Ineczka Zieloną staraczką być 3 stycznia 2018, 15:29

Wrócę teraz do obiecanej prolaktyny. Tak jak wcześniej pisałam prolaktyne można zrobić w dowolnym dniu cyklu ja robiłam do 5dc tak jak inne hormony. Przed badaniem trzeba się wyspać, nie mozna się kochać ani drażnić sutków, nie pijemy alkoholu i nie jemy ciężkiej kolacji Wynik 875,1 mlU/I normy 127-637 wiec sporo ponad gorna granice.Uwaga często w prolaktyna podawana jest również w innych jednostkach zależy od labo może być podana w ng/ml wtedy normę mamy do 25ng/ml najlepiej przy staraniach mieć poniżej 10.To jest tak jak z tsh niby normy do 4,5, ale dla staraczek 1-1,5 ,prolaktyna norma do 25 najlepszy wynik to poniżej 10 :) Ogólne normy dla innego przelicznika

Norma: 1,9- 25 ng/ml

*** 3-15 ng/ml: wynik bardzo dobry
*** 15-20 ng/ml: wynik dobry
*** 20-25 ng/ml: łagodna hiperprolaktynemia
*** > 25 ng/ml: wynik ponad normę, oznacza hiperprolaktynemie

Przelicznik jednostek w przypadku prolaktyny: 1 ng/ml = 20 mIU/l czyli na moim przykładzie jak miałam 875,1 ml a chce na ng sobie przeliczyć muszę podzielić wynik przez 20 i mamy prawie 44 ng/ml czyli wyszła mi hiperprolaktynemia. Warto robić prolaktyne razem z całym pakietem tsh pisałam o tym wcześniej ponieważ jeden hormon może bardzo wpływać na drugi i tak było w moim przypadku wysoka prolaktyna podnosiła mi tsh może być odwrotnie tsh wysokie może podnosić prolaktyne. Za co odpowiedzialna jest prolaktyna odsyłam do linku http://m.mjakmama24.pl/ciaza/jak-zajsc-w-ciaze/prolaktyna-norma-badanie-prolaktyny-czy-wysoka-prolaktyna-przekresla-ciaze,534_10048.html jest mi łatwiej wrzucić link niż przepisywać z medycznych książek, ale ogólny schemat się zgadza. Wracając do tematu byłam pod opieka endo czyli dostałam tabletki na tsh euthyrox25 i na prolaktyne Norplorac często można się spotkać tez takimi lekami jak bromergon zwany bromkiem czy Dostinex.Ze względu na moja prace zawodowa nie mogłam pozwolić sobie na zle samopoczucie wiec ginekolog od razu poleciła mi Norplorac ma najmniej skutków ubocznych niestety cena wysoka 150zl na miesiąc jak bierzemy jedna tabletkę na noc oczywiście niektóre apteki maja ceny z kosmosu między jedna apteka a druga było czasami 30zl różnicy na opakowaniu ja kupowałam na doz pamiętajcie, ze leki na prolaktyne są na recepte tylko i wyłącznie. Tabletkę bierzemy na noc, żeby przespać skutki uboczne nie mieszamy z alkoholem ja pare razy tak zrobiłam i przytuliłam porcelanę lepiej wtedy ominąć dawkę jak wiemy, ze będziemy pic albo wziąć rano licząc się z tym, ze możemy się gorzej czuć.Sprawdzilam na sobie po Norploracu czułam się dobrze jak nie piłam i brałam na noc później na początku ciąży gin zmieniła mi na bromka ma inna substancje czynna i jest bezpieczniejszy na dziecka wtedy czułam skutki uboczne byłam śpiąca, bolała mnie głowa miałam różne nastroje plus jest o wiele tańszy od Norploracu, ale lepiej zapłacić i się nie męczyć.Pamietajcie, ze jak zajdziecie w ciąże gin musi zadecydować czy odstawiacie ten lek czy zamienia wam na bromka.Nie wolno brac Nor.w ciąży.Ja brałam długo leki na PRL bo od stycznia wiec bałam się odstawić z dnia na dzień, dlatego zmieniła mi na 1/2 bromka do 10 tyg brałam potem odstawiłam.U mnie był problem tez z niskim progesteronem a nagły skok PRL spowodowany odstawieniem leku z dnia na dzień mógł mi zaszkodzić chociaż endokrynolog uważał, ze już w 8 tyg mogłam odstawić bo prolaktyna i tak w ciąży będzie żyła swoim życiem, ale zaufałam mojej gin i nie żałuje.Co do proga to już zupełnie inna bajka napisze o tym osobno bo dostałam dupka do brania a połączenie dupka i bromka to mieszanka wybuchowa czułam się paskudnie ale o tym kiedyś :) Po trzech miesiącach miałam już ładne tsh poniżej 2 potem 1,5 i prolaktyne w normie w najlepszym momencie poniżej 10'czyli idealnie.Dla osób,które wierzą w naturalne metody to od stycznia piłam na czczo zawsze 0,5 l wody z łyżka octu jabłkowego można kupić w rossmanie taki bio za 14 zł dobrze się po nim czułam czy PRL obniżyły leki czy może tez ten mój ocet tego nie wiem .Wiem ze tersz brakuje mi tego octu w ciąży dobrze wpływa tez na jelita i podobno nawet można schudnąć bo człowiek nie jest ciagle głodny coś w tym jest bo mi waga tez spadła :)Teraz jest większa wiadomo a octu pic nie mogę :)

3 DC 18 cykl...

Jakoś przetrwałam rozczarowanie. Maszyna znowu ruszyła. Mam nadzieję, że może w tym cyklu się uda. Czy to źle że mam nadzieję? Może powinnam się jej pozbyć. Sama nie wiem. Może coś źle robię. Okres przychodzi co miesiąc od półtora roku starań...
Powoli ogarnia mnie frustracja.
Ten cały nowy rok zaczyna mnie denerwować. Wszystko jest jakieś takie beznadziejne. Bezcelowe.

8 lutego mamy wizytę w Lublinie... Pewnie nas zczesze po kieszeniach a i tak nic nowego nie wyjdzie. Nie chce już czekać. Chcę konkretnego lekarza.

Zrobiłam ostatnio witaminę D, TSH i FT4, oczywiście ginekolog był zniesmaczony, że tego badania nie zrobiła mi endokrynolog.

Jutro po pracy wizyta. Ciekawe czy przepisze mi CLO... mógłby już, bo może niedługo uda się zmienić pracę.

Kolorowapani Czekamy na Ciebie 3 stycznia 2018, 19:07

Czy ja jestem jakaś nienormalna?
Prześladuja mnie kobiety w ciąży.
Nie tylko na ulicy. Obce. Nieznajome, które zaraz pójdą w inną stronę.
Prześladuja mnie zafasolkowane w najbliższym otoczeniu.
Kiedy myślę że już wystarczy takich wiadomości - odzywa się kolejna osoba, że spodziewa się dziecka.
A ja cieszę się razem z nimi 2 minuty. A później 2 dni płacze.
To normalne?
Nie życze nikomu źle.
Ja po prostu tęsknię za moim aniolkiem.

Koleżanki mogę unikać, żony kolegów rowniez. Ale jak unikać koleżankę z pracy? Siedząca w tym samym pomieszczeniu? Naprzeciwko mnie? Akurat zeszła jak ja poronilam. Hura.
A jak unikać siostry? Spodziewa się właśnie 4 dziecka. Gdy mi o tym powiedziała miałam łzy w oczach.
Z zazdrości. Ona miala lzy w oczach. Bo chciala sie zajac w końcu kariera.
Tak bardzo chciałabym już mieć swojego maluszka. Cierpliwosci brak...

Beta negatywna.

Mam już plamienie. Jutro pewnie okres.

Elcia0211 Kiedyś musi się udać... 3 stycznia 2018, 21:07

Czas do @ dłuży się niemiłosiernie. Wczoraj zrobiłam test niby spodziewałam się, że wyjdzie negatywnie ale jakoś tak miałam nadzieję, że może nóż widelec udało się.Niestety jedna kreska. @ mam mieć 9 stycznia wiec jeszcze zostało trochę czasu. Staram się cierpliwie czekać na tą małpę ale powoli brakuje mi cierpliwości. Chcę już zacząć nowy cykl. Zastanawiam się nad wzięciem oleju z wiesiołka ale czy to dobry pomysł. Boję się tylko, żebym sobie nie zaszkodziła.

23 dc - Poszłam zrobić TSH i zrobiłam bete. No brawo ja! Po co mi to, wiem że się nie udało. W dodatku siedze teraz i ciągle odświeżam stronę z wynikami, chociaż Pani w laboratorium jasno powiedziała, że wyniki będą później niż zwykle czyli około 16. Czyli za 3,5 godz a ja siedze i sprawdzam już. Wariatka. Paula_30 przyłapałaś mnie na chwilowej utracie zdrowego rozsądku. Ale chwilunia, poszłam do labu sprawdzić TSH i na tym się skupmy. Znalazłam moje stare wyniki i wyglądają one tak:
04/2016 - 1,45
06/2017 - 1,98
10/2017 - 2,29
to chyba nie dobrze że rośnie? Ide znaleźć endokrynologa! i sprawdzać wyniki...

Edit: beta <0,1.
TSH - 1,89, to chyba dobrze że spada :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 stycznia 2018, 17:58

Dawno dawno temu, w 2017 roku były Święta Bożego Narodzenia. Taak, mam wrażenie, jakby to była odległa przeszłość.

Co do świąt - mimo zapewnień mojej mamy, że moja ciężarna kuzynka odpuści sobie rodzinny zjazd, to ta jednak w 8 miesiącu pofatygowała się do nas. Jak się dowiedziałam, że przyjechała, to mało mnie szlag nie trafił, a i mój m. miał nietęgą minę. Ale... przeżyłam :) Całe świta bez tabletek uspokajających - pierwszy taki pobyt w moim domu rodzinnym od co najmniej roku i dałam radę :) Co do kuzynki, to lubię ją, a jak siedziała za stołem to mnie brzuszek nie drażnił, ja po prostu też tak chcę! Za rok!!!

Co do Sylwestra - wg. OF @ miała przyjść dopiero 01 stycznia, ale gdzie tam... wpadła do mnie już z wielkim impetem 30 grudnia. Wredna, wredna. No więc chcąc, nie chcąc, przeprosiłam się z OB i nawet mi ta okoliczność nie doskwierała ani podczas wariackich zjazdów ze zjeżdżalni, ani podczas moczenia tyłeczka źródlanym ciepłem matki natury. Było fantastycznie, cudownie, booskoo :D

Postanowienie noworoczne - zajść w ciążę - rok 5 czas zacząć :|

Krok pierwszy - 10 stycznia wizyta w klinice.

Kolorowapani Czekamy na Ciebie 4 stycznia 2018, 17:34

Oglądałam wczoraj program,jakiś typu "wow jestem w ciąży?". Były 2 historie, w których bohaterki nie wiedziały, że zaszły w ciążę i dowiedziały się przypadkiem w szpitalu ok 8 miesiąca.
Może nam też się przytrafi taki cud i tak naprawdę już jesteśmy np na półmetku? ;) haha fajnie pomarzyć.

23dc (8dpo)
Nie wierze już, że ten cykl może być trafiony. Temperatura niby wyższa, ale szału ni ma. Zobaczymy jaka będzie jeszcze jutro rano. Zresztą nic nie czuje co by mogło wskazywać na ciąże ;) czuję tylko lekkie kłucie w prawym jajniku.
Wróciłam na siłownie po 1,5 miesiąca przerwy. Przydałoby się zrzucić coś, bo coraz większa kula się ze mnie robi. Przyszły cykl odpuszczam. Chrzanie pomiary temperatur i wyczekiwanie owulacji ;) Mąż i tak wyjeżdża na ostatni miesiąc szkolenia i będzie tylko w weekendy, więc nie ma co się stresować,że owulacja była np. w środę ;)

s1985 walcząc 4 stycznia 2018, 21:38

Jutro ostatnie USG w szpitalu i zabieg, zaczynamy od początku

6+6 Jutro wizyta u lekarza. Tak bardzo się boje, a jednocześnie cieszę że wszystko się wyjaśni. Liczę, że powie mi że dzidziuś się dobrze rozwija i zobaczę serduszko. Jutro też zaczynam ósmy tydzień. Obiawów właściwie nie mam żadnych i to mnie martwi. Cóż zobaczymy jutro. Trzymajcie kciuki dziewczyny.

Wiem że to pamiętnik raczej do przeżywania trudnych chwil w związku ze staraniami ale musze dac jakiś upust emocjom....

Minal miesiac od rozstania a wcale nie jest mi lepiej niby chodzę do pracy coś tam zjem i wgl mam wrażenie że tylko gram w jakimś filmie "byleby przetrwać kolejne dni"
Nadal w to ciężko mi uwierzyć ze tak to się skończyło 💔
Tyle planów, marzeń wspólnych a teraz nagle się nie znamy 😭😭

Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 21 grudnia 2022, 18:08

21.12.2022
Prog: 25.50 ng/ml
Bhcg: 1140 mIu/ml
Przyrost 66%
☹️

Nie mam nawet siły płakać..
Pocieszałam się przez chwilę dobrym progiem, ale doczytałam właśnie, że Besins wychodzi we we krwi,a łykałam tabletkę jakieś 14h przed badaniem.. także tego.. 😪


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 grudnia 2022, 18:31

małaU piszę, bo czuję, że zwariuję 4 stycznia 2018, 21:45

Zaczął się kolejny cykl.. Mam nadzieję, że ostatni przed naszym kolejnym podejściem.. Mam nadzieję, że obłożę się borowiną i stanie się tak jak w poprzednich dwóch cyklach i cykl będzie normalny..

Rozwiązało się również ostatnio kilka spraw z różnych dziedzin naszego życia.. Jeżeli miałam kiedykolwiek jakiekolwiek blokady psychiczne to teraz nie powinnam ich mieć:-D

Kolejne ulubione pamiętniki stają się fioletowe.. Czuję, że kilka jest już blisko.. Chciałabym, żeby wszystkie ulubione stały się tymi fioletowym.. Takie noworoczne życzenia ;-)

Mam też ostatnio takie przemyślenia jak bardzo zmieniła się moja osobowość podczas naszych starań:
Kiedyś myślałam, że niepłodność to mit, który nie będzie Nas dotyczył..
Kiedyś myślałam, że niepłodność dotyka ludzi grubo po 45 roku życia, którzy w swoim wieku rozrodczym mieli inne rozrywki i priorytety a teraz marudzą..
Kiedyś nie wiedziałam że istnieją poważne, wrodzone wady macicy..
Kiedyś myślałam, że in vitro to "dziecko na zamówienie" dla ludzi w/w..
Kiedyś pewnie wypowiadałam swoje opinie.. W wielu sprawach na szali stawało czarne i białe..
Tak bardzo się myliłam i w tak brutalny sposób życie mnie nauczyło pokory.. Dzisiaj kiedy ktoś mnie pyta o zdanie na temat pewnych spraw nie oceniam już tak kategorycznie.. Staram się w ogóle nie oceniać.. Staram się nie wypowiadać w sprawach, które mnie nie dotyczą.. Dziś już wiem, że ocenić sytuację mogą tylko Ci, których sytuacja dotyczy, a inni nie mają do tego prawa.. Bo jak syty ma zrozumieć głodnego?
To cenna i najboleśniejsza lekcja jaką dostałam od życia..

Emocjonalny wrak czlowieka...

No i dostalam @ ! masakra czekac teraz na wizyte. W sylwestra dowiedzialam sie ze moja przyjaciółka jest w ciazy, zalamka,cisza... i gratulacje zlozone wydusilam... cieszę sie, ale czemu nie ja?!moze po operacji zajde...
Nadzieja matka glupich... ale musze z M wierzyć ze i dla nas jest...ostatnio zauwazylam, zemoj M spoglada na mnie,ale ze smutkiem... tez jest zdolowany.

W tej chwili dla mnie nie sa wazne pieniadze ktore wydajemy, lecz chec posiadania dziecka,malej istotki ktora bedziemy kochac, troszczyc sie, bedzie naszym oczkiem w glowie. Caly czas zastanawiamy sie czy u nas w zyciu cos sie zmieni w najblizszym czasie , czy zostaniemy sami.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 stycznia 2018, 07:02

Emocjonalny wrak czlowieka...

No i dostalam @ !masakra czekac teraz na wizyte. W sylwestra dowiedzialam sie ze moja przyjaciółka jest w ciazy, zalamka cisza... i gratulacje zlozone wydusilam... cieszę sie, ale czemu nie ja?!moze po operacji zajde...
Nadzieja matka glupich... ale musze z M wierzyć ze i dla nas jest...ostatnio zauwazylam, zemoj M spoglada na mnie,ale ze smutkiem... tez jest zdolowany.

W tej chwili dla mnie nie sa wazne pieniadze ktorw wydajemy lecz chec posiadania dziecka,malej istotki ktora bedziemy kochac, troszczyc sie, bedzie naszym oczkiem w glowie. Caly czas zastanawiamy sie czy u nas w zyciu cos sie zmieni w najblizszym czasie , czy zostaniemy sami.

I tydzień zleciał. Zaczynamy 6 tydzień. Wizytę umówiłam na 19 stycznia. Żeby było już coś widać. To jeszcze dwa tygodnie. Nie wiem jak wytrzymam. Czuję się naprawdę dobrze. Tylko piersi bolą, że aż w nocy się budzę. Jutro chyba zrobię kontrolną betę. To będzie moja pierwsza beta w życiu.

Nie wiem co się ze mną dzieje...
Przedwczoraj koło 16 zaczęłam lekko plamić - nic dziwnego, zwykłe brunatne plamienie.
Wczoraj zaznaczyłam miesiączkę, chociaż krwawienie leciutkie więcej brunatnej krwi.

Co najdziwniejsze, w tej krwi pełno skrzepów i jakiejś tkanki dużej, nie wiem czy to endometrium czy co? Ale takie wielkie kawały...pierwszy raz takie coś u siebie widzę.
Dzisiaj niby 2 dc a mam plamienia tylko. O co chodzi??? :(

Ponad 3h jazdy, żeby pobrać krew w 2 minuty. No cóż, mamy to odhaczone, teraz pamiętać zadzwonić 8 lutego do przychodni, żeby lekarz zabrał moje wyniki na wizytę 10tego.. Ciekawe co tam wyjdzie. Na początku lutego zrobię badania i wybiorę się też do endokrynloga, zobaczymy jak się tam ma moja tarczyca.

Już tylko 19 dni danazolu :D

35 tydzien 4 dzien


Ciezej i ciezej niestetyz. Czekam z niecierpliwoscia konca, ale cale szczescie 15 stycznia mam wizyte z ustaleniem juz terminu CC, wiec chociaz bede dokladnie wiedziala kiedy malenka pojawi sie na swiecie.

Remont pokoju zakonczony, jeszcze pozostalo przyklejenie naklejek, ktore bedzie dzisiaj :D
wszystko naszykowane, torby spakowane, obecnie juz tylko odliczanie i oczekiwanie.

Niestety z moim samopoczuciem kiepsko. Wszystko po kolei mi siada. Krew z noa leje sie strumieniami, brzuch ciagle twardy i boli - najgorzej po nocy, krzyz ledwo utrzymuje cialo wieloryba... Do tego dretwienie palcow u dloni, rano wcale czucia nie mam, pozniej ciut lepiej, ale nadal nie jest dobrze. Niestety poprzednia ciaze tez bardzo ciezko przechodzilam, wiec bardzo zazdroszcze mamuska, ktore maja lekkie i przyjemne ciaze, bez problemow i czuja sie tylko ociezale. Ale cale szczescie to juz blizej niz dalej, juz ie nie moge doczekac mojego malenstwa.

Imie nadal pozostaje to samo LAYLA :*

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)