wczoraj wizyta u dr C torbiel prawy jajnik 25mm -tabsy anty na 2 miesiące
prawy niedrożny wiec spróbujemy przepchać sola fizjologiczna bo tabletkacj anty
jestem załamana owulki od zeszłego roku w 90% tylko z prawego jajnika..bo czułam..bo bolało..
koncze narazie przygode z mierzeniem tempki (a dopiero teraz ja zaczelam) koncze z ovu..przynajmniej na 2 miesiace..jestem zalamana..to nie wina meza..tylko moja:( a maz nie pociesza..:(

Postanowiłam wpisywać tu też wszystkie wyniki badań :)


Tarczyca - zalecenia euthyrox 50,50,25
Hormon tyreotropowy - TSH
0,90 mU/l
norma 0,27 - 4,2

Trójjodotyronina wolna - fT3
5,41 pmol/l
norma 3,1 - 6,8

Tyroksyna wolna - fT4
20 pmol/l
norma 12 - 22

P.ciała przeciwtarczycowe mikrosomalne - ATPO
6,9 IU/ml
norma < 34,0

P.ciała przeciw tyreoglobulinie - ATG2
20,5 IU/ml
norma < 115


choroby infekcyjne
P.ciała przeciw - CMV IgM
ujemny

P.ciała przeciw toxoplazmozie IgM
ujemny




Początkowo bałam się że nadal za duża dawka euthoroxu, ale w jednym z pamiętników przeczytałam że tsh nie jest najważniejsze. A tak się bałam że za bardzo przejdzie to w drugą stronę... Kurcze boję się zaufać lekarzom, bo moja poprzednia gin nie zareagowała na tsh=3 i kto wie, może przez to poroniłam? Dokładnie miesiąc temu tsh było równe 3,7. Dziś jest lepiej i muszę zaufać, że lekarz wie co robi...

Jeżeli ktoś ma jakieś zdanie, czy zastrzeżenie to chętnie wysłucham. Nie wiem jeszcze za wiele o tarczycy ... muszę się dowiedzieć :). A co do reszty badań cdn...


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2014, 18:27

basia1614 wielkie nadzieje... 30 sierpnia 2014, 21:37

Właśnie dostałam @ tak długo oczekiwanej. Ciesze się że wreszcie coś się ruszyło... w pn zadzwonie żeby sie umówić na monitoring i zobaczymy co będzie. Może ja mam wszystkie cykle bezowulacyjne?

basia1614 wielkie nadzieje... 30 sierpnia 2014, 21:51

Obecnie jesteśmy u rodziców. K został w domu i oglądał z tatą mecz siatkówki a ja z mam poszłyśmy na apel. Jakoś lepiej mi sie zrobiło ;) znowu jestem pełna nadziei :) wiem ze w tym cyklu będę pod stałą kontrolą mojej gin. wszystko sie okaże co i jak:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2014, 18:43

Miru Wyczekany On ,teraz wymarzona Ona 30 sierpnia 2014, 22:55

"Wróciłam do domu. Nie wiedziałam, co zrobić z tęsknota za kimś, kogo się nie pamięta, ani co zrobić z przytuleniem, na które się czeka całe życie."

Pezyjdz do mnie szybko moja Iskierko <3

Jutro kończymy 5 tydzień, w poniedziałek zaczynamy 6. Siedzę sama, nadal chora, choć gardło boleć przestało, ale mam zatkany nos i nie wiem jak zasnę, bo przez usta oddychać nie umiem przy zasypianiu. Przepraszam za dosadność, ale tak smarczę, że aż mi krew z nosa zaczyna lecieć, kropelków brak, a mężu na weselu :( Już próbowałam zrobić inhalację z szałwi (do kitu), wsadziłam nawet czosnek w nos (zły pomysł przy podrażnionej śluzówce) i nic, dalej nie mogę oddychać. Stresuję się strasznie tą chorobą nadal, absolutnie nie wiem czego mam się spodziewać, chyba dla spokoju zrobię betę jeszcze raz w pon i w śr?
Królik strzelił focha na wymieniony pelecik i siedzi w misce czubek jeden :D
AAAAAA, mam za dużo czasu na rozmyślanie nad wszystkim. Od 5 dni wiem o ciąży, z tego dwa pierwsze plamiłam, a teraz już trzeci jestem chora! Królestwo za turbo bolące nie do dotknięcia cycki i rzyganie, ciągłe zmęczenie i bezsenność. Ktoś chce oddać? Z przyjemnością się zamienię, bo to martwienie się ciągłe sprawi, że zaraz zwariuje!

dancerina czekając na naszegk aniołka 30 sierpnia 2014, 23:41

Dziś dzień owulacji ...100 % bo brzuch mnie bardzo bolał ...może się uda ...może albo znów torbiel się pojawił .zobaczymy .moja psinka to alkoholik nie wiem po kim to ma ...ona jest cudna ...kocham ją A. rozwalił sobie palec i to bardzo pewnie będzie go bolec współczuje mu ...


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 września 2014, 23:04

Bergo Bergo - nowa ja 31 sierpnia 2014, 01:28

Co to za dziwne pory chodzenia spać... A potem gniję w wyrku do 11:00! Ale mamy ostatnio nową zabawę- gry planszowe ze znajomymi. Strasznie wciągające! Ze względu na posiadane dwa mózgi wygrałam dziś :D Przybiłam z młodym piątkę przez brzuch. Ja go pogłaskałam ręką, a on odpowiedział stopą :) Uroczy bobas rośnie w moim brzuchu :)

Angelike Mam to gdzieś... ;) 31 sierpnia 2014, 01:46

Ja nie wiem...
Normalnie wkurzona jestem po tym hsg, byłam taka pewna siebie, że sobie spokojnie poradzę z palcem w d... :( a było totalnie chu...wo. Po tym wszystkim to nawet nie umiałam się cieszyć że jajowody drożne.

Efektem tego są takie oto moje przemyślenia:
1. teraz będę się bać wzierników
2. teraz będę się bać inseminacji, ona pewnie też wiąże się z zamontowaniem jakiegoś cholernego cewnika (bo jakoś trzeba wpuścić te plemniki ) a ja nie znoszę od czwartku cewników!
3. i najgorsze - jeśli boli mnie cewnik w szyjce, mały cienki wężyk w małej dziurce szyjki, to jak ja mam urodzić tą samą drogą dziecko z głową wielkości grejpfruta? No jak? To jest jakieś mission imposible!! Nieporozumienie!

Ehhh. Kobiety mają przesrane.


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2014, 02:08

Rodzinka przyjechala na weekend, ganialismy caly dzien a ja tu nie moge spac juz od 4 rano.
Weszlam sobie na forum i niespodzianka :) pierwsza pazdziernikowa mamusia urodzila dzis w nocy :)
Gratulacje Aniqa!

A nam dzis rozpoczal sie 9ty miesiac :)

No to zaczyna sie Rock and Roll ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2014, 05:19

Magic Niemożliwe 31 sierpnia 2014, 07:26

Ciąża rozpoczęta 3 sierpnia 2014

Nie możliwe, że mi wyszedł pozytywny...żadnych zapowiedzi, nic zupełnie, dlatego podeszłam tak spokojnie do tego. Udało się, przynajmniej na razie ;)
952b8c6c7ebf51ecm.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2014, 07:27

Magic Niemożliwe 31 sierpnia 2014, 07:38

No cóż....nie wiedziałam o tym, że się udało. Poprzednia ciąża zapowiedziała mi się mega dużą ilością śluzu gęstego i kremowego, teraz było go jak na lekarstwo. Poza tym nie miałam przeczucia :) ale coś zaczynałam częściej się łapać za brzuch,zrobił się strasznie wydęty :) nie mam zaparć jak poprzednio. Nie wiem :) jak poszłam rano zrobić test, krople spadały na test a ja siedziałam i dokończyłam siusianie :) patrzyłam i nie wierzyłam jak różowy kolor przesuwał się po oknie testowym i od razu zarysowała się kreska, myślałam, że już oslepłam, ale ona ciemniała i to z każdą sekundką :) niemożliwe?? A jednak :) nie wierzę, nie dociera to do mnie w ogóle jeszcze. Mam wrażenie, że to sen :) idę spać dalej ;)

694018476650f9d4med.jpg
zdjęcie zaraz po wyjściu z wc :) ściemniała po 3 minutach :)



to jest fenomenalne....rany, jestem w ciąży... potrząsam głową, jakbym sama w to nie wierzyła. Mężowi położyłam na szafce nocnej malutkie buciki. Był na całonocnej imprezie urodzinowej i niby mu pokazałam test, ale był mocno wstawiony więc pewnie pomyśli, że to był sen :)

oto nasza lista majówek 2015 :)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1yTkYEkM-Et-ody4jL87Bsdn2DP8AguW9W_V_YP8Fn_I/edit?pli=1#gid=0


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 stycznia 2015, 12:39

Myślałam że tempka dziś zacznie spadać (owu wyznaczyło @ na wtorek) a tu prosze 36,9 (może to przez te 2 kołdry i zamknięte okno???) Piersi bolą mnie jak nigdy przedtem, brzuch też już dziwnie zaczyna pobolewać :( nie nastawiam się na zielony finał ... widziałam już tyle pięknych wykresów, które zapowiadały szczęśliwe zakończenie a tu lipa ... czekam do wtorku albo na spadek tempki(prawdopodobnie jutro) i zaczynam nowy cykl ...

Mika80 Kiedy wreszcie???? 31 sierpnia 2014, 08:55

Wczoraj ogarnęłam cały dom, a dzisiaj kręgosłup daje się we znaki...ehhhhhh.Dlaczego to wszystko jest takie trudne? 9 dc więc grzecznie czekam. No ale co z tego jak wiem, że i tym razem się nie doczekam :-( Robię wszystko żeby nie myślec, nie analizowac. I jest ok, dopóki jestem zajęta, a potem znowu to samo...Co tu zrobic, żeby jakoś pomóc pojawic się Fasolce???

Wiecie co? kocham mojego Patryka nad zycie, jest taki kochany..ugotowac nie potrafi czy posprzatac ale nie narzeka jak w domu syf czy nie ma obiadu...dal mi odpoczac i przeczekac te najwieksze wymioty i mdlosci...od 3 dni pojawiaj sie tylko poznymi wieczorami lub jak za szybko sie ruszam :D czyli slow motion wskazane :D bardzo szybko sie tez mecze ale moj 11stoletni stas chodzi ze mna na zakupy i nosi siaty do samochodu, nawet nie musialam go prosic wczoraj..DAJ MAMUS PONIOSE :D kochane dziecko...jak sie zle czuje to sam przygotuje sobie sniadanie, sam wszystko zrobi, sam wie kiedy isc spac i kiedy wstac...no doslownie aniol ten moj Stas :D
cyce urosly chyba ze dwa numery, suty duuuze :D dzisiaj mam wiecej energii, ide sprzatac!
tylko wczoraj stas napomnial : MAMO BRAT MA BYC! CZuje ze bedzie jednak brat :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2014, 09:26

Little Frog Niekończące się oczekiwania 31 sierpnia 2014, 10:12

Nie, zazwyczaj nie miewam głupich snów. Ale dziś.... śniło mi się, że byłam na wakacjach czy czymś takim i dzieliłam pokój z jakąś nawiedzoną laską, która chciała mnie nawrócić... Ale to nic, takie rzeczy się zdarzają, ale śniło mi się też, że cała moja wkładka jest pokryta żółtym śluzem z domieszką kilku kropelek krwi. Nosz kurde, że też moja wyobraźnia nie może się wysilić i zabrać mnie do jakiegoś pięknego kraju z ciepłym czyściutkim morzem, gdzie przystojni panowie będą mi donosić drinki. Albo do przepięknego domku, który okaże się być moim...obok którego w ogródku będą się bawiły dzieci, które też okażą się być moimi...? Widocznie moja podświadomość koduje sobie zupełnie inne sprawy niż ja bym chciała.

Dziś o 5 obudziła mnie burza i dość spora ulewa. Ale snem przerywanym dociągnęłam jeszcze do 6:30. Później szybciutki seksik, śniadanko i pukanie do drzwi (ok 7:30). Okazało się, że przyszła babka która sprząta restaurację znajdującą się piętro niżej i poinformowała nas, że jest zalana. Zeszłam z mężem zobaczyć jak sprawa wygląda i faktycznie nie najlepiej. w korytarzu płynął strumyczek, który prowadził do basenu na sali restauracji i w kuchni. Wody tak na oko 15-20 cm. Jak dla mnie to sporo. Męża szef (właściciel restauracji) nie odbierał, w domu drzwi też nie otwierał. Także nic więcej nie wiem jak będzie akcja ratunkowa wyglądała. Chciałam pomóc, ale wszyscy się porozjeżdżali.

Pieniądze szczęścia nie dają - pomimo, że męża szef ma kasy tyle, że ja pewnie do tylu liczyć nie umiem, to w ostatnim czasie jego ojciec trafił do szpitala i jest w bardzo ciężkim stanie (raczej z tego nie wyjdzie), przez weekend organizował imprezę w pobliskim miasteczku i z powodu pogody nie cieszyła się ona zbyt wielkim zainteresowaniem, a dziś na dokładkę ta zalana knajpa. No fakt, biedny w tej sytuacji to by sobie mógł już tylko w łeb strzelić.

A ja to sobie dziś tak pomyślałam, że już mogłabym w końcu w tę ciążę zajść. Chciałabym pominąć etap faszerowania się lekami, diagnozowania, badania, monitoringów i innych. Chciałabym najzwyczajniej w świecie zajść w ciążę, urodzić i cieszyć się swoim maleństwem. Ale co ja bym chciała...pewnie każda na wstępie miała taki plan, a mało której się on powiódł... Czekam dalej z nadzieją, że mój plan już wkrótce będzie się realizował.

:) :) :) DZIŚ MĄŻ BYŁ NA GRZYBACH I MAMY 5 KG :) :) :)

9d19c89c3d05bf49med.jpg
5189ef6ff153fcacmed.jpg
0495b3dd86e11f75med.jpg

Zwierzyńca ciąg dalszy. Jestem jak osa. Wyciągnęłam sobie żądło z dupy i nim walcze. Wbijam na oślep, gdzie popadnie. Najczęściej w gaszka, potem w Gertrudę, a na koniec w dzieci. No co za huśtawka hormonalna z żądłem w ręku. Ileż jeszcze można się na niej tak bujać? A może sama sobie jestem winna? Jak tak to zaraz na zawołanie się pewnie rozpłaczę. A wczoraj, jeszcze zanim chulnęłam na gaszka i cały dzień był do niczego, obiecałam sobie że koniec z narzekaniem, marudzeniem i użalaniem się nad życiem. I plan był już super obmyślony. A potem gaszek "za długo" był w sklepie. Dzieci "za dużo" korzystały z moich prywatnych rzeczy, a Gertruda już 3 dzień z rzędu "znalazła" wymówkę, żeby się nie kąpać. Oj były momenty, gdzie żałowałam że żądło osy mają takie krótkie!!!

Brakuje mi jakiegoś wsparcia. Jakiejś pomocy. Z kimś pogadać? Jedyne co słyszę od gaszka to:
- widać że to twoje pierwsze dziecko...
- wszystkie te rzeczy które kupujesz, połowy z nich nie użyjesz!!!
- taki wózek? moja babcia taki miała!
- pomogę ci malować w listopadzie, nie skrob tych ścian sama...
- co jemy?

A że ja nie umiem trzymać języka za zębami to zazwyczaj mało dyplomatyczne komentarze dostaje w odpowiedzi. Węszę jakiś brak szacunku wobec niego. On znowu wydaje się świetnie bawić. I chodzę tak po pokojach i macam się po dupie. Czy nowe żądło już zdążyło odrosnąć...


justynakub Czas na córcie 31 sierpnia 2014, 13:11

Na moim wykresie wciąż pisze, że owulacja nie została wykryta i bardzo mnie to drażni bo przecież test owulacyjny wyraźnie wyszedł pozytywny... Od dwóch dni jest negatywny i zaczynam się trochę martwić....

Angelike Mam to gdzieś... ;) 31 sierpnia 2014, 13:50

Dzięki dziewczyny, wasze rady i uwagi są dla mnie zawsze na wagę złota.

Od wczoraj czuję, że powoli wszelkie dolegliwości ustępują. Dziwi mnie to wszystko co się ostatnio działo. Jestem zła na siebie że taka ze mnie mięczara, bo skoro teraz jedno głupie badanie boli to co mnie czeka później?...
Dziwiło mnie też to poczucie olbrzymiego wzdęcia i wędrujących baloników. Kontrast jest wpuszczany z pęcherzykami powietrza. Na nagraniu widziałam te kuleczki tlenu, słyszałam też komendy lekarza "tlen proszę". Czyżby stąd ta kłująca bania w brzuchu? chyba tak.
Krwawienie wczoraj ustąpiło, nawet odważyłam się na delikatne badanie szyjki. Na szczycie szyjki wyczułam coś chropowatego, podejrzewam że to ta podrażniona tkanka się "kuruje". Nie dotykałam tego za bardzo żeby znowu nie podrażniać.

Co do Twojego pytania Asha o antybiotyki - nie dostałam u lekarza nic oprócz tabletki rozkurczowej przed zabiegiem :( po zabiegu sama wzięłam apap który miałam w torebce.
W piątek idę do swojego gina więc w razie gdyby coś się jeszcze działo to zobaczy jak to wygląda.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)