No gdzie sie ta wredna @ podziewa? Teraz jak sie zapisalam na srode na usg w 2dc to sie rozmyslila
Endokrynolog zaliczony, wit D bardzo sie znowu nie spodobala, teraz zastrzyki albo jakis tam cholecalciferol, zastrzykow nie lubie wiec wyprosilam opcje B, 20,000 jednostek dwa razy dziennie przez 7 dni a potem raz na miesiac, wynik ze miesiac ma byc 80 jak nie to zastrzyki:( Norprolac zwiekszony do 1/2 tabletki ma byc na poziomie przynajmniej 100 albo nizej. Lubie ta babke, konkretna i zawsze ma plan.
Teraz jade do rodzinnego i zobacze co za darmo wywalcze, pewnie niewiele...chociaz skierowanie do kliniki wyrwalam, trzeba miec zdrowie zeby sie leczyc
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2016, 22:45
15 dc
Na weekend byłam w Warszawie, oczywiście już przed wyjazdem się zgubiłam. Wmówiłam sobie, że mam autobus o 12:05, a był o 12:30.
No ale lepiej w tę stronę. Najlepiej się zaczęło robić jak musiałam dotrzeć z jednego punktu do drugiego już w Warszawie, zupełnie sama. Generalnie orientację w terenie mam taką sobie, więc jestem w szoku, że mi się udało dotrzeć do M.
Powrót to już w ogóle hard core, bo podrzucili mnie tylko na przystanek (jechali od razu do pracy) i musiałam sobie radzić sama. Pojechałam z Sulejówka na Młociny bez wpadek.
Ale dobrze, że mnie puścili samą. Teraz jak przyjadę do M. następnym razem, to trafię sama. 
W domu nie aż tak źle jak myślałam, że będzie. Koty jedynie zepsuły dzbanek z filtrem i zalały kuchnię, a tak to ok. Obawiam się, że przyjaciółka, która do nich przyjeżdżała nie zwróciła uwagi na to, że koty nie mają wody w misce, a cały weekend jadły suchą, więc kiepsko.
No ale cóż, jak im nalałam to się nie rzuciły, więc raczej strasznie odwodnione nie są. Zjadły mięsko, wymiziały się o mnie i poszły spać.
Mam wrażenie, że Dżuma podrosła przez te dwa dni, ale pewnie to halucynacje od tego smrodu, który zastałam po powrocie do domu. No, ale kuwety wyczyszczone, okna otwarte, pranie prawie zrobione, jeszcze muszę odkurzyć, podłogi pomyję jutro, a dzisiaj wieczorem spotkanie z przyjaciółmi.
Nie wiem czy dożyję. Prysznic mnie trochę orzeźwił, ale wciąż jestem bardziej senna niż przytomna. 
Nie wiem czy owulka była, czy nie. Dzisiaj pewnie będę pić piwko, więc jutro też tempka nic mi nie powie. Zrobię dzisiaj pierwszy test owu, zobaczymy co tam będzie. Pewnie nic ciekawego. 
21 dc
Łózko jest przecudowne!
Już wypróbowane

Dziś byłam u dentysty bo mialam 6-ke do zaplombowania.Przy okazji okazało się że na ten zębodół po ósemce trzeba robic opatrunki bo mi się zapalenie robi.Tak czulam właśnie od kilku dni że znów coś nie tak.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2016, 18:44
9dc
Mówiłam lekarzowi ze mam cykle 27-34 dniowe, dopiero dwa ostatnie byly jeszcze krótsze. I lekarz mówił ze 27 dniowe to sa w normie.
Jutro mam wizyte i pokaze wynik HSG i zobaczymy co lekarz dalej zleci.
Ogólnie to kiepsko jest z moja psychika. Smutno mi gdy się dowiaduje o ciązach kolezanek, kuzynek. Myślałam, że już mi to przeszło (bo podobnie było po około 2 latach staran) potem jakos mi się poprawiło. A teraz juz 4 lata starań mijaja...
no i oczywiście dziś 9 dc i brak pęcherzyków na aromku... może to i jeszcze za wcześnie ale wiem, że i tak nic z tego nie będzie... porażka.. chyba powinnam iść do psychologa..
26 dzień cyklu
Beta hcg 3.67....
Cały dzień płacze..
Wiem że jeszcze wszystko się może zdazyc, ale jakoś w to nie wierzę.
Wiem że jak w piątek pójdę na betę to będzie mniej niż dwa..
Straszne uczucie..
Koleżanka mi nawet mówiła że ona jak była na początku ciąży to miała betę 3.33 ale jakoś mnie to nie podbudowalo..
Chce zniknąć, uciec....
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2016, 20:35
Ciąża zakończona 11 kwietnia 2016
Gosia - nie bylo pelnego monitoringu, zazwyczaj chodze w 12/13 dc (owulacje mam zazwyczaj 14/15 dc) ona tylko sprawdza, czy jest, gdzie jest, jak duzy i jak ma sie endometrium. Moze w przyszlym miesiacu pokusze sie na pelny monitoring
Wlasnie sobie wymyslilam, ze jak nie zajde w ciaze do wrzesnia, to ide na studia MBA. Na cos w koncu musze wydac pieniadze i skonsumowac czas. Zaczynam odkladac
Najwazniejsze to miec cel <yes!> bede madra glowa
i po wizycie:-), wszystko ok, poza tym skierowanie do diabetologa bo mam cukier za wysoki:-(
Kochane- mamy serduszko- jeszcze malutkie ale jest
Jest ze mną mój robaczek
Dziś czuję się najszczęśliwszą kobietą na świecie 
Ponoć najgorszy jest poniedziałek. Ten minął w miarę znośnie.
Pod wieczór poszłam z mężem na 3,5 km spacer nową trasą, było ciepło, ptaszki śpiewały i wróciłam przyjemnie zmęczona.
Coś dziwnego stało się z @. Zwykle miałam krwawienie przechodzące w plamienie 6-7 dni. A dziś dopiero 5 dzień i już nic nie leci.
Mój mąż ma w tym miesiącu urodziny... chciałabym zrobić mu jakąś niespodziankę, jakąś atrakcję... Bo co do prezentu, on wszystko ma, nie chcę wymyślać na siłę. A wiem, że jest przemęczony i przydałby mu się relaks.
Niedługo będę po raz kolejny podchodzić do stymulacji IVF, mój lekarz przepisał mi Estrofem od 20 dc do miesiączki w cyklu przed stymulacją. Czy ten lek może opóźnić moja miesiączkę? W jakim celu stosuje się ten lek przed stymulacją?
Estradiol zawarty w leku o nazwie „Estrofem” to estrogen, który jest niezbędny kobiecie w różnych okresach jej życia, także w trakcie przygotowań do ciąży i jej podtrzymania.
W tym przypadku Pani lekarz prawdopodobnie stosuje protokół stymulacji EPP - Estrogen Priming Protocol, który stosuje się w przypadkach przewidywanej słabej odpowiedzi na klasyczną stymulację lub aby zsynchronizować wzrost wielu pęcherzyków jajnikowych. Przyjmowanie preparatów estradiolu w takim schemacie zazwyczaj nie wpływa na termin wystąpienia miesiączki.
Od dzisiaj estrofem aż do @
26dc
Straszny ból pleców dziś no i standardowo piersi bola... A temp skoczyła dziś na 37,4
15 tydzień ciąży
14t1d
poniedziałek
Mdłości właściwie przeszły. Brzuch mnie nie boli już drugi tydzień. Energii mam więcej.
Właściwie gdyby nie WIELKI brzuch i ciągłe bieganie na siusiu, powiedziałabym, że ja w ciąży nie jestem. A jednak.
A oto i ono. Wielkie, ogromne brzuszysko. Szybko mi jakoś wyskoczyło.
Zdjęcie sprzed tygodnia - czyli 14tc.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2016, 23:01
Kwiecień plecień
11 @, jak zwykle z opóźnieniem, ale ważne, że jest. Moje najbliższe marzenie, to aby kolejna przyszła w miarę na czas i cykl był owulacyjny. Mąż będzie w maju ale tylko 10 dni ;-(.Wreszcie możemy zacząć starania i chciałabym, żeby trafić w odpowiednie dni. Teoretycznie to możliwe ale w praktyce...
Ciąża zakończona 12 kwietnia 2016
29 dzień cyklu.
Gdzie ten okres.? ZAWSZE dostawałam w nocy/nad ranem.
Ciażę wykluczam.
Niby brzuch boli, ale piersi jeszcze o dziwo też bolą, bolą i odpuszczają na zmianę.
Niby się czuję jak na okres a go nie ma.
Jeszcze mężu dziś się źle czuje.. ;/ i na noc do pracy idzie..,.
nie lubie samotnych nocy.
Pierwszy wpis na fioletowej
Ale niestety teraz w tej chwili umieram ze strachu. Wczoraj wieczorem przy aplikacji lutki zobaczyłam na aplikatorze lekko podbarwiony na jasny brąz śluz, w nocy mała plamka na wkładce, dzisiaj na aplikatorze to samo tyle że śluz ciemniejszy
Nic mi nie dolega poza lekkim bólem w dole pleców. Zaraz po 7 dzwonię do ginekologa z pytaniem co zrobić, czy zwiększyć dawkę leków czy co. Wiem, że na tym etapie dużo więcej się nie da
Martwię się, bo moja mama miała problemy z ciążą, ja jestem z zagrożonej a po mnie kolejną ciążę poroniła. Staram się nie denerwować ale po prostu nie mogę
tak bardzo się boję 
Edit
gin kazał zwiększyć lutkę z 2 na 3 dziennie i dupka z 3 na 6 i mam nadzieję, że to pomoże. Będę dzisiaj u niego po l4 ale pewnie jeszcze nie będzie mnie badał. Mam nadzieję że po zwiększeniu dawki progesteronu te plamienia już się nie pojawią.
Heh, trochę ochłonęłam i teraz nawet mi trochę głupio że tak spanikowałam. Jak przeczytałam na belly że nawet 30% kobiet ma takie plamienia to mi ulżyło. Nie towarzyszy im żaden ból, nie są silne więc może po prostu jestem w tej grupie i trzeba cierpliwie przeczekać. Ale powiadomić lekarza na pewno nie zaszkodzi.
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2016, 09:04
Kolejna nocka pod tytułem "jestem w ciąży".Tym razem jestem z rodzicami,T i R u babci i dziadka(którzy już nie żyją),sprzątam w ich kuchni i wiem,że jestem w ciąży.Przestałam myśleć o zachodzeniu a moja psycha żyje swoim życiem chyba:).
Od wczoraj T wprowadził dla nas dietę.Przygotowuje posiłki i wyciągnął mnie na bieżnię.Oby trwało:),bo przeginam ostatnio ze słodyczami……
Miłego dnia Dziewczyny.
Tak więc dobrnęłam do piątej strony pamiętnika.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.