Drogi pamietniku .
Mialam dzis sen niewiem czy go nazwac strasznym ,czy normalnym ale chyba on nie byl normalny .A wiec.
Snilo mi sie ze bylam w ciazy , ciaza przebiegala dobrze . To nie byla ciaza pojedyncza . Urodzilam czworaczki , czterech zdrowych chlopcow . Mojego piotrka to wszysto przeroslo I odeszedl od nas . Na poczatku sie tym nie martwilam bo wkoncu mialam kolo siebie moje dzieci . Ale gdy pozniej brakowalo mi pieniedzy bylo gorzej. I w tym momencie sie obudzilam az usiadlam I sie rozejrzalam . Zdecydowanie za duzo mysle o malenstwie ktore juz bym chciala nosic pod sercem czuc je jak sie rusza az wkoncu je mocno przytulic I powiedziec tyle na Ciebie czekalam Anioleczku .
Ufff......
Myślałam, że umrę ze stresu przed badaniem ale nawet udało mi się załatwić więcej niż planowałam.
Oto maleństwo. Śliczne prawda!!!
Z przodu - widać główkę i rączki i nóżki. Tak trochę jak jogin siedzi 

Maluszek ma 2,35 cm. Ma też bardzo ładnie bijące serduszko, skacze i macha rączkami!!! i pan doktor powiedział, że wygoda zdrowo i jest absolutnie jak na razie prawidłowy i chyba wesoły bo tak podskakuje 
Oczywiście więcej nic nie wiadomo bo za mały jest jeszcze na szczegóły i poznanie płci.
Mam za 3 tygodnie kolejne badania tym razem prenatalne - krwi i usg.
Zrobiłam też badania hormonów i czekam na wynik w czwartek - jak wyniki będą ok nic nie robię, jak coś nie tak - do endokrynologa.
Mam dobre ciśnienie, brak temperatury, waga prawidłowa. Wszystko świetnie jak na razie 
Jupiii!!!
aaaa ale mam bana na seks do końca pierwszego trymestru - przez tą aferę z plamieniem 
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 września 2013, 06:41
komentarz lekarza dotyczący 8 cyklu (tego bez owu)
Prawidłowy cykl : prawidłowa faza folikularna, rozwój objawu śluzu, prawidłowa faza lutealną, wskazują na przebytą owulację. W 13dc u tej pacjentki dopiero zaczynał wyodrębniać się pęcherzyk dominujący ( można to stwierdzić w USG), przebytą owulację oceniamy w USG po obecności ciałka żółtego w jajniku gdzie wcześniej obserwowano rozwój pęcherzyka dominującego, i obecność płynu w zat. Douglasa. W 13dc nie da się ocenić czy jest to cykl bezowulacyjny, myślę że lekarz miał na myśli że nie wystąpiła owulacja w 13dc. Co do interpretacji samej temperatury (Tzn gdybyśmy nie mieli jasnego obrazu śluzu lub brak obserwacji) można liczyć fazę lutealną w tym przypadku od 22 dnia cyklu- ale to i tak jest prawidłowa. Warto prześledzić u tej pacjentki czy obraz śluzu i szczytu objawu śluzu jest skorelowany z oceną owulacji w USG.( W szczególności gdy podobne rozbieżności interpretacji w każdym cyklu powtarzały by się).
to ja już nic nie rozumiem
Dziad patentowany mnie właśnie okłamał.
Jaka szuja... Jaki ćwok... No kuźwa palant nad palanty.
Jestem zła na maksa! Cała się trzęsę. Niby głupia sprawa, niby nic, ale nie o to chodzi. Po jaki wał załgał? Boi się, że się dowiem, że gadał ze swoją eks??? No to się dowiedziałam.
Pożałuje. Nie że z nią gadał, że mnie okłamał.
Idiota!!!!!
Okres po owulacji jest dla mnie najcięższy. Za każdym razem mówię sobie - tym razem wyluzuje i za każdym razem nic z tego nie wychodzi! Codziennie z drżeniem serca badam temperaturę, ze stresem - czy nie spadnie, doszukuję się objawów ciąży. Zjem coś ciężko strawne i od razu mam gazy, ból brzucha itd - tak z pewnością - jestem w ciąży. Podejrzewam, że gdybym się tak nie nakręcała łatwiej znosiłabym okres. Nie byłoby takiej czarnej rozpaczy. No więc dzisiaj 5 dzień po owulacji. Zaczynam nakręcania!!!
URLOP! 
39+2
5 DNI!!!
Z cyklu "ach te dzieci!
"
1. Na ostatniej wizycie u kuzyna N. Oglądaliśmy filmik nagrany zaraz po narodzinach jego córeczki Madzi. Mała leży na brzuchu mamy.
3 letnia już Madzia ogląda filmik razem z Nami. Po chwili pyta z przejęciem "A dlaczego ona nic nie mówi?" 
2. Oglądaliśmy też zdjęcia z czasów kiedy Madzia była jeszcze malutka. Trafiamy na zdjęcie małej ze smokiem. Magda łapie się za głowę i krzyczy "O jaki wstyd, jaki wstyd" 
Z cyklu - co u Nas?
Bez zmian.
Skurczę mnie wczoraj znów męczyły, ból jak na okres - dziś również ale nic za tym nie idzie. Mała siedzi w tym swoim apartamencie i mam wrażenie, że ma z Nas niezły ubaw 
A ja chciałabym, żeby już była z nami nie musiałabym się o nią więcej martwić.
No i najnormalniej w świcie nie mogę się jej doczekać. Chcę ją zobaczyć, poczuć, przytulić. Tak bardzo jestem ciekawa jak wygląda...
maxi łącze się z Tobą! 
Obyśmy jak najkrócej musiały czekać!
* przeraża mnie wielkość mojej torby szpitalnej 
Ale mnie ostatnio brzuch boli... Jak bym już, w tej chwili miała dostać @. Lecę do toalety ale tam czyściutko... Zgaga jak nie wiem... No i strasznie bolesne i wrażliwe sutki... Nie chcę się nastawiać bo robię to prawie co miesiąc... Ehh Ale i tak boję się, że nic się nie udało... Jakoś mam takie dziwne obawy... Że chyba jeszcze nie będzie nam to dane... Ale nadal nadzieję mam...
Ja dziś popołudniem miałam ochotę na frytki z majonezem...i teraz mam wyrzuty sumienia gdyż zauważyłam że majonez był przeterminowany dwa tygodnie
nie zjadłam go tak dużo ale trochę się martwię...czy mojej kruszynce nie zaszkodzi ...
dawno mnie tu nie było tak wiec jestem po @ @ mialam 2 dni a 3 dnia jakies lekkie plamienie wiec tego tez nie moge zrozumiec bo ogolnie @ mam 3 dni a pozniej 2 lekkiego plamienia troszeczke zalamalam sie bo myslalam ze tym razem uda sie no ale wyszlo jak wyszlo sluchajcie nie moge zrozumiec tylko dlaczego mam mdlosci przez caly dzien a pozniej odbija mi sie ja staremu koniowi mam jakies durne sny i jak badam szyjke to mam uczucie ze tak cos siedzi i ogolnie nie bardzo czuje sie jestem blada moze chwycilam jakiegos wirusa bo poza tymi wrazeniami nic wiecej nie dzieje sie nie boli tez mnie nic czy mozecie mi powiedziec co sie ze mna dzieje pewnie chwycilam na glowe
Beta HGG z piątku 30.08.wynosi 62029
z poniedz. 02.09. wynosi 107331
TSH 1,14
Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza na 18.
Dzisiaj miałam pójść w odwiedziny do koleżanki, która nie dawno urodziła. Obudziłam się z myślą, że nie chce do niej iść, boję się że rozpłaczę się na widok małej Julci. Odwołam spotkanie nie chce... Mam nadzieję, że zrozumienie wie że się staram... Brzuch mnie straasznie boli ale cieszę się
bo to oznacza, że mam owulacje
ovu pokazuje, że dostane w niedzielę, a ja już mam te bóle. Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu
P. dziwi się, że cieszę się jak wariatka z bólu brzucha
ale wytłumaczyłam mu o co chodzi powiedział, że też się cieszy i że trzeba "pracować"
buziaczki kochane
Kiedy wykonywać poszczególne badania hormonów:
1-3 dc
FSH
LH
Testosteron
11-12 dc
E2 (estradiol)
PRL
PRL po MCP (po obciążeniu)
20-22dc
Progesteron
PRL
Obojętnie kiedy:
TSH
T3
T4
Jeżeli w tym cyklu się nie uda idę zrobić badania na własną rękę.
Wynik usg:
Jama macicy pusta. Endometrium 18mm, jednorodne o równych zarysach.Kanał szyjki o równych zarysach.
- Czego znowu chcesz ode mnie??? - odkad mu wygarnelam przez telefon, ze wiem o jego sciemie, dzwoni do mnie co 5 min z glupim tekstem zeby wybadac czy nadal jestem zla.
- Eeee sluchaj, wlasnie patrze na telefon X, uzywany ale w dobrym stanie, jak pojedziesz do Polski mozesz wziac moj, ja wezme ten i bedziesz miala neta gdzie tylko chcesz...
Nie jestem maniaczka technologii wiec telefonu uzywam tylko do dzwonienia, esemesowania i jako budzik. Choc przyznam i owszem, czasami podiwanie telefon dziadydze zeby sprawdzic sobie facebooka albo Ovu. Ale honor mi nadal nie pozwala rozmawiac do niego jak do normalnego czlowieka...
- Szczerze?? I DON'T CARE!!! Masz tyle sytuacji w zyciu, w ktorych mnie nie pytasz o pozwolenie albo opinie, a juz zdecydowanie sa takie o ktorych MI NIC NIE MOWISZ wiec po co do mnie teraz dzwonisz? Chcesz to KUP. Nie? To NIE KUPUJ!!!
Final finalow chyba najlepiej na tym wyszlam. Bynajmniej tak sobie wmawiam. Zadzwonilam do mojego bylego w ramach zielonego swiatla. Mojej pierwszej milosci. Tej niewinnej, wyjatkowej w kazdoraki sposob bo wszystko co robilismy razem bylo pierwsze, nowe, ekscytujace, jedyne w swoim rodzaju. Takie rzeczy pamieta sie na cale zycie. Pierwsze odprowadzania do domu, pierwsze trzymanie sie za rece, pierwsze dlugie pocalunki i "ten" pierwszy raz. Pierwsze wspólne wakacje, wspólne "18tki", studniówki i matury. Pierwsze klotnie studenckie, zazdrosci i zrywania. Bylismy razem 7 lat. Dzien w dzien, noc w noc, no moze nie kazdá, ale tak to czulismy wtedy oboje. Intensywne 7 lat dzikiego szczeniackiego bycia razem. Az w koncu spieprzylismy sprawe. Wszystko co pierwsze nas dotyczylo lacznie ze zdradá. Nie wiem czy mozna tu mowic o zdradzie fizycznej bo zerwalismy jak oboje zaczelismy fascynowac sie innymi osobami. Ale zdecydowanie chcielismy sprobowac "tego" z kims jeszcze. Niestety powrotów w takich sytuacjach nie ma. Zycie toczy sie dalej. Zostaja wspomnienia. I najlepiej pamietac tylko te dobre... Wszystko u niego w porzadku. Na szczescie nie bedzie w okolicach jak ja bede w Polsce. Nie chce sie z nim spotkac. Wystarczy jak gadamy przez telefon.
Mojemu yygarnelam jeszcze dzisiaj rano. Sam sie domyslil, ze w ramach rewanzu zadzwonilam do bylego. Nie znosi go za to, ze mimo wszystko jestesmy nadal super kumple. Dzis mnie to NIC nie obchodzi.
Lezka mi sie kreci, dziwnie sie czuje. Niby juz sie zemscilam, ale gdzies mam taki niesmak...
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2013, 16:11
No i już po serduchowaniu
....
Mężulek śpi jak zabity... biedny do pracy wstaje o 2 w nocy (jest kierowcą ciężarówki ) skończył o 14 potem do garażu zmienić klocki hamulcowe w volvie i na koniec kąpiel kolacja i seduchowanie... ahhh kochanego mam tego mężusia , pracowity , wszystko umie zrobić i jeszcze ma siły na staranka
Od poniedziałku wróciłam do pracy, chodź mi się strasznie nie chce, czuję się trochę lepiej.
Czytam ok dwóch dni forum o Aniołkowych mamach i ciążach po poronieniu i to drugie dodało mi troszkę otuchy.
Czekam aż minie krwawienie, nie wiem ile to może trwać, kiedy przyjdzie kolejna @...
Dziś mija tydzień od zabiegu.
Moje myśli - euforia przeplatana żalem i płaczem... Dziś jest ten lepszy dzień. Czekam do 9 września, kiedy to mam zrobić badanie tsh. Tak strasznie chciałabym wiedzieć, czy się choć troszkę obniżyło odkąd biorę hormony.
Szczerze, to żyję z dnia na dzień, wyznaczam sobie terminy i odliczam do nich, z nadzieją, że szybciej miną mi te smutne dni do stycznia. Kolejny termin to 20.10 - wyjazd w podróż po ślubną, odliczam dni i to mnie strasznie cieszy, że sobie wypoczniemy z Mężulkiem 
Dziś spotkanie z koleżanką po kilku tygodniach, pewno zaś się zacznie wypytywanie... a ja tak strasznie tego nie lubię.. nie chce mi się już z nikim o tym rozmawiać, bo za każdym razem znów łapię doła.. No nic, najwyżej na nią nakrzyczę ;p
Miłego dnia Kochane 
Wczorajsza wizyta podniosła mnie trochę na duchu, serduszko jeszcze nie bije ale pęcherzyk ciążowy z pęcherzykiem żółtkowym mają 4,3 cm moje maleńkie szczęście ;*
no i luteina 2x1 to ona daje mi największy spokój i nadzieje.
Wieczorem miałam doła. Jakiś taki wisielczy humor bez powodu. Byłam taka zmęczona, że ok 21 położyłam się już spać. Jak nie ja. Dziś humor lepszy, słonko świeci, więc pozytywnie ładuje energią. Czuję się świetnie. Bez dolegliwości. Wczoraj jedynie na wieczór strasznie bolał mnie prawy jajnik. A dziś cisza. Przynajmniej na razie. Nie łudzę się... ale nadzieja nadal zostaje. Czekamy...

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2014, 14:00
Dzień dobry :*
Dzisiaj zmiana tematu, koniec myślenia tylko o jednym! 
Nie dawno mój N został poproszony o bycie chrzestnym. Oczywiście się zgodziliśmy.
Czas pomyśleć o jakimś prezencie i tutaj moje pytanie do Was.
Co byłoby najlepsze dla dziewczynki z okazji chrztu?
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.