24t5d

Wczoraj miałam "przyjemność" wypić ten słodki specyfik.. Wyniki na szczęście dobre. Za to morfologia jeszcze gorsza niż ostatnio, a w moczu wyszły dość liczne bakterie. Poza bakteriami na szczęście żadnych innych odchyleń, więc mam brać żurawit. Oby pomogło.
Mam już też z głowy wizyty u dentysty (chyba, że coś się jeszcze przypląta).
Filipek szaleje - bardzo lubi okolice mojego lewego jajnika...Może nie jest to najprzyjemniejsze uczucie ale KOCHAM TO!! 
Za tydzień chyba pojedziemy po łóżeczko i komodę z przewijakiem!
Już nie mogę się doczekać 
10 cs
24 dc
Minał miesiąc od mojego poprzedniego wpisu, minął miesiąc sama nie wiem kiedy. Czy coś sie w moim zyciu zmieniło? nie, a czy w mojej głowie? tak
Miesiąc był bardzo pracowity, co mnie bardzo cieszy bo udalo sie zarobic na wspominany remont, ktory zaczyna sie wlasnie dzis. Pomaga nam moj tata, widze ze tez mu zalezy i widze ze mam w kolo ludzi ktorzy mnie kochaja.
Poza tym jakis czas temu rozmawialam z moim mezem, że moze trzeba rzeczywiscie trzeba odłożyc te starania dopoki finansowo i remontowo nie wyjdziemy na prosta tak zeby nie wyszlo ze zajde, zapozyczymy sie a wszystko w kolo bedzie lezec i wtedy powiedzial mi cos co przekonało mnie ze nie warto czekac, ze jesli zajde to pieniadze nie beda problemem, ze nawet spod ziemi je wyciagnie, ze chodzby mial po nocach wszystko robic sam to, to zrobi- zeby tylko bylo na czas i tak jak trzeba kiedy dziecko sie pojawi.
Rozczulil mnie tym na maxa.
Mój proces zbierania sie w sobie moze jeszcze trwa, ale prawda jest taka, ze chcialabym do konca roku zalatwic wszystko kwalifikacje tez, mam nadzieje ze kasa sie jeszcze znajdzie, jesli nie to wezmiemy na poczatku roku kredyt. I in vitro.
Boje sie strasznie, ale skoro to jedyna droga to nia pojde, musze tylko jeszcze nastawic sie na to ze nie od razu moze sie udac i zeby sie tym nie zalamywac.
Bedziemy rodzicami - to wiem napewno.
Na dobry początek II trymestru trochę pamiątkowych fotek 


A TU brzuszek 10t2d

A tu 12t6d

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 listopada 2015, 10:44
Dziś wychodzimy!
Tak jak myślałam- beta 0,7.
W poniedziałek wizyta u lekarza i zaczynamy przygotowania do in vitro. Czuję trochę lęku przed samą procedurą ale z pewnością będę próbować.
I smutno mi trochę...
15t+5d
W środę (04.11.2015 r.) mieliśmy kolejną wizytę u lekarza. Ogólnie to wszystko jest dobrze, wyniki badań w porządku. Podglądaliśmy naszego okruszka, widziałam jego pięknie bijące serduszko i... nasz okruszek najprawdopodobniej ma coś między nóżkami
Lekarz powiedział, że na 90% będzie SYNUŚ ❤
Progesteron, LH, FSH i prolaktyna - hormony niezbędne do zajścia w ciążę
Do zapłodnienia potrzebne jest nie tylko jajeczko i plemnik. Muszą współgrać ze sobą cztery hormony, które tworzą warunki sprzyjające zajściu w ciążę i dbają o jej niezakłócony przebieg. To progesteron, hormon LH, folikulostymulina (FSH) i prolaktyna. Niemałe znaczenie ma też oksytocyna.
PROLAKTYNA: Kiedy warto zbadać poziom prolaktyny?
Prolaktyna to hormon wydzielany w przysadce mózgowej. Zbyt wysoki poziom prolaktyny może być przyczyną poważnych kłopotów ze zdrowiem. Zbyt duże stężenie hormonu prolaktyny we krwi może świadczyć o poważnych chorobach i bywa niebezpieczne. Masz nieregularne miesiączki, nie możesz zajść w ciążę? A może skarżysz się na bolesność piersi? Zbadaj poziom prolaktyny.
ZRODLO: http://www.poradnikzdrowie.pl/szukaj/za%20wysoka%20prolaktyna
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 listopada 2015, 12:05
Niech ten 6 listopada będzie już tym dniem zmian. I czegos co ruszy mnie do przodu.
A wiec jeszcze jakis czas temu wybralam gamete w łodzi jako klinike w ktorej chce miec in vitro. Troche z polecenia przez jedna pare. Potem zaczelam troche czytac grzebac i tak sama do konca nie bylam przekonana. Poza tym z Krk do łodzi... jest kawałek i czy te wyprawy mnie nie dobija. Potem pomyslalam o Gymcentrum w Katowicach, mam duzo blizej a tez ze slyszenia bylo wszystko ok. mialam tam upatrzonego jednego gina (tak bardziej z ryja) do ktorego sie umowie na wizyte i zobaczymy. Ale potem znowu zaczelam czytac i weszyc na forach glownie na bocianie i niestety klinika nie ma pozytywnych opinii, wiecej jest tych negatywnych. Do tego pisza ze mimo ze ma sie komplet badan (tak jak ja np meza) i to aktualnych wszystko kaza powtarzac u siebie, ze jest tasmowka, lekarze mowia pol slowkami, ze wizyty sa krotkie i jak sam nie dopytasz to nie wiesz nic.
Wiec tez zrezygnowalam.
I tak mi dzis zaswitalo. To Macierzynstwo w Krk do którego jezdzilam z mezem, mamy wszystkie badania z tamtad (Te jego) androlog tez w sumie odeslal mnie do jednego gina tam (krzysztof Mirocki) zeby mogli cos ustalic, ja wtedy mialam z tylu glowy jednak ze nie chce Krk... ale poczytalam o klinice o tym Mirockim i brzmi to naprawde dobrze...
No i mam nam miejscu. Jak mi sie nie spodoba to przeciez nie musze tam zostac...
umowilam sie na 4.12 taki maly prezent na mikolaja.
Wybor lekarza to dla mnie ciezka rzecz bo moj gin to jedyny lekarz do ktorego chodze z wlasnej woli i ktoremu ufam.A teraz musze zaufac kolejnemu. Nie wiem czy dobrze wybralam. Mam nadzieje ze tak. Ze rozpisze mi jakie badania i gdzie mam zrobic zeby przystapic do kwalifikacji.
9dc
Dziś dzień wolny od pracy. Wyspałam się chyba za wszystkie czasy! Tylko pobudka na mierzenie temperatury o 7.30 a potem aż do 10 spałam. Dopiero telefon od ślubnego mnie obudził
Przez chwilę to mnie nawet głowa bolała. Zdecydowanie za długo spałam, ale raz na jakiś czas się należy, nie? 
Na 15 do dentysty idę. Nie chce mi się jak nie wiem co. Ale muszę załatwić już tego zęba i jeszcze jeden mi został.
5 dni do monitoringu. Zaczynam się denerwować. Boże jaka ta ludzka psychika głupia jest. Zamiast się wyluzować to nie, nie potrafię
Tak się cały czas zastanawiam, czy Clo coś zdziałało. Czy te moje jajniki coś się ruszyły. Jeszcze za wcześnie na owulkę, bo to dopiero 9dc. Więc nie wiem czy już sama sobie wmawiam, czy coś tam w tych jajnikach czuję... Nie wiem. Byle do wtorku.
A miało być tak pięknie. Myślałam że dzisiejszego nastroju i humoru nie popsuje mi nic. a jednak....
Jestem wku#wiona na maxa mam ochotę siąść i ryczeć no ale jestem w pracy i nie wypada. Najchętniej zamknęłabym się na zapleczu i zaczęła płakać, łzy stoją mi w oczach. Jeszcze zaczyna boleć brzuch
co jeszcze mnie dziś spotka??
Dziś 13 dzień cyklu. I pierwszy dzień z naszym psiakiem 
Muszę nauczyć się dużej cierpliwości do ciągłego brudzenia podłogi podczas jedzenia hehe
No i cierpliwości na spacerach - to nie takie proste jak myślałam, ale wszystko przyjdzie z czasem
Piesek się aklimatyzuje, wszystko obwąchuje, ale świadomość że daliśmy mu dom i jest taki kochany wszystko rekompensuje 
Wczoraj również odbyłam z moim mężem poważną rozmowę. Przez ten cichy tydzień miał sobie wszystko przemyśleć i wczoraj udało nam się dojść do porozumienia. On zrozumiał swój błąd, ja postanowiłam też, że nie będę bierna i musimy spędzać fajnie czas razem, żeby nasze małżeństwo nie było nudne.
Oby wszystko się udało 
No więc @ nie spóźniła się ani jednego dnia. Nie dała mi nawet złudnej nadziei. Chociaż temperatura, aż do ostatniego dnia dawała mi właśnie taką nadzieję. Cóż, trudno... Wczoraj robiłam badania i wyniki mam takie:
TSH 3-cia generacja : 2,063
FT 3 : 3.39
GT 4 : 1.20
Wyniki mieszczą się w normie, ale zobaczymy co powie lekarz. Wizytę mam dopiero 2 grudnia. Trochę długo, no ale cóż. Jakoś trzeba wytrzymać. Szczerze mówiąc nie wiem jak to teraz będzie z tymi naszymi staraniami. Małż ma dzisiaj bardzo ważną rozmowę i dopiero po tym wszystkim się okaże co dalej. Jestem, a raczej chciała bym być dobrej myśli. Niby się mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, ale bez pieniędzy człowiek nic nie zdziała. Jeszcze ten cholerny remont łazienki, już całkiem przez to jesteśmy spłukani, ale to robiliśmy z myślą o dziecku, zresztą tak jak wszystko inne. A tu teraz nagle, z dnia na dzień będziemy musieli najprawdopodobniej nasze plany o powiększeniu rodziny odłożyć do odwołania. No nic zobaczymy jak to będzie, miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze i nasze plany nie zostaną odłożone na daleką przyszłość.
Zdarzyło mi się dostać @ tylko jeden jedyny raz w zeszłym cyklu właśnie w 40 dc. Zawsze jak w zegarku miałam co 31 dni.
plan na ten cykl- optymizm! nie dam sie zlym myslom i czarnowidzeniu. SophieQ napisala- dzieci przychodza do szczesliwych mam. i tego bede sie trzymac 
powoli tez odstawiam wszystkie suplementy- troche mam dosc garsci tabletek lykanych co rano. w tym cyklu odpadaja ziola ojca Sroki, w przyszlym cyklu bede brala tylko kwas foliowy.
Kiedys na OF byla taka porada, zeby traktowac zajscie w ciaze jak wygrana na loterii- jakos nigdy nie bralam tego na powaznie, ale teraz postaram sie miec do tego taki stosunek. nie spodziewam sie niczego, ale pozostawie w sercu iskierke nadziei na wygrana.
13dc
Boże jak ja za rysowaniem tęskniłam
Jednak przy kartce papieru relaksuję się najlepiej.
Takie to cudawianki powstają, gdy męża nie ma w domu a żonie się nudzi 


Jutro monitoring... Zaczynam się stresować...
Uwagi:
Oprócz podstawowych funkcji progesteron pełni także inne ważne role - działa rozkurczowo oraz wysokie stężenia progesteronu hamują reakcję immunologiczną skierowaną przeciwko zarodkowi na wczesnych etapach ciąży.
Wykrywane w badaniu laboratoryjnym stężenia progesteronu ulegają podwyższeniu jeśli kobieta używa doustnie leki na bazie naturalnego progesteronu (czasem bada się poziom progesteronu właśnie w celu określenia czy dawka leku została odpowiednio dobrana). Laboratoryjne zestawy nie wykrywają natomiast sztucznego progestagenu np. zawartego w Duphastonie, pomimo, że w organizmie działa on identycznie. Stosowanie środków działających miejscowo np. żeli czy globulek dopochwowych z progesteronem podnosi jego poziom ogólny w stopniu mniejszym niżby to wynikało z zastosowanej dawki (stężenie miejscowe jest wyższe niż we krwi).
Nie ma takiego stężenia progesteronu, które wskazywałoby na ciążę przed terminem miesiączki.
Progesteron wzrasta stopniowo w ciąży. Średnio w terminie miesiączki osiąga stężenie 20 ng/ml wzrastając do 40 ng/ml w końcu pierwszego trymestru. Wyższy progesteron zazwyczaj wiąże się z większym bezpieczeństwem ciąży, ale nie ma takich stężeń na podstawie których można by wyrokować co do jej dalszego przebiegu. Zdarza się, że nawet przy bardzo niskich stężeniach progesteronu ciąża rozwija się zupełnie prawidłowo.
Stężenia progesteronu w ciąży mnogiej są wyższe niż w pojedynczej.
Prawidłowa długość drogiej fazy cyklu wynosi przynajmniej 12 dni. Krótsza sugeruje niewydolność fazy lutealnej.
Dzis mam chyba gorszy dzien, wszystko mnie wkurza
jak ludzie parkuja,
jak ludzie jezdza,
moi sasiedzi,
nasz dozorca,
kobieta w sklepie,
moi pracownicy,
pogoda,
spozywczak,
sklep internetowy,
moj telefon,
nawet ovu.
Aaaaa
dobrze ze Macho w delegacji, bo i jemu by sie oberwalo
Napilabym sie... piwa, albo czerwonego wina.
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 listopada 2015, 15:39
Dziś było spokojnie. I całe szczęście bo nie miałam absolutnie siły na uśmiech nr 5.
Posprzątałam biuro i mogę spokojnie iść na tygodniowy urlop. Po drodze zaliczając weekendowe zajęcia na uczelni.
Wspominałam, że studiuję leśnictwo? Nie? No to już informuję 
O 16 jadę do rodziców, ot tak z wizytą.
Nieuchronnie zbliża się @ i z dnia na dzień jestem coraz bardziej zdenerwowana. Nie wiem jak w tym miesiącu zniosę porażkę.
Miłego dnia.
S
Matko, jak bardzo chce mi się dziś spać !! W nocy usnęłam dopiero ok 24 a od 6 rano już się budziłam a teraz jakbym tylko nie była w pracy i mogła przyłożyć głowę do poduszki od razu zapadłabym w sen...
I nadal nie mam apetytu, czasem nawet jestem głodna ale jakoś wszystko gęstnieje mi ustach i staje w gardle,nie mam mdłości ale jedzenie jakoś mi nie wchodzi.
Najlepiej płyny więc pije ciepłą herbatę i wodę, a zaraz skoczę po sok wielowarzywny bo produkty stałe jakoś nie chcą przecisnąć się przez mój przełyk 
Powiem Wam że niby to wszystko jest trochę uciążliwe ale zarazem też piękne i fantastyczne bo to w końcu objawy fasolki w brzuszku!!! wiec nie przejmuję się niczym jak będzie mnie mdlić i będę wymiotować to będą moje najszczęśliwsze wymiociny w życiu :p
Oby tylko wszystko było dobrze i utrzymało się do końca !!!
Dobrze że jutro sobota i tak wstanę rano bo muszę pojechać na Betę ale to zawsze taki luźniejszy dzień.
Bo becie jadę na manicure ale muszę też znaleźć chwilę i posprzątać w domu bo nagromadziło nam się bałaganu przez ostatnie dni...
W niedzielę jedziemy na imieniny mojego brata więc będzie trochę rodzinnie 
Miłego dnia dziewczyny i trzymajcie kciuki żebym nie zamarzła w pracy bo kaloryfery nadal nie grzeją 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.