Hsg umówione na poniedziałek na 10 mam się wstawić koło 8 do szpitala
Strasznie się boję zapytałam się lekarza czy będzie bolało to stwierdził że będzie a czy dostanę znieczulenie to stwierdził że tak no i się boję przed hsg nie będę miała żadnych badań ani posiewów ani czystości jedynie powiedział mi że w trakcie podadzą antybiotyk
Hsg to wstęp przed inseminacja więc niestety muszę je odbebnic ale czego nie robi się dla dziecka
No i mamy wreszcie upragnioną, choć bardzo dokuczliwą na początku @!!!
teraz oby do owulacji!!
10 dzień cyklu / wyniki nasienia odebrane
Objętość: 6,5 ml
Upłynnienie: 5 min.
Barwa: mleczno-żółta
Lepkość: +
pH: 7,9
Aglutynacja: /pusto/
Komórki okrągłe: /pusto/
Erytrocyty: /pusto/
Leukocyty: 6,2 mln/ml
Liczba plemników: 23,2 mln/ml i 150,8 mln/ejakulat
Ruch progresywny: 22,3% tj. 5,2 mln/ml i 33,6 w całym ejakulacie
Ruch całkowity: 30,6% tj. 7,1 mln/ml i 46,1 w całym ejakulacie
Brak ruchu: 69,4% tj. 16,1 mln/ml i 104,7 w całym ejakulacie
Szybki ruch postępowy typ A: 4,9%
Wolny ruch postępowy typ B: 17,4%
Ruch w miejscu typ C: 8,3 %
Brak ruchu: 69,4%
Formy prawidłowe: 4% tj. 6,0 w całym ejakulacie
Formy nieprawidłowe: 96% tj. 144,8 w całym ejakulacie
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2017, 14:54
2dc
Wymazy dodatnie... bakterii w ciul - że tak brzydko powiem...
Popoludniu dzwonie do Lewego zapytac co teraz.. histero rozumiem, że bedzie przelozone. Miesiąc w plecy.
Badania dzisiaj:
Glukoza
Insulina
DHEA
SHBG
17-OH progesteron
Androstendion
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 czerwca 2017, 11:37
W czwartek ginekolog, w piątek androlog, a za dwa tygodnie stomatolog mojego męża (podobno zęby mogą mieć wielki wpływ na płodność).
Jeszcze miesiąc temu o tej porze, bym z ekscytacją odliczała 12 dni fazy lutealnej i jak zwykle z wielką wiarą i nadzieją wyczekiwała dwóch kresek. Dziś jest mi to wszystko tak bardzo obojętne. Nie interesuje mnie w jakim dniu cyklu się znajduje, bo i po co mi to wiedzieć.
Ostatnie dwa dni znów mierzyłam temperaturę, ale tylko z tego względu, że mąż zwrócił uwagę, że już nie mierzę. I chyba to odebrał jako moje poddanie się, a mi przecież tak bardzo zależy żeby to właśnie jego teraz na duchu podnosić.
To wszystko miało być zupełnie inaczej. 
Dziś zakupiłam Conceive Plus. W tym cyklu podziałam ze śluzem. Spróbuję , bo może pomoże
"Nowy cykl, nowa nadzieja" - dobrze znane powiedzenie, prawda? --> Nowy cykl…
Edit: witaj trzecia strono pamiętnika. Ile jeszcze?
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 czerwca 2017, 17:39
Wczoraj rano znów plamienie.. Przespałam godzinę wzięcia duphastonu. Kichnelam i poszło.. Duphaston zahamowal.. To pewnie drugi krwiak pękł.. Nie panikuje.. Troszkę różu leżenia i przeszło. Dziś wypłynęły resztki krwiaka cienkie czarne niteczki jak porozduszane trzy komary. Jeszcze nie widziałam czegoś takiego.. Ale wszystko ok..
28 dc
Okresu brak
Dzisiaj nawet nie myślałam o ciąży, o wynikach, o czekaniu na wizytę...Pierwszy raz od dawna. W głowie miałam myśli o zbliżających się wakacjach które rozpocznę za 3 dni, o kolorze farby do salonu...może to będzie czas kiedy troche odpocznę osychicznie i wyluzuję?
14 dc.
Testy owu negatywne (możliwe, że dlatego iż dużo piję, bo skwar okropny), tempka mocno spadła w dół (zawsze u mnie przed owu leci na łeb na szyję, a potem wybija mocno w górę), śluz płodny - jak białko kurzego jajka. Szyjka wysoko, miękka i lekko otwarta.
Dzisiaj przeprosiłam się z mikroskopem, piękne paprotki na szkiełku.
Sunsiady znów jarajo... rzygać się chce.
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 czerwca 2017, 20:21
4 dc
Łódź już za nami...chciałabym odetchnąć z ulgą, powiedzieć że już po wszystkim...że teraz już wszystko będzie dobrze...ale jeszcze nie mogę, jeszcze muszę poczekać.
Wyniki za ok. 6 tygodni, mamy dzwonić. Jeszcze sama nie wiem jak się na to zdobędę. Pobrano mi duuużo krwi, normalnie w szoku byłam, cztery potężne fiolki. Będę mieć badany kariotyp, mutacje i homocysteinę. Mąż tylko kariotyp. Wstaliśmy o godz. 3, wyjechaliśmy o 4, na miejscu byliśmy ok godz. 8, wizyta była o 9.30, jak w końcu po 14 wróciliśmy do domu to byłam tak zmęczona że poszłam spać.
Może to głupie, ale jadąc na wizytę, a także potem już w drodze powrotnej widzieliśmy dwa bociany na łące, w tym samym miejscu. I tak oboje pomyśleliśmy że to znak. Dobry znak...
cały czas mnie kusi, żeby testować...tempka ładnie w górze, ale wiem, ze za wczesnie na test...;/ jeszcze około 8 dni...
9t4d
Pojechałam dziś na działkę żeby tak nie myśleć w domu
4 dni do wizyty
...no nic to...czuje ze @ nadchodzi wielkimi krokami...
rezygnujemy z kolejnego podejcia do drugiego IUI bo finansowo to nie jest do zrobienia
zabieram sie za szukanie kliniki ktora sie nami zajmie bez ponoszenia takich kosztow, ale to juz dopiero od wrzesnia
brak mi sil...
Jutro usg. Chwila prawdy, czy orgametril dla sobie radę z torbielami. Coś czuję, że nie
bo mnie tam pobolewa.
A czas mam taki, że nie mam ochoty na starania o dziecko. Gdybym miała przynajmniej 5 lat mniej to w tym momencie odłożyłabym to wszystko na te 5 lat właśnie. Mimo mrożaków. Wkurza mnie tylko, że ciągle o tym myślę. To jest bardzo męczące. Zniechęcające. Już chyba tylko że względu na męża to ciągnę.
12dc, 17cs, 4cpp
Plamień już nie ma. Wczoraj jajco na lewym jajniku miało 15mm. Mam się zgłosić w pt rano na podgląd i mam nadzieję,że do tego czasu pęcherzyk urośnie, oraz że nie pęknie przed podaniem pregnylu. Temperatura już jest niższa, więc to chyba kwestia 2-3 dni. Czekamy.
16 DC
Dziś test OVU pozytywny!!!
Temperatura znowu w dół.
Czyli dobrze że dupka nie wzięłam, śluz też rozciągliwo-wodnisty. i jakieś lekkie plamienie się pojawiło dziś.
Mąż dziś wraca i na pewno będzie 
I wiecie co?? Jestem trochę zła! zła na jajko że zrobiło sobie ze mnie jaja! bo tak pięknie się zapowiadał cykl na luzie, a tu taka niespodzianka z której się nie cieszę bo znowu przyjdzie @ i znowu będzie ból że był sex w płodne i nie ma dziecka??!!
Chyba wyłączę udostępnienie wykresu żeby nie potrzebnie się nie nakręcać.
Jak zobojętnieć??
No jak??!!??
36+3
Ciężka noc za nami.
Nie mogę już spać ani na lewym ani na prawym boku, wiecznie się budzę. W dodatku coś prawa strona mnie pobolewa tak jakbym się zerwała czy cuś 
Organizm też mi się oczyszcza, Mała już tak nie dokazuje od 3 dni, napiera w dodatku na tyłek, brzuch już strasznie nisko... czyżby wielki dzień nadchodził wielkimi krokami?
Wizyta dopiero za tydzień w piątek czyli będę wtedy w 37+5.
Czy dotrwam w dwupaku?
Czy moje zalecenie leżenia na coś się zdaje?
Czy Niki będzie grzecznie czekać?
Tego nie wiem, czas pokaże...
A tu być może ostatnie zdjęcie w dwupaku 
Ja, Niki i moje ekstra rozstępy 

Rozmowa o prace nr 3.
Tym razem w szkole językowej. Rozmowa bardzo profesjonalna, pani mną zachwycona, powiedziała, że baaardzo mnie chcą
Została mi do poprowadzenia lekcja próbna i jeśli im się spodoba, to podpiszemy list intencyjny.
Wizyta u lekarza.
Dostałam antybiotyk na 14 dni. Obawiam się, że moje wnętrzności mogą tego nie przetrwać. Jakby co, to będę zmniejszać dawkę. Kolejna wizyta pod koniec cyklu żeby ustalić szczegóły kolejnego, transferowego cyklu. Mam całkiem dobre nastawienie. I niezłe przeczucia. Śmiejemy się z Mężem, że jak już znalazłam sobie fajną robotę z planem awansu rozłożonym na 3 lata, to znając nasze szczęście zajdę w ciążę i nawet tej pracy nie zacznę. Mogłabym 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.