34t5dz
TO OFICJALNE 
Nasza córka się urodzi 27 listopada o godz 12
taki termin cięcia ustaliliśmy w klinice 
Kluseczka waży 2700gram i spokojnie może dobić do 3500
w ciągu miesiąca przytyła 1kg czyli tyle co mamusia
mam już 6,5 kg do przodu
a jutro zaczynamy 36tc 
24 dc
Wiem, wiem że nie powinnam, wiem że to bez sensu, wiem że o wiele za wcześnie, ja wszystko to wiem, ale to było silniejsze ode mnie, musiałam zrobić ten test. Oczywiście że wyszedł negatywny ale przynajmniej się wewnętrznie uspokoiłam na parę dni 
Objawy jako takie są, lekko wrażliwe piersi, napady apetytu, i to słodkie, mniaaaam, żarłabym non stop czekoladę z pierotem
Matko ja nie jadam tylu słodyczy nawet do kawy, nie jestem słodyczowym łasuchem, a teraz nie przeżyję bez tej cholernej czekolady!
Mam nadzieje że to objaw ciąży bo kuźwa jak nie to tyje na darmo! 
A tak na marginesie córeczka kończy dzisiaj 15 miesięcy

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2015, 14:35
11 tydz.,6 dz.
Jutro mamy mieć badanie przyziemności karkowej i zabieg na obecność komórek rakowych... Strasznie sie denerwuje 
Ciąża rozpoczęta 23 września 2015
8dpo
nic nie czuję
muszę znowu zacząć kolejną już rozmowę o inv z połówką, która ciągle wierzy, że damy radę naturalnie
nie jest to łatwy temat i miałam nadzieję, że uda nam się go ominąć ale cóż, chyba jestem akurat ten co-pierwszy głupi co nie ma szczęścia i biorę to na klatę
"Bez wody można przeżyć kilka dni, bez sensu całe życie"
To zdanie znalezione dziś w internecie zburzyło mój spokój duszy 
Patrząc z perspektywy czasu to cieszę się że mieliśmy w czerwcu takie kłopoty z mieszkaniem i z pracą męża. Dzięki temu nastąpiły zmiany, chociaż bardzo się ich obawiałam to okazało się że były to zmiany na lepsze. Tak sobie żyliśmy bez większych stresów, gnieżdżąc się w małym mieszkanku, mąż codziennie chodził do beznadziejnej, kiepskiej pracy i nie miał większych motywacji na zmianę. Ja już dostawałam szału ze swoją pracą, czułam zostawiam tam kawałek duszy, to pożerało mnie po prostu, czułam się wypalona i zrezygnowana. I nagle wszystko się wywróciło...
Musieliśmy zmienić mieszkanie, mąż dostał propozycję duużo lepszej pracy (niestety w innym mieście). Ja odpoczęłam sobie u rodziców na wsi, żeby odciążyć psychikę zajęłam się ogrodem, warzywami, chodzeniem do lasu, nad rzekę... Po prostu po kilku godzinach spędzonych z rodziną musiałam pobyć sama, wcześniej nawet nie podejrzewałam się o to. Myślę że nie znałam siebie dostatecznie by dostrzec, że nie jestem jednak zbyt towarzyska i żeby poprawić sobie nastrój po prostu MUSZĘ się zaszyć gdzieś na łonie natury, z dala od ludzi, naładować baterie.
Teraz bardziej doceniam męża, jego obecność po dwóch miesiącach widywania się tylko w weekendy. Cieszę się że jest już razem ze mną.
Moja praca też się zmieniła, chociaż ciągle mam "do czynienia" z dziećmi. Ale czuję że to nie jest to, co chciałbym robić w życiu... Zaczęłam się rozglądać za czymś nowym.
Rozmawiałam kiedyś z koleżanką, która była świeżo po zakupie mieszkania. Dziwiła się bardzo że my w najbliższej przyszłości nie mamy takich planów. Czy to z powodu barku pieniędzy? Tak, ale nie do końca w tym leży problem. My po prostu nie wiemy czy chcemy zostać w tym mieście na dłużej.
W planach mamy założenie własnej dg i wydaje nam się że nasz dziki wschód nie jest dobrym gruntem na to...
Chciałabym mieszkać w górach... Mieć śliczny domek, kwiatki na parapetach, własny warzywniak. Być blisko lasu i nie za blisko innych ludzi. Nie wyobrażam sobie więc mieszkania np w bloku, choćby był najpiękniejszy i najnowszy. Ani w szeregowcu... W sumie na typowych przedmieściach, w domu wyglądającym jak ksero innych domów w sąsiedztwie też nie...
Co ja mam za wymagania 
Chciałabym żeby moje dziecko wychowało się z dala od hałasu i zanieczyszczeń miasta.
Bo kiedyś takie dziecko w końcu będzie w naszej rodzince, na pewno 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2015, 14:25
POZYTYWNY TEST CIĄŻOWY
Gwoli ścisłości - NIE jestem w ciąży. Nadal nie staram się o dziecko. Zaznaczyłam pozytywny test ciążowy, by mieć dostęp do kalendarza Belly, którego potrzebuję do badań.
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2015, 17:19
38tc 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/79463a149721.jpg
33 TYDZIEŃ CIĄŻY ( 32t0d) 
Waga 66 kg
Brzuszek 102,5 cm
Biust 93 cm
80 % ciąży za Nami
do TP pozostało 52 dni wg. USG/ 56 dni wg. OM
Od jakiegoś czasu męczą mnie sny, dziwne sny.... Ostatnio śniło mi się,że wyszłam Z Maksem na spacer, była zima.. Maluch był odpowiednio ubrany i opatulony kocykiem ale nie założyłam pokrowca na wózek. Synek popłakiwał z zimna i wiatru a ja nad nim stałam i co... I nic tak się sen skończył
Wyrodna matka ze mnie chyba będzie skoro nie potrafię zadbać o swe dziecko, o jego dobrostan
Dziś za to śniło mi się, że byłam w jakiejś fabryce/magazynie - tak tak - takim szarym i pustym miejscu. Nagle pojawili się nie wiadomo skąd lekarze, położyli na mnie podkład do przewijania i zakomunikowali że rodzę.. Warunki kurde super na przywitanie mojego pierworodnego nie ma co, a ja myślałam tylko o czym ??? A no o tym że nie mam ciuszków na przywitanie Maksa, wykrzyczałam to lekarzowi a on na to że mąż dowiezie...I znów koniec snu..Porąbany był jak nie wiem co. Nie pamiętam skurczy, bólu ani wypierania Synka. Nic. Siada mi kurde na banię chyba i lekki stresik zaczyna się pojawiać przed nieznanym....Wiem jedno, pragnę Synku abyś był zdrowy ,
i nie chcę rodzić w opuszczonym magazynie 
Po tych wrażeniach nocnych musiałam sobie poprawić jakoś humor i ukręciłam ciacho. Takie kruchutkie z gruszkami i pianką. Pychotka :

Dobrze, że za tydzień kolejna wizyta u mojej Pani doktor, uspokoję się i upewnię że wszystko OK. Zamierzam teraz do niej chodzić co 3 tygodnie, a potem na KTG. Dziewczyny a jak często wy chodziłyście/chodzicie na wizyty w końcówce ciąży ???
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2015, 21:02
Byliśmy w tej całej Warszawie w Novum. Generalnie wyjazd trochę bez sensu pod względem medycznym, bo nic się nie dowiedzieliśmy. Androlog popatrzył na prawidłowe wyniki CFTR, na zalecenia od genetyczki o zrobieniu PGD i stwierdził to co genetyczka, że to są zalecenia tylko i my mamy decydować, czy chcemy tego PGD, czy nie. Po czym nastąpiło podanie ręki, uśmiech, gratulacje powodzenia i że teraz na pewno się uda.... bla, bla, bla.
Ja nie wiem czego chcę. Mąż zadecydował, ze zostajemy w Novum na jedną próbę. Jeśli się ona nie powiedzie, to przenosimy się do Invicta Wrocław na to PGD. No i dobrze, niech tak będzie. Ruszamy z koksem, koniec marazmu, trzeba iść z tym grajdołkiem do przodu!!!
W przyszłym tygodniu dostanę okres, po okresie histeroskopia. Koło 21-22 listopada zaczynam zastrzyki na wyciszenie, bo będzie protokół długi. Ewentualny transfer zapewne będzie zaraz przed Wigilią.
Ale generalni wyjazd do Warszawy udany. Przede wszystkim dlatego, że zjadłam standardowo pyszny tajski obiadek, składający się z kalmarów w mango, zielonego curry z krewetkami, a na deser tapiokę w mleczku kokosowym
Mniam.
32 tc (31t4d)
Dzis dostalismy skanem umowe cesji gruntu, na ktorym lezy chodnik miedzy 92 letnia staruszka - oficjalna wlascicielka, a gmina
jednak wyobrazcie sobie, ze sie podpisala sama
jeszcze ma ta umowe zaakceptowac jutro rada gminy, potem czekanie kilka miesiecy na pomiar terenu przez geodete, a na koniec - akt notarialny... Niby wszystko zmierza w dobrym kierunku i stad nasz bank zgadza sie jednak na kredyt - ale... Ja sie troche obawiam co bedzie, jak sie staruszce umrze przed dopelnieniem tych wszystkich formalnosci? 
Poza tym chodze dzis caly dzien w pizamie, o rany, jak mi sie nic nie chce
moj S pracuje, dzis poszedl do sadu na konferencje, potem zapowiedzial sie z wizyta w sklepie... A ja leze i kompletnie nic mi sie nie chce. Stan na dzis: + 8 kg, moze nawet odrobine mniej. Od rozpoczecia przygody z cukrzyca ciazowa trzymam sie caly czas tej samej wagi... Mam tylko nadzieje, ze wszystko z Maluszkiem ok - bo cos ostatnio mniej go czuje. Jestem dobrej mysli, bo juz nie raz tak bylo - a jednak wszystko bylo w absolutnym porzadku 
Tak bym chciala, zeby wszystko sie powoli zaczelo ukladac w jedna calosc - dom, samochod, rodzinka... Juz nie moge sie tego doczekac 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2015, 15:46
POZYTYWNY TEST CIĄŻOWY
Gwoli ścisłości - NIE jestem w ciąży. Konto na OvuFriend założyłam jakiś czas temu jako wsparcie w obserwowaniu mojego ciała i pomoc w przyszłym planowaniu rodziny - o dziecko również nigdy nie podjęłam oficjalnych starań. Jakkolwiek zboczenie to nie zabrzmi: interesuję się psychologią i biologią kobiet w ciąży. Spokojnie: bez niczyjej zgody NIE prowadzę żadnych badań, notatek, wykresów - nic z tych rzeczy. Robię to jedynie hobbistycznie, sama dla siebie ciekawię się ludźmi. BellyBestFriend jest o tyle dobrą do tego platformą, że opisuje dokładnie i szczegółowo prawidłowy przebieg ciąży, informuje kobietę o tym, co dzieje się w jej ciele, pomaga prowadzić przejrzysty kalendarz. Na forum udzielam się jedynie, by zaspokoić swoją ciekawość.
Jeśli chciałabyś wziąć udział w badaniu, napisz do mnie prywatną wiadomość.
Kolejny szary dzień. Chodź słońce za oknem dla mnie ponuro typowo depresyjnie. M złożył dziś wniosek na kredyt więc może uda nam się kupić mieszkanie. Myśli zajmę czymś innym bo krążą jak zwykle wokół dziecka. Fajnie jakby się wszystko udało kąt czekałby na nowego lokatora
Jutro zaś wizyta u doktorka zobaczymy co zaś wymyśli. Ovitrellu brać nie będę bo sensu nie widzę. Bo po co brać jak M będzie dopiero w sobotę nad ranem??
11 tydzien
(10t+5d)
Kurcze wiedzialam ze mnie dopadnie ból zęba. Wrrr zaniedbalam troche to przed ciążą to teraz mam nauczke. A najgorsze jest to ze jest on do usuniecia i nie wiem czy lekarz w 1 trymestrze bedzie chcial wyrwac. Ale moze choc zatruje na 2 tygodnie a jak zacznie sie drugi trymest to go usunie.
a tak ogolnie to czujemy sie bardzo dobrze, spanie przeszlo choc ogolnie mam mniej energii niz przed ciaza. Dzis wogole ciazowo sie nie czuje. Ciekawe co tam u mojego maluszka serxuszka slychac. Stesknilam sie za nim i chcialabym juz go zobaczyć. ...
11 tydzien
(10t+5d)
Kurcze wiedzialam ze mnie dopadnie ból zęba. Wrrr zaniedbalam troche to przed ciążą to teraz mam nauczke. A najgorsze jest to ze jest on do usuniecia i nie wiem czy lekarz w 1 trymestrze bedzie chcial wyrwac. Ale moze choc zatruje na 2 tygodnie a jak zacznie sie drugi trymest to go usunie.
a tak ogolnie to czujemy sie bardzo dobrze, spanie przeszlo choc ogolnie mam mniej energii niz przed ciaza. Dzis wogole ciazowo sie nie czuje. Ciekawe co tam u mojego maluszka serxuszka slychac. Stesknilam sie za nim i chcialabym juz go zobaczyć. ...
Dzisiejszy dzien w pracy nawet ok ale bez szału... cały czas myślę o nadchodzącej @ i co chwila tu zaglądam.. nakręcam się niepotrzebnie.. Dziś temp 37 ale nie wiem czy dobrze mierze, czekam do piątku i mam nadzieje że @ nie przyjdzie..
A tak pozatym tonic mi się nie chce.. Najchętniej zawinęła bym się w koc i przespała do piątku;))
Przegladam i podgladam inne pamietniki. Troche mnie irytuje, ze na liscie sa tez te, ktorym sie udalo. Moze nie irytuje, ale deprymuje.
Dlaczego system nie przenosi ich gdzies, lub nie oznacza jakos. Zeby swiadomie klikac lub nie.
A tak to klikam, wczuwam sie i czytam, az tu nagle "ciaza rozpoczeta ..." i ze mnie uchodzi powietrze.
To chyba zazdrosc.
I tez zauwazylam, ze nie ma juz "rebe" i "mimbli", pokasowaly wszystko, sledzilam je juz jakis czas.
Tak jakos smutno mi sie zrobilo.
No i patrzac na moje wyniki, to najgorzej nie wiedziec co jest zle.
Bo jak u mnie wszystko OK, to o co cho?
Nawet nie wiadomo co leczyc, co lykac, co wycinac i co wklejac.
Wszyscy mowia wyluzuj, ale ja juz nie chce wiecej luzowac. Ja chce wiedziec, byc swiadoma. Miec plan i go realizowac.
3dc
nie pisalam, bo wyjechalismy na weekend. Bylo cudownie, w koncu sami- we dwoje. Pomijajac to, ze okres dostalam.. Nie rozumiem mojego organizmu. Czasem czuje, ze robi mi na zlosc. Wyjechalismy w ten weekend, bo myslalam ze okres dostane w srodku tyg. Przeciez zawsze spoznia mi sie conajmniej 2 dni. W sensie cykle mam powyzej 30 dni. A tu co? Niespodzianka. 28dc jak w morde strzelil. No nic..zwiedzanie bylo, z co poltora godzinnym bieganiem do wc. Bolal mnie brzuch, wzielam jakis zwkly Panadol i bylo spoko. Az dziwne. Chyba po tym laparo troche sie polepszylo. Wczesniej jak dostawalam okres, to przez endomende nie moglam ruszyc sie z kanapy. Od dzis znow jestem na clo. Planuje isc do lekarza za jakies 10 dni zobaczyc, co tam sie dzieje. Najgorsze, ze musze isc do jakiegos niezbyt rozgarnietego bo innej mozliwosci tu gdzie mieszkam nie ma.. I przeziebienie znow zaczyna mnie rozkladac...
No czyli jednak jesteśmy w kolejnym sezonie... taaak to już 37 ... Czas leci, a ja za 4 dni będę musiała zmienić wiek w notatce na początku ...
Postanowiliśmy że do obsady dołący Castangus. Wspólny przyjaciel większości bohaterów. Ponoć szczególnie łasa na jego wdzięki jest Prolaktyna. Jest dobrym kumplem Temparatury, pewnie dlatego że ma pozytywny wpływ na Progesterona...
Mam nadzieję że scenarzyści postanowili nie podpisywać kolejnego kontaktu z Miesiączką, albo przynajmniej jego ważność wygasa wraz z końcem roku... Szczerze to chyba najnudniejsza z bohaterek i tak na dobrą sprawę to jej obecności w serialu jest zupełnie nie potrzebna... Baa utrzymują ją tylko po to żeby pojawiła się w kilku pierwszych odcinkach, i na sam koniec zafundowała wszystkim rozczarowanie? A idź Pan w Ch.j z taką robotą ...
Mam dosyć... Zaczynam brać dupka na wywołanie... @ miałaby być w czwartek, ale jej nie będzie bo bez wspomagania ten cykl będzie się ciągnął w nieskończoność... Taka prawda...
Wyniki progesteronu w czwartek i wtedy też wizyta u gina...
Na dodatek dziś się źle poczułam... Słabo mi było, nogi jak z waty, czułam jakby mi było niedobrze i na dodatek brzuch bolał... Rano z lewej strony, coś jakby jajnik, a po południu z prawej strony, ale nie wyglądało to na jajnik, więc nie wiem co to było... Może coś się tam dzieje niedobrego, muszę lekarza poprosić o to, żeby sprawdził, czy czegoś na usg nie widać...
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 listopada 2015, 07:39
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.