22dc.

lekkie plamienie, bóle na @
czyżby ten cykl był tylko 23 dniowy?

całe życie miałam krótkie cykle, kiedyś nie przejmowałam się z tym zbytnio.
Pytałam gin czy moje cykle 23-25 nie sa za krótki? powiedziała, że są ok. Jeśli byłyby krótsze niż 21 dni to wówczas źle, a tak to ok.. hmm sama nie wiem..

skok temperatury był w 12dc, więc owu chyba w 11dc (10 i 11 dc testy owulacyjne na +) serduszkowaliśmy w 10, 11 i 12 (czyli najlepszy czas) - a i tak doopa - to kiedy, ja się pytam kiedy SERCA mają być??? jak teraz wychodzi, że źle.... :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2016, 21:45

Jesteś moim najwspanialszym cudem. 25 cykli i wreszcie jesteś. Teraz zostań z nami do kwietnia :)

pendzel Muszę się wygadać 16 sierpnia 2016, 20:02

Cierpienie nie poszło na marne:) Odebrałam dziś wyniki HSG - oba jajowody drożne:D

13 dc, dzień przed 2 IUI

Wydawało mi się, iż wracam do świata ovu, ale to jednak nie jest takie proste... Wystarczył miesiąc separacji, a organizm przestawił się już na inny tryb życia. Najwyraźniej uznał, że ovu jest zbędne i wykorzystuje każdą wolną chwilę na coś innego, bardziej przydatnego... W efekcie praktycznie nie mam kiedy tutaj zaglądać:( W ogóle mało czasu zaczęłam spędzać przy komputerze (nie licząc spraw służbowych), ale może to akurat dobrze?
Długi weekend znowu spędziliśmy na górskich szlakach, licząc na relaks i oderwanie myśli od nieudanych starań. Niestety za sprawą wrzeszczącej, rozpuszczonej dzieciarni (przy każdym osobniku przysięgaliśmy sobie, że nasze takie nie będą!) oraz ich nie liczących się z resztą człowieczeństwa rodziców - nie specjalnie nam to wyszło. Wszędzie tłumy. Postanowienie na przyszłość: nigdy więcej wędrówek w długie weekendy! Tyle dobrze, że trochę się poruszałam i spaliłam odrobinę tłuszczyku, co jest ważne przed ew. ciąża;)

W 7dc byliśmy w klinice na 1 USG przed 2 IUI. Sytuacja nie wyglądała już tak dobrze jak przed pierwszym zabiegiem. Jedynie 5 pęcherzyków (ostatnio 9), w dodatku ledwo przekraczały 10mm. Endometrium tez słabe - 5,1mm:/

2 dni później kolejne USG. Pęcherzyki coś tam przyrosły, ale nadal nie było widać zwycięzcy "wyścigu":
- prawy jajnik: 13mm, 14mm i 15mm,
- lewy jajnik: 13mm i 14mm.
Endometrium: 6,4mm.

W nocy z poniedziałku/wtorek wzięłam zastrzyk Ovitrelle i jutro po pracy jedziemy na ostatnie USG. Jeśli się okaże, że uchował się choćby jeden pęcherzyk powyżej 18mm (o ile w ogóle którykolwiek do tych rozmiarów dociągnął) - robimy 2 IUI. Jeśli nie - wracamy do domu. Szanse na 1 opcję są jednak marne. Przy 1 IUI, rankiem 13 dc, 1 pęcherzyk był już pęknięty, a teraz termin zabiegu mamy wyznaczony aż o 1.5 doby później. Poza tym dzisiaj przestałam obserwować płodny śluz i trochę pobolewa mnie brzuch, więc pewnie już po sprawie:( Ostatnie starania były z winy ustaleń w niedzielę rano, więc raczej żaden z wojowników nie dotrwał do tego momentu i cały cykl zmarnowany:(

No nic. Trzymajcie kciuki, by jednak się udało! Bardzo proszę o cud!

PS. Trochę się opuściłam ostatnio w komentowaniu pamiętników, bo czasu starczało tylko na szybkie zerknięcie jak Wam wszystkim idzie, a w dodatku jakoś nie miałam weny:/ Nie znaczy to jednak, że Wam nie kibicuje! Przeciwnie!

Malinka123 Moje nowe życie 16 sierpnia 2016, 22:21

Nasze pierwsze wakacje z Lilianą :) <3 Wygrzaliśmy się za wszystkie czasy, odpoczęliśmy i wreszcie pobyliśmy we trójkę :) Było magicznie, słodko. Panie Boże dziękuje Ci za ten piękny wypoczynek :)

xmnyih.jpg
2uruxrr.jpg
9s6sle.jpg
2evrt47.jpg
2epmyaw.jpg
2mdqyx2.jpg
2d97csx.jpg
wi5wef.jpg

"(...)Przez Pana się to stało I to jest cudowne w oczach naszych.

Oto dzień, który Pan uczynił, Weselmy się i radujmy się w nim.

O Panie, racz zbawić, O Panie, racz poszczęścić!

Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana! Błogosławimy wam z domu Pańskiego.

Pan jest Bogiem, On nas oświeca. Zawiążcie korowód z gałązkami Aż do narożników ołtarza!

Tyś Bogiem moim, przeto dziękować ci będę; Boże mój, będę cię wywyższał.

Dziękujcie Panu, albowiem jest dobry, Albowiem laska jego trwa na wieki!"
<3 <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2016, 22:56

http://krotki.blog.pl/2016/07/19/jak-robic-zastrzyki-do-in-vitro-czyli-kto-ma-strzykawke-ten-ma-wladze-poradnik-od-meza/

Moze ktorejsc kolezance sie przyda. Ja juz jestem mistrzem w robieniu sobie zastrzykow hahaha

Bodzia Owoc milości 20 września 2019, 18:14

5 dc
Od pięciu dni zaczęłam prowadzić kalendarzyk owulacyjny. @ spóźniała mi się 6 dni i szczerze miałam nadzieję że tym razem się udało. Łudziłam się że skoro wcześniej nie miałam problemu z zajściem w ciążę to pewnie i tym razem tak będzie. Umówiłam się już na wizytę do lekarza abyśmy oboje się zbadali.....

Przeżyliśmy dziś kolejne szczepienie. Płakała, ale było lepiej niż poprzednio. Moja dzielna córa<3

Wczoraj wróciła babcia. Pierwsza reakcja - płacz. Ale za chwilę uśmiech od ucha do ucha. Kornela uwielbia wprost babcię. Jak tylko pojawi się na horyzoncie, od razu jest śmiech. I rozmowy:) Jakieś ma podejście do niej. Może to doświadczenie z dziećmi robi swoje? A może po prostu miłość?

Ciąża rozpoczęta 15 lipca 2016
Udało się. Wreszcie jesteś nasze maleństwo. Teraz tylko zostań z nami do kwietnia!
Dwie grube krechy nie pozostawiają złudzeń. To się dzieje na prawdę.
25 cykli i 24 miesiące starań i jest. Jestem szczęśliwa!!

acpj4m.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2016, 20:43

Dziewczyny dziękuję Wam za rady, bo dałam radę sama, zatem znów schodził mi jakiś mały piasek. Ankaa81, urolact - rewelacja, będę stale stosować, biorę leki, piję wodę jana i pokrzywę. Szkoda tylko, że Młody mnie zaraził, siedzimy sobie razem chorzy w domu, muszę zadzwonić do pracy, że mnie dziś nie będzie ;) Śnił mi się dziś mój ginekolog, to znaczy, że wzywa do siebie ;) Panie doktorze, pojawię się we wrześniu ;) pacjent ze mnie nie łatwy, trochę pechowy, ale raz pan mi pomógł to i pomoże drugi raz ;)

Troszkę nie pisałam, ale i też nic się szczególnego nie dzieje, trzeba czekać. Jutro idziemy do gina na prawną rozmowę :). Pani Dr wyłoży mi prawdy objawione, które i tak już znam. O dziecko nie staram się od 3 miesięcy tylko od 3 lat, zdążyłam już wyczytać na ten temat chyba wszystko - to taki mój nowy żarcik :).
Szykujemy się z małżonem do wyjazdu, to już za 10 dni, nie mogę się doczekać :).

kropka_ myśloodsiewnia 17 sierpnia 2016, 08:57

od wczoraj bardzo boli mnie głowa, jakby ktoś mi założył obręcz i coraz bardziej ściskał. Mąż mówi, że to przez powrót do pracy po urlopie, ale sama nie wiem. wczoraj miałam też kolejne badania przed jutrzejszą wizytą u ginekologa i powiem, że już się nie mogę doczekać. mam nadzieję, że tym razem będzie nam dane zobaczyć dzidziusia na USG, ale w sumie z tego co już się dowiedziałam (również z Waszych komentarzy) to podglądanie na USG na każdej wizycie wcale nie jest takie oczywiste.

14 dc, po południu 2 IUI?

Jest, jest, jest! Pojawił się! Po dniu przerwy znowu zaobserwowałam płodny śluz! Aż mi łzy szczęścia napłynęły do oczu:) Czyżby jeszcze nie wszystko było stracone?? Czy płodny śluz może się pojawić już po owulacji? Jak to jest z tymi hormonami? Tyle się człowiek naczytał, a gdy potrzebuje tej nabytej wiedzy to się okazuje, że ma luki w pamięci... Może choć jeden pęcherzyk nadal dzielnie się trzyma??! Wytrwaj pęcherzyku do 15-tej, dasz radę!!!

Edit godz. 21:25:
Inseminacja odwołana:( Wycofaliśmy się w ostatniej chwili, po wykonanym przed zabiegiem USG. Okazało się, że widać już płyn w zatoce Douglasa i spóźniliśmy się o dzień, a może nawet dwa... Przeklęte święto! Szkoda, że nasza klinika nie wykonuje zabiegów również w dni wolne:( Moje błagania zostały co prawda po części wysłuchane, bo w prawym jajniku utrzymał się jeszcze 1 pęcherzyk mający 17,8mm, jednak nie do końca o to mi chodziło...:( Pani dr zostawiła nam decyzję, ale sama przyznała, że jest trochę mały i może być niedojrzały, więc ona osobiście też by zrezygnowała... Po powrocie do domu wzięliśmy jeszcze sprawy w swoje ręce i próbowaliśmy coś zdziałać przyjemniejszą, naturalną drogą, ale szanse są marne, bo zanim nastąpi kapacytacja to już pewnie komórki będą niezdatne:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2016, 21:35

Dzisiaj mamy szczepienie. Boję się jak zawsze.

Dzwonil embriolog. 8 komorek sie zaplodnilo. Jutro beda dzwonic i podadza godzine transferu piatkowego. Ale zrobia jeszcze w piatek update i jesli sie okaze, ze zaden zarodek nie jest wiekszy, silniejszy od pozostalych to w niedziele zrobia ten transfer.


Dzis mnie jeszcze boli podbrzusze, jajniki. Chodze zgieta wpol. Ale staram sie za duzo nie chodzic.


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2016, 16:53

Od 14.08. do 16.08. urlop w Zakopanem. Oczywiscie zapomnialam swoich tabletek anty. Cerazette. 16.08 pamienie. 17.08. troszkę bardziej ale tabletka wzięta. Zobaczymy co to bedzie dalej

Dziś ważny dzień :)

Będziemy zamawiać nasienie z banku Cryos.
Jak już pisałam, koszt za 4 słomki to jakieś 5 tysięcy.

Ostatnio rozmawiałam z osobą z mojej kliniki właśnie na ten temat i Pan Jakub powiedział mi, że oni mogą zamówić to nasienie dla nas i zapłacić a później się rozliczymy. Tylko że oni mają konto w PLN, a tam płatność jest w EURO i on powiedział że jeśli się zdecydujemy to trzeba uwzględnić że banki w przelewach zagranicznych mają zupełnie inny kurs oczywiście droższy o jakieś 20-30 groszy na 1 euro. To jest po prostu zdzierstwo..

Ale rozmawiałam z moją siostrą, która pracuje w Niemczech i obiecała pomóc. Udostępni mi dane do swojego konta i będe mogła sama sobie kupić :)
to wszystko zaczyna przybierać takie realne kształty.
Dzieje się naprawdę! :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2016, 10:23

Sunny Staraczka 17 sierpnia 2016, 10:46

W nocy miałam koszmary, bardzo staram się nie myśleć o tym co mi się śniło ale wciąż pojawiają mi się przed oczami obrazy ze snu.

Po weekendzie rocznicowym ciężko mi wrócić do rzeczywistości.

Ten miesiąc będzie bardzo ciężki. Kilka ważnych terminów i decyzji. Chciałabym nie musieć ich podejmować z uwagi na upragnioną ciążę..


Wczoraj w Zakopanem, po Krupówkach szła grupa młodzieży śpiewając i wielbiąc Boga. Wzruszyłam się.

-= In God We trust ! =-

efta historia jak ich wiele... 17 sierpnia 2016, 11:22

11 dc.

monitoring u mojego gina na nfz. kocham tego złotego faceta. Godzina 6:45 Kolejka do okienka do rejestracji jak stąd do Krakowa, a ja zaglądam na zaplecze witam się i mówie, że byliśmy umówieni. On otwiera gabinet i zaprasza mnie do środka. Miny tych biednych kobiet stojących w kolejce... dobrze, że wzrok nie zabija...
Na usg bez rewelacji ale i nie jest źle. Pęcherzyk dominujący na lewym 14mm do tego jakaś drobizna, na prawym tylko drobizna.
endo 8mm.
w piątek kolejna wizyta.
Jestem na ten piątek zarejestrowana już od miesiąca (bo tak wyliczyłam na oko owulacje) ale gin zaproponował, że mam znów wpaść z samego rana przed wszystkimi, bo on znów bedzie otwierał przychodnię. Jest mi to bardzo na rękę, bo w piątek mam gosci, załatwię usg z rana i nie staracę pół dnia w poczekalni :D

Jeśli chodzi o gości to ciesze się , że nas odwiedzą. Przyjeżdża kuzyn z żoną i 2 dzieci. Zrobi się tłoczno ;) W związku z tym od rana dziś sprzątam. Muszę przygotować 2 pokoje... Dzieci położę w pokoju synka, a tam można się pozabijać o zabawki wiec musze je jakoś poupychać na półki i w skrzynie.
Natomiast kuzyna z żoną położę w nieużywanym pokoju . Służy mi za suszanie, prasowalnie i skład wszystkiego co nie ma swojego miejsca ;) Mąż tam śpi po nockach. Tam też mnie czekało sporo pracy. Ale już tylko muszę ubrać świeżą pościel i złożyć ostatnie jeszcze niedoschnięte pranie i z głowy.
Plan posiłków też już mam w miarę opracowany. Jeszcze tylko ostatnie zakupy i popołudniu przesiedzę w garach. Ale przynajmniej potem nie bede musiała tyle siedzieć w kuchni i bede się cieszyc miłym towarzystwem.

AAA no i waga. Zważyłam się i całe szczescie nie przytyłam. No szkoda, że nie schudłam...
Na spacerki chodzę nieregularnie ale w tym cyklu jak do tej pory mam na liczniku 25km. Chyba nie tak źle...

kate85 Walcząc ze sobą 17 sierpnia 2016, 12:05

Jestem już po wizycie u endokrynologa - zmienił mi Thyrozol na Tyrosan - teoretycznie jest to bezpieczniejsza wersja leku, która nie przenika w tak dużym stopniu przez łożysko. Mam nadzieję, że sprawi to, że mój organizm chętniej zajmie się procesami, które sprawią, że będę najszczęśliwsza na świecie...

Mój mężasty idzie jutro na badania, umówił się na rano i zobaczymy w jakim stanie są jego żołnierzyki :) Mam nadzieję, że wyniki będą dobre.

Mamy ostatnio bardzo dużo trudnych spraw rodzinnych, które zajmują cały nasz czas. Sprawdza się powiedzenie, że z rodziną to najlepiej się wychodzi na zdjęciu. Ale jak mówią - siła wyższa.

Mam plan odnośnie dalszych starań. Mężasty robi badania, ja zrobię w kolejnym cyklu (aktualnie czekam na okres, testy wychodzą negatywne) wszystkie hormony w odpowiednich dniach:

3-5 dzień - FSH, LH, estradiol
12-14 dzień estradiol
21 dzień - progesteron, testosteron i prolaktyna

Uzbroiłam się w testy owulacyjne Vitam i termometr owulacyjny (nigdy wcześniej nie mierzyłam temperatury, czas zacząć).

Od 1 dnia cyklu będę brała olej z wiesiołka, nadal będę brać kwas foliowy, wit D3, wit B6 i magnez. Mężasty profilaktycznie dostanie jeszcze selen, cynk i kwas foliowy.

Jeżeli w następnym cyklu się nie uda to zarejestruję nas do mojego lekarza ginekologa-androloga. Poproszę o monitoring cyklu, interpretację wyników mężastego. Będzie musiał nam pomóc bo jak teraz nie damy rady sami to już nie wiem co więcej mogę zrobić.

A tak z ciekawostek - mama była u wróżki i powiedziała jej, że do końca tego roku będzie miała wnuki (nie jedno, ale więcej dzieci). Albo spotka mnie mega szczęście albo mój brat się baaaaardzo zdziwi (jego córka w tym miesiącu skończyła 18 lat, generalnie jest już za stara na nowe rodzeństwo).

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)