Wczoraj w nocy obmyśliłam plan przekazania informacji o dziecku mężowi. Wszystko mam dokładnie zaplanowane. Rano @ jeszcze nie przyszła, więc zapowiadało się dobrze. Ale później zrobiłam teścik, no i negatyw:(. Szyjka też się zmieniła więc lada chwila nadejdzie. Co ja się łudziłam?!?! GŁUPIA!! Mam nadzieję, że pojawi się przed południem, żebym zdążyła zadzwonić dzisiaj do lekarza i umówić się na wizytę.
Kurde! Ale szczęście! Umówiłam się wczoraj z moją przyjaciółką, że dzisiaj testujemy razem. I przed chwilą otrzymałam od niej piękne zdjęcie z dwoma kreseczkami
. Tak bardzo się cieszę, że jej się udało!!! Już nie mogę się doczekać jak się spotakmy 
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2016, 08:26
totalna beznadzieja.
Slubny odmawia wspolpracy... przekladanie na jutro zrobilo nam juz praktycznie 3 dni przerwy...
jemu sie chyba wydaje, ze samo sie zrobi.. nie wspomne, ze teraz temperatura poszla w gore, sluz idealny... tylko glownego elementu brak.
jak tak to staranie bedzie wygladac, to ja dziekuje bardzo.
Pierwsze wyniki badań odebrane.
- przeciwciała antykardiolipinowe: ujemny
- antykoagulant tocznia: dodatni
- przeciwciała przeciwplemnikowe: ujemny
Nie wiem, co oznacza ten antykoagulant tocznia. Jedyne skojarzenie, jakie mam z toczniem, to Dr. House. Praktycznie w każdym odcinku w pierwszej kolejności podejrzewał u swoich pacjentów tocznia. Niestety żaden z nich nigdy tego tocznia ostatecznie nie miał, toteż nigdy się nie dowiedziałam, jak to cholerstwo się leczy. Damn you Dr. House. Może uda mi się w przyszłym tygodniu wyskoczyć do gina, to czegoś się dowiem.
Małż tymczasem poszedł dzielnie na badanie żołnierzyków, po czym skomentował, że jeszcze nikt nigdy nie kazał mu płacić za - mówiąc kolokwialnie - brandzlowanie się do pojemniczka. Bidulek. Kocham go, że nie marudzi i bierze to wszystko z uśmiechem na klatę. Jakby on się jeszcze zaczął zamartwiać jak ja, to byłaby kaplica.
11cs 3pcp 27dc 12dp
Wczoraj i przedwczoraj zrobiłam test owulacyjny (ostatnio przed ciążowym ten wyszedł pozytywny)i oba pozytywne, nie jakoś super intensywne, ale wyraźnie widoczne. Nie wiem dlaczego je zrobiłam:/Boję sie teraz jakiś zaburzeń hormonalnych:/. Do tej pory było wszystko ok. Ciążowego na razie nie robię bo został mi tylko jeden:P z tych super czułych, a temp leci w dół więc nie ma sensu go marnować.
Jeszcze 2 dni temu miałam przeczucie, że się udało, może przez te mdłości, które dopadły mnie na ulicy i dość długo się utrzymywały, ale my staraczki dobrze znamy "siłę umysłu". Z każdym kolejnym cyklem te uczucie, że jest się w ciąży, nawet jeśli jest bardzo silne, jest odpychane przez umysł by uniknąć rozczarowania lub by chociaż go trochę zmniejszyć. Przecież dużo łatwiej jest się cieszyć z czegoś niespodziewanego, niż smucić z utraty czegoś co już się zakorzeniło w naszym umyśle.
Mam chwile zwątpienia, ale dzisiejsza porada o tym że szczęście musi być najpierw między rodzicami by móc dzielić je z dzieckiem dodaje mi nadziei, bo między mną i mężem chyba nigdy nie było lepiej pomimo, że dzieli nas tyle kilometrów.
Na wadze 95kg cel to 70 wiem mam co robić
Skupię się na pracy i swoim ciele, a potem zaczniemy wszystko od początku.
Jeszcze kilka godzin do wizyty, wiem, że wszystko będzie dobrze, ale nie da się nie stresować. Chyba tak będzie przed każdą wizytą. Po badaniu prenatalnym usg wszystko wyszło dobrze, przezierność 1,5. Mój ginekolog sprawdzając opis powiedział, że nie mamy się czego bać przed wynikami krwi bo wszystko będzie dobrze, ale mimo wszystko stres jest. Dziś jakoś zero energii. Miałam posprzątać, obiad mężowi trzeba upichcić, a na razie siedzę w piżamie snując się po domu. Ale dzis nawet sie cieszę bo męczą mdłości. Tyle dni nie miałam objawów i zamiast cieszyć się tym "lepszym" czasem ciąży zamartwiałam się, że nie czuję maleństwa. Tak to już jest maluchu , że dopóki nie wezmę Cię w ramiona będę drżała o Ciebie każdego dnia..
31 dc i odziwo gdzie moj okres? Chociaz czasem cykl byl i 34 dniowy wiec jeszcze ma czas sie zjawic.
Bola tylko piersi, sa strasznie pelne, chociaz szkoda,ze nie mleka:) Narazie staram sie myslec nie ciazowo, ale i tak wiadomo,ze samo sie mysli, bo za mdlilo, i czuje tylko pulsowania w jajniku. Chciaz zebym kupila test to pewnie by okres dotarl odrazu.. hehe tak czy siak wole jak jest w terminie a nie tak mnie trzyma w niepewnosci.
Synkowi odpuszcza zapalenie oskrzeli, a ja miedzyczasie pomagam mezowi w dodatkowej pracy, ciezko jest ale czas leci, i nie moglabym patrzyc jak moj maz sie zamecza.
Pogoda piekna, kot wygrzewa sie na parapecie, obiad naszykowany, w domu blysk, czyli plan wykonany, moglabym teraz wziac na spacer dzidzie, ktorej nie ma niestety:(
Synio sie ostatnio pytal,ze czemu Bozia nie slucha modlitwy i nie da mi siostry, moze trzeba zamowic ja przez allegro? Myslalam,ze padne.. powiedzialam mu oczywiscie, ze tak sie nie da, no i ,ze z nim bylo identycznie, tez sie tak duzo modlilismy bo Bozia tez musi byc na to gotowa zeby oddac nam sojego jednego aniolka, a,ze bardzo mocno kocha wszystkie aniolki to musi byc na to gotowa bynam go zeslac, tak jak bylo z toba synku- mowie do niego, a on na to , wiesz mamo ona jest bardzo urocza i kochana, moze wreszcie nam da siostrzyczke:)
Wszystko mnie wkurza!! Mąż ze swoim brakiem zrozumienia, że po owulacji moje libido oscyluje wokół zera, matka z wiecznymi pytaniami (po kilka razy dziennie!) czy dzwonili z ofert pracy na które odpowiadałam, galeria wykresów bo wszystkie jakie widzę są po 2,3,6 m-cach starań, nawet pies bo za "głośno" bawi się z kotem...na dodatek właśnie zerknęłam na fb i koleżanka z liceum urodziła...
Wkurzam się>>płaczę z nerwów i bezsilności>>wkurzam się, że beczę bez sensu>>płaczę z nerwów na samą siebie 
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2016, 19:48
28 dc
11dpo
beta 0.
nawet się nie łudziłam, że bedzie inaczej. no dobra trochę kłamię. gdzies tam głęboko iskierka się tliła. niestety szybciutko zgasła.
Mąż pojechał dziś pobrać krew do badań przed IUI. W przyszłym tygodniu bedzie miał ranną zmianę wiec wolał załatwić to dziś niż potem się prosić szefa czy może wyjść na godzinke.
Biedaka kuli 2 razy i to przeze mnie.
Szukając najtańszych rozwiązań podzwoniłam po okolicznych laboratoriach i wyszło mi, że HIV jest najtaniej w miejscu X, a cała reszta w miejscu Y. A że mąż miał dziś wizyte u pielęgniarki w miejscu X wiec tam kazałam mu przy okazji zrobic HIV, a potem pojechać w docelowe miejsce czyli Y i zrobić resztę.
Tak też się stało. Kiedy wrócił do domu i podał mi wszytkie kwitki okazało się, że HIV w miejscu X było najdroższą opcją !!!! Oczywiscie najpierw napsioczyłam na panią która podawała mi informację przez telefon ale gdy dokładniej spojrzałam na swoje zapiski wyszło, że się pomyliłam i to ja pokierowałam męza w najdroższy punkt.
Mało tego w miejscu Y pani z okienka pomyliła się i zamist 4 badań zrobiła mezowi tylko 3. A wiec jeszcze raz bedzie musiał jechac na pobranie żeby zrobić to czwarte badanie.
Jak nie urok to sraczka 
Ranek przywitałam dobrym humorem..
A teraz męczy mnie okropnie ból brzucha..
Zazwyczaj ból typowo @ jest tylko pierwszego dnia no i czasami mało dokuczający ostatniego dnia..
Ten dzisiaj jest dziwny.. Prawy jajnik boli cały czas.. nawet jak zginam nogę to go mocniej czuję..
Brzuch jak zaczyna boleć to z nienacka jak skurcz i promieniuje do nerek i piersi..
Nawet zaaplikowanie tamponu jest bolesne
odrazu boli cała prawa strona..
Nie mam pojęcia co jest nie tak.. chyba będę musiała wrócić do zwykłych podpasek..
i znów piąteczek piątunio. Ostatnio jestem strasznie zmęczona. Żyję od weekendu do weekendu.Tyle spraw na głowie że powoli nie ogarniam. Tak marzę żeby się wyspać zrelaksować. A tu człowieku tylko praca praca. Wszystko dla dzieci. Babcia miała rację mówiąc że kiedyś się ludziom życzyło" obyś czyjeś dzieci uczył". Masakra. Ja chcę mieć swoje......
Wiecie co, w szpitalu to nawet pierogi od teściowej smakują 
W nocy ze środy na czwartek krwiak się ewakuował, wczoraj i dzisiaj jeszcze trochę"oczyszczania się". W poniedziałek / wtorek robimy usg kontrolne, mam nadzieję że odwarstwiona kosmówka już się zasklepi.
Póki co to leżę i umieram z nudów. Co ciekawe, zauważyłam ze mam nieograniczone możliwości snu. Tak więc śpię i czasami podglądam maluszka na monitorze 
Edit: Dzisiaj rozpoczęliśmy 15 tx. Czas leci jak szalony!
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2016, 16:03
@ w nocy się rozhulała. Czyli uznaję wczorajszy dzień za 1dc.
Myślę że krótkie miesiączki mam dlatego że pierwsze 24h jest potop. Moze to dzieki Acaardowi ktory biore juz jakis czas. Potem juz jest spokojniej drugi dzien i trzeciego juz plamienie. Dla mnie super 
Za tydzien kolejna wizyta, nie moge sie doczekac, zeby zobaczyc czy cos rosnie, czy moze moja przedmałpowa owulacja zablokowała pęcherzyki..
Nudny teraz czas... Po owulacji to sie robi dopiero ciekawie, są emocje, oczekiwanie, odliczanie 
No jakoś trzeba to potrwać.
PMS – zespół napięcia przemiesiączkowego. Mąż potrafi rozpoznać go u mnie kilka dobrych dni wcześniej, zanim przyjdzie okres i zanim ja zdążę o nim pomyśleć. Tym razem trafiło na ten miniony weekend. Byliśmy w rodzinnych stronach. Urodzinowa impreza teściowej, za tydzień imieniny mojej mamy. My zawieźliśmy prezenty, a w domu rodzinnym mojego męża na nas czekała niespodzianka. Niespodzianka, która spowodowała u mnie jeszcze większy żal do świata. I nie ma strzału w 10tkę, a jedynie strzał w serce.
Co było tą niespodzianką? Ciąża… ale niestety nie moja.
--> Szpilka w serce
20t5d wizyta u lekarza
bylam dzis na planowanej wizycie u lekarza. Waga wzrosla (moja), cisnienie tez wysokie. Usg niestety niezbyt ciekawe. Malenstwo ma tylko 220 g, wyglada na ok 2 tyg mlodsze (wiec diagnoza poprzedniego lekarza sie potwierdzila), wody plodowe w granicach dolnej normy. Zalecenia - duzo pic i odpoczywac i czekac do 13.10 na badania prenatalne. DObrze, ze slyszalam serduszko Malenstwa
Latwo sie mowi...
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2016, 19:29
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
ogolnie? do dupy...
13dc pecherzyk niecale 14mm wg lekarza jeden z dluzszych cykli...w niedziele mamy podjechac d innego lekarza na kontrole i ewentualna IUI w pon albo wtorek...
lekarz powiedzial ze jak sie nie uda jeszce z dwa razy...to chcialby zrobic jeszcze raz laparo...pffff dal skierowanie do szpitala maja ponoc ustalic laparo na luty marzec...na szczescie na nfz...
po wizyce mam mieszane uzucia...wizyta normalnie kosztowala 80 zl ale dzisiaj zaplacilismy 180...bo ponoc ustaleia zwiazane z laparo...(i co to kosztowalo 100zl??!!) jestem sfrustrowana... czyzby kolejna linika nastawiona na kase?
jestesmy od 2ch lat na jednej wyplacie dlugi robia sie coraz wieksze a dzidzi ciagle brak...w tym msc jestesmy pod kreska...w kolejnym wcale nie wydaje sie ze bedzie lepiej...
czas chyba szykowac sie na zderzenie z rzeczywistoscia...na to ze mama nie zostane...
podejdziemy jeszcze do 2ch IUI pozniej odpuszczamy...na IFV ani nas nie stac...
w zyciu mi sie nie uklada....nie jestem bogata, nie podrozuje , nie ejstem mama... od dluzszego czasu nie jestem szczesliwa...mecze sie, dusze...ale nie mam odwagi zmienic zycia...nie chce przekreslac tego wszytkiego co zbudowalam...tego dla czego tak duzo poswiecilam...dla zycia z Pawlem...nie wiem czy go jeszcze kocham a z drugiej strony nie umiem wyobrazic sobie zycia bez niego...
awsze marzylam ze bede miala dzieci...a zycie tak bardz mnie doswiadcza...
Jestem dobrym czlowiekiem, staralam sie nniegdy nie ranic nikogo, zyc wg przykaan i co? i GOWNO!!!
No i stało się...
No myślałam, że chociaż na tym ostatnim roku studiów będę miała mniej zajęć... chciała bym.. bite 5 dni zajęcia codziennie od 8
Jestem zmuszona zamieszkać w mieście... marnie ja widze dalsze starania.. To będzie prawdziwy cud jak się uda zajść przy
dwa razy na tydzień
i tak marnie z moją owulacją bo śluzu płodnego brak.. przynajmniej ginekologa będę miała bliżej.. ehh ale co to da..
Jestem po usg. Wszystko wygląda bardzo ładnie. Dziś 13dc, endometrium 9mm, pęcherzyk dominujący po prawej stronie 20mm. Jutro kolejne usg. Może już pęknie. Jeśli jutro pęknie, to transferowanie w czwartek.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.