Po sobocie i całej niedzieli warczenia na siebie wieczorem porozmawiałam z mężem. Próbowałam już rano, mówiłam mu dokładnie i spokojnie o co mi chodzi ale spotykałam się tylko z agresją i żadnymi konstruktywnymi pomysłami jak tej sytuacji zaradzić.
No i wieczorem w końcu się otworzył. Złapałam go na balkonie jak pił piwo i palił (wrrr!) i miał łzy w oczach. Potem widziałam, że czytał po internecie o tym wnętrostwie (bo wzięliśmy od teściowej wypis i wklepał łacińską nazwę w google) i pewnie naczytał się niewiadomo czego. I mieliśmy szczerą i spokojną rozmowę która bardzo pomogła. Na początku przyznał się, że po pierwszym badaniu wrócił z nerwów do palenia. Dobrze się z tym krył. I powiedział mi, że praca to dla niego ucieczka od problemu, że kiedy pracuje to 13 czy 14 godzin to nie myśli o tym, że nie zachodzę w ciążę. Ale wyjaśniliśmy sobie, że tak dalej być nie może i że takie uciekanie tylko nas od siebie oddala i bardzo nadwyręża nasz związek. A przecież nie możemy pozwolić na to, żeby cała sytuacja odbiła się negatywnie na naszym małżeństwie, bo wtedy stracimy WSZYSTKO. Powiedziałam mu, że dla mnie dziecko to przede wszystkim dopełnienie udanego związku. I że musimy być silni i odporni bo trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, nie wiadomo jak to się skończy. Walczymy i liczymy na szczęśliwy finał ale w każdej sytuacji musimy żyć dalej, być dalej dobrym małżeństwem.
Jutro mąż ma wyjątkowo wolne i stwierdził, że chce jechać do kliniki po wyniki. Ja zaproponowałam mu też, żeby powtórzył jeszcze tą prolaktynę i testosteron i zobaczymy, czy jest jakaś zmiana. Cieszę się, że w końcu się otworzył i mogłam mu pomóc.
No i po rozmowie było cudowne serduszko <3

dzabuch moja terapia 14 września 2015, 13:32

33+4
Jejku, ale dziś się przetrenowałam. Wyprasowałam całą wyprawkę. Tak średnio do rozmiaru 68. Przebrałam kilka kompletów pościeli, które dostałam I wybrałam dwa do wyprania w proszku dla maluchów. Do tego wyciagnęłam kocyki, też do uprania. Poukładałam większe ciuszki na półkach, ale tych nie prałam zanim mały je założy to zdążę je 50 razy uprać.
Zrobiłam w zeszłym tygodniu zamówienie w aptece internetowej, dziś muszę odebrać no i dziś też zamówiłam dwa kombinezony na szafce. Jeden na 62 jesienny misiowy a drugi na 68 zimowy.
Zmęczyłam się tym całym działaniem, zapominam, że mam brzucho :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
No i jeszcze dziś wieczorem sr a ja już bym zakończyła dzień i poszła spać. Jeszcze parę drobiazgów i kończę wyprawkę. Jutro zrobię jeszcze przemeblowanie w szufladzie z kosmetykami, bo od tych wszystkich próbek zrobił się straszny bałagan. Ogarnę to jutro! A teraz ogarnę się trochę, zrobię obiad i sr i wreszcie spać!

Nosz po zrobieniu wpisu jak bardzo dziś jestem zmęczona, zadzwoniła do mnie siostra tatuśka. Oznajmiła, że koleżanka z pracy zostawiła jej całą torbę ciuszków dla maluszka. Jej synek nie zdążył ponosić, bo miał 56 cm i urodził się w lato a to kaftaniki z długim rękawem. Czyli mam jeszcze więcej prania i prasowania :):) :) :) :) szaleństwo


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września 2015, 14:45

sikorka@ Taka tam pisanina.... 14 września 2015, 13:37

Cos mi troche nie wyszlo dodanie tego zdjecia..hehehe .
Mam juz 9kg na plusie ale coz najwazniejsze ze czuje sie w miare dobrze, w zeszlym tygodniu mialam duzo pracy, jakos to przezylam zwlaszcza ze w tym pracuje tylko 2dni. Adas w szkole do 2 wiec mam cale przedpoludnie dla siebie. Dzis rano w szkole dramat..Adas nie chcial siedziec kolo jednego chlopca bo ten niby go ciagle szturcha..wspominal o tym kilka razy ale zignorowalam to bo chlopcy jak chlopcy..musi sobie jakos poradzic ale on rano pociagnal mnie za reke I powiedzial...idz I powiedz pani ze nie chce siedziec kolo Toma..biedny Tom..widzialam na jego buzce ze przykro mu bylo bo nie ma w nim zlosci tylko jest chyba bardzo aktywny ale co mialam zrobic jak mnie wlasne dziecko prosi, nie moglam tego tak zostawic bo nastepnym razem juz by do mnie z problemem nie przyszedl. Glupio sie poczulam ale poszlam I Pani przesadzila Adasia ..ehhh te dzieci...do tego jedynaki..
Narzekalam na matke mojego P. a teraz mi jej zal..
Otoz przyjechala do nas w sobote pod pretekstem ze chce pogadac z P., jego nie bylo bo pojechal na golfa wiec zaproponowalam jej herbate, wtedy ona zaczela mowic...
Tak w skrocie ..jej maz a moj tesc mial(ma?????) romas przez 12 lat!!!!! Dowiedziala sie w 2012 roku, ja wiedzialam duzo wczesniej ze mial jakas kobiete bo P. mi powiedzial 2 lata wczesniej ale nie mialam pojecia ze ze po raz ona nic nie wiedziala po dwa ze to tyle lat bylo. Sprawa znow zrobila sie bolesna bo moj tesc razem z moim P. chce kupic dom do remontu w poblizu domu tej baby I ona przyjechala prosic zeby P. sie wycofal.
Zal mi jej bylo bo zaczela opowiadac jak sie dowiedziala, mianowicie maz tej baby przyjechal do nich do domu. Mowila ze od tego czasu nie spala spokojnie, lezac w lozku zastanawiala sie czy ona spala na jej miejscu jak ta byla na wakacjach, tesc niby powiedzial ze z nia nie spal ale ja jakos w to nie wierze..12 lat!!!!!???
Tak zaczelam sobie w glowie analizowac zachowanie mojego tescia I stwierdzilam ze on nie ma do swojej zony ani kszty milosci ani szacunku, 40 lat po slubie. Nie wiem jak jej pomoc I jak doradzic, powiedzialam jej tylko ze zamaist tlamsic to w sobie powinna wszystko mu wygarnac I wyrzucic..
Bardzo sie zrobilam wrazliwa w tej ciazy o byle co chce mi sie plakac, ehh te nastroje

Marlena Szukając motyla. 14 września 2015, 14:27

15t1d ---> 16tc <3

Brzuchol coraz bardziej wystaje :) teraz nawet rano widać że coś większy on jest, a wieczorem to już w ogóle ewidentnie ciążowy :)
Waga chwilowo jako tako stoi nadal na 55 kg, ale wyczytałam że do 20 tyg może nie przyrastać więc już się tym nie przejmuje. Jednakże lekarza na pewno zapytam czy to źle.
Czemu ja się oszukuję... jak tylko wejdę na wizytę do zapomnę o wszystkim, o co chciałam zapytać ;)

Co do lekarza, wizyta prawie za tydzień :) Jestem dumna z siebie, że tak dzielnie znoszę ten czas między wizytami. Nie dłuży mi się tak jak na początku.

Wracając do wagi, nadal stoi (choć i tak jest na minusie bo schudłam na początku) a jednak dupka o te 3-4 cm szersza. Mamy już 93-94 w biodrach ;) No i dziś przy okazji rozpoczęcia porządków szafy, z przykrością stwierdziłam że... nie wchodzę w żadne spodnie. Mam jedynie 2 rozchodzone pary w których przy rozpiętym guziku można chodzić, reszta się już nie nadaje. A to dopiero 16tc...

Jako że wizyta u doktorka już niedługo, Marlenka stwierdziła że warto by pomyśleć nad imieniem dla Gamonia. Jakbyśmy dowiedzieli się za tydzień jaka płeć to chciałabym do bobasa mówić po imieniu. Zawsze fajniejsze to niż "Gamoniu" :)
No i powiem Wam że w życiu nie myślałam że wybór imienia może być tak trudny. Ładnych jest wiele, ale albo już w rodzinie ktoś tak ma na imię, albo mamy z danym imieniem złe skojarzenia, albo jak jednemu się podoba to drugiemu nie.
I bądź tu mądry.
W końcu stanęło na imionach do których nie jestem do końca przekonana. Tzn podobają mi się ale czy to te wymarzone?
Dla dziewczynki chcemy Milena, choć Łukasz na złość mnie chciałby Aleksandrę a ja Klarę. Ale Milena jest spoko.
Gorzej z chłopcem... Stanęło na Jakubie, ale to najbardziej popularne imię od 10 lat... I tu nagle nasz Kubuś będzie miał 6 kolegów w klasie o tym samym imieniu. Suuuper...
Ale może wpadnie nam coś innego do głowy, jest jeszcze sporo czasu :)
Oby tylko na wizycie było wszystko ok.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września 2015, 14:30

małaU piszę, bo czuję, że zwariuję 14 września 2015, 14:53

12dc
Pobyt w szpitalu i badanie usg 3D.. Miało być z płynem, ale endometrium za duże i nie podali płynu.. Wredny przypadek ze mnie, żeby podać płyn musi być cieniutkie endometrium, a ja mam takie chyba tylko w trakcie miesiączki:) pani, która robiła usg powiedziała, że nie wygląda ta moja macica na jednorożną, bardziej jakby drugi róg nie był do końca wykształcony.. I ta moja endometrioza lub mięśniak jest położony w najlepszym miejscu (prawie w cieśni) i nic z nim nie będą robić bo nie przeszkadza w zagnieżdżeniu, będą go tylko kontrolować w ciąży bo może znacznie urosnąć.. Zapytałam profesora co dalej, czy udrożniamy jajowody czy co.. Powiedział, że widzimy się zaraz po miesiączce i wspólnie omówimy plan działań.. W ogóle ta wizyta mega miła, profesor spacerował sobie ze mną po szpitalu bo miał coś do załatwienia, musiałam iść na inny oddział, on miał mnie tam zaprowadzić i tak sobie razem spacerowaliśmy:) Panie, które czekały ze mną w kolejce też takie pozytywne.. Tylko na L4 jest wpisany oddział na którym byłam.. Jak moja ulubienica to zobaczy to na pewno wszyscy w pracy będą wiedzieć, a ona nie powstrzyma się od głośnych komentarzy.. Nie rozumiem po co komu na zwolnieniu do pracy tyle danych, co kogo obchodzi jaki specjalista wypisuje mi zwolnienie i jaki jest powód zwolnienia.. Rozumiem ZUS ale pracodawca:( wiem, że jestem głupia, ale jak usłyszałam, że to wszystko musi być na zwolnieniu to aż mi łezki poleciały tak się boję przykrości z jej strony..

już po pracy, miałam dziś powiedzieć szefowej ale może jeszcze troszkę się wstrzymam, żeby nie zapeszać... Zapisałam się na wizytę do lekarza tego do którego chciałam ale dopiero na 3 października. Może to i lepiej...
Magic podczytuję Twój pamiętnik i też doszłam do wniosku że musi być dobrze tym razem.
Niesamowite jak ten czas szybko zleciał. Pamiętam jak pisałaś że się udało a tu Lilunia ma już chyba z 5 miesięcy...
dziś dopiero 4t3d, brzuch pobolewa dziwnie troche jakby małpowo ale lżej i takie dziwne kłucia mam w nim-schizuję...
Tak bardzo bym chciała żeby i mi udało się szczęśliwie donosić tą ciążę i urodzić zdrowe dzieciątko...


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września 2015, 15:28

ciri22 Dziecko bez seksu? 14 września 2015, 15:33

14 września -> 15t 3d
Wreszcie brzuszzek ciążowy :)

500b5c1344094753med.jpg

Dziękuje dziewczyny za pocieszenie :* nie panikowałabym gdyby nie sms od lekarza "musimy zrobić USG" Lekarze nie potrafią zrozumieć, że jakby napisał chociaż coś w stylu proszę się nie martwić to na prawdę pomógłby ... Mam iść dzisiaj do niego o 19. Cała się trzęsę z nerwów....

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 14 września 2015, 16:57

dzisiaj nie wytrzymałam, naprawdę nie wytrzymałam........jeden z cięższych dni
podczas robienia testu modliłam się ze wszystkich sił aby Pan Bóg dopomógł, aby święta Maryja wsparła. Niestety to jeszcze nie ten odpowiedni czas.

Kiedy się tak modliłam siedząc na wannie bałam się spojrzeć na test jakoś nie miałam odwagi zeby to zrobić. Moze dlatego ze istniała we mnie iskierka nadziei, która nie chciała zagasnąć. Widok tylko jednej kreski sprawił , ze wybuchłam płaczem....nigdy tak nie miałam, widok jednej kreski jeszcze tak na mnie nie działał. dobrze ze mój mąz dzisiaj na popołudnie mia ł do pracy to nie widział mnie w takim stanie, nie chcę zeby się potem martwił przez kilka dni

a i jeszcze to, że szkoła mnie zdenerwowała. otóż zadzwoniono do mnie z sekretariatu, jak już byłam po pracy i piłam kawę w domu, ze do dzisiaj muszę oddać plan rozwoju do dyrektora szkoły. więc ja w biegu szybko wydrukowałam, dosłownie w biegu przemierzyłam odcinek z domu do szkoły. dobrze, że mieszkam blisko bo jakieś 20 minut na pieszo inaczej bym nie zdąrzyła. ale jak dotarłam do pracy to się okazało, ze tak jak sadziłam mam jeszcze kilka dni na oddanie planu. więc opiekunka mojej ścieżki kariery ma jeszcze czas na sprawdzenie wszystkiego. Mój plan zostanie za kilka dni podmieniony.
Dyrektor szkoły był tak miły ze zatroszczył się o szybkie dostarczenie planów pracy i to mu bardzo skutecznie wyszło.

stresu mi szkoła napędziła, potem jeszcze ten nieszczęsny test, no i jeszcze muszę dzienniki zrobić .....niech się ten dzień juz skończy

MadzikForever Traktat o Robalach 14 września 2015, 17:18

Dziś moja córka pierwszy raz przyniosła z przedszkola pracę domową. I od razu się załamałam. Praca była banalna, więc Basia odrobiła ją w sekundę i zaczęła sobie ją ulepszać, by była ciekawsza. A ja, psycholog, poradziłam jej, by tak nie robiła, bo nie o to chodziło w poleceniu. Masakra. Nigdy więcej! Jak będzie trzeba, to spędzę u pani długie godziny, ale nie pozwolę Basi odebrać twórczej inwencji!

Sanna Ja i On rowna sie moze jeszcze KTOS :) 15 września 2015, 14:45

26dc Ja zaraz zwariuje! jak tu przeżyć dzisiejszy dzień
jajniki pobolewają, bóle miesiączkowe tez są,
a od jakiś 5 miesięcy zawsze miałam plamienia teraz nie pojawiły się, co jest o co chodzi ??
Oczywiście mam wielką wielgaśną nadzieję, że to nasza upragniona fasoleczka.

Już chciałabym zrobić test i betę ... ale poczekam, tak boję się rozczarowania

I cały czas w głowie druga myśl i co zrobisz nie wariuj jutro pojawi się @

Ciężko

klina Podobno cuda się zdarzają .. 14 września 2015, 18:04

Czyżbyś był szczęśliwy? Rozmawialiśmy ostatnio o dziecku.. tak chciałabym synka ty pewnie też. Te iskierki w twoich oczach.. chyba pogodziles się z tym ze możesz być ojcem.. chciałabym żeby tak bylo.. jutro chwila prawdy.. pewnie czar prysnie...

albumina Keep calm and make love :-) 14 września 2015, 18:59

Keep calm and make love :-D


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2015, 17:57

Edycja Moje marzenie.... 10 października 2015, 20:05

No niestety wyniku wymazu nadal nie ma, buuuu....
Ma byc w poniedziałek lub wtorek , ale raczej wtorek.Gin ma dzwonic do mnie jeśli coś wyjdzie, a wynik wysłać pocztą.Poza tym umówiłam się także na rezonans przysadki mózgowej.W najbliższy piątek na 13:50.Muszę tylko urlop sobie załatwić.

maua7maua Chciałabym, ale boję się ... 14 września 2015, 19:50

23t1d - c.d.

No więc u S. - klasyka przypadku, tzn. zapalenie oskrzeli. Dostała natychmiast w przychodni zastrzyk w tyłek na rozluźnienie oskrzeli, a w domu antybiotyk na 7 dni.
Ja za to strułam się plackami z cukinii, które własnoręcznie usmażyłam i podzieliłam się nimi właśnie z białym bratem - najs.

Niech ten dzień się już skończy, bo mam go już serdecznie po dziurki ... :/

Niestety obawiam się, że skoro S. wstała o 11, to księżniczka co najmniej do 22 lub nawet 23 nie zaśnie (temperatura spadła, więc jest jak nowonarodzona i czyta już kolejną książkę :) ) Padnę więc chyba przed nią - mówi się trudno :P

wiktorka89 Czekając na dwie kreseczki... 14 września 2015, 20:27

Ciąża zakończona 14 września 2015

Kamilam8 Moja nudna historia... ;) 14 września 2015, 20:50

Wróciłam :)

5 września miałam drugą inseminację. Jutro beta + wizyta. Dzisiaj rano zrobiłam test bo nie mogłam wytrzymać. Oczywiście negatywny.
I zacznie się kolejne podejście, kolejny raz podnoszę swoją nadzieję i będę walczyć. O szczęście, miłość i sens życia.
TAK! Taki mam plan :)

100krotka:) Czekając na druga kruszynkę... 15 września 2015, 08:15

Dzieki dziewczynki:-) ja też jestem w nim zakochana:-) mąż się śmieje że jeszcze mi się odmieni ale ją nie zamierzam już oglądać ten chce i koniec:-) już normalnie widzę jak Lenka w nim jeździ:-)

Dziś miałam pobudkę kilka min przed 7 :-) poczulam takiego kopniaka i się rozesmialam że Lenka wygania mnie siku:-) i od tamtej pory już nie spimy...wyprawilysmy tatę do pracy polezymy jeszcze troszkę i trzeba troszkę ogarnąć. Muszę powynosic rzeczy które kupilismy ale jeszcze nie wiem gdzie je pochowany:-) następny zakup??? Komoda!!!!:-)

*Wzmacniająca mieszanka O. Sroki przeciwko poronieniom*

koszyczek rumianku- 100 gr
owoc róży - 100 gr
liść melisy - 50 gr
ziele dziurawca - 50 gr
liść mięty pieprzowej - 50 gr
kwiat nagietka - 20 gr

Zioła zmieszać, wsypać łyżeczkę na szklankę wrzątku, naparzać pod przykryciem 20-30 min. Pić raz dziennie przed spaniem. Można osłodzić łyżką syropu malinowego lub z czarnej porzeczki.

malika89 Malikowe pamiętnikowanie 14 września 2015, 20:54

Kilka słów o badaniu iMGE, które jest dostępne u mojego ginekologa.

Co to jest iMGE Test™?
INVICTA Miscarriage Genetic Evaluation Test (Diagnostyka Genetyczna Poronień) - iMGE Test™ ito grupa analiz materiału z poronienia wykonywanych technikami biologii molekularnej, dzięki którym uzyskujemy informację nt. obecności wad chromosomowych oraz dane o płci płodu.

W przeciwieństwie do metod cytogenetyki klasycznej:
- badania nie wymagają hodowli in vitro przed analizą,
- wyniki uzyskuje się z ponad 95% przeprowadzanych testów,
- technika pozwala uniknąć wyników fałszywie dodatnich z powodu zanieczyszczenia materiału komórkami matki.

Dlaczego warto wykonać iMGE Test™?
- Pozwala na wykrycie najczęstszych wad chromosomowych, które są przyczyną poronień
- Umożliwia szybką i wiarygodną ocenę płci płodu
- Metoda NGS pozwala na jednoczesną analizę zmian liczbowych wszystkich chromosomów występujących u człowieka

Wskazania do iMGE Test™
W przypadku poronienia, badanie w kierunku uwarunkowań genetycznych powinno być przeprowadzane rutynowo, w celu ustalenia prawdopodobnej przyczyny utraty ciąży.

Wykonanie iMGE Testu rekomendowane jest w szczególności, gdy poronienie wystąpiło u:
- kobiety decydującej się na ciążę po 35 roku życia
- pary, u której zdiagnozowano nosicielstwo wad chromosomowych
- pary, w której rodzinie występowały wady genetyczne (tzw. pozytywny wywiad genetyczny)
- kobiety, u której występują poronienia nawykowe
- pary, u której programy in vitro w przeszłości zakończyły się niepowodzeniem – mimo podania zarodków o prawidłowej morfologii
- pary długotrwale leczącej się z powodu niepłodności idiopatycznej

Co dalej?
W przypadku stwierdzenia genetycznych przyczyn poronienia, zalecane są następujące działania:
- konsultacja genetyczna
- podjęcie odpowiednich kroków diagnostycznych i terapeutycznych
- Diagnostyka Preimplantacyjna

źródło: www.invictagenetics.pl/diagnostyka-pgd-2/imge-test-diagnostyka-genetyczna-poronien/


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września 2015, 20:56

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)