33+5
Na ostatniej wizycie wspomniałam lekarzowi, że podczas skurczów czuję kołatanie serca i ucisk na klatkę piersiową. Powiedział, że to nie jest nornalny objaw i zlecił ekg. Byłam dzisiaj u rodzinnej na EKG, ale za bardzo nic z tego nie wynikało. Też stwierdziła, że to jest niepokojące i dała skierowanie na cito do kardiologa. Do porodu trzeba wyjaśnić temat. Kolejny lekarz... Mam już dosyć chodzenia po tych wszystkich lekarzach 😓 mam nadzieję, że nie okaże się to nic groźnego, że po prostu mój organizm tak reaguje na skurcze. Już jest prawie koniec, a coraz więcej rzeczy się komplikuje
mam nadzieję, że szczęśliwie dotrwamy do mety...
nie czuje sie najlepiej po tej punkcji...jajniki strasznie ciagna ajak tylko lkko mi sie w pecherzu nazbier bola fest..wczoraj culam sie super po samej punkcji wiec pozlam na zakupy-bo dzien matki wiec tzrea bylo drobny upominek kupic...ale jak po poludniu bo mnie zlapal to nie oglam wytrzymac i poszlam spac przszlo kolo 9 i bol glowy tez. dzisiaj wstala i tez juz bylo ok ale zas pochodzilam bo taka piekna pogoda...i teraz juz za mni ciezk...jutro caly dzien bede leniuchowac trudno:D
a i z tych mih 13 jajeczek 9 bylo dojrzałych zaplodnili 6 ale aplodnilo sie tylko 4...mam nadieje ze to nie jest malo i ze przetrwaja do srody
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 maja 2017, 20:26
Od czwartku jestesmy zabiegani. Tu w de byl to dzien wolny bo swieto i bylismy na pierwszej komunii u Cornelka od K. Caly dzien po za domem ale bylo super. Julian przetrwal ten dzien bez drzemki i nawet byl grzeczny z czego sie ciesze bo to dobry znak ze szybciej z niej zrezygnuje i ze moze nie bedzie tak sie meczyl jak Maximilian ktory pomimo ze od roku nie potrzebuje drzemek to nadal popoludniu widac po nim ze jest zmeczony a ma 5,5 roku. W piatek znowu bylismy na dmuchawcach a dzisiaj na placu zabaw jutro z rana idzieny na karate a potem na lody. Popoludniu siedzimy juz w domu bo ma byc bardzo goraco.
Jade dzis na bete, sprawdzic przyrost po 48 h, mam malego stresa...
10t0d
No to wchodzimy w nowy tydzień, według opisu ryzyko poronienia znacznie spadło,co cieszy mnie niezmiernie:)
Wczoraj przekazaliśmy nowinę moim Rodzicom(tak jak pisałam mama już wiedziała). Stres i emocje wzięły górę i oczywiście się poryczałam wręczając pudełko ze zdjęciem USG. Byłam w szoku,bo mój tata,z którym nigdy nie miałam dobrego kontaktu, który nigdy nie okazywał uczuć, popłakał się. Nie jest to Jego debiut w roli dziadka, bo ma już jedną czteroletnią wnuczkę.
Obiecał, że nie będzie nikomu nic mówił,dopóki nie przekażemy wiadomości Teściom.Mam nadzieję,że dotrzyma słowa.
Już się stresuję na spotkanie z Rodziną K. w przyszła niedzielę. Skoro tak się zestresowałam przy moich Rodzicach,to tam chyba zejdę na zawał.
Mimo, że Teściów mam super, rodzeństwo K. też fajne.
Ech...cała ja:)
5 dc
Okres zaczyna się kończyć. Dzisiaj już tylko plamienie. Zastanawia mnie tylko dlaczego od 3 dni mam wysoką temperaturę? Teoretycznie nie powinna być taka wysoka podczas okresu.
2 dc
Cześć dziewczyny!
Nie piszę, bo o czy mam pisać?
Nic się nie dzieje 
Pierwszy cykl bez schizowania i urojonych objawów ciążowych za mną, bo na ciąże nie było szans więc wyluzowanie totalne. No i miesiączka nadeszła, punktualnie jak zawsze.
Jeżeli chodzi o leczenie męża to póki co za wiele nie powiem, bo kolejne badania hormonów będą pod koniec miesiąca. Z takich zmian zauważalnych gołym okiem to libido mu wzrosło. Przez pewien czas było na poziomie zero(testosteron jak u kobiety więc nie ma co się dziwić), od jakiegoś czasu wraca stary, upierdliwy Krystian 
Jeżeli chodzi o mnie to pofarbowałam sobie włosy na różowo, bo why not
Tzn. taki rose gold, który niestety z każdym myciem się wypłukuje więc zapewne niedługo znowu będzie blond. Tyję jak na drożdżach
ja pierd*** nie umiem się ogarnąć. Podejmuję od dzisiaj kolejną próbę odchudzania, bo czuje się ze sobą powoli coraz gorzej
a skoro dziecka przez jakiś czas i tak nie będzie no to chociaż trzeba się ogarnąć!
Byliśmy na majówkę na mazurach. Porozmawiałam z koleżanką z lat nastoletnich i okazało się, że staramy się o dziecko od tego samego czasu. Oni póki co nie znają przyczyny. Powiedziała, że do roku czasu dają sobie luz. Widać zajście w ciąże nie takie łatwe.
Dzis beta 62,47, przyrost o 244%. Progesteron 53,16. Wsio w normie 
Pierwszy sex po ponad dwóch miesiącach:-)
Koniec złudzeń. Zaczęłam plamić. Zwykle cykle trwają 31-33 dni. Dziś 26dc i już w nocy plamiłam. Dziwne to, ale w środku już pokazuje się krew więc czekam na @. Może to i lepiej, bo 16 czerwca mąż wyjeżdża na 2 tygodnie i może zdążymy w takim wypadku na owulke. Trochę przykro, ale nie aż tak. Wiem, że za mało było serduszek w tym miesiącu. Obiecuję poprawę
Odkryłam krwawnik na podworku. wole susz.musze niestety z tym sie zmierzyć.jutro zerwei ususzę :)nadal nic nie boli. wiec jestem dobrej mysli
Jedna dobra znajoma wczoraj urodziła, dwie kolejne w ciąży... ciężko 
Zaczynam siebie "nie lubić", cokolwiek to znaczy ...
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 maja 2017, 21:54
Kolejny dzień. Dziś wizytujemy u psychologa. Może to coś da lub pomoże. Nie wiem. Nic już nie wiem. Czuje się zamknięta bez świeżego powietrza. Chyba wariuje. 
Dziś 9DPO
Coraz bliżej testowanie, coraz większy strach, że znów się nie udało. W koło piękne wiadomości o ciążach, a u mnie mega strach...
Dziś 9DPO
Coraz bliżej testowanie, coraz większy strach, że znów się nie udało. W koło piękne wiadomości o ciążach, a u mnie mega strach...
alez ten czas leci.
my pogodznei, przegadalismy pewne sprawy, atmosfera oczyszczona.
wekend byl i imprezowy i rodzinny. w sobote dalismy czadu az do 3 ad ranem.... wow. juz chyba za stara jestem szczerze na takie imprezy, bo odespac do dzis nie odespalam
ale bylo super i warto. spotkalismy sie ze znajomymi z miasta rodzinnego, a w niedziele z okazji dnia matki i dziecka w przyszlym tygodniu byl sped rodzinny.
jestem wypoczeta, naladowana pozytywna energia. od jutra zaczynamy starania takie wymierzone 
milego tygodnia Wam zycze
Bylismy na krotkich acz tresciwych wakacjach. Odprezylam sie, odstresowalam.
Co mi po tych radosnych chwilach skoro moje mysli wciaz i wciaz gonia za tym jednym naszym marzeniem.
W tym miesiacu juz nie czekam na @...
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja 2018, 10:20
14 DPO
Beta z wczoraj negatywna. 14 dzień wyższej temperatury (nie miałam tak NIGDY), okresu brak-nawet się na niego nie czuję. Myśli w głowie milion.
Chcę już zacząć nowy cykl.
Jutro monitoring cyklu.
W 16 dc były dwa dominujące pęcherzyki na prawym jajniku - 19 i 20 mm.
Pani gin kazała intensywnie działać. Powiedziała, że w naszym wypadku to będzie loteria - 50% szans, że Nam się uda. Wszystko się okaże
nie myślę a raczej staram się nie myśleć jak to będzie. Jutro się okaże czy pęcherzyki pękły.
Ciąża rozpoczęta 24 marca 2018
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.