12cs
2dc
środa

Dostałam sms od mojej gin, że jutro da mi znać kiedy termin HSG. Tak czy siak w przeciągu 10 dni odbyć się musi.

Dzięki dziewczyny za wasze wspierające wpisy pod wykresem. Każda buźka typu :( i typu :) jest cenna, bo mówi mi, że nie jestem sama i mam wsparcie. Kibicuję każdej z was, tej, którą "znam" i każdej obcej, którą dopiero "poznam". Wszystkie jesteśmy ovufriend, wszystkie jesteśmy tu w jednym celu. Hehe, mam swoją grupę wsparcia. Wirtualnie, to wirtualnie, ale jest świat, w którym osoby "obok" mają podobne problemy, rozterki, radości i cele. A właściwie jeden cel.

Dziś wznowiłam dietę, która w ostatnich 2 tygodniach nieco się rozmyła, bo a to moje urodziny, a to obiad u rodziców, a to pobyt u teściowej. Generalnie dzisiejszy dzień na 5+ jeśli chodzi o żywienie.

Kupiłam sobie papiloty w Rossmanie i pierwszy raz w życiu nakręciłam na włosy. Jak mnie rodzice zobaczyli w papilotach i w różowym szlafroku to buchnęli śmiechem i stwierdzili, że wyglądam jak Halinka z Kiepskich. Tv nie oglądam, ale wujek Google zna się na Halince z Kiepskich: :)

97da5c6086c944b1med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 lutego 2015, 22:32

idka Być szczęśliwą 4 lutego 2015, 22:34

Jestem czarownicą. Bardzo dobrze mi z tym. Umiem przyciągać wiele ciekawych rzeczy do siebie i mocno wierzę w to, że z taką samą siłą przyciągnę ciążę (raz się już udało) :) Moje dwa koty są świetnymi kompanami w rzucaniu pozytywnych zaklęć, na miotle latam po domu wybornie, mam parę koleżanek, z którymi uskuteczniam sabaty raz na jakiś czas. Współczesna bajka. Jedynie czekam na jej szczęśliwe zakończenie w postaci: "i żyli długo i szczęśliwie,z bandą rozwrzeszczanych dziecioków :D"

Pełnia księżyca nie sprzyja jednak mojemu odpoczynkowi. Składam zażalenie do Głównej Rady Czarownic, że mój zew wiedźmowy szwankuje i sen idzie w piz.u, gdy blada twarz księżyca góruje na niebie. Całe szczęście, że to potrwa tylko jeszcze max 2 dni, bo staję się przez to wyjątkowo nieznośna ;)

Ten cykl będzie na pewno bezowulacyjny, zresztą starania są teraz niewskazane- organizm stabilizuje się po poronieniu. W poniedziałek wizyta u gina, kontrola i układamy dalszy plan działania. Jak to stwierdził ostatnio doktorek- zerujemy licznik i zaczynamy od nowa z clostilbegytem i regulacją cyklu. Teraz na pewno się uda! Liczę na to , że max pół roku zajmą nam starania :)będę sobie powtarzała jak mantrę, że teraz na pewno się uda :) Już nie mogę się doczekać, energia mnie rozpiera!

Czas pomyśleć o łóżku i z książką w ręce czekać spokojnie na sen, aż dziwaczny księżyc pozwoli mi spocząć. Ps. dla miłośników kotów polecam książkę : "Kleo i ja. Jak szalona kotka ocaliła rodzinę" Helen Brown. Bardzo życiowa i pełna idealnie odtworzonych scen z życia z kotem :) pozytywna, mimo że dotyka straty dziecka , rozwodu i innych problemów i tragedii, z którymi zetknąć możemy się na każdym kroku. I jak przystało na dobrą książkę daje do myślenia. Polecam!

Mimi1990 Czekajac na cud... 4 lutego 2015, 22:47

No hej kochane jak mija Wam tydzien??
Mi wspaniale :) Dostalam wyniki badan wszystko jest super! Uslyszalam pierwszy raz w zyciu bicie serduszka mojego dzieciatka :)

Dzis wykupilam sobie karnet na silownie na 3 miesiace i bede cwiczyc! :) a co! :)

Zapomnialam sie pochwalic co ciekawego z mezem robilismy w niedziele :) Oto fotorelacja :
hrbq8k.jpg
Kurcze nie wiem dlaczego ale jak chce wgrac zdjecia z TinyPic to obraca mi zdjecie i jest na boku... mialyscie tez moze cos takiego??
2n1rt3p.jpg

O tutaj sie udalo :)

Zastanawialyscie sie moze juz nad wozkiem i imionami?? Nie wiem czy to nie za szybko ale ja juz spac po nocach nie moge...szukam tylko tego jedynego wymarzonego wozka dla mojego groszka :) szukam i szukam i znalezc nie moge...tzn juz mam jeden na oku ale drogi jest bardzo
to moj typ bugaboo buffalo.:
6i5o45.jpg
Oczywiscie w innym kolorze
Czy ktoras miala moze taki wozeczek??
Czy moze polecacie cos innego?? :) Jestem otwarta na wszelkie propozycje :)
Smigam spac kochane buziaki :)
Dobrej nocki


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 lutego 2015, 22:54

3dc

Zmieniam nastawienie. Nie chce już dziecka. Musimy zaplanowac inne rzeczy. Jutro u ortopedy dowiem się co z moją kością i czy muszę zrobić ten rezonans. Jak będzie konieczny to i tak planowanie malucha musiałoby iść w odstawkę.
Musimy zaplanować jakiś kredyt na remont, ja muszę napisac tą mgr., no i jeszcze kilka innych się znajdzie.

Ł. idzie w sobotę na badanie nasienia. Wynik ma być już po godzinie, ale nie wiem czy też w sobotę. Później z wynikiem do urologa.
Za 10 dni kończę castagnus. Pomierzę jeszcze temperaturę żeby sprawdzić jak będzie po skończeniu.

Wypłata przyszła dzisiaj, to może jutro coś kupię :)

Paróweczka Powiernik 4 lutego 2015, 22:55

62dc

Paprotki odeszły w niepamięć. 5kg in plus od zabiegu :/. W akcie frustracji nareszcie ruszyłam dupę na fitness. Obolała ale wewnętrznie spokojniejsza...

Abstynencja seksualna (dni): 4
Ocena makroskopowa nasienia:
Czas upłynnienia (min): 15
Objętość (ml): 4,0
pH: 7,8
Lepkość: norma
Kolor: mlecznosłomkowy
Aglutynacja: brak
Agregacja: brak


Test na obecność przeciwciał
p / plemnikowych klasy IgG MAR Screen Test

WYNIK MAR TEST*: 0% (ujemny)
(*odczytano po 3 min.)

Test migracji plemników – Swim up
Wynik testu migracji to procent plemników hyperaktywowanych zliczanych na 100 plemnikach z
górnej warstwy odczynnika Sperm Wash Medium.

WYNIK TESTU MIGRACJI: 30%

Neyla Pokój z widokiem na morze. 4 lutego 2015, 22:58

Czuję się taka niewdzięczna. Niewdzięczna za to, że nareszcie mam naszą kruszynkę pod sercem. I jak znajome się mnie pytają jak mi się podoba ciąża, to zastanawiam się, czy mówić prawdę, czy kłamać (że jest tak super...kwiatuszki, serduszka itd.).

A tak naprawdę czuję się paskudnie. Nie ma dnia żebym nie miała mdłości-ostatnie dwa to dały mi tak do wiwatu. Rano otwieram oczy i mam dosłownie 30 minut spokoju, potem przychodzą paskudy. Najgorzej jest wieczorem... siedzę i wyję jak wilk do księżyca. Snuję się po domu z kocem i flukami w nosie (tak, to czas na alergię). Czasami nawet dzwonię do mamy i jęczę jej w słuchawkę, że mi się nie podoba ta cała ciąża. Ale w duchu cieszę się z każdego dnia i nawet jak się modlę, to mówię, że ja zniosę wszystko, byle tylko dzidzia była zdrowa. Ale do rana zapominam jaka chciałam być dzielna i znowu narzekam.

Niechodzenie do pracy mi nie służy...staram się wychodzić do ludzi, ale nie zawsze godzina i częstotliwość nawiedzania im pasuje. Lubię się zrobić na seksi mamę...wtedy mój mąż patrzy na mnie tym swoim wzrokiem... Dobrze, że chociaż on szybko przyzwyczaja się do zmian jakie zachodzą w moim ciele. Ja mam z tym troszkę problemu. Ostatnio nawet pogłaskał mnie po moim brzuchu, innym razem przytulił głowę do mojego małego spaślucha.

O matko jaka ja jestem głupia. Głupia, ale szczęśliwa...nawet z tymi mdłościami!

Troszkę problemów się nazbierało w rodzinie. Ale mam nadzieję, że wszystko się ułoży :) Do okresu jeszcze 14 dni. Dzisiaj zadziwił mnie mój mężuś, robię sobie obiadek a on podchodzi, tuli od tyłu i mówi : ,,Kochanie moje wiesz jak seksownie wyglądałabyś w ciąży ?'' Mnie aż zamurowało uśmiechnęłam się tylko i go pocałowałam. Chyba wiem tak na prawdę jaka jest przyczyna tego iż nasze starania idą na marne. Mój TŻ m problemy takie iż ma takie stany że w pewnym momencie łomocze mu serce jak oszalałe, cały się trzęsie, robi się blady, ma mroczki przed oczami, boli go strasznie głowa często, że musi brać po 4 ibupromy aby przeszło... Chodzi od Kajfasza do Judasza aby ktoś mu wyjaśnił co to.. Ciągle tylko : Proszę Pana, nie wiem jak Panu pomóc.. Miała to być niby nerwica, Tabletki ma, ale nie pomagają I odczyn biernackiego miał robiony, morfologia, echo serca i co ? I WSZYSTKO JEST IDEALNIE. Niedługo zapisze się na badania wysiłkowe do szpitala i może tam coś wyjdzie. Zobaczymy. Ale chciałabym aby w końcu nam się udało.. Może nie teraz, bo właściwie to zapomniałam całkowicie o temacie dziecka, nawet dzisiaj zapomniałam kiedy okres ma przyjść i aż się zdziwiłam że już niedługo :)

Dziękuję za miłe komentarze, jesteście kochane :*
Zaczęliśmy 3 trymestr, w tym momencie zostało dokładnie 3 miesiące do terminu. A ja dalej (odpukać) czuję się całkiem nienajgorzej. Owszem, strasznie szybko się męczę, kijowo się oddycha, plecy bolą, mąż mnie wkurza, pojawiły się drobne problemy ze snem (zespół niespokojnych nóg??), ale w porównianiu z trymestrem nr 1 i tak jest rajsko :) Zosia kopie. Szturcha. Przewala się. Kręci. Przeciąga. No chyba ma jeszcze sporo miejsca całkiem. Jutro wizyta, mam nadzieję, że uda mi się wydębić jakieś informacje o przybliżonej wadze, bo ostatnie mam z 23 grudnia.
Ja natomiast od wagi wyjściowej przytyłam 4 kilo. Coś się obawiam, że do 10 nie dociągnę, a bardzo chciałam.
Nadal mam nadzieję, że bezproblemowo przyjdą mi pieniążki z ZUSu, bo z kasą krucho, a ja tak bym chciała pokupować już resztę potrzebnych rzeczy. Spakować torby. I mieć wewnętrzny spokój.
Wzięłam udział w internetowym konkursie "rosnę w miłości" i udało mi się wygrać rameczkę na odciski stóp i rączek <3
Ciekawe informacje ze szkoły rodzenia:
- używać cały czas tych samych pieluszek, bo są tak produkowane, że przy zmianie będą często odparzać pupkę;
- przez pierwszy miesiąc można kąpać malucha w samej ciepłej wodzie, nie potrzebne żadne żele, mydełka, emolienty i innne cuda;
- trzeba zakupić lampkę i spać z włączonym światełkiem, bo zapobiega to śmierci łóżeczkowej, światełko jest bodźcem do oddychania no i od razu widzimy co się dzieje z maluszkiem;
- jak używamy chusteczek nawilżanych nie smarujemy kuperka kremem, bo jest to zbędnę. Można delikatnie popudrować i styka;
- Nie używamy oliwki. Zatyka pory i wysusza skórę.

Z nieciekawych rzeczy - panuje u nas jakaś epidemia. Moja matka się rozchorowała, teraz mój mąż, a matka właśnie zadzwoniła, że połowa jej szkoły ma jelitówkę, żebym przypadkiem nie przychodziła.

A takiego pajaca na wyjście ze szpitala kupiłam dzisiaj księżnicce - nie mogłam się powstrzymać :)
61bba3debcefd073med.jpg

Dziewczyny z majówek kupują głównie na 62, ale mi się wydaje, że takie 56 tuż po wyjściu będzie ok. Raczej nie spodziewam się olbrzyma, ale nawet jakby się urodziła koło 58 to 56 powinno być dobre. Chociaż zawsze mogę się mylić :D

Plamienie się pojawiło ból podbrzusza ustąpił więc małpa za rogiem ehh to było do przewidzenia jakby nie inaczej.

Obiecałam sobie że regularnie będę dokonywać wpisów w pamiętniku ale jakoś kiepsko mi to idzie. Mam tyle myśli w głowie ale ciężko przelać mi to tutaj... Muszę wrzucić tutaj jeszcze wyniki nasienia męża. A co do nich to niby są okej , poza normą tylko ruchliwość i koncentracja. Pojedziemy jeszcze na darmową konsultację do Sensimed. A narazie to mam mu coś dawać? Do kogo iść dalej? Na tym etapie leczenie u mojego gina się kończy, zbył mnie mówiąc że nie minął rok odkąd się staramy.

A jeśli chodzi o mnie to badania jakie wykonałam dotychczas:
* hormony:
- TSH 1,36; 1,49; 1,75
- prolaktyna 551,7 (2dc) i drugi raz 518 (19dc) norma 127-637
- progesteron 11,6 (19dc); 12 (20 albo 21dc) i 16,93 (20dc)
- LH 3,820 norma 2,4-12,6 (2dc); 31,36 norma 0-95,6 (13dc)
- estradiol 172,4 norma 46-607 (2dc); 321 norma 85,8-498 (13dc)
- FSH 8,56 norma 3,5-12,5 (2dc)
stosunek LH do FSH 0,45
* cytomegalia, toksoplazmoza ok
* anty TG 28 norma 0-125; anty TPO 20 norma 0-34
* USG (przodo-zgięcie)
* cytologia 2 razy ok
* badanie posiewu z pochwy ujemny
* monitoring (ow. 12-14 dc)

Lekarz kazał brać tylko Inofolic. Żel conceive plus leży w szafce...


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2015, 22:01

Wizyta u ginekologa
- Ja - skierowanie na HSG
a Misio Profertil ( suplement diety ) trochę drogi, wymyślę coś tańszego dla niego, tylko muszę zebrać trochę więcej wiedzy w tym temacie.

Ocena koncentracji:

Koncentracja 11,5x1000000/ml norma od 15000000
Całkowita liczba w ejakulacie 46000000 norma od 39000000

Żywotność 58% norma od 58%

Ruch postępowy typu a+b 23% norma od 32%

Plemniki prawidłowe 5%
Plemniki patologiczne 95%


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 17:57

Dzisiaj znowu sama w domu. Jutro będę dzwonić umawiać męża na piątek na badanie nasienia i nas na wizytę 23 lutego. Mam nadzieje że ruszymy dalej do przodu.

Jutro czekam na owulację, zobaczymy czy temperatura wreszcie spadnie. W tym miesiącu mam taki jakiś dziwny wykres, ale biorę olej z wisiołka i muszę przyznać, że działa. Zwieksza ilość sluzu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lutego 2015, 05:12

Paróweczka Powiernik 5 lutego 2015, 05:14

63dc

Skok tempy... Ale gardło mnie boli po wczorajszym fitnessie moze to choroba? Przepoczwarzylam paprotki w plusy "ku pamięci" gdzie sie pojawiały ale cholera wie czy to faktycznie owu. Jedno jest pewne - jesli owu tam była to brak aktywności <3 na pewno ja pożegna @.

Edit:
Wieczorem sluz kremow z rozciagliwym ale jeden zlepek z jakims brazowym krwiaczkiem... I w dzien bol jak na @... Znow poworocilo kilka paprotek na mikroskop.

Niestety teoria pesymistyczna jest taka ze kontynuuje swoja podroz w "nieznane" z plamieniami tu to tam a skok tempy jest tylko stanem podgoraczkowym spowodowanym nadciagajacym przeziebieniem...

Cholera jest w tym pewna regula... ostatnio tez mialam troche rozciagliwego sluzu potem plamienie i bol miesiaczkowy... teraz znow niby rozciagliwy sluz ale w nim ten krwiaczek i bol jak miesiaczkowy... cos jest nie tak a wzrost tempy to tylko zbieg okolicznosci... :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lutego 2015, 18:27

W mojej głowie tworzy się plan działań na kolejny miesiąc:
1. Usg po @, lekarz powiedział że trzeba sprawdzić ukrwienie i czy mięśnie się prawidłowo wykształcił
2. Wizyta u gin., chociaż rozważam przełożenie na nastepny cykl. A może zmiana gin.? Na razie gin. mnie do siebie nie przekonał.
3. Kontynuacja wiesiołka
4. Kolejna próba z kwasem foliowy. Kolejna próba, bo za każdym razem jak biorę ponad tydzień to kończy się to mega mdlosciami.

Wiem, wiem pewnie Wam zrobiłam nadzieję tym wpisem, że to JUŻ! :P ale niestety nie. Sama jestem zawiedziona. U nas cisza i spokój ;) Tomaszek się chyba naprawdę nie śpieszy ;) leniuszek mój mały <3 albo czeka do daty TP :) w sumie z jednej strony fajna data, chciałabym się urodzić w walentynki :D ale zdrugiej no nie mogę już wytrzymać i chcę go mieć przy sobie!!! <3
Moja mnie mnie urodziła dokładnie w terminie (2 wrzesień :) ) zobaczymy jak bedzie z naszym szkrabem <3

A do TP pozostało 9 DNI !!! :D
Ta liczba jest już jednocyfrowa! Kiedy to zleciało?! ;)

Leżymy sobie jeszcze z Tomaszkiem w wyrku ;) jakoś o 5 jak wróciłam z łazienki nie mogłam zasnąć ale się udało :) . Trzeba będzie wstać i się ogarnąć. Wybieramy się dziś na małe zakupy jeszcze. Chcę kupić termometr bezdotykowy, farelkę i aspirator do noska ;)
Kto wie może w czasie drogi coś się ruszy! :P

A no i mamusia planuje jeszcze dziś fryzjera! A co! :D ale tylko końcówki podciąć chcę, bo za bardzo to z moimi kręconymi włosami nie mam co szaleć niestety ;)

W sobotę drugie KTG :) jestem ciekawa czy dotrwamy (obawiam się, że tak) zobaczymy czy jakiekolwiek skurcze w ogóle są :)
Miłego dnia drogie ciocie! <3

Kajtka Czekam na Ciebie... 5 lutego 2015, 08:52

Wczoraj oznajmilam nowine Mezowi.
Dostal male buciki i test ciazowy ;)

Zaniemowil i poplynely mu lzy szczescia :)

Po 7 miesiacach w koncu sie udalo!

Dziś rano byłam jeszcze raz na becie, chcę zobaczyć jaki będzie przyrost. Udało mi się też zapisać prywatnie do endo na dziś popołudniu, tylko nie mam usg, ale zobaczę chociaż co mi powie na moje wyniki. Mogłabym co prawda spróbować się dostać między pacjentami na to usg, ale po pierwsze nie mam ochoty iść i się płaszczyć przed lekarzem czy mnie przyjmie czy nie, a po drugie musiałabym się zwolnić z pracy i coś przy tym nałgać, bo jeszcze nic im nie mówiłam. A na dziś mam już dosyć wrażeń, najpierw przede mną dziewczyna zemdlała przy pobraniu krwi, a potem mało ja nie zemdlałam, jak usłyszałam, że mam zapłacić 50 zł! Kurde w innym miejscu zapłaciłam 25, cholerne zdzierstwo! Ale też nie miałam wyjścia, bo tu wcześniej zaczynają, a tam dopiero od 8, więc znowu problem, żeby zdążyć do pracy. Ech, muszę w końcu powiedzieć...

Dziś 1 dzień nowego cyklu. Powoli się rozkreca,brzuch zaczyna bolec. Od jutra lametta i badanie LH i FSH (powtórzenie). Boże daj by był to ostatni cykl przed ciąża. Z gyncentrum to będzie drugi cykl. Poprzednio na clo ,ale nie zadziałał. Teraz zmiana na lamette.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)