No i po wizycie. Gbs pobrany- zobaczymy co tam z tego wyjdzie. Glowka w dol caly czas juz tak porzadnie. Takze o to juz moge byc spokojna. Pytalam o herbate z lisci malin. Moge pic ponoc dziewczyny szybciej zaczynaja niz wywolywanie. Takze co mi szkodzi a moze pomoc:) ciezko juz okreslic wage bo nozki schowane ale w granicach 3kg juz ma. Takze chcialabym w 38 tyg urodzic:(zeby dziecko duze nie bylo ale jak to zrobic. eh. Co ma byc to bedzie. Wazne ze wszystko ok.
Wczoraj znowu poserduszkowane. Chociaż chyba w złej pozycji bo prawie od razu wszystko ze mnie wyleciało.... Ale może co miało zostać to zostało 
Jak na razie wydaje mi się że jestem spokojniejsza w tym cyklu niż poprzednim i staram się nie nastawiać i nie myśleć czy ten cykl coś przyniesie czy nie. Ale pewnie im bliżej będzie okresu tym bardziej mi odbije
"Jeśli na czymś Ci zależy, walcz o to do ostatniej chwili... Lepiej ponieść porażkę wiedząc że zrobiłaś co mogłaś, niż żyć w poczuciu że zbyt wcześnie się poddałaś..." natknęłam się na takie słowa i to bardzo adekwatne do naszych starań 
Fasolko my wciąż na ciebie czekamy ♥
4+4
Dzis rano zrobilam kolejna bete. Ostatnia, bo zwariuje.
1422. I wrocily moje paranoje... ze moze ciaza zasniadowa albo jakis inny problem. Gina mowi, ze rosnie dobrze, ale ja w swym szalenstwie wiem lepiej:-)
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2016, 21:01
Ciąża zakończona 16 maja 2016
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2016, 21:43
Ciąża zakończona 18 maja 2016
Tytus Jeremi urodził się przez cesarskie cięcie 18 maja o godzinie 21.15 z wagą 3880g i długością 56cm.
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2016, 12:03
Już tak się boje czy wszystko w porządku, że zaczynam schizować. Niedaleko jajnika wyczułam jaką gulkę. Z drugiej strony niby też jest ale mniejsza. Mam nadzieję, że to po prostu węzeł chłonny...
W nocy zawroty głowy, mdłości, dreszcze, temperatura spadła do 36 i serce waliło. Chyba znów się nerwica odzywa
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2016, 08:30
2 trymestr
21 tydzień ciąży
20t1d
poniedziałek
Środek wiosny, przede mną lato, mam masę ciuszków dla Cudaka od 0 do 18 miesięcy, a mimo to, kupiłam co nie co:


No po prostu nie mogłam się powstrzymać. Masę ciuszków mam, ale na święta Bożego Narodzenia nie miałam zestawów ubrankowych. 
Zakupy zrobiłam w Smyku w Factory. Najpierw wybrałam ten mniejszy szaro - czerwony komplet na 62 cm, który po przecenie kosztował 15 zł
. Podeszłam do kasy, a życzliwa Pani mówi, że mają taką promocję, że mogę wybrać coś jeszcze i druga rzecz będzie gratis. Pobiegłam więc po drugi komplet, tym razem większy na 68 cm czerwono - granatowy, który też kosztował 15 zł.
Po uwzględnieniu promocji za oba zapłaciłam tylko 15 zł no i mam synka/córeczkę na Wigilię i na pierwszy dzień świąt ubranego/ubraną. Ajajaj. W razie gdyby ten mniejszy komplet jednak był za mały, moja bratowa rodzi 21 grudnia, więc akurat prezent dla jej dzieciaczka jak znalazł. 
MOJA CIĄŻA 21 tydzień
Samopoczucie - dużo energii, brzuch mnie nie boli. Od 2 tygodni boli mnie mocno kręgosłup, szczególnie jak stoję lub siedzę bez ruchu. Rada: spacer czasem pomaga, basen pomaga, a najbardziej pomaga, gdy się położę i mąż mnie wymasuje.
Jedzenie - Mam apetyt. Jem. Nie mdli mnie.
Rozstępy i brzuch- Brak rozstępów. Brzuch prawie nie swędzi. Smaruję się 2x dziennie Elancylem. Brzuch duży, ale już się przyzwyczaiłam do niego (na początku wydawał mi się ogromny, teraz jest duży, ale bez przesady).
Spanie - śpię tak sobie, bo boli mnie kręgosłup jak za długo jestem w bezruchu, budzę się często. Również często biegam do toalety w nocy (przeważnie minimum 2x). Niewygodnie mi na wznak, śpię na lewym boku, czasami przekładam się na prawy (bo drętwieję). Podkładam poduszkę między nogi, albo zwijam koc w rulon, trochę lżej.
Humorki - chyba brak.
Inne objawy - zaparcia praktycznie przeszły. Mam łatwość do odruchu wymiotnego tzn. jak wywalam kosz, albo jak sprzątam "wymiociny" po kocie, to prawie sama wymiotuję. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Wczoraj i dziś założyłam złote kolczyki - bolą mnie po nich dziurki (pierwszy raz w życiu).
Ruchy dziecka - Parę dni temu Cudaczek kopnął mnie w dłoń przystawioną do brzucha. Od tamtej pory wiem, że to co wcześniej czułam to jednak dzidziuś, a nie jelita. Od kilku dni czuję ruchy bardzo wyraźnie, co mnie cieszy.
Moje przemyślenia - jutro usg połówkowe. Czekamy bardzo na informację, czy serduszko dzidziolka jest zdrowe no i oczywiście kto tam zamieszkał w tym moim brzuszku. Jestem szczęśliwa i spokojna, gdy maluszek się rusza. Zaczęliśmy remont sypialni, w końcu przecież za kilka miesięcy dojdzie nowy lokator.
Helutka się odezwała. Już z synkiem w domu.
Wow, ale to przeleciało. 
29 dc a u mnie ani widu ani słychu jakiechkolwiek objawów wskazujących okres.. pewnie to będzie jeden z tych cykli co będzie trwał 40 parę dni.. w tamtym miesiącu 23 dc uż miałam bolesność piersi wypryszczyło mnie a teraz nic.. pewnie cykl był bezowulacyjny i temu żadych objawów. czasami lekko poboli podbrzusze i to by było na tyle z objawów.
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2016, 01:19
78 dc okresu brak .po wizycie 27 kwietnia u mojej gin wyszłam w kurzona zjechał mnie równo .ze jestem za gruba, brak mi motywacji i brak zdiscypnilowania w sumie nie wiem o co jej chodziło. Ostatni raz jak u niej byłam dala mi Siofor 850 i więcej nic nie mówiła kiedy przyjść itp. A teraz poraz kolejny zostawiła mnie z długim cyklem bez okresu..... i nawet duphastonu mi nie przepisał a . Za to dała skierowanie do szpitala żeby zrobić badania.
Nowy cykl....ostatni "naturalny" przed planowaną lipcową wizytą u ginekologa, gdzie kolejny raz poproszę go, aby pomógł mi zajść w ciążę, ale najpierw zobaczymy co powie endokrynolog, czy da zielone światło na starania czy trzeba będzie czekać, żeby zbić tsh. Jak miesiączkuję od 14 roku życia nigdy nie miałam takiej miesiączki jak ostatnia. 3 dni... jeden dzień krwawienia, dwa lekkie plamienie i koniec. Może to wina hormonów? Gdybym nie wiedziała, że poprzedni cykl był bezowulacyjny to zrobiłabym test ciążowy. Nie wiem, zostawię to mądrzejszym do wyjaśnienie, w sumie dobrze, że przed planowaną wizytą u gina najpierw odwiedzę endokrynologa. Poczytałam trochę o hashi i wczoraj pierwszy raz starałam się nie jeść glutenu, nawet dałam radę. Na razie gluten out, zobaczymy jak będę się czuła, potem może nabiał, ale bez nabiału jakoś sobie nie wyobrażam życia, może chociaż go ograniczę.
23dc 8dpo
Jestem głupia, że wierzę, że się uda naturalnie? Że modlę się o to? Chciałbym żeby mój organizm zrobił wszystkim profesorom psikusa i żeby się udało.. Temperatura daje nadzieję..
24.05.2016 r. 7dpt.. Zarodek jest już zaimplantowany
19 maja byłam w Berlinie na wstępnych badaniach przed HSG. To był mój 3 dc, jutro mam się wstawić na to przerażające badanie... Trochę się naczytałąm w internecie i teraz sama już nie wiem czy dobrze zrobiłam, chyba wolałabym nie wiedzieć. Bardzo się denerwuję ale to niezbędne badanie przed inseminacją. Już tak długo czekamy na dziecko, że bez szemrania udam się na to badanie czy miało by boleć czy nie, wytrzymam.
Trochę niepokoi mnie, że na USG Pan Dr (a przyjął mnie teraz sam szef kliniki) wykrył jakiegoś małego polipa w macicy. Niby mały, ale wszystko wyjaśni się na jutrzejszym badaniu, jutro zdecyduje co dalej. Kiedy inseminacja czy tego polipa trzeba usunąć i czy w ogóle to jest polip, bo miał wątpliwości. Wszystko zależy w jakim dokłądnie miejscu jest umiejscowiony.
17+3
Zaczelam 5- ty miesiac a wraz z nim poczulam pierwsze ruchy malenstwa. Narazie sa jeszcze zadko wyczuwalne bo bardzo delikatne ale najwazniejsze ze sa
Pod konic maja mam usg polowkowe wtedy pewnie dowiem sie czy bedzie chlopiec czy dziewczynka. Stawiam na chlopca bo cos czuje ze w naszej rodzinie dziewczynki nie bedzie. Troche szkoda ale plusy posiadania kolejnego chlopca tez sa wiec ok. Mysle nad imieniem i ostatnio po glowie chodzi mi Sebastian chociaz Eryk tez mi sie podoba i Felix z tym ze nie wiem co na to Arek a ten oczywiscie znowu bedzie w tym mial decydujace slowo...
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2016, 11:57
11 dpo (wg of) wg mnie 13 dpo, jeszcze jutro i w czwartek może pojawić się okres, i znając życie się pojawi i będę umierać 
muszę iść do lekarki poprosić o skierowanie na te wszystkie badania przed zabiegiem, mam nadzieję, że mi da, koleżance dała, dobrze by było bo kiepsko z kasą będzie z powodu wyjazdu do Belgii na komunię a i tak jeszcze cytologię mam zrobić i ureaplazmę powtórzyć to ponad 200 będzie nie moje.
Tak bardzo bym chciała, żeby tego okresu nie było, szczególnie, że wiem, że to przedostatni okres przed zabiegiem i jego wizja nieubłaganie się zbliża.
Nie wiem, może przytestuję jutro jakby akurat jednak coś, ale szczerze w to wątpię ( szczególnie, że szyjka robi się miękka jak zwykle przed okresem). Pewnie do końca tygodnia napiszę, że 19cs się zaczął. mam nadzieję tylko, że następny cykl nie będzie tak długi, bo ten zapowiada się na minimum 34 dni i jeśli następny będzie taki sam to zabieg wyjdzie około 8 lipca dopiero a 16 mamy wesele...
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2016, 09:15
Nie rozumiem.. nie wiem.. o co chodzi..
dzień po spodziewanej @ test negatywny (oczywiście nie wytrzymałam do 26..
) a @ jak nie było tak nie ma.. tym bardziej nie ma żadnych objawów.. albo test się myli albo @ się nie śpieszy..
Temperatura nie spada czuję się różnie ale nie jak na @.. a na bete jakoś mi nie po drodze w tym tygodniu 
nienawidzę tego stanu.. ;(;(
![]()
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2016, 09:23
34t 5d
Umieram z bólu...
Pojawił się u mnie wstydliwy problem. Zrobił mi się taki ogromny i okropnie bolący hemoroid zewnętrzny, że nie mogę normalnie funkcjonować. Chodzę tylko tyle ile muszę i to głównie do toalety mając przy tym łzy w oczach, a o tym żeby usiąść nie ma nawet mowy... Miałam już kilka tygodni temu problemy z hemoroidami ale lekko tylko pobolał i maść pomogła, a tym razem niestety nic nie pomaga. Ginekolog zalecił czopki i tabletki cyclo3fort na wzmocnienie żył. Do tego robię sobie okłady z kory dębu i rumianku ale mam wrażenie, że to też nie pomaga. Wczoraj zrobiłam sobie też nasiadówkę no ale efektu brak...
Już nie wiem co robić. Dzisiaj jeszcze zaczął krwawić...
Może macie jakieś inne pomysły na to jak sobie poradzić z tym problemem?
Wizyta u Immunologa
wszystkie badania do tej pory są ok, jedynie w mthfr cos szwankuje...Pan dr powiedział ze teraz robimy ostatnie badania i jeśli one wyjdą ok, to on już niestety nic nie poradzi..no to miło..pytam dr co dalej co ja mam robić...a on rozłożył ręce i powiedział ze może mi polecić jakąś znajoma koleżankę ginekolog i tyle...i co o tym myśleć?? Kurcze to chyba kiepsko jak już lekarz rozkłada ręce? Może w czerwcu umowie się do dr M..nawet nie chce mi się o tym myśleć..
ps. teraz robiłam badania: białko S wolne, antykoagulant toczniowy, OB, antytromb.IIIakt., białko C aktywne, p/c p/B2GPi, IgM +IgG, kolejna wizyta 8 czerwca..zobaczymy co w trawie piszczy,….
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.