11 DC

No i ten cykl spisany na straty... myślałam że mąż wróci na planowaną ovu ale niestety będzie dopiero za tydzień czyli w 18 DC czyli pewnie już będzie za późno... w takich momentach nie na widzę jego pracy :(

EDIT:
Jednak wraca dziś, w wyjeżdża w niedzielę :))
Ale oby nie było za wcześnie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2017, 09:28

gozik "Miłość na szkle" po stracie 15 marca 2017, 10:20

Znalazłam taką garść informacji w necie, nie weryfikowałam ich dokładnie, ale może ktoś znajdzie coś dla siebie, jakąś podpowiedź, albo coś o czym nie pomyślał do tej pory...

"Niestety główną przyczyną poronień jest po prostu wada genetyczna dziecka,
gdyż człowiek to bardzo skomplikowany organizm, który trudno "powielić"; często rodzice są zupełnie zdrowi, a ciąża kończy się poronieniem. Przed tym nie można się niestety zabezpieczyć. W innych przypadkach może pomóc:

1. Szczepienie przeciw grypie - okres osiągania odporności 2 tygodnie

2. Szczepienie przeciw żółtaczce - odporność pojawia sie już po miesiącu od
pierwszego szczepienia, z tym że z każdym kolejnym szczepieniem poziom
przeciwciał rośnie (Engerix)

3. Badanie kariotypu
Częstość występowania nieprawidłowości chromosomalnych wśród rodziców z
powtarzającymi się niepowodzeniami ciąży ocenia się na 3-5 proc. Spośród
zaburzeń na pierwszym miejscu wymienia się zrównoważoną translokację, na
drugim translokację Robertsona .
Pary, u których wszystkie poronienia wystąpiły w I trymestrze ciąży mają
większe prawdopodobieństwo posiadania translokacji niż pary, u których
poronienia dokonywały się w późniejszym czasie. W innych opracowaniach jako
równorzędną z translokacją przyczynę nawracających poronień wymienia się
mozaicyzm, który zwykle dotyczy kobiet. Mozaicyzm matczynego chromosomu X
doprowadza do poronienia u 50 proc. dotkniętych tą nieprawidłowością kobiet,
co prawdopodobnie jest spowodowane płodową monosomią chromosomu X. Na dalszym
miejscu jako przyczyny poronień nawracających znajdują się delecje i inwersje
chromosomów

4. Wykrycie wad anatomicznych
(ultrasonografia - nieinwazyjna,
histerosalpingografia HSG - rentgen przy podanym domacicznie kontraście,
histeroskopia - wprowadzenie endoskopu do jamy macicy)
Tylko niewielka liczba kobiet ze zmianami strukturalnymi macicy doświadcza trudności w donoszeniu ciąży, zaś odsetek udanych ciąż wśród kobiet z nieleczonymi i leczonymi chirurgicznie wadami macicy jest podobny (wyłączywszy grupę z częściową przegrodą macicy).
Uwaga! Poronienie zakończone zabiegiem łyżeczkowania może się przyczynić do powstania zrostów przy ujściach jajowodów.

5. Badania hormonalne (endokrynologiczne) oraz obserwacja cyklu
Prawidłowa faza lutealna jest rezultatem normalnego wzrostu pęcherzyków jajnikowych i każdy czynnik, który zaburza dojrzewanie pęcherzyków wpływa na stan fazy lutealnej. Okazuje się, że zwiększona sekrecja LH podczas folikulogenezy ma niekorzystny wpływ na zapłodnienie, implantację i rozwój wczesnej ciąży, tak więc niemożność zajścia w ciążę i poronienia nawracające mogą być wywoływane tym samym czynnikiem.
Defekt fazy lutealnej może być wynikiem nie tylko niskiego stężenia progesteronu, ale także nieprawidłowej odpowiedzi endometrium na progesteron.

6. Badania immunologiczne
Nieprawidłowości alloimmunogenne (na partnera) - szczepionki (nie stwierdzono ich skuteczności)
Autoimmunologiczne (na wlasne komorki). Przyczyny poronień nawracających są
najczęściej rozpatrywane w aspekcie zespołu antyfosfolipidowego. Zespół ten
został po raz pierwszy opisany przez Harrisa w 1987 roku i obejmuje
współistnienie przeciwciał antyfosfolipidowych, w skład których wchodzą
antykoagulant tocznia i przeciwciała antykardiolipidowe z poronieniami
nawracającymi, chorobą zakrzepową lub trombocytopenią.
Największym problemem jest brak standaryzowanych, laboratoryjnych testów do
wykrywania przeciwciał antyfosfolipidowych. Za test z wyboru do wykrycia antykoagulanta tocznia uznano test Russela z jadem żmii (dRVVT), który jest bardziej czuły niż czas tromboplastynowy (APTT) lub czas kefalinowo-kaolinowy.
Natomiast przeciwciała antykardiolipinowe IgG i IgM są wykrywane przy pomocy testów enzymatycznych.
Leczenie: podawanie aspiryny oraz heparyny
Leczenie małymi dawkami aspiryny poprawia rokowanie ciąży, natomiast
połączenie aspiryny i heparyny w sposób istotny zwiększa szansę urodzenia zdrowego
dziecka. Odsetek żywych urodzeń przy leczeniu tylko aspiryną wynosił 42,
podczas gdy przy połączeniu aspiryny i heparyny wzrósł aż do 71 proc. Taka
kombinacja umożliwia prawidłową implantację zarodka we wczesnym okresie ciąży i
zapobiega zmianom zakrzepowym w naczyniach macicy i łożyska.
Badania w Warszawie robi
Samodzielna Pracownia Krzepnięcia Krwi i Hemostazy Instytutu Hematologii i
Transfuzjologii w Warszawie, prof. Stanisław Łopaciuk (badania na przeciwciała antykardiolipinowe)
W przychodni - konsulatcje hematologiczne dla kobiet w ciąży lek. med.
Izabella Kopeć
Zgłoszenia pacjentów pierwszorazowych pon - pt godz. 9.00 - 13.00.
00-957 Warszawa ul. Chocimska 5
centrala tel. (22) 849 36 51
fax (22) 848 89 70
Ogólnych informacji dotyczących uslug medycznych udziela: Dział Obsługi
Działalności Leczniczej tel. (22) 646-41-24, (22) 849-36-51 wew. 269.

Ośrodek Leczenia Nieplodności
Klinika Poloznictwa i Ginekologii AM w Warszawie
Kier. prof. dr hab. med. Longin Marianowski
Pl. Starynkiewicza 1/3; 02-015 Warszawa
tel/fax. (0-22) 621 27 96
tel. (0-22) 621 02 41, wew. 1430
www.klinika.prv.pl

7. Badania antyinfekcyjne
różyczka
toksoplazmoza
cytomegalowirus
opryszczka
listerioza
Chlamydia trachomatis
Badania na chlamydie w Warszawie robi Akademia Medyczna, Instytut
Wenerologii,
ul. Nowogrodzka 82 , Warszawa, tel. (022) 629 51 84, koszt zł. 40

8 Badania nasienia.
Przyczyną poronienia przy pustym jaju płodowym może byc obecność bakterii w nasieniu partnera.

Warto również podkreślić, że poza troskliwą opieką we wczesnej ciąży, szczególnie kobiet z nieokreśloną przyczyną poronień, udowodnioną korzyść daje jedynie leczenie heparyną i aspiryną w przypadku zespołu antyfosfolipidowego oraz histeroskopowa lub konwencjonalna korekcja chirurgiczna w przypadku wad macicy, np. macicy z przegrodą."


Podaje łącznie z informacjami dotyczącymi ośrodków w Warszawie, nie wiem czy są nadal aktualne..
Może dziewczynom z W-wy się przydadzą :)

A szczerze, życzę nam wszystkim, aby ta wiedza nie była nam potrzebna!

Mam po raz pierwszy problem z wyznaczeniem owulacji,
w zeszlym miesiacu, byla bardzo szybko (11dc), a teraz nic...

Robie testy owulacyjne od 3 dni i jedyne co widac to cien cienia, nic sie nie przyciemnia.

No chyba, że się jakoś przesunęło, to nawet i dobrze, bo Macho dopiero co wrócił z delegacji i wcześniej i tak nici z seksow by byly.

A może to wszystko przez stres? Za dwa dni mam pierwsze zajecia na podyplomowce (i wiadomo sie denerwuje, bo nie wiem co i jak, jacy ludzie, czy bedzie trudno, itp) no i jeszcze w pracy taki jeden mnie wnerwia, ale tak mocno, ze az sie trzese (nie ze strachu, a ze złości) jak widze mejle od niego. Zły człowiek to jest.

No i jeszcze remont generalny polowy domu za 2 tygodnie zaczynamy i cala ta organizacja i logistyka na mojej glowie jest.

Mam takie przeczucie od kilku dni, że to już niedługo :)

Dooti Czekając na cud... 15 marca 2017, 11:56

6t6d

2,5mm szczęścia. I maleńkie bijące serduszko. Jak lekarz je znalazł to łzy stanęły mi w oczach. Tak bardzo się cieszę, teraz już musi być dobrze. Mój Skarbek jest mniejszy niż wynika z OM, wg usg to 5t5d, ale podobno tak moze być. Pęcherzyk żółtkowy okrąglutki. Ciąża jest żywa i mam być dobrej myśli. Ale z chwaleniem się poczekam jeszcze tydzień.
Kolejna wizyta za tydzień, 22 marca, a potem jeszcze kolejna 29 marca :)

Oprócz kolejnej porcji Duphastonu dostałam Fraxiparine 0,3. No cóż, będziemy się kłuć, dla mojego skarba wszystko <3

12% na wykresie :)
Jesteś w 6 tygodniu ciąży
(5 tyg. i 1 dzień)
Miesiąc: 2
Trymestr: 1
Wiek płodu: 1 tydzień
Data porodu:
27 listopada 2017
(pozostało 253 dni)

udało się w pierwszym cyklu starań :) rośnij zdrowo groszku <3

etola Runął mi świat... 15 marca 2017, 14:14

Ale mam wieści!:D
Wczoraj mieliśmy dwie wizyty u lekarza prowadzącego i badania prenatalne. Stresowałam się bardzo czy z Malutką wszystko porządku, czy jest zdrowa. Lekarz na badaniu nie mówił za wiele, a mnie i męża zżerała ciekawość i niepewność. Na szczęście jest wszystko w porządku, tzn. na 95 %, ponieważ badania te mają na razie taką dokładność. Odetchnęliśmy z ulgą. W pewnym momencie podczas usg zapytał, czy mówił na poprzednim badaniu prenatalnym o płci, ponieważ przy pierwszym badaniu mógł potwierdzić ją tylko na 10%. O płci nie zostaliśmy wtedy poinformowani, bo chyba nie było jeszcze nic widać. I tutaj spokojnym głosem oznajmił nam, że na 100% będzie to... uwaga... CHŁOPIEC!!!

SZOK SZOK SZOK

Spojrzeliśmy na siebie z mężem pytającym spojrzeniem... ale jak to?! Niemożliwe! Miesiąc temu lekarz prowadzący potwierdził, że będzie dziewczynka. Ba! Nawet wydrukował zdjęcie malutkich organów. A tu taka niespodzianka! Mały leżał sobie oczywiście jak panicz na włościach, nie chciał się obrócić do zdjęcia pamiątkowego, a i jajek nie chciał też pokazać. Leniuszek i wstydzioszek jeszcze przed narodzeniem :D Lekarz mówił, że raczej ładnie widać całe duże organy płciowe, a nasz synuś pokazał może z centymetr malutkiego pitolka! :D :D :D
Z gabinetu wyszliśmy zszokowani, ale też bardzo weseli. Obdzwoniliśmy całą rodzinkę, że Kaja może będzie, ale następnym razem. Wszyscy oczywiście śmiali się i żartowali. Nie zabrakło też stwierdzenia teściowej, że za ładnie wyglądałam na dziewczynkę i mówiła, że będzie chłopiec, choć tak samo mówiła, gdy dowiedziała się, że będzie dziewczynka, że coś czuła w kościach, bo brzucha na chłopaka to nie mam i że będzie biegała taka moja mała miniaturka:D

Żeby było jeszcze śmieszniej to już zaczęliśmy kupować ciuszki na wyprawkę do szpitala - oczywiście różowe, w serduszka, jak to dla dziewczynki :D Nawet od koleżanki miałam załatwione ciuszki po jej córeczce. Co więcej wczoraj byliśmy umówieni na oględziny wózka - tak, tak dla dziewczynki - słodziuchny biały w kokardki.

Przeżyliśmy wielki szok. Od początku nie mieliśmy jakichkolwiek preferencji dotyczących płci dziecka. Priorytetem zawsze było i jest to, żeby było zdrowe i prawidłowo się rozwijało. Gdy lekarz prowadzący pewnym tonem głosu i po drugiej z kolei wizycie potwierdzonym zdjęciem z usg powiedział, że będzie to dziewczynka - oswoiliśmy się z takim stanem rzeczy. I tak żyliśmy w błogiej nieświadomości przez około miesiąc. Imię wybrane, remonty w pokoju za niedługo miały się zacząć, kolory wybrane, co więcej dobrze, że nie kupiłam wczoraj różowych doniczek :D
Na nowo oswajamy się z sytuacją. Kompletnie nie wiemy jakie imię wybrać. W rodzinie mamy wielu chłopców i nie chciałabym, aby ich imiona się powtarzały. Może ktoś ma jakieś propozycje? ;P

Takiego psikusa zrobił nam Mały:D

Emily89 W oczekiwaniu na Kropka 15 marca 2017, 14:42

Postanowiłam skonsultować moją sytuację u innego lekarza.
Pójdę do niego na początku kwietnia z moimi wynikami.
Zobaczymy co mi powie.

Mam jasno określony plan na najbliższy miesiąc.
Mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować.
Będzie mnie mniej na of, ale postaram się pisać co jakiś czas wpis w pamiętniku.

Z pierwszych sukcesów - zaczęłam pić więcej wody! Dziś już prawie 2 litry za mną! :)
To dla mnie ogromny wyczyn!

Trzymajcie kciuki za powodzenie planu :)

Koralinka Wiara i zaufanie. 15 marca 2017, 15:30

26 cd.

Dzien dobry Dziewczyny! :)
Ostatnie dni byly srednie. Nadal zle sie czulam,nadal poplakiwalam,nadal bylo słabo psychicznie. W pracy średnio.. stracilam wiarę w siebie i chęć do działania.
Wczoraj,wracajac do domu pomyslalam sobie: "Kurcze,no przeciez nie jestem jakas nienormalna! Mam 2 rece,2 nogi,GLOWE. Chyba nie jestem az taka beznadziejna. Jutro bedzie dobry dzien! Chocbym miala sobie to szczescie sama narysowac,to bedzie dobry dzien!"
I z takim nastawieniem poszlam spac. Z takim nastawieniem wstalam i wyszlam z domu. I wiecie co? Jest lepiej :)
90% sukcesu,to nastawienie. Ciagle sobie to powtarzam i ciagle o tym zapominam. Cała ja..
Zakupy w aptece zrobione :) kupiłam też Mace. A historia z nia byla taka: ciagle sie modle o znaki. Jakkolwiek rozumiane :) i ciągle mecze Pana Boga o "rozmowe". Zeby to nie byl tylko moj monolog.. myslalam o Macy juz jakis czas. Pare razy mialam ja juz w koszyku,ale zawsze rezygnowalam. A dzisiaj co..? W popularnym programie sniadaniowym ;) mowili o.. Macy! I o tym,jakie to dobroczynne i wspaniale :)
A wiec,uznalam to za ZNAK ;) i Maca w drodze!
Milego dnia Dziewczyny! :)

16dc

Witam Was wszystkich postanowiłam zacząc pisać zeby poczuć się hmmm lepiej...czasem potrzebuję sie wygadać a nie zawsze jest komu zeby mnie zrozumiał...
już połowa cyklu za 19 dni ide do kolejnego lekarza z moimi wynikami badań zobaczymy co on mi powie czy potrzebne sa badania genetyczne czy nie... wkoncu on jest cudotwórcaaaa mam nadzieje ze mi tez pomoże...a możę ten cykl sam zaskoczy mnie i skończy sie pozytywnie?? zobaczymy :) Miłego popoludnia życzę wszystkim

gosia89 udało się po 9 latach 15 marca 2017, 16:14

witam po dlugiej przerwie

Dzis 1 dc

Znalazłam nowego lekarza. Miałam mieć wizyte juz w tym cyklu ale sa dlugie kolejki i zapisalam sie dopiero na 20 kwietnia czyli w nast cyklu. Teraz tylko żeby @ przyszła w terminie i nie pokrzyżowała mi planów. Wyliczyłam że 20 kwietnia będę około 10 dc więc idealnie na wizyte.

Chyba jednak ovu się przesunela i cykl wydłużył. Chcąc nie chcąc muszę zakończyć obecny cykl, ale z pozytywnym nastawieniem zaczynam nowy :) no kiedyś musi się udać, no nie? ;)

Od miesiąca biorę bromka, wcześniej miałam regularne jak w zegarku 28-dniowe cykle. W ostatnim skrót do 27, a w tym cyklu późniejsza niż zwykle owu i czekam jak głupia.. Chwilami myślę, że zwariuje sama ze sobą i ratuje się czytaniem wpisów, które sprawiają, że nie czuję się samotna w swoim szaleństwie. Dobrze, że są takie miejsca jak to. Cieszę się każdym + i skrycie marzę, że i mi się w końcu uda.. A raczej nam, bo Mąż zawsze powtarza, że razem będziemy w ciąży :-)
Trzeba wierzyć, mocno wierzyć i w końcu się uda.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2017, 20:10

Koralinka Wiara i zaufanie. 15 marca 2017, 22:09

Ten sam dzień cyklu...

W takich chwilach jak ta...bardzo chciałabym przypominac sobie,dlaczego wyszlam za niego za maz :(
Mam nadzieje,ze szybko sobie przypomne... :(

Dziś byłam na kontroli/monitoringu i przeglądzie wyników u mojej ginekolog.

Najpierw analiza wyników.
Estriadiol,który wyniósł u mnie 104,pokazuje,że pęcherzyk był kiepski.
Progesteron 1,47 jeszcze w tej fazie cyklu mógł taki być,chociaż jest w dolnej granicy.

Usg
Tutaj widać,że rzeczywiście owulacja była,wtedy gdy ją czułam czyli w 13-14 dc,ale była kiepska,pęcherzyk w sumie pękł,ale to co miało się z niego wydostać,nie wydostało się w całości.Endometrium też kiepskie,jak na fazę po owulacji - ma 7,50 i już teraz nie urośnie.

Moja lekarka ma w sumie dwa podejrzenia.

1.Pęcherzyki mogą być kiepskie a co za tym idzie owulacje,przez co nie dojdzie do zapłodnienia,bo jest słaby Estriadiol przez układ przysadka /jajniki - że tutaj może być jakieś zakłócenie.

Działanie w tym kierunku:
Luteina od 3 dpo przez 10 dni- brana w każdym cyklu,może wpłynąć na ten układ,a zarazem na jajniki "regenerująco" - to moje określenie,bo nie pamiętam dokładnego określenia lekarki.

Lametta w 2,3,4 dc,która też wpłynie nie tylko stymulująco na pęcherzyk,ale tym samym na komórkę,endometrium i owulację.

Teraz sprawa moich brudzeń/plamień przed i po @.

Może je powodować niski progesteron,ale ponieważ są pomimo Luteiny,krótsze bo krótsze,ale są lub bakteria,którą mogłam zostać zarażona podczas łyżeczkowania,lub na basenie lub gdziekolwiek indziej - mamy antybiotyk,ja i mąż,bierzemy go razem z lekiem przeciwgrzybiczym prze 10 dni tzn jeden przez 7 i zaraz po nim następny przez 10,mam brać tak,żebym zaczęła w tym cyklu a skończyła w nowym, tak żeby zahaczył o @.

W tym cyklu też od jutra mam brać Luteinę,a tydzień po owu mam zbadać znowu progesteron i estriadiol,bez odstawiania luteiny.Jeśli wyniki będą ok,to na razie zostaję przy obecnie zaleconych lekach. Jeśli wyjdą kiepskie - dostanę coś na estriadiol,ale to w kolejnym cyklu,bo lekarka chce zobaczyć jak w drugim cyklu z lamettą będzie wyglądało endometrium i owulacja.

Miałam dużo pytań, na które uzyskałam odpowiedź.Spytałam też o heparynę,czy nie powinnam brać jej już od owulacji,lekarka twierdzi,że nie,że wystarczy tydzień po.Ale ja być może w nowym cyklu zaryzykuję od owulacji.Dostałam receptę na Neoparynę.

Jutro wykupuję recepty i działamy z leczeniem.

Co do niziutkiej bety,o której myślałam,że choć niska to pozytywna - lekarka powiedziała,nie dosłownie,ale tak zrozumiałam,że nie ma co się doszukiwać czy coś się zadziało,bo jeśli by doszło do konkretnego zapłodnienia,to beta byłaby dużo wyższa.Tak,więc będę się cieszyła tylko konkretną betą.Niby zdarzają się błędy laboratoryjne,dlatego w normach jest podane,że ciąża od 5.Ale dlaczego na teście sikanym wyszedł cień/widoczny gołym okiem? Nieważne,nie ma co roztrząsać, tylko działać i czekać na konkrety.

Jeszcze się nie poddaję,jeszcze podziałamy,w tym też lekarka mnie wspiera,na pewno nie odradza,powiedziała,że warto spróbować dopóki można.

A dziś poczułam się lepiej,po tym jak nakupiłam artykułów higienicznych dla maluchów.Jak to fajnie robić takie zakupy,wkręciliśmy się z mężem w wybieranie chusteczek,pudrów,mydełek,żeli do kąpieli itp.Dzisiejsze zakupy były dla maluchów z wrocławskiego hospicjum.Ogłoszono u nas taką akcję,wiec pomagamy.A jeszcze kiedyś,kupimy dla naszego malucha.

6 tyg. 1d.

Dzisiaj czułam się o wiele wiele lepiej, nie miałam żadnych dolegliwości w pracy także luz, trochę zaczynają pobolewać mnie cyce, ale to chyba dobrze :) póki co mam dość mało energii, przespałam całe popołudnie :D Jutro wolne, piątek też.

Wracam po krótkiej przerwie . Niestety w piątek mnie dopadło choróbsko i cały weekend nie wstałam z łóżka . Dzięki Bogu wróciłam już do żywych . Odwiedziłam dziś ginekologa . Narazie czysto. Torbiel i nadzerka - śladu zero . Poprosiłam Panią doktor o monitoring i co usłyszałam : JUŻ PO OWU !!! Max dwa dni temu . Pani doktor kazała jeszcze dziś serduszkować . Tak się strasznie ucieszyłam , że była, a co najśmieszniejsze nie było serduszkowania od @ dopiero się udało <3 dwa dni temu :D Choćbym się starała to bym tak nie ucelowała w owulacje . Kochana Pani doktor stwierdziła , że przepisze mi dupka i mam brać 2x1 . Na koniec hit sezonu . Pytam ile płace, a Pani mi mówi ,że nic , że jak się uda to wtedy zacznie ze mnie zdzierać :D Korzystam z jej usług już od ponad roku i pierwszy raz mnie tak mile zaskoczyła :)(Kaska się przyda:D) AAAA zapomniałabym . Wzruszyłam się dzisiaj jak małe dziecko juz się bałam, że zacznę ryczeć przy tych wszystkich kobitkach z brzuchami na korytarzu . Weszła do gabinetu jakaś babeczka na oko 7/8 miesiąc i słychać było na cały korytarz bicie serduszka . Przeee piękny dzwięk . Miód na uszy :D Jeszcze jedna rzecz , która nasze życie wywróciła do góry nogami . Odezwali się z pracy z Katowic do męża .Długo się zastanawialiśmy czy zostawić to wszystko co mamy tutaj i podjąć ryzyko . Ostatecznie zdecydowaliśmy , że się przeprowadzamy . Cieszę się strasznie chociaż na początku płaczu byłe tyle,że ohoho . Tutaj mamy rodzinę , nasze miejsce na ziemi ,ale mam nadzieję, że wrócimy jak mąż zdobędzie doświadczenie w branży IT i odłożymy coś kasiurki :) Traktuje to trochę jak przygodę. Apropos jeszcze cyklu . Jestem bardzo zadowolona . Jest niesamowicie spokojny .Żadnego mierzenia temperatury i świrowania :D Biorę kwas foliowy cały cykl i od dzisiaj dupka ,a reszta w rękach NAJWYŻSZEGO :)

kika22 Początek starań 16 marca 2017, 06:46

Byłam u ginekologa w sprawie plamien, okazało się,że na jajnikach mam bardzo dużo drobnych pecherzykow i oczywiście powiększone jajniki. Dostałam skierowanie na badania progesteronu, prolaktyny i prolaktyny po obciazeniu no i na bhcg.
No i teraz wyniki:
Progestreon : 0,240ng/mln
Prolaktyny : 12,330 ng/mln mieszcze sie w normie.
Prolaktyne po MCP: 268,900 ng/mln 21 razy powiekszona.
Bhcg : 0,408 mLU/mln
Martwi mnie tak niska beta i tak duży przyrost prolaktyny.
Pójdę dzisiaj z wynikami do ginrkologa i wszystko się okaze.

Dżoana89 Rodzina w budowie 16 marca 2017, 07:49

Czekam na wyniku badań, powinny być w piątek po południu. W między czasie odebrałam ostatnie wyniki badań progesteronu z trzech dni cykl:
18dc: 9,76ng/ml
22cd: 15,69ng/ml
26cd: 6,64ng/ml
Gdy pytałam dziewczyny na forum co o nich myślą - to zdania są podzielone. Jedni piszą, że są w normie, inni, że trochę za niski. Jedno jest pewne - trzeba czekać na resztę wyników, które są bardziej szczegółowe i na pewno wiele wniosą do mojej diagnostyki, a zaraz po tym udać się z nimi do mojego ginekologa. Umówiłam już wizytę na 24.03.
Chcę usłyszeć konkretną diagnozę, chcę czuć pewność, że on wie skąd u nas tyle niepowodzeń zwiążanych ze staraniami.
Wczoraj też rozmawiałam z moim mężem o ewentualnym braku potomstwa. Mam wspaniałego mężczyzę, mówił bym nie zamartwiała się na zapas, a jeśli nawet nie będzie nam dane posiadanie potomstwa, to będzie mnie kochał. To wielki skarb mieć takie wsparcie, i czuć, że oboje jesteśmy w tym razem. We dwoje. Kocham go bardzo mocno!
Dziękuję Ci Boże za mojego męża.

pszczola2000 Luźne zapiski 16 marca 2017, 08:27

Badania łącznie:

30.11.2015 2dc
1) Glukoza 85 (70-99)
2) Insulina 5,60 (3-25)
Wskaźnik IO HOMA-IR - 1,18
3) FT3 4,18 (2,30-4,20)
4) FT4 1,85 (0,89-1,76)


04.04.2016
Androstendion 3,67 (0,30-3,30) !!!!!!

07.06.2016
Homocysteina 12,79 (3,70-13,9)->najlepiej wynik zbić do 8 !!!!!!
p/c antykardiolipinowe IgG 3,6 (ujemny<15)
p/c jw. IgM 23 (dodatni>20) !!!!!!
ANA wykryto 1:80 plamisty

03.08.2016
TSH 0,576 (0,550-4,780)
FT4 1,35 (0,89-1,76)

06.09.2016
Antykoagulant tocznia 34,18 (30,50-40,60)

29.11.2016 23dc
Progesteron 18,95 (faza lute:3,34-25,56 1trymestr:11,22-90)
TSH 1,112 (0,550-4,780)
ANA nie wykryto 1:80
p/c antykardiolipinowe IgG 5,5 (ujemny <15)
p/c jw. IgM 17,1 (wątpliwy 12,5-20) !!!!!

09.12.2016 33dc (1d przed @)
Progesteron 1.67 (FF 0,15-1,4 FO 4,44-28,03 FL 3,34-25,56)
Prolaktyna 16,8 (2,8-29,3)

16.01.2017 9dc

1) ACTH 18.65 (7.20-63.30)
2) Homocysteina 9,61 (3,70-13,90)
3) SHBG (glob.wiążąca h.płciowe) 160,5 (27,80-146, po menopauzie 12-166) !!!!
4) Androstendion 4,36 (0.30-3.30) !!!!
5) AMH - 127zł 7.92 (30-34 lata 0.71-7.59) !!!!
6) Kortyzol 13.24 (5,27-22,45)
7) Kwas foliowy 20 (4.60-18.7) !!!!
8) Siarczan DHEA (DHEA-S) 262,6 (25,9-460,2)
9) Testosteron 59 (14-76)
10) TSH 1,380 (0,550-4,780)
11) P/c anty-TG 19,7 <60
12) P/c anty-TPO 28 <60

11.02.2017 3dc

Estradiol: 64,04 (19,5-144,2)
Prolaktyna: 10,3 (2,8-29,3)
FSH: 7,21 (2,5-10,2)
LH: 3,92 (1,9-12,5)
Witamina B12: 494 (211-911)
17 OH Progesteron: 2,25 (0,2-1,3 FF, 1,0-4,5 FL) !!!

Morfologia: ok
Fibrynogen(G53): 311,70 (180-350)
D-dimery(G49): 225 (<500)
p/c kardiolipinowe IgM: 12,8 (<12,5 ujemny, 12,5-20 wątpliwy) spada powoli, chyba Acard działa
p/c kardiolipinowe IgG: 5,7 (<15 ujemny, 15-20 wątpliwy)

Podwyższony poziom DHEA lub DHEAS wskazuje na nadnerczowe, a samego testosteronu (zwłaszcza w połączeniu z wysokim stosunkiem LH:FSH) na jajnikowe źródło nadmiaru testosteronu.
LH 3,92 : FSH 7,21 = 0,54 ?? ;/


17.03.2017 37dc
Glukoza po obciążeniu 75g:
0 - 83 (70-99)
1h - 80
2h - 83

Insulina po obciązeniu 75g:
0 - 7 (3-25)
1h - 39,70
2h - 17,90


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 marca 2017, 15:18

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)