13 t 3 d
Witam po małej przerwie
w weekend miałam męża
było cudownie, dni razem nie do opisania.
Już jestem w II trymestrze:) jak cudownie!
Katarek już mniejszy, badania robiłam są ok. Jutro wizyta u lekarza
Celiakia, glutenozależna choroba trzewna, enteropatia z nadwrażliwości na gluten – choroba uwarunkowana odpowiedzią immunologiczną organizmu wywołaną przez gluten i związane z nim prolaminy, występująca u osób genetycznie predysponowanych. Charakteryzuje się obecnością objawów klinicznych zależnych od glutenu, obecnością w surowicy przeciwciał specyficznych dla choroby trzewnej, HLA-DQ2 i/lub DQ8[1].
Nieprawidłowa reakcja immunologiczna polega na nadmiernej odpowiedzi układu odpornościowego na grupę białek zbożowych, zwanych prolaminami, a dokładniej na pochodzące z nich frakcje: gliadynę (w pszenicy), sekalinę (w życie), hordeinę (w jęczmieniu)[2]. Istnieją sprzeczne dane co do wyłączania owsa (aweniny) z diety[3], ponieważ wiele badań wskazuje na jego bezpieczeństwo[4][5]. Owies jest bezpieczny dla 95% pacjentów z chorobą trzewną, jeśli nie jest skażony domieszką innych niedozwolonych ziaren[6]. Należy zaznaczyć, że gluten nie jest w stanie wywołać tej choroby, a jedynie ujawnić jej obecność.
CELIAKIA - Kryteria rozpoznania
Aktualnie obowiązujące kryteria rozpoznania celiakii zostały ustalone w 1997 przez ESPGHAN (European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition).
Dla rozpoznania choroby konieczne jest stwierdzenie[17][45]:
przynajmniej 2 z 3 przeciwciał charakterystycznych dla choroby trzewnej (EmA, tTG, DPG);
charakterystyczne zmiany morfologiczne w błonie śluzowej jelita cienkiego;
zanikanie przeciwciał pod wpływem wprowadzenia diety.
Wskazania do wykonania badań przesiewowych
Ze względu na dużą różnorodność często niecharakterystycznych objawów zaleca się wykonywanie badań przesiewowych w wybranych grupach pacjentów. Według zaleceń ESPGHAN[1] testy diagnostyczne powinny być zalecane w przypadku 2 grup pacjentów: u pacjentów z objawami klinicznymi mogących budzić podejrzenie celiakii oraz w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na chorobę trzewną.
Grupa 1 – pacjenci z niewyjaśnionymi objawami podmiotowymi i przedmiotowymi
przewlekła lub nawracająca biegunka,
przewlekły ból brzucha,
przewlekłe zaparcia,
wzdęcia,
nudności, wymioty,
ubytek masy ciała,
zahamowanie wzrostu,
opóźnienie rozwoju,
opóźnienie pokwitania,
brak miesiączki,
niedokrwistość z niedoboru żelaza,
przewlekłe zmęczenie,
nawracające aftowe zapalenie jamy ustnej,
choroba Dühringa,
złamania kości nieuzasadnione urazem, osteopenia, osteoporoza,
nieprawidłowe wyniki testów biochemicznych funkcji wątroby.
Grupa 2 – pacjenci bez objawów ze stanami zwiększającymi ryzyko występowania celiakii
krewni pierwszego stopnia osób z chorobą trzewną,
zespół Downa,
zespół Turnera,
zespół Williamsa,
selektywny niedobor IgA,
cukrzyca typu 1,
zapalenie tarczycy Hashimoto,
autoimmunizacyjne choroby wątroby (autoimmunologiczne zapalenie wątroby, pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych).
Leczenie
Jedyną metodą leczenia jest dieta bezglutenowa[3], która polega na całkowitej i nieprzerwanej eliminacji z pożywienia pszenicy, żyta i jęczmienia. Dieta bezglutenowa powinna być zalecana u każdego pacjenta z objawową postacią choroby trzewnej ze zmianami w jelicie cienkim oraz u pacjentów bezobjawowych ze zmianami w jelicie cienkim[17]. Lekarz powinien rozważyć leczenie pacjentów z obecnością przeciwciał i prawidłową biopsją dwunastnicy[17]. Zwykle dzienne spożycie glutenu >100 mg/dobę prowadzi do rozwoju objawów[48]. Bezpieczna zawartość glutenu w diecie wynosi <35 mg/dobę, jednak część pacjentów nie toleruje spożycia na poziomie 10 mg/dobę[11][49]. Ryż i kukurydza są produktami dozwolonymi[6]. Owies jest bezpieczny dla 95% pacjentów z chorobą trzewną[6], jeśli nie jest skażony domieszką innych, niedozwolonych ziaren. Na początku leczenia stosuje się dietę ubogotłuszczową i ubogolaktozową[48][50]. Dieta bezglutenowa zawiera zbyt mało błonnika[3], co może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia zaparć. Pacjenci powinni uzupełniać dietę o pełnoziarnisty ryż, kukurydzę, ziemniaki i owoce. Dietę bezglutenową należy również uzupełniać o witaminy z grupy B, witaminę D, wapń, żelazo, cynk i magnez[3]. Konieczna jest obserwacja i wczesne wykrywanie niedoborów składników odżywczych, mikroelementów, elektrolitów, witamin D oraz K[51], żelaza i w razie ich stwierdzenia – wyrównanie niedoborów. Konieczna jest również obserwacja układu kostnego pod kątem przedwczesnej osteoporozy[3]. Inny problem stanowi zwiększona częstość występowanie otyłości w następstwie stosowania diety bezglutenowej[3]. Opublikowano również badania, w których usiłowano zmniejszyć toksyczność glutenu. Według jednego z nich doustne spożycie enzymu bakteryjnego, prolylendopeptydazy, zmniejsza jego toksyczność[52], co być może w przyszłości zostanie wykorzystane w terapii.
Niektóre produkty zawierające gluten, niedozwolone w chorobie trzewnej
mąka pszenna,
mąka żytnia,
makarony zwykłe[11],
pieczywo zwykłe (chleb biały i razowy, bułki) i chrupkie,
kasze: manna, kasza jęczmienna,
otręby pszenne,
ciasta, herbatniki oraz inne słodycze zawierające mąkę pszenną (w tym niektóre cukierki, nadziewana czekolada),
wędliny takie jak: kaszanka, pasztetowa, salceson (zawierają domieszkę glutenu)[13],
kawa zbożowa[13],
wszystkie inne produkty zawierające dodatki pszenicy, żyta, jęczmienia – również w formie przetworzonej,
w Polsce – także produkty zawierające owies ze względu na stałe zanieczyszczenie owsa ziarnami innych zbóż.
Niektóre produkty spożywcze dozwolone w chorobie trzewnej
ryż, mąka ryżowa, płatki i kaszki ryżowe, pieczywo ryżowe[6],
kukurydza, mąka kukurydziana, płatki i chrupki kukurydziane (o ile nie zawierają glutenu)[6],
ziemniaki i mąka ziemniaczana[6],
soja, tapioka, sorgo, proso[6],
makaron ryżowy i inne makarony bezglutenowe,
kasze: gryczana i jaglana, quinoa[6][11],
wszystkie owoce i warzywa,
orzechy[6],
mięso, wędliny (o ile nie zawierają glutenu), ryby[13],
mleko, przetwory mleczne (o ile nie zawierają glutenu)[13],
jaja,
oleje i tłuszcze[13],
cukier, miód[13],
ciastka bezglutenowe, słodycze bezglutenowe, czekolada bez nadzienia (o ile nie jest zanieczyszczona glutenem),
kawa naturalna, herbata (o ile nie zawiera glutenu), kakao naturalne,
pieczywo bezglutenowe,
wszystkie produkty opisane słownie „produkt bezglutenowy”.
Należy również pamiętać o produktach, które stanowią tak zwane ukryte źródło glutenu, takie jak konserwy, aromaty np. w herbatach, skrobia modyfikowana znajdująca się w różnych produktach, przyprawy. Piwa, w produkcji którego używana jest pszenica, pacjenci nie powinni spożywać, natomiast mocne alkohole wyprodukowane ze zbóż, będące wysokoprocentowymi destylatami, są dobrze tolerowane przez chorych[53]. Także wędliny, kiełbasy, parówki, śmietana i inne produkty spożywcze mogą zawierać gluten.
Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Unii Europejskiej od 1 stycznia 2012 roku określenie słowne „produkt bezglutenowy” wolno stosować na etykietach i w reklamach produktów w przypadkach, gdy zawartość glutenu nie przekracza 20 mg/kg (20 ppm) w żywności sprzedawanej konsumentowi końcowemu, a produkty o zawartości nie więcej niż 100 mg/kg żywności należy określać jako „produkt o bardzo niskiej zawartości glutenu”[54][55].
Monitorowanie choroby polega na okresowej kontroli objawów, ocenie rozwoju i okresowym badaniu specyficznych przeciwciał. Po 6 miesiącach od wprowadzenia diety bezglutenowej należy ocenić obecność objawów oraz oznaczyć tTG[17]. Jeśli po 6 miesiącach przeciwciała nadal są obecne, należy ocenić przestrzeganie diety[17].
ZRODLO: https://pl.wikipedia.org/wiki/Celiakia#Badanie_genetyczne
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2017, 12:38
;-( ;-( ;-( ;-( ;-(
5dc
1cs
I co ?! I co ?! No i moje podekscytowanie poszło w dól !
Złapało mnie przeziębienie i nie dałam już rady "domowymi sposobami" i musiałam się wziąć za lekarstwa ... Póki co to Aspiryna na noc i rano paracetamol z rutinoscorbinem ...
Musze zaraz przeszukać internety na temat tego czy przeziębienie jakoś wpływa na starania ?
To pierwszy cykl i nie chce go zaprzepaścić !
Aaaa!! Dlaczego teraz ?!

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2017, 12:14
13t1d ciąży 4 miesiąc 2 trymestr:-)
Nareszcie mamy 2 trymestr oby był dużo lepszy od poprzedniego,bez przykrych ciążowych dolegliwości typu mdłości senność ciągłe zmęczenie i niechęć do różnych czynności.
A i czekam na brzuszek który mam nadzieję wkrótce się pojawi bo póki co to nie widać mojego odmiennego stanu.
Z mężem zastanawialiśmy się kogo mam w środku,jakie są nasze przeczucia,ja czuję że będzie chłopiec a mój P.nie ma żadnych przeczuć jak to on;-)Zastanawialiśmy się też nad imionami i mieliśmy już dwa wybrane dla chłopca i dla dziewczynki,teraz po dłuższym namyśle stwierdzam że chyba nie do końca mi się te imiona podobają,i coś czuję ,że będzie tak jak przy chłopakach,imiona zostały ostatecznie wybrane dopiero po porodzie jak zobaczyliśmy nasze maluszki:-)
A i jeszcze jedno w końcu przeszedł mi katar jaka ulga jak dobrze jest znów czuć smak jedzenia:-)
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2017, 13:53
Dzieki Izabelle i WilczaJagoda, w sumie potwierdzacie moje obawy 
Mąż też wyczytał na niepolskich stronach www., że Plaquenil nie jest zaleacany w ciąży 
Niestety moje ANA 1:10240 i ogólnie stwierdzony zespół Sjögrena, wymagają szybkiego leczenia. A czekac ze staraniami nie chcę bo czas ucieka...a poza tym ja te leki to do konca zycia pewnie bede zażywać, bo choroby autoimmunologicznie nie są wyleczalne 
Moja pani dr. reumatolog właśnie mi powiedziała, że leki dobierają mi ze względu na plany prokreacyjne i że ten lek nie jest szkodliwy nawet w czasie ciąży... sama nie wiem, komu wierzyć 
A co do oczu to mam byc pod stałą opieką okulisty i w razie pogorszenia wzroku przestane brac Plaquenil.
A i maja mi dorzucić też jakąś niewielką dawkę sterydów.
Jutro powinnam dostać już wypis z tej reumatologii, zobaczymy co mi jeszcze zalecą.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2017, 15:35
12 dc
Czuję że jest dzisiaj mokro ale nie wiem czy jest to zasługa porannych przytulanek czy też może to oznaka płodności? Szyjka wydaje mi się otwarta. Dzisiaj zrobię test ovu i zobaczymy co pokarze
jajeczko maxymalnie 13mm w czwartek kolejna wizyty, dziś nic ma nie być i jutro też nie wiec mąż ma szczeście,dzis wino na endometrium 
Co do ostatniego wpisu.. Etap nienawiści do wszystkich ciężarnych mam za sobą.. Każda ciąża wokół budzi we mnie poczucie niesprawiedliwości.. Nigdy nie zrobiłam nic złego, zawsze dałam o "te" sprawy, a mam istne combo.. Czym sobie zasłużyłam.. Nie wiem i to wywołuje łzy..
Z wizyty.. Jest lepiej, progesteron niski.. Mój kochany jajnik nadal walczy i widać jakieś pęcherzyki, ale doktor stwierdził, że są mniej szkodliwe niż wcześniej.. I czekamy!! Jeżeli tylko będzie dawczyni zadzwonią i zaczynają przygotowywać mnie do transferu
Oby tylko komórki ładnie się zapładniały..
Miałam super dzień, ale oczywiście coś musiało się posypać.. Kłótnia z G. nawet nie wiem o co..
30 dc. Okres się spóźnia... robiłam test w 28dc, ale negatywny. Jest szansa po mimo to, ze jednak jeszcze było za wcześnie, ze nie wszystko stracone? Boje się... tak strasznie chce już krwawić, to czekanie, łudzenie się, nieustanne myślenie, nadzieja - to mnie zabija. Czy tylko ja tak mam?
W pracy wróciła dziewczyna z macierzyńskiego - przyznała mi się, że starali sie o dziecko prawie 5 lat. Biedni, nie wyobrażam sobie co oni musieli przeżywać. A może się dowiem? Niewiadomo w ile się przerodzi obecne 10 miesięcy...
...
Dziś miałam okropny sen. Śniłam, że jestem w ciąży i ukrywam to przed moją koleżanką, która w rzeczywistości spodziewa się dziecka. W tym śnie byłam w 3 miesiącu. Czułam się jakbym przed czymś uciekała i bała się czegoś. Otwierając oczy wiedziałam, że to był sen, że nie spodziewam się dziecka. Myślę, że sen wziął się prawdopodobnie przez to, że przed snem czytałam o najwcześniejszych objawach ciąży. Miałam tego nie robić, a znowu wpadam w paranoję. Nie cierpie tego uczucia.
Ostatnio w rozmowie z P. powiedziałam mu, że jak jesteśmy we dwoje tak jak teraz, daleko od domu to mi dobrze. Ale jak widzę koleżanki, które co chwilę spodziewają się dziecka, kuzynki, które mówią tylko o swoich pociechach i te pytania "a kiedy wy?" to naprawdę wszystkiego mi się odechciewa. Czy ludziom ciężko zrozumieć, że nie od razu Rzym zbudowano? Ciężko trochę pomyśleć zanim powie się jakieś słowa, które mogą zranić drugą osobę? Czy naprawdę młode małżeństwo, które jest ponad 2 lata po ślubie, którym do pełni szczęścia brakuje tylko dziecka specjalnie się nie stara o nie?
Czuję głęboki smutek, zagubienie, rozczarowanie. Boli mnie serce na samą myśl słów P. Jak oglądamy zdjęcia na jednym z portali społecznościowych albo widzimy w parku czy na zakupach rodziny z dziećmi to on zawsze mówi, że nasze dziecko bedzie rozpieszczone i będzie miało z nami dobrze, że już tyle się o nie staramy, że jak już się pojawi to nieba mu przychylimy. Teraz sobie myślę o ile w ogóle się pojawi... Życie potrafi nas zaskoczyć, dać nam kopa w tyłek i nawet się nie odwróci spojrzeć czy daliśmy radę wstać o własnych nogach.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2017, 21:35
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
Mój mąż też jednak przeżywa.. do tej pory widziałam go tylko raz płaczącego (w szpitalu podczas mojego zabiegu łyżeczkowania) a jesteśmy ze sobą 9lat.
Po wczorajszym spotkaniu znajomych zaciazonych było widać w nim irytację i gniew. To ja zawsze panikowalam i zalamywlam, on był twardy i opanowany - wspierał mnie.
Dobrze że mamy siebie. Trzeba żyć nadzieją.
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 kwietnia 2018, 08:34

Dawno nie pisałam.
Straciłam wenę, w życiu też zdarzyło się parę nieciekawych momentów, że ciężko było mi myśleć o obecnej chwili.
Teraz jest deczko lepiej, a ja postanowiłam, że nie będę przejmować się czymś na co wpływu nie mam.
Powinnam cieszyć się ciąża i przyjściem synka na świat.
Czekam na to z utęsknieniem. Chciałabym już go przytulić, zapomnieć o tym co jest wokół i żyć dla niego. Zalać go miłością z wzajemnością.
Przez te wszystkie stresy, najpierw związane z ciąża po poronieniu, potem związane po prostu z życiem, nie potrafię powiedzieć, że jest to taki cudowny stan. Teraz dochodzi zmęczenie i niemoc. Chciałabym mieć to wszystko już za sobą.
Na ostatniej wizycie Dominik miał 2300 g. Ja czuję z dnia na dzień jak robi się coraz cięższy. Wierci się już też niesamowicie. Czuję każdy ruch, przy czkawce drga mi cały brzuch, nie tak jak kiedyś, ledwie pykanie.
Nie wiem nawet co mogłabym więcej napisać. Myślałam, że będzie ze mnie lepsza pisarka, a ja będę tu miała cudowną pamiątkę 
Może teraz pod koniec nadrobię.
Wstawię jeszcze standardowo fotkę brzucha.
Urosłam. Ile jeszcze ten mój brzuch wytrzyma? 

Byłam u nowego edno profesora- spoko facet. Ma kilka specjalizacji. Wysłuchał mnie, odniósł się do wszystkiego, zlecił co dalej i pocieszył że jestem jeszcze młoda a problem jest do rozwiązania. Miła odmiana po taśmowych wizytach ginekologicznych.
Litania na nowy cykl (spisuję, bo jak zgubię kartkę to będzie lipa)
prolaktyna
17-oh progesteron
testosteron
shgb
DHEA-S
insulina i glukoza (krzywa)
Wit D3
profil lipidowy
kwas moczowy
USG między 2-5 dc - ocena jajników w kierunku PCOS
Mam też wyniki immunofenotypu
Nie chce mi się teraz wszystkiego pisać ale komórki nk to 13% przy normie 5-26, reszta mieści się w widełkach
o 1% za mało limfocytyów T pomocniczych
Mam trochę podwyższony odsetek limfocytów B CD5+CD19+CD5+ - wynosi 26,8% przy normie 3,6-23,9, liczba komórek/mikrolitr to 61. Nie wiem, co to znaczy. ale endo mówił, że to raczej nie jest przyczyną niepowodzeń - obstawia moje zawirowania hormonalne.
Dużo zależy od 17-oh progesteronu, bo mój stary wynik mogę wywalić do kasza - zlecony był w złym dni u cyklu.
Niewykluczone, że będę brała metforminę.
Zatem póki co IUI nie będzie - do odwołania.
Nie żałuję, że przyjęłam propozycję z tym 5 miesięcznym projektem.
Cytując Reginę Brett "jeśli nie wiesz co dalej, po prostu zrób kolejny właściwy krok"
10w0d
Zaczęliśmy 11tydzien
brzmi to dla mnie kosmicznie.Plamienia po Fluo-coś tam ustały ! Dzięki encortonie mam ciągły katar i chrypkę...
Z mniej optymistycznych rzeczy-zalamalam się wczoraj wypłata (za cholerę nie wiem jak oni liczą te zwolnienie z kodem B...).Babka z kadr mi wczoraj tłumaczyła, że nie ma ciągłości 3miesiecy między zwolnieniami i dlatego tak to wygląda...nawet przez chwilę wpadałam na pomysł by wrócić do pracy na 3miesiace,ale Mąż mnie zbesztal.Wrecz opieprzył,bo byle co wiatr zawieje a ja przez te sterydy mam mega niska odporność.
Dziś znow będę dzwoniła do kadr,ale zastanawiam się jak wynagrodzenie będzie wyglądało na macierzyńskim...smiech na sali.A wydawało mi się,ze oni średnią z 12miesiecy liczą...
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2017, 08:31
Leze jeszcze w lozku. Ostatnio mam lenia, leze całymi dniami z miską u mego boku. Codziennie mam nudności, czasem wymioty. Chciałabym wrocic do pracy, ale musze jeszcze poczekac az sie lepiej poczuje. No i jeszcze z 2 tyg. poudaje chora, zanim w pracy powiem o ciazy.
Dzis mam wizyte popoludniu. Boje sie troche, ale skoro mam objawy ciazy to mysle ze powinno byc dobrze. Zobaczymy co przyniosa najblizsze dni. Bedzie ciezko. Tym bardziej ze moj narzeczony wyjezdza w przyszłym tyg. na prawie 2 tyg i nie wiem jak bez niego dam rade. Najlepiej by bylo gdybym do pracy wrocila ale nie jestem w stanie.
Pierwsza beta pozytywna. Druga z dobrym przyrostem. Dziś robię ostatnią. Cały czas mam wrażenie, że beta za mała, chyba popadam w paranoję. To nie na moje nerwy jest.
***
Marta1982 nie gratulować! Gratulacji boję się jak ognia!
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2017, 09:35
Pomału mija drugi cykl po brzuch zaczyna pobolewac templariuszy się jeszcze utrzymuje ale myślę że do końca tego tygodnia @ przyjdzie
Dziś wizyta u gina zobaczę co mi powie
W moim życiu trochę się dzieje oprócz pójścia syna do pierwszej klasy codziennych obowiązków z odrabianiem lekcji i budowa domu zaistniała jeszcze szansa na nową pracę
Teraźniejsza praca jest bardzo niepewna dochodzą mnie słuchy że firma się rozpada i mogę popracować jeszcze góra rok ale może to być dwa miesiące już nam kazano podpisać zakaz konkurencji więc chyba się szefostwo szykuje
Ja takiego parcia na dziecko już nie mam wiadomo dalej go bardzo pragnę no ale jak się nie uda to we wrześniu prawdopodobnie otrzymała bym pracę wymarzoną jako nauczyciel świetlicy
Czyli i tak i tak będę wygrana
Za dzieckiem przemawia fakt mojego wielkiego pragnienia rodzeństwa dla syna ma już prawie 8 lat) wiek męża (w przyszłym roku 40) mój wiek(30)
Za pracą przemawia fakt stabilizacji, stałej pracy "aż do śmierci",pracy w budżetówce i związanych z nią profitów ,możliwości nie powtórzenia się już takiej okazji,spokojnej głowy jeżeli chodzi o spłatę kredytu
Z jednej strony chce tej pracy tej stabilizacji niezależności od męża a z drugiej gdybym dostała ta pracę ciążę musiałabym odroczyć na conajmniej dwa lata zaczęła bym w szkole awans zawodowy od stażysty w górę a zaraz po podpisaniu umowy nie chciałabym stawiać mojego pracodawcy przed faktem ciąży o ile by się udało
Chciałabym zakończyć moją przygodę z aktualną firma kończąc na macierzyńskim bo tej pracy mi nie szkoda a podjąć pracę w szkole już z małym dzieckiem i nie musieć iść na macierzyński w trakcie awansu zawodowego
Tak więc kazano mi w marcu składać podane o przyjęcie jak do marca nie znajdę to odroczenie dziecko i złoże papiery a jak mi się uda to i tak pójdę do dyrektora błagając by przyjął mnie za dwa lata
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.