Wczorajszy dzien spedzilam na robieniu Pita i szukaniu informacji co i jak dalej z tymi moimi staraniami. Poniewaz wizyta u gin jest wyznaczona - ja wyznaczylam sobie dni badan w kolejnym cyklu, sprawdzilam gdzie zrobic badania nasienia:)
Tak sobie mysle ze lepiej miec juz cos na ta wizyte. A nie gadac o dupie maryni. Armie tez trzeba sprawdzic bo co to szkodzi?
Wieczorem mowie do mojego:
- tam lezy kartka jakie badania trzeba zrobic, nie wyrzucaj jej.
-ok( okiem nawet nie rzucil)
- a Ty musisz zrobic badania nasienia, na kartce masz zapisane co i jak.
- to SUPER. Moze ja jestem bezplodny? Ciekawe jak moje plemniczki.
- ale ja nie bede mogla z Toba jechac i pomoc.
- e tam sam sobie poradze.
No to cos juz ustalone. Tak jakby sprawa do przodu idzie.

- a no to dobrze.....SzOk:)))

kredeczka91 groszki, fasolki i inne 20 marca 2015, 11:24

Męża udało się wczoraj usidlić! :D rano temp nie zachwyca ale po standardowej drzemce (ide na popo) z ciekawości zmierzyłam temp, bez wstawania itp wzrosła do 36,8 myślę że już po owulce teraz tylko czekać :) w myślach śmiałam się że we wtorek pracowaliśmy na dziewczynkę a w czwartek na wszelki wypadek pracowaliśmy jeszcze na chłopca :P nadal o dziwo jestem na psychicznym luzie ale tak na prawde to dopiero się zacznie :) postanowiłam że jak się nie uda to przyszły miesiąc robię sobie przerwę od mierzenia temp, sprawdzania śluzu i of, ale oczywiście nie od starań. za moje wyznaczniki wezmę tylko bóle owulacyjne i najwyżej wtedy więcej będę myśleć o <3 a tak to na spokojnie :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2015, 10:42

Dziś mamy piękny dzień... Wszyscy wkoło podniecają się zaćmieniem słońca, a mnie to jakoś nie rusza... Siedzę w pracy, próbuję się skupić i nie myśleć, ale jakoś tak trudno. Nasuwa się wiele refleksji, (...)czemu się nie udaje (...) na pewno to moja wina (...) czy w ogóle kiedykolwiek się doczekamy (...) a co jeśli nie (...) czy nie zniszczę mu najlepszych lat...
Wczoraj trochę udało mi się od tego wszystkiego oderwać, poszłam z mężem na rower, mały pierwszy relaksik w tym roku. Postanowiłam wziąć się za siebie i postarać przestać się nakręcać. Pytanie: czy tylko będę w stanie do tego dążyć...

dzabuch moja terapia 20 marca 2015, 12:05

8+1

No i fajnie! Mam zaliczonego pierwszego bełta w pracy! Na szczęście nikt nie zauważył, ale zaczynam się zastanawiać, bo chyba za szybko się cieszyłam, że nie mam mdłości. Teraz zaczynają się i to coraz częściej.


Najgorzej jest w autobusie! Zadziwia mnie fakt, że ludzie myślą, że wylanie na siebie pół flakonu perfum jest w porządku.

Kurde zaplanowaliśmy sobie weekend a ja taka nie ogarnięta. Pewnie cały prześpię, lub chociaż przeleżę. Już tak wiele sobie zaplanowałam! Może nie będzie tak źle póki mam banany. Pomagają mi lub sobie wmówiłam. W sumie bez znaczenia, póki pomagają. W sumie nawet te nudności mnie tak nie bolą ani nie przeszkadzają, jeśli są gwarancją, że moja kijanka rośnie. Może trochę mnie oszczędzi, bo podobno już słyszy:) Jak się kijance zrobi mnie szkoda to może nie będzie bujać :)

Będzie dobrze! Dam radę byle tylko była toaleta i będzie git! Damy radę !

Balerina A moze sie uda :) 20 marca 2015, 12:30

Witam wszystkich!!

Moj pierwszy wpis :)

Dzisiaj jest pierwszy dzien mojego nowego cyklu,niestety nie udalo sie nam w marcu :)
W gruncie zeczy to nie jestem zalamana tylko lekko rozczaowana bo jak pisalam w opisie jestem bardzo niecierpliwa osoba i jak czegos chce to teraz a nie za 2,3,4 miesiace !!!

Ten cykl mialam troche zamieszany i tak bo niestety mialam abnormalny wynik cytologii i tydzien temu mialam kolposkopie wiec moze to zaszkodzilo??!! nie wiem.

Mam nadzieje ze ten cykl bedzie tym szczesliwym!! :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 12:43

zaraz ruszam raz jeszcze bo juz nie wytrzymam z bolu..nie mam tam zasiegu ani internet mi nie chodzi a soecjalnie anoname t kuoilam


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2015, 16:11

Witajcie w przepiękny piąteczek :)

Siedzę sobie w łódzkim Porcie i rozkoszuję pyszną lemoniadą pietruszkową z Green Way. Do tego lasagne z bakłażanem i szpinakiem - pyyyyszności! Postanowiłam wpaść na jakiś obiad bo wrócę dziś później do domu, a w domu jedynie zupa dla męża. Kupiłam w IKEA dwa kwiatki z doniczkami do łazienki - tak jakoś smutno u nas w łazience i ciemno, więc może rozjaśnią atmosferę.

Policzyłam właśnie, że obecny cykl jest 13 cyklem, który odnotowuję gdzieś sobie w programach do tego służących, 15tym cyklem bez zabezpieczenia i trzecim cyklem na Ovu :) Jak ten czas leci.

Siedzę w części restauracyjnej...i kto stolik obok? oczywiście kobieta w ciąży :)

CDN...

Witam dzień jakoś zaczął się ospale, ale mam teraz mnóstwo energi już sama nie wiem co ma robić :) Z ciekawości zrobiłam wczoraj test ale niestety negatyw, ale dałam rade nie poplakałam się ( jestem z siebie dumna).

Skończyłam duphaston mam i tak nadzieję ze tak wredna @ sie nie pojawi. Odkąd wrociłam z mężem do Polski w lutym on pracuje a ja szukam pracy, ale we wtorek idę na rozmowę w sprawie pracy(chcę jakąkolwiek oby nie siedzieć w domu). Jeszcze udało mi sie na wtorek zapisać do lekaza rodzinnego nie bylam u niego 5 lat chcę wyprosić o skierowania na badania bo mam troche w tym miesiacu co zrobienia....

Magic Niemożliwe 20 marca 2015, 13:45

Ok. Zostawiam za sobą problemy innych, bo w końcu i u nas coś się dzieje. Może znowu spanikowałam, ale...
Zakupy zrobione, mam wszystko z listy,w poniedziałek z rana robimy pranie rzeczy Lilianki, pieluchy tetrowe i flanelowe oraz ręczniki i pakujemy torbę. Na razie nie chce nic mówić, póki nie będzie wyników badań. Ale trzeba być gotowym na każdy scenariusz.

Trzymaj się kochanie! :* będzie dobrze :* <3

Rotenkopf Walka. 20 marca 2015, 13:57

Wiedziałam, ja to kurwa wiedziałam !!!!!!!!!!!!!
Nie może być super dłużej niż dzień...
Wstaliśmy w dobrych humorach, każdy zajął się swoimi sprawami, obejrzeliśmy zaćmienie i było super ;)
Poszłam na dół do sąsiadki na herbatę, pogadałyśmy, wypiłam tą herbatę i wróciłam do na górę, i co ? Praktycznie całe plany spędzenia wolnego weekendu poszły się jebać!
Mieliśmy jutro wrócić oboje z nocek, mąż miał tylko pojechać od 9 do 13 na jakieś tam zabezpieczenie, miał wrócić i mieliśmy spędzić do poniedziałku czas razem. A na niedzielę planowaliśmy wyjazd do Krakowa z bratem męża i jego żoną.
Okazało się, że zabezpieczenie raczej się przedłuży, o ile? nie wiem bo sam szef nie wie...a kierowniczka z pracy napisała do męża sms'a, że jest zmiana grafiku i że jutro ma też iść na nockę...miał być zajebisty weekend, a zamiast tego o ile nawet już pojedziemy do tego Krakowa to będzie chujnia bo mąż będzie nie wyspany, i co mi po tym ?!
KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

an-29F20tcF20F2dF2070F20F25F20zaF20NamiF20F3aF29F20-000000ffffffxxxxxx24002-2-1-200-purple008.gif
Jesteśmy coraz dalej :) - mam nadzieję, że to już będzie ostatnia "prosta" aż do szczęśliwego końca <3 kiedy spotkamy się z Synkiem po drugiej stronie brzuszka i będzie tylko radość. Chociaż zdaję sobie sprawę, że nie każdy dzień będzie lekki ale uśmiech małego dziecka przegania najgorsze chmury. Najważniejsze by wytrwać do 38tc kiedy Maluszek będzie już mógł bezpiecznie przyjść na świat :) i by narodził się zdrowy a w czasie porodu nie było złych komplikacji. Ogólnie nie nastawiam się konkretnie czy będzie CC czy SN (nigdy nie rodziłam, nie mam porównania) - chociaż chciałabym spróbować SN bo wtedy szybciej jest się z dzieckiem ale czas pokaże a ja postaram się dzielnie przyjąć na klatę to co przygotuje mi BÓG <3
Moje pomiary cukru kolejny dzień w normie - czekamy do kontroli a to już za 6 dni :)
Za to dziś na obiad wciągnęłam pierogi z kapustą i z grzybami - uwielbiam <3 mam nadzieję, że cukier nie oszaleje po nich :P

A tak prezentuję się ja (mamusia) z Synkiem w 29tc :)

ei8eon.jpg

Brzuszek jest i to już nie taki malutki :O - mam nadzieję, że Szkrab dobrze w nim rośnie i prawidłowo <3 Nie ma innej opcji !! MUSI BYĆ DOBRZE !! Ogólnie może to głupie ale przez te dodatkowe kg - czuję się jakaś mało atrakcyjna i mam problem z bliskością z mężem. Chociaż on mi mówi, że jestem ładna i wiadomo, że po ciąży jak się postaram to wrócę do figury z przed to mimo wszystko jakoś tak dziwnie..aczkolwiek z drugiej strony to jest dla mnie słodki ten ciężar i kocham każdy dodatkowy kg bo wiem, że rośnie we mnie nowe życie, najcenniejszy skarb jaki mogłabym dostać od Boga <3 <3 Chyba takie myśli to coś normalnego - albo ja dziwna jestem :| Tak jak myśli czy aby na pewno jesteśmy gotowi na dziecko. Czy zapewnię Mu wszystko co będzie potrzeba. Czy dam sobie radę z takim Maluszkiem. Czy aby Go nie skrzywdzę.. :( - mąż mówi, że sobie poradzimy, że na tyle na ile będzie w stanie mi pomoże. Staram się mocno w to wierzyć. Najważniejsze, że nie jestem sama i mam w Mężu wsparcie <3

Dziś pogoda słoneczna. Zaćmienie słońca przegapiłam :P Na dworze ciepło :) więc szkoda by było nie skorzystać takiej pogody więc spacer dziś zaliczony. No i oczywiście nie byłabym sobą gdybym spacerku nie zakończyłam "łupami" dla Synka - mam nadzieję, że 3 USG się nie pomyliły i Nasz Syn nie okaże się Córcią :P - chociaż i tak byłaby tak samo kochana :)

A to dzisiejsze łupy :

5dkkte.jpg
Za całość wyszło ok 12 zł - wszystko firmowe :P - uwielbiam "lupeksy" :D ale chyba w końcu będę musiała się ograniczyć w zakupach ubraniowych bo Mały nie zdąży tego wynosić :P a kolejnego bobasa planujemy płci żeńskiej - ale jak wyjdzie :P zobaczymy :) Ważne póki co jest to by Nasz długo oczekiwany Skarb urodził się zdrowy, bez komplikacji... :) to najważniejsze !!

A i wczoraj byliśmy na warsztatach "Mamo to ja - będę mamą" - jak dla mnie ciekawe. Mąż też mówił, że o wiele lepsze niż "Świadoma mama". Nie wiem jak to wygląda w innych miastach ale u Nas extra więc polecam. Jedyne co było "nudne" to prezentacja palmers - typowo multimedialna czyli puszczony film gdzie sala była mało zainteresowana i gadali głośno nie patrząc na to, że ktoś może chciałaby posłuchać..no i pani z banku komórek macierzystych - krew pępowinowa - to samo co na "Świadoma mama" - film. Ciekawie było u pań położnych, które pokazywały jak karmić, mówiły dlaczego warto starać się by karmić naturalnie, pokaz jak przebierać, przewijać i kąpać maluszka :) oraz pani położna która tłumaczyła dlaczego ważne jest by już od narodzin dziecka wprowadzać "rytm dnia" - taki plan :) bo to ułatwia życie :P

A na koniec dostaliśmy takie upominki:

qmymqf.jpg

Z własnego poglądu szczerze polecam te warsztaty :)


A u Nas cierpliwie czekamy do wizyty USG a to już za 10 dni <3 <3 <3 - oby starczyło sił :)
No i Synek znowu się wyraźniej rusza :) - więc Mama spokojniejsza :) - ciekawe na jak długo :P
Oby już tak do końca :)

Właśnie się dowiedziałam, że mój M w wtorek idzie ostatni raz do lekarza bo jak on to powiedział; Nie mam na to czasu, muszę pracować.. Ehh no i co teraz? Nie wyobrażam sobie rodziny bez dziecka. W sumie troszkę go rozumiem bo od pon do pt czasami do sb nie ma go w domu. Pracuje za granicą i musi specjalnie wtorki brać wolne by iść do tego lekarza. Niestety w weekend lekarze nie przyjmują.. A ja nie chce tak łatwo się poddać, do lekarza też za niego nie pójde , nie zrobie badań .. ;( :(

a5c926e2df37088cm.jpg

SZCZĘŚLIWY DUKAT Z MISIEM - MAM NADZIEJĘ ŻE PRZYNIESIE SZCZĘŚCIE ;)

A IUI będzie 23 marca... szybko, nie przygotowałam się szczególnie psychicznie na to...

Rotenkopf Walka. 20 marca 2015, 17:32

No i na chuj to wszystko?! Planowanie, radość, że w końcu jakoś inaczej spędzimy weekend, układanie planu....no na chuj?!
Zabezpieczenie okazało się być od 12 do 16, mąż wróci i jedzie od razu na noc...
Zresztą chyba powinnam już być przyzwyczajona, że znowu coś nie wyjdzie, ale za każdym razem boli tak samo.

Nie wiem dlaczego, ale co raz częściej przeszukuję ogłoszenia mieszkań do wynajęcia, niby nie jestem zła za to, że sąsiadka wtedy przyszła jak się kłóciliśmy, ale przynajmniej w bloku czy gdzieś moglibyśmy się na spokojnie pokłócić jak młode małżeństwo i nie będę miała wtedy wykładów o tym, jak mam szukać pomocy Boga...

I oczywiście znowu wybieram się do pracy ze zjebanym humorem...

hsg za mną . Mało przyjemne doświadczenie aczkolwiek do przeżycia. Łatwiej było mi przez to przejść z bardzo sympatyczną panią pielęgniarką i moim lekarzem . Liczy się wynik - obydwa jajowody drożne :):)
tyle, że zaczynam się zastanawiać co w takim razie jest przeszkodą skoro i moje i M wyniki są ok. Mój lekarz stwierdził po badaniu że najwyraźniej "ściemniam" .....;) . Oj żeby to było takie proste. Teraz umawiam sie na wizytę do gina i zaczynamy przygotowania do inseminacji. Dziwnie to brzmi . Zawsze myślałam że dziecko będzie naturalnym owocem naszej miłości stworzonym bez udziału osób trzecich. Inseminacja brzmi trochę sztucznie i zimno. Ale nie będę narzekać bo liczy się to że w końcu będą mamą ... mam nadzieję .
Miłego wieczoru

Myślałam, że dziś zniosę jajko. Po 17 miałam wizytę u gina. Okropnie się denerwowałam. Okazało się, że pęcherzyk urósł do 14 mm, a zarodek ma ponad 3 mm. I na dodatek lekarz powiedział, że można się dopatrzyć akcji serca. Jednak nie szukaliśmy jakoś szczególnie.
To mój pierwszy taki raz, kiedy wszystko rośnie i rozwija się wg. norm. I pierwszy raz, kiedy bije serduszko.

Piszecie o trzynastce :) No więc będzie o trzynastce :) Trzynastka to nasza ulubiona małżeńska liczba :)

Wzięliśmy ślub 13.07.13 :) I w zasadzie wszędzie doszukujemy się w naszym życiu 13tek :)

Można się śmiać ale...jeśli wyszłoby coś z tego cyklu to cykl był 13ty...a i owulacja była 13tego :) No więc mogę bujać w obłokach :)

P.S. kurcze tempka mi nieźle skacze - dziś po południu dostałam takiego uderzenia gorąca, że czułam dosłownie jakbym miała gorączkę - zmierzyłam temperaturę dopiero teraz i mam 36,9C. Boli mnie nadal podbrzusze. I na przemian ciągnie lewy i prawy jajnik :(

18 dc.

A owulacji jak nie było tak nie ma :( Hello ! Gdzie jesteś? :) Śluz płodny (tak mi się wydaje) pojawił się dopiero wczoraj razem z bólem jajników, więc może jutro? Wczorajszy test owu wyszedł prawie pozytywny. Jak cykl bezowulacyjny to ile będę czekać na @ :/ Liczę że przyjdzie na prima aprilis bo na 14 lub 16 chciałam się umówić do nowego ginekologa :)

Miałam Wam pokazać moje storczyki :) Ale wpierw ogródek mojego sąsiada - widok z balkonu. Właśnie wczoraj dostaliśmy zaproszenie na święcenia kapłańskie na maj :) On był na moim ślubie więc muszę być na tych święceniach na Wawelu :) Może zostanę pobłogosławiona ;)
nv3x5h.jpg

Teraz moje storczyki - ten pośrodku to nowy. Chcę go doprowadzić do kwitnięcia :) Okna jeszcze nie umyte :P
5xpmhk.jpg

Wszak jutro idę do kosmetyczki na regulację i hennę ale pazurki sobie pomalowałam :) Lakiery dziś kupione i już mi się podobają :) Pewnie coś jeszcze z nimi pokombinuje :) Jeden najładniejszy zostawiłam położnej w pracy :)

24w4p4x.jpg

Idę się relaksować w wannie bo później mój najukochańszy ślubny będzie zmieniał baterię ;) A po tych 2 dniach po 14 godzin i dzisiejszych 8 godzinach chyba mi się należy :D



Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 18:26

Molekuła Kocia mama 20 marca 2015, 18:29

Teraz mi to piszecie że ibuprofen blokuje owulację??

Dzięki bardzo! Ja mam juz pozamiatane w tym cyklu. Ovum czaiła się, czaiła i w końcu odwróciła się na pięcie trzasnęła drzwiami i tyle jej było.
Temp ostro w dół.

Boli mnie głowa prawie codziennie od 2 tygodni. Probowałam się ratować Ibupromem. No i sobie poprawiłam. Ach.

Mąż wyjechany u rodziców. Znalazł już mieszkanie w Waw i zaraz po świętach jedzie pracować do stolycy a ja zostaję sama w tym nudnym jak *^^% mieście.
Kiedyś byłam w nim zakochana (tzn. w mieście, nie mężu:P) a teraz już mi tu źle i niedobrze.


Daję sobie jeszcze 3 miesiace i spadam stąd, cokolwiek by się nie działo.

Zima była zła.
Ale teraz jest wiosna i wszystko może być lepiej:)
Postanowiłam na początek, że będę bardziej dbać o siebie. Zaczęłam już z reszta jakiś czas temu, ale posypało się w związku z całym tym bałaganem w pracy.

Tak więc plan od dziś: kwas foliowy, witaminki, basen, rower (niedługo zacznę jeździć nim do pracy) i bieganie.
Przydałoby się tak z 4 kg mniej, coby nie wyglądać na ciężarną póki narazie (niestety ;( )się nie zapowiada.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)