Już wiem!
Wiem!
Wiem to na pewno!
Wiem, co powoduje u mnie złe samopoczucie!
Wiem, co jest przyczyną mojej chandry!
Wiem, dlaczego czasami nie chce mi się żyć!
Wiem, czemu jest mi tak źle!
Moja nowa "koleżanka" w pracy! Jest czarownicą!
Wczoraj na samą myśl, że mam z nią dyżur, wylądowałam w kibelku... i wyjść nie mogłam! Jak przyjechałam do biura, to miałam wrażenie, że się czymś zatrułam! Było mi tak źle, że miałam ochotę wziąć UŻ! O dziwo jak poszła o 15 do domu, to wszystkie dolegliwości ustały!
I jeszcze te jej ciągłe pytanie: Jak się czujesz? Lepiej ci już? Może chcesz herbaty miętowej?
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Czarownica!!!!!!
Nigdy nie miałam problemów z ludźmi. Zawsze wszystkich lubiłam, jeśli komuś coś się we mnie nie podobało, to nie mówiłam, że go nie lubię, tylko, że lubię wszystkich, a niektórych nie darzę sympatią. Każdy jest dla mnie ważny. Ale jej zaczynam nie lubić! Chyba nawet mogę użyć słowa: nienawiść - po raz pierwszy w życiu...

Tym razem z prawego :D
5b083bf546590ff9gen.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2014, 11:29

Byłam wczoraj na histeroskopii. Naczytałam się w internecie jakie to straszne, jakie bolesne itd… Co się okazało? Że bolesne były zastrzyki znieczulające w szyjkę, w zasadzie to bardziej jak ukłucie, niż ból. Potem już bólu nie było, tylko takie dziwne, niezbyt przyjemne uczucie. Ale do wytrzymania. Lekarz i położna powiedzieli mi, że mam śliczną macicę i dwa drożne jajowody. Lekarz pobrał mi wycinek do badania histopatologicznego. Mam teraz czekać na wyniki. Muszę jeszcze męża zmusić do badania nasienia. Bo poczytałam sobie, że obumieranie ciąż może być spowodowane też złą jakością nasienia. Płakać mi się chce, bo już wiem, co usłyszę, że on nie ma kiedy, że dużo pracuje, że będzie w pracy, że późno skończy… I co? Ja te wszystkie badania robiłam, a on jednego nie może? Tak niby bardzo chce mieć dziecko, ale żeby nic nie musieć robić. Przecież ja już trzeci raz straty nie wytrzymam psychicznie.

dzisiaj bądz jutro powinna przyjść @.... tak sie boję... :( siedze , płacze.... i te myśli .... jak wy to wytrzymujecie ? ciągłą niepewnośc , smutek , ... najgorsze jest to , że mam chwile , że chce się poddać... już chyba nie chodzi tylko o dziecko , o wszystko... to skomplikowane.

Temperatura spadła...
ból miesiączkowy.......
rozdrażnienie , smutek......

Sanna Ja i On rowna sie moze jeszcze KTOS :) 18 listopada 2014, 12:20

Tak Rotenkopf, wizytę mam pod koniec miesiąca zobaczymy co do tego czasu się wydarzy :)

przyszły zele concencive!!!
jest ich 8
4 zuzyje w tym cyklu - zaczynam od dzis :)
3 w nastepnym cyklu
1 zostanie na styczen

glowa znow mnie boli matko co je grane....

menka Project BABY in progres 2 ... 18 listopada 2014, 12:26

Wczoraj wieczorem stwierdziłam, że zacznę używać testów owulacyjnych - nigdy ich nie stosowałam, bo pierwsza ciąża przyszła bardzo szybko po dwóch cyklach. Ale mam wrażenie że teraz nawet te dwa cykle będą dla mnie wiecznością, dlatego postanowiłam nie czekać na los a trochę się wspomóc medycyną :) Jak na razie test owulacyjny z wczoraj wieczora i dziś rana ujemny - ale mam wrażenie że ten dzisiejszy ciut ciemniejszy. Zobaczymy co przyniesie wieczór. Dlaczego tak się niecierpliwie? Dlaczego ta ciąża ma być już teraz, natychmiast? Po pierwsze chciałabym sylwestra spędzić z maluszkiem pod sercem - to był termin porodu, którego się nie doczekałam. Po drugie przyjaciele są w 9 tc. Razem z mężem zazdrościmy - ale tak życzliwie, życzymy im wszystkiego dobrego i wspieramy. Po prostu kłuje nas serce gdy opowiadają o sobie, przebiegu ciąży - tak w głębi serca zadajemy sobie pytanie DLACZEGO NAM SIĘ NIE UDAŁO? Myślałam, że tylko ja tak czuje i czułam się z tym podle ale rozmawiałam z mężem i on też tak ma ... więc zaczeliśmy działać. Dlaczego nie wcześniej skoro lekarz zezwolił już we wrześniu? No i znowu dwa czynniki. Pierwszy dosyć banalny. Przy pierwszej ciąży okazało się że jestem nosicielem WZW (podobno od dziecka o czym nie miałam pojęcia :O ) no i czekaliśmy aż mąż się zaszczepi bo jeszcze tego by brakowało aby się zaraził. Pod koniec października mąż robił badania i jest już odporny. No ale jeszcze drugie ALE. to pierwsze to w sumie było wymówką. Po prostu mąż boi się bycia tatą, boi się drugiego rozczarowania, boi się bólu które spowodowane jest stratą, boi się czy sobie poradzę jeśli coś pójdzie nie tak.... oczywiście że sobie poradzę, jeszcze nie wiem jak ale poradzę bo niczego tak w życiu nie pragnę jak zostać MAMĄ ... no i miałam nie rozpamiętywać przeszłości tylko żyć tu i teraz więc wracam na ziemie ... Project BABY in progres 2 ;) i tej myśli się trzymajmy ;)

Jestem po wizycie u gin i wyhodowalam az 3 pecherzyki (18mm,17mm i 15 mmm) Obawiam sie, ze same nie pekna, bo mam problem z niepekajacymi pecherzykami. Lekarka zdecydowala, ze nie da mi ovitrelle, bo nie chce mnie przestymulowac, wiec zdajemy sie na nature. Albo pekna i bedzie owulka albo nie pekna i beda torbiele i znowu nici. Owulka na dniach - ja obstawiam raczej czwartek. Zreszta w czwartek mam kolejny monitoring i sie okaze, czy pekly i co robimy dalej. Zapomnialam zapytac o grubosc endometrium, jest dosc wczesnie, bo dopiero 9 dc., mam nadzieje, ze jest ok.
Dzis zawierzylam sie ponownie Panu i poprosilam Mniszki o modlitwe, no i dostane pasek Sw Dominika :) Badzmy dobrej mysli. spokoj, spokoj i bedzie trzeba dzialac <3

Agi Radość.. 18 listopada 2014, 14:36

Wyniki odebrane 6452 :-)

Asha To juz prawie 4 lata staran :-( 18 listopada 2014, 15:00

No i dzisiaj 18.11 ...wyczekiwana data od moesiecy...spotkanie w klinice :-/ a mi si nawet jechac nie chce i tych skurwieli ogladac :-/ o 15:30 mamy spotkanie...za godzine wyjezdzamy....to juz nie jest spotkanie o ivf jak mialo byc na poczatku....moze sie okazac nawet ze bede szukac powodu zeby nic nam nie przyznac, potem bedziemy musieli idiotom tlumaczyc dlaczego ivvf nie moge miec :-/ jedna wielka walka o wszystko i udowadnianie ze sie nie jest wielbladem :-/
Szlag nas obojga trafia na to wszystko...stary sie wzial za sprzatanie nawet, tak ma dosyc czekania i sie wkurwiania hahahah normalnie zalamka :-/
Odkurza kurwa :O ja pierdole sam z siebie...juz musi byc z nim zle jak odkurza hahahahah

Trzymajcie kciuki zebym ich nie pozabijala hahahhahaha

Czasami wydaję mi się, że jest już lepiej, że jestem silna, ale to nie prawda. Wiem, że potrzebuję czasu, ale czasami jest mi po prostu ciężko. Nie lubię wracać do pustego domu. Nie lubię być sama. Zawsze lubiłam mieć do kogo buzie otworzyć i pleść o byle czym. Mimo że jestem skryta i po wielu latach przyjaźni ciężko mi czasami coś wyjawić, to jestem towarzyską osobą, lubię jak dookoła coś się dzieje.

Poszukiwanie pracy to dramat! Już się przyzwyczaiłam do myśli, że nie znajdę pracy na takich warunkach godzinowych i dniowych (bez weekendów) jak poprzednia, ale żeby było ciężko znaleźć pracę za 1500zł netto,to paranoja:/

Dziś znowu byłam u Zuzki, lat 3- chora, więc nie poszła do przedszkola, a ja póki nie ma pracy chętnie do niej przychodzę. Jaka ona już "dorosła". Nie taki maluch jak jeszcze niedawno. Wygadana, ciekawa świata, lubi się uczyć i wiecznie stęskniona za ciocią- mną;)
Jej mamie już ładnie widać brzuszek choć to dopiero przełom 13/14 tygodnia. Trochę mi smutno jak na nią patrzę, ale ja też przecież doczekam się swojego dziecka:) A tymczasem mogę poćwiczyć żeby seksownie wyglądać z tym brzuszkiem;)

Mój dom pachnie piernikami :) Wczoraj piekłam z przepisu na szybkie pierniki z MW. Nie mogłam się powstrzymać jak już zagniotłam tyle ciasta na święta:)

Mimi1990 Czekajac na cud... 18 listopada 2014, 15:23

Aaaahhhh dziewczyny jutro mam nadzieje, beda lzy radosci!!!!! Juz nie moge sie doczekac :) Czuje sie bardzo dobrze nie mam mdlosci, bole brzucha minely (takie uczucie rozciagania) teraz to tylko cycuchy bola!! Jutro o 9.30 pierwsza wizyta u gienekologa!!!!!! Trzymajcie kciuki kochane :)

To znowu ja:)))
Tak tak , kresek na tescie jeszcze nie ma , ale to dlatego ze go w ogole nie robilam:))))
I zamiaru nie mam. Po co???
Macie tak, ze czujecie ze mozecie byc w ciazy??? Ja czuje ze nie jestem. To po co mam robic testy i humor sobie psuc przed @. Czuje sie tak jak zawsze.
Owu przesunelo mi owulacje 3 raz, i wyznaczylo termin@ jakis dziwacznie dlugi. Nigdy przenigdy nie mialam tak dlugiego cyklu. Wiec sadze ze owu sie myli. Jak bedzie?Czas pokaze ale chyba to ja mam racje bo cykle zapisuje 3 lata i nie ma innej opcji.
Zaopatrzylam sie w testy owulayjne na nowy cykl. Zobaczymy jak wtedy moj wykres sie uksztaltuje. Nie bralam tez kwasu foliowego wiec od nowego cyklu zaczne.
W tym cyklu nie mam w ogole sluzu. Znaczy bardzo malo, ze nawet nie zaznaczam na wykresie. Kupie tez wiesiolka.

Dzidzio moja czy Ty gdzies czekasz na mnie ???? Bo my czekamy bardzo mocno. Jak juz przyjdziesz to swiat wywrocisz do gory nogami. Mama i Tata juz sie nie moga doczekac. I jeszcze taki jeden owczarek niemiecki. Uwielbia dzieci mimo ze ma juz swoje lata, chcialabym zebys go poznala. Mama i Tata jak to dumnie brzmi.

Ostatnio ogladalam na necie film o poczeciu. Teraz rozumiem dlaczego nazywaja to ,,cudem,,. Dlaczego tak wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jakie to szczescie miec dziecko...

Moja matka urodzila moich braci w wieku 33/34 lat. Zachodzila w cieze na pstrykniecie palca. Mam nadzieje, ze i ze mna tak bedzie. Myslicie, ze takie rzeczy sie dostaje w genach???

Porada dnia:
W swojej diecie nie żałuj sobie takich produktów jak: cebula, czosnek, szalotka, szczypiorek i por. Zawierają one antyoksydanty, które pomagają w walce z wolnymi rodnikami. W tradycyjnej medycynie chińskiej są to również produkty, które uważane są za pokarmy „ciepłe”, zwiększające płodność.

Dzisiaj na obiad dużo czosnku i cebuli ... ha ha ha ha

Od wczoraj dokucza mi tachykardia, jestem przez to mega zmeczona, tabletki dzialaja jak by chcialy a nie mogly. Zasnac ciezko jak serce łomocze. Pozatym znowu dokuczaja kosci w miednicy nie wiem czy maly tak rosnie i uciska, chodze pomalu bo poprostu boli ale tak mam juz od jakiegos czasu. Pora umowic sie do gina na czwartek. Swoja droga jestem juz 24 ta na liscie obecnych ciezarowek, wow dopiero bylam 67 jak sie zapisywalam... Pora kupic torbe bo moja walizka raczej bedzie za mala, chociaz moze najpierw sprawdze bo po co wydawac niepotrzebnie pieniadze. W pt zaczynamy 35t.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2014, 16:44

No i jestem po wizycie u endo. Wszystkie wyniki (TSH, ft3, ft3, anty-TPO, anty-TG) są super :) TSH spadło z 3,5 do 0,89. Euthyrox dla bezpieczeństwa biorę dalej, może do końca ciąży, zobaczymy. Aha, no i mam sympatyczną tarczycę :D Trochę mała, ale sympatyczna :P

Jutro gin, a ja mam mix wszystkiego w głowie! Mimo że czekałam na tą wizytę z niecierpliwością teraz wcale nie mam ochoty na nią iść, pewnie dlatego że się boję. Okropnie się boję, ale jestem przygotowana na wszystko. Jakoś nie potrafię uwierzyć w to, że Bóg da mi aż tyle szczęścia... Tak bardzo bym chciała zobaczyć jutro fikającą dzidzię, chociaż nie jestem w stanie sobie tego nawet wyobrazić! Tak bardzo chciałabym doczekać ruchów i kopniaczków. Czy wreszcie będzie mi to dane? Proszę, trzymajcie mocno kciuki za naszego Dzidziulka!

w piątek badanie USG, mam nadzieję, że juz bedzie widać Groszka :) nie mogę sie doczekać :)

objawy na dziś:
- bolące piersi, szczególnie rano je czułam.
- pobolewanie w brzuchu, promieniujące na plecy
- lekkie zawroty głowy w porach wieczornych

Rośnij Kochane me Dziecię :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2014, 17:44

25dc brzuch małpowo boli dalej ale tak delikatnie, dzisiaj zauważyłam żółtawy ROZCIĄGLIWY śluz, hmm 2 dni przed @??? Bardzo dziwne...

Jutro o ile nie będzie plamień robię test.

Strasznie się denerwuje... :(


Małpo sioooooooo!!!

llallka Kolejna runda- przegrana... 18 listopada 2014, 18:46

Pierwsza inseminacja nieudana :(
2 tygodnie czekałam jak głupia- miałam wszystkie możliwe i niemożliwe objawy ciąży...Głupia ja. Ale tak strasznie na to liczyłam.
W sobotę przyszła @. Punktualna co do minuty. Szlak by to!
Były łzy. Dużo łez. Weekend do bani.
Od poniedziałku karmię się nową nadzieją. W tym cyklu także podejdę do inseminacji. Najpierw myślałam, że do końca roku już nie będzie szans z powodu pracy mojego m. ale tak wszystko poukładaliśmy, że w tym miesiącu także się staramy :) Musi się udać! Musi Musi się udać! Musi się udać! Musi się udać! Musi się udać! Musi się udać! Musi się udać! Musi się udać! Musi się udać! się udać! Musi się udać!

Windstorn Nasze małe/wielkie marzenie 18 listopada 2014, 18:47

Jak rano się obudziłam zauważyłam, że piersi już mnie nie bolą. Pomyślałam, że widocznie potrzebowały dłuższego snu i może nie wszystko stracone :) Przed południem znowu zaczęły lekko boleć, ale nie tak jak wczoraj. Już sama nie wiem. W sumie nawet jeśli bolą co miesiąc to nie znaczy, że w ciąży by nie bolały. Nigdy w ciąży nie byłam więc nie wiem do końca jak zareagowałby mój organizm. Już wolę nie czytać nowinek na żadnych forach i innych takich bo chyba niedługo wykorkuję przez to. Jak będę w ciąży to tak czy siak pewnie po jakimś czasie i tak zauważę więc po co się nakręcać.

Idę pokroić pomarańczę i zaparzyć herbatkę z sokiem z malin domowej roboty :) To najlepsze na takie wieczory :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)