11/12 DC

Wczoraj byłam na monitoringu. Po raz pierwszy jechałam nie chętna, po raz pierwszy bez stresu, po raz pierwszy myślą co ma być to będzie.
Jakoś starania mnie wykończyły psychicznie.
Co ciekawe w tym cyklu nie jadłam orzechów, ryb, jedynie winko przed spankiem. Nie miałam ochoty.

Gin wystraszył się kiedy zobaczył 4 pęcherzyki na ekranie.
A potem zaśmiał się że mogę mieć 50-raczki ;D Facet dowcipny jest i dobrze bo przynajmniej nie stresuję się. U poprzednich ginów stresowałam się tu nie.

Na lewym jajniku pęcherzyk:
19,3
17,6
na prawym
16,2
15,4

endometrium 11,7mm

Przeżyłam szok kiedy to usłyszałam. Pomyślałam sobie wtedy zaraz zakaże mi <3 bo za dużo pęcherzyków.
Ale nic z tego kazał mi od dziś zaczynać <3 bo ocenia że w sobotę owu z lewego jajnika może być. Na pewno męża nie będę maltretować. Bo i tak ostatnio widzę że nie ma ochoty na <3

Do tego mamy ciężką sobotę.

o 9.00 monitoring a o 14.30 urolog. Czeka nas ponad 400km jazdy ehhhh.
Od tej wizyty będą zależały kolejne cykle.
Ale jakoś nie przejmują się na luzie podchodzę. Myślałam o zamówieniu noclegu, w Poznaniu kto wie na co szalonego wpadnę.

Gin mi już zasegurował kolejne cykle.
Też stymulowane tylko że bez monitoringu 2. Stwierdził że powinnam odpocząć od monitoringów bo to stresuje i dojazdy męczą. A zna pary których od tych przerw się udało.
Choć przyznam że na mnie monitoring źle nie działa, tylko uspakaja ze wszystko jest ok.
I nie wiem czy zrobić tak jak on mówi 2 cykle odpocząć od fali monitoringów a mimo wszystko brać Letrazol. a za 3 cykle dopiero udać się na sprawdzenie.
Czy w razie co na 2 faze chodzić na monitoring do babki do której chodziłam. Nie wiem sama.


A potem jak nie wyjdzie to histeroskopie, IUI.....
Ale o tym już nie myślę, bo chyba na tym etapie zakończę starania. Powalczę na Letrazolu.

Nastawienie na ten cykl lepsze niż w minionym, choć czuję ze to nie ten cykl.
Bardziej nastawiam się na Lato. Myślę że miedzy czerwcem a październikiem powinno zaskoczyć.





Odebrałam wyniki męża na chlamydia, uroplasme, mycloplasma - wyniki są ok :)
Cieszę się bardzo :)

LH 3,38 norma do 8,6
FSH 4,70 norma do 12

okaz zdrowia jak nic.


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 maja 2017, 14:50

zapachmalin Malinowy pamiętnik. 12 maja 2017, 11:42

Ciąża rozpoczęta 24 marca 2017

9t3d
No to dzisiaj zaliczyłam pierwsze ciążowe bliskie spotkanie z porcelaną...A tak się cieszyłam,że najgorszy pod względem mdłości 7 tydzień minął, a potem już tylko sporadycznie łapały mnie nudności. Mam nadzieję, że na tym jednorazowym incydencie się skończy.
Od niedzieli boli mnie głowa z różnym nasileniem. Nie obywa się bez Apapu,chociaż staram się brać go tylko w kryzysowej sytuacji(mój ginekolog mówił na początku,że zawsze lepiej wziąć Apap zanim ten ból się rozwinie, bo takie napięcie wynikające z tego,że męczę się z bólem nie służy dziecku). Ja jednak naczytałam się o tym leku i biorę tylko w kryzysowej sytuacji,a może to niedobrze??
No i dzisiaj w nocy budziłam się co jakiś czas,a raczej budził mnie ból.W końcu złamałam się i wstałam po tabletkę.Nie dane mi było jej zażyć, bo jak tylko stanęłam na nogi to momentalnie pognałam do WC, a że miałam pusty żołądek to męczyłam się podwójnie. Później nie odważyłam się połknąć na to wszystko tabletkę, więc położyłam się z tym bólem i po modlitwach zasnęłam i spałam już do rana.Obudziłam się już bez bólu.

A żeby się nie nakręcać negatywnie to pochwalę się,że w sobotę planujemy powiedzieć moim Rodzicom o ciąży. Moja mama już wie,ale oficjalnie milczy.Tacie nie mówiłam,bo wiem, że On wszystko mówi swojej mamie,a mojej babci,a babcia już dalej przekazałaby wszystko reszcie rodziny.Woleliśmy poczekać,ale myślę,że teraz póki jest okazja na spotkanie (będziemy świętować Dzień Mamy i urodziny mojego K.)to można już powoli ogłaszać światu. Poprosimy tylko Tatę,żeby wstrzymał się jeszcze tydzień,bo chcemy sami powiedzieć reszcie w 12 tygodniu.
Tydzień później jedziemy z tortem urodzinowym mojego K. do Teściów. Będzie rodzeństwo z rodzinami więc wszyscy w komplecie.Wtedy też przekażemy oficjalną nowinę.
Zamówiłam dwa pudełeczka,zeskanowaliśmy i wydrukowaliśmy ostatnie zdjęcie USG, na którym widać już dzidzię i akcję serca. Na każdym podpiszemy: Babciu, Dziadku do zobaczenia za pół roku. Zdjęcia włożymy do pudełek i wręczymy naszym Rodzicom.:)
A później dowie się reszta świata(stworzyłam już wierszyk, który będziemy do wszystkich wysyłać).
10 czerwca idziemy na Ślub i wesele do przyjaciela K. i wtedy powiemy znajomym. Wszystko już zaplanowane.
Już się nie mogę doczekać reakcji...:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2017, 09:27

Było tu przeważnie słodko, to będzie jeszcze bardziej słodko.
Wczorajsze badanie glukozy z obciążeniem wyszły na pograniczu. To jeszcze nie cukrzyca, ale już raczej stan przedcukrzycowy. Mam skierowanie do poradni diabetologicznej.

Faktem jest, że od samego początku nie mogłam powstrzymać się od słodyczy. Poniedziałkowe wyżarcie (bo zjedzeniem nie da się tego nazwać) połowy słoika Nutelli musiało się tak skończyć ;-)


Ale nie ma tego złego. Dwa dni bez słodyczy wystarczyły, by mój brzuszek jakiś zgrabniejszy się zrobił (o boczkach nie wspominając), więc będzie już tylko lepiej ;-)


A, i takie coś przeczytałam ostatnio. Takie coś o sobie:
https://pl.aleteia.org/2017/05/11/bol-z-powodu-braku-dziecka-kolejnego-dziecka/


edit: żeby nie zapomnieć, zapiszę tutaj: 1 czerwca, godz. 10, dr Morawska.


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 maja 2017, 14:13

32dc CD

Od wczoraj jestem strasznie zmęczona. Nie tyle co senna, a zmęczona. Wstałam 4 godziny temu, dzisiaj mam wolne, więc zajęłam się mieszkaniem. Godzina 12.25 a ja musiałam się położyć, bo padam na twarz.

Temperatura powiedziała swoje, a ja dalej się doszukuje Bóg wie czego. Z jednej strony mam ochotę wyjść z siebie, stanąć obok i spojrzeć na siebie z politowaniem, a z drugiej czuje się jakoś dziwnie. Szyjka dziś bardzo wysoko i miękka. Nigdy nie miałam tak przed okresem. Piersi dosyć wrażliwe (a normalnie raczej mnie nie bolą). Przypomniało mi się, że spaliśmy całą noc przy uchylonym oknie. Czy to możliwe, że ten fakt jakoś wpłynął na pomiar temperatury? Czy znowu doszukuje się dziury w całym? Może powinnam grzecznie czekać na okres. Powinien przyjść najpóźniej za 2 dni...

38t1/38t6d

po udg w szpitalu, jechalismy pewni, że zostanę ale jednak nie:)

przepływy nie zmieniły się bardzo są porównywalne z ostatnimi, mała ma jakieś 2500-2600 i jest wstawiona w kanał, rozwarcie na palec, zrobił mi masaż szyjki (chyba? w sensie mówił że oderwał szyjke od czegoś tam nie wiem ale bolało fest:/)

we wtorek ktg jeśli nic nie ruszy, teraz powinno być więcej skurczy, i ewentualnie w piątek znowu szpital i wtedy już raczej zostanę;)

mąż jakiś taki chyba zawiedziony, on byl przekonany że mnie zostawią wywołają poród i że to już hehe

Linka18 Starania o dzieciatko 12 maja 2017, 13:50

25 dzien cyklu.

Wlasnie robie obiad...
A za oknem szaro i ponuro jak w miesiacach jesiennych.
Czy maj sie pomylil?
Maly nie wyjdzie na spacer ale bedzie w domu szalal..

Za 3 dni ma przyjsc ta wstretna @. :P :P :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 maja 2017, 13:42

21 godzin rodzenia po odplynieciu wod i ostatecznie narodziny przez cc
Nasz synek Jan 3424g. 50 cm urodzony 18:17
Wielki Piatek doslownie i w przenosni :)
10 dni w szpitalu z powodu antybiotyku, "walka" o karmienie piersia wygrana.
Teraz juz w domu szczesliwi i troche zmeczeni poznajemy sie i zaczynamy nowe zycie.
Przedwczoraj nastapil wg mnie pierwszy skok rozwojowy, zwiekszenie uwagi, baczniejsza obserwacja i zwiekszenie czasu aktywnosci.
Bedziemy obserwowac dalej.
Kocham Jasia baaaarrdzo, na rowni z G.
Dzien za dniem tak szybko mijaja, ze nie ogarniam czasu.
Jestem bardzo wdzieczna i zadowolona ze ojciec dziecka byl ten caly czas ze mna podczas porodu.
Teraz znow jest nieoceniony jako tata przez duze TE.
Zajmuje sie mlodym zajebiscie. Nie umiem nawet wyrazic jak mnie to cieszy i wzrusza zarazem.
Takze tego. Szczesliwa jestem!

Mamax Walka o Bobo. 12 maja 2017, 21:19

Jestesmy po wizycie w klinice na alergologi. Z badan wynika ze maly ma alergie tylko na mleko, jajka i przenice. Tak zesieciesze ze reszte wykluczono. Moze jesc gluten, warzywa i owoce. No i juz teraz moge mu je podawac tak ze zaraz dostal pierwsza porce marchewki :-) W ciagu tych dwoch tygodni maja do nas dzwonic i wtedy pojdziemy z nim na 3 doby do szpitala bo beda mu robic prowokacje na te trzy uczulajace go skladniki. Ciekawe co z tego wyniknie...

Pogoda dzisiaj piekna wiec siedzilismy popoludniu na placu zabaw. Poznalam mila mame z mala 6,5 miesieczna dziewczynka. Tak ze Christian ma pierwsza kolezanke Laure w swoim wieku :-)

Julian nadal jesz zasmarkany ale licze ze przez weekend sie pozbiera.

Kolejny miesiać.... @ powinna przyjść pojutrze. Nadzieja umiera ostatnia, ale nie czuję się inaczej niż w poprzednich cyklach. Jak długo przyjdzie mi czekać na Ciebie dziecinko?

9 cykl starań. I dużo i mało...

e_mil_ka W oczekiwaniu 13 maja 2017, 00:49

Ciąża rozpoczęta 5 kwietnia 2017

Temeratura spadła...@ za rogiem. Tym razem jakos nie straciłam optymizmu. Moze dlatego, ze moj umysł odpocząl na wakacjach na krecie i jeszcze mam energię słoneczną naładowaną na plazy ;). Od 3 cykli nie mierzyłam temperatury. W tym miesiacu wracam do tego. 3 ostatnie cykle przed wizytą w klinice niepłodnosci robię na 100%. Zakupiłam dzis termometr owulacyjny (zwasze uzywałam rteciowego), inofem dla mnie, fertilmen dla meza i testy owu. Daję sobie i mezowi jeszcze 3 miesiace.... potem robimy badania. Obiecuję sobie, ze nie bede tak negatywnie jak do tej pory patrzec na niepowodzenia. Chce do tych 3 ostatnich prob podejsc z optymizmem. Czekam na Ciebie dziecinko i wiem, że się spotkamy - takie motto przyswieca moim ostatnim probom.

ma_pi Demotywator 13 maja 2017, 11:51

U Pasnika bardzo fajnie. Zlecił mi tylko dwa badania, bo sporo już miałam ze sobą. Zrobiłam powtórkę immunofenotypu, ponieważ wcześniejszy był sprzed roku oraz cytotoksyczność, bo tego nigdy nie badałam. Nie robię żadnych badań związanych z poronieniami, ponieważ takowych nie miałam. Docent zrobił na mnie dobre wrażenie. Jestem już umówiona na kolejną konsultacje, tym razem przez telefon, na 29 maja. Wyniki powinny już być. Najważniejsze, że powiedział, iż przy naszym przypadku nie przewiduje konieczności szczepień. To super, bo mój mąż raczej by się na nie nie zgodził.
A u dr Donica od histeroskopii sprawa wygląda tak, że po pierwsze chce mi zrobić ponowne usg 3D w szpitalu, gdzie pracuje. Chciał, abym przyjechała w przyszłym tyg do niego tam. Mąż wtedy zapytał czy nie da się tego załatwić jakoś teraz albo nawet jutro (a to przecież sobota dzisiejsza) bo musimy jeździć z Krakowa. Dr Doniec wymyślił aby dziś podjechać do szpitala, a usg zrobi mi jego stażystka, wszystko nagra, porobi zdjęcia i on to sobie obejrzy i da mi znać. Tak, że super się złożyło. Zostaliśmy w Warszawie na noc, ale w sumie i tak mieliśmy taki zamiar. Po tym usg będzie decyzja co dalej. Doniec powiedział już dziś, że raczej trzeba będzie zrobić znów histeroskopie i może laparoskopie. Ale potem zrobił mi takie zwykłe usg i stwierdził, że ta laparoskopia to raczej nie będzie potrzebna. Histeroskopie może zrobić mi w szpitalu za darmo, ale dopiero sierpień/wrzesień i bez znieczulenia. Fuck. Stwierdziłam, że wolę jednak zapłacić w novum i spać podczas zabiegu. Zrobił mi wtedy krótki wykład o komplikacjach przy znieczuleniach, ale ja i tak pójdę do novum. Czasowo tam też jest tak, jak będę chciała. Nie muszę w novum też czekać do września.
Dzisiejsze usg nic niepokojącego nie wykazało. Może jedno, że znów nie pękł mi pęcherzyk jednak. Martwi mnie to, bo tak nie miewałam, a w przeciągu ostatniego półrocza już drugi raz to wychwycono. Choć były to cykle po transferze, a teraz po stymulacji i punkcji.

Moj kalendarz sam sie zakonczyl - mialyscie tak kiedys? Napisalam juz do Belly, oby go przywrocili. Alez jestem zla!!!

A moze znacie sposob jak to odzakonczyc, czyli przywrocic??? ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2017, 12:42

Kaczuszka86 Aniołkowa mama 13 maja 2017, 12:38

hejo hejo do szpitala 16.05 wiec cale szczęście zdążę przed komunią na która mam się zamiar wyrwać 28.05 . byłam na badaniach wczoraj ale tylko takich szybciutkich no i okazało się że bez dwóch zdań będzie chłopczyk. Trochę byłam w szoku bo zarówno ja jak i cała rodzina nastawiała się na dziewczynkę. Jakoś jest mi źle z tym że nie potrafiłam się cieszyć tak pełną gębą. dziś już oswajam się z myślą o chłopcu bo przecież najważniejsze żeby było zdrowe i urodzone w terminie!

A no i z tego co mówią mi koleżanki to chłopcy są bardziej przytulaśni i tacy bardziej z mamą więc tylko się cieszyć


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2017, 12:30

Linka18 Starania o dzieciatko 13 maja 2017, 16:27

26 dzien cyklu

Dzisiaj znowu pogoda, jutro ma byc podobno slonecznie..<3
Moe pojedziemy gdzies na caly dzien...ale wyjazd na caly dzien odpada u mojego meza bo wiecznie narzeka..Na seks z nim nie mam ochoty bo mnie ostatnio denerwuje...

Snilo mi sie wczoraj ze moj zostal Misterem polski (no raczej drugier miejsce mial)A jego mina jak mu powiedzialam o tym bezcenna!!!

A co do mnie obudzilam sie dzisiaj po 3 godz z uczuciem dostania okresu
Brzuch mnie bolal.
Pobieglam do lazienki.
Nic tam nie bylo ale na wszelki wypadek przygotowalam sobie fure podpasek.
A co u was??:):P


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2017, 16:23

Kiciusiowa ......... 14 maja 2017, 10:27

Do diety i glucophage już sie przyzwyczaiłam. Tęsknię za pieczonymi ziemniaczkami, spaggetti i pizza, ale jeżeli to ma pomoc, zacisnę zeby i dam radę. Na szczęście nie boli mnie już głowa. Głód czuje nadal, ale w tym da sie wytrzymać. W zeszłym tygodniu powinnam była mieć owulacje. W tym cyklu nie liczę na cud, bo zapóźno zaczelam stosować kuracje. To wszystko ma zacząć działać po 2 tyg. wiec mam nadzieje na następny cykl.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja 2017, 10:20

lady_evelona Cel - test na dwa ! :) 13 maja 2017, 21:58

11 DC
Jestem zdrowa w 100% po torbieli nie ma śladu. Niespodziewane krwawienie to musiał być jednorazowy wybryk matki natury więc sytuacja sprzed roku. Nie ma się co martwić. Jedyne co niepokoi doktorka to niska temperatura w II fazie cyklu powinna być ok 37 a jest 36 , powiedział że to pewnie niedobór progesteronu, ale póki nie dzieje się nic niepokojącego , nie trzeba podawać leków . Nie bylam na niego zła , chociaż w zaparte moglam walczyć o receptę na luteinę bądź duphaston , w końcu staramy się o dziecko a progesteron jest ważny dla ciąży - dlaczego nie byłam zła ? Bo nie mamy szans na dziecko. Nasienie mojego M jest zupełnie bezwartościowe , jeszcze gorsze niż ostatnio. Znacznie spadła liczba plemników , zwiększona lepkość , 100 procent plemników z wada główki i 100 procent nieruchomych, spadła też żywotność. Lekarz otwarcie powiedział , zebysmy szukali innej opcji niz zapłodnienie naturalne, ale dał skierowanie na badania hormonalne dla M. Prolaktyna, testosteron i DHEAS. Pierwszy raz w życiu życzymy mu złych wyników , jeśli wyjdą źle jest to kwestia czasu i podania hormonów, jeśli jednak wyjdą okej chcemy poddać się inseminacji z nasieniem od dawcy. To był cios prosto w serce - łzy , tylko to w tym momencie wyrażało to co czujemy. Bardzo pragniemy tego dziecka ,a los płata nam figle ale nie poddamy się będziemy walczyć dopóki nie ujrzymy na teście ciążowym dwóch kresek. Będziemy mieli to dziecko, pomimo przeciwności.

32 dc, 13 dpo


Dzisiaj kolejny test, bladziutka lecz widoczna gołym okiem druga kreseczka.
Miałam cichutka nadzieje, po cichu juz sie cieszyłam...
A teraz zaczęło sie plamienie. Ból brzucha ... @

Nie rozumiem... :(


Link do zdjęcia testu dodałam pod wykresem :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2017, 22:22

38t2d /39t0d

Odszedł czop, chyba jeszcze nie całość ale całkiem spora część, brzuch sie napina jak zwykle, czasami coś ukłuje w szyjce, poza tym cisza. Jestem padnięta po sprzataniu piwnicy, jakbym miała teraz rodzić to zapomnij ;)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)