drugi cykl stymulowany clostilbegyt, dzis 10 dzien obserwacja pecherzyka 13mm piękny okrąglutki, dostałam nawet zdjecie. Dziś moge sobie swobodnie wypić drina i zjesc chipsy
Machina ruszyła.. Poprzedni cykl gigant 90 dni zakończony.. W tym estrofem i acard.. Kontrola w przyszłym tygodniu, dr chce sprawdzić jak reaguje na leki i czekamy na dawczynię..
Boże pragnę, aby to dziecko, które jest tak blisko Nas, przyszło do Nas naprawdę.. Zagościło w Naszym domu.. Abyśmy mogli nazywać się rodziną..
Właśnie oficjalnie stałam się mamą 2 latka
do tej pory w to nie wierze
z tej okazji kilka słów o Maksie
Nadajemy już pełnymi zdaniami: 'babcia, dziadek przyjadą', 'chce kupic saje (koleżanka
)', 'mama chce/nie chce/ boli/ ....' 'marek ma motor, ijoijo (że niby syrena alarmowa) brum brum', 'mama pomóc bańki zrobić' no generalnie można już sie z ziomem dogadać bez problemu powie co chce co nie chce
. Mówi też wstałAm, zrobiłAm, samA.... co zrobić - mama moim idolem
W wiekszości mówi tak, że świat też go rozumie a nie tylko ja
Jego ulubionym zajęciem jest nadal wspinaczka po drabinach, zewnętrznej stronie schodów itd... z pieluszki nie korzystamy już hoho... 2 miesiące? 3? Kupa to już z pół roku w toalecie
tak to tylko pielucha w nocy, a to i tak w większości wypadków jest sucha
Smoczek też bez problemu odstawiliśmy
no generalnie chłop jak się patrzy 
Jeżeli chodzi o starania to idą marnie - mam chyba jakieś problemy hormonalne - wygląda na to że jeszcze sporo to potrwa... no nic
będę cierpliwa
choć nie powiem ciężko mi gdy widzę inne cieżarne któe bez problemu zachodzą a u mnie zawsze jakiś problem... nic nie zrobie
trzymajcie kciuki
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 września 2017, 07:15
9 DC
Okres się skończył, temperatura od dwóch dni trochę wyższa i mam wielką nadzieję, że to nie jest jakaś dziwaczna mega wczesna owulacja, bo dopiero wczoraj zaczęliśmy cokolwiek działać. A po tym zabiegu to nawet nie wiem czego się spodziewać. Zazwyczaj owulacje mam dopiero 16-19 dzień cyklu, ale teraz czuję się taka wybita, że nawet nie wiem jak będzie.
Mam nadzieję, że najważniejsze dni przed nami 
10dc
Jestem spokojna, bo jestem na urlopie. Wypoczety umysl i cialo. Mysli od razu bardziej pozytywne. Z nadzieja patrze ku poniedzialkowi i starankom, ktore podejmiemy (btw dzisiejszy sen: M. mowi mi, ze jest przeziebiony i boli go brzuch w zwiazku z czym nici z moich niecnych planow-lol). Najbardziej stresuje i zamecza mnie codziennosc: praca, ogarnianie domu (przeciez nie bedziemy zyc w syfie), obiadek (przeciez musimy jesc zdrowo), sport (co z tego, ze nie chce mi sie isc biegac-zjadlam pol tabliczki czeko, musze to odpokutowac), zajecia dodatkowe (wypada sie jeszcze czegos pouczyc, zdobyc nowe umiejetnosci)? Chce zajsc w ciaze i isc na zwolnienie tak szybko jak sie da. Wiem, wiem, kontrowersyjne pragnienie. Ale wiecie co? Nigdy odkad pracuje nie bylam ani jednego dnia na zwolnieniu lekarskim. Idealny pracownik. Zawsze mozna na mnie liczyc. Teraz moja kolej na wykorzystanie systemu. Bede dbac o siebie, o dom, o Męża, o moje roslinki, bede sie uczyc, czytac, odwiedzac znajomych i rodzine. I robic milion innych rzeczy. Jak juz zajda w ta super zdrowa i przyjemna ciaze. Ha!
19 lutego . 2 dni przed dostałam wstrząsu? Drgawek ? Dreszczy ? Nie wiem jak to ująć. W nocy gdy leżałam w szpitalu.. zaczęło minsie trząść całe ciało tak samo jak w czasie CC. Powiedziałam o tym pielęgniarce . Szybko zainterweniowali.. antybiotyki poszły w ruch .. co kilka godzin . Crp i prokalcytonina mega podwyzone . Groziła mi sepsa i stan zapalny . Dostalam propozycje od lekarza ze albo zostaje w szpitalu do środy bo paramentry są jeszcze lekko podwyższone albo wypisuje się na własne żądanie i biorę silne leki by zwalczyć to cholerstwo . Wybrałam to drugie - wypisałam się ze szpitala na własne żądanie. Dostałam z 5 pozycji na recepcie bardzo silnych no i clexane zalecane po CC . Ale jeszcze jakby tego było mało . W domu po kilku dniach w nocy gdy mój mąż spał i mój maluszek . Poczułam się bardzo dziwnie .. wiecie ? Miałam mrowienie , dretwienie całego ciała.. Chciałam iść ale nie mogłam się ruszać, przypomniało mi się że nie wzięłam jednej tabletki na noc która była wskazana do dalszego leczenia moich paramentów. Nagle tak jakby tchu mi brakowało.. bardzo mało miałam tlenu , moje oczy się zamknęły i zobaczyłam ciemność.. nie taka jak zamykasz oczy . Poprostu ona była inna wiedziałam to ..I tak jakbym staczała się na dno.. Bardzo szybko ale w myśli miałam tylko mojego Maluszka I męża..powiedziałam temu dziwnemu zjawiskowi nie ! Nie zostawię ich samych ! . I to tak jakby nagle ucicho .. nie mam pojęcia co to mogłoby i nie chce wiedzieć czy przeszłam śmierć kliniczna czy sobie to uroilam . Ale od tamtego czasu to coś się nie pojawiło. Parametry zaczęły spadać i czułam się o niebo lepiej jak w poprzednim dniu gdzie to wszystko się stało.
12 tydzień (czas płynie tak szybko)
Na szczęście mdłości nieco ustąpiły. Wczoraj wymiotowałam tylko raz - to spory sukces
Dziś mam badania prenatalne - lekarze będą na mnie ćwiczyć. Strasznie jestem ciekawa jak to wszystko przebiega.... Mam zarezerwować sobie 1,5h - wszystko Wam napiszę. Mam spore nadzieję i lęki związane z tym badaniem. Chciałabym dowiedzieć się czy to chłopczyk czy dziewczynka (to ta nadzieja), ale też boję się że coś jest nie tak. Ta ciąża to spore dla nas zmiany - konieczność wyremontowania sypialni, zmiany auta... Mój jedenastolatek nie będzie już jedynakiem
To dziecko, choć ma zaledwie 12 tygodni przyniosło już sporo dobrego. Dzięki niemu mój kolega nie stracił pracy (teraz mam mnie zastąpić stąd jestem na l4). Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie OK....
i jest ierwszy powazny kryzys...pfff musze sie trzymac...
moze dlatego ze znowu maz problemy zdrowotne a co za tym idzie polwa wyplaty zostala aptece...zostalo mi 500 zl do konca miesciaca a gdzie jeszcze dojazdy do pracy...o ile jeszcze nic po drodze n ie wypadnie...
a ja w sytuacjach stresowych zaczynam szukac jedzenia...ajjjj
14 dc 7 cykl
Witajcie kochane :*
Dzisiaj na nogach jestem od 6.30 i juz ledwo żyje
byłam załatwić sprawy w urzędzie, teraz pomagam przyjaciółce w przeprowadzce 
Wczorajsze urodziny od M nie poszły po mojej myśli bo oczywiście wszystko musi być po myśli teściowej
juz mam tego serdecznie dosyć
jeszcze się z nią poklocilam bo jak zwykle miesza się w nie swoje sprawy !! Franca jedna...
Najlepiej żeby wszystkie jej dzieci z nią mieszkały i ja utrzymywały 
Zaczynałam o niej dobrze myśleć, ale za długo to nie trwało
niektórzy nigdy się nie zmienia...
Miłego dnia kochane :*
Dostałam @..w niedziele jadę na wakacje. Umówiłam sie na wizytę do dr P na 19.09..
Musze jeszcze wybrać jedna klinikę albo Gyncentrum albo Artvimed Kraków..i od razu zapisze sie tam po zarodek..jeszcze raz spróbuje..ale potem juz koniec. To pewne. Nie chce mi sie juz walczyć..to trochę jak walka z wiatrakami..
Myślałam ze 32 lata to ostateczny wiek jak zajdę w ciaze..za 3 tyg stuknie mi 33 a dziecka nie ma i nie było..czy też nie będzie? Wszystko na to wskazuje...Obraziłam sie tez na Boga..
robię post od kościoła i od niego
może kiedyś zmądrzeje 
Podczytuje forum już długo..ale ono chyba umiera..albo ja jestem tu już za długo i czytane watki przeze mnie umierają bo po prostu wszystkie zachodzicie i powoli wracacie do swojego życia z dzieckiem..a ja zostaje i nie mam co czytać..
Dziekuje WAM za wsparcie i za to że we mnie wierzyłyście. Mam nadzieje ze Wam sie uda i opuścicie bardzo szybko to różowe brzydkie forum 
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 września 2017, 11:20
czyli jeszcze raz...
dr P 18.09.2017
Gyn 18.09.2017
Artvimed 27.10.2017 g. 8.30
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2017, 20:21
8t 6 d
Hej kochane
Co u Was?
jak wasze maleństwa?
Moje rośnie, tak myślę, w środę mam wizytę, już się nie mogę doczekać 
Jestem trochę zła na siebie i na moją mamę. Opowiem Wam ostatni incydent. Otóż moja mam pracuje w szpitalu w mieście w którym mieszka. Ja mieszkam od nich jakieś 40 km, i bliżej mam do szpitala w mniejszej miejscowości.
Ona już podjęła decyzję że ostatni tydzień przed terminem już będę u niej mieszkać bo mam rodzić w jej szpitalu. I jestem zła bo nie powiedziałam że ja wolę bliżej domu. Bo stwierdziłam że nie chcę awantur, ale powinnam od razu powiedzieć że mam inny plan na swój poród. I zła jestem że ona znowu decyduje za mnie. Tak było całe życie i teraz znowu to robi... ehh. Czy ta kobieta się kiedyś zmieni??
31 dc. @ brak

oczywiscie , ze jestem pelna nadziei 
ale testu jeszcze nie robilam. najwczesniej jutro.
to chyba jest najbardziej "nadziejowy" cykl jaki kiedyklwiek mialam.
zawsze bylo tak, ze na cos po cichu liczylam po owulacji, a w tym nie bylo presji. wiedzieleismy, ze musimy zaczac robic badania, wiec w sumie
byla na zasadzie: mamy na to ochote i co nam szkodz sprobowac....
i jedyna roznica w tym cyklu, to fakt, ze czuje swoja macice. nie to, zeby byolala. ale takie delikatne smyrania jakby przedokresowe sie pojawialy juz chyba tydz temu....
zobaczymy.
jeszcze jeden dzien.
ps. z moim P glownie gadamy przez komunikator fejsowy. i smiac mi sie chce, bo nigdy go to nie interesowalo, a teraz kazdy poranek zaczynamy od odpowiedzi na pytania: "dostalas okres" ? on nigdy nie wymowil tego slowa wczesniej :DDDDDD bo po co, @ przychodzila i ja lecialam uprzejmie doniesc, ze nic z tego 
napiecie rosnie Dziewczyny! az sie boje myslec, ze to przez podroz.
Głowa mnie dzisiaj strasznie boli...czy to może być związane z zapłodnieniem? (pełna nadziei)
Odebrałam wyniki badań beta niestety nie spadła tak jak chciałam dalej się utrzymuje i wynosi teraz 34,68 chciałabym żeby było chociaż poniżej 10 ale cóż czekam dalej
Zrobiłam sobie też tarczycę i wyszła mi 0,516 widełki 0,30-4,50 trochę nisko ta tarczyca jak sądzicie?
Dzisiaj chodzi za mną piosenka Roberta Jansona - Małe szczęścia.
No właśnie warto ŻYĆ, warto ŚNIĆ, warto BYĆ. Warto śmiać, cieszyć się, warto kochać.
Dżem- Do Kołyski. Cudowna piosenka, jest idealna.
Chwila która trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
Muzyka to czasem najlepsze lekarstwo na wszystko.
W zasadzie, to dzień dziś jak codzień. W pracy wszyscy niezadowoleni. Odkąd siedzę z szefem w pokoju, to mam wrażenie, że wracam do tego, co było na początku. Nie ma nawet z kim pogadać. Szef tylko gada o swoich odżywkach treningach i pierdołach no i drze na mnie ryja. Mam ochotę czasem pierdolnąć mu tymi papierami odwrócić się na pięcie i wyjść. Czym ja się przejmuję? Jakimiś nic nieznaczącymi rzeczami. Czy ktoś się mną przejmuje tam? Raczej nikt. Każdy dba o swoją dupę. A ja zawsze robię tak, żeby komuś nie robić przykrości, ale koniec.
Nasz nowy współpracownik strasznie dokazuje. Jest dziwny, niby taki super mega ekstra pomocny, a dupa blada.
Wszystko zaczęło się w nocy z 6/7.09. Ból brzucha jak przy biegunce. Wzielam nospe espumisan i zasnelam ponownie. Rano zapobiegawczo znow nospa i zaczelam normalny dzień. 14:30 zaczelam krwawić w pol sekundy umarlam ze strachu zostawilam dzieci z ciotka i polecialam do swojej gin. 13km przejechalam w 5 minut nie mam pojecia jak ja to zrobilam... W gabinecie przy badaniu widzialam strach w oczaxh mojej ginekolog, zrobila usg. Dziecko żyje. Jak najszybciej do szpitala. O 15.10 bylam z powrotem w domu pakowalam rzeczy do szpitala byle co cokolwiek aby sie przebrać. Godz 15:40 dostalam pierwsze leki i nakaz lezenia... Diagnoza jeszcze nie postawiona. Godz 18 ordynator poprosil mnie na badanie usg. Dziecko żywe ale rozpoczął sie proces poronienia jajo plodowe odkleja sie od sciany macicy. Do rana krew żywa jasna krew. Przed obiadem przestałam krwawić. Szczęście poprawą trwalo krótko bo juz po 17 zaczelo sie plamienie... Obchod slowa pielegniarki i zero reakcji lekarza zestresowaly mnie jeszcze gorzej. Leze i czekam i niewiem czy moja Kruszynka da rade sie utrzymac mamusi.
od 5 dni chodze z podpaska w oczekiwaniu na @
dzis chyba co godzine latam do kibla sprawdzac, czy przyszla.
jak narazie sama biel.
P. powiedzial, ze moze dla pewnosci wstrzymajmy sie z testowaniem do poniedzialku... kurde. ja chcialam jutro rano.
z jednej strony powinno juz cos wyjsc, jesli sie udalo. ale z drugiej strony moja kolezanka miala 4 dni spoznienia i test nic nie wykazal. potem sie okazalo, ze jednak byla w ciazy... jesli czyta mnie jakas ciezarna albo juz matka, to chetnie poczytam jakie macie doswiadczenia w kwestii testow ciazowych i kiedy je robic.
pamietajcie. mam tylko jedna, jedyna sztuke i nie mam mozliwosci dokupienia poki co
12 DZIEŃ CYKLU.
Dzisiaj temperaturka rano nizutka, lekkie pobolewanie po bokach,po południu takie jakby dość mocne ciągnięcie w miejscach gdzie znajdują się jajniki, a no i głośne bulgotanie,aż mój roczny synek dziwnie się przysłuchiwał i patrzył co to się mamie dzieje
przytulanko w godzinach popołudniowych, śluz dalej płodny i sporo go. Jak ja dotrwam do końca cyklu no jak? dobrze że wyjeżdzam z mężem na kilka dni na spoznione wakacje to oderwę trochę myśli
mam nadzieje, ze te z Was ktore mnie sledza, nie "odlubia" mojego pamietnika....
dzis piatek wieczor. wlasnie jest 19.30, a ja leze w lozku. zawiala mnie klimatyzacja.. niestety nie jestem przyzwyczajona 24 h do klimy.... sacze goraca herbate z cytryna i miodem. Mina pani w Strabucksie na dole w hotelu - bezcenna. oni nie znaja takich trunkow 
do tego mocno czonskowe guacamole i moze sie pozbieram 
tak czy siak, oszaleje z niepewnosci.
cycki leciutko ranopobolewaly.
w srodku dnia bylo mi sennie, slabo i nie mialam apetytu - ale to moze byc przez przeziebienie. (ps. od 1,5 roku nie chorowalam ANI TROCHE, przezylam wszystkie pracowe wirusy bez jednego kichniecia).
macica "smyra".
ZERO ochoty na wino... a jest piatek i zamowilam sobie steka. az by sie prosila lampka czerwonego wytrawnego.
ehhhhh. wmawaim sobie juz troche.
OVUFr wyznaczyl juz 32 dzien cyklu.. roznica czasowa... ja niestety mentalnie jestem nadal na 31.
nigdy nie myslalam,ze powiem w PIATEK, ZE NIE MOGE DOCZEKAC SIE PONIEDZIALKU.
ale jesli ma przyjsc @ to niech to zrbi dzis w nocy, bo wiem jak spedze wtedy weekend.
jesli @ nie bedzie, to jutro wyznaczylam sobie 20 km trase zwiedzajaco/zakupowa 
milego weekendu.
na bank bede zagladac. w koncu sama jak palec tu siedze
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.