bertha Drzewo nadzei... 31 stycznia 2017, 10:19

8dpo
Temperatura idzie w góre, ale delikatnie, o 0,04 jedynie. Ale mysle ze jutro bedzie jeszcze wyzej, przecież kropek musi miec cieplutko ;)

PS. O, piąta strona.. nie no, to juz musi byc ostatnia po różowej stronie ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2017, 10:15

11 tydzień0 dni Fasolka:4,08cm
Zalecenia: mam powoli odstawić dhupaston i zakupić kapsułki dla kobiet w ciąży:-)
Następna wizyta prywatna 20 luty 2017r.
23wqkxi.jpg

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 26 lipca 2017, 07:47

Endo kazal mi przyjsc na wizyte za ok 4 m-ce ale wczesniej jesli zajde w ciaze (i tego mi zyczyl). No coz, slabo to widze. Pewnie zobacze go dopiero w listopadzie ze swiezymi wynikami TSH.

Zuzaczu Doczekać się i nie zwariować... 31 stycznia 2017, 20:14

Boże dziękuję ci! Jest moja iskierka ma 2 cm i bijące serduszko;) rycze ze szczęścia i nie mogę przestać. Mam nadzieję że będzie już dobrze aż do 06.09 ma kiedy mam datę porodu w moje imieniny. Ale lekarza mina była nie ciekawa jak powiedziałam ze nie mam objawów. Matko dziewczyny jak ja się bałam dziękuję wam za wsze słowa otuchy i wsparcie Kochane;*

2019 powitaliśmy w zgodzie i dobrych humorach, z dwójką *śpiących* o tej godzinie dzieciach.

Wieczorem rodzinnie upiekliśmy faworki.
H

Rudzik. Red Aniołku pomóż mamusi... 31 stycznia 2017, 22:23

Dc 31
Wciągnęła mnie na trochę ale tuż po założeniu pamiętnika doszłam do wniosku,że w tym cyklu odpuszczam bo muszę trochę odpocząć inaczej zwariuję i faktycznie się udało. Nowa prace też pewnie pomaga bo mam zajęcie na cały dzień co prawda jestem padnięty ale szczęśliwa a to ważne. Ale jak już tutaj dzisiaj weszłam to mnie kusi żeby jutro kupić test. Mam nadzieję, że tym razem wytrzymam w postanowieniu i kupię go dopiero jak mi się @ będzie spóźniać czyli dopiero 3 a zrobię 4. Chciałabym żeby się udało...

Buko Wrzucić na luz i czekać na cud 31 stycznia 2017, 22:37

Nie ma chyba w okolicy bardziej przebadanej osoby niż ja. Moja natura hipochondryka się z tego bardzo cieszy. A i ja dziś jestem całkiem zadowolona. Zrobiłam wszystkie badania, które od stycznia są wymagane do IUI w mojej Klinice i pierwszy raz od dawna wszystko wyszło jak należy, a troszkę się obawiałam tego. Szczególnie badania w kierunku chlamydii, w końcu z wymazu z kanału szyjki ciągle wychodziły mi jakieś cuda i cudeńka, to i to cholerstwo mogło się pojawić. Tydzień czekania na wynik, ale chlamydii dzięki Bogu nie mam :D
Ciekawa jestem co teraz, mam nadzieję, że moja dr zleci mi jakąś mega dawkę clo i w końcu wyhoduję pęcherzyk nadający się do IUI. tak w ogóle czy pęcherzyk 17 mm faktycznie się do niczego nie nadaje? sprawdziłam w dokumentacji, że przy 17,8 mm rok temu dostałam pregnyl i taki był ponoć idealny..,a teraz jest do niczego?
ps. dziś przyjęliśmy księdza po kolędzie i mój mąż na pytanie jakie mamy plany na przyszłość wyskoczył z odpowiedzią: może za rok przyjmiemy księdza we trojkę. Ehh optymista...

Wczoraj wieczorem złapał mnie dosyć mocny ból miesiączkowy. Położyłam się, wzięłam nospę, po godzinie na wszelki wypadek drugą. Ból minął. Na szczęście byłam wykończona po całym dniu i zasnęłam. Ale dziś oczywiście o tym myślę. Czy takie epizody mogą się zdarzać? Czy mam się martwić? Nie mam plamienia ani nic takiego, aplikator po luteinie wyjmuję czysty. Ale glowa już pracuje. Już się nakręcam. Słusznie?

ma_pi Demotywator 1 lutego 2017, 09:34

Po badaniu hormonów męża. Z niepokojących rzeczy to TSH = 3,8 oraz prolaktyna = 30 ng/ml (przy normie do 15,2). Reszta (FSH, LH, testosteron, estradiol) plus morfologia i lipidogram w normie.
Dziś poszedł zbadać pakiet tarczycowy, a w piątek jest zapisany do endokrynologa. W męża rodzinie problemy z tarczycą miał jego dziadek.
Ja idę jutro (3 dc) powtórzyć FSH i LH do procedury marcowej. Teoretycznie zdążę to zrobić w przyszłym cyklu, ale mogę być wtedy poza Krakowem. A w przyszłym tygodniu prolaktyna i też zbadam tarczycę.

pati87 kolejne starania, czy warto? 1 lutego 2017, 10:03

28t6dz
78dni do tp

Byłam wczoraj u ginekolozki na nfz i odebralam wyniki badań- są gorsze niz byly, hgb spada chociaz biorę 2x dziennie żelazo od ponad miesiaca (wcześniej bralam raz dziennie) biore Tardyferon.
Nie wiem co juz robic. Czytalam ze anemia w 3 trymestrze grozi wczesniejszym porodem.

Ginka pow ze jesli na nastepnej wizycie tj 21.02 będą znowu gorsze wyniki krwi to polozy mnie do szpitala aby zrobic specjalistyczne badania m.in krzywa żelazowa oraz dac mi kroplowki z zelaza itp.
Oczywiście moje wyniki skonsultuje jeszcze z moim ginem co chodzę prywatnie 14.02 bo on jest ordynatorem w jedynym szpitalu w moim miescie z oddzialem gin-pol.

Dzis na 16 mam szkołę rodzenia 2spotkanie.

Najblizsze wizyty :
9.02 USG na Nfz
14.02 wizyta i USG prywatnie
21.02 sama wizyta na Nfz


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2017, 16:04

Dziewczyny mam taki dylemat może któraś mi doradzi.

Mianowicie w sobotę idę na wesele i chciałabym napić się winka i czy jak w sobotę zrobię test (będzie to 10 dpo i 23dc)to jest szansa że jakby była fasolka to coś wyjdzie(wiem wiem szanse są znikome ale serce dopiero uwierzy jak zobaczy @)a zresztą chciałabym mieć czyste sumienie.

Bo nie wiem czy dobrze rozumuję jeżeli jest ciąża to 10 dc powinno coś być widać a jak jest jedna krecha to albo:
-fasolka się jeszcze nie zagnieździła i kieliszek lub dwa wina by nie zaszkodziły
-nie ma ciąży i nawet butelka wina nie zaszkodzi

jak wy się na to zapatrujecie?

kascok Kiedy się pojawisz Bąbelku? 1 lutego 2017, 10:36

Test LH coraz ciemniejszy, wczoraj pojawiła się kapka ciągnącego przezroczystego śluzu, jajnik cały czas boli, temperatura nadal niska... po prostu oszaleć można, o co biega? Przedziwna sytuacja. Jeszcze chyba nigdy mnie aż tak nie bolał jajnik w trakcie owulacji i to już trzeci dzień! Czyżby to nie była owulacja???

Opis

PregnaPLUS to nowoczesny suplement diety dla kobiet planujących ciążę, w ciąży i karmiących piersią.
Składniki

Olej rybi zawierający min. 60% kwasów omega-3 (olej rybi, przeciwutleniacz – mieszanina tokoferoli), żelatyna, siarczan żelaza (II), substancja utrzymująca wilgoć – glicerol, olej sojowy, substancja zagęszczająca – wosk pszczeli żółty, emulgator – lecytyna sojowa, witamina D (olej roślinny MCT, cholekalcyferol), przeciwutleniacz – mieszanina tokoferoli, substancja zagęszczająca – dwutlenek krzemu, barwnik – dwutlenek tytanu, kwas foliowy (kwas pteroilomonoglutaminowy), jodan potasu, L-metylofolian wapnia, barwnik – czerwony tlenek żelaza;


SKŁADNIKI CZYNNE: ZAWARTOŚĆ W 1 KAPSUŁCE: % referencyjnej wartości spożycia

Foliany:

- Kwas foliowy 400mcg 200%

- MetaPregnaFolic 208mcg 100%

-Żelazo 26 mg 186%
-Witamina D 2000 IU (50 mcg) 1000%
-Jod 200 mcg 133%

Olej rybi (min. 60 % zawartości kwasów Omega-3), w tym: 100MG

- EPA 30mg

- DHA 20mg


Właściwości składników

Składniki suplementu diety Pregna PLUS pełnią wiele istotnych funkcji w organizmie, które w sposób fizjologiczny wpływają na prawidłowy przebieg ciąży. Uzupełniające spożycie kwasu foliowego zwiększa poziom folianów u matki. Niski poziom folianów u matki jest czynnikiem ryzyka rozwoju wad cewy nerwowej u rozwijającego się płodu. Żelazo bierze udział w procesie podziału komórek oraz pomaga w produkcji czerwonych krwinek. Dodatkowo żelazo i kwas foliowy w sposób korzystny wpływają na funkcjonowanie układu odpornościowego przyszłej mamy. Witamina D pomaga w prawidłowy wykorzystywaniu wapnia i fosforu przez organizm kobiety. Dostarczanie organizmowi odpowiednich ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 jest bardzo ważne i zalecane przez Ekspertów w trakcie ciąży i w okresie karmienia piersią, szczególnie istotny jest kwas dokozaheksaenowy DHA. Do czasu porodu dziecko pobiera niezbędne ilości DHA z organizmu matki, po porodzie nowo narodzone dziecko otrzymuje je wraz z jej pokarmem.

Dla kobiet planujących ciążę, w ciąży i karmiących piersią.

Zalety produktu

Rekomendowane składniki o udowodnionym działaniu
Zawiera wyłącznie najważniejsze i zalecane kobietom w ciąży w ciąży składniki o udowodnionej skuteczności, w tym witaminę D w nowej zalecanej dawce 2000 IU[1]
Pierwszy najczęściej kupowany suplement diety dla kobiet w ciąży
Najmniejsza, łatwa do połknięcia kapsułka
Nowa dawka folianów (kwas foliowy + MetaPregnaFolic™)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2017, 10:58

230515 Powrót do punktu wyjścia. 1 lutego 2017, 11:30

Zbysiu urodził się 25.01.17 o 17:50 przez cięcie cesarskie. Podjęliśmy próbę porodu drogami natury - miałam dwukrotnie zakładany balonik do szyjki macicy, a potem wywoływano poród oksytocyną. Niestety, mimo regularnej akcji skurczowej rozwarcie nie bardzo chciało postępować i po prawie 9h dokulałam się tylko do 3cm, dlatego zdecydowaliśmy o cięciu. Najważniejsze, że Zbysiu jest już z nami, cały i zdrowy :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lutego 2017, 12:26

27cs z OF - start 1 IVF (IMSI)
28dc PUNKCJA

No i po krzyku! Jestem już w domu:) Punkcja odbyła się planowo ok. 8:30. Wenflon wbijała moja ulubiona pani, więc mimo, iż musiała wbijać 2 razy, zmieniając rękę, bo w prawej trafiła na zrost i nie chciało wejść do końca to i tak było całkiem znośnie:) Potem tylko trochę miałam niewyraźną minę, gdy jechałam z inną lekarką na salę zabiegową, ale na szczęście wymieniła się z moją, gdy już przyszło do zabiegu:) Porządny stres dopiero ogarnął mnie gdy wokół łóżko-fotela zaczęło kręcić się pełno personelu, a jedna z pielęgniarek zaczęła mi przywiązywać nogi taśmami. Anestezjolog widząc moją panikę podał najpierw głupiego Jasia, a gdy już zaczęło wirować - po chwili podał usypiacz. Nic nie pamiętam, nawet przenoszenia na zwykłe łóżko, a ponoć po pierwszym ocknięciu ciągle tylko gadałam o moim niskim ciśnieniu, żeby koniecznie je uwzględnili :P Pewnie mieli ubaw. To była jednak moja największa schiza, że się nie obudzę, bo podadzą za dużo środka jak na moje niskie ciśnienie i najwidoczniej, gdy człowiek traci kontrole nad sobą to gada pierwsze co mu w głowie siedzi :P Potem znowu zasnęłam i powiedziano mi, że długo nie chciałam się obudzić, więc może moje obawy były choć ciuteńkę uzasadnione! M. zobaczył mnie dopiero ok. 12:30, bo po zabiegu musiałam jeszcze poleżeć na obserwacji. Na wizycie po punkcji poznaliśmy w końcu ostateczną liczbę komórek, które wydobyli... Nie uwierzycie! 14 dojrzałych!!!!!!! Miałam ponoć 15, ale jedna miała jakąś wadliwą osłonkę. Jak to możliwe by było aż tyle przy 14 pęcherzykach i niskim estradiolu, który pokazywał, że mogę mieć max 9 jeśli liczyć po 150ng/ml a max 6 licząc po 200ng/ml??? Z tych 14 dojrzałych, 4 miały jakieś wielkie dodatkowe wadliwe komórki (zapisałam sobie, później sprawdzę) i zostały odrzucone przy selekcji. Do zapłodnienia poszło jednak 10! To wynik, o którym nawet nie śniliśmy. Jutro rano mam dostać smsa ile z nich w ogóle rokuje i podejmiemy decyzję co dalej. Nasza lekarka stanowczo nas jednak odwodziła od robienia transferu od razy w obecnym cyklu. Nie dość, że crio się lepiej przyjmuje wg ostatnich badań to jeszcze powiedziała, że moja stymulacja była wyjątkowo długa i obciążająca organizm. Ona wolałaby doprowadzić go najpierw do normy i dopiero próbować. Problem w tym, że na początku marca będę miała spore problemy w związku z planowanym urlopem współpracownika. Będziemy musieli mocno pokombinować, żeby transfer przesunąć o tydzień. Może w tym cyklu brałabym progesteron? Mam nadzieję, że da się to jakoś załatwić...

Drogi pamiętniku ;)
Nie mam już sił na nic.
Jestem cholernym pechowcem.
A może Ten Na Górze robi wszystko, żebyśmy jednak drugiego dziecka nie mieli?
Czy dbając o siebie, o higienę, odporność można popadać z zapalenia bakteryjnego w grzybicze?
O, przepraszam - tym razem reakcja alergiczna na płyn do płukania....Co kuźwa jeszcze?
Dokładnie mam czerwony tyłek i całą resztę, jak układały się gatki na tyłku. Szlag by to trafił.
Kiedyś pisałam, że chyba mam świnię w herbie....Mam ją, ona cała wesoła sobie ryje w moim życiu tym przebrzydłym, różowym ryjkiem. A może to dzika świnia, taka wściekła i czarna?
Najadłam się clo, encortonu, zaraz zaczynam duphaston i tylko po to, żeby walczyć z czerwonym dupskiem. Synek miał od tego płynu wysypkę na brzuchu, mąż tak jak ja - w kształcie majtek.
Jak pech, to pech. Zaczynam już się z tego śmiać, bo co mi zostało? Nadzieja coraz bardziej zagrzebuje się w pokładach mojego cholernego pecha.
I taka sinusoida - od euforii i spokoju ducha, do totalnej bezsilności, po wkurwienie na to, co się dzieje.
Co to kurna za fatum?


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2017, 11:40

Cholera znowu się łapię na tym że zaczynam sprawdzać i się stresować tym cyklem ... ehhh :(. Nie nie nie! Dość! Zero stresu, trzeba wyluzowac. Tylko jak? Myślałam że już mi się udało nie myśleć o tym intensywnie a tu na nowo się zaczyna wrrrr

Jeszcze tydzien do okresu/testowania i ten drugi tydzien jest zawsze najgorszy, bo sie ciagnie w nieskonczonosc.

Tym razem denerwuje sie podwojnie, bo za tydzien mam egzamin wstepny na studia.

Zgodnie ze swoim postanowiem z zeszlego roku.
Brak ciazy = studia

Co wcale nie oznacza, ze przestaje sie starac.

I tak po 16 latach od matury, 11 lat od otrzymania dyplomu, na nowo ogarniam matme z liceum :P
po angielsku, zeby nie bylo zbyt latwo :)

2 dc.
Ogólnie chyba czas na małe podsumowanie zeszłego miesiąca. Cykl był strasznie pokręcony, natomiast mieliśmy super przyjemne starania. Weszłam w nowy rok z pozytywnymi myślami. W grudniu płakałam codziennie... w styczniu zdarzyło mi się porządnie ryczeć może z dwa-trzy razy, kiedy męża nie było w pobliżu. Jest postęp.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego 2017, 01:36

27 dc
Kurcze... Nie czuję się okresowo... Boję się, że się spóźni a wtedy trzeba będzie przesunąć termin hsg. Nie mam typowego dla mnie bólu miesiączkowego. Jest tylko takie osłabienie czasami, ból mięśni, dreszcze i zimno.

Co to będzie?


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2017, 16:48

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)