lady_evelona Cel - test na dwa ! :) 16 czerwca 2017, 03:14

Decyzja zapadła, czekamy do września. We wrześniu M kończy brać bromka, poźniej badania hormonalne i nasienie... Jesli nie bedzie poprawy ,bedzie inseminacja z nasieniem dawcy. Do wyjazdu na rozmowe do Norwegii coraz blizej, stres niesamowity, walczylismy o ten wyjazd od bardzo dawna to super szansa :) nie myslimy obecnie o problemach jakie nas napotkały, jest wiele waznych spraw ,ktore nie pozwalaja nam na myslenie o tym co zlego nas spotyka... Moze to i dobrze.

Asiczka11, strasznie się cieszę, że jesteście już w domu i z małą jest wszystko ok :) czekałam, aż się odezwiesz, ucałuj malutką <3

6 dzień cyklu

Jak dobrze, że mam dziś wolne. Przede mną jeszcze 3 dni błogiego lenistwa <3 Mąż też ma wolne, ale ma taką pracę, że jeden telefon i musi być zwarty i gotowy. Także nie nastawiamy się na wspólny weekend, bo potem będzie rozczarowanie... Na poważne starania w tym cyklu też się nie nastawiamy, bo w płodne prawdopodobnie go nie będzie. Mówi się trudno i żyje się dalej!


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2017, 12:13

38 tydzień ciąży
20 dni do terminu porodu
5 dni do wizyty

Jakie plany na dziś? Sama nie wiem. Jakby było słoneczko to poopalałabym się, a tak już widzę, że chmury nachodzą. Więc z tego nici. Narazie leżę i myślę. Plecy mnie okropelnie bolą. Ciągle muszę dopakować resztę rzeczy do torby do szpitala. Zabieram się za to jakbym chciała, a nie mogła no, ale dzisiaj chyba w końcu to zrobię.
Dzisiaj kurier przywieźć nam wózek dla córci <3 w końcu. Chciałam też pojechać na taki targ, który jest niedaleko mojej miejscowości i kupić do pokoju jakąś firankę, ale zwyczajnie mi się nie chce. Chyba pójdę zaraz zrobić sobie smoothie z truskawkami, kiwi, jabłkiem, mięta, melisą i wszystkim co mam, bo nie wiem co zjeść na śniadanie.
Od poniedziałku stopniowo zmniejszam dawki luteiny, bo chcę skończyć opakowanie i tak jutro już ostatni raz ją wezmę na noc. Tak już się przyzwyczaiłam do tego porannego i wieczornego rytuału grzebania, że chyba będę za tym tęsknić :D Jestem strasznie ciekawa kiedy urodzę. Oczywiście cała rodzina też. Ciągle tylko pytają: 'Patrycja już urodziła?' No przecież logiczne, że już by o tym wiedzieli. Nikt tego w tajemnicy nie będzie ukrywał..już widzę ten moment, gdy już będę z Sarą w domu, przyjedzie moja chrzestna i zacznie wisieć nad tym moim biednym dzieckiem i ściskać jej maleńkie kończyny, i ślinić się nad nią..Boże, aby to jakoś w spokoju wytrzymać :D
Mamy plan z mężem na niedziele, żeby pojechać na mecz naszych chłopaków. Kiedyś jeździliśmy na każdy, a teraz nie byliśmy na żadnym w tym sezonie. Chcę zrobić mężowi przyjemność chociaż na ostatni mecz. Z resztą sama za tym tęsknię.
W poniedziałek z kolei mam wizytę u fryzjera u moich dziewczyn. Samo tonowanie, ale i tak nie mogę się doczekać. Po tym zamierzam skoczyć do pepco, bo widziałam, że jakieś promocje mają być. No i w drodze powrotnej muszę odebrać badanie na GBS. Miałam robiony posiew gdy byłam w szpitalu w 33 tc i wyszedł ujemny, ale moja ginka stwierdziła, że będzie przeterminowany i lepiej zrobić jeszcze raz. Więc zrobiłyśmy. Mam nadzieję, że wynik już będzie.
No i w środę mamy wizytę.
Saruniu kochana widzisz ile mama ma spraw na kilka najbliższych dni? Proszę mi grzecznie siedzieć u mamusi w brzuszku przez najbliższy tydzień <3

AleksandraW Udało się! cud ! 16 czerwca 2017, 09:39

jestem słaba. miałam czekać do soboty ale zważyłam sie wczoraj. -2,1 kg :D mały sukcesik jeszcze 7,5kg :)

jutro idziemy na roczek. co kupić chłopcu? myślałam o grającym nocniku. macie moze jakies pomysły? temat dzieci jak wiadomo póki co jest mi obcy. tym bardziej roczniak.

Trzeci dzien bez pampersa :) rano siusiu wyladowalo na nocniku i dwa razy juz robil w lazience :)
Siedzimy i leniuchujemy :)

30sx2s2.jpg
28bf91k.jpg

11 DC

Hej kochane <3
Jest długi weekend a ja wybrałam pracę zamiast dnia wolnego. Po co mi wolne? skoro i tak sama w domu siedzę, a tak w robocie czas zleci szybciej.
Męża nie mam i raczej mieć nie będę w najbliższych dniach więc już odliczam dni do kolejnej @, będzie za jakieś 17 dni! hehe :) Akurat jak zaczynać będę urlop... ;/ ale to już u mnie tradycja, każdy urlop, każdy wyjazd zawsze @, no ale liczę że potrwa max 4 dni i będziemy z mężem korzystać z uroku urlopu i <3 na luziku :)

Śluz dziś ewidentnie kremowy, biały, tempka nisko więc będzie jajko, szyjka nie wiem zapomniałam zbadać :D
ale lewy jajnik trochę kuje, raz prawy kuje, dwa jajka będą?
W poprzednim mc miałam jajko z prawego to teraz niech lewy się bierze do roboty, chociaż niech się w sumie nie wysila bo i tak nie będzie plemnika w pobliżu.

miłego dnia :) <3

19 DC

Piękny dzień.
W pracy spokój i cisza nigdy tak nie było. Może z 5 osób jest w biurze. Roboty bardzo mało. Obijam się ile można. Takich dni to tylko na palach policzyć.
Włączyłam muzyczkę, zajadam truskawki.
Szkoda ze takich dni wiele nie ma.

Mąż od dziś zaczyna nocki 3 pod rząd. Masakra. Jutro i tak sporo roboty mnie czeka. Mama robi imieniny muszę jakieś ciastko upiec. A muszę cholercia ograniczyć słodkie, a tak się nie da ;/ Ciągle obiecuję a ten nałóg ciągnie.
Nawet sałatkę do pracy zrobiłam by nie jeść słodkiego a głos w środku mówi weź słodyczą a mam w szafeczce kilka słodyczy ehhhhh

22t2d

Terminu porodu: 124dni

Ciąża donoszona: 103dni

Noo to ruszyła machina. Małż wziął się za wynoszenie niepotrzebnych rzeczy z pokoju, ja ostatecznie segreguje rozmiary ciuszków. Farby poniekąd wybrane, ale czy efekt na ścianie będzie Nam a właściwie mi się podobać? Yyyy no nigdy nie wiadomo :-P Dzisiaj wybierzemy do końca wzór dekoracji i meble. Jak zaczęliśmy wspólnie je przeglądać stwierdziliśmy że nie wiemy dokładnie czy chcemy białe czy brązowe czy może inne, czy z Ikei, czy z Klupś czy zupełnie gdzie indziej :-D :-D Zamówiłam ostatnio też kilka wyprawkowych rzeczy np. pościel, kołdrę, rożek, ręcznik kąpielowy itp.

We wtorek byliśmy na połówkowej. Rośnie Nam zdrowa Tosinka <3 I nawet gin zauważył, że jest baardzo ruchliwym dzieckiem hihi. Pojawiło się nowe zmartwienie.. Łożysko jest dość nisko usadowione to raz. A dwa to że jest akurat w tym miejscu gdzie był krwiak i gin podkreśla, że to miejsce jest "słabsze". Musimy uważać, żeby nie doszło do skracania szyjki. Miałam cichutką nadzieję, że będę mogła więcej wychodzić.. No ale nie. Leżing. Chuchamy na zimne na 100%. Trochę mi smutno bo nie mogę jechać wybrać mebli z Małżem.. Oglądam je przez Internet a Małż pojedzie i kupi. Zakup wózka zostawiamy na sam koniec, po to żebym jednak mogła dokonać sama tego jednego chociażby wyboru w sferze realnej.

Gin podkreśla, że muszę wytrzymać co najmniej do połowy września. Także Tośka słyszysz? Nie waż się pchać na ten świat wcześniej niż przed 15 września, a jak już masz ochotę na wcześniejsze spotkanie to zapraszam po 27 września :** Nie, niee prezentu na urodziny też nie chcę :-D


==========

Wizyta u gina

27.06
18.07

=========

MamaDHA Premium+ 2x1
Duphaston 3x1
MagneB6 3x2
Letrox 125mg 1x1
Cyclo3fort 2x1
FemiSept Uro 2x1

=========

Panie Boże czuwaj Nad Nami.
Janie Pawle II miej Nas w swojej opiece.

10dpt
test sikany negatywny
kolejny spadek temperatury, już jest poniżej 37
co raz większe bóle brzucha i pleców.

Chciałam iść na betę, ale posprzeczałam się ze swoim facetem, że za wcześnie, że jestem niecierpliwa, że jeszcze nic nie wiadomo, żebym trzymała się protokołu i nie odstawiała jeszcze leków...
On na prawdę wierzy, że jeszcze może się udać, a ja wiem, że się nie udało, nie takie są objawy ciąży...

Dla świętego spokoju nie odstawię jeszcze tych leków, pójdę na betę tak jak zaleca klinika. Chyba, że dostanę wcześniej okres, to wtedy wszystko się wyjaśni.

Reasumując, ja czekam na okres, a on na cud.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2017, 12:53

USG 3 Trymestru !!Widać buzię naszego synka ♥♥♥
Synek waży już 1,6 kg :-) i wszystko jest w jak najlepszym porządku!.
rcoaaa.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 czerwca 2017, 14:42

Agu90 Wielkie małe Szczęście :) 16 czerwca 2017, 13:28

26 dc

Dobrze, że mam dzisiaj wolny dzień. Dzięki temu mogłam pozałatwiać na spokojnie parę spraw a teraz siedzę sobie w parku i czekam do godz.14 na wizytę u endo. Jest pięknie. Mam nadzieję że po wizycie dobre samopoczucie mnie nie opusci.

Mąż niestety musiał przełożyć swoje badania na poniedziałek, bo dzisiaj jednak lekarza nie bedzie. Jest zapisany więc jestem spokojna, że nam to nie umknie.

Wieczorem mamy w planach pojeździć po sklepach i poszukać sprzętu do naszego domku. Liczę że uda się ostatecznie pouzgadniac wszystko w ten weekend.

Miłego dnia Kochane :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2017, 13:19

Piramidaszczescia Rozpad psychiczny 16 czerwca 2017, 13:35

Pomału szykowanko na imprezke.
Pogoda się popsuła, a było tak cieplutko;(
Mój misiek postanowił sprzedać swoje autko mamy dwa małe auta stwierdził kilka miesięcy temu, że wędki się nie mieszczą w jego aucie więc przydałoby się jedno większe .
Teraz dodał że nie dość, że wejdą wędki to dodatkowo nasz ktoś będzie miał dużo miejsca na fotelik ;) . ❤
No to nasz maluszek teraz na pewno się zmieści w nowym aucie, no i oczywiście wędki miśka .
Misiu spełni marzenie o land roverze;p

Niech ten koszmarny rok się już skończy i niech w tym nowym zaświeci dla nas choć odrobina słońca. Dwie straty w jednym roku, bez porównania ze sobą, ale tego jest już zbyt dużo. Zdecydowanie zbyt dużo :(

wannsees przyjdzie czas... 16 czerwca 2017, 14:18

8 dni...
Ten czas się tak wlecze. Muszę się czymś zająć, żeby nie myśleć ciągle.
Może dzisiaj jakiś wieczór filmowy z Małą? Ciekawe jaką bajkę dzisiaj wybierze :)

Ona już bardzo dużo rzeczy rozumie, wie, czuje... Sama mówi, że chciałaby mieć rodzeństwo.
Był taki czas, że wybierała miejsce gdzie łóżeczko postawimy, które półki będą jej, a które dzidzi. Chociaż wcale przy niej o tym wszystkim nie rozmawiamy, kiedyś tylko zadaliśmy jej pytanie czy by chciała... co ja piszę...dzieciaki są przecież mądre, szczególnie takie 5-latki. :)

A tak poza tym... ta temperatura, ciągle jakaś niska jest, nie miewam "normalnych" temperatur, 36,6 lub wyższa jedynie podczas choroby, albo od święta. No nic...ovu wyznaczył owulację, chociaż test pokazał ją 3 dni później. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie?

nadal czekam...

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 16 czerwca 2017, 18:40

Podnosze sie...nie powiem zmoywowala mnie jedna z forumowiczek...dziewczyny w ogole jestescie nieocenione...
Niema sytuacji bez wyjscia...no i na brak kasy tez da sie cos zaradzic...
Oczywiscie mialam propozycje i od siostry i od brata i od szwagierki ze dadza nam na kolejna procedure...ze nie musimy splacac...ale to dla mnie nie byloby takie proste ot tak wziac kase i im nie oddac...inaczej mnie mama wychowala...
Z drugiej strony powinnam to olac i walczyc brac kase jak daja i nie martwic sie o nic...n ale

pojawila sie przed nami jeszcze opcja adopcji prenatalnej...i tak po nieudanym IVF mielismy odpoczac i ewentualnie pomyslec o adopci dzieciatka...mozemy wiec przeciez sprobowac zaadoptowac zarodek...a noz sie uda...i koszta zdecydowanie mniejsze jak przy rozpoczynaniu procedury od poczatku...

Swiatelko w tunelu

boli brzuch bardzo dołem, raz prawa strona, raz lewa. kuje mocno...
tak mnie bolało jak się udało kilka dni po owu a tu jeszcze jajka nie było... coś jest nie tak...

Jastin76 Moj ANIOŁEK [*] 16 czerwca 2017, 21:29

Długo mnie "tu" nie było :-)
czas urlopu był cudowny, miejsce niezapomniane❤ byłam w wielu miejscach na świecie a niedalekie tak cudowne ze aż chce tam wrócić jeszcze raz... ale nie lubię wracać w to samo miejsce gdyż wiele pięknych miejsc na świecie :-)
choć były starcia i ich nie brakowalo ale dotyczące Wiki.

Moje samopoczucie jest lepsze :-) lubie ten czas odliczania i czekania czy sie udalo i czy sie kiedykolwiek uda ... ciekawe na jak długo pewnie do @ i będzie smutactwo ;)
Ovu raczej była z lewego jajnika , chyba pierwszy raz, zawsze strasznie bolał prawy...
No nic czekamy i przysluchujemy się ciału❤


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2017, 21:20

klina Podobno cuda się zdarzają .. 17 czerwca 2017, 04:16

Wyniki na tarczyce ok choć w pon były b złe.. Lekarz wysyła mnie do innego laboratorium bo na podstawie tamtych badań nie może nawet dopasować leków.. Jestem załamana.. Plamienia rano. W szpitalu mówią że dziecko żyje i co ma być to będzie.. Biorę na raz 3 duphastony.. Popołudniu gin Poznań zakłada mi nową książkę ciąży z wpisem po leczeniu niepłodności.. Cieszy mnie to bo jak w innych szpitalach widzą taki wpis i Polna to inaczej traktują kobiety. Zaczynam brać dalej duphaston 3x1 i 2x2 liteine. Wracamy wieczorem a ja jestem strasznie zmęczona głowa pęka nie dobrze głodna zawiedziona działaniem laboratorium.. Chyba złożę reklamację na alab tyle kasy w kosz przecież to nie możliwe żeby przez 4 dni bez leków mieć tak rozbieżne wyniki. Do tego jeszcze raz będę musiała jechać taki kawał z kolejnymi wynikami tym razem z diagnostyki. Na szczęście zdążyłam jeszcze po drodze wieczorem zrobić te badania. Mam nadzieję że wyniki będą dobre bo już dostaje na glowe od tego. Boję się.. Wieczorem znowu lekkie upławy lekko różowe ale gin mnie ostrzegł.. Że będą bo mam krwiaków 5na13mm i on może peknac.. A jeden chyba pękł rano. Najlepsze ze rano w Lesznie w szpitalu mi powiedzieli ze krwiaków nie ma. A jednak są bo mam zdjęcia.. No ale sprzęt sprzetowi nie równy dobrze ze mnie chociaż uspokoili że dziecko żyje. No nic teraz będziemy leżeć i odpoczywać.. Bez dzwigania.. Krwiaki prawdopodobnie mam od wczorajszego kichnięcia.. Oj zabolało.. Myślę że od tego...

marianna Brakujący kawałek 17 czerwca 2017, 08:54

Nie chce mi się pisać, ale napiszę tak by nie umknęło. W poniedziałek 12.06 byłam u gin. Czekałam o zgrozo 2 godz. by zobaczyć że pęcherzyk jet ok 1,8 cm a w nim pęcherzyk żółtkowy ok 0,5 cm. Zarodka brak. Pani doktor miła, pocieszała, ale ja już wiem, ze znów się nie udało. Kazała zrobić betaHCG dla pewności..i pewność jest.. w ciągu 48 h przyrost 41% a norma to 66% więc potwierdzenie, ze jest źle jest (14.06.26566, a 16.06. 37580). W poniedziałek idę do gin zrobić Usg i by mnie do szpitala wysłała. Musi mi też zaproponować co dalej, jakie badania wykonać by zdiagnozować co jest nie tak. Tym razem jest podobnie jak ostatnio - zdjęcie USG, natomiast odczucia inne. Przy ostatnim poronieniu odczucia opadły prawie momentalnie, teraz czuję nadal zmęczenie, piersi powiększone, kręgosłup pobolewa, ogólne rozbicie..fatalnie. W pracy się trzymam, nie myślę...w domu padam na pysk, nic nie robię, odpoczywam..Chcę by już było po...przeżyć te kolejne 3 miesiące by wrócić do równowagi mam nadzieję. Okropne uczucie gdy czujesz sie inaczej niż normalnie, wiesz ze to ciąża, ale nie ma życia. Ehhh..

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)