Hormony u mezczyzn bardzo wływaja na nasienie
za niskie TSH moze skazywaz na Nadczynnosc tarczycy .. jedna z najczestszych chorób zagrazajacych płodnosci meskiej

FSH - im blizej górnej granicy tym gorzej ..FSH daje obra jak funkcjonuja jadra.. im wyzszy tym bardziej oznacza to defekt jader.. Androlodzy mowia ze juz przy FSH =9 mozna mowic o tym ze z jadrami cos jest nie tak

jednoczesnie badany LH daje nam iformacje ..jelsi FSH jest podwyzszone i LH tzn ze organizm czeka na reakcje i potrzebuje pomocy

Testosteron..jesli wychodzi zanizony..to mamy problem.. wtedy wskazane jest zrobienie test wolnego
jak rowniez estradiol

Prolaktyna niby nic ..a jednak... podwyzszona moze byc owszem efektem stresu..dlatego warto poworyc badanie czesto wychodzi wówczas na jaw. ze jli PR jest wyzsza a TSH niskie to moze wskazywac na prysadke mozgowa - tak jak to jest u kobiet..wtedy wskazany jest rezonans glowy w clu wykluczenia gruczolaka przysadki mózgowej
co jak wiadomo cholernie moze popchrzanic wydzielane hormoow ..



Znalazłam na forum ważne dla mnie wiec wklejam do pamiętnika !!!!!

@ przyszła dziś. Rozpoczęliśmy nowy cykl. Wczoraj było mi smutno, dziś już jest ok.
Czasami jest mi ciężko z moimi myślami, ale staram się cały czas wierzyć, że będzie dobrze. Nie tracę jeszcze nadziei. Moja droga do macierzyństwa jest długa, kręta i trudna, ale wierzę, że doprowadzi mnie do celu - zostanę mamą malutkiej kruszynki! Po prostu nie ma innej możliwości!

Nadszedł czas wakacji i te wakacje będą moje ;-)

A tak poza tym to dziś wizyta u endokrynologa.


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 czerwca 2015, 13:11

nadzieja92 oczekiwanie na kropusia :) 17 czerwca 2015, 14:11

w niedzielę próba nr 3 :) to będzie 19 dzień cyklu
2 mrozaki 3BB i 2BC zostanie jeden...
od dziś luteina, której nie cierpię po niej taka susza... straszne.
ale wszystko przeżyję dla dzeciątek :)


trzymajcie kciuki !
to będzie nasz dzień! to jest ten transfer! wierzę w to głęboko!!! <3

edit ; cykl z anansem <3 omnomnom


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 czerwca 2015, 14:27

Mój organizm dzisiaj mnie miło zaskoczył :) Od kilku dni piję przegotowane siemię lniane, żeby był z niego ładny gęsty glut. Wcześniej zalewałam wrzątkiem i parzyłam 30min ale było rzadkie. I dzisiaj pojawił się ładny rozciągliwy śluz, jakiego dawno u siebie nie widziałam :) JEszcze jest za wcześnie na ewentualną owulację i w ogóle owulacja teraz jest pod wielkim znakiem zapytania, ale się cieszę, że pojawił się taki ładny śluz i może kiedyś jak się owulka pojawi to się przyda :)

Zastanawiam się też trochę nad suplementacją męża. Na razie zażywa sam kwas foliowy. Czy polecicie mi jakieś witaminki dla mężczyzn? Jeszcze nie robiliśmy żadnych badań ale chciałabym, żeby dostarczał sobie jakiś witamin i składników mineralnych, bo niestety jada o różnych porach i nie zawsze w domu a pasuje, żeby jego chłopaki też były w formie :)

Koniec @. Serduszkowanie, serduszkowanie, serduszkowanie ;-) Tylko to nam teraz w głowie hihi :-) olza, nad inofoliciem zastanawiam się już od jakiegoś czasu. Wyczytałam o nim gdzieś na forum. Myślę, że jak zużyję kwas foliowy, którego jeszcze trochę mam to zainwestuję w ten inofolic i będę piła 2 razy dziennie.
O Acardzie nie słyszałam tzn. wiedziałam, że niektóre dziewczyny go biorą, ale nie wiedziałam na co... Nad tym też się zastanowię, ale muszę skonsultować to z lekarzem. W lipcu, jak wrócę z urlopu, zamierzam odwiedzić gina i pogadam z nim o skrzepach...
Ostro piję ziółka, biorę wiesiołek do przyszłego wtorku i te wszystkie inne witaminki, cynki itp. Oby to wszystko się opłaciło bo już nie mogę na te tabletki patrzeć :/ No ale czego nie robi się dla naszego skarba...

Nie wspomniałam jeszcze o tym, że swego czasu chodziłam do bioenergoterapeuty, któremu bezgranicznie ufałam. Ma niezwykły dar, ale niestety, przestał przyjmować w mojej miejscowości.Jednego razu, podczas sesji pomyślałam (nie mówiłam tego na głos) o tym, że chciałabym mieć dziecko, wtedy się jeszcze nie staraliśmy. Wziął moją dłoń, kazał zgiąć palce w piąstkę i z moich kosteczek wyczytał, że będę miała dwóch synów!!! Zareagowałam: o nieee! hehe Chciałam mieć córkę, a teraz to chciałabym mieć dziecko, nie ważne jakiej będzie płci... Nie wiedziałam wtedy jaki to wyczyn... Nie wiem dlaczego, ale mu wierzę i jak sobie o tym przypominam, to odzyskuję wiarę w to, że kiedyś los się odmieni...

viowieczka Tak bardzo bym chciała.... 17 czerwca 2015, 17:23

To będzie bardzo krótki wpis, no to lecimy na wakacje i wszystko byłoby super, gdyby nie bolał mnie lewy jajnik :(, ale co to tam, dam radę :)

dawno nie pisałam ale nic specjalnego się nie działo dom praca dom i inne obowiązki :) z moim M jest super są sprzeczki wiadomo ale mimo to jest dobrze i cieszę się z tego powodu no i najważniejsze ostatnio często mówi o ślubie .... że czas najwyższy w końcu wziąć ślub i być pełną rodziną i mówić do mnie żono ! :) nie mówie że ja nie chce bo chce ale ... dziewczyny ja tak się boje ślubu niechce zmieniać nic bo ogólnie jest dobrze ale ja mam takie doświadczenia z poprzedniego związku ,że aż mnie ciarki przechodzą jak o tym pomyśle ale z drugiej strony ... było by super nawet kupiliśmy obrączki półtora roku temu z pięknym grawerem "Amor Vincit Omnia" Miłość zwycięży Wszystko .
....................................................................................................

a co do mojego samopoczucia siedze jak ten wrzód na d.... ;) nic mi się nie chce wracam z pracy i jestem tak padnięta że nie marze o niczym tylko iść spać a jak już się położę to szybko ten czas ucieka że jestem w szoku jak dzwoni budzik chyba za bardzo jestem przemęczona , mam mdłości dziś i kiepsko jakoś się czuje , no i skończyłam przyjmowanie orgametrilu mam nadzieje że torbieli nie ma i czekam tylko na @ i wznawiamy starania :) :) <3 <3 mój M bardzo się cieszy z tego powodu :) więc na tyle kochane trzymajcie za mnie kciuki :)

Niby wiedziałam i pamiętałam ale dopiero teraz zobaczyłam i upewniłam się... jestem na OF już ponad rok :/

Dokładnie rok temu byłam 5dni przed @, dziś dokładnie rok później jestem ok 5dni przed owu - chyba a przynajmniej tak "twierdzi" mój śluz ;) to co wypadło ze mnie wczoraj wieczorem aż przyprawiło mnie o mdłości... ilość białka w kurzym jajku jest nie wiele o ile w ogóle większa od tego co wyleciało przy sprawdzaniu szyjki.

Co poza tym? Do końca czerwca planuję jeszcze 1x12h w pracy nadgodzin a w lipcu będzie piękna wypłata ;) tym bardziej że na nocce z pon na wt dzięki mojej wzmożonej uwadze i trochę dzięki szczęściu znalazłam niezgodność w pracy i w lipcu do wypłaty dojdzie 400zł nagrody :D
Aż w szoku byłam że nic nie spieprzyłam a nawet zarobiłam ;) Najpierw pod zakładem zorientowałam się że zapomniałam koszulki i męża budzić musiałam żeby mi przywiózł... przywiózł i wrócił do domu a ja w szatni w torebce nie znalazłam kluczy do szafki... i wracał się biedak jeszcze raz :/ miałam takie nerwy i byłam tak wściekła na siebie że już chciałam brać UŻ i wracać do domu, jak widać dobrze że zostałam ;D

Dieselek niestety został odcięty od smakołyków :/ jedyne co konsumuje to hipoalergiczna sucha karma i woda... w poniedziałek skończył antybioty. Jak się okazało nasz synuś miał atopowe zapalenie skóry. Aktualnie szukamy bo jest także podejrzenie uczulenia pokarmowego i nie wiemy na co. No i jeszcze ta wstrętna nużyca :( chociaż nie okazuje żeby coś mu dolegało to jest mi go szkoda bo drapie się i wygryzuje okropnie :( i jeszcze tak bardzo się boję że mogło by go nie być...


Nasze plany ma lipiec - IUI? Nie wiem, możliwe że nie. Możliwe że dozbieramy jakoś $ i spróbujemy IVF za jakiś czas a może uda nam się załapać na rządówkę... Póki co czuję że nie lipiec a czerwiec mógł być dla nas szczęśliwy a ja odpuściłam pomimo mężowych nalegań :/

Sosenka dała wielką nadzieję że pomimo wielu przeciwności i własnych wątpliwości czasem warto spróbować by za chwile cieszyć się wielkim cudem, ale czy mnie Bóg kocha wystarczająco by dać mi tak wielkie szczęście? Czy swoim postępowaniem zasługuję na spełnienie? Ciężkie pytanie tym bardziej że według mnie odpowiedź jest jedna - NIE.


W poniedziałek pojechaliśmy na zakupy. Pod Tesco leżał psiak labrador/golden śliczny lecz widać było że skrzywdzony i brudny :( kupiliśmy Jej (bo to suczka) jedzonko i wodę. Całą powrotną drogę płakałam - jak można wyrzucić psiaka? I wiecie co poczułam? Że ja naprawdę mogłabym pokochać całym sercem jakiegoś smyka z DD. I jeśli do końca roku w moim łonie nic nie zakiełkuje to od stycznia zacznę męczyć męża.

Czuje się jakbym zaraz miała dostac @. Ból krzyża i brzucha jak na @. Ale kurcze chyba troche za wczesnie na okres;/ cy az tak leki namieszaly?

Angelike Mam to gdzieś... ;) 17 czerwca 2015, 19:55

Dziś znowu telefony i smsy z pracy. To juz zrobiło się nudne. Przynajmniej księgowość już wie o co chodzi to nie spodziewam się nerwówki z tej strony.
Jutro idę na negocjacje wynagrodzeniowe do tego nowego pracodawcy, ten facet to koleś w moim wieku. Mam strasznie kiepskie nastawienie do tej pracy. Zorientowałam się po tym jak zobaczyłam dziś w komórce nieodebrane połączenie od niego, humor mi się od razu popsuł.

Ale koniec o pracy.
Z moich obserwacji stanu fizycznego i psychicznego:

- z psychiką juz trochę lepiej, chyba póki co się wypłakałam, nadal nie wiem skąd ta fala rozpaczy. Zabrałam się za robienie czegokolwiek, leżenie plackiem nie należy do moich mocnych stron więc krzątam się trochę po domu z przerwami na surfowanie po necie, jakieś drobne porządki, obiadki, filmy, seriale, na stole czeka ponoć superciekawa książka od szwagierki, plus kilka czasopism do przeczytania i wywalenia. Nudzić się nie mam czasu.

- jeśli chodzi o stan fizyczny - zupełnie nic szczególnego się nie dzieje. Brzuch płaski jak jeszcze nigdy, smukła figurka mi się zrobiła, dawno takiej nie miałam, apetyt mam kiepski wiec może to przez to że się juz nie objadam, żadnego wzdęcia czy opuchnięcia. Ale co jest najlepsze to cycki mi urosły, jeszcze nigdy nie były takie "wydatne", wreszcie mam biust pasujący do reszty ciała ;) Mój M zabronił mi pokazywać mu cycki żeby się niepotrzebnie nie podniecać. To pewnie efekt estrogenów które biorę. Za jakiś czas pewnie znowu opadną no ale mam to gdzieś. Zresztą, wielkość cycków nie ma znaczenia, ważne żeby lubić to co się ma.
Ataki skurczy się skończyły, były tylko te dwa i koniec. Teraz nieznacznie, ledwo, ledwo, czuję macice, jajniki też spokojne, ich też nie czuję. Wysypało mi trochę pryszczy ale nie przejmuję się tym, przejdzie.

Jak na drugą fazę cyklu wyglądam wyjątkowo dobrze. Spodziewałam się że spuchnę jak świnka peppa, że będę miala brzuch jak księżyc w pełni i różne inne dziwne dolegliwości. A tu nic.
Nie czuję się w ciąży.


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 czerwca 2015, 19:56

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 17 czerwca 2015, 17:57

No to wiesolek i siemie odebrane. Czekam tylko az franca sie pojawi i dodaje to do "diety ciazowej" ;-)

Mysle o kilku rzeczach, ktore moj organizm wyprawia przed @, wiec zrobie sobie krotki wypis ("ku pamieci") pierwszych oznak pms
-2dpo sluz kremowy
-4dpo sluz lekko grudkowy i zoltawy (bezwonny,nic nie piecze i nie boli wiec to zadna infekcja)
-Od 5dpo wzdecia...(jestem jak balon:-() i znowu sluz kremowy
-7dpo (dzisiaj) ssanie w brzuchu od samego switu
No i od 1dpo sennosc! A od 2 dni ledwo siedze i caly dzien zamulam..

Nie wiem jak wyglada u mnie typowy pms bo bywa roznie i nigdy nie zwracalam uwagi na takie szczegoly. Teraz bede czujna :-)

Mimo ze ciaze wykluczam to testowac i tak bede :-P zawsze ten blad statystyczny 5% moze sie pojawic... A testowanie symbolicznie w dniu Ojca :-D


11 dc

Szybki wpis bo czekam na moje psiapsióły - jedna zdała egzamin na urzędnika :) Trzeba poplotkować :)

Wczorajsza wizyta ok - pęcherzyk już duży jak na 10dc bo miał prawie 21 mm, więc owulacja najpóźniej piątek. Mówiła że może 2 dni jeszcze wytrzymać max i pęknie.

Ten cykl odpuszczamy, bo wiem że nam sie nie uda. I chyba znam tego przyczynę - alkohol. Przypadkiem wczoraj przeczytałam że w większości mężczyźni zrezygnowali z alkoholu, nawet piwa. A u mnie moje prośby nic nie dały. Zawsze mina zbitego psa bo nie może się napić nawet piwa. Przecież jak mu niczego nie bronię i zawsze to powtarzam! To sam musi zdecydować że nie będzie pił. Prosiłam żeby chcociaż tydzien przed owulacją nie pił to nie poskutkowało. Wkurzyłam się wczoraj i pokazała mu. A wyczytałam to w temacie o ananasie. Właśnie wyślę go dzisiaj jak wróci z pracy żeby kupił bo naszła mnie ochota :)

Teraz już od niego zależy co z tym zrobi. Ten cykl odpada... W kolejnym raczej przestaje brać clo, chcociaż ginka dała mi receptę. Duphaston mam brać od poniedziałku. I tyle z nowości.

A dziś jeszcze kordynatorzy mieli spotkanie z kierownictwem. Oczywiście zarzuty do mnie że się nie uśmiecham, że jestem niemiła, że odwalam robote za wszystkich a to ja mam ją zlecać. Co ja jej mam kurwa powiedzieć?! Że staramy się o dziecko i nam nie wychodzi?! Ona byłaby szczęśliwa z tego powodu?! No kurwa!! Wchodząc do pracy mam zostawić wszystko za drzwiami, ale czasem się nie da jak każda ciężarna przypomina Ci o twoim bólu.

Lecę bo sie rozkleję. Buziaki :) Dzięki za wsparcie dziewczynki! <3 Love U <3

Miru Wyczekany On ,teraz wymarzona Ona 17 czerwca 2015, 20:09

Sytuacja, która wydarzyła się w autobusie linii numer 32 w Gliwicach.
Autobus, pełen tłok ludzi (godzina 16, każdy wraca z roboty), jednym z pasażerów zajmujących miejsce siedzące jest czarnoskóry mężczyzna, wiek nieznany. Autobus staje na przystanku, wsiada kobieta w ciąży (zaawansowanej) z zakupami i jakaś babcia (i inne osoby). Murzyn widząc kobietę w ciąży wstaje i mówi do niej: "Proszę sobie usiąść" i grzecznie się odsuwa, podaje dłoń żeby się go złapała - autobus już rusza. Babcia widząc zwalniane miejsce, odpycha kobietę brzemienną i pędem wskakuje na krzesełko, zajmuje je i siedzi w niebo wzięta. Czarnoskóry powiedział jej ładnie: "przepraszam, ale ustąpiłem miejsca tej kobiecie, bo jest w ciąży i wygląda na zmęczoną, chyba niestanie się pani nic, jeśli postoi pani trochę a da usiąść tej pani." Na co babcia odpowiada:
"Nie wiem z jakiego plemienia pan jest, ale tutaj,w tym cywilizowanym kraju ustępuje się miejsca starym, schorowanym kobietom, a nie młodym, zdrowym."
No niestety miała pecha, bo czarny najwidoczniej się mocno zirytował przytykiem rasistowskim więc ładnie i dosadnie odpowiedział starszej pani:
"Nie wiem, z jakiej wioski pani jest, ale w mojej to takie stare i zgryźliwe pizdy zjada się na kolację". - cały autobus pękał ze śmiechu."


Tak na wesoło co się dzieje w miejscowości obok :)

Kolorowa ja :) To już 8smy miesiąc!

14uvqxx.jpg

Od wczoraj, przez to nadwyrężenie stopy i poprzekładanie klientów mam mnóstwo wolnego czasu. Do tego męża przez tydzień brak. Jeździ sobie z kolegami po jurze krakowsko-częstochowskiej. Zaczęłam więc sobie czytać o noworodkach. O ich pielęgnacji, rozwoju, o karmieniu piersią, chustowaniu. Czytam o wszystkim co mnie akurat zainteresuje. Do tp już tylko 70 dni, a ja czuję się w kwestii opieki nad noworodkiem całkowicie zielona. Czas to zmienić i chociaż w teorii opanować :) Wiadomo, że prawdziwa nauka zacznie się po porodzie, ale trzeba jakoś wykorzystać ten niespodziewanie wolny czas.


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2015, 21:13

32 dzień ciąży
50,4 kg

ciśnienie: 91/54
tętno: 91

Dziś prawie umarłam na zawał! Poślizgnęłam się na panelach i upadłam na udo. Mam nadzieję, że nic się nie stało :( Nic mnie nie boli, więc mam nadzieję, że z Kropkiem wszystko dobrze.
A do tego zaczęło mnie potwornie swędzieć! Zadzwoniłam do lekarza i powiedział, że to może być od luteiny. Mam brać probiotyk a jak nie przejdzie to po receptę. Póki co pomogło!
Jutro jedziemy z M. do Krakowa :) Lekarz pozwolił :)

Panie Boże chroń Nasze Maleństwo!!

małaU piszę, bo czuję, że zwariuję 17 czerwca 2015, 21:24

23dc (11dpo według mnie 10)
Takiego pięknego wykresu jeszcze nigdy nie widziałam, mój wykres jest wręcz idealny, dzisiaj temperatura jeszcze podskoczyła.. Oczywiście nie wytrzymałam i zrobiłam test.. Gdyby nie to, ze owulacja się przesunęła, właśnie dzisiaj przyszłaby @.. Ale nic.. Biało.. Jeszcze nigdy tak nie wariowałam, ale ten wykres mnie wykończy.. jest taki piękny:)

Dzisiaj tak stwierdziłam, że ten czas to płynie tak jakoś dziwnie, w pracy zapieprza tak, że z niczym nie mogę się wyrobić, teraz też robię sobie przerwę od papierów.. A jak patrze w wykres jakbym mogła coś z niego wyczarować, to czas jakby stanął w miejscu..

Byłam dzisiaj na ściance wspinaczkowej i na jodze, cały czas myślałam, żeby robić wszystko ostrożnie.. Ale staram się nie zmieniać życia na siłę.. Robię wszystko tak jak dotąd.. Kofeinka mi kiedyś poradziła, że jeżeli jestem aktywna to sobie nie zaszkodzę i tego się staram trzymać.. Jutro trening:)

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 17 czerwca 2015, 21:28

Dopadł mnie wirus :'( wymiotuje choć już niemam czym :-( a żołądek boli masakrycznie :'(

22 DZIEŃ CYKLU.

Od rana praca..
Nic nowego.

Ogólnie nuda.

Zapisałam sie do fryzjera i kosmetyczki na poprawe humorku :D

........

Ale i tak jest źle.

Hmmm czyzby jutro byl skok?? Jesli tak co sobie pomyslec... No nic trzeba czekac na poranek;)

maua7maua Chciałabym, ale boję się ... 17 czerwca 2015, 22:45

10t3d

Dziś znowu szybki podgląd na Kurczaka. Rusza się, serce bije, za tydzień prenatalne, na których będzie oglądany i mierzony wzdłuż i wszerz :)

Ja z kolei odbębniłam wizytę u kardiologa. Jestem więc już po EKG (w normie), echu serca (w normie), a jutro podpinają mi holtera ciśnieniowego na 24h. Będę piszczeć na bramkach w sklepie :D Aż mnie korci, żeby pójść do jakiegoś i potem mieć radochę na osobistej :D

Brzuch mi wydęło konkretnie, bo już normalnie mi ludzie ciąży gratulują, a podejrzewani przeze mnie o szybko rozprzestrzeniające się plotki kwitują "no przecież widzę". No dobra, czyli jednak nie da się już ukryć :D

Mdłości jak zaczynają się punktualnie o 17, tak kończę w momencie, gdy idę spać. Wczoraj prawie zahaftowałam poduszkę. Najs.

I siły mi jakoś brak - dyszę jak pies, z wywalonym jęzorem. A to dopiero początek ;)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)