Btw. w ostatnio opisywanej sprawie 20 osób w pracy (czyli wszyscy) stanęli za mną murem przed szefową mówiąc, że nie zrobiłam tego, o co mnie oskarżyła, więc potem szefowa tylko udawała super miłą i unikała tematu. Przepraszam nie padło, jest na to za dumna. Więc... zaczynam kochać swoją pracę z dziećmi, ale... dobija mnie mobbing. Dobija mnie oszczędzanie na wszystkim kosztem zdrowia fizycznego, psychicznego ludzi i kosztem bezpieczeństwa dzieci. A mobbing odczuwamy regularnie
Coraz intensywniej myślę o rozsyłaniu cv gdzieś indziej.
Od 2 tygodni jestem chora, kaszel, katar, zatoki, ale chodzę do pracy, żeby nie wylądować na dywaniku szefowej i nie słuchać jej pretensji i zastraszania. Przez to jestem nieco rozbita, gorzej myślę. Oby wreszcie było lepiej... 
Artuś super, zaczyna go ciągnąć do gadania bardziej, dużo opowiada po swojemu, próbuje coś po naszemu, "brrrum brrrrumuje" autkami. Pięknie odpowiada "tak" i woła "baja". Słodziak 
Btw. w ostatnio opisywanej sprawie 20 osób w pracy (czyli wszyscy) stanęli za mną murem przed szefową mówiąc, że nie zrobiłam tego, o co mnie oskarżyła, więc potem szefowa tylko udawała super miłą i unikała tematu. Przepraszam nie padło, jest na to za dumna. Więc... zaczynam kochać swoją pracę z dziećmi, ale... dobija mnie mobbing. Dobija mnie oszczędzanie na wszystkim kosztem zdrowia fizycznego, psychicznego ludzi i kosztem bezpieczeństwa dzieci. A mobbing odczuwamy regularnie
Coraz intensywniej myślę o rozsyłaniu cv gdzieś indziej.
Od 2 tygodni jestem chora, kaszel, katar, zatoki, ale chodzę do pracy, żeby nie wylądować na dywaniku szefowej i nie słuchać jej pretensji i zastraszania. Przez to jestem nieco rozbita, gorzej myślę. Oby wreszcie było lepiej... 
Artuś super, zaczyna go ciągnąć do gadania bardziej, dużo opowiada po swojemu, próbuje coś po naszemu, "brrrum brrrrumuje" autkami. Pięknie odpowiada "tak" i woła "baja". Słodziak 
32tc
Iza kopie tak, że aż boli. Wpycha syrki w żebra.
Mam skurcze. We wtorek myślałam, że pojedziemy na ip, bo średnia między nimi to było ok 6 minut. Przez 2 godziny mimo leków
Ale na szczęście ucichły. Niestety cały czas wracają i nie dają spokoju ducha.
Rachunku za gaz nam nie rozłożą na raty 
Męża gonię żeby pity rozliczył, a on jak zwykle ma czaaaaaaas 
Zosia miała trzy cudowne noce pod rząd, ach, jakby jej już tak zostało...
Teściowa i babka chyba upadły mocno na łeb. To jakie debilizmy im się myślą to koniec świata. Brata męża mają eksmitować z mieszkania i one nie widzą problemu żeby znowu przyszli tu mieszkać, po wszystkim co się działo. Pojebało je. I to fest.
Dziś znów byłyśmy u bliźniaków
Zosia łapie z nimi coraz fajniejszy kontakt. Mam nadzieję, że dotrwamy z Izą w dwupaku do 9.04 kiedy chcemy zrobić Zosi imprezę urodzinową. Chciałabym upiec torty, zrobić sałatki itp. A tymczasem wszystko jest jedną wielką niewiadomą.
Trzeba zrobić porządek z rozliczeniami za 2014 i 2015, za cholerę nie wiem jak to zrobić, mój mąż ma głęboko, w końcu nam walną jakąś super karę i będzie...
Kurde! Zaraz zwariuje, wpadnę w paranoje i nie wiem co jeszcze. Zaczęłam właśnie analizować zdjęcie z mojego poniedziałkowego usg. I sie załamałam
jest tam napisane ze dziecko ma 5,21 mm i jest to 6t+1dz. Z moich obliczeń wynika ze jest 4 dni pózniej.... i powinien chyba być większy
tak bardzo sie boje ;( a do tego dzisiaj od samego rana mdłości i dwa razy wymioty. Umrę 
22 dc.
Jestem po wizycie.
Usg potwierdziło owulację z prawego jajnika 
Moja ginekolog zrobiła mi cytologię i posiew oraz dała skierowanie na badania hormonalne.
Zrobię je dopiero w przyszłym cyklu, bo muszę je zrobić w konkretnych dniach.
Jest plan działania, to najważniejsze!
Zostało 7 dni do terminu @...
Chciałabym, żeby nie przyszła, ale chyba marne na to szanse są...
Badania gotowe, podejrzałam w systemie i wygląda, że wszystko w normie. Okazało się, że wszystkie mam w pakiecie ubezpieczenia od pracodawcy, mąż tak samo, zapłacimy tylko za badanie nasienia HBA. Nie wiem czy zdążymy w tym cyklu ze wszystkim, zwłaszcza, że jeszcze mam okres i czystość pochwy będę mogła zrobić najwcześniej w poniedziałek, a gdzieś czytałam, że dziewczyny czekały na wynik nawet 2 tygodnie.
35 TYDZIEŃ !!!
+/- 41 dni
+/- 6 tygodni
+ 20,5kg
+ 104cm w obwodzie brzuszka.
Wizyta za 12 dni 
Jeśli maluszku mój kochany urodziłbyś się nawet za tydzień, to wiem, że zupełnie nic Ci nie grozi 
Nie mogę w to uwierzyć, że zostało już tylko 5 tygodni do terminu z OM. no i tylko 2-3 tygodnie do ciąży donoszonej, zależy jak na to patrzeć bo jedni mówią 37 a inni 38 tydzień 
Ciekawa jestem ile już tam ważysz, pewnie ze 2,3 - 2,5 kg
Spory człowieczek już z Ciebie.
Tak więc skarbie, kolejny tydzień odhaczony 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 czerwca 2018, 18:49
Jestem dziś po trzecim badaniu progesteronu w tym cyklu.
Do tej pory badania wyglądają następująco:
18 DC: 9,76ng/ml
22 DC: 15,69ng/ml
Nie wygląda to źle, ale zawsze mogło by być lepiej. Zaczyna mnie to wszystko zastanawiać, czy to na pewno będzie niedomoga ciałka żółtego. A może endometrioza? Tak wiele na nią wskazuje. Tydzień przed okresem zaczyna mnie boleć podbrzusze, takie dziwne uczucie, jakby rozciąganie, czasem ukłucie. Wczoraj doszedł do tego ból dolnej częśći kręgosłupa, taki sam jak podczas okresu. Dziś mam lekkie skurcze, i dalej pojawia się różowe zabarwienie na papierze toaletowym. To może być endometrioza, której tak bardzo się boję, bo to paskudna choroba.
Jestem w trakcie drugiej Nowenny Pompejańskiej, wiele ludzi piszę, że w trakcie jej odmawiania przytrafia się im wiele złych rzeczy, jednak po wszystki otrzymują spokój a nawet ich prośby zostają spełnione. Wierzę, że u mnie tak właśnie będzie.
34t1dz
41dni do tp
Kiedy ja sie wreszcie wyspie? Od tygodnia mało śpię. Jak dzis moglam dluzej pospac bo dzieci w domu nie idą do szkoły bo strajk to domofon mnie zbudzil o 7.30 pewnie ktos do dzieci dzwonil bo miay na 8 do szkoly. A mi cudem udalo sie zasnąć okolo 7ej rano bo wierceniu się na łóżku od 5ej.
Nowe mieszkanie jeszcze nie do konca ogarniete bo zostalo mi jakies bibeloty i ksiazki do ulozenia. Ze starego mieszkania zostalo do przyniesienia 5 kwiatow i zawartosc zamrazarki oraz zawartosc 1 szafki z dokumentami.
Dzis na 11 jestem umowiona z kobietą co ma oglądać mieszkanie. Zainteresowanie jest bardzo duzo bo u mnie w miescie jest w tej chwili tylko 15 mieszkan do wynajecia wg ogloszen ze stony olx.
Gorzej tylko jest z trafieniem na normalnych ludzi.
Badania gotowe, podejrzałam w systemie i wygląda, że wszystko w normie. Okazało się, że wszystkie mam w pakiecie ubezpieczenia od pracodawcy, mąż tak samo, zapłacimy tylko za badanie nasienia HBA. Nie wiem czy zdążymy w tym cyklu ze wszystkim, zwłaszcza, że jeszcze mam okres i czystość pochwy będę mogła zrobić najwcześniej w poniedziałek, a gdzieś czytałam, że dziewczyny czekały na wynik nawet 2 tygodnie.
24dc
Ovufriend wyznaczyl mi owulacje na 21dc, mysle ze sie nie myli poniewaz ja tez czulam,,ze cos sie dzieje. Do @ jeszcze 10 dni, powinna przyjsc 20 Marca. Najgorsze jest wlasnie to czekanie, staram sie nie myslec, ale slabo mi to idzie. Niby wiem, ze teraz juz nie mam na nic wplywu co ma byc to i tak bedzie. 27 Marca koncze 27 lat
Marzy mi sie Ktosiek w prezencie. Wiec, albo bedzie wielka radosc, albo mega rozczarowanie.
U nas piekna pogoda od paru dni, dzieki czemu nastroj dopisuje
Czuje sie nadchodzaca wiosne. Dzis mam wolne, poznej wybierzemy sie na spacer z Olinkiem
Milego dnia wszystkim :*
Miałam dziś sen (w sumie to sny, dość bujne) - była w sklepie z mężem i on kupował czapki a ja przymierzałam opaskę. Nie chciałam jej kupić, ale on mi ją zapakował i postawił przed faktem dokonanym.
Sprawdziłam z ciekawości co to oznacza w senniku i nowa czapka - to pozytywne zmiany w życiu, a opaska - że wywiążę się ze swoich obowiązków. Daj mi Panie Boże.
Przed poprzednią ciążą śniła mi się rodzina męża i moja, ciągłe imprezy rodzinne oraz to, że mój maż mnie zdradza i znajduje sobie młode licealistki itp.Budziłam się wówczas i z ulgą patrzyłam, że śpi obok. Ponoć snu się na odwrót tłumaczy 
Jest 6dpo, a nie mam jeszcze PMSa. Z reguły tydzień przed miesiączką mam sporego wkurwa brzydko mówiąc, izoluję się na ile mogę od irytującyh ludzi, wkurza mnie nawet miauczenie kota.
A teraz to taka zadowolona jestem. Może to wiosna?
A może doceniam fakt, że w końcu pęcherz mnie nie boli? Bo podejrzewałam u siebie infekcję pęcherza, myślałam o wstrzymaniu starań bo przecież jak tam jest jakaś bakteria, to dla dziecka niedobrze.
Ale mąż mówił, no ileż możemy czekać. I tak jakoś 2 dni po owulacji wszystkie bolesne objawy przeszły, badanie moczu wyszło perfekt , zero bakterii kiedy w końcu dotarłam do urologa to stwierdził, że prawdopodobnie rodziłam kamienie (stąd ten ból w cewce, porównywalny do wbicia noża z kolcami). Bania krwi czyli morfologia, ob, crp, kreatynina, kwas moczowy - wszystko w normie. Przedziwne to.
Więc dobrze, że się staraliśmy. A nóż trafiliśmy? Z tym jednym serduszkiem dzień przed. A jak nie trafiliśmy to będziemy robić dalej. Przecież to jest przyjemne. Jeśli w tym cyklu się nie uda, to nasze młode urodzi się już w 2018. Ponoć lepiej, jak dziecko urodzi się w pierwszej połowie roku bo nie odstaje od rówieśników.
21 dc.
Mam dosyc. Poklocilam sie z Mezem. Mam na niego ogromna zlosc! Czuje sie w tym wszystkim sama. On tylko zyje sobie obok i raz na jakis czas "walnie" jakas zlota rada: "nie przejmuj sie". "Bedzie co ma byc". "Jak mamy nie miec dziecka,to nie bedziemy miec" "ja ci nie pomoge,sama musisz sobie pomoc". Przebrala mi sie miarka.
Po Primolucie czuje sie zle. Mam straszne wzdecia,boli mnie zoladek. Piersi swedza i bola strasznie. Cala jestem obrzeknieta. A on?
Boze! Mam ochote rzucac talerzami po domu!
Nachodza mnie juz takie mysli...po co sie starac? Mam nie miec dzieci..? To blagam,niech ktos mi to powie wprost. Niech ktos mi powoe: "odpusc. Nic z tego nie bedzie. Nigdy. Skup sie na czyms innym". I wiecie co jest najgorsze? Ze nikt mi tak nie powie.. ze dopoki bede miec jajniki,to bede miec ta glupia nadzieje. Ze czas bede mierzyc dniami cyklu,a nie dniami miesiaca.
Dlaczego sie o tym nie mowi? Dlaczego wszyscy trabia o prawach kobiet do aborcji,o decydowaniu o wlasnym ciele..?
Czy gdybym byla nieuleczalnie chora,to wreszcie ktos by mi pomogl? Zainteresowal sie?
A tak.. przeciez jestem "zdrowa". Przeciez nic sie nie dzieje.
Moj maz nie wie,jakie lykam tabletki. Nie wie,co to sluz,owulacja. Nigdy nie mowilam mu o zadnym zrobionym tescie. Moja mama nadal uwaza,ze estrogeny to hormony 2giej fazy cyklu. Zycie toczy sie wokol mnie,usmiechamy sie i rozmawiamy o pierdolach.. i nikt nie wie o ogromnie rozpaczy,ktora mam w sercu. Juz chyba nawet nie dlatego,ze nie mamy madal dziecka..ale dlatego,ze ja ciagle wierze. I czekam. I zyje tylko tym...
5 tyg. 3d.
Ostatnio bardzo dobrze mi się śpi, nie budzę się co chwilę w nocy, a rano wstaję bez problemu po dzwonku budzika. Tylko dalej meczy mnie prawa zatoka, po przebudzeniu jest ok, około południa przychodzi ucisk. Jeszcze tylko dzisiaj i jutro
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca 2017, 13:16
4DC
Mąż mnie zaczyna denerwować.
Ma początki zapalenia przyrostu gruczowgo. Bierze leki ziołowe bo urolog nie chciał dawać antybiotyków, bo wiadomo przeszkodziłby w staraniach. A jak stwierdził musiałby je brać bardzo długo. Bierze leki ziołowe 7 tyg. Poprawy były ale jak osioł zacząć ćwiczyć (hantle, podnoszenie ciężarów do 30kg) do nawróciło się. Powtarzam mu tyle są inne gimnastyki lżejsze typu spacery bieganie, przysiady czy pompki.
Nie ale on się uparł na te ciężkie ćwiczenia. A potem zwala winę na leki że nie działają.
On innej gimnastyki nie chce i koniec.
Jestem taka wściekła. A potem się dziwić dlaczego badanie nasienie jest gorsze niż kiedyś ;/
Stwierdził że jak podnosi hantle to się lepiej czuje. A biegać czy innych ćwiczeń nie będzie uprawiać.
Kochane mam dość. Wizja dziecka mi się oddala. Normalne szlak mnie trafia.
Czasem myślę aby znaleźć kochanka i z nim zrobić dziecko, a on i tak się nie dowie.
Głupie myśli ale prawdziwe.
Jak tak dalej będzie to naprawdę szans na poczęcie nie będzie.
Skąd u niego ta choroba pewnie za dużo ćwiczeń ciężarnych i alkohol w młodym wieku, złe odżywianie i proszę, ma chorobę która tyczy się chłopów po 50-te ehhh
Ja cierpieć nie będę lecz on.
Ostatnio stale narzeka ze jest zmęczony, a kto nie jest. Grypa robi swoje. A po drugie praca na zmiany i dojazdy.
Ciężki okres przechodzi i zaczyna mnie tym zarażać.
niedługo to mi się odechce wszystkiego.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca 2017, 13:43
1szy dzień z 21 jakie mnie czekaja pełne strachu, już trwa. Dlaczego czekanie się tak dłuży? Może obudzę sie dopiero 30 marca?
4t3d
Poleciałam dziś do gina a co 
Zajrzał na dół, ale nic jeszcze nie było widać. Powiedziałam mu o swojej pracy i że tym razem zrobię wszystko by było dobrze.
To sam zasugerował zwolnienie do następnej wizyty i progesteron, z racji iż już poroniłam.
L4 jest od dziś, ale pójdę jeszcze, bo niestety nikt za mnie nie przyjdzie, a nie chce by dziewczyny robiły 18 h zmiany za mnie. Dam radę 
Kupiłam małe słodkie skarpetki po drodze
może jestem głupia 
Wtedy nie myślałam o mojej ciąży w ten sposób co teraz, jak szybko przyszła tak szybko poszła zanim spojrzałam na nią poważniej.
Teraz jest inaczej. Założę te skarpetki swojej kruszynie za 8 miesięcy 
Nie inaczej 
Jestem taka szczęśliwa 
Mam pytanie do wszystkich dziewczyn które miały operację z cięciem brzucha albo ich dzieci przyszły na świat przez cesarskie cięcie.. Boli mnie brzuch.. Nie w okolicy rany tylko pępka.. Ciągnie mnie albo czuję skurcz jakby jelit.. Boli zwłaszcza po dłuższym czasie w jednej pozycji.. Nie mogę się wtedy wyprostować.. Nie chcę siać paniki, ale się martwię czy wszystko w porządku.. Nie chcę od razu lecieć do lekarza jeżeli to normalne.. Będę wdzięczna za odpowiedź
Dzwoniła Pani i powiedziała "bardzo mi przykro ale nie zakwalifikowała się pani do zabiegu dlatego iż ma pani martwice miesniakow czyli to do czego my doprowadzamy" ufff radość i szczęście w sercu
Chwała Panu ! ❤
Druga dla mnie bardzo ważna i istotną sprawą to ta iż bakterii w moczu nie wykryto
czekam teraz na mojego gina czy jest w wymazie. ...wiec zmierzamy w dobrym kierunku mam cichutka i nieśmiała nadzieje 
Poza tym mamy bardzo zimno 3 st , byłam na cmentarzu i posadziłam bratki chciałam różowe ale nie było więc kupiłam żółte , ładnie wyglądają ❤
Jutro idziemy na imprezę urodzinowa wiec trzeba dziś ogarnąć dom i przygotować się na jutro 
MIŁEGO WEEKENDU dla Was!!!! ❤❤❤❤
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca 2017, 15:30
I gówno z tego wszystkiego będzie zapewne 
Zrobiłam dziś wirusówkę. Cytomegalowirus tylko w klasie IgM, bo IgG mam od dawna dodatnie (czyli chorowałam kiedyś). I wyszło mi, że IgM mam teraz dodatnie, chyba. Zawsze były jakieś wartości wpisane, a teraz tylko słowo "reaktywny", a przy innych wirusach "niereaktywny". Nawet nie wiedziałam, że może się to uaktywnić raz jeszcze. Myślałam, że tylko raz można na cmv chorować 
W poniedziałek powtórzę jeszcze badania w obu klasach. Jak będzie dodatnio, to dzwonię do lekarza.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca 2017, 15:41
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.