Rozpoczęłam przedostatni cykl starań. @ po laparoskopii jest obfitsza i dość bolesna. Ostatni raz taką bolesną miesiączkę miałam przed zajściem w pierwszą ciążę, prawie 7 lat temu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2017, 08:08

bertha Drzewo nadzei... 26 czerwca 2017, 14:23

Jest! wynik ujemny! Mogę mieć histeroskopię! :)

Oczywiscie nie bez przebojów, bo okazało się że we wtorki i środy nie robią (a nastawiałam się że własnie jutro/pojutrze bede miala), a w czwartek i piatek nie ma juz miejsc... Na szczescie przemila pani pokombinowala i poprosi szefa, zeby zgodzil sie na dodatkowy zabieg w piatek. My zmienimy plany i na wakacje nad morze pojedziemy prosto z Wawy i wszystko gra! :)

Piątek to bedzie 12dc. Szczerze powiedziawszy to wg mnie troche późno na histero, no ale skoro tak umowili wiedzac ktory to dzien cyklu, to znaczy ze ok.. Co prawda powinnam miec 12dc wlasnie owulacje i chcialam zaciagnąc M do sexów, no ale musze to jakos inaczej wykombinować bo dzien przed nie moge.. najwyzej bobosexy beda 2 dni przed, albo dzien przed rano.. jak ja namówie M.. kuźwa.. no nic, musze mu zapowiedziec, ze ma robotę w czwartek rano i nie ma zmiłuj.

Moze w koncu zaczyna sie ukladać droga do szczesliwego zakonczenia...


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca 2017, 14:14

Malinowaa Czasem słońce, czasem deszcz. 26 czerwca 2017, 18:06

27dc

Dzień spodziewanej @. Plamienia ustały (podbarwiony tylko papier przy korzystaniu z toalety), temperatura nadal wysoko. Wstrzymuję się z testowaniem, zobaczymy co będzie jutro. Chyba boję się kolejnego rozczarowania...

Postanowiłam sobie to gdzieś zapisać:

Jak liczyć wiek ciąży po IVF?

Odpowiedź z forum Novum

Analogicznie jak w przypadku naturalnego poczęcia, wiek ciąży po zabiegu in vitro oblicza się, przyjmując za pierwszy dzień cyklu pierwszy dzień ostatniej miesiączki. Jeśli miesiączka była z powodu stymulacji przesunięta, tak jak to się często dzieje w protokole długim, wtedy za dzień owulacji przyjmuje się dzień punkcji jajników i moment zapłodnienia pobranych w czasie zabiegu komórek jajowych. Od tej daty odlicza się wstecz 14 dni (tyle dni średnio upływa od pierwszego dnia miesiączki do owulacji) i tę datę przyjmuje się za pierwszy dzień hipotetycznej miesiączki, od której liczy się wiek ciąży.

3DC

1 DC rozpoczęłam na wyjeździe. Choć myślałam że szanowna pani zagości w niedzielę.

w sobotę pojechaliśmy z mamą i mężem do Częstochowy.

Pomodliłam się za was moje kochane koleżanki i za osoby które nie znam, a które mają problem tak jak ja. Może do was uśmiechnie się słoneczko wkrótce.

tego dnia powstało też moje nowe motto na nowy cykl.

„Panie Boże, oddaje Ci moje życie i rób z nim, co chcesz, bo wierzę, że zrobisz z nim rzeczy, o których nawet nie śniłam".

Ono będzie tytułem przewodnim mojego cyklu.


Dziś powtórzyłam badanie Prolaktyny wynosiła 1,76 czyli niedobór a tydzień temu była 23 za wysoka ehhhhh
Znowu zmiana dawki leku z 1 tab na 0,5.

Zrobiłam AMH, w końcu postanowiłam, trzeba stanąć prawdzie w oczy. Wynik ma być w ciągu 14 dni roboczych.
Popsuła mi humor babka w laboratorium miałam iść na krzywą cukrową w sobotę a ta mi dziś powiedziała ze krzywej nie robią w soboty lecz w tygodniu.
A w piątek przez telefon inna gadała że robią.
Jak się wkurzę pójdę w sobotę i uznam głupka że nie wiedziałam, może mnie przyjmą ehhh
a jak nie wypali to pójdę w poniedziałek, albo po urlopie w piątek.
A tak żyję już urlopikiem :)






AleksandraW Udało się! cud ! 26 czerwca 2017, 15:14

jestem zmęczona antykoncepcją. poprostu juz mi sie nie chce. dół mnie złapał. wczoraj pierwsza rocznica nam wypadła.A U NAS NADAL NIC.

uff jestem już po hsg.
No nie powiem żebym się nie stresowała,bałam się i owszem,a zaczęło się już podczas przygotowywania/odkażania szyjki macicy,jak mi gin coś tam zakładała i stwierdziła,że szyjka jest wąska i taka jakbym jeszcze nie rodziła i że nie będzie łatwo czegoś tam założyć,to myślałam,że już spierdzielę stamtąd.Ale ok,to zniosłam i poszliśmy do gabinetu rtg.Tam dostałam coś w żyłę po czym w kilka sekund czułam się jak na karuzeli i wtedy gin zakładała mi tam te ustrojstwa do badania,noo to bolało,ale jak wlewał się kontrast to tak mnie napieprzała macica/dół brzucha,że zaciskałam usta i oczy.Wiem tylko tyle,że kontrast przeszedł przez jajowody,jajniki czyli tu jest ok,ale mam zrosty na macicy.Gin,która robiła mi to badanie,po tych pierwszych zdjęciach,przyszła żeby pogrzebać mi tym ustrojstwem,powiedziała że musi bardziej pociągnąć za szyjkę,nie wiem czy dobrze usłyszałam/zrozumiałam bo wszystko mi wirowało,powiedziała,że jakby tak nie pokręciła,to na zdjęciu nic by nie wyszło,chyba przez te zrosty.Spytałam czy te zrosty na macicy są przyczyną trudności z zajściem w ciążę,ale powiedziała,że raczej zarodek powinien sobie dać radę,ale więcej ona nic nie powie,bo musi to opisać radiolog,a ten jest na urlopie i opis będę miała jutro albo pojutrze.Mam dzwonić czy jest opis i dopiero po niego pojadę.
Po badaniu krwawię,a nawet poleciał mi spory skrzep.
Teraz niecierpliwie czekam na opis,w czwartek mam wizytę u mojej gin,chciałabym pojechać do niej z opisem i dowiedzieć się konkretnie czy coś z tymi zrostami można/trzeba zrobić,co dalej.Oczywiście wyczytałam już na necie,że zrosty na macicy są przyczyną niepłodności.Ale czy cała macica jest w zrostach,czy ile ich jest,jak przeszedł kontrast,czy może on przepchać te zrosty to nic nie wiem.
Czekam na opis i wizytę u gin.

Nadia83 Może kiedyś... 26 czerwca 2017, 18:25

Dziś HSG - oba jajowody drożne. No i co z tą ciążą???? No nic, próbujemy dalej. Nawet mam siłę i się nie dołuję więc jest OK :-) Zawzięłam się strasznie i czuję, że się uda, nie poddam.Staramy się cały czas. Nie patrzę już na czas, na nic właściwie. Po prostu muszę mieć jeszcze dziecko. Albo dzieci...

Ciąża zakończona 26 czerwca 2017

11 cs/ 12 dc
W tym miesiacu mierze temperaturę na dole i faktycznie temperatura wydaje się być najbardziej stabilna. Wyczytałam, ze na obniżenie stęzenia lh i androgenów wskazana jest piwonia z lukrecja. Nie jestem chyba w stanie pić lukrecji (jednak jeszcze sie nie poddaję), ale kupiłam tabletki z korzenia piwonii. Podwoiłam rownież dawke inofemu. W zeszlym cyklu w 8 dniu fazy lutealnej zrobiłam badania progesteronu i androgenów. Dziękk inofemowi (tak przypuszczam), progesteron podskoczył z ok. 12 ng/dl do 15 ng/dl, a poziom testosteronu spadł z 1,66 do 1,53. Wyczytałam ze stres podnosi poziom lh, ten aktywizuje jajniki i nadnercza do produkcji testosteronu, a ten obniza progesteron. Ot, takie bledne kolo. Stresow mam duzo, ale staram się panować nad swoją glowa. Podsumowujac w tym cyklu 2x inofem, piwonia i herbata z mięty (jak się uda to z lukrecji).
W przyszlym miesiacu planuję zrobić bardziej szczególowe badania.

No i czeka mnie operacja. Okazało się, że mam kamienie w pęcherzyku żółciowym i trzeba usunąć. Ech. Na jesień miały być starania, a będzie operacja. Za dwa dni mam urodziny. 31. W pracy zmiany. Kupno działki nie wyszło. Czyli reasumując: jestem stara, chora, nie mogę mieć dzieci, mieszkam z teściami i mam pracę, której nie lubię.

shadowgirl Starania o cud 26 czerwca 2017, 22:39

25.02.2017 urodziła się nasza kruszynka - Gabrysia.
Jest cudowna!!!!!

57cm, 3160g, 10pkt

shadowgirl Starania o cud 26 czerwca 2017, 22:40

Ciąża zakończona 26 czerwca 2017

kascok Kiedy się pojawisz Bąbelku? 27 czerwca 2017, 12:56

Ciąża rozpoczęta 23 maja 2017

37+2 do TP zostało: 24dni


Melduje się w dwupaku ;)
Niki tak straszyła a teraz siedzi cichutko hehe
Znaczy się bryka i swiruje ale bez skurczy czy boli.
Wczoraj zaliczylam spacerek a dzisiaj jedynie pobolewa delikatnie krzyż i cmi mnie w podbrzuszu. Ale jest niziutko, to wiem na pewno. Brzuch juz coraz nizej a Malutka przy chodzeniu naciska na jelita i pęcherz. Może na dniach wyjdzie a moze wytrzyma do TP...

Wizyte mam w piatek i jak dotrwam w dwupaku to sie okaze jak tam sytuacja z rozwarciem i szyjka ;)

Bede meldowac na bieżąco ;) <3

22 DC, 5 DPO.

Hej kochane :) <3
Co u mnie? DOBRZE! :)
Siedzę sobie dziś w pracy do 20... słońce świeci piękna pogoda żar z nieba leci, a u mnie klimka działa :)
Dziś od rana miałam kupę roboty bo pralka mi puściła wodę na łazienkę i miałam awarię ehh. pralka do naprawy. Ledwo minęło dwa lata i już się sypie. Robią taki szajs teraz! ehh

Od wczoraj czuję dziwne kłucie jajników. Na zmianę częściej z prawej strony ale wieczorem było z lewej.
Jeszcze trzy dni i URLOP! :)

kascok Kiedy się pojawisz Bąbelku? 27 czerwca 2017, 12:56

Po prostu nie wierzę! Szok. W niedzielę zobaczyłam dwie kreski na teście. Niesamowite! Niedowierzanie, oszołomienie. Ale jak to? Przecież odpuściłam ten cykl! Temperatura skakała jak głupia. Stwierdziłam, ze to już jest przesada, żeby z dnia na dzień takie skoki. Tak jakby jajniki zabierały się za owulacje kilkukrotnie. W końcu myślałam, że jej nie będzie w ogóle w tym cyklu, tak jak w poprzednich. Po domniemanej owulacji tempratura też nie utrzymywała się na super wysoim poziomie jak zwykle, tylko troszkę majaczyła.

Boże, mam nadzieję, że te dwie kreski to nasz kochany bąbelek. Tyle się naczekałam. Dziś wieczorem będą wyniki Bety więc będzie czarno na białym. Ale ja już wiem, że to TO :) Tak się cieszę :)

W niedzielę miałam straszne nudności, wymioty. W poniedziałek poranny test wyszedł średnio, bo krecha jaśniuteńka. Mdłości mi cały czas towarzyszyły, ale już bez wymiotów. Wszystko stawało mi w gardle. Nawet ciacho z galaretką, truskawkami i mascarpone!!! Ale wieczorem powtórzyłam test i pojawiła się piękna krecha. Czy to jakieś żarty? Przecież wypiłam hektolitry wody w ciągu dnia, bo tak strasznie mnie suszyło! Przespałam pół dnia jak zabita... brzuch pobolewał mnie co jakiś czas. To jak na @, to jak na owulację. Jak się kładłam do łóżka to doszedł ból w piersiach. Klatkę piersiową pokryła jakaś drobna, czerwona wysypka....

We wtorek rano kolejny test i kolejna jasna kreska... o Boże o co kaman. Ale to dopiero 10DPO więc może dlatego tak kiepsko te krechy widać. Pobolewa mnie brzuch, czuję delikatne kłucia z prawej strony i bolą mnie piersi przy dotyku. Wysypka zbladła. Co będzie dalej???? Czekam na wyniki z wypiekami na twarzy!

s1985 walcząc 6 maja 2018, 10:21

7t4d według owu
Dni płyną, objawy raz są raz ich nie ma, w tej ciąży zauważyłam nieposkromiona chęć na czekoladę.
Przede mną bardzo intensywny i w sumie decydujący tydzień, poniedziałek immunolog prywatnie w Gdańsku , środa decydujące usg czy serduszko zabiło i albo się cieszymy albo żegnamy a na 17 mam hematologa do Gdyni.
Nie mam już planu awaryjnego w przypadku niepowodzenia więc wierzę że moja kruszynka jest silna i serduszko bije jak dzwon nie biorę innej opcji pod uwagę...
Na razie bez odbioru

Aktualizacja bety
10dpo- 19
12dpo- 72
14dpo- 203
19dpo- 1827
21dpo - 3321
23dpo - 4547
29dpo - 8953
36dpo - 21135


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja 2018, 10:25

Dzwoniłam do szpitala,czy będę miała dziś albo jutro opis po hsg,niestety będę miała dopiero w przyszłym tygodniu bo lekarz,który robi opisy jest na urlopie.
Zadzwoniłam na oddział do ginekolog,która robiła mi badanie i poprosiłam choć o jedno zdanie nt mojego hsg bo w czwartek mam wizytę u mojej ginekolog i chciałabym jej cokolwiek powiedzieć na ten temat.Powiedziała mi,że z tego co widziała to z jajowodami i jajnikami jest ok,są drożne,na macicy są zrosty,które mogą być po cc,ale raczej nie powinny być przeszkodą do zagnieżdżenia zarodka.Sama macica jest ułożona bokiem,z tego co zrozumiałam to chyba pod wpływem tych zrostów.Wydaje mi się,że kilka razy poprzedni ginekolog stwierdzał,że macica jest tyłozgięta,później widziałam w opisach od innych gin,że w przodozgięciu,więc gubię się już w tym,jak ułożona jest ta moja macica.Szukałam w necie info o ułożeniu bocznym,ale wszystko wyskakuje o tyłozgięciu.Mam nadzieję,że jak przekażę mojej gin te info,to wyjaśni mi więcej. Niepokoją mnie te zrosty,bo czy to one nie są przyczyną zagnieżdżania się zarodka???
Dziś jeszcze krwawię,nie jest to jakieś mocne krwawienie,ale wczoraj po powrocie ze szpitala poleciał glut/taki skrzep,w nocy też było plamienie.Nie wiem,czy to normalne,czy mi ta gin grzebiąc,nie naruszyła czegoś?Mam nadzieję,że do owulacji,miną te krwawienia,a i czy w ogóle będzie owulacja,jeśli coś mam tam naruszone???Mam nadzieję,że w czwartek dowiem się więcej.I czy ważniejsza jest drożność jajowodów niż zrosty na macicy?Boże znowu tysiąc pytań:)

17 dzień cyklu

Dziewczęta, niesłychane rzeczy się u mnie dzieją. Na wykresie letni mix wzlotów i upadków - nie wiem nic, nie mam pojęcia czy owulacja już była, temperatura swoje, śluz swoje! Dziwne, że takie cuda dzieją się akurat w tym cyklu, w którym po raz pierwszy monitoruję owulację. Jadę jutro wieczorem i zobaczymy co będzie - według planu powinno być już po owulacji. Boziulku, dopomóż <3 My z mężem swoje zrobiliśmy - teraz już tylko niech KTOŚ tam na górze kiwnie palcem :)

Wczorajsze zakupy średnio udane. Sukienki nie kupiłam, liczyłam na Mohito, ale klapa totalna. Zostały same wielkie rozmiary. Kupiłam parę szmatek na poprawę humoru, a na wesele pójdę chyba w worku! :)

"Nie bój się. Kobiety potrafią znieść najgorszy ból. Sama się przekonasz pewnego dnia." - Zostań jeśli kochasz <3

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)