14 dc.
Pytanie: co mogą robić panie z rejestracji w poradni ?
NIC!!!!
Dobre 2 tygodnie dzwonię o różnych porach by umówić się na wizytę, nosz kuźwa jak nie odkładają słuchawki, to nie odbierają, to zajęte, to łażą po piętrach i proszą by zadzwonić później... Od czego są te kobiety - pytam się?! Mam chęć obsmarować tą nową przychodnię na facebooku, bo mają konto...
Taki ze mnie kuźwa hej.ter za 2 grosze, łuuuu bójcie się, nadchodzę ja i moja furia...
;p
Dziwny ten cykl. Temperatura skacze. Żadnych objawów zbliżającej się owu. Niby lewy jajnik miał mieć w tym cyklu swoje 5 minut. Póki co nie ma nawet sekundy, nie daje żadnych oznak swojej pracy.
Tak, powinien krzyczeć: halo halo owulacja! tu jestem! Śluz też lipny. Łajejuuuuu maruda jestem. Małż mówi, że maruda to moje drugie imię. Lepsze to niż zrzęda na przykład. Tia.
Idę poprawić sobie humor u fryzjera. Później mam genialny plan zrobienia rafaello z kaszy jaglanej. Oby zapału mi starczyło bo kaszę i wiórki kokosowe mam 
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2015, 14:30
Nastepna wizyta 11 grudnia. A badania prenatalne 18 grudnia;) ciesze sie ze przed swietami;) moze juz nawet plec poznamy na prenatalnych:) rodzinie chcemy powiedziec w wigilie. Szczegolnie o moja mame mi chodzi. W tamtym roku stracilam tate dwa dni przed wigilia:( i tak chce chociaz troszke rozweselic ten trudny dla nas czas. Swieta juz nigdy nie beda takie same:(
Jednak przyspieszyłam kwestie ewentualnej cukrzycy na dziś, po co czekać .. Zakupiwszy wczoraj 75g glukozy z przerazeniem poszłam spać, zastanawiając się w kółko - czy dam rade? czy mnie nie zemdli? czy aby nie obrzygam wszystkich na korytarzu .. !?
Stres chyba mnie dopadł do tego stopnia że bardzo źle spałam, co chwile sie budziłam, po 6 stwierdziłam że a może jednak w ten poniedziałek ..
Zacisnęłam zęby i podreptałam. Wzięłam cytryne ale jedna z obsługujących wlała mi tyle wody że zmieściły się może 3 krople .. Wypiłam więc około połowy, wycisnęłam resztę i dało rade. Nie było nawet tak tragicznie. Lekka słabość po jakichś 20 minutach i wszechogarniające ciepło. Przeszło szybko.
Także, bez obaw 
Byłam dzis u chirurga, nic sie ciekawego nie dowiedziałam jutro o 12.15 mam miec usg i z wynikami mam pójsc do chirurga, moze jutro wiecej sie dowiem jak przeczytam opis usg.
Jestem załamana. 
21+2
Po wizycie u prowadzącego. Mała waży już 420 gram, szyjka ładnie trzyma, na usg standardowo rączki w okolicach buzi
I tak cud, że miałam USG, bo jak powiedziałam że miałam połówkowe to już by lekarz najchętniej nie robił
Ale wymusiłam i nie wiedzieć czemu zapłaciłam 30 zł więcej niż zwykle. Ech Ci lekarze... 
Następna wizyta dopiero 17.12.
Boli mnie trochę dziąsło przy jedynkach górnych, właściwie tylko przy nagryzaniu. W aptece mi babeczki nie chciały nic sprzedać, a doktorek mówił, że spokojnie wszystkiego mogę używać. Mam jednak nadzieję, że samo przejdzie (ech naiwna)...
Sierpień jest szczęśliwym miesiącem dla wielu starających się o wymarzone potomstwo.. Cieszę się bardzo ich szczęściem
Ale czy będzie mi dane kiedyś znów dołączyć do ich grona?? coraz częściej w to wątpię 
29 dc
Oj dawno mnie tu nie było. Jakoś się odcięłam od ovu na prawie 2 miesiące. Teraz czekam na @, ale mam cichą nadzieję,że nie przyjdzie :)Staraliśmy się o to z mężem bardzo. Teraz jak wyjeżdża na tak długo to korzystamy jak jesteśmy razem
w tym miesiącu akurat się złożyło że był na ovu w domu
mam nadzieje, że mój organizm tak się za nim stęsknił, że teraz zaskoczyło. Tak właśnie zaszłam w pierwsza ciąże - przez rozłąkę. Z dziwnych objawów zauważyłam, że bardzo się pocę. Zwłaszcza skóra głowy. Musze myć głowę codziennie... To bardzo uciążliwe... No i moja cera.Chyba cofnęła się w czasie. Wyglądam jak w gimnazjum. Pełno pryszczy na twarzy i nic nie działa na ich zapobieganie.
19 dc
Nie wiem czy owulka była czy nie, dopadła mnie jakaś infekcja ale weź się tu dostań do lekarza
na razie walczę sama. Spisuję ten cykl na straty bo śluz owszem był płodny ale z kremowym infekcyjnym:/ ehh może na Święta będę mieć niespodziankę.
kiedy w koncu przyjdzie ta @, faze lutealna mam zazwyczaj 12 dni, a teraz ni widu, ni slychu... mam nadzieje, ze nie bedzie znowu 40 dniowa, w kocu zazwyczaj mam normalnej dluzgosci cykle, ktore mieszcza sie w normach eh...
26dc
od trzech dni bol na okres. BOL PLECOW tzn krzyza okropny
brzucho tez nie daje spokoju. Kurwa znow to samo. Znow sie nie udalo. Kupilam zel, ktory u kogos widzialam w pamietniku, taki niby poprawiajacy jakosc plemnikow. Mezowi sie tak spodobal, ze chce uzywac nawet bez staran, mimo ze problemow z suchoscia nie mamy. Kiedys uzywalismy zeli Durexa, zanim sie staralismy, ale sie dziwnie kleily. A ten jest bezzapachowy, nie klei sie i jest calkiem ok. Pisze a brzuchu czuje jakby jajniki chcialy sie przemiescic do macicy albo eksplodowac. Kupilam juz pare prezentow na swieta. I nawet zapakowalam
ponizej moje wypociny. Ide sprzatac i gotowac, w domu jakby tornado przeszlo. A no i humorki mam mega.. plakalam wczoraj, bo poczulam, ze znow sie nie udalo.. Plakalam jak ogladalam niepelnosprawnego chlopca w uwadze, plakalam bo nie chcial mi sie lod roztopic a nie lubie zamrozonego.. Plakalam, bo maz siedzial w telefonie i nie zwracal na mnie uwagi. Dzisiaj pewnie bede plakac z bolu, taaaaaaaaaak mi sie nie chce podniesc z kanapy 

Ciąża rozpoczęta 29 października 2015
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2015, 13:14
Jestem jeszcze w szoku... Właśnie rośnie we mnie mały Cud, kocham Cię już w tej chwili...kochamy Cię razem z tatą bardzo mocno, proszę zostań z nami :*
Moje Kochane Dzieci, bardzo Was kocham, tęsknię codziennie, nie ma dnia bym nie myślała o Was... proszę opiekujcie się mamusią i waszym malutkim braciszkiem i siostrzyczką, czuwajcie nad nami...
Kocham Was mocno 
Stało się...jedziemy na kwalifikację do rządowego programu!!! Emocje? Strach przede wszystkim...boję się że nas nie zakwalifikuja,boję się że zakwalifikuja,ale każą czekac...a jak już zaczekamy,to boję się że po nowym roku wszystko prysnie jak bańka mydlana...przez piepszoby PIS...boje się...
Ale wierzę,i mam cholernie wielką nadzieję że to właśnie będzie ten krok ,dzięki któremu po tych latach skrajnych depresji w koncu się uda!
Dziś P był powtórzyć badanie żołnierzy.Pani w okienku obiecywala że wyniki będą w poniedzialek,góra wtorek!
martwię się tylko tym ,że przed badaniami wstrzemięźliwość sexualna trwała dłużej niż 5 dni...dłużej niż tydzień...Koło 10 dni.Zastanawiam się czy będzie mialo to wpływ na wynik,a jeśli tak to jaki? Jeszcze tylko moje badania.Jesli planowo dostanę @ ,to 3dc wypada we wtorek,i właśnie wtedy zrobię powtórkę FSH.I narazie tyle.Podobno jeśli lekarzowi będą potrzebne jakieś dodatkowe świeże badania ,to zrobią nam je na miejcu.Odliczamy dni! Trzymajcie za nas kciuki! 
I nie chodzi o to, że ja nie mam uczuć. Po prostu czasem muszę okazywać ich brak, żeby nie zwariować.
nie wiem
Nie wiem co teraz robic... Chyba oszaleje.... Bardzo chce byc blisko z D., ale to za szybko, za wczesnie, za bardzo bede myslec, co jeszcze pare dni temu bylo.
Z drugiej strony fizycznie i emocjonalnie bardzo tego potrzebuje.
bylam dzis w sklepie, mialam taka ochote na piwo. Ale pomyslalam, ze przeciez dla Jagodki to niezbyt dobrze bedzie. Po chwili kupilam dwa.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2015, 20:45
Punkcja zaliczona.. Pobrali 4 pęcherzyki.. Jak to napisal mi mój mąż:... Mam nadzieję że wojownicy będą sprawni...
A ja mam nadzieje ze jajeczka będą dobre i powstaną zarodki.... Czekam z na telefon z kliniki.. Stres mega..
Apteka zaliczona 1200zl
Co do punkcji... Było w miarę ok.. Jajka pobierał dr Polaczek z Ostravy.. przed zabiegiem robiła dr Piekarz..
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2015, 12:49
38t1dz
Za tydzień o tej porze Nelka będzie już z Nami 
Wczoraj na ktg mała mało się ruszała. Musiałam przekonywać, że ogólnie normalnie się rusza. Ale od tej pory zauważyłam, że rusza się słabiej. Tak delikatniej i trochę rzadziej. Wydaje mi się, ze w jakiś sposób zmieniła pozycję. Staram się nie denerwować. Najważniejsze, żeby córunia była zdrowa
no i mogłaby być jeszcze grzeczna 
Wszystko mnie boli. Dosłownie wszystko
masakra jest mi tak ciężko
ale jeszcze tydzień.... w zasadzie mniej niż tydzień
Dzis zaliczylam fryzjera, lekarza i salon meblowy. Jakos jak mam duzo zajec to sie lepiej czuje ze soba. Mniej mysle
Lekarz dal mi skierowania na duzo badan zwiazanych z zespolem antyfosfolipidowym choc, jak to on twierdzi, obstawialby genetyke. Ja nie jestem tego taka pewna i ciesze sie, ze nie obstawal za bardzo przy swoim i zgodzil sie ze mna ze trzeba zrobic wszystkie badania. Jakby tak nie zareagowal to bym sie chyba klocila w tym gabinecie 
A od soboty bedziemy miec juz lozko wiec nastepne dziecko splodzimy nie na podlodze, a po Bozemu, na lozu malzenskim 
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2015, 20:48
32t4d
Siąść i płakać z tymi lekarzami normalnie.
Jak zapewne pamiętacie chodzę sobie ostatnio do poradni patologii ciąży w szpitalu uniwersyteckim (czyli szpitalu nr 3 - krążyłam swego czasu od Annasza do Kajfasza
)
Byłam jakieś 3 tygodnie temu - pani doktor zrobiła USG, po czym "papa" rączką. Na moje pytanie o Clexane (na żylaki sromu) zostałam wyśmiana. I to by było na tyle.
Dziś kolejna wizyta - inny lekarz. USG zrobione - A. waży 2168g, po czym obejrzał mi srom, grzebnął paluchem (swoją drogą tak niedelikatnie, że zobaczyłam nieboskłon), po czym zaopiniował, że ABSOLUTNIE nie ma chuja we wsi, żebym rodziła naturalnie, co podkreślił dobitnie 2 razy. I z zaskoczeniem zapytał "a dlaczego pani nie bierze Clexane?". Aha.
Dostałam receptę, pierwszy zastrzyk w brzuch uskuteczniłam
[przy pomocy pielęgniarki z mojej przychodni - są jeszcze LUDZIE w polskiej służbie zdrowia], a teraz idę płakać i psychicznie przyzwyczajać się o myśli o cc. Spakowaną torbę na poród naturalny mogę wyrzucić / przepakować - na razie nie mogę na nią patrzeć bez świeczek w oczach 
Kolejną wizytę w poradni patologii ciąży lekarz wyznaczył na 21.12 - "wtedy umówimy termin cc". No ale hallooooo, to jest 38tc! nikt nie pomyślał, że może być do tego czasu po ptokach!? 
Dobrze, że w sobotę (21.11) mam wizytę u mojej ginki, bo bym chyba zwariowała od tej niewiedzy, co dalej. Zwłaszcza, że ja naprawdę nie chcę rodzić na Kopernika! Może da się jednak zrobić cc w Żeromskim ... ehhh.
Aaa, "miły" pan doktor dał mi jeszcze skierowanie do poradni diabetologicznej i poradni kardiologicznej (bo nieważne, że chodzę prywatnie). Uśmieję się pewnie, jak zadzwonię jutro, a terminy będą na styczeń / luty
albo i później 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.