Po dzisiejszej wizycie nie chce mi się nic.
Szyjka centymetr rozwarcie i co mogło mnie jeszcze spotkać to że mała waży 2100 g i najprawdopodobniej jest tak jak z synkiem Hipotrofia łożysko stare. Chcę mi się wyć jutro jeszcze jedziemy ma 18:40 do specjalisty od hipotrofie ( usg) i ona Nam powie. Jeśli jest Hipotrofia to Szpital jeśli nie to już 14.03 mam stawić się do szpitala tydzień badań i cięcie...
Boję się o Ciebie kija księżniczko kochana... 
12dpo
test ciążowy negatywny.
Odstawiłam luteine wczoraj (szybciej o 2 dni), czyli brałam 8 a nie 10. Poprostu wiem że w ciąży nie jestem a bez sensu przedłużać ten cykl...
Jutro płytkarz kończy wreszcie łazienkę, w sobotę byłam w pracy, a po pracy do samego wieczora sprzątałam poddasze, masakra ile kurzu ile wszystkiego było
gościu docinał płytki, łaził w butach, szlifował pustaki na wanne.. a szkoda gadać,
i dziś znowu to samo! Przyszedł i moment bajzel.
Wczoraj byliśmy z bratem żoną i ich dziećmi u siostry (też ma dzieci) pod Mielcem na 40-stce szwagra. Impreza udana, wróciliśmy późnym wieczorem ale w weekend nie odpoczełam kompletnie. A tu jeszcze rysuje się perspektywa dalszego sprzątania od nowa 
W ten weekend mamy plan z mężem iść do kina na Pitbula 
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 lutego 2016, 16:54
Dziewczyny 
Dziekuje za wsparcie ale ja naprawde nie przezywam tego negatywa 
Fakt faktem mialam ogromna nadzieje no ale trudno 
Wydaje mi sie, ze moj bardziej jakos przezyl ten negatyw niz ja i moze to byc chyba przez to ze ja juz tyle czasu sie staram ze juz przestaje liczyc jakos na ten cud
Dzisiaj kolejny dzień z duuuużą ilością kremowego śluzu i temperaturka idzie w górę. Czuję się jak chwilę przed @ i powinna ona przyjść akurat w weekend, kiedy razem z moim M. będziemy świętować 11 rocznicę naszego związku na wspólnym weekendzie za miastem. Pewnie, że byłoby pięknie gdyby okazało się, że jednak zaciążyłam, byłby to najpiękniejszy prezent i ukoronowanie tych wspólnych, wspaniałych lat, ale nie nastawiam się absolutnie na nic, bo takie rozczarowania wiele mnie potem kosztują...
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 lutego 2016, 18:02
Nawet jesli nie uda mi sie zajsc w tym miesiacu to i tak bede uwazac ten cykl za udany
A raczej nici z ciazy bo tempka nietypowo spadla mi dzis, w 18 d.c. do temperatury niemalze wyjsciowej, a owu wg mnie juz byla w tym m-cu., mimo, ze na wyresie nie jest to zaznaczone
milego wieczorku kobietki 
26dc
dzisiaj zrobiłam ponowne badanie tsh.W listopadzie miałam 4,13.Od tego czasu biorę eutyrox:najpierw 25 mg,później 37,5mg.Myślałam,że będę miała jakiś ładny wynik w okolicach 1-2 a tu" niespodzianka" tsh 3,8.Pani w recepcji znalazła jakąś lukę do mojego gin w Gamecie i jadę jutro na 12.Zobaczymy co na to powie.
Czuję się już mega okresowo,wszystkie objawy włącznie z bólem głowy.
Ciekawe dlaczego eutyrox w ogóle na mnie nie zadziałał.
32dc - 14dpo - dzien do @
Czuje Cie malpiszonie!
Przychodz bo musze mniej wiecej wiedziec kiedy mam isc zapisac sie do ginki po clo 
Tak, tak. Ten miesiac mam na zregenerowanie sil mojej podswiadomosci i podkurowanie sie a od kwietnia dalej bedziemy walczyc 
Nie ma co czekac i odkladac starania;-)
Co do wykurowania to sie znowu pieknie zalatwilam 
Na bank w robocie bo pracuje w przeciagu a jeszcze wyskakiwalo sie przed hale na chwilke przerwy.
No to teraz mam!
Oprocz meczacego kaszlu, bolu gardla, doszla tej nocy... strata glosu 
Ledwo co mowie, kazde slowo dla mnie to ogromny wysilek.
Mam tylko nadzieje, ze szybko mi to przejdzie 
No i przynajmniej juz wiadomo skad ta "piekna" tempka u mnie

14 dc
Rano ok 9-10 bolało mnie mocno podbrzusze i jajniki.Podejrzewam że dziś jest dzień owulki ( chociaż tak naprawdę nigdy nie miałam monitoringu cyklu a czytalam że z tymi objawami owulki to moze byc różnie).
Zaczęłam znów mierzyć tempkę.Zobaczymy czy jutro wzrośnie.
Zapisałam się dzis do dermatologa na 10.03. Równo 6 tyg. po pierwszej wizycie ,tak jak chciała dermatolog.
Mam w planach tego dnia zrobic rano test.
Muszę odpocząć na jakiś czas od OvuFriend, od czytania, sprawdzania, liczenia itd wrócę tutaj napewno. Ale narazie trzeba wziąć głęboki oddech i zebrać siły na dalszą walkę, obecnie czuję że nie daleko mi już do jakiegoś załamania lub depresji. Może tego tak nie widać bo staram się jakoś trzymać ale sama widzę że za dużo tutaj przebywam a później wszystko odbija się w snach. Buziaczki 
Dowiedziałam się przed chwilą że znajoma w 8 tygodniu ciąży. Jestem załamana. W dodatku pół dnia przesiedzialam na toalecie po tych suszonych śliwkach. Musze odpuścić, przykro mi ze się tak nakręcam a gowno z tego jest... Smutno mi cholernie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 marca 2016, 11:58
2 dc. 4cs
Już nawet nie płakałam na tą głupią @...
W tym cyklu ovu z jajnika bez jajowodu więc odpuszczam chyba tempkę...
Będę obserwować śluz i wreszcie założę ogródek na działce:)
J. jak się dowiedział to powiedział ze dalej będziemy się starać. Kochaneczek mój 
29.02 - badanie nasienia.
Co do "badania" to mam chyba już dość tego, że wszystko jest na mojej głowie. Mąż chciał oddać nasienie w domu, ok w końcu będzie to dla niego większy komfort psychiczny. Potem szybko pojemniczek między piersi do samochodem do lab. Kto zanosi pojemniczek i wszystko załatwia? Oczywiście ja
. Kto musi wysłuchiwać od właścicielki lab dziwne komentarze i tłumaczyć się a dlaczego nie u nich tylko w domu? Oczywiście ja
. Gdyby to nie była żona właściciela całej tej kliniki to chyba poszłabym na skargę, a tak to wiem, że nic to nie da. Po prostu następnym razem niech mąż sam wszystko załatwia, od A do Z. Cała odpowiedzialność starań i ból psychiczny towarzyszący im jest tylko jakby po mojej stronie. Kolejny przykład, wczoraj, mąż przychodzi z pracy, ma oddać nasienie, wcześniej idzie do łazienki umyć się. Ja patrzę a ta cholera leje wodę do wanny !!! A jeszcze 2 dni temu mówiłam mu, że na okres starań ma zakaz kąpieli !!!! Uda się, będzie mógł się moczyć w wannie ile będzie chciał. Mam już dosyć tego, że cierpię tylko ja, to ja przechodzę IUI, które bolą jak cholera, to ja dałam się "pokroić" lekarzom, to ja płaczę nad każdym negatywnym testem, to ja faszeruję się różnymi lekami. A on co? Łaskawie jakiś czas temu zgodził się na androvit i jak trzeba to oddaje nasienie.
Ciąża rozpoczęta 4 lutego 2016
Cień cienia ukazał się na teście. Poleciałam na bete. Wyniki w czwartek...
Zdjęcie testu wstawię jak będę w domku.
Witajcie ovufriendki
Czy wiecie skąd tak różne temperatury między cyklami? W tym cyklu uważam że temperatura prawie się nie wacha i jest niska...
Czekam do wypłaty i kupujemy nowe witaminki... dla niego i dla niej.
Jakie wy suplementy polecacie dla przyszłych mam i tatusiów?
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 marca 2016, 09:59
10 dc
Odkąd postanowiłam odstawić tabletki i zacząć się starać (w listopadzie wykupiłam ostatnią receptę i rozmawiałam z ginekolożką o naszych planach) czas wlecze się strasznie. Zastanawiałam się miesiąc temu czy w ogóle zaczynać ostatni blister, no ale jakoś to poszło. Czekanie na krwawienie z odstawienia, czekanie na koniec krwawienia żeby zacząć mierzyć tempki, teraz czekanie na robienie testów owulacyjnych, potem znowu do końca cyklu. Czy w ogóle będę mieć owulację w tym cyklu? Taka trochę mocno waiting game.
Chyba za dużo o tym wszystkim myślę.
Coś ostatnio nie mogę dospać do tej 6:30, budzę się o 5-5:30 i potem jak M. wstaje to najchętniej bym poszła spać dalej. Strasznie bez sensu.
Kładę się spać po 22 i jakoś nie jestem w stanie wyspać tych zalecanych 8 godzin. Teraz nie wiem czy taka różnica godzin pomiaru ma jakieś większe znaczenie? Bo to i tak jest w obrębie godziny, wcześniej też mierzyłam między 6 a 6:30, a nie dokładnie o 6:30, teraz między 5 a 5:30.
Mieliśmy zacząć serduszkować zgodnie z zaleceniami, co drugi dzień i rano, ale jakoś nam nie wychodzi.
1 dc urodzinowego:)
O 12.20 wizyta u gin.Pytanie o tsh,clo,IUI i in vitro.Może coś konstruktywnego wyniknie z dzisiejszej wizyty.Mam bardzo mieszane odczucia co do ciąży tzn.jej prawdopodobnego zaistnienia.Od przekonania,że się uda po prawie całkowitą pewność że jej nie będzie.Wczoraj wieczorem w łazience przemknęła mi myśl o adopcji.
Miłego dnia wszystkim.
No i udalo sie .Bedziemy miec kolejnego dzidziusia
Troche w szoku jestem ze tak szybko klaplo bo w sumie w pierwszym cyklu a przeciez tyle problemow mialam przy chlopcach... W sumie to chyba juz z Arkiem ńie liczylismy ze nam sie uda i stad troche taka naiwnosc z naszej strony a teraz szok ze jest fasolka i ze bedzie nas wiecej.... Nie ukrywam ze troche sie boje jak to bedzie z trojka dzieci. Czy sobie poradzimy finansowo bo wiadomo ze to jest wazne. Bedzie ciasno bo male mamy mieszkanie, stare auto ale damy rade. Na szczescie nie musimy robic wyprawki bo niemalze wszystko mam po chlopcach...A teraz jest najwazniejsze to zeby malenstwo bylo zdrowe bo juz je kocham nie nie wyobrazam sobie go nie miec
Wedlug moich obliczen dzisiaj zaczelam 6- ty tydzien ale wszystko sie wyjasni po wizycie lekarskiej....t
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 marca 2016, 09:25
I po co było się tak denerwować tym usg
Dzieciątko zdrowe doktor nie znalazł żadnych anomalii, wszystko na swoim miejscu
Między nóżkami coś dynda dla mnie wyglądało to jak porządny męski sprzęt ciekawe po kim
Lekarz jednak kazał się nie nastawiać szybko sprowadził mnie na ziemię i wytłumaczył że równie dobrze mogą to być wargi sromowe z łechtaczką. Na płeć trzeba jeszcze poczekać ale to akurat jest najmniej ważne, liczy się to że dziecko ma wszystko na swoim miejscu
Razem z doktorem podjęłam decyzję że testu z krwi nie robimy a za oszczędzone pieniądze kupujemy coś dla dziecka
Z mniej fajnych informacji to znalazł się krwiak w macicy i dwa mięśniaki... o jednym wiedziałam od laparoskopii drugi mnie zaskoczył ale nawet to nie jest w stanie popsuć mi humoru 

9 dzień po owulacji. Jutro test. I bardzo mieszane uczucia. Mam mdłości i kłucie w jajnikach - ale to może być kwestia leków. Wczoraj trochę bolały mnie piersi, ale dziś wszystko wróciło do normy. Lekarz mówi, aby się nie nastawiać, bo skoro tyle czasu się nie udało, to szansa że udało się za pierwszym razem z nowymi lekami jest niewielka. Ja jednak tak sobie myślę, że może jednak te nowe leki zdziałają cuda...jutro wszytko będzie jasne! 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.