na zdjęcie a tu nagle sprzęt nie działa :/ badanie się odbyło i końcu UJRZAŁAM MALEŃSTWO <3 :D naprawdę, uczucie nie do opisania.. 32 mmm szczęścia <3 terminu wg usg nie mogliśmy ustalić bo niestety taki sprzęt i w ogóle co chwile się zacinał :P no zdjęcie więc nie miałam co liczyć, nawet drukarki nie było. Po badaniu poinformował mnie że na przełomie tego tygodnia mają mieć nowy aparat do usg, profesjonalny no i miałam przyjść za tydzień, ale jak wyszłam do pielęgniarki ustalić dokładną datę i godzinę zorientowała się że lekarz w innym gabinecie ma teraz przerwę więc wyszedł a mój lekarz mógł przeprowadzić badanie - ponownie :P no żeśmy się naśmiali i dziękował że mogłam poczekać chwilę i przepraszał za te warunki :P przecież żeby zobaczyć maleństwo to zrobię wszystko i to nie był żaden problem. Jeszcze oczywiście w trakcie badania żelu zabrakło no już wtedy w ogóle wybuchł śmiechem ale daliśmy radę :D Dokładnie widziałam mojego dziubka dokładnie mierzy 31 mmm :D tętno 150/min, 10t 3d dokładnie :) belly wyprzedza o jeden dzień :D i ja miałam rację bo lekarz twierdził po pierwszym badaniu że to 8-9 tydzień jeśli chodzi o wielkość maluszka, a potem powiedział że jednak warto było mi zaufać :P tak pięknie się ruszał i to maleńkie serduszko bijące mmm co za radość :P niestety nie słyszałam bo nie było możliwości :P ale udało się za to wydrukować właśnie zdjęcie i ustalić termin porodu :D 14.02.2015 <3 ale byłałaby niespodzianka :D i to by było na tyle :) teraz za dwa tygodnie muszę się mu przypomnieć i jechać do szpitała gdzie przyjmuje i wykona badanie pierwszego trymestru :)
JESTEM PRZESZCZĘŚLIWA <3 bardzo się cieszę że wszystko w porządku <3 :D

No i od mojego doktorka dowiedziałam się co następuje :

1. Owulacja była bardzo ładna, na co wskazuje wysoki poziom progesteronu
2. Luteina ( syntetyczny PROG) nie zawyży aż tak poziomu naturalnego progesteronu, widać mój organizm po owu tak go podniósł.
3. Krótkie plamienie( ja miałam 6 dni po owulacji) czy podbarwiony na brązowo śluz jednorazowo to zupełnie naturalna rzecz w czasie około owulacyjnym. MAM SIĘ TYM NIE MARTWIĆ
4. Lutke mam brać cały czas,
5. Tak wysoki progesteron może świadczyć o ciąży, ale ja się nie nakręcam.
6. Test mam zrobić najszybciej w dniu spodziewanej miesiączki. WCZEŚNIEJ NIE MA SENSU SIĘ STRESOWAĆ
7. Od teraz mam się zachowywać jakbym potencjalnie była w ciąży - uważać na siebie, oszczędzać się, w momencie jakiejś nawet najmniejszej choroby, przeziębienia itp. mówić lekarzowi o możliwości ciąży żeby nie pakowali we mnie chemii niepotrzebnie.
8. Jeśli ciąży nie będzie, widzimy się ponownie w następnym cyklu około jego 8 dnia i powtarzamy monitoring i później badanie żołnierzyków mojego M.

REASUMUJĄC: Jestem mega szczęśliwa z takiego wyniku progesteronu i " bardzo ładnej owulacji". Kolejny hormon się polepsza a co będzie dalej, zobaczymy....

Mój doktorek ma coś takiego w sobie, że jego słowa działają na mnie kojąco i uspokajająco. Od razu człowiek lepiej się czuje :):):):):)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2014, 21:05

Jestem po wizycie..ehh, nie wiem już nic.. na zbicie prolaktyny dostałam bromocorn, no i powiedziałam o wyniku krzepliwości z badań genetycznych że wyszła mutacja MTHFR..i gin stwierdziła, ze to mogła być przyczyna poronień..(choć pani genetyk jak przekazywała mi wyniki powiedziała, że to nie było przyczyną poronień.. ),że najlepiej ten miesiąc odpuścić i łykać kwas foliowy 5mg, by organizm nasycił się nim, i od następnego cyklu możemy działać z pomocą medyczną..
więc ten cykl bez clo ani nic podobnego..zapewne i tak się tak nie uda..ale z sexu nie zrezygnujemy..po prostu co ma być to będzie..bez żadnych leków, monitoringu itd...tylko duphaston po owulacji..i gdyby wyszedł test pozytywny to zwiększy mi dawkę kwasu foliowego by maleństwo nie miało żadnych "wad, ubytków" w układzie nerwowym..i gdy dojdziemy do 12tyg to koniecznie badania prenatalne..--- więc ten cykl powinien nazywać się "nic na siłę-co ma być to będzie.. "

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 23 lipca 2014, 10:39

Dziś znowu w sumie nie wiarygodna temperatura jako, że często budzę się w nocy siku i potem nie ma zachowanych 3 godzin ciągłego snu do 5 o której mierzę ze względu na to że co drugi tydzien wstaje o tej godzinie do pracy, a tydzień kiedy mam na popołudniówki to mój mąż i tak wstaje więc chyba najlepsza pora bo tak i tak się budzę...

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 26 sierpnia 2014, 10:37

24DC
2dni do @
Już zaczynam stawiać psychiczne obwarowania. Szykuje się na comiesięczny dramat naiwnie licząc, że nie będzie tak źle jak ostatnio. Pomaga perspektywa HSG na początku wrześnie. To punkt zaczepienia do którego mocno przywiązałam linę ratunkową. Na piątek umówiony fryzjer i manicure to też pomoże, no i czekam na spodnie-"obciślaki" w rozmiarze 34. Będzie dobrze...musi być. Chociaż rozrycze się w pierwszym dniu spadku temp. Wiem to doskonale :(

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)