ladypower Ładowanie Bąbla:) 5 kwietnia 2017, 13:28

30 dc
Byłam odebrać wyniki wymazu, który robiony na wszelki wypadek okazał się strzałem w 10. Mam liczne bakterie jutro wizyta u gin antybiotyk i lecimy z pozbyciem się tych niechcianych drobnoustroi.

Zrobiłam dziś test, oczywiście negatywny. Śluz dziwny, znów to samo przez pół dnia jest czysto, a przez pół jest zabarwiony. O co chodzi???gdzie @.....

26 tydzień 3 dzień
95 dni
Wczoraj i dzisiaj trochę korzystałam ze słoneczka i posiedziałam na huśtawce. Mam nadzieję, że nam to nie zaszkodziło. Za 2 dni już wizyta, oby szczęśliwa! A tak poza tym to nudy, leżę przed tv, mąż obok śpi. Typowe niedzielne popołudnie. Mąż się dzisiaj śmiał, że będzie robił tyle dzieci aż w końcu zrobi syna


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 kwietnia 2017, 15:26

Tyle się opisałam we wcześniejszym wpisie i 2 razy mi ucięło połowę!!! Fak!

Ciąża zakończona 2 kwietnia 2017

Kornelia Nikola przyszła na świat SN o godzinie 13:25
Poród trwał 2 godziny 10 minut w tym I faza godzina 55 minut a druga faza 15 minut parcia.
Córeczka dostała 10/10 pkt ważyła 2820g i mierzyła 53cm
Przyszła na świat w 37+2 tygodniu z OM i 35+5 tygodniu według usg :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lipca 2017, 21:33

Karmel z solą Sama nie wiem. 2 kwietnia 2017, 18:22

Taka piękna dziś pogoda, staram się nie myśleć o staraniach, ale jest ciężko. Tym bardziej, że tyle tyle kobiet w ciąży wokół mnie.
Właśnie jeżdżę na rowerku stacjonarnym, by poprawić kondycję, ale nogi już bolą.
Plany na kwiecień;
- poprawić wygląd sylwetki,
- podciąć włosy,
- zajść w ciążę.
:)
Trzeba dać radę.

aniaa89 starania o pierwsze maleństwo 2 kwietnia 2017, 19:34

Lekarz zlecił mi tylko beta hcg 235, początek piątego tygodnia. W przyszłym tygodniu mam przyjść na usg. Bardzo się boję czy będzie ok. Codziennie czuję kłucie jajników, najbardziej prawy. Dzisiaj naszły mnie wątpliwości czy my sobie poradzimy z dzieciaczkiem, ale z drugiej strony nigdy nie ma idealnego momentu na dziecko...Niby bardzo chcieliśmy i cieszymy się ale mam dziś jakiś smutnawy nastrój. Jak patrze na ceny rzeczy dla maluszka troche mnie to przeraża:(

Nasze selfie przed kościołem :)

2hn1ao0.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 kwietnia 2017, 20:01

Zostalo mi niecale 7 tygodni, gdzie ten czas zlecial. Mam 10kg na plusie a maly jest dosc duzy (w zeszlym tygodniu mial ok 2.4kg), jezeli donosze do terminu to bedzie mial ok 4kg jezeli oczywiscie dobrze szacuja. Nie napawa mnie to optymizmem co do porodu ale na razie blokuje jakiekolwiek mysli czy strach, bo jestem przeszczesliwa ze juz jestesmy na tym etapie.

Cala ciaze trzeslam sie o kazdy tydzien, kazda wizyta w szpitalu byla ze lzami w oczach, kazde USG, badania, krwawienia czy bole to byla panika. Ale chyba kazda z nas, ktora starala sie dlugo tak ma.

Wszystko juz przygotowane, nawet moje niespanie po nocach to chyba przygotowanie na bezsenne noce po urodzeniu. Rok temu o tej porze nie mialam pojecia, ze uda mi sie zajsc w ciaze, ze na wiosne bede chodzic w wielkim brzuchem, wiec dziekuje losowi i teraz pragne tylko zdrowego dziecka urodzonego w terminie.

26 tydzień 4 dzień
94 dni
Od 5:30 nie śpię, ponieważ mój kochany mąż zaraził mnie jakimś choróbskiem. Mówiłam mu bierz leki żeby ci szybko przeszło, bo nie chcę być chora. No i co? Wziął jeden dzień, nie pomogło i przestał brać, a mnie od wczoraj okropnie boli gardło... Grr..
Dobrze, że jutro mam wizytę to zapytam co mogę brać, a do jutra zostaje mi leczenie się domowymi miksturami.
Poza tym częściej odczuwam, parcie na pęcherz. To raczej nie infekcja, bo biorę zapobiegawczo Prouro co 2 dzień, więc myślę, że to moja kluseczka zwiększyła swoją wagę :)
Aby do jutra! <3

AleksandraW Udało się! cud ! 15 sierpnia 2017, 00:05

Przedszpitalne badania krwi wykazały wysokie stężenie antygenu zoltaczki.max 10 ja miałam 16.2. Wg informacji na stronach internetowych. wszystko jest okay

11 DPO (albo nawet 12, nie jestem pewna kiedy była owulacja)

Koniec złudzeń, dziś spadek temperatury typowy na @. Nie wierzę w żadne cuda, typu spadek implantacyjny.

Właśnie minęło nam to magiczne pół roku starań, po którym niby zachodzi 60% par.

Zawsze mam doła, gdy spada temperatura. Ale to minie. Za kilka dni wrócę do gry z nową wiarą i kolejny raz będę wierzyć, że się uda. Przecież ta wiosna musi być szczęśliwa. :)

dzwoneczek03 Czekam na nią lub na niego 3 kwietnia 2017, 11:10

Witam

Jestem załamana tyle już minęło, a ja nadal nie w ciąży. @ mam dziwne, Dr mówiła że po luteinie, moja @ powinna się wyregulować, gówno prawda, mam wcale nie regularnie.
Co najgorsze wkurzają mnie kobiety w ciąży, wkurzają mnie pamiętniki które kończą się szczęśliwie, wiem że to źle, ale nie znoszę tego że wszystkim się udaje a mi nie, czemu tak jest ?

Mój okres trwał tylko 3 dni, robiłam test na wszelki wypadek bo chce trochę zejść z wagi, wiec wątpię że w kwietniu się uda.

Jedziemy do Chorwacji na wakacje, marze o tym żeby to właśnie wtedy stał się cud, fajnie by było opowiadać ze nasz skarb został poczęty w pięknym kraju.

Jeśli po wakacjach się nie uda, idę do DR i mówię że ma mi pomóc

Wynik cytologi odebrany, jutro idę na wizytę do mojej pani ginekolog w klinice celem umówienia IUI w tym cyklu. Mam nadzieję, że będą już też gotowe wyniki na czystość pochwy i chlamydię. Uda mi się raz jeszcze zatestować w kwietniu ( taaa raz, wykonam pewnie z 10 testów od 10 dpo bom jest gupia :D)


No poprostu cudownie !!!

Rozłożyło mnie na amen. Straciłam głos, mam zawalone zatoki jednym słowem masakra...

Faszeruje sie wszystkim co się da, ale to świństwo nie chce mnie zostawić w spokoju :(

Wczoraj rozpoczął się 21 cykl starań.
Jest gorzej niż źle.
Odebrałam dziś wynik posiewu z pochwy..... kolejny raz siedzi bakteria - gbs. Znów jest wrażliwy na te antybiotyki, które już brałam. Antybiotyki na niego nie działają.
Może jestem nosicielką tego ścierwa? Zaczynam podejrzewać, że miałam to już w pierwszej ciąży, że wówczas wymaz na gbs był źle pobrany, bo Młody miał wówczas stan zapalny, który minął i nie wiedzieli od czego to było. Silny dzieciak, silny organizm dał radę sam.
Będę próbować zapisać się do ginekologa na piątek, co dalej z tym robimy?
Co w tym przypadku z laparoskopią?
BTW usiłuję się na nią umówić, mam tak krótkie cykle, że w tym już nie da rady, następne dobre dni wypadają na .....majówkę.
Wszystko idzie na opak....
Kolejny raz pojawiła się myśl, żeby dać sobie spokój....żeby odpuścić kompletnie. Bóg dał nam jedno szczęście i chyba drugiego już nie będzie... Bakteria nie reaguje na antybiotyki, na które jest wrażliwa. Przez nią mnożą się inne bakterie. Co ja mam robić?
Już nie mam na to siły. Ciągle kręcę się w kółko. Ciągle wpadam w ten sam błędny ciąg. Zostałam już przeleczona każdymi możliwymi lekami.
Za każdym razem mąż leczony był ze mną.
Jakoś tak napływa do mnie przeświadczenie, że marzenie o drugim dziecku zostanie tylko marzeniem.
Jest mi cholernie przykro.....

Dooti Czekając na cud... 3 kwietnia 2017, 12:16

Jedziemy z mężem do Łodzi. Dużo dobrego naczytałam się o tamtejszej Poradni Genetyki Klinicznej. Termin mamy na 19 czerwca czyli całkiem ok. Ja już mam skierowanie, maż idzie dziś po swoje do lekarza rodzinnego.
Byłam dziś po wypis ze szpitala, wszystkie wyniki ok, tylko potas trochę podwyższony. hemoglobina znowu idealna, dla mnie to mały sukces bo od lat walczę z anemią.
Miałam zlecone też INR i niby wyszły w normie ale ja nie bardzo się na tym znam...może jakaś mądra głowa to przeczyta i mi podpowie czy faktycznie są ok?
czas protrombinowy 12 sek (min. 10,4-max.13)
wskaźnik protombiny 100% (min:80 max 120)
INR 1,00 (min. 0,8 max 1,2)

Ostatnio pisałam ze jakoś się trzymam. Chyba jednak nie, jest coraz gorzej. Nie umiem sobie sama z tym poradzić. Nie potrafię się ogarnąć...

No to leżymy jeszcze do śr-czw :(
Teraz zalecenia to ruszać się tak jak bym była w domu. No ale skąd mam wziąć psa na spacer? I posiłki też dają i nie stoję w kuchni... Paranoja!

Ani mnie nikt nie bada ani nic tylko leki dostaje z resztą te same co w domu.

Dla bezpieczeństwa juniora zniose wszystko

Dżoana89 Rodzina w budowie 3 kwietnia 2017, 12:56

W sobotę zakończyłam drugi raz Nowennę Pompejańską. I pomimo tego, że wewnętrznie czuję, że w tym cyklu chyba też nam się nie udało, to rano poczułam spokój, wielki spokój, którego ostatnio tak bardzo mi brakowało. Z głębi serca płynie: "Maryjo, Ty mnie poprowadź, a reszta się sama ułoży i będzie dobrze". Pewnie jeszcze nie raz popłyną łzy, że nam się nie udaje, że tak bardzo chcielibyśmy być już rodziną, a nie tylko małżeństwem, ale Maryja da mi siłę, w Niej Wielka Moc.
Dziś jadę jeszcze raz zbadać progesteron, w środę prolaktynę z obciążeniem, odbiorę też wyniki nasienia męża. Do ginekologa zapiszę się na poświętach.
Z nowinek na placu budowy - w środę ruszamy z fundamentami jak pogoda na to pozwoli. Już tereaz widzę, że to ciężka droga i pełna niebezpieczeństw....dla małżeństwa. Nie ze wszystkim się zgadzamy, nie wszystko podoba nam się tak samo. Sztuka kompromisu będzie nieodzowna.

8 dzień cyklu
Wczoraj dużo rozciągliwego śluzu. Dziś sucho.
Pierwszy test owulacyjny 13.40 - negatywny.

pati87 kolejne starania, czy warto? 3 kwietnia 2017, 14:05

37t4dz
17dni do tp

Dzis od rana jestem na nogach. Bylam tez na spacerze i w rossmannie by kupic pare kosmetykow dla dziecka.
Obiad juz ugotowalam.

Kurczę jakie to czekanie na objawy porodu jest ciezkie i stresujące.
No nic czekamy dalej.
Na pewno w tym miesiacu urodzę :) tylko tyle jestem pewna :)
Tylko szkoda ze dopiero 3kwietnia jest, bo do konca miesiąca to sporo czasu jest :(

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)