Hej Nigiel ja daję sobie 6cykli starań i potem badania też na początku myślałam że rok ale przy pierwszej ciąży mieliśmy trochę problemy staraliśmy się przez równy rok jak coś zaskoczyło mąż zrobił wtedy badania i parametry nasienia nie były zbyt dobre u mnie było podejżenie PCOS i moja stara ginka twierdziła że tylko invitro. No ale dzięki hojności Boga stał się cud. Może to także zasługa tego że w tym cyklu kiedy zaszłam o niczym innym nie myślałam tylko o pracy magisterskiej bo wtedy się broniłam. Może wtedy wyłączyłam głowę i się udało.
Teraz 6 lat później nasze wyniki badań mogły się pogorszyć dlatego chce badania trochę wcześniej zacząć. No i wyłączyć głowy też nie mam na co. O pracy nie muszę myśleć bo ją mam, synek zajmuje moją głowę ale tylko popołudniami bo jak śpi to myśli wracają o bobo:(
A co do wrzucenia na luz to ja jestem takim człowiekiem że owszem powiem wszystkim wszem i wobec że już już nie myślę a głowa robi swoje.
38+5
Kredeczka, dzisiaj wypróbuję zestaw na przyspieszenie i ułatwienie porodu, który zaleciła Ci położna, czyli sex i wiesiołek
Chociaż nie wiem, czy zdążę bo dziwnie się czuję...
Czuję, że poród zbliża się wielkimi krokami. Muszę się dzisiaj ogarnąć i skoczyć do apteki. Może jeszcze zdążę parę razy wziąć ten wiesiołek...
A pod słowami "dziwnie się czuję" kryje się bolesne ciągnięcie w dole brzucha, ale tylko od czasu do czasu, delikatne ćmienie w dolnej części kręgosłupa, częste skurcze, ale nieregularne i bezbolesne, czasem takie rozwieranie tam na dole i takie mrowienie w dolnej części brzucha.
Brzuch lekko mi opadł i strasznie ciąży... Czasem ciężko mi chodzić i muszę go podpierać od dołu. Jak tak ciężki czasami, że nie mogę się wyprostować... Oprócz tego hormony mi buzują, wszystko mnie wkurza. Mój mąż nie ma teraz ze mną lekko... No i miałam przed wczoraj mnóstwo energii, którą spożytkowałam na sprzątanie, a teraz nie mam już siły na nic...
Ząb już nie boli, mogę normalnie jeść i otwierać szczękę. Wychodź Kacper... Chce mieć to już za sobą...
Ciąża rozpoczęta 13 marca 2016
Ciąża zakonczona 13 maja 2016
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 października 2016, 13:30
Wczoraj test owulacyjny wyszedł mi pierwszy raz pozytywny. Tzn. sama nie wiem kurcze. Odczekałam 10 minut i dwie tak samo mocne kreski. Po upływie czasu już ta kreska testowa jaśniejsza, ale dalej widoczna. Pisze aby nie patrzeć później na test, więc powinnam przyjąć, że wynik był rzeczywiście pozytywny?? Dziś test negatywny wyszedł. Zrobię ok. 16 ponownie, aby się upewnić.
Ten cykl jest beznadziejny
W zeszłym dzielnie obserwowałam i było książkowo, ale za wcześnie było "przytulenie" bo chciałam wycelować w te 3 dni przed. A w tym to ani temperatury (ten dupek od 17 dnia chyba mi namieszał, bo jak go zaczęłam brać od razu temperatura skoczyła i z dnia na dzień rośnie, a wiem, że na bank nie jest to okres po owulacyjny bo w dniu jak go zaczęłam brać pęcherzyk miał 14mm), sucho jak pieprz a w zeszłym nieźle to wyglądało. Wczoraj dla pewności przytulenie, ale raczej cudów w tym miesiącu nie będzie 
i lecimy dalej
63dc niedługo studniówka.
w końcu piątunio
męczą mnie wzdęcia.. upierdliwe to jest, ale żadne domowe sposoby nie pomagają.
niedługo oficjalnie weekend 
No i od wczoraj znow mnie P wk... Nie oddzwonil jak mu sygnal puscilam a byl z Olkiem na basenie i troche sie martwilam czy cos sie nie stalo czasem. Dzis rano pow, zeby napil sie jodu. Przyszedl sie porzegnac i pytam czy wypil a on, ze nie bo pil herbate, kawe i bral ten suplement sojowy na obnizenie kortyzolu. Pow mu, ze jak zwykle nie moze zrobic tak jak ja mowie. Zaczal sie wykrecac : a mozna jod pic z ta soja? A ja mu : a mozna to pic z herbata i kawa sadzisz? Co za typ? O tym, ze kawa podnosi kortyzol juz zapomnial, smieszny jest. I jak ma byc miedzy nami dobrze?
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia 2016, 11:18
No i 29dc zamienia się w 1dc wiedziałam po negatywnym teście że nic z tego więc nie przejmuję się tak bardzo, no w końcu czekolada już kupiona:) i piwko też jest w szafie na czarną godzinę pójdą w ruch wieczorem a wieczorem też pewnie będę się żalić mojemu M:(
W każdym razie nowy 6cs rozpoczęty niech teraz się tylko @ skończy i zaczynamy działania:) Oby tym razem były owocne.
wczoraj....
30 brzuszków
30 przysiadów
20 pompek kobiecych
Wynik badań (z dnia 05.04.2016r. /23 dzień cyklu)
Progesteron - 13,76ng/ml
AMH - 4,03ng/ml
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia 2016, 14:58
Mialam wczoraj ciakawy sen, a ja czesto mam prorocze:)
Wchodze do restauracji, widze dwie kobietki z dziecmi machaja do mnie ale ja ich nie znam. Podchodze do stolika a tam brunetka mi mowi ze ona to islanegra (z chlopcem ok 2-3 lat) a druga drobna blondynka mowi ze ona to malaU z malym dzieckiem na reku I z dwoma blizniakami w wozku. Zaczynamy rozmawiac i blondynka mowi ze corke miala poczeta naturalnie po Ivf z blizniakami. Brunetka sie smieje ze z mezem juz mieli podchodzic do ivf gdy dowiedziala sie ze jest w ciazy. Ja te bylam z brzuchem z blizniakami, Tomaszem i Jurkiem. Sen sie ciagnal i ciagnal ale obudzilam sie nie wiedzac gdzie jestem i co sie dzieje. Nie wiem skad mi sie to wzielo ale moze rzeczywiscie cos przepowie:))
Czy to dziś? Puk puk Jaśku? To Ty moje Maleństwo?
Nie jestem pewna, ale Synuś chyba szaleje w brzuszku 
wyniki krwi niezłe, tylko tsh niepokoi idę jutro powtórzyć betę i ft3 ft4 zrobię dla pewności W pn skonsultuję. Boję się bardzo... bardzo chcialabym żeby się udało a przeczucia miewam różne. Wydaje się ze myśle spokojnie i racjonalnie ale jednak sporo niepokoi i dlaczego optymizmu brak? Dzięki że jesteście:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia 2016, 20:47
No i zapomniałam zrobić wpis po wizycie...
Waga mamy: 50kg
RR: 120/80
Morfoligia i mocz w normie 
USG: badanie trwało z 2 minutki, więc mamusia nawet nie widziała co tam się dzieje... informacje od pana doktora: DZIEWCZYNKA - Nasza maleńka Amelka :*
Mam nadzieję, że już tak zostanie:-)
Następna wizyta: 10 maj
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 kwietnia 2016, 23:31
Niby jest dobrze a żyć się nie chce.
Ja się poddałam. J dopiero teraz chce zacząć walczyć - badania, witaminy, itd. Dopiero to zmobilizowało go. A ja już nie mam siły, nie widzę sensu.
Obiecaliśmy sobie,że jeśli wyniki po 3 miesiącach będą równie zle to zgłaszamy się do placówki adopcyjnej. Nie mogę się doczekać 
IUI się nie odbyło ale hormony w moim organizmie nadal są po stymulacji. Wczoraj ból jajników, pewnie po owulacji. Dzisiaj senność, mdłości i zmęczenie. I tak będzie przez najbliższe 2 tygodnie.
Ojej jak dawno nie pisałam 
Tak więc ze zmian tyle że biorę wiesiołek...
W poniedziałek dzwonie do gina by umówić się na wizytę, a od jutra zaczynam biegać... ja rozumiecie... ja i bieganie... oj będzie wesoło;)
20dc
No i stało się, antybiotyk
do tego boli wszystko.
Dziś T. zawiózł mnie na pogotowie i diagnoza zapalenie oskrzeli 
Leżę i się kuruje 
Teraz na pewno już wiem że cykl spisany na straty
Wczoraj wieczorem w końcu poczułam pierwsze kopniaki od małej, bardzo się cieszę 
martwiłam się już, że wszystkie czują kopniaki a ja tylko mrowienia, ale jest dobrze 
Dzisiaj szwagierka przyjechała z rodziną do nas na obiad, znowu teściowa na nas narzekała, a prędzej na mnie, co prawda nie powie mi tego wprost tylko za plecami, ja w pokoju obok ale słyszy, nie wszystko ale słyszę co mówi, kiedyś się tym przejmowałam, nawet płakałam, teraz czuję taki wewnętrzny spokój, ta świadomość że noszę pod sercem CUD jakim jest moja córeczka uspokaja mnie, ciężko mnie wyprowadzić z równowagi, to bardzo dobrze bo się nie denerwuje, a to by szkodziło malutkiej. Chyba będę musiała raz wziąć teściową na badania do ginekologa, ona myśli ze skoro u malutkiej wszystko dobrze to już mogę w domu zapierdalać i wszystko robić, a on dokładnie powiedział ze mam się oszczędzać, ona tego nie rozumie, ciągle mówi ze nic nie robię, ale ja się nie przejmuje tym, mam to gdzieś, ważne by malutka była zdrowa i rosła zdrowo, a teściowa niech se gada 
28 dzień Cyklu
Jejuuuu jutro termin spodziewanej @...
A idź jak najdalej ode mnie, proszę?!
Ale mam stresa, cycki bolą, podbrzusze kluje, leje się ze mnie dużo wodnistego białego śluzu,
O co kaman?
Okresie, spierdalaj.
wszystko zajebiscie. inseminacja za dwa tygodnie. a tu co ? noz w plecy.
anty tpo 133.90
anty tg 351.79
i co teraz? wszystkie wyniki tarczycowe mam w normie. leczylam sie na tarczyce ale juz od roku nie biore nic bo jest dobrze i lekarze kazali przestac brac tabletki
mial ktos taki przypadek ? kurdeeeeeeee 
z mezem dalej srednio, nie widzielismy sie 5 dni. Ja steskniona jak szalona, a on oschly...
Kolejny dzień plamienia. 8dni po owulce.
Chyba znowu nic z tego nie wyszło. Ja juz nie wiem jak i comam zrobic zeby zajsc w ciaze.
Czuje ze kolejny cykl stracony. juz polowa kwietnia prawie, a tu nic.
Aż mi sie pisac nie chce.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.