I rocznica ślubu

KOCHAM CIĘ NAJMOCNIEJ I NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE..
KOCHAM I BĘDĘ KOCHAĆ ! 

Przepiękny bukiet od mojego męża 

Chciałam Wam coś więcej napisać, ostatnio jakoś nie mam czasu w ogóle na wpisy
jest coraz cieplej więc spacerujemy z Tomaszkiem
a teraz już padam na twarz.. Może jutro mi się uda! :* 
Spotkanie z dziewczynami było mega super! Bałam się, że stypnie, bo jedna w ciąży i zaraz sobie pójdzie, dwie mają dzieci, więc będzie to samo itd. A okazało się, że poza ty, że tematy naszych rozmów się zmieniły było tak samo fantasycznie jak za czasów LO! Z lokalu musiał nas wyganiać włąściciel, bo już zamykał
Było nas ogólem 7, z czego dwie zmyły się przed północą. Na szczęście reszta została dłużej, poza Basiulką, ale nie dziwie się, że jak już nas wygonili to pojechała do domu, bo w 8 miesiącu ciąży trudno wytrzymac do północy na nogach
Ja i Ania wygłąskałyśmy ją po brzuszku, żeby zwiększyć ryzyko zarażenia
Ogólnie spotkanie skończyłysmy po 3 w nocy, po dłuugim spacerze w plenerze, a dnia następnego brzych mnie bolał od śmiechu. Mega relaks!
Basia wygląda w ciązy wręcz kwitnąco! Oczy jej się błyszczą, włosy lśniące, a figura idealna tylko jakby piłkę połknęła
Pięknie!
Powiem wam, że ten weekend był dla mnie mega regenaracyjny. Trzeba mi było tego odpuszczenia, nie stresowania się, nie myślenia. Musze dać sobie więcej czasu i więcej luzu. Muszę bardziej myśleć o sobie niż o ciąży. Nie będę się ograniczać, będę robić wszystko co sprawia mi radość, a przy serduchowaniu będę myśleć o przyjemności, a nie o zapłodnieniu 
Od kilki dni kłuje mnie w podbrzuszu, raz z jednej, raz z drugiej strony. Mam straszne napady gorąca, zwłaszcza w samochodzie. No i jem wszystko co wpadnie mi w ręce, a słodkie najbardziej. Sutki już nie bolą jakoś specjalnie, tylko jak się przypadkiem otrę o coś. Jutro robię jeszcze jednego sikanego, żeby potwierdzić negatywa. Z racji tego, że nie wiem kiedy była owulacja, jesli negatyw się potwierdzi, za tydzień zrobię jeszcze jednego, żeby mieć pewność i spokojnie czekać na małpiszona
Ciąża zakończona 13 września 2015
19 dc (3dpo)
Według mnie to minimum 4 dpo, a nawet 5 
Miałam nie włączać komputera, ale się skusiłam. Chciałam sprawdzić czy odpisałam szwagierce no i przy okazji weszłam na pamiętnik starań Feśki i co... Hahaha śmieje się do siebie cały czas 
Fesia przypomina Ci coś to zdjęcie? A dokładniej ta babeczka?

Tak właśnie zajadałam się w sobotę odpoczywając na balkonie w słoneczku
Nie wiem co mnie na nią skusiło bo ja nie cierpię budyniu, a nie wiem czy w tej babeczce nie jest budyń. O dziwo smakował ale pod koniec zrobiło mi się niedobrze i zostawiłam mężowi.
Fesiu - wpis z 26 lutego cd. - pada też tam moje nazwisko
Trzecia linijka pod zdjęciem 
No siedzę i się śmieję.
Boli mnie brzuch jak na @, ale to jeszcze za wcześnie. Dokładnie to w okolicy lewego jajnika.
Idę spać bo ściemnia mi się coś
Dobranoc 
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 kwietnia 2015, 22:01
Dziś pierwszy taki kopniak że powiedziałam 'AAAaa...ała'
te ała zostało dodane w prawdzie tak bardziej z zaskoczenia, bo boleć to nie bolało jeszcze, ale kopniak był zdecydowanie na 'aaaa'
więc super
pierwszy taki cudny kopniak 
Co poza tym? Belly twierdzi, że zaczęłam 6m-c, oszust!!! 6m-c dopiero za tydzień od 23tc, niech mnie tu nie wkręca! Ale 22tc jest, a jutro gin 
Co jeszcze? Myślimy z mężem o kupnie autka
citroen c4 picasso w dieslu minimum 2010 rocznik, jakieś opinie ktoś na ten temat ma? Kupno auta, remont łazienki, no i to wszystko dla dziecka trza kupić... hmmm
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 kwietnia 2015, 22:04
Witam sie po 1,5 dniowej przerwie
jakos wytrzymalam bez zagladania na Ovu:) jestem z siebie dumna
weekend mina szybko ale bardzo fajnie milo i ogolnie pozytywnie
Jutro do pracy dobrze ze na 14 to sie przynajmiej wyspie
według ovu jeszcze 7 dni do terminu @ ja dodaje jeszcze 3 i bedzie juz wszystko wiadomo
przetrwac 10 dni w spokoju to moj cel
i przyszla wredna bichhhhh!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cześć Dziewczyny. Dobrze pokombinowałam i mogę napisać kilka słów:)
@ przyszła w czwartek. Jutro wyjeżdża i lecimy od nowa 
Owulacja przypada na weekend za dwa tygodnie. Muszę umówić się na dwa monity. K dzielnie wcina witaminki i nawet zdeklarował się,że przed dniami płodnymi i w trakcie ich trwania nie ruszy alko i ograniczy do minimum papierosy
Super, że tak podchodzi do sprawy
Także niecierpliwie czekamy 
Najbliższy weekend zaczynam w środę
Plan na 4 dni - kino,rowery,piknik plenerowy,wypad krajoznawczy,chillowanie,odpoczynek,cieszenie się wspólnie spędzonym czasem 
Niebawem też dowiem się co z moim wolnym i może uda się mój urlop zgrać z urlopem K. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem wyskoczymy gdzieś za granicę. Chcemy w końcu robić zupełnie NIC!
Całuję Was gorąco i trzymam kciuki za fasoliny
:*
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 kwietnia 2015, 22:30
O matko o matko o matko!!!! Ile stresu ile ile niepotrzebnych nerwów...byłam drugi raz na prenatalnych wszytko jest dobre!!!! Nie spałam od 3w nocy...budziłam się co chwilę....pani na USG od razu znalazła serduszko zaznaczyła wszytkie przepływy przez aorte i sprawdziła zastaweczki i wszytko jest ok!!! Dziewczynka na sto procent:) tętniczki nerkowe też od razu znalazła!! Masakra...
Jakiś nerwowy ten dzień. Posprzeczałam się z mężem. Nawet przez myśl przeszło mi, że może dobrze byłoby się rozstać. W niektórych momentach mam dość.
Widzę coraz mniejsze szanse na ciąże. Chyba we wtorek zrobie test z moczu.
22.04.2015 o 5:30 na swiecie pojawila sie milosc mojego zycia Kubus. Moj skarb wazy 3020g i ma cale 52cm. Urodzilam przez CC. Wody odeszly mi niespodziewanie o 0:30. Mialo ich byc tak ok pol szklanki a chlusnelo jak z wiadra
Zanim dojechalismy do szpitala mialam juz skurcze co 3 min. Zgrywalam twardzielke,zeby maz sie nie denerwowal. Dobrze,ze srodek nocy to drogi puste. Chcialam jechac moim samochodem,bo latwiej mi bylo wsiadac,ale byl niezatankowany. Na stacji odrzucalo platnosci karta. Ponoc awaria. Jakis facet powiedzial,ze bankomaty w okolicy nie dzialaja. Pan ze stacji wylecial na zewnatrz,ze jak.my do szpitala to zaplacimy kiedy indziej,ale na szczescie bankomat przy stacji zadzialal. 24h po CC mialam malego przy sobie. Mimo bolu brykalam jak mloda koza kolo niego. Teraz jestesmy juz w domu. Mam problem z laktacja i rycze po katach,mysle,ze to baby blues. Powodow jest kilka,ale przede wszystkim,ze maly sie nie najada tym.co w piersiach, i musze.dokarmiac butelka. Po drugie,ze jest taki cudowny i tak strasznie go kocham
Ale to karmienie butelka mnie dobija najbardziej. Czuje sie z tym strasznie. Jak jakas ulomna. Tym bardziej,ze kp daje tyle intymnosci miedzy mama a maluchem,cudnie jest patrzec na malego ssaka,ale serce rozrywa kiedy on placze po ciumkaniu przez pol.godz,bo jest glodny. Oczywiscie walczymy nadal,ale kiepsko to na razie wyglada.
ewidentnie coś jest nie tak...17 dc....coś mi się chyba poprzestawiało...skoku brak...owulacji brak ...może ze stresu..czwartek i piątek był mega stresujący..kradzież..wizyta na policji kryminalnej..szkoda pisać..
tak czy siak ten cykl na pewno jest inny od pozostałych.
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 kwietnia 2015, 19:23
1 procedura za nami. Niestety naszego kochanego Robaka już z nami nie ma. Test negatywny.
Mam dziś kryzys:( Czekam i czekam na @ a jej nie ma
Dziś 40 dc. Test z niedzieli negatywny. Dziś mdłości mam jak cholera, wymiotować mi się chce, mam biegunkę co w moim przypadku to bywa cudem bo raczej częściej mam zaparcia.
Organizm daje mi kopa w dupę i chyba bezczelnie się ze mnie nabija. Wiem, że nie mam szansy na ciążę w tym cyklu ale znów mam małą nadzieję
NO CHOLERA BY TO WZIĘŁA !!! Nie należę do cierpliwych osób, ale teraz to mam dość.
Jutro idę do gina żeby coś zaradził z długimi cyklami. Jestem cała opuchnięta i nie czuje się wgl ostatnio kobieca. ..
Za oknem piękna pogoda i nawet ona mnie nie cieszy
Muszę się uczyć bo za pasem ciężkie egzaminy ale co tu zrobić jak brak skupienia ?
Potrzebuje szybkiej dawki pozytywnej energii.
P.S. Szkoda, że nie ma żadnych tabletek typu ---> Mega Super Power Positiv Energi 
dzisiaj bedzie bardzo zawalonh dzien i musze podrozowac z mala...zobaczymh jak bedzie...o 10.20 rejestracja w urzedzie...musze whjecbac z domu o 9.30 juz...o 12.30 badanie sluchu.. na te poltora godzinki pomiedzy pojedziemy do staego domu tam trocbe ogarnac...dzisiaj zdajemy klucze :-)mam nadzieje ze sie do niczego nie doczepi, mam dla niej wynajmce od zaraz wiec powimmk byc dobrze.
dzisiaj od cholery jezdzenia..pewnie bedziemy tam do wieczora, musze zrobic jeszcze zakupy..wczoran rozwalila mi sie maszynka jednopallmikowa wiec dzisian na zimnym prowiancie..jeden dzien nic sie nie stanie a jutro przyjezdza nowiutka kuchenka 
w czwartek podlacza internet do 13.00..wieczorkiem lub wnpiatek rano powrzucam fotki malej
troche sie nazbieralo, udalo sie zlapac pierwszy usmiech
i przedwczoram mala rechotala na glos
maz dostal zjebe bo wola do niej bozenka
heheh i spiewa jej jakas glupia piosenka z bozenka hehe masakra..zwariowal na starosc
zrobil sie bardzo rodzinny...ze stasiem ominelo nas najwieksze szczescie jakie jest soedzenie czasu z makenstwem...patryk wyjechal do pracy jam maly mial 3tygodnie, ja dojechalam jak stas mial 13 miesiecy..ominelo nas wszystko, teraz onone cieszymy sie jak chorzy psychicznie 
dopiero znalazlam w notatkach szpitalnych dopiske ze mialam porod BACK TO BACK ..przednie lozysko? mala zamiast wychoszic twarza do monego tylka byla odwrotnie..ponoc taki moj urok i dlatego pierwszg porod byl taki straszny..ten tez nie byl latwy i byl dlugi ale wiedzialam czego sie spofziewac..ponoc to najbardziej bolesny porod. polozna w szpitalu mowila ze tego rodzaju porod strasznie dlugo trwa i jest sporo bolesniejszy ale dla mnie bylo wazne tylko czy to grozi czyms malej..reszta mnie nie interesowala...jak sorawdzalam relacje z takich samych porodow jak moj to istne horrory..dobrze ze nie wiedzialam o tym ustawieniu kilka tygodni przed porodem bo bym sie zestresowala
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 kwietnia 2015, 07:55
13+4
Przychodzę do pracy po weekendzie i czytam zaległości. No i konkluzja na dziś: po pracy cukiernia, bo JennyXS zrobiła mi takiego smaka na babeczkę z budyniem, kremem czymś tam i owocami, że padnę jak nie zjem. No i w weekend może zamówimy sobie pyszną pizze, bo lentilkaa też nie miała litości. 
U mnie weekend nawet spokojny, gdyby nie pierwszy wybuch hormonalnej awantury. Dzięki Bogu, że teściowa miała dobre wyczucie czasu i wpadła z wizytą, bo byśmy się chyba pozabijali!
Kurde teraz jak sobie myślę to faktycznie Tatusiek miał rację a ja jestem wariatką, ale jestem w ciąży i mogę. Ogólnie (tak możecie się śmiać) na pytanie teściówki czemu się kłócimy On odpowiedział, że nie wiem co zrobić na obiad. No i w gruncie rzeczy tak było. Po całej serii lamentu, między jajkiem sadzonym, grillem, schabowym i innych bajerach, popłakałam się krzycząc, że on nas nie kocha. Więc odpuścił i wyszedł, na szczęście teściowa nas pogodziła i potem było już git. Wrzucę fotkę z naszego piątkowego wieczoru, bo był bardzo miły 
Jeden napój dla Tatuśka i dwa dla nas 
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 13:02


dość dokuczliwy i bolesny ale jakby ustał.
24+3
Weekend w szkole szybko minął. Egzamin "zdany" na 5. Prezentacje się podobały, nie było zastrzeżeń, nie było komentarzy i pytań w celu wyjaśnienia.
W sobotę w jakiś magiczny sposób skręciłam lewą stopę. Niestety ból jest coraz silniejszy i nic poza okładami nie wchodzi w grę. Muszę jakoś to przetrwać.
Wczoraj pękł ropień mojego męża, jest więc szansa, że dzisiaj bolący ząb zostanie usunięty.
My już po śniadanku. Bierzemy się za pisanie projektu na zaliczenie.
Wstawiam pranie i muszę coś wymyślić na obiad. Muszę poszukać jakichś przepisów na obiadki papki? Mąż dzisiaj idzie na dłutowanie zęba i będzie musiał przyjmować pokarmy w postaci płynnej
przez jakiś czas.
9dc bol jajnikow od 2dn napierdzielaja hihihi ostro :)weekendzik cudny. W sobote zaprosiliśmy znajomych na grilla, obwieścili nam wspaniala nowine ze spodziewają się bliźniaków
Jupi jupi może i wiruski dojda do nas 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.