Releaseme Walka o JUNIORA 16 maja 2016, 16:06

i już po studniówce :) 101 dc !!!!!!!!

tylko proszę nie piszcie mi, że powinnam iść do lekarza, bo doskonale to wiem...
ale niech mój organizm sam sobie da radę... PMS już jest, jakby minimalne plamienie dzisiaj więc czekam na @.

myślę przejść na tabletki anty.. zawsze okres na zawołanie i spokój z nerwami. dzieci nie sa mi pisane to chociaż niepotrzebnych stresów i nadziei nie będzie.

i do tego pogoda do dupy....

No i jestem w ciąży. Trzecia inseminacja okazała się udaną :-)

Mój test z 15 dpo:

d674e68527559ce8med.jpg

Beta przyrasta prawidłowo:

15 dpo 152,6
17 dpo 367,4
20 dpo 808,2
26 dpo 3 171,0

Suplementowany progesteron około 37

Niestety ciąża rośnie dość powoli.
Byłam na USG w 6t2d (czyli początek 7 tygodnia) i był widoczny tylko pęcherzyk ciążowy 10mm i pęcherzyk żółtkowy. Za tydzień kolejne USG, oczekujemy na serduszko.

Wcześniej byłam pewna obaw, czy nam się w ogóle uda, a teraz jestem pełna obaw czy ciąża rozwinie się prawidłowo... Ciąża jest około tydzień młodsza. A to zdarza się głównie wtedy, jak nie wiadomo kiedy była owulacja. A u mnie wiadomo...

Nie mam żadnych negatywnych objawów, żadnych mdłości, zmęczenia itp.
Bolą mnie tylko piersi i nie mam okresu oczywiście :-)

5dc,
jutro do lekarza, sprawdzic czy torbielki poszly w piz.........

Przypomniało mi się jeszcze, że mówi "nie ma" jakoś tak po swojemu, ale wiadomo o co chodzi. Ale nie o tym... Kładziemy ją spać, zawsze jest tak, że mąż daje jej buziaka i mówi "dobranoc" i zostawia nas na fotelu z butelką mlesia. No i dzisiaj gdzieś tam się śpieszy i mówi "to papa". Na co odpowiadam (dubbingując dziecko): tato, to wcale nie było dobranoc. On mówi: to dobranoc księżniczko. Na co Zosia się wychyla i daje mu buzi w policzek. Sama :) A ja się dzisiaj cały dzień nie mogłam buziaka doprosić :P

Dziękuje wam wszystkim za słowa wsparcia :* jesteście kochane i nie zastąpione! W skrócie co u Maksa, z 1,5 miesiąca raczkuje, mówiłam? Dłuuuuugo stylem delfina czyli zawsze wracał na brzuch i podnosił się do góry, ale z 3tygodnie już normalnie, myślałam że już się nie nauczy :P staje... nie wiem z 3 tygodnie? hmmm 4.... generalnie od kiedy zaczął stać to jest armagedon! Trza mu cały czas ratować życie i dlatego ja tak wymiękam. Na nic nie mam czasu, prace domowe, praca zawodowa, dbanie o siebie no i przede wszystkim Maks wypełniają mój dzień w 200% i wszystko musi być mega zorganizowane i jest ciągłą walką z czasem. Ta walka trochę mnie męczy i stąd moje ostatnie załamanie... jeszcze ostatnio coś się popsuł ten mój dzieć i nie chce spać. Spał tak pięknie sam a teraz ani sam ani ze mną, ani na rękach, ani wtulony... popołudniu nie chce zasnąć, w nocy nie chce zasnąć jak się obudzi, no ręce opadają! Podjęłam decyzję, od jutra jedna drzemka - wypróbowane da się. Wiem trochę wcześnie, ale co ja zrobię że on tak źle śpi? I nie chce spać? Może to pomoże? Wydaje mi się że dla niego to już czas i dlatego te problemy... z tą zmianą pójdzie za chwile w parze spora zmiana planu dnia chyba, ale zobaczymy. Maks ciągle je w nocy, nie wiem już co zrobić by to wyeliminować. Karmiłam na śpiocha z coraz mniejszą ilością papu - zamiast raz w nocy wstawałam 2. Karmiłam normalnie tylko do tej samej ilości wody dodałam coraz mniej mm - zrobił bunt i nie chciał spać przez 2h... poddaje się będzie jadł w nocy...
Kuźwa... co za debil ze mnie! Mam wspaniałego i przede wszystkim zdrowego syna, który mega fajnie i szybko się rozwija a ja marudzę... przepraszam :(
Mówiłam że siada? Na pewno nie... od dawna widziałam że mój dzieć umie usiąść - przyjmował odpowiednie postawy - ale nie umie siedzieć :P tak oryginalnie. No więc z 2 dni temu sam sobie usiadł i siedział :) i ogładał piosenki dla dzieci :) zwykle oczywiście ogląda stojąc...
Aaaaa i jeszcze śpiewa lalala jak chce potańcować - taki znak mama puść mi coś <3 i jak mu puszcze to czasem podśpiwuje i tańcuuuuuuuuuuuujeeeeeeeeeeee! Dupa lata i lata :D
Mówi mama, tata, baba, diadia (imo dziadzia), amam (przysięgam tak mówi gdy jest głodny!) EB reklamuje (imo nie świadomie :D) no i lala :)
Więc cudnie rozwija mi się ten dzieć, terorryzuje i pokazuje swój charakterek - ostatnio był rozpaczliwy płacz bo mama powiedziała 'Maks tego nie wolno'. Będziemy mieć z nim fajnie, mówię wam. On wie czego chce i nie ma że boli! Po trupach do celu! Czy to trzeba przejść przez pole minowe czy wyrwać się z ramion :)
Także nie ma nudno, nie gniewajcie się że zaniedbuje wasze pamiętniki... czytam wszystko! 8 cudownych miesięcy za nami <3 i nawet gdy jest ciężko to dziękuje za każdą minutę i jestem najszczęśliwsza na świecie że ten cud mam! Nie wiedziałam że można kogoś tak kochać....

Skończyłam brać Esmyę, teraz czekam co dalej.Umówiłam się na wizytę u doktora ale dopiero na 8 lipca.Do niego się dostać to trzeba mieć szczęście. Właściwie to pewnie jakbym się bardzo postarała to mogłabym załapać się na czerwiec a może i na maj ale nie wiem kiedy teraz nadejdzie @ . Chcę uniknąć sytuacji,że wybiorę się do Poznania a doktor mi nawet porządnie usg nie będzie mógł zrobić a musi dokładnie podejrzeć tego mięśniaka.Od czasu do czasu pojawia mi się jakieś plamienie od wczoraj jakby większe nie ma pojęcia czy zaliczyć to do @ czy nie.Nie wiem czy to się zaczyna nowy cykl czy jeszcze stary. Jeżeli stary to dzisiaj mam setny dzień cyklu.Jeszcze nigdy nie miałam tak długiego.Co teraz? Wielka niewiadoma przede mną.


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 maja 2016, 12:55

kassik Wlazł kotek na płotek 16 maja 2016, 22:31

Dziś był dobry dzień, dół tylko rano ale 2 białe dały radę. Okna umyte, kot wyczesany. Byle do czerwca...

efta historia jak ich wiele... 18 maja 2016, 13:25

W 9 dc rozczarowanie. Spodziewałam się dużego ładnego pęcherzyka. A tu klops. Potencjalnych pęcherzyków brak a do tego słabe endometrium. Dostałam nowe zalecenia i leki na śluzówkę macicy
sildenafil 4x1/2 tab dopochwowo
acesan 75 2x1
nadal :
lametta po 5 mg w 10 i 11 dc

nowe zalecenia :
pić 3-4 l płynów dziennie
zalecane czerwone wino , 1 lampka dzienie, kwasy mmega 3 w kapsułkach

Kolejna wizyta 13 dc.

10 dzień życia Kornelii

Leżę sobie i patrzę na moje dziecko i nie mogę uwierzyć, że ją mam. Taką śliczną, delikatną, po prostu idealną. Jak to możliwe, że stworzyliśmy taki cud. Nie ogarniam tego rozumem...

Uczę się być mamą każdego dnia. Tak bardzo bałam się, że nie będę potrafiła się nią zająć, ale chyba sobie jakoś radzę. Tata też złapał bakcyla. Na razie trochę nieśmiało, ale rozkręca się. Widzę, że jemu też ta kruszynka skradła serce. Z resztą wszyscy się w niej zakochali:) Niesamowita jest! Nieprzespane noce, ciężki poród, bolesne szwy to nic, kiedy się ma taką nagrodę <3

15dc
Mam piękny rozciągliwy śluz.. Bardzo mnie cieszy jak go widzę.. Tak dawno go nie było.. Napawa mnie to nadzieją.. A śluz dwa dni z rzędu toż to cud;-)

Zbliżyłam się ostatnio z jedną z koleżanką z pracy.. Przez moment przeszło mi nawet przez myśl że relacja, która nas łączy to może nawet przyjaźń.. Dzisiaj miałyśmy długą szczerą rozmowę i powiedziałam jej że mamy problemy.. I głupia cały czas myślę czy dobrze zrobiłam.. Czy dobrze ze zaufalam czy będę tego żałować.. Kurde zwłaszcza że ostatnio w pracy ploty rozprzestrzeniają się z prędkością światła i ktoś nadaje na górze, na Nas biedne żuczki na dole.. Obym nie żałowala.. Bo tak myślę, że ostatnio jestem tak zamknięta że z jednej przyjaciółki, mam zero:-(

Długo mnie tu nie było. Czekałam cierpliwie na czas zrobienia testu owu. Pierwszy test zrobiłam wczoraj ok. 23.00 - 16 DC.(15 maj) Wyszedł negatywnie.
Dziś o 18.00 zrobiłam kolejny - wyszedł negatyw. Z ciekawości powtórzyłam go o 23.00 i moim zdaniem to jest poztyw.

sczuw8.jpg

Pytanie do bardziej doświadczonych w tej materii. Czy to jest pozytyw?


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 maja 2016, 00:06

misia6684 Nadzieja umiera ostatnia 16 maja 2016, 23:55

9dpo jeszcze chwilę i będę wiedziała na czym stoję. Jezeli wynik będzie negatywny, pójdę na badania krwi skontrolować tsh i prolaktyne. Od dwóch dni czuje się jakby nabierała mnie jakaś grypa;/ Jeszcze tego mi brakuje. Zaplanowaliśmy wakację z N. Może jak wyjedziemy z dala od tego cuchnącego miasta, to wtedy się uda :)
Dzisiaj w pracy myslałam, że usnę. Musiałam pochodzić po pokoju, bo normalnie bym padła. Najgorzej było w samochodzie, jak wracałam. Po takich skokach ciśnienia najczęściej łapię migrenę. Oby nie ;/


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 maja 2016, 23:57

Niika79 Chcę znowu być mamą 17 maja 2016, 06:43

Kolejne czekanie do ovu, mam nadzieję że tym razem "trafią" gdzie trzeba ;-).Jestem raczej niecierpliwa i jeśli do czerwca nic z tego nie będzie nie próbuję dalej... Szkoda czasu i tylko w deprechę wpadnę a po co ?

Stwierdzam z całym przekonaniem, że jestem durna.
Mój wynik kariotypu jest prawidłowy, ale jest jedno 'małe' zastrzeżenie. W uwagach jest dopisek o 'inwersji 9 chromosomu, dziedziczny wariant polimorficzny', który rzekomo nie ma wpływu na obraz kliniczny. Padło mi na oczy czy na mózg, że nie zwróciłam na to uwagi? No więc jak już zdążyłam wygooglować, może to mieć wpływ na obniżenie płodności czyli trudności z poczęciem jak i poronienia. Więc to może żadna immunologia nie jest problemem, tylko ta inwersja.

Podsumowując obecną sytuację:
-niedrożne jajowody
-endometrioza
-nasienie bez szału, słaba morfologia (na szczęście fragmentacja OK)
-inwersja 9 chromosomu
-tarczyca

Brak mi słów.

Powiedziałam dziś mojemu mężowi, żeby się zastanowił, bo zgodzę się na rozwód bez problemu. Na szczęście nie jest zainteresowany...uf.

Plan C jest taki, że jeśli ta procedura się nie powiedzie (tfu!tfu!tfu!tfu!) to albo zabieramy moje zamrożone komórki z obu klinik i robimy ostatnie ivf w Polsce (jeśli nadal będzie można 6 lub więcej zapłodnić), albo zabieramy je do kraju, gdzie nie ma ograniczenia w ilości zapłodnionych komórek, albo robimy pełną III procedurę za granicą i zapładniamy wszystkie komórki. Teraz pozostaje mi rozejrzeć się gdzie za granicę warto by się udać.

Teoretycznie 6 dni do @ a czuję się fatalnie. Płakałabym cały czas z byle powodu, boli brzuch, bolą cycki, mdli ledwie oczy otworzę. Auto zepsute, naprawia się, a ja na nowo zaprzyjaźniam się z komunikacją miejską bez wzajemności. W autobusie trzęsie, facet obok słucha techno w słuchawkach tak, że pół autobusu słyszy, do tego przytupuje sobie nogą, ale przecież on nie musi wiedzieć jak bardzo mnie to irytuje, że mam PMS. Staram się odwrócić głowę w drugą stronę, ale kątem oka gdzieś tą jego latającą stopę widzę. Oczywiście mylę autobusy i zwiedzamy z Małym z rana prawie pół miasta. Kurczę, jak ono się zmieniło, dawno nie byłam w tych rejonach. Mały zachwycony, dzielnie przed 6 rano tupał obok mnie, za rączkę z przytulanką Myszką Mickey pod pachą.

Kocia kociowy pamiętnik 17 maja 2016, 08:09

Mój mąż idzie równo ze mną w ciąży. Przytył jak ja 10 kg i w pasie ma tyle samo czyli 103 cm. Tylko że u niego to zasługa KFC i McDonald's. No i jego brzuszek nie jest taki słodki ..:P

emmac Kiedyś będziemy rodziną 18 maja 2016, 19:53

Wyniki hormonów złe.

Prolaktyna wzrosła ponad 11x po tabletce. Norma do 6x. Wniosek hiperprolaktynemia czynnościowa.
Estradiol za niski.
FSH za niskie.

Jutro badanie nasienia, mam nadzieje ze chociaż to będzie w porządku.
Mam żal do lekarza który prowadził mnie na początku że nie zlecił mi badań hormonów przez ponad rok, uważał że to zbędne i że jesteśmy młodzi więc samo się wszystko ułoży i "zrobi się". Żal straconych miesięcy.

KOCHAM CIĘ MÓJ DZIECIACZKU PONAD WSZYSTKO <3

Marta1982 Zwatpienie i nadzieja 17 maja 2016, 09:10

27 dc. 12 po.
Wszystkie "objawy ciazowe", ktore mialam, albo wyobrazalam sobie, ze mam, ustapily jak reka odjal.Nerwowosc, bol podbrzusza, nawet jajnik dzis juz nie ciagnie.
Rano cos mnie podkusilo i zrobilam zakupionego wczoraj sikanca. Bo to juz moj rytual i nowa tradycja od grudnia, ze na kilka dni przed okresem zakupuje test, a potem go wykonuje, widzac zawsze bielszy odcien bieli.
No wiec i dzis rano przystapilam do operacji. Pierwszy test na maxa trefny. Za cholere nie chcial przejsc do okienka kontrolnego, normalnie jakby ktos zamontowal blokade. No to rzucilam go w cholere i rozpakowalam drugi (zawsze kupuje podwojne bo nigdy nic nie wiadomo, a wychodzi taniej:-)). Na szczescie bylam ostrozna w oproznianiu pecherza za pierwszym razem, wiec mialam material do badan, hihi.
No i tak. Poczatkowo nie wyszlo nic, ale po paru minurach zauwazylam cien cienia.... Cien jakby zrobil sie jeszcze wyrazniejszy po kolejnych minutach. No i naszly mnie watpliwosci, czy mozna go uznac za wiarygodny i czy rzeczywiscie to cien cienia, czy tylko moja wyobraznia.
Obejrzalam ten test we wszystkich mozliwych kierunkach i konfiguracjach, a w koncu pokazalam go M. On rano cienko kumaty i na poczatku w ogole nie wiedzial, o co chodzi i gdzie ma patrzec, ale po moich wyjasnieniach potwierdzil, ze i on cos tam dostrzega, ale... cholera wie.
Zeby nie myslec i nie zadreczac sie przez kolejne dni w drodze do pracy wdepnelam do laboratorium i zrobilam bete. Mysle, ze jesli zaskoczylo, to powinna wyjsc choc minimalnie pozytywna, wiec moze rozwieje watpliwosci i bede w koncu w stanie pracowac:-) Wynik po poludniu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 maja 2016, 09:12

Tinuviel Moj maly robaczek 17 maja 2016, 09:23

19 marca
29kwietnia test ciazowy wielka radosc. Udalo sie. Jestem w ciazy.
Tym razem sie uda. Dam rade.
3maja pierwsze brudzenie. Wizyte na ae. Skierowanie do epu. Dzien pozniej bhcg 535. Na skanie nic nie widac. Moze pomylias daty pytasz?

Dwa dni pozniej beta 770 rosnie.
Dwa dni 1197 Nadal rosnie ale za malo. Juz wiem ze nic z tego. Ze znow poronilam.
Kolejny skan nic nie ma a beta rosnie poziom 1427.
Czekaja kilka dni. Odstawlilam progestogen I aspiryne niech sie dzieje wola nieba.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)