14cs
29dc
środa
Mdłości okropne. Metformax działa.
Zauważyłam, że odkąd zwiększyłam dawkę Letroxu lepiej śpię (od 4 dni), mocniej, mam sny jak filmy (tzn. długie i skomplikowane, wielowątkowe), czego wcześniej nie było. Spałam zawsze jak mysz pod miotłą,a teraz zasypiam głęboko, skoro śnię.
Weszłam na wagę. 90,9 kg na liczniku.
3.11.2014 było 95,6 kg. Ale w lutym ważyłam już 88,3 kg, więc prawie 3 kg mi przybyło.
Wczoraj miałam rozmowę z p. dyrektor. W przyszłym roku dostanę wychowawstwo w pierwszej klasie. Chciałam się wykręcić od edukacji wczesnoszkolnej na rzecz języka angielskiego. Pani dyrektor jednak powiedziała, że nie da mi etatu języka angielskiego, gdyż moje zajście w ciążę w ciągu roku szkolnego sprawiłoby spore problemy ze znalezieniem anglisty. Wychowawcę edukacji wczesnoszkolnej przesunie ze świetlicy w razie co...
Boże poza tym, że bardzo chcemy mieć dziecko, ze względu tylko i wyłącznie na dziecko i nasze pragnienie, to przy okazji ciąża znacznie by mi ułatwiła teraz życie...
Może uda mi się uniknąć początku pierwszej klasy SP we wrześniu?
Chciałabym.
Zaraz idę do pracy, więc tu będzie kropka.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2015, 10:19
4dc już lepiej .....
Laparoskopia Diagnostyczna 20.04.2015 r.
Rozpoznanie: Niepłodność pierwotna
Wynik: Laparoskopia. Sprawdzenie drożności jajowodów - obustronnie drożne.
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 sierpnia 2015, 11:34
Zdecydowałam się rozpocząć pisanie pamiętnika właśnie dzisiaj z 2 powodów: mam robić testy owulacyjne i potrzebuje pomocy z określeniem czy wynik jest dodatni czy nie, drugi powód jest taki że moja przyjaciółka urodziła dzisiaj pięknego maluszka i oczywiście bardzo się ciesze z tego powodu ale jednocześnie jest mi bardzo smutno bo zaszłyśmy w ciąże prawie jednocześnie i ja też miałam zostać mamą w kwietniu 


Test z 21.04 godz. 17.00

Test z 22.04 godz. 6.00

Wynik dodatni?
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2015, 09:49
Poszlam na bete. Wyniki popoludniu. Jestem przerazona, tak bardzo bym chciala zeby wszystko bylo w porzadku.
Tymbardziej, ze dowiedzialam sie, ze oddzial mojej firmy w Luksie najprawdopodobniej zostanie zlikwidowany. Powod prozaiczny - jak dolaczylam do zespolu kilka lat temu, firmowa cena naszego produktu wynosila 130 dolarow za tone. Obecnie sprzedajemy ten sam produkt po 35 dolarow za tone, wiec firma szuka na sile "oszczednosci". A wiadomo, ze "oszczednosci" najlatwiej znalezc zwalniajac pracownikow, likwidujac oddzialy itp. Juz zwolnili 1/3 pracownikow, a ponoc maja sie szykowac kolejne redukcje (oficjalny komunikat) - czesc zalogi mysli nawet, ze zamkna caly oddzial tutaj. Boje sie, ze w przeciagu kilku miesiecy moge stracic prace, i nie ukrywam, ze ta ciaza bylaby mi baaaaardzo na reke teraz. Poprosze o mocne kciuki za nasze Malenstwo, niech sobie da rade ze mna
I niech beta bedzie piekniutka, prosze o ponad 1000 jednostek 
P.S. Jesli beta bedzie ladna - udaje sie na fioletowa strone. I juz nie bede robic kolejnej do 28 kwietnia. Spokoj, zen, relaks i te sprawy...
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2015, 10:47
bylam dzisiaj na wizycie i jest zle :-(na nastepnej wizycie da mi prawdopodobnie skierowanie na USG dopochwowe (czyli najwidoczniej w gabinecie nie ma i temu nie robil), sam mi dzisiaj stwierdzil ze mu sie to nie podoba i ze jest bardzo zle. Dal mi skierowanie na:FSH, LH, estradiol, progesteron, prolaktyne, beta HCG i HCG wolna. Przypuszcza ze to nie wina jajnikow ale przysadki mozgowej...
kur... niech mi jeszcze jakiegos guza znajda albo tetniaka i bedzie wszystko :'(
w domu nie wytrzymalam i wybuchlam placzem...
Na początek, by zdemontować przekonanie, że może jestem jakąś smarkulą, która robi to wszystko dla jaj — tak, jestem smarkulą, nie, nie robię tego dla żartów. Mówiłam całkiem serio — pomimo młodego wieku chcę mieć dziecko. Nie mówię, że od razu wskoczę komuś do łóżka i zajdę w ciążę (albo będę próbować zachodzić) z pierwszym lepszym, mam trochę godności i resztki rozumu — ale na pewno planuję mieć rodzinę w przyszłości. To znaczy, chcę mieć męża, dzieci, wiem, jak moje życie ma wyglądać, pomimo że zdaję sobie też sprawę z tego, że życia nie da się zaplanować. Wiem, do czego dążę i jednym z moich celów jest rodzina. Ale mam też kilka innych marzeń do zaliczenia po drodze, więc nie spieszę się z dzieckiem — zwłaszcza dlatego, że mam jeszcze sporo czasu.
Nawet kiedy wiem, że nie wszystko można zaplanować, to i tak większość rzeczy planuję. Dlatego, żeby poznać swoje ciało i ułatwić sobie start ze staraniami (zaplanowane: drugie półrocze 2022) zaczęłam obserwować swoje ciało. A wszystko zapisuję w tabeli Ovu — przecież skoro to inteligentny kalendarz, to może mi pomóc.
Więc tak wygląda moja sytuacja z dzieckiem. Nie jest urojone, choć na razie żyje tylko w moich planach, marzeniach, w mojej głowie.
No ale teraz ta bardziej stresująca i nieprzyjemna część — dlaczego się z tego spowiadam? Otóż dlatego, że nie lubię kłamstw (a sama doskonale wiem o nich bardzo dużo), więc czuję się zobowiązana wyznać prawdę. Nie zrobię tego na forum, wolę tu, bo kto będzie chciał przeczytać, ten przeczyta, a kto nie — nie.
Jestem młoda, zdecydowanie za młoda na zachodzenie w ciążę i w 90% przypadków za młoda na myślenie o dzieciach. Wnioskuję oczywiście z mentalności moich rówieśników. Boję się wyznać swój realny wiek, bo nie chcę być ani traktowana jak smarkula (którą zresztą jestem wśród dorosłych, bo oni mnie nie znają), ani ignorowana, ani tym bardziej skazana na wygnanie z forum albo z całego portalu. Wiem, że ludzie lubią osądzać, a mnie nie uśmiecha się być osądzaną, więc (prawdopodobnie) to kolejny powód, dlaczego tak "się cykam".
A jako że już wspomniałam tysiąc razy, że kłamanie nie jest przeze mnie postrzegane pozytywnie, dlatego niekomfortowo czuję się z kłamstwem, do którego przyznaję się teraz (możliwe, że właśnie wydając na siebie wyrok wygnania). Żeby zalogować się na stronie trzeba mieć skończone 18 lat. Więc wkraczając na ten portal, zaczęłam od jednej z najbardziej pejoratywnie zabarwionych w mojej głowie rzeczy — kłamstwa. Bo ja nie mam. Jestem trochę młodsza. Nie tak wiele, ale jednak...
1 dc....
Zaczynamy od nowa. Ale z pozytywnym spojrzeniem w przyszłość! Do końca tego roku na pewno będę w ciąży
innej opcji nie widzę
I wolę dać sobie więcej czasu, żeby nie stresować się ustalonym sobie samej terminem.
Plan na dzisiaj: odwiedzić zielarnię, odwiedzić aptekę (inofolic się skończył) i umówić się do ginekologa- teraz przynajmniej wiem już na kiedy
Do dzieła!
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2015, 09:59
więc mamy III trymestr .. 3 m-c i będzie z nami Jania
remont .. przyszłym tyg. już będę miała nową kuchnie wreszcie
Wczoraj mąż był u urologa bo ostatnio coś go boli w kroczu. Najprawdopodobniej torbiel w jądrze mu pękł. Dostał leki.
Jak żadnego wniosku nie odrzucą, od początku sierpnia można zaczynać budowę
w weekend majowy grodzimy się i będzie pierwszy grill 
Moja głowa w tym miesiącu nie daje mi spokoju. Bolało przed owu, w czasie owu i po owu. Choć z różnym nasileniem i w różnych miejscach głowy. Przed owu strona lewa dawała o sobie znać z mocnym naciskiem na lewy oczodół. Teraz przeniosło się centralnie na środek, ale jeszcze nie z takim impetem żebym faszerowała się tabletkami ..
Cóż, może za miesiąc będzie spokojniej.
Weekend się udał. Serducho było
Jedno co prawda, ale ciesze się że w ogóle było to możliwe i że o właściwym czasie. Może dla niektórych jest to nie do pojęcia że się po prostu chłopu NIE CHCE, ale jak widać są i takie przypadki.
Zresztą, też tak miałam po śmierci Taty i to nawet dość długo więc rozumiem wszystko bardzo dobrze. I czekam cierpliwie ..
Co nie zmienia faktu że luteinę biorę od wczoraj. Szanse w sumie jakieś SĄ, więc dlaczego nie skorzystać. A że jeszcze mam ...
Efekty widać od razu na wykresie - pięknie podniosła mi temperaturę 
No to cóż, pozostało czekanie.
Na cud, albo @ w majówkę ;]
No i już jest! 5 miesiąc
Minęło nawet nie wiem kiedy oby tak dalej 
Domek Hani:)
A tu pojemniczek z Biedronki pierwotnie był doniczką, ale mi idealnie będzie pasował na komodę, będe w nim trzymać kosmetyki, żeby wszystko było pod ręką 

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 17:56
Dziś 13 dc, właśnie leżę po ♥
w te upały to masakra jest się przytulać. Tempka po spadku wreszcie lekko w górę, wczoraj test owulacyjny negatywny, zobaczymy jaki dziś będzie... ale owulacja za rogiem, tak myślę 
Dziś sąsiad z biura obok pyta mnie czy jestem przy nadziei

Bo mówi że mi piersi się powiększyły
???????????????
Po pierwsze - to pewnie nie o piersi mu chodziło tylko o brzuchol, który po prostu ostatnio się wylewa i nie umiem sobie z nim poradzić. A jak ostatnio z nim gadałam to miałam taki mega balon, że naprawdę wyglądałam jak w ciąży 
Po drugie - moje piersi? gdzie on u licha się gapi? 
Nie wiem co się ostatnio dzieje z moim ciałem. Fakt, lubię i jem słodycze, ale zawsze jadłam a tłuszcz mi się nie odkładał aż w takich ilościach. Więc cukry ostatnio ograniczam.
Ćwiczę 3 razy w tyg i to na pewnio nie jest plażing tylko zapierdzielanie.
Tkanka mięśniowa też przyrasta bo widzę ale tłuszcz ani rusz. Poza tym ten mój brzuch....
Nigdy nie miałam tak wystającego brzucha jak ostatnimi czasy. Owszem powiększa się w czasie cyklu i maleje. Tak było dotychczas. A w tym cyklu to balon na okrąglo.
Jest mi wstyd ubierać się w moje dotychczasowe rzeczy bo wszędzie uwydatnia mi się podbrzusze. Aaaa, przypomniało mi się, po ostatniej imprezie firmowej sąsiadka z mieszkania obok też mnie zapytała czy w ciąży jestem 
Żenada.
Pytałam ostatnio jednego trenera to mówił że mięśnie rosną przez białko, więc zalecił ograniczać cukier i białko.

Nie robię tego póki co bo lubię jogurty mleczne i od czasu do czasu lody, ciasta.
ale lato się zbliża, i nawet jeśli dziś jakiś spadochron mnie ratuje to latem już nie będe miala pod czym się schować.
Poza tym czuję jak rośnie mi tyłek, szczypie mnie skóra na pośladkach i przy biodrach, mam wrażenie że mi skóra pęka dlatego smaruję tyłek oliwką na rozstępy dla kobiet w ciąży 
Już kiedyś tak miałam i to wcale nie oznacza ciąży więc tego typu insynuacje nie wchodzą w rachubę.
Tsh sprawdzałam ostatnio, było w normie.
A poza tym ten mój sąsiad ściemę wali że mam piersi większe bo akurat w tym cyklu w ogóle nie spuchły. Bywa że są większe ale dziś tego nie ma.
Powoli zaczynam czuć w macicy znajome bóle @owe.
Nie mam ochoty na
i czuję się nieatrakcyjna.
Właśnie w celu uzupełnienia witamin zrobiłam smoothie
tak bardzo bym chciała aby wystąpiła owulacja
za 5 dni się dowiem czy będzie 

Tak, dostałam sterydy na płucka a teraz jesteśmy już w domku
na porannym ktg zapisały się 3 skurcze ale bezbolesne, takie mogą być. Szyjka krótka no ale przecież się nie wydłuży więc zaciskamy nogi i się oszczędzamy
Za tydzień mam się pokazać u swojego lekarza na kontrolę. Dziękujemy ciociom za kciuki i pozdrawiamy!
3t6d - wyniki bety 142,8 - przyrost prawidłowy
no to naprawdę jestem w ciąży
Wizyta z usg po majówce!
... niech ten czas szybko leci
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2015, 16:09
22 TC (21+1)
Mam za sobą USG połówkowe
Jestem bardzo szczęśliwa, bo nasze maleństwo rozwija się prawidłowo
wszystko jest w jak najlepszym porządku, żadnych nawet drobnych powodów do obaw
Jest super!!! Wg USG teraz wyszło, że wiek ciąży to 21+6, czyli też nieźle, bo zawsze obawiano się, że dzieciątko będzie młodsze, a tu proszę, podrosło
Ale z resztą to mało istotne, najważniejsze, że dzieciątko zdrowe jest. Główka z móżdżkiem prawidłowa, dwie rączki, dwie nóżki, po 5 paluszków też jest, rozszczepu wargi nie widać, serduszko super, tętno 148ud/min, wszystkie przepływy prawidłowe, narządy wewnętrzne również 
Miałam wielką nadzieję, że dowiemy się w końcu czy to synuś czy córcia, bo do tej pory maluszek nie chciał współpracować... No i mówi lekarz "proszę spojrzeć, tu są pośladki, jedziemy dalej, nic tu nie widać więc dziewczynka jest" ja banan na twarzy, mąż również, cali szczęśliwi, że dzieciak zdrowy, że płeć znana
Ale za chwilę słyszymy tak: "a przepraszam, zmieniam zdanie, chyba widzę jąderka i siusiaka, o tu, proszę spojrzeć" no i wpatrujemy się oboje, rzeczywiście coś tam kształtem przypominało, ale na samym końcu lekarz stwierdził, że 100% pewności to nie ma. No i w sumie będzie syn czy nie? Ehhhh, ale co tam, poczekamy, zobaczymy ...
Mąż mój dzisiaj pierwszy raz był obecny przy usg, obserwowałam go troszkę...wzruszony totalnie był, uśmiechał się gdy widział kolejne narządy, buziulkę zobaczyliśmy, maluch drapał się po główce, potem wsadził sobie kciuk do buzi, co za widoki
Mąż był oczarowany, ja zresztą też
Radość!!!!
Czas szybko leci, przypałętał się już szósty miesiąc, w ciągu ostatniego tygodnia uwypuklił mi się brzuszek, do tej pory niby wyglądałam jakbym była najedzona, teraz to wydaje mi się, że z ciąży już bym się nie wymigała
ale nie mam takiego zamiaru nawet
mój stan daje mi bardzo dużo radości
w szczególności od momentu, gdy po raz pierwszy ;poczułam ruchy maleństwa, czyli gdzieś 19TC, teraz kopniaki są na tyle mocne, że momentami nawet mąż się załapie jak mnie akurat po tym brzucholku maca, hahha fajne miny wtedy robi
najwyraźniej moje krągłości podobają mu się.
Dzisiaj zaczęłam urlop, odpoczywać będę do końca lipca. Potem wracam do pracy, ale już sobie postanowiłam, że będę pracować mniej, bo w końcu czasu mi zabraknie na przygotowanie wyprawki dla malucha:) Tak na serio, to jestem daleko w polu... Dzisiaj byliśmy zamówić meble do pokoju dziecięcego, hmmm to właściwie dużo powiedziane, komodę i szafkę z regałem. Długo się zastanawialiśmy, ale w końcu coś wybraliśmy, lampka i lampa sufitowa też kupiona. Mam zamiar w czasie urlopu ogarnąć się z tym pokojem
Listę szczegółową muszę przygotować i odhaczać to co jest i myśleć nad tym czego brakuje... dużo dużo przed nami.
jutro przyjeżdżają do nas moi rodzice na kilka dni, bardzo się cieszę, spędzimy razem trochę czasu, połazimy, po odpoczywamy, sama przynajmniej siedzieć nie będę, bo mąż wolnego nie dostał niestety
będzie fajnie
mama pomoże mi, tata miał z mężem moim porozglądać się za nowym autkiem, bo jak teraz nie wymienimy, to później nie wiem kiedy
Planów dużo, czasu mało, jak zwykle:) ale z wszystkim dam radę, jak zwykle 
W pracy tez się wszystko poukładało po mojej myśli, trochę trzeba było się nagadać, ale wyszło na moje i oto chodziło
Prezes już wie, że od sierpnia zamierzam pracować mniej i nie ma nawet tu żadnego sprzeciwu, cieszy się, że będę po prostu
tylko zespól muszę powiadomić, no może dla nich będzie o małym szokiem, bo pracy im przybędzie, no ale trudno, mi się już taż jakiś odpoczynek chyba należy 
Nie wiem co robić...
3 cykle pod rząd regularne i po równe 27 dni. Ten cykl sobie odpuściliśmy i było spontanicznie... Dziś mam 29 dzień i @ brak a test negatywny. Cycki bolą, czuję się zmęczona. martwię się i nie wiem co robić....
Pomocy !!!
12dc...no to zaczął się mega rozciągliwy śluz..wg długości cyklu powinnam mieć owulację za 1-3 dni..chociaż temperaturowo jakoś wychodzi inaczej. Zobaczymy jaka będzie w najbliższych dniach.
Poza tym humorek dobry, chociaż nie mam jakoś weny na to moje odchudzanie...a wiem że powinnam..mam z 5 kg nadwagi..jakoś nie mogę się zmobilizować do ćwiczeń
ale będzie cieplej to będę chętnie wyskakiwała na rower z mężem..
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.