Jak to zwykle bywa, jak coś napisałam natychmiast przestaje być prawdą. A więc od wczoraj wieczorem nóżki już nie są za słabe i goblin wspina się na wszystko co może żeby tylko stanąć. A niektóre rzeczy nie chcą współpracować i spada na twarz i ryczy wniebogłosy... Cóż taki etap... Przecież jej kasku nie kupię, musi się nauczyć, że trzeba uważać bo drzwi lubią się przesuwać, a pojemniki wywracać, a nóżki ślizgać po panelach i nawet jeśli nie przestanie się łapać wszystkiego to może chociaż się nauczy jak upadać żeby nie bolało.

Kolejną schizę łapię, bo mi się wydaje, że taka duża dziewczyna z niej już, że coś powinna łapać... A ona nie daje się niczego nauczyć. Na "nie wolno" reaguje zupełnie odwrotnie. Nie rozkminia ani papa, ani kosi łapki, ani brawo, ani kuku, ani nie chce niczego powtórzyć (np. pierdzenia ustami) ani nie reaguje na amam, ani na chodź do mamy. (w sensie nie że wszystko, ale chociaż jedną rzecz mogłaby ogarniać) Jedyne czego się nauczyła to to że nocnik = siusiu. (teraz czekam na siusiu = nocnik, ale to jeszcze się pewnie naczekam) Pewnie ma jeszcze czas i moja schiza jest jak zwykle bezsensowna, bo ogólnie fajna ta moja Zocha jest i widzę, że coraz bardziej kumata i może umie tylko nie chce :D

A jak sobie na początku mówiłam, że żadna Zocha, Zochun itp. Miała być Zosia, Sofi, Zosieńka, księżniczka. A gdzie tam, nie pasuje do niej i już. Jest Zochą, Goblinem ewentualnie Bzykiem :)
No bo kojarzycie Bzyka z brygady rr? :)
2894be5102ce7abfmed.jpg

Anika27 czekamy 24 listopada 2015, 10:38

Dziś 17 dc, a skoku temperatury znów nie ma, czyżby ten cykl znów trwał tak długo :(
Wzięłam się za siebie i zapisałam do klubu fitness, chodzę na zajęcia: zdrowy kręgosłup, yoga, fitball i stretching. Mam nadzieję, że pomogą mi one z bólami kręgosłupa i ogólnie lepiej będę się czuła, a ciało przygotuje się do upragnionej ciąży.

Renia7910 Jak walka z wiatrakami... 24 listopada 2015, 10:43

I dzisiaj plamienie. Co znowu?...

kredeczka91 groszki, fasolki i inne 24 listopada 2015, 10:50

Od niedzieli Maksiu postanowil kopac mame :) niestety tatus sie jeszcze nie zalapal ale za to ja troche spokojniejsza :) czasem uda nam sie bawic w pukanie ;D nerka dokucza ale przynajmniej wiem co i jak wiec biore nospe i daje rade, najgorsze sa noce ale damy rade :) jeszcze tydzien do polowkowych! I swieta coraz blizej, w domu zaczynamy powoli przygotowania, wymyslamy prezenty, szykujemy ciasto na pierniki, robimy uszka i mrozimy wczoraj nawet proszyl snieg bylo tak pieknie! A my konczymy 5 miesiac, dopiero co sie w nim witalam a tu juz koncowka! Chociaz co ksiazka to inaczej czasem 6 mies zaczyna sie 22 tydz a czasem 23 wiec zalezy jak kto liczy ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2015, 17:33

Wczoraj wyszłam ze szpitala. Mały z wagą 1766g. Wodami AFI 5 cm :( Czyli spadły od czwartku... Dostałam skierowanie do Poradni Chorób Zakaźnych we Wrocławiu na konsultacje w sprawie podejrzenia wewnątrzmacicznej infekcji wirusem cytomegalii.
Przyszedł ten wynik właśnie, ale ma zupełnie inne wartości i przedziały jak poprzedni wynik. Co prawda wynik IgM jest zbliżony, ale jednak lekko wyższy. A IgG całkiem inny. Ordynator oddziału przyszedł do mnie i powiedział, że oni jednoznacznie nie potrafią odczytać tych wyników i muszę się wybrać tam, gdzie się tym zajmują... Załamka totalna, jak przeczytałam co powoduje ten wirus u maluszka...
3 grudnia na 12.00 mam do tej poradni. Jeśli coś będzie nie tak, to 9 grudnia na wizycie będę rozmawiać z prowadzącym o cc. Nie umiem się nastawić pozytywnie...

<3 <3 <3 <3 <3 37 TYDZIEŃ <3 <3 <3 <3 <3

37 TC (36t0d)
Waga 68 kg
Brzuszek 108 cm
Biust 95 cm
Za Nami 90 % ciąży
Do TP pozostało wg. starego USG 24 dni/ nowego USG 27 dni/ OM 28 dni


UWAGA !!! Wpis smętny-mętny....

Mój płacz miał wczoraj swoje apogeum ( chyba ) Ryczałam z byle powodu - zresztą prawie jak zwykle. Mąż bezsilny, ja - cała buzia zapuchnięta. Hormony, hormony... Między błahymi powodami przewija się też strach przed porodem ( a jednak ! ) czy dam radę " wypchnąć" małego, czy dam radę z bólem, czy będę pamiętać o oddychaniu i pozycjach które znam z SR... Myślałam że jestem twarda a im bliżej punktu 0 tym gorzej - miętka faja ze mnie po prostu jest :( Do tego Mały wierci się praktycznie non stop, sprawiając mi tym po prostu ból :( :( Mój pamiętnik to se po marudzę a co ! Ja nie wiem to Dziecię moje od jakiegoś tygodnia może więcej prawie nie śpi w dzień a to się wyciąga, naciąga, kopie,kręci bączki TAK TAK ! puka, ma czkawkę non stop.... Czasem już nie daję rady fizycznie...

Wieczorem pomyślałam sobie - ej A. weź się za siebie, nie bądź taka galareta, zajmij się czymś ! Nie tylko komputer-tv-tel i tak na zmianę :/ Bo tak to już jest że jak się posprzątało już cały dom, wszelkie zakamarki, wyprawka praktycznie skończona, wszystko poprane, poprasowane i rozłożone to co Nam pozostało ??? Pomarudzić ... Ale ja się nie dam chandrze. Postanowione ! Dziś spacer z siostrą i postaram się ugadać z koleżanką ze SR na odwiedziny, jutro kino, może wypad na zapiekanki, w czwartek gimnastyka a w sobotę może spacer i odwiedziny u innej kumpeli. No to chyba tyle z planów :):) Uciekam na siusiu nr 8545466.



Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 17:06

5t6d

Jest serduszko! Bije! Słyszeliśmy i widzieliśmy pikającą plamkę wielkości główki od szpilki na monitorku.

Zarodek ma 5,2 mm. :)

Oprócz tego krwiak się powiększył :( i wynosi 18 mm. Mogę przez niego poronić, mogę plamić, a nawet krwawić. Mam leżeć i broń Boże nie dźwigać.

Wszystko w rękach Boga. Musimy czekać.

Nadal mnie mdli.

NovaM Małe Lwiątko 24 listopada 2015, 12:18

Dziś 7t + 5d ciąży.

No cóż... ok, wczoraj się poskarżyłam że od kliku dni mniej męczą mnie objawy i dziś już dały o sobie znać :) jakoś zawsze tak mam że jak się czymś martwię i powiem to głośno to na drugi dzień wszystko jakby się "odczarowuje".

Tragedii niby nie ma ale cały czas jest mi niedobrze i słabo nawet w pracy dziś pytali co ja taka blada... trudno nie być blada jak nawet zapach mydła do rąk przeszkadza i mdli...

Brzuch też czuję znowu, może dzidziuś spał wczoraj i nie dawał o sobie znać ale dziś może nie boli jakoś specjalnie ale czuję takie ciągnięcie w podbrzuszu do tego musiałam się przerzucić na luźniejsze ubranie bo pomimo że brzucha jeszcze nie widać to nawet zapięte jeansy uwierają.
Siedzenie z kolanami pod brodą czy leżenie na brzuchu zaczyna być dla mnie mniej komfortowe.

No to takie moje subiektywne objawy i mam nadzieję że nie świadczą o niczym innym jak o zdrowej i prawidłowo rozwijającej się ciąży :) ale oczywiście zanim nie zrobię USG i nie posłucham bijącego serduszka nic mnie tak naprawdę nie uspokoi.

Zatem oby do czwartku !!!

Pozdrawiam Was ciepło dziewczyny !!

1988 Niepełnowartościowa... 25 listopada 2015, 16:01

No i przyszła małpa wredna... Długo musiałam na nią czekać i robiłam sobie złudne nadzieję. Nowy dzień nowy cykl i nowe nadzieję.
Mimo że mam Tsh w normie zaczęłam brać jod bo 2,5 to zbyt wiele na zajście.

Aaspyr Felietonistka 20 stycznia 2022, 08:57

Ciąża rozpoczęta 30 grudnia 2021

maua7maua Chciałabym, ale boję się ... 24 listopada 2015, 12:38

33t2d

Do poradni nadciśnienia dzwonię od piątku - bez skutku - albo zajęte, albo nikt się nie zgłasza. Wiszę więc sobie na słuchawce, a w międzyczasie jem - co 2h. Ciągle jem, ciągle pichcę, ciągle układam menu na kolejny dzień. Do znudzenia ;) A mimo to waga stoi w miejscu - fenomen tej cukrzycowej diety mnie doprawdy zadziwia :)

A poza tym próbuję znaleźć jakieś pozytywy związane z koniecznością cc. Póki co marnie mi idzie. Ale na piątek umówiłam się z moją środowiskową położną. Mam nadzieję, że ona mnie jakoś podbuduje i wyjaśni, że strach ma tylko wielkie oczy ... Bo ma, prawda!? :)

Caroline Czekam na dwie kreski 24 listopada 2015, 12:44

:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2015, 12:43

Caroline Czekam na dwie kreski 24 listopada 2015, 12:45

oto zdjęcie z wczorajszego USG, moje kochane dzieciątko:)
25ujhwy.jpg biceps ma chyba po tacie hehe:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2015, 12:46

magic1 2 procedura ICSI, musi się udać! 24 listopada 2015, 12:49

Dziewczyny straciłam swoje maleństwa, przestały się rozwijać.
Choć przez trochę po raz pierwszy byłam w ciąży, ta kurwa endometrioza niestety nie pozwala zapomnieć o sobie, jakoś się już uspokoiłam ale przez pierwsze dni po prostu się zapłakałam.
Teraz nie wiem co mnie czeka, wieczorem wizyta u lekarza, i pewnie szpital :-(
Popierdolone to wszystko

guajawa Staranie o drugie Maleństwo 24 listopada 2015, 12:52

27 dc.

CZEKAM ... CZEKAM ... ZACZYNAM SIĘ STRESOWAĆ ... CZEKAM

27+0
90 cm w brzuszku
56 kg (+3kg)
Początek III trymestru!!!
2b1d7386c704b940med.jpg
Wyjazd się udał. Odpoczęliśmy i wyluzowaliśmy. Małemu bardzo się podobało pływanie w basenie. :)
Z nowych info skurcze się nasiliły. Dostaliśmy zwiększoną dawkę magnezu i tydzień próby. Zobaczymy czy pomoże. Jak nie to pewnie do szpitala znowu. Z zewnątrz szyjka się skraca i jest rozwarcie ale wewnątrz zamknięta i długa. Synuś lubi straszyć mamusię. Oby do poniedziałku.

Posiedź Synku w brzuszku przynajmniej do stycznia. :*

Feśka Z kotem w głowie i na kolanach... 24 listopada 2015, 12:59

24.11.2015r. Dzień dwudziesty pierwszy

Piękniej jest niż wczoraj, ponieważ...

- karta szczepień jest; wniosek wypełniony, by przesłali do nowej przychodni,
- Nastka zapisana do nowej przychodni i jutro ma wizytę u pani doktor Marysi,
- była położna i ważyła naszego Żulika - 4270g (chyba nie jest źle, chociaż nie wychodzi równe 20g/dobę) - p. Ania jednak twierdzi, że nie martwiłaby się tym aż tak, bo ogólnie dzieci mają dwa tygodnie na osiągnięcie swojej masy urodzeniowej, a Nastce zajęło to 5 dni.
- dziś w nocy córka obudziła się na jedzenie dwa razy! 2 i o 5, uff! Poczułam ulgę, bo pomimo że wstawanie raz w nocy jest super ekstra wygodne, trochę mnie niepokoiło, że Mała potrafi przespać 6 godzin bez przerwy (wiem, wie, głupia jestem, ale "podręcznikowe" noworodki tak nie mają!) Niby mąż wziął całkowitą opiekę na siebie, ale... ja i tak się budziłam, by sobie na nich popatrzeć. Fajny to obrazek i bardzo rozczulający. A o 5 nie wytrzymałam i po podaniu jedenj porcji mleka dla Małej przez męża powiedziałam, by więcej jej nie podawał, bo ja koniecznie muszę ją piersią nakarmić, poprzytulać... Nastii bardzo się podobało, bo wysłała mi masę rozczulających uśmiechów dziecka szczęśliwego i rozluźnionego :) oto jeden z nich..

IMAG0114_jpg.jpg
pic hosting


- nasza Blond Księżniczka całkiem ładnie i długo trzyma główkę (około 15-20sek.)
(poniżej jej gimnastyka przed wczorajszą kąpielą)

IMAG0104_jpg.jpg
image url upload

- walka z odruchem ssania (nawet gdy Nastka jest najedzona) zaczyna dwać nadzieję na wygraną. Dzisiaj już smoczek nie był tak maniakalnie odrzucany na rzecz wepchania całych niemalże łap do buzi! I dobrze, bo pomimo, że zawsze mówiłam, że smoczki są feee to teraz w domu ich mam chyba z 6 różnych modeli kupionych w nadziei, że któryś łaskawie będzie odpowiadał naszej Księżniczce. Nagle zaczęły odpowiadać wszystkie! :)

IMAG0117_jpg.jpg
image upload no size limit


- i najważniejsze! Wieści z Zakładu Badań Przesiewowych Instytutu Matki i Dziecka - wszystko jest w porządku! ANASTAZJA JEST ZDROWA Bibułka przesłana ze szpitala nie była odpowiednio nasączona krwią i stąd całe zamieszanie! Możemy w końcu odetchnąć z ulgą :)

Chyba czas to uczcić jakimś miłym spacerem! Biorę męża z córką w obroty i ruszamy w drogę, a Uzi niech korzysta z "wolnej chaty". Chyba też mu się coś z życia należy :)

bloodflower nie wiem czy dam rade 24 listopada 2015, 13:03

Musze zaczac myslec i dzialac pozytywnie.

moj aktualny plan t jeszce bardziej schudnac. W kwietniu wazylam 108kg, przed ciaza 94, teraz 97. Przy przyjeciu do szpitala okazal sie, ze mam 162 cm, a zawsze myslama, ze mam wicej :)
Takze zaczynam znow racjonalne odzywianie. chociaz u mnie to nie jest kwestia obzarstwa, tylko niereguralnosci.
Musze i chce isc do przodu.

angelstw wzielam sobie Twoje rady do serca. dziekuje Ci.

Oblecial mnie dzisiaj jakiś strach, niewiem zaczęłam mieć dziwne myśli, bardzo się boję że się nie uda, nie tego ze nie zaszłam tylko bardziej się boje ze właśnie zaszłam ze zobaczę za kilka dni piękne dwie kreski bo ten cień dodał mi wiary że coś może być, tylko boje się ze znowu się rozczaruje, że nie uda mi się utrzymać ciąży, zaczęłam mieć takie myśli, dwa razy to przeżyłam, dwa razy najpierw szczęście i radość a potem rozczarowanie i płacz, niewiem czy uniose kolejny ciężar.

Niewiem czego bardziej się boje tego ze się nie udało i przyjdzie @ czy tego ze się udało, bardziej boje się właśnie ze się udało, zimny pot mnie przeszedł...

Źle się czuje dzisiaj, dosyć ze te czarne myśli mam to jeszcze jest mi niedobrze, spać nie mogę. Martwię się, wiem nie powinnam się stresować bo brzuch zaczyna boleć i szkodze sobie i być może maleństwu które być może już jest, ale jak odsunąć te myśli od siebie, co zrobić by się nie martwić, nie ma rady na to....:-(

Maaaniczka Bóg Nam da. Albo i nie. 24 listopada 2015, 13:48

OKEJ. Temperatura poszła do góry, ale nie na tyle, żeby moje ego zostało odpowiednio połechtane, więc mam co raz mniejszą nadzieję, że to będzie ten cykl.

Zobaczymy, co pokaże jutro.

Zaczęłam po raz 3 czytać książkę "Bóg nigdy nie mruga" R. Brett, gdyż powinna ona wzbudzać we mnie pozytywne emocje, ale chyba lepiej bym zrobiła biegnąc do Lidla po "Grey", przeczytać i iść na całość. Spontanicznie.

W życiu bym nie powiedziała, że to całe "staranie się" jest tak mało spontaniczne. Ale cóż zrobić.

ŻYCIE

Brzuch pobolewa, ale to już się zdarzało. Raczej. W dodatku od paru dni żałuję, że nie mogę zaznaczyć objawu "ciśnie mnie w mózgu". Ciekawe czy detektor ciąży dałby mi za to punkty.

Cóż. Trzeba dziś skorzystać z rad Reginy B. "Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem".

AMEN


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2015, 13:48

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)