6 tydzień

Zdecydowałam że nie robię drugie bety. Nic się nie dzieje a wizyta za tydzień więc wszystkiego się dowiem :)
Do objawów ciążowych dołączyły lekkie mdłości i senność. Wstaję rano i mam ochotę znowu się położyć. Ale nie z moją córką takie numery, jak tylko legnę na kanapie włazi na mnie i dokucza żebym wstała, no cóż :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 grudnia 2015, 15:59

Shafuli Z pamiętników trzydziestolatki 10 grudnia 2015, 14:04

No i chyba po owulce. Była bardzo wyraźna i bolesna i ogólnie wzdęta itp a dzisiaj już spokój. Śluzu praktycznie brak a przynajmniej płodnego. Szyjka nisko i twardsza ( ciężko z tym badaniem ...ja nie kapuje jej do końca :P). Piersi lekko wrażliwe. No i libido spadek totalny :P Teraz czekamy na rozwój sytuacji. Jak co miesiąc :P
tyle jeszcze badan przed nami...
Jak bardzo marzyłabym żeby ich już nie robić ...żeby nie musieć wydawać pieniędzy na lekarzy i kolejne posiewy....żeby w końcu móc się uspokoić ...

Choroba dopadla. Jak dziecko to i ja;/ lapie wszystko co dziecko przyniesie z przedszkola:( katar, gardlo. Dobrze ze goraczki niemam. Jutro wizyta. Jak ten czas zlecial. Oby wszystko z dzidzia bylo ok.

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 10 grudnia 2015, 14:45

Krwawienie (plamienie) podczas owulacji

Krwawienie (plamienie) w środku cyklu bywa nazywane drugorzędowym wyznacznikiem płodności. Przez większość kobiet niezauważane, dla innych jest istotnym objawem świadczącym o okresie płodności. Należy podkreślić, że nie występuje u każdej kobiety, a często jest tak minimalne, że niemożliwe do stwierdzenia. Plamienie związane jest z owulacją i trwa najdłużej 1-2 dni.

Krwawienie w czasie owulacji

Plamienie w czasie owulacji jest zjawiskiem, które możemy uznać za fizjologię. Jest jednym z wyznaczników okresu płodności, który może zawodzić. Ważne jest by podkreślić, że występuje nie u każdej kobiety, nie w każdym cyklu i może być niedostrzegalne.

Cechy charakterystyczne krwawienia owulacyjnego:
- występuje w środku cyklu miesięcznego,
- jest krótkotrwałe, ale może być wydłużyć się do 1-2 dni,
- ma postać delikatnych brązowych bądź różowych smużek w obfitym śluzie okresu okołoowulacyjnego.
Bardzo rzadko widoczne jest jako niewielkie krwawienie żywoczerwona krwią. Jeżeli kobieta zauważy krwawienie owulacyjne to najczęściej jako ślad na bieliźnie. Niemniej zwykle jest niedostrzegalne przez większość kobiet.

Przyczyny plamienia owulacyjnego

Istnieją dwie teorie na temat źródła krwawienia owulacyjnego. Pierwsza mówi, że przyczyną plamienia, jest zmieniające się stężenie estrogenów – jego spadek, który destabilizuje endometrium, powodując zwiewne złuszczanie śluzówki – krwawienie.
Druga podaje, że źródłem krwawienia jest pękający pęcherzyk jajnikowy na powierzchni jajnika. Jajnik posiada w swoim wnętrzu liczne pęcherzyki jajnikowe, które pod wpływem zmieniających się stężeń hormonów płciowych ulegają dojrzewaniu i powiększaniu. Ostatecznie wyselekcjonowaniu do ostatecznego rozwoju ulega 1, niekiedy 2. W wyniku działania hormonów przysadkowych – głównie LH, następuje pęknięcie pęcherzyka jajnikowego i uwolnienie komórki jajowej w pobliżu strzępek jajowodu.
Jedna z teorii wskazuje na to, że podczas wychwytywania komórki jajowej, także niewielka ilość krwi może przedostać się do światła jajowodu. Dalej w wyniku transportowania komórki jajowej w obficie wydzielanym śluzie, pod wpływem ruchu rzęsek jajowodu komórka jajowa jest przemieszczana do światła macicy, w celu potencjalnego zagnieżdżenia.
W przypadku, gdy krew nie zostanie wychwycona przez strzępki jajowodu może być źródłem dyskomfortu w podbrzuszu i w okolicy kości krzyżowej. Patologiczna wydzielina gromadzi się w rejonie zatoki Douglasa dając dolegliwości pacjentce. Niemniej jest to taka ilość, że niezwykle rzadko może skutkować wyżej wymienionymi objawami.

Objawy owulacji

Innymi objawami, które potwierdzają, że występują dni płodne jest:

- wzrost temperatury ciała – odpowiada za niego wzrost stężenia progesteronu w organizmie kobiety, zazwyczaj podwyższenie temperatury w czasie owulacji nie przekracza wartości 0,5°C.
- zmiana ilości i konsystencji wydzieliny pochwowej – charakterystyczny jest wzrost ilości wydzieliny z pochwy, która staje się lejąca, niektórzy porównują ją do postaci białka jaja kurzego. Za tę zmianę odpowiada wzrastające stężenie estrogenów, które wydzielane są przez rosnący pęcherzyk jajnikowy – jest on coraz bogatszy w komórki ziarniste, które odpowiadają za produkcję hormonów pierwszej fazy cyklu.
- ból owulacyjny – może wystąpić jednostronny ból podbrzusza w okolicy pachwiny, za co odpowiada pęknięcie pęcherzyka jajnikowego na powierzchni jajnika, nie jest powszechnym objawem.

Plamienie owulacyjne a krwawienie implantacyjne

Plamienie owulacyjne występuje w środku cyklu, czyli w przypadku najczęstszych 28-dniowych – około 14 dnia. Z kolei plamienie implantacyjne ma miejsce tydzień później – około 21 dnia cyklu, co wynika z fizjologii procesu zapłodnienia i zagnieżdżania zapłodnionej komórki jajowej w błonie śluzowej macicy.
Implantacja zarodka polega na niszczeniu powierzchownej warstwy błony śluzowej macicy przez enzymy trawienne wydzielane przez zarodek, co umożliwia jego dotarcie do warstwy gąbczastej, bogatej w materiał odżywczy, dobrze unaczynionej.

Inne przyczyny krwawień w środku cyklu

Wśród innych przyczyn krwawienie lub plamienia w środku cyklu może być:

- endometrioza – przedłużające się i bardziej nasilone krwawienie w środku cyklu może być objawem endometriozy – wzrastające stężenie estrogenów powoduje rozrost endometrium, które znajduje się poza jama macicy, dając objawy w postaci krwawienia,
- stosowanie antykoncepcji hormonalnej – szczególnie w pierwszych miesiącach jej przyjmowania, zwłaszcza w przypadku nieregularnych godzin zażywania preparatów,
- polip szyjki macicy – szczególnie wyraźne jest krwawienie po stosunku,
- polip jamy macicy – jest to zgrubienie nieprawidłowego endometrium wyściełającego jamę macicy, skutkuje krwawieniami pomiędzy miesiączkami o różnym nasileniu,
- urazy szyjki macicy.
Ważne jest by skontrolować dodatkowe objawy bądź zgłosić swoje wątpliwości lekarzowi w trakcie rutynowej wizyty w celu wykluczenia innych możliwych przyczyn plamienia. Niekiedy pary starające się o dziecko nadają krwawieniu owulacyjnemu większe znaczenie.

ZRODLO: http://wylecz.to/pl/choroby/ginekologia/krwawienie-plamienie-podczas-owulacji.html

2+... Nadzieja nie umiera! 10 grudnia 2015, 16:25

13 dc

Ostatnio mało czasu i sił na pisanie pamiętnika. Większość mojej energii koncentruje się na kończeniu pracy mgr..choć jeszcze trochę zostało.
Wczoraj byłam na usg. Pęcherzyk jeszcze za mały, także owulacja będzie jednak trochę później. W sobotę jeszcze jedno usg, żeby sprawdzić, czy dobrze rośnie. Oprócz tego luteina, może coś to da. Zamierzamy wykorzystać ten cykl ile się da. Tak bardzo chciałabym jeszcze zdążyć zajść w ciążę w tym roku..ech.
Niedługo Święta..a poważnych zmian jak nie było tak nie ma :( mam nadzieję, że do świąt jednak wszystko się rozstrzygnie i będziemy mogli w końcu zacząć na dobre nasze wspólne życie i starania :)
Zabieram się za pisanie pracy..w środę muszę zawieźć kolejną część.
Standardowo trzymam kciuki za Wasze pozytywne testy ! :)

Jutro będzie ważny dzień, ważna data, bo za jakiś miesiąc dodam tutaj wpis:

Ciąża rozpoczęta 11 grudnia :)

bo dzisiaj zaczęłam plamić i jutro zapewne @ się rozkręci :) I od soboty ruszamy z puregonem. Mam nadzieję, że fasolkę przetransportujemy pod moje serce jeszcze w tym roku i już cały 2016 spędzimy w trójkę :) Boję się bardzo tego wszystkiego ale tyle dziewczyn daje radę to ja nie dam? Mąż mi mówi że jestem niepoważna bo przecież tak na to czekamy to się powinnam cieszyć a nie bać. A on będzie cały czas ze mną.
Jeszcze tylko jutro, będzie bardzo pracowite bo w pracy mam zastępstwa więc więcej lekcji niż zwykle + odrabiam w domu korki z innego dnia i będę mieć więcej uczniów. Ale w sobotę ruszam w miasto z zapomogą świąteczną :D Chcę kupić prezenty świąteczne i ozdoby do domu :) Dzisiaj za to była rada pedagogiczna i odwołałam wszystkie korki a skończyła się niespodziewanie szybko i mam czas na mały relaks :) Zacznę pisać w końcu drugi rozdział a potem wskoczę do wanny i pod kołderkę z dobrą książką :)

22dc
zaczynam miec objawy okresowe..

8dc


Do czego jest zdolna kobieta walcząca o swoje szczęście?
Czy jest gotowa podjąć walkę nie tylko u lekarza?
Czy będzie szukać różnych sposobów aby dowiedzieć się czy zostanie matką?

No właśnie, nawiązując do tych rozmyśleń muszę Wam coś opowiedzieć.

Już od razu zaznaczam, że w takie wróżby, tarota nie wierzę.
Bardziej obstawiam, że to czysta kobieca ciekawość...


Siedzę wczoraj przed lapkiem a tu na stary telefon dostaję sms. Oczywiście standardowo reklama. Z okazji urodzin tarocista odpowie mi na jedno pytanie.
Tak sobie myślę a co mi szkodzi. I tak nie mam nic innego do roboty. Więc mu odpisuję, czy w tym miesiącu uda mi się zajść w ciąże.
Dostałam taką odpowiedź:

"Angeliko witaj serdecznie. Moje karty bardzo wyraźnie pokazują, że nie zajdziesz w tym roku w ciąże ale i w przyszłym będziesz miała z tym wielki problem. Jak się zresztą okaże to będą problemy z Twoim zdrowiem..."

No i napisał czy chcę znać te powody.
Tak - ciągnę dalej tą konwersacje.

"Karty mówią o złym ułożeniu Twoich organów rodnych ( tyłozgięcie macicy).
(...) Widzę też inne problemy zdrowotne. Powiedzieć Ci jakie jeszcze widzę przeszkody?"

Tak - aby zaspokoić moją ciekawość.

"Widać u Ciebie inne dolegliwości kobiece. Jajniki to Twój słaby punkt. Uważaj na zdrowie. Nie przeziębiaj się i dbaj o plecy - zakrycie. Ale nie martw się wszystko w przyszłym roku wyleczysz i będziesz mieć możliwość zostania mamą. Powiedzieć Ci jakiej płci będzie dziecko?"

No i tu mu odpisałam, kiedy dokładnie zajdę w ciążę. Licząc, że albo nic nie odpisze albo od razu odpisze o płci. (taka komputerowa logika ;) )

"Karty wskazują, że lato będzie dobrą porą i wszystko dobrze się ułoży. Jedyną przeszkodą może być zdrowie, jeśli o nie nie zadbasz. Czy nadal jesteś zainteresowana płcią?"

No i tu mnie troszkę zszokował, gdyż myślałam, że to komputerowo wysyłane jest. A żeby zaspokoić moją ciekawość, która się troszkę rozkręciła odpisałam, że tak.

"Widzę wyraźnie Angeliko, że będziesz miała córeczkę, która urodzi się w znaku Wodnika. Wszystko będzie przebiegało pomyślnie. Nie będzie to dla Ciebie łatwy poród ale najważniejsze, że komplikacji żadnych nie będzie..."


Pisał coś tam jeszcze o podróży i to z dzieckiem ale to już przestało mnie interesować a moja ciekawość została zaspokojona ;)

Wizytę u ginki mam 16 grudnia więc się dopytam o to tyłozgięcie.
Oczywiście tylko i wyłącznie z czystej ciekawości ;)

helutka droga do zielonej kropki 10 grudnia 2015, 16:37

Jutro urodziny, a dziś dostałam najpiękniejszy prezent: zdjęcie twarzy dziecka z profilu (usg) + widok tyłka, gdzie można podziwiać dorodne cohones! :D
Jest facet :D Synek!
Juppii! :D

<3

moonshine minionki rozrabiają 10 grudnia 2015, 16:51

Dziś taki piękny dzień, a ja zdycham. Od rana bolą mnie zatoki, jestem zmęczona i przymulona :( Temperatura spada, w podbrzuszu kręci, prycholi na twarzy i plecach masa, wzruszam się każdą pierdołą, a @ nie przychodzi. Gdzie jesteś pieprzony małpiszonie?!


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2015, 17:43

sosenka Serduszko pod moim serduszkiem 12 lutego 2016, 08:15

Znalazłam bransoletkę :D - uważam to za dobry znak. <3 może nie ten cykl ale następny hmmm?
Okazało się, że jakimś cudem odpięła mi się przy wstawianiu prania. I jak wczoraj odkurzałam to w rogu przy pralce ujrzałam ją :D ach ach ach.

albumina Keep calm and make love :-) 10 grudnia 2015, 17:51

29 dc

Juz dawno zapomniałam, że kiedyś miałam cykle 28 dniowe. Ból miesiączkowy wcale nie oznacza teraz, że ta pojawi się w ciągu kilku godzin. Dużo się zmieniło. I nie jestem z tego zadowolona...

- Jakoś od wczoraj mam ogromny apetyt na słodkie. Tylko wafelki z czekoladą, nic innego. No może jeszcze lody :-)
- Dziś pojawił się lekki ból miesiączkowy oraz ból piersi
- Pojawiło się bardzo dużo kremowo-lepkiego śluzu.
- Jestem potwornie Zmęczona, ale to pewnie przez pracę na nocki.

Zapisuje objawy aż do miesiączki. W styczniu idę do gina i robie podstawowe badania hormonalne - progesteron i testosteron, glukoza i insulina, profil wątrobowy i reszta z tarczycy - anty tg i anty tpo.

30 dc...
Znowu się ciągnie. Nienawidzę tego, że zmienił mi się cykl. Dzieje się coś złego. Przez ten cykl piłam zioła o. Sroki. Jakiś tydzień temu przestałam. Czekam cierpliwie na okres :'(
- Podbrzusze mnie boli, jest takie obolałe, jakby przekrwione, ciągnie przy jajnikach, czuje ostry ból przy kichaniu leżąc na wznak. Juz czułam taki ból podbrzusza jak nie dostalam krwawienia z odstawienia ponad rok temu.

Czekam na okres do poniedziałku lub wtorku.
:-( :-( :-( :-(

31 dc
Jeśli jakakolwiek owulacja była to dopiero w 22/23 dc. A to oznacza, że jeszcze tydzień musze czekać na okres. Chociaż szczerze mówiąc czuję, że tak jak to bywało wcześniej, żadnej owulacji nie było i okres przyjdzie do środy (dziś jest sobota)...
Objawy
-Piersi nadal bolesne, ale zupełnie standardowo
-Brzuch czasami pobolewa delikatnie, czuć, że coś się tam zbiera
- Jajniki juz nie bolą, Podbrzusze juz nie jest obolałe.
Wciąż czekam... :-(

32 dc
W sumie nic nowego się nie dzieje. Odszczekuje to, że podbrzusze nie jest obolałe. Dzisiaj w pracy bardzo wyraźnie je czułam. Nadal bolą piersi, małpowy ból brzucha dzisiaj za to nie zawitał. Czuje w kościach, że @ juz czai się za rogiem ;-) mierzę temperaturę, chociaż nic mi nie powie, bo jak na złość się przeziębiłam.
Właśnie - dopadło mnie przeziębienie - nos zapakowany, kaszel troszkę zaczyna męczyć, głowa przez to wszystko jest taka... Zamulona :-)

33 dc
Przeziębienie pełną parą... Czuje się
f a t a l n i e. Zmęczona, z podwyższoną temperaturą, katarem i bólem brzucha. Nie umiem juz określić tego bólu. Coś jakby na okres, ale dużo delikatniejszy, nie czuć skurczów, tylko tak właśnie delikatnie pobolewa. Ciągle. W pracy czuję dodatkowo kłucie. Niech to się skończy. Czekam maks do soboty. Później dla formalności test i do lekarza. @ w końcu przecież będzie musiała przyjść - Jak nie sama to ją wywołamy ;-)
Keep calm.

34 dc
Przeziębienie odpuszcza. Bardzo dobrze :-)
Brzuch ciągle pobolewa, czasami okresowo, czasami po prostu zakłuje. Piersi nadal bolesne i powiększone. Dzisiaj w pracy co chwile miałam uderzenie gorąca. Teraz w łóżku noga mi dretwieje, chociaż jej nie przyciskam...
Test ciazowy najszybciej w sobotę. Juz raz się pospieszylam, teraz nie zamierzam za szybko panikować. Nadal przecież czekam na okres :-D
Jeśli test wyjdzie pozytywny, będę wniebowzięta, jeśli negatywny, tez spoko, w końcu nie planowaliśmy. Mój M na pewno wolałby opcję nr 2 ;-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2015, 23:45

bobo_frut przyjdź i nie opuszczaj nas 10 grudnia 2015, 17:54

czuję @ wielkimi krokami... :(
jutro pewnie przyjdzie, na weekend, tak jak lubi najbardziej :/
i znów będzie m-c w plecy i dopiero w styczniu kolejne działania, eh... jest mi smutno i źle tu samej :((

Eh mialam dzisiaj kriotransfer ale niestety tak jak mialam 5 zamrozonych zarodkow jeden byl do podania ale niestety bardzo slaby z 14c spadl na 5c wiec nie ma prawie szans ale i tak zdecydowalm sie na to zeby mi go podali ... Ale to smutne czekalam 3 miesiace na drugi transfer a tu taki zawod ;( dlaczego ciagle mam pod gorke czy ktos z takim zarodkiem zaciazyl ? ..


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2015, 18:00

Wkręcił mi się nawyk notorycznego zaglądania na ovu. Tak jakby szansa na zajście zależała od ilości wejść. Jeszcze kilka dni do testowania.

230515 Powrót do punktu wyjścia. 10 grudnia 2015, 18:22

11 dc.
Wczorajszy monitoring wlał we mnie nową nadzieję. Przecież nikt nie powiedział, że nie uda się za pierwszym razem, prawda?
Mamy pęcherzyk dominujący na prawym jajniku, 15mm. Takich rozmiarów pęcherzyk to rok temu po stymulacji Clo miałam w 17 dc i wtedy dostałam Pregnyl... Być może teraz pęcherzyk jeszcze podrośnie i pęknie sam? Oby!
Lekarz przewiduje, że owulacja powinna być w weekend. Jutro idę sprawdzić, jak pęcherzyk rośnie. Boże, jakbym chciała, żeby się udało!
Wszystko co się działo rok temu do mnie wraca - jest mnóstwo podobieństw, miejsca, w których byłam, sytuacje, które przeżyłam... Tylko nie wiem, czy to wszystko wróży dobrze, czy wręcz przeciwnie. Nawet owu ma być z tego samego jajnika, lekarz śmiał się, że to dobry znak.
Obyobyobyoby!

A wiec moj pecherzyk znajduje sie na lewym jajniku i ma 23mm <3

Teraz oby peknal w piatek zebysmy mogli sie wstrzelic ze swoim ;-)

Chciala podac mi pregnyl zeby peknal ale stwierdzilysmy ze poczekamy bo jezeli moj bedzie w piatek w nocy to bez sensu jest mi podawac zastrzyk :-)

A wiec teraz trzymajcie kciuki :-)

A i zapomnialam: mam przodozgiecie ;-)

Mimi86 No więc ivf 10 grudnia 2015, 19:38

Estradiol dzis wynosil 1334 :) pecherzyki urosły wiec dziś zakonczyłam stymulacje podając sobie o 19:00 ovitrelle, punkcja w sobote o 8 rano :):):)

Ciąża rozpoczęta 6 listopada 2015

Lista moich aniołków chyba powiększy się o kolejnego... :((

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)