Stefffcia88 Tu i teraz! 21 grudnia 2019, 19:36

27 dc
Progesteron 21ng/ml
Beta <0,2

Wcześniejszy wynik potwierdził raczej podwójna owulacje. Nic więcej.

Już jestem po punkcji.

W sumie pobrali mi 4 oocyty. W tym trzy dojrzałe, a czwarty trafił do medium aktywacyjnego.

Samą punkcję zniosłam dobrze, brzuch mam tylko lekko wzdęty, ale da się z tym żyć (pewnie dlatego, że u mnie tak mało nakłuć było)
Znieczulenie - jak zwykle sama przyjemność :-)

Ja nie jestem jakoś optymistycznie nastawiona, ale za to mój facet nadrabia optymizmem za nas oboje.
Czekamy do poniedziałku, na telefon z kliniki...

Po punkcji mam brać następujące leki:

Encorton 1,5tab.
Estrofem 2 tab.
Luteina podjęzykowo 2 tab.
Lutinus dopochwowo 2 tab.
Heviran 1 tab.
Witaminy prenatalne i wit. D

Jak na razie koszt leków do dzisiaj to około 2100PLN.
Po transferze zrobię podsumowanie kosztów, bo dojdzie jeszcze Clexane. I teraz ciekawe czy na zniżkę czy nie?

Dooti Czekając na cud... 4 lutego 2017, 17:23

10 dc
w tym cyklu jajniki czuję od samego początku...
dziś czeka mnie samotny wieczór, mężowi trafiło się nadprogramowe zlecenie. Za to wczoraj byliśmy na kabarecie neo-nówka, uwielbiam ich, uśmiałam się strasznie. A jutro będziemy <3 <3 <3 :))))

Asia2441 bezsilność 4 lutego 2017, 17:38

I nic z tego test ciążowy negatywny

kascok Kiedy się pojawisz Bąbelku? 4 lutego 2017, 18:21

Bardzo dziwny cykl... nic do niczego nie pasuje... długie bóle, pojawił się nawet rozciągliwy śluz (pierwszy raz coś takiego zaobserwowałam :), ale na drugi dzień nadal czułam typowy dla owulacji ból... do tego szyjka, nisko i twarda jak jasny gwint. Nic już nie wiem z tego cyklu! Ehhh no nic było minęło. Owulacja w każdym bądź razie raczej była, bo temperatura idzie do góry :) Czekam na małpkę i kolejne starania czas zacząć ;)

Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 19 sierpnia 2022, 08:17

Nadzieja
Ach ta nadzieja.. wkrada się niechciana i sieje ziarno niepewności a potem sprawia bol.
Wczoraj przez chwilę mialam nadzieje, że może znów się udało- temperatura szła w górę, klucie w podbrzuszu drugi dzień z rzędu, dziwnie mocny owulak jak na fakt, że jest po owulacji.. zaczelam sprawdzac piersi..
Nawet przeszły mi przez głowę myśli by biec po test ciążowy.
Na szczęście rozsądek (i lenistwo 😀 wczoraj straszny upał byl) wygrały.
Dziś 5/6dpo trzeci dzień z rzędu temp na tym samym poziomie, pokluwanie w podbrzuszu dalej jest. Takze pewnie okres przyjdzie wcześniej.
I przez te nadzieje.. Będzie bolał stokroć bardziej..

32 dc
13 dpo

Zanim poroniłam, w tym dc dostawałam @. Teraz mogę sobie pomarzyć.

Wczoraj dołożyłam drugiego minusa do wykresu.
Dlaczego nie mogę wytrzymać chociaż te 14 dni? :/
Jestem wkurzona, na siebie, na swój organizm. Na życie.
Moja siostra pijaczka, która nigdy nie była u gina, a problemów tam w dole miała co nie miara, może szybko zajść. Może jarać i pić w ciąży. Czym ja zawiniłam?
Ona zawsze robi coś na chuja i zawsze spada na cztery łapy. Brak mi już słów na to wszystko. Im dłużej nam się nie udaje i słyszę co ona wyprawia, tym bardziej zaczynam jej nie cierpieć.
To zazdrość? Zawiść? Wiem, że są to złe uczucia. Ale nie mogę znieść tego poczucia niesprawiedliwości... :( nie mam ochoty w ogóle z nią rozmawiać i odcięłabym się od niej całkiem,gdyby nie ten malutki człowiek,którego nosi. Mój siostrzeniec. Chłopczyk,który został poczęty prawie w tym samym czasie co moje dziecko.


Niech ta @ przyłazi, zabierze te smutne myśli i da kopa na przyszły cykl!

35 dc
Organizm robi mnie w bambuko.. Objawy okresu a okresu brak. Mam nadzieję, że to przez przeziębienie..znając życie endomenda robi spustoszenie ;( testu nie robię, nawet nie chce robić z siebie debila.zawsze jak zrobię test to dostaje okres w ten sam dzień albo następny.koncem lutego wizyta w novum i w św zofii. Będziemy ustalać plan działania.czy laparo czy in vitro. Jednak czuje, że skończy się na tym pierwszym a na ivf zabraknie kasy..

27cs z OF - start 1 IVF (IMSI)
24dc

Rozochoceni wczorajszymi wynikami Estradiolu i dobrym tempem przyrostu, zapytaliśmy naszą lekarkę, czy nie moglibyśmy wydłużyć stymulacji jeszcze o jeden dzień, aby podbić Estradiol na jeszcze wyższy poziom niż byłby po dzisiejszych zastrzykach. Mając wszystkie nasze dane przeliczała to i owo i dzisiaj dostaliśmy zielone światło aby przedłużyć dodatkowo o 1 dzień:) Problem tylko w tym, że nie przewidzieliśmy Gonalu i musimy jutro jechać po receptę oraz same zastrzyki do apteki, w której na pewno go będą mieli. Zdecydowaliśmy jednak, że ponieśliśmy już tak wysokie koszta leków i paliwa, iż ten jeden dodatkowy kurs + zastrzyk niewiele zmienią. Wobec tego wszystkiego wychodzi chyba na to, że Ovitrellem kłujemy mnie dopiero jutro, a punkcja odbędzie się w środę. Ciekawe kiedy w takim razie odbędzie się transfer. Coś kojarzę, ze była mowa o 2-dniowych zarodkach, ale ile to znaczy 2-dniowe? Równe 48h po dokonaniu iniekcji? A może dopiero 48h po zaobserwowaniu zapłodnienia? Nawet nie wiem ile czasu potrzebuje taki plemnik, by się dobrze połączyć z komórką, gdy już siedzi w jej środku i nie musi nadtrawiać osłonki... No nic, wszystkiego na pewno dowiemy się w dniu punkcji.


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 lutego 2017, 22:23

bertha Drzewo nadzei... 4 lutego 2017, 23:17

Wczoraj nie wytrzymałam i poszłam na betę zeby przestać sie łudzić. Wynik pokazał sie dopiero dzisiaj rano. Oczywiście negatyw..
Dół... Oczywiście testy dzisiaj 12dpo tez negatywne... :(
Rano wzięłam ostatnia tab dupka, wieczorem zaczyna juz mnie lekko bolec brzuch na @.
Jutro zakładam ze temp poleci na łeb na szyje... :(
Dupa dupa dupa

bertha Drzewo nadzei... 4 lutego 2017, 23:17

Wczoraj nie wytrzymałam i poszłam na betę zeby przestać sie łudzić. Wynik pokazał sie dopiero dzisiaj rano. Oczywiście negatyw..
Dół... Oczywiście testy dzisiaj 12dpo tez negatywne... :(
Rano wzięłam ostatnia tab dupka, wieczorem zaczyna juz mnie lekko bolec brzuch na @.
Jutro zakładam ze temp poleci na łeb na szyje... :(
Dupa dupa dupa

roletka Łódką do Groszka... 5 lutego 2017, 08:47

5.02.2017 niedziela
I nadszedł ten dzień. Rok temu o 18.55 i 18.58 na świat przyszły Pszczoły. Niespodziewanie bo Damian pożegnał się ze mną o 18 a tu taka niespodzianka, wszedł do domu jak zadzwoniłam że ma się wracać :-) ten rok mieliśmy na wariackich papierach, były chwilę cudowne i co tu dużo mówić takie kiedy chciałam się ubrać i wyjść, na szczęście te pierwsze zdecydowanie przeważają :-) Prze ten rok znalazłam w sobie siłę, cierpliwość i miłość jakieś się po sobie nie spodziewałam. Z każdą chwilą miłość do dzieci rozkwita i tak jest faktycznie, kocham ich bardziej niż rok temu i wiem że za rok znów będę kochać ich jeszcze bardziej niż dzis <3 <3 czy to w ogóle możliwe??? Wierzę że tak :-) podsumowując mamy po 5 zębów, po kolejne 3 w drodze. Zuzia chodzi już sama, Tomuś przy meblach, rozrabiaja na całego, cały dzień wołają tata a jak się uderza albo upadna to wtedy jest mama <3 dawno się nie wazylismy ale coś czuję że Tomek już ma ponad 10kg a Zuzia ponad 9:-) przesypiaja noce, najczęściej no i jesteśmy odsmoczkowani :-) ;-) i tak na koniec kocham ich nad życie, gdybym musiała przejść ta ciężka drogę raz jeszcze nie wahalabym ani sekundy <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lutego 2017, 08:44

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 5 lutego 2017, 09:13

Wczorajsza wizyta w 10dc pokazała 16mm pęcherzyk! Szaleństwo! Ostatnio w 8dc nie było nic. Endometrium 8mm, czyli wg pani dr wszystko ok. Następna wizyta we wtorek, a transfer w pt-sb albo i wcześniej. Lekarka namawiała na transfer dwóch zarodków, ale nie dałam się przekonać. Nasz najlepszy zarodek (6a) bierzemy solo, a później resztę ewentualnie parami.
A teraz, po całym tygodniu ganiania, idę odpoczywać. Miłej niedzieli! :)

19 dc, 5,6 lub 7 dpo
Okropność, ale mam paskudny PMS. Nie ma reguły, przynajmniej u mnie jaki on jest silny w danym cyklu. Naparza mnie krzyż, piersi palą żywym ogniem, a w jajnikach bulgoce, przelewa się i pika i cokolwiek słodkiego znalazłoby się w zasięgu ręki -zostaje pochłonięte. Kazałam mężowi pochować słodkości, łącznie z czekoladkami synka, bo bym je pożarła :) a przecież nie powinnam.
Jak czekam na @, to przypomina mi się dowcip - dlaczego kobieta przed @ gotuje na 5 garnków? Bo tak!
Też tak mam ;) Gar żurku, kotlety mielone, buraki, ziemniaki, zapiekanka...muffiny słone i chleb piekłam. Przegięłam ;)Bierze mnie na konkretne jedzenie
Jeszcze 7 dni duphastonu, jak ja siebie samą zniosę ;) ? A potem standard - test - jedna krecha - zaglądanie w gacie, czy @ przylazła. Dzień świstaka - co cykl to tak samo.
Wczoraj podczas jazdy autem pogadałam sobie z Tym Na Górze {wtedy mam czas na takie przemyślenia i monologi), żeby wreszcie łaskawiej na mnie spojrzał, bo oszaleję. W marcu miną dokładnie dwa lata od rozpoczęcia starań o drugie dziecko , a rok na OF minął w lutym. Temat mnie już męczy, przejadł mi się i znużył. Ale co zrobić, czekam dalej.
Jutro wizyta u lekarki, podejrzymy czy owulacja w ogóle była i jakie jest endometrium. Przez infekcję, to wiem, że nic nie wiem, a sex był sporadyczny przed infekcją, jakby to nazwał OF - słaby.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lutego 2017, 09:16

kas:) mój i tylko mój 8 lutego 2017, 18:31

6t4do crl 4.3mm, fhr + ☺

6 dc.

Leniwa niedziela :) wczorajszy wieczór był super (może film nie do końca zachwycający, ale liczy się fakt, że gdzieś razem wyszliśmy). Nasze plany trochę spaliły na panewce, bo myśleliśmy, że film skończy się przed 23, odbierzemy teścia i jego partnerkę od znajomych, wrócimy do domu o przyzwoitej porze, napijemy się razem winka i zakończymy ten wieczór bardzo romantycznie ^^ zamiast tego pojechaliśmy odebrać starszaków i nie mogliśmy ich wyciągnąć od znajomych, siedzieliśmy jak takie pizdy przy herbacie wśród pijących... i wyszliśmy stamtąd po godzinie 1:00. Ponieważ byliśmy na nogach od 4:00 rana padliśmy jak muchy.

Pogoda taka, że można wpaść w depresję. Wczoraj mąż mi opowiedział, że jego siostrzeniec ma chomika, który nazywa się Ząbek. Ja nie poszłam, bo jestem jeszcze chora. No i od tego chomika Ząbka się zaczęło. Wyć mi się chce. Też chciałabym mieć dziecko, co ma chomika. I od wczoraj znów mi się zachciało starań. Znów szukam ginekologa i sprawdzam po forach, jakie badania jeszcze powinnam zrobić. W kwietniu będzie dwa lata od ostatniej straty. Niedługo będę miała 31 lat... Mam doła, nie wiem, czy jeszcze coś dobrego mnie w życiu czeka. Plan na razie jest taki, że w połowie tego roku kupujemy mieszkanie, a potem jeszcze raz spróbujemy.

pati87 kolejne starania, czy warto? 5 lutego 2017, 17:58

29t3dz
74dni do tp

Weekend szybko mi zleciał bo miałam zjazd.
W ostatnich dniach jestem jakas przemeczonq i często mnie głowa boli. Chyba ta anemia wyłazi mi bokiem.

W nowym tygodniu tez będę miała co robic.
Pon paznokcie
Wt wizyta w Urząd Pracy
Sr Szkoła Rodzenia
Czw Rzęsy i USG na Nfz.
Mam nadzieję ze szybko kolejny tydzien zleci.
Zwrocilam uwagę ze coraz mniej wygodnie mi się juz siedzi bo brzuszek mam wysoko i trochę mnie cisnie, a do tp jeszcze 75dni wiec sporo czasu jeszcze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2017, 16:03

11 dpo

Niech to szlag!

Miało być na spokojnie, miałam się nie nakręcać i co? Nasikałam dzisiaj, nie wytrzymałam. I nic.

Wiem, że to może być jeszcze za szybko, ale ukłucie zawodu rano było...

Niech mnie ktoś kopnie!!:(

Nowy rok, nowe nadzieje... :) wzięlam w pracy kilka dni urlopu, bo ostatnio tylko goniłam, a to generowało stres. Zresztą w pracy koleżanka zaszła w upragnioną ciąże w 4 cs i choć cieszę się z całego serca, że jej się udało, to jednak trochę jej zazdroszczę... i nie mam siły słuchać gratulacji i rozmów o dzieciach, ktore są konsekwencją takiej nowiny. Brzydkie uczucie ta zazdrosc. Wstydzę się, że ją czuję, ale nie umiem jej opanować do końca, choć się staram. Prawie wszystkim w moim otoczeniu się udało zajść w upragnioną ciążę w pierwszych cyklach. Moj wspaniały lekarz (który obudził mnie z letargu) mowil,zeby nie ogladać sie na innych, nie anazliowac i planowac w ktorym miesiacu fajnie by bylo urodzic. Dlatego wyrzucam z siebie zle mysli i już do nich nie wracam. Papaa złe mysli :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2017, 22:53

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)