pigula_91 W oczekiwaniu na mały cud 9 grudnia 2016, 11:58

Najlepsza rzecz w życiu to świadomość że masz koło siebie mężczyznę idealnie skrojonego dla Ciebie. Bo mimo że pół wieczoru na Niego warczysz bez przyczyny, On przynosi Ci lampkę wina , włącza znienawidzonego przez siebie " Titanica" którego ilość wspólnie obejrzanych razy powoli zaczyna was przerastacie a później przez pół nocy udowadnia Ci że jesteś najpiękniejszą kobietą na ziemi. Oby tatą był równie cudownym jak jest mężem.

Czekamy na zielone światło....

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 12 grudnia 2016, 15:15

Dziękuję za kciuki :*

Rozmowy z jajnikami nic nie dały. Z 12 oocytów tylko 4 się nadają do czegokolwiek, może jeszcze jeden dojrzeje. Jestem załamana :(

Tolik123 Starania ;) dwie kreseczki 9 grudnia 2016, 12:22

Taki dzis zakrecony dzien, dopiero wstalam:) Czas sie wykapac i wciagnac sniadanie:) Mam taka gleboka nadzieje w sobie ze sie udalo tym razem, zobaczymy, ale wydaje mi sie to wyjatkowt cud na Swieta Bozego Narodzenia. Chyba kazdy by sie ucieszyl. Moj maz i ja mielismy wczoraj ostra awanture ale juz sie przeprosilismy troche, scisksm mocno wszystkie grudniowe staraczki, to liczenie dni i wsluchiwanie sie w kazdy obiaw powoduje ze juz swiruje troche, milego dnia:*

bertha Drzewo nadzei... 9 grudnia 2016, 12:27

Dlaczego wciąż jest ten sam dzień i dopiero południe?... dlaczego juz nie jest jutro i moglabym juz testowac...

20 dzień cyklu.

W 18 dniu test owulacyjny pozytywny.
Dziś tempka skoczyła.
Cycki bolą. Czyli jak zawsze.

Wczoraj bylismy w poradni genetycznej. Termin bez zmian na 17 marca.

Powinnam zadzwonić i zapytać czy są wyniki badań do szpitala. Ale nie mam sił. I tak ich dziś nie poznam a Pani przez telefon mi nie poda. . A lekarz dopiero 27 grudnia.

To będzie długi cykl. Słabe święta. I nowy rok.. 31 grudnia miałabym termin porodu ;(

Jak do jutra @ nie przyjdzie, to idę na betę - przynajmniej się wyjaśni ten brak @ Piersi bolą nadal, temp. średnia, wyższa niż przed @ ale chyba za mała na coś więcej (36,48). Wczoraj stwierdziła, że wiecznie mnie suszy, szczególnie wieczorem, ale to może kwestia wieczornego jedzenia. Kupiłam sobie meliskę - może mnie uspokoi...

11dc

Juz mi sie rzyga iglami, zastrzykami. Mam juz serdecznie dosyc, a moj brzuch wyglada jak sliwka :-/...zobaczymy co tam mi urosło. Mam nadzieje ze efektu wynagrodza wszystko. Jeszcze kilka dni i punkcja.

Dzisiejsza beta 1733....:) jestem spokojniejsza :)

Haana Hashi, MTHFR, Aniołki.. 10 grudnia 2016, 10:06

W poniedziałek wizyta u reumatologa. Pokażę wyniki i będę wypytywać o kwestie położnicze. Czy encorton nie będzie potrzebny w kolejnej ciąży... Jednak już drugi raz pojawiły się te przeciwciała, więc coś jest na rzeczy. Aby tylko nie odsyłała mnie do ginekologa, a ginekolog do reumatologa.. Wcześniej gin był przeciwny sterydowi, bo miano niskie, brak objawów. A teraz?
nika77, niestety jeśli mamy jedną chorobę autoimmunologiczną to jakaś inna też lubi do niej dołączyć.
Boję się. :(

Wenndi Wielkiego małe początki! 24 października 2017, 01:20

Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy

Siedzę w pracy i odliczam minuty do końca. A duuużo ich jeszcze zostało. Roboty już dziś nie ma zbytnio, a siedzieć do 16.00 trzeba. Więc siedzę. I rozmyślam. Całe moje pozytywne nastawienie i postanowienie nie spinania się co cykl poszło w pizdu. Dlaczego? Ano z powodu informacji o kolejnych ciążach. I to dosyć zaawansowanych. Próbuję zrozumiec dlaczego informacje o ciążach innych par tak mnie bola. Tak bardzo psują humor. Przecież to, że ktoś inny spodziewa się dziecka w moim życiu niczego nie zmienia. Nikomu też źle nie życzę. O co więc chodzi? Zazdrość? No trochę na pewno.Poczucie niesprawiedliwości? No też. Ale przecież wiem, że świat nie jest sprawiedliwy.
Mam doła. I w nosie mam całe te święta.

I zaczął mnie boleć brzuch na okres, do którego jeszcze z tydzień. Pewnie w weekend zaczną się plamienia. Chrzanić to wszystko.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 grudnia 2016, 15:19

sono hsg 22.11.2016 było, drożne oba
2 cykle z clo
testy 2 negatywne 8 dpo i 10 dpo

34 dc, 16 dpo

@ póki co nie ma ale tempka znowu troszkę spadła i brzuch boli już ostro więc pewnie @ tylko bawi się ze mną w kotka i myszkę i zwodzi mnie idiotkę...

Dziś w pracy odwiedziły mnie dwie koleżanki, kiedyś trzymałyśmy się razem ale jak zaciążyły odsunęłam się od nich bo źle mi było słuchać o ciąży, objawach i ciuszkach kiedy ja przełykałam kolejną gorzką porażkę... i dziś też strasznie się zdołowałam. Siedziałam cicho i nie odezwałam się ani słowem, momentami byłam bliska płaczu... Czuję się fatalnie, mam ochotę wrócić do mojej psychiatry i jednak poprosić ją o te leki na depresję. Nie wytrzymuję już ze sobą i światem.

Po wszelkich przejściach, stresach i przeżyciach dziś dopadła mnie okropna chandra.... chce mi się beczeć, nie mam sił i ochoty na nic ! :( Ciężki i przygnębiający dzień... chyba hormony zaczynają o sobie przypominać.
W szkole tak sobie, masa pracy a ja bez sił i ochoty... może jutro będzie lepszy dzień ?

I uj ze wszystkim :-( 2 komorki....TYLKO 2 komorki :-( mam juz wszystkiego dosyc...niech sie to juz skonczy...:-( :-( :-(

Tempka spadła na pysk...

Chciałabym napisać że czekam na @ ale nie czekam. Nie czekam bo to się tym razem z niczym nie wiąże. Nie ma nadziei na nowy cykl. Nie ma nadziei na lepsze jutro. Jest kryzys. Kryzys mnie jako kobiety. Kryzys osobowości. Kryzys w finansach. Kryzys na uczelni. I nawet między nami jakoś nie tak.

Tydzień temu napisałam maila do sióstr dominikanek z prośbą o przesłanie paska św Dominika wraz z modlitwami na maila żadnej odpowiedzi nie otrzymałam ale dziś dostałam kopertę z wszystkim o co prosiłam. Zamierzam zacząć się modlić i wierzyć w to ze zostanę wysluchana.
Gdyby któraś z was też chciała otrzymać pasek z modlitwami od sióstr podaje maila [email protected]

Tulipanka Przytulić Marzenie 9 grudnia 2016, 22:17

W sumie chyba nie musze pisać, ale napisze, ze boje sie, czy beta przyrasta. Poza jutrzejszy wynik nie wybiegam wyobraźnia do przodu. Jeszcze tyle czekania.

Dziś kolejny raz monitoring i pregnyl... Pęcherzyk super- 22 mm, endometrium 10 mm.
Co jest dla mnie nieco szokujące bo pomyliłam dawki, jedną ominęłam i ogólnie to zaczęłam brać za późno. Szok i niedowierzanie. A tak w ogóle, to dzień dziś miałam parszywy :/ Zaspałam do pracy, spóźniłam się też do lekarza. W międzyczasie pokłóciłam się z mężem. Nie kupiłam niezbędnych dla mnie kapci i skarpetek, bo zapomniałam. I jestem zła na siebie bo dziś jakby mózg mi się wyłączył :/
Plusy dnia: kupiłam syrop do kawy, będę znów żłopać cukier w płynie...
Jak to mówią w Toruniu, alleluja i do przodu ! ;)

Testuję w Wigilię... Błagam tylko o ten jeden, jedyny prezent...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)