33 dc
Elario czuję tylko, że bardzo bolą mnie piersi. Są bardzo wrażliwe. Poza tym nie boli mnie podbrzusze a jajnik w ogóle ucichł. Jeżeli to torbiel to mam nadzieję, że się wchłonie. We wrześniu pójdę na usg zobaczyć co się z nim dzieje. Biorę luteinę tak jak kazał lekarz. Kupiłam dziś test ciążowy bo akurat byłam w rossmanie ale wcale nie ciągnie mnie żeby go zrobić bo czuję, że się nie udało. No trudno się mówi:( Wrzesień mam być bez clo i dopiero od października ruszam z kopytka:) Kupiłam sobie też dziś olej lniany i zamierzam go pić codziennie bo ponoć taki super i w ogóle. W ciążę od niego niestety nie zajdę ale może poprawi stan moich włosów i skóry:)
Sytuacja ostatnio u mnie w pracy. Pani Irena moja podopieczna starsza kobiecina (89 lat) wchodzę do jej pokoju w trakcie mojego dyżuru. P. Irena przygląda się mi uważnie i mówi : Magda jak tak dalej pójdzie to będziesz musiała sobie porządny korzuch kupić na zimę (aluzja do mojej diety i moich ubytych kilogramów
) co by ci zimno nie było. normalnie padlam. Kochana Irena moja motywacja
uwielbiam jej teksty.
A na wadze dziś rano 92 kg : D coraz bliżej do wysnionej 8 z przodu. ......
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2016, 22:34
Podły nastrój od rana. Częściowo przez wczorajszą wizytę u lekarza... Dobił mnie poranny telefon od znajomego i wiadomość od męża.
Co jeszcze się dziś wydarzy ? Mało mi ! !
C'mon !
Coraz bardziej myślę o porodzie, moja Liliana się jeszcze nie przekręciła, ale wierze w potęgo pozytywnego myślenia i wiem, że jeszcze mnie córcia posłucha. Jak zwykle moje emocję są zbieżne z tym co się dzieje własnie na początku III trymestr u kobiet 
"Błogosławiony stan umysłu" dokładnie opisuje co u nas się dzieje 
Pozdrawiam Was kobietki
Co myślicie o porodzie?
26-29 tc. ( U nas jest własnie 29 







Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2016, 22:50

Moje codziennie afirmację o porodzie:
https://www.youtube.com/watch?v=8vOE1EsE-M0
https://www.youtube.com/watch?v=dM_5ji1NQGY
Afirmację na czas ciąży i porodu
„Moje ciało jest silne i zdrowe
Nie ma powodu do pośpiechu
Poród jest wspaniałym bezpiecznym doświadczeniem
Moje ciało dokładnie wie co robi
Moje dziecko jest zdrowe
Proszę i otrzymuje to co potrzebuje
Moje otoczenie mnie wspiera
Jestem świadoma swojego spokojnego wnętrza
Moje ciało wie jak urodzić dziecko
Mam wszystko to co potrzebuje
Jestem mądra i silna
Współpracuje z moim ciałem i moim dzieckiem
Moje dziecko wie jak się urodzić
Mam do dyspozycji niewyczerpane źródło siły
Jestem zrelaksowana i szczęśliwa, że moje dziecko w końcu do mnie przyjdzie
Koncentruje się na łatwym i płynnym porodzie
Ufam swojemu ciału bo wie co robi
Mój umysł jest spokojny moje ciało jest zrelaksowane
Czuje się pewnie czuje się bezpiecznie
Mam dar dawania życia
Szanuje tą potężną siłę jaką jest poród i współpracuje z nią
Cieszę się na tą możliwość przemiany i rozwoju
Moje mięśnie pracują w całkowitej harmonii, aby poród był łatwiejszy
Moje dziecko jest w idealnej pozycji do narodzin
Wybieram naturalny i łagodny poród
Narodziny mojego dziecka będą łatwe ponieważ jestem zrelaksowana
Każda fala w moim ciele przybliża moje dziecko do mnie
Moje naturalne znieczulenie przepływa przez moje ciało
Relaksuje się coraz bardziej wraz z postępem narodzin mojego dziecka
Moja szyjka otwiera się łatwo pozwalając mojemu dziecku zejść coraz niżej
Koncentrowanie się na moim dziecku daje mi pewność i relaks
Oddycham łatwo i całkowicie się relaksuje
Pozostaje skoncentrowana i spokojna bez względu na to jak potoczy się mój poród”
Doświadczam pięknego cudu narodzin

Relacja z wizyty u osteopaty. Mam obniżona macicę, czego i tak żaden lekarz by się nie dopatrzył i żaden lekarz nawet by nie wpadł na pomysł, że moje kłopoty noga być z tym związane (tzn jeden z kłopotów). Do tego lewy moczowód w fatalnym stanie, dlatego muszę coś z tym piaskiem zrobić. Osteopata popracował nad moczowodem, nad jajnikami, macicą i w ogóle nad całą mną, mam przyjść jeszcze na kilka zabiegów. Macica nie jest na swoim miejscu przez wzgląd na dwie przebyte operacje. Po zabiegu czułam się tak śpiąca, że po powrocie do domu przespałam bite 3 godziny tak twardym snem, że nie reagowałam nawet jak Młody skakał po łóżku. Tak ja wcześniej pisałam, nie mam nic do stracenia, a wiele do zyskania, żebym za jakiś czas nie skończyła w pampersie.
Ze starankowych spraw, to w ostatnich dniach czułam pulsujący prawy jajnik i pojawił się wodnisty śluz, natomiast temperatura nisko, bo nawet nie ma 36 stopni, zatem albo jeszcze przed owu, albo wcale jej nie będzie, albo znów pojawi się dość późno. Pracujemy z mężem dzielnie, ale spokojnie
Takiego spokoju dawno nie odczuwałam, to coś jakby poddanie się połączone z jakimś fajnym wyczekiwaniem i radością z bliskością z ukochanym mężczyzną.
30dc.
Lepiej już nie będę rymowała, temperatura spadła przeraźliwie.
Od ponad tygodnia brzuch chce mi rozerwać, jajnik (głównie lewy) boli, kłuje, ciągnie. Promeniuje na całe podbrzusze, z dnia na dzień jest coraz gorzej. Czuję się jak na @, ale z drugiej strony całkiem inaczej. Ale po tym temperaturowym rollercoasterze chyba na nic nie liczę w tym cyklu. Na szczęście jutro o 16 mam wizytę u gina. Piotruś pewnie jak zawsze rozjaśni mi w głowie i mam nadzieję, że obierzemy wspólnie jakąś strategię.
A rano zrobię test.
No ale na co ja liczę...
Pobolewa mnie dzisiaj brzuch. Daje o sobie znać. Dobrze, że mam pracę w domu tzn. firmę, której lokal jest wydzielony w domu więc o tyle jest bardziej komfortowo
Jeszcze dokładnie tego nie pisałam, ale cierpię na IBS, czyli Zespół Jelita Drażliwego i czasem fakt, potrafi być DRAŻLIWE
Nie wszystko mogę jeść i muszę dbać o swoje zdrowie głównie psychiczne
haha śmiesznie to brzmi, ale taka jest rzeczywistość. Jestem nerwus -.- Dużo rzeczy mnie stresuje lub wyprowadza z równowagi i przeżywam dużo bardziej niż bym tego chciała no i się odbija na tym DRAŻNIENIU moich wnętrzności
Ale nie taki diabeł straszny
Myślę z moją gin., że w ty może być problem właśnie, ale badania i tak trzeba zrobić. Dla pewności. No i WYLUZOWAĆ.
Głowa póki co się uspokoiła, ból minął TFU TFU. Nawet pozamiatałam!
Obiadu robić nie muszę, bo mam. Mąż sobie gołąbków zażyczył! Zażyczyć to on sobie może
Wyszło na to, że wspólnie je zrobiliśmy i są. Obiad na dwa dni z głowy. No i jeszcze do pracy wziął
Szczęśliwy jak dziecko. No, ale trzeba cieszyć się drobnymi rzeczami prawda? 
Słonko wyszło i energii trochę przybyło ^^
Teściowa powiedziała mi, że dzisiaj nikogo nie będzie (tak mieszkamy z teściami... ale o tym kiedy indziej:P), tzn każdy ma jakieś istotne rzeczy do robienia i do pozałatwiania a bratowa mojego męża w każdej chwili może rodzić i czy mogłabym się nią zająć. Mogłabym. Owszem, że bym mogła i się zajmę. Będę w "pogotowiu". Cholera los mi nie ułatwia. W kółko gadka w domu o nadchodzącym TYM DNIU. Dniu jej porodu i wszystko jest wypełnione małą dzidzią w naszym życiu rodzinnym teraz. Szkoda tylko, że nie naszym dzidzią. Ale nie ma tego złego... Przyjdzie czas i na nas. Prawda? 
Oby migrena nie wróciła. Wtedy pójdziemy na jakiś spacer wieczorem z naszym piesiakiem 
Nie palę
dieta pozostawia jeszcze dużo do życzenia ale jest jakiś progres:) Poza tym akurat teraz rozchorowałam się na czas owulki:/ K. tez i bierze antybiotyk ... super... nasze libido w ogóle jest słabe a teraz leży i kwiczy, życie seksualne zostało sprowadzone do zabiegów medycznych... K. jest mega kumplem ale nic więcej. Ryczę bo za każdym razem słyszę, że mam się ubrać w coś ekstra, żeby on chciał... super... normalnie mój mąż na mnie nie leci albo przestał albo nie wiem.... normalnie to chyba facet zawsze chce a kobieta nie, za to u nas jest odwrotnie. Czuję się jak kupa a nie kobieta, nie mam potrzeby zachwycać całego świata ale tego jedynego mogłabym prawda? Czy ja za dużo od życia chcę? Wiem, że teraz jest ten czas i trzeba pracować
ale mi trudno tak na zawołanie a mój K. w środku tygodnia i wieczorem to już w ogóle! I jak to pogodzic...
Chyba już się oswoiłam z tym, że moja siostra jest w ciąży. Wkurza mnie tylko to, że ona, jak i druga siostra (ma córkę) zaszły w pierwszym cyklu. Mam nadzieję, że to stres mnie blokuje, a nie coś poważniejszego. Teraz się nie nastawiam na szczęśliwe zakończenie, bo na wieść o ciąży siostry moja głowa zwariowała
Cały zeszły tydzień targały mną różne emocje. Teraz jest już ok, ale ponoć stres ma największy wpływ na pierwszą fazę cyklu. Oczywiście gdzieś tam z tyłu głowy tli się nadzieja, że się uda. Fajnie by było... Nasze dzieciaczki byłyby w tym samym wieku 
Właśnie wskoczyłam na drugą stronę... Oby ostatnią!
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 sierpnia 2016, 12:58
Dzisiaj miałam piękny sen! Pierwszy raz w życiu śniło mi się, że robię test ciążowy... Nie uwierzycie, ale miałam dwie kreski (sic!), pamiętam dokładnie uczucia jakie towarzyszyły mi we śnie... szczęście i przerażenie jednocześnie... jej... pięknie było!
Budziłam się w środku nocy, wierciłam... w końcu zadzwonił budzik. Najpierw temperatura, niestety był znaczny spadek, ale bez paniki po prostu zrób test. Poszłam do łazienki i po podtarciu się tak naprawdę już nie musiałam robić testu! Przyszło PLAMIENIE 
Początek dnia miałam fatalny! Nie dość, że musiałam pogodzić się z kolejną porażką ciążową, to w pracy dowiedziałam się, że mój podopieczny poważnie zachorował! Do tego zaczęłam obawiać się wybuchu wojny i poczułam strach o dziecko, którego nie mam! Jej... co za dzień! To zdecydowanie nie jest siódme niebo
Okropna noc. Obudził mnie przeraźliwy ból głowy. Musiałam wziąć tab. przeciwbólową, bo płakałam z bólu a mąż zmieniał mi tylko okłady. Przeszło, ale jestem strasznie wygłupiona teraz.
@ nadal nic. Na badania nie było co jechać. Jutro wizyta u gin. Powiem jej co i jak i zobaczymy. A może pojawi się @.
W sobotę rozmawiałam ze swoją dobrą koleżanką. Miałyśmy dostać @ w tym samym terminie. Spóźnił jej się 1 dzień i była przerażona... Dlaczego? Dlatego, że ona chce dostać @ a ja w zupełnie drugą stronę. Ubaw po pachy... -.-
Tempka spadła i to sporo. Może jest to spowodowane tym bólem głowy i dreszczami mu towarzyszącymi. Może.
Muszę wziąć się w garść. Ogarnąć się! Uśmiechnąć się do siebie i być sobą - taką jak przed staraniem. Wyluzować. Ciężko, ale trzeba się postarać. Muszę zająć myśli.
28 dc.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 sierpnia 2016, 10:22
8 dpo dwa testy negatywne a na pink super czułu cien cienia z cienia , wiem że one sa wadliwe wiec bez ekscytacji
Jak mi ciężko składać te wszystkie zdania..
Dalej nie kupiliśmy nasienia.
Zastanawiam się czy nie zmienić kliniki. Człowiek ma tam poczucie że wszystko jest robione tylko i wyłącznie dla pieniędzy.. Nie sprzyja to budowaniu miłej, przyjaznej atmosfery.
Facet odpowiedzialny za nasienie jest tak niemiłym typem, że szkoda gadać.
Na każde moje pytanie odpowiada negatywnie, każdą prośbę zbywa tekstem że prawo coś tam coś tam.
Wczoraj napisał nam wycenę ewentualnego zamówienia i stwierdził, że kurs euro wynosi 4,33 a bank pewno przewalutuje na 4,48..
Czy możliwe jest, aby taka klinika, która szczyci się współpracą z Cryosem nie miała konta walutowego? Ile to roboty jest? Ja pierdole..
Mógłby koleś napisać wprost, że obsługa, zamówienie przez ich klinike to dodatkowa opłata a nie pieprzyć takie smutki..
Załamuje się coraz bardziej, a jest to ostatnie czego teraz potrzebuję.
Zaczęłam szukać informacji w innych klinikach, jeśli gdzie indziej się uda to normalnie załatwić to
się przeniesiemy. Trudno. Czas przestaje mieć znaczenie. Tutaj liczy się człowiek. Ja i mój M.
Mierzę, obserwuję....i mam watpliwosci co do mojego śluzu. Nie wiem jak go określić bo jest zarazem kremowy i rozciagliwy.Owulacjo przybywaj!!!!!!!!
" Miej ufność i się nie lękaj. Chcę, abyś postrzegał próby jako ćwiczenia, które służą wzmacnianiu mięśni zaufania.
Toczysz zacięte duchowe bitwy, a strach to jedna z ulubionych broni Szatana. Gdy zaczynasz się bać, zapewniaj Mnie o swojej ufności, powtarzając to wyznanie głośno, jeśli tylko masz jak. Przeciwstaw się diabłu, wypowiadając Moje Imię, a ucieknie od ciebie. Pokrzep się w Mojej świętej Obecności. Wychwalaj Mnie słowami lub pieśnią, a opromieni cię wspaniały blask Mojego Oblicza.
Pamiętaj, że dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Zostałeś uznany za niewinnego na całą wieczność.
Miej ufność i się nie lękaj, bo jestem twoją Mocą, Pieśnią i Zbawieniem".
*****
JK 4-7; Rz 8,I-2; IZ 12,2
******
Jak bardzo potrzebowałam tych słów!
Boże chroń mnie, ulecz moją duszę! Przeżywam okropne rozterki, czuję, że zaczynam się buntować. W głowie kotłują się negatywne myśli.
Czy dam radę je odrzucić?
******
6 cykl starań, coraz bardziej brakuje mi sił do prowadzenia tych obserwacji. Przecież to dopiero niecały rok naszych starań. Boże, wydawało mi się, że jestem silniejsza. W życiu przeszłam tak wiele, przecież powinnam pokonać wszystkie przeciwności losu!
Dlaczego to wszystko zdaje się być tak trudne?
Trzeba zrobić badania między 3 a 5 dc. Miałam je zrobić dzisiaj. Nie poszłam! Nie mam dzisiaj ochoty. Jutro ostatni dzień. Nie wiem, czy pójdę. Nie wiem, czy to wszystko jest mi potrzebne. A może nie zajdę w ciążę. Może nie jestem powołana do macierzyństwa. Nie wiem nic.
Ciężki dzień...
Dziś miałam ciężką noc. Kilka razy się budziłam, było mi gorąco i niewygodnie. Piersi już mnie nie bolą tak intensywnie.. Brzuch dziwnie pobolewa, jak się obudziłam to zerwałam się z łóżka i dopiero potem mi się przypomniało, że nie zmierzyłam temperatury. Po zmierzeniu odnotowałam lekki spadek, więc albo to zapowiedź małpiszona, albo wina zerwania się z łóżka..
Liczę, że to drugie..
Wnioski wyciągnięte z minionego cyklu:
- w kolejnym odpuszczam mierzenie temperatury...za bardzo na tym punkcie sfiksowałam.Wszystko obracało się tylko wokół tego.
- nigdy więcej nie będę testować przed terminem @. Widok jednej kreski jest zbyt frustrujący i dołujący.
- jeśli kolejny cykl będzie bezowocny to idę poradzić się ginekologa. Niepokoi mnie fakt,iż przez dwa kolejne miesiące wstrzeliliśmy się w okres owulacji,a nie zakończyło się to ciążą...
- wyluzować, wyluzować, wyluzować...
Osteopatia
Według dr Igora Blagoobrazowa, specjalisty od medycyny alternatywnej, osteopatia jest metodą, która powinna być zastosowana w pierwszej kolejności. Ten rodzaj terapii, wymyślony i powszechnie stosowany w Wielkiej Brytanii oraz USA, opiera się na przywróceniu człowiekowi prawidłowej postawy ciała i położenia wszystkich narządów wewnętrznych. Osteopaci, zgłębiający anatomię żywego człowieka przez pięć lat po ukończeniu medycyny, są w stanie za pomocą ucisku wywieranego na mięśnie usunąć skutki nieprawidłowych nawyków i urazów. Ich zdaniem manualne rozluźnianie mięśni miednicy i krzyża wpływa na ułożenie macicy i jajowodów, co może pomóc nawet w przypadku bezpłodności spowodowanej niedrożnością. Nabyte wady anatomiczne, wynikające z napięcia mięśni spowodowanego stresem, mogą być także przyczyną zwiększonego ciśnienia w jamie brzusznej, a co za tym idzie – powodem problemów w donoszeniem ciąży.
No to czas na kolejny propłodnościowy eksperyment...
38 + 3
9 dni do cc
Nie wiem czy to dzień dziś taki, pogoda czy co ale Jasiek jakby mniej aktywny. Odzywa się, rusza ale rzadziej i mniej intensywnie niż zazwyczaj. Jeśli to się nie zmieni do wieczora to chyba jak Ślubny wróci z pracy to pojedziemy na IP sprawdzić czy wszystko w porządku. Już tak niewiele zostało... Zanim urodzę, to chyba na zawał serca padnę. Tyle mnie ta ciąża stresu kosztowała, że nie wiem czy na następną się świadomie zdecyduję :p Chyba im mniej człowiek wie, tym spokojniej śpi. A ja cały czas się stresowałam czy wszystko w porządku. Najpierw plamienia w pierwszym trymestrze, potem jak się zaczęły ruchy to czy są prawidłowe... I tak od wizyty do wizyty. Teraz został ledwo ponad tydzień, niby już za chwilę a ja dalej mam stresa... Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było w porządku...
Wreszcie przenieśliśmy łóżeczko Młodego do nas do sypialni. Musieliśmy przesunąć nasze łóżko pod okno, więc mąż jak chce się położyć to "od nóg" musi wchodzić :p Mało wygodne ale inaczej by nie weszło. I tak musieliśmy dziwnie pod skosem łóżeczko wstawić, żeby dało się przejść. To i tak rozwiązanie na pierwsze miesiące, później eksmitujemy Juniora do własnego pokoju 

W sobotę mieliśmy też sesję brzuszkową
Pani fotograf genialna, współpracowało się nam rewelacyjnie. Pogoda była boska (no może nawet za ciepło było). Teraz czekamy na efekty
Na ten czas dostalismy jedno foto mmsem na osłodę 

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.